Jump to content

Nadopiekuńczy rodzice


x_alex

Recommended Posts

Posted

Cześć. Mam spory problem z rodzicami i potrzebuję pomocy. Wiem, że niektórzy mają gorzej ode mnie i nie narzekają, ale ja mam zbyt zniszczoną psychikę, by móc to dłużej znosić. 

Moi rodzice od paru lat mnie kontrolują i sprawdzają. Mam w domu założone kamery i podsłuch. Znają każdy mój ruch. Sprawdzają mi telefon (teraz rzadziej się to zdarza, lecz chociażby 2 lata temu potrafili codziennie przeszukiwać zawartość mojej komórki). Nie mam ani odrobiny prywatności, ani nawet własnego pokoju. Narzekają na mnie, że nic nie robię w domu, ale nie chcą wziąć moich zaburzeń psychicznych na poważnie, tylko na mnie krzyczą. Urojenia, katatonia, dysforia, stany lękowe, skłonności samobójcze i wszystkie inne moje problemy wrzucają do szuflady "ubzdurałaś sobie". Tysiące razy mówiłam, aby zaprowadzili mnie na leczenie, bo dziwne rzeczy się w mojej głowie dzieją, a oni nic. Tylko wyżej wspomniane "ubzdurałaś sobie". Ja naprawdę chcę być normalnym człowiekiem, nie chcę nikogo krzywdzić. Sterują mną jak jakąś marionetką. Próbują mi narzucić, co mam robić w życiu. Nawet chcą mi szkołę i profil wybrać. Mam plany, by iść do liceum 130 km stąd (w tym mieście również mieszka mój luby), do klasy o profilu biologiczno-chemicznym. Ale nie, bo mam iść do szkoły gdzieś w okolicy i o profilu humanistycznym, "bo to się przyda". Nie obchodzi mnie, że "to się przyda", ale chcę robić to, co lubię. Odkąd dowiedzieli się, że jestem w związku na odległość, a poznałam swoją miłość przez internet, zaczęli mi robić afery i mnie jeszcze bardziej kontrolować. Raz się z nim spotkałam, za co dostałam lanie. Nie pozwalają mi się z nim spotykać, tłumacząc się tym, że go nie znają. Gdy padnie z mojej strony propozycja, abyśmy się spotkali i w końcu rodzice poznali mojego chłopaka, to wielki sprzeciw, w sumie nie wiem czemu. Roztrząsają każdą błahostkę, jakby to było coś strasznego. Latami potrafią mi wypominać błędy. Uważają, że zupełnie nie przejmuję się ich zdaniem i zawsze robię po swojemu. Ostatnio dostałam lanie z błahego powodu. Mianowicie - obcięłam włosy. Gdybym zrobiła sobie tatuaż, czy wykonała inną trwałą modyfikację swojego ciała, mieliby prawo być na mnie źli. Chcę, żeby w końcu przestali mnie za wszystko ganić. To mentalnie wyczerpujące. Dodam jeszcze, że moje życie towarzyskie praktycznie nie istnieje. Mam jedną osobę, którą mogę nazwać przyjaciółką. Poza nią nie mam nawet specjalnie znajomych, każdy ode mnie stroni jak od ognia. Dlaczego tak robią? Co mogę na to zaradzić? 

 

Proszę nie pisać niczego niewnoszących odpowiedzi, np. "Porozmawiaj z nimi". Naprawdę, setki tysięcy razy próbowałam z nimi rozmawiać, ale zawsze mieli swoją rację i nawet nie chcieli mnie wysłuchać. Z tymi ludźmi nie da się rozmawiać. 

Link to comment
Shady-Lane90
Posted
29 minut temu, x_alex napisał:

Tysiące razy mówiłam, aby zaprowadzili mnie na leczenie, bo dziwne rzeczy się w mojej głowie dzieją, a oni nic.

Zadzwoń na jakąś niebieską linię dla młodzieży, lub zgłoś się do ośrodka zdrowia psychicznego, psychologia, psychiatry - wizyty są darmowe, a lekarz Cię przyjmie. Wystarczy, ze powiesz, jaką masz sytuację. Nie ma sensu niczego odwlekać. Powinnaś szukać pomocy. Możesz też zwrócić się do ośrodka pomocy społecznej, albo pedagoga szkolnego i tam też uzyskasz pomoc. 

