Jump to content

Rzeźba/rzeźbiarstwo


WszyscyZginiemy

Recommended Posts

WszyscyZginiemy

...temat powstał jako mój akt buntu! Brzmi źle, jednak mi było jeszcze gorzej gdy wpisując w forumową szukajkę "rzeźba", wyskakiwały mi tematy powiązane w największej mierze z siłownią, suplementami ogólnie rzeźbieniem, ale ciała. Hasło "rzeźbiarstwo" z kolei straszyło owalno-okrągłym, okrągło-owalnym zerem.

Szczerze mówiąc, będzie to trochę takie z mojej strony "nie znam się, ale/to się wypowiem", jednak rzeźbiarstwo jako dyscyplina sztuki ostatnio zaczęło mnie interesować, więc mam szansę szybko nadrobić niewiedze. Do niedawna kończyło się dla mnie dla Berninim, a teraz odkrywam coraz to nowszych twórców i wśród nich przebieram, czy to zawieszając oko na świetnym wykonaniu, czy na czymś co po prostu do mnie przemawia (niedosłownie, tym razem). Z ostatnich znalezisk przypadły mi do gustu prace Demetza, Klimscha, Barnarda, czy Fobera. W tym miejscu