Link to comment
Posted
3 minuty temu, Shady-Lane90 napisał:

Zadzwoń na jakąś niebieską linię dla młodzieży, lub zgłoś się do ośrodka zdrowia psychicznego, psychologia, psychiatry - wizyty są darmowe, a lekarz Cię przyjmie. Wystarczy, ze powiesz, jaką masz sytuację. Nie ma sensu niczego odwlekać. Powinnaś szukać pomocy. Możesz też zwrócić się do ośrodka pomocy społecznej, albo pedagoga szkolnego i tam też uzyskasz pomoc. 

Wiesz, chciałabym, ale boję się tego. Boję się konsekwencji. Znasz jakąś stronę po polsku (bo napotkałam już podobną w języku angielskim), gdzie można anonimowo uzyskać fachową pomoc?

Link to comment
Shady-Lane90
Posted

http://samobojstwo.pl/

Na tej stronie masz odnośniki do kilku "miejsc", w których powinnaś się czegoś dowiedzieć, uzyskać pomoc. Jeśli potrzebujesz też jakiejś rozmowy, śmiało możesz napisać do mnie wiadomość prywatną. 

Link to comment
Posted

Masz dziwnych rodziców. Zupełnie nie wiem, co może być przyczyną ich takiego walniętego postępowania. Z jednej strony widać, że boją się, że stracą kontrolę nad Tobą, z drugiej, że zupełnie nie radzą sobie w kontakcie z Tobą i gdzieś wcześniej coś im umknęło.

Cały ten klosz, jaki rozpostarli nad Tobą jest usprawiedliwieniem dla nich tego, że inaczej nie potrafią się z Tobą porozumieć.

Nie mogę Ci doradzić ucieczki, ale jeśli masz dalszą rodzinę, proponuję nawiązać kontakt.

Link to comment
Posted

Z tego co napisałaś, przypuszczam, że problemy psychicznych nabawiłaś się właśnie przez własnych rodziców.Inwigilacja ze strony rodziców, która nabiera paranoi.Nie można sobie pozwolić, aby ktoś sterował naszym życiem.Owszem, zawsze warto słuchać rad ze strony bliskich, ale to co piszesz jest zwykłą tyranią i pozbawieniem własnego dziecka wolności.Skoro nie chcieli Cię wysłuchać, widać jak interesuje ich Twoje zdanie.Nie wiem ile masz lat, ale na Twoim miejscu skontaktowałbym się z kimś na kim możesz polegać oraz będzie w stanie Ci pomóc.

Ewentualnie będziesz musiała poczekać do 18 roku życia i dopiero wtedy postawić rodzicom opór oraz wyprowadzić się od nich, co wiążę się z znalezieniem pracy i rozpoczęciem dorosłego życia, co wcale łatwe nie jest.

Link to comment
michaelowax3
Posted

Tego już nie można nazwać troską.. Jakkolwiek to nie zabrzmi dałaś im jakieś powody aby tacy stali się względem Ciebie?

Jednak nie usprawiedliwia nic takiego zachowania moim zdaniem. Powinnaś poszukać gdzieś pomocy na własną rękę. Psycholog szkolny, jakaś inna rodzina, cokolwiek? Musisz komuś o tym opowiedzieć bo tak nie może być dłużej. Co do wyboru szkoły i innych takich jak najbardziej Ty powinnaś o tym decydować a nie Twoi rodzice. Masz prawo żyć jak chcesz oczywiście w granicach rozsądku...ale widać, że rodzice za wszelką cenę chcą Ci to utrudnić. 

17 godzin temu, x_alex napisał:

 Dlaczego tak robią? Co mogę na to zaradzić? 

Lepiej jest mieć jedną przyjaciółkę ale wierną niż stado fałszywych ludzi którzy Cię zostawią w najmniej odpowiednim momencie. Poza tym... pójście do nowej szkoły może równać się z poznaniem nowych znajomych więc się nie łam. Idą wakacje, po nich pójdziesz do nowej szkoły, wykorzystaj to i potraktuj jak nowy rozdział i zrób wszystko aby było tak jak Ty byś tego chciała. Może Twój chłopak jakoś Ci pomoże jeżeli chodzi o poszukanie pomocy jeżeli sama nie dasz sobie rady. Głowa do góry i choć to trudne nie załamuj się. ;) Poza tym myślę, że gdybyś tylko zmieniła swoje otoczenie to jak najbardziej Twoje nastawienie do wszystkiego zmieniłoby się na pozytywne. Na pewno jesteś zmęczona zachowaniem rodziców i to nie daje Ci spokoju.

Link to comment
Posted

Zdarzyło się coś, po czym Twoi rodzice zaczęli się tak zachowywać? Pewnie mieli jakieś skłonności wcześniej w mniejszym stopniu, ale czy coś się wydarzyło, że od tych paru lat tak Cię kontrolują? 

Najlepiej jakbyś poszła do psychologa..chociażby szkolnego... W zasadzie jeśli dostałaś "lanie" to to podchodzi pod przemoc, więc sprawa trochę dla policji. Poza tym nie powinni Cię tak kontrolować, nie jesteś ich własnością. Owszem, utrzymują Cię, ale Ty również masz swoje prawa, jak każdy człowiek. 

Kwestia liceum - osobiście uważam, że humanistyczne liceum do niczego Ci się nie przyda w dzisiejszych czasach i profil, który sama wybrałaś jest lepszy. Jednakże może jest tak, że rodzice chcą mieć Cię blisko, by móc bardziej Cię kontrolować. Nic nie dzieje się bez przyczyny i takie zachowanie ze strony Twoich rodziców musi z czegoś wynikać, być może z jakichś traumatycznych doświadczeń, a może ze skłonności despotycznych?

Link to comment
Posted
20 godzin temu, Anarchist napisał:

Ewentualnie będziesz musiała poczekać do 18 roku życia i dopiero wtedy postawić rodzicom opór oraz wyprowadzić się od nich, co wiążę się z znalezieniem pracy i rozpoczęciem dorosłego życia, co wcale łatwe nie jest.

Nieważne, jak ciężko będzie, chciałabym się wyprowadzić jak najszybciej, gdziekolwiek. Trochę jednak mi jeszcze do pełnoletności zostało. Niestety.

21 godzin temu, Anarchist napisał:
2 godziny temu, mw2 napisał:

 Nic nie dzieje się bez przyczyny i takie zachowanie ze strony Twoich rodziców musi z czegoś wynikać, być może z jakichś traumatycznych doświadczeń, a może ze skłonności despotycznych?

 

Skłonności despotycznych z mojej czy ich strony? 

Link to comment
Posted

Oczywiście - z ich strony.

To pamiętasz takie przełomowe zdarzenie?

Link to comment
Posted

Może w najbliższym czasie trzeba będzie się starać aby przyznano Ci alimenty od rodziców, jak znajdziesz sposób żeby z nimi nie mieszkać.

Link to comment
Posted
14 godzin temu, mw2 napisał:

Oczywiście - z ich strony.

To pamiętasz takie przełomowe zdarzenie?

Hm... W sumie to się całe życie ciągnie, ale jak matka zauważyła ślady po mojej drugiej próbie samobójczej(nie wiedziała, która to z kolei, ale jedyna, której pozostałości zauważono)- pocięte nadgarstki, to założyli w domu kamery. Odkąd wiedzą, że jestem w związku, mam jeszcze podsłuch w domu. Kontrolują każdy mój ruch. Nie mam ani odrobiny prywatności, a nawet własnego pokoju.

Link to comment
Posted

Z czego wynikały Twoje próby samobójcze? Chodziłaś potem do psychologa/na terapię?

Wiesz... To wszystko jest powiązane... I być może rodzice robią to wszystko, by "Cię chronić", jednak przemoc jest przestępstwem... Kamer w domu także nie powinno być...

Link to comment
Shady-Lane90
Posted
Godzinę temu, x_alex napisał:

W sumie to się całe życie ciągnie, ale jak matka zauważyła ślady po mojej drugiej próbie samobójczej(nie wiedziała, która to z kolei, ale jedyna, której pozostałości zauważono)- pocięte nadgarstki, to założyli w domu kamery

Nigdy nie zrozumiem rodziców, którzy widząc, że ich dziecko ma jakieś problemy - terroryzują je, zamiast mu pomóc. Sami powinni Cię zaprowadzić do specjalisty i szukać dla Ciebie pomocy, nim zrobisz coś, dzięki czemu skutecznie odbierzesz sobie życie. 

Zacznij działać na własną rękę. Widać, ze potrzebujesz kogoś, kto w pewnym sensie wyprowadzi Cię na prostą. Powiedz komuś co się dzieje w Twoim domu. Dalszej rodzinie, albo tak jak pisałam wcześniej - pedagog, psycholog, psychiatra. Lub naprawdę zadzwoń na jakąś infolinię dla młodzieży. Tam nikt Cię negatywnie nie oceni i postara Ci się doradzić. My tu możemy sobie popisać co tam myślimy, ale nikt z nas w pełni nie będzie w stanie dać Ci tego, czego oczekujesz i potrzebujesz - prawdziwej pomocy i wsparcia. 

Link to comment
Posted
3 minuty temu, mw2 napisał:

Z czego wynikały Twoje próby samobójcze? Chodziłaś potem do psychologa/na terapię?

Wiesz... To wszystko jest powiązane... I być może rodzice robią to wszystko, by "Cię chronić", jednak przemoc jest przestępstwem... Kamer w domu także nie powinno być...

Nie radziłam sobie z życiem. Sytuacja w domu i brak pomocy jeszcze pogarszały mój stan. W dodatku mieszkam z babcią, która też mnie szpieguje, ale nie w taki sposób. Gdziekolwiek wyjdę, od razu mnie szuka. Nawet potrafi przyjść do mojej szkoły i wypytywać o mnie innych uczniów. Nie, nie chodziłam nigdzie. A szkoda, bo mogłabym być w sumie normalnym człowiekiem.

Może masz rację. Ale niczego nie mogę potwierdzić. Owszem, przemoc bowiem nie ogranicza się tylko do tej fizycznej, ale też werbalnej, która u mnie jest wręcz codziennością. 

 

Link to comment
Posted

Generalnie zgadzam się z Shady-Lane, powinnaś szukać u kogoś pomocy. Rozumiem, że napisałaś na forum, ale potrzebujesz kogoś, kto będzie mógł pomóc Ci bardziej namacalnie i będzie bliżej Ciebie w sensie fizycznym, by móc zainterweniować. 

Musisz zrozumieć, że zachowania Twoich rodziców nie można w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać. To, co robią jest niezgodne z prawem. Wiem, że to ciężkie, bo pomimo tego wszystkiego to nadal są Twoi rodzice, ale znęcanie się nad własnym dzieckiem nie jest przejawem ani nadopiekuńczości ani tym bardziej miłości rodzicielskiej.

Ile brakuje Ci do uzyskania pełnoletniości?

Powinnaś zgłosić się do kogoś - psychologa najlepiej. Ale jeśli Cię pobiją, to iść także do lekarza na obdukcję, a potem być może do radcy prawnego. 

Czy masz kogoś w rodzinie, kogo lubisz, a kto mógłby Cię przygarnąć?

Link to comment
Posted
Godzinę temu, mw2 napisał:

Generalnie zgadzam się z Shady-Lane, powinnaś szukać u kogoś pomocy. Rozumiem, że napisałaś na forum, ale potrzebujesz kogoś, kto będzie mógł pomóc Ci bardziej namacalnie i będzie bliżej Ciebie w sensie fizycznym, by móc zainterweniować. 

Musisz zrozumieć, że zachowania Twoich rodziców nie można w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać. To, co robią jest niezgodne z prawem. Wiem, że to ciężkie, bo pomimo tego wszystkiego to nadal są Twoi rodzice, ale znęcanie się nad własnym dzieckiem nie jest przejawem ani nadopiekuńczości ani tym bardziej miłości rodzicielskiej.

Ile brakuje Ci do uzyskania pełnoletniości?

Powinnaś zgłosić się do kogoś - psychologa najlepiej. Ale jeśli Cię pobiją, to iść także do lekarza na obdukcję, a potem być może do radcy prawnego. 

Czy masz kogoś w rodzinie, kogo lubisz, a kto mógłby Cię przygarnąć?

Napisałam na forum, bo nie mam się za bardzo do kogo zwrócić. Nie mam zbytnio nikogo gdzieś blisko. Lania nie dostaję jakoś masakrycznie często, częściej to się zdarzało, jak byłam dzieckiem. Przez ostatnie trzy lata może raz to się zdarzyło, może dwa. 

Zdaję sobie z tego sprawę, ale jestem nauczona milczenia. Nie mówię osobom postronnym zbyt wiele o swoich problemach. Lecz tutaj jestem w pewien sposób anonimowa, raczej nie ma tu nikogo, kto mógłby mnie znać. 

Do pełnoletności zostały mi 3 lata i  trochę ponad 9 miesięcy.

Nie wiem, czy byłoby to dobre rozwiązanie, nie chcę narobić sobie większych problemów. 

Niezbyt. Z dalszą rodziną nie mam jakichś bliskich relacji, jedynie z kuzynką utrzymuję kontakt. W sumie to mogłaby mnie przygarnąć, ale jest trochę zapracowana, ponadto nie mieszka zupełnie sama, nie chcę jej robić problemu. 

Link to comment
Posted

Prawie 4 lata to długo... aż za długo by móc przeczekać..
 

28 minut temu, x_alex napisał:

Zdaję sobie z tego sprawę, ale jestem nauczona milczenia. Nie mówię osobom postronnym zbyt wiele o swoich problemach. Lecz tutaj jestem w pewien sposób anonimowa, raczej nie ma tu nikogo, kto mógłby mnie znać. 

Doskonale to rozumiem... dlatego teraz powinnaś znaleźć jakiegoś psychologa. A skoro Twoi rodzice nie chcą abyś odebrała sobie życie, to może nawet potraktują taką Twoją myśl jako przejaw dojrzałości, a na sesjach porozmawiasz ze specjalistą, który odpowiednio ukierunkuje Twoje postępowanie i pomoże jakoś z tego wszystkie wybrnąć. Pamiętaj, że to Twoje życie i musisz o nie zawalczyć. 

Ucieczka z domu w tym wieku to najgorsze, co możesz zrobić. Chociaż czasem takie drastyczne środki pomagają. Twoja kuzynka ile ma lat?

Link to comment
Posted
O 24.06.2017 at 17:29, mw2 napisał:

Prawie 4 lata to długo... aż za długo by móc przeczekać..
 

Doskonale to rozumiem... dlatego teraz powinnaś znaleźć jakiegoś psychologa. A skoro Twoi rodzice nie chcą abyś odebrała sobie życie, to może nawet potraktują taką Twoją myśl jako przejaw dojrzałości, a na sesjach porozmawiasz ze specjalistą, który odpowiednio ukierunkuje Twoje postępowanie i pomoże jakoś z tego wszystkie wybrnąć. Pamiętaj, że to Twoje życie i musisz o nie zawalczyć. 

Ucieczka z domu w tym wieku to najgorsze, co możesz zrobić. Chociaż czasem takie drastyczne środki pomagają. Twoja kuzynka ile ma lat?

Nie wiem, czy nie chcą. Niewykluczone, że chcą, ale posiadanie jeszcze żywej służącej trochę przysłania tę myśl. Wątpię. Nie umiem z nimi nawet rozmawiać. Co mówiłam, żeby mnie umówili do psychologa, na jakieś terapie czy coś - odpowiedź zawsze taka sama: "Nic ci nie jest, ubzdurałaś sobie". No muszę, ale ciężko o to mając jednocześnie związane ręce i nóż na gardle. Nie znam życia poza domem. Nie znam życia za bardzo, moje życie towarzyskie praktycznie nie istnieje. 

Niestety czasami to jedyne wyjście. Moja kuzynka ma 25 lat. 

 

Link to comment
Posted

Może zmień taktykę? Każdy powinien robić tak, jak uważa to za stosowne i postępować zgodnie z własnymi przekonaniami, ale czasami trzeba ustąpić, by mieć święty spokój. Masz dopiero 14 lat i rodzice pewnie są przekonani o tym, że powinni za Ciebie decydować dla Twojego "dobra" ale to nie powinno tak być - a w Twoim przypadku jest to zbyt bardzo nasilone..

Nie miałam nigdy takich problemów jak Ty, ale miałam jakieś tam poważne konflikty z rodzicami. I przez pewien okres po prostu nie mówiłam im całej prawdy, a nawet szłam na ustępstwa, by dali mi święty spokój.

Link to comment
Posted
5 minut temu, mw2 napisał:

Może zmień taktykę? Każdy powinien robić tak, jak uważa to za stosowne i postępować zgodnie z własnymi przekonaniami, ale czasami trzeba ustąpić, by mieć święty spokój. Masz dopiero 14 lat i rodzice pewnie są przekonani o tym, że powinni za Ciebie decydować dla Twojego "dobra" ale to nie powinno tak być - a w Twoim przypadku jest to zbyt bardzo nasilone..

Wiesz, chyba żaden sposób nie jest dobry. Całe życie szłam na ustępstwa, żeby mi tylko dali spokój, źle. Zaczęłam walczyć o swoje - jeszcze gorzej. Nie wiem już, czego mam się złapać. 

Link to comment
Posted

Przede wszystkim musisz, tak jak już wcześniej pisano tutaj, skontaktować się z psychologiem bądź innym specjalistą. On naprawdę jest w stanie Ci pomóc i powiedzieć, jak masz postępować. My tutaj możemy podawać Tobie różne rozwiązania, ale nie znamy do końca problemu czy Twoich relacji z rodzicami. 

Na jakie ustępstwa szłaś? W ogóle... jak to było z tym, że zamontowali kamery? Powiedzieli Ci o tym w jakiś szczególny sposób? Może opisz, jakich słów używają, gdy rozmawiają z Tobą , jaki jest ton ich głosu?
I jeśli miałabyś ocenić swoich rodziców - czy któryś z nich jest bardziej przychylny Tobie, czy też oboje są konsekwentni i pewni swoich racji?

Link to comment
Shady-Lane90
Posted
25 minut temu, mw2 napisał:

Przede wszystkim musisz, tak jak już wcześniej pisano tutaj, skontaktować się z psychologiem bądź innym specjalistą. On naprawdę jest w stanie Ci pomóc i powiedzieć, jak masz postępować. My tutaj możemy podawać Tobie różne rozwiązania, ale nie znamy do końca problemu czy Twoich relacji z rodzicami. 

Odnoszę wrażenie, ze nasze rady niestety nie trafiają do autorki tego tematu. Wielka szkoda. 

Nie jesteśmy chyba w stanie pomóc w żaden inny sposób. Nikt z nas nie jest na miejscu, nie jest wykwalifikowanym specjalistą. Nie da się pomóc, jeśli ktoś sam nie chce wziąć spraw w swoje ręce. Niestety. 

Link to comment
michaelowax3
Posted
2 godziny temu, x_alex napisał:

Nie umiem z nimi nawet rozmawiać. Co mówiłam, żeby mnie umówili do psychologa, na jakieś terapie czy coś - odpowiedź zawsze taka sama: "Nic ci nie jest, ubzdurałaś sobie".

To trzeba się nauczyć rozmawiać. To nic trudnego a tak się właśnie załatwia sprawy. No i skoro oni nie chcą Cię zapisać to sama poszukaj pomocy na własną rękę. Siedzisz w internecie to wpisz i znajdź informację na temat tego gdzie możesz zgłosić się po pomoc. 

To prawda, że ucieczka jest złym rozwiązaniem. Znam to z autopsji i to wcale nie pomoże a pogorszy sprawę. Napisało Ci w temacie wiele osób abyś zgłosiła się gdzieś po pomoc i to jest jedyne dla Ciebie dobre rozwiązanie. Niemniej jednak dalsza rozmowa na ten temat dla mnie jest zbędna bo dostałaś w pewnym sensie pomoc na Twój problem. Bez odbioru. :) 

Link to comment
Posted
1 minutę temu, Shady-Lane90 napisał:

Odnoszę wrażenie, ze nasze rady niestety nie trafiają do autorki tego tematu. Wielka szkoda. 

Nie jesteśmy chyba w stanie pomóc w żaden inny sposób. Nikt z nas nie jest na miejscu, nie jest wykwalifikowanym specjalistą. Nie da się pomóc, jeśli ktoś sam nie chce wziąć spraw w swoje ręce. Niestety. 

Zgadzam się z Tobą... Ale też rozumiem, że jest jeszcze bardzo młoda i trudno podjąć taką decyzję i zwierzać się komuś face to face o swoich problemach rodzinnych, jednak psycholodzy wiedzą, jakie ludzie mogą mieć problemy i wiedzą, jak odpowiednio postępować i ukierunkować taką osobę. Przede wszystkim autorka powinna zrozumieć, że to nie jest jej wina i że nie ma się czego wstydzić... taka pomoc psychologa prawdopodobnie tylko jej pomoże, nie pogorszy tym swojej sytuacji.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Celt
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      @Gloria Ale sam w sobie już jestem alertem, jeśli wszystko zbierzemy do kupy. Jeśli nie widziałem do tej pory np spojrzeń.  Tylko nie mam gdzie poznawać młodszych, gdyż na studia nie chodzę, dzienne i zaoczne. Zauważyłem, że dużo właśnie młodszych dziewczyn mało coś od siebie daje; prowadzi tak rozmowę bym ją prowadził i ciągle dawał. Facet introwertyk ma o wiele gorzej w tych sprawach.
    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    4 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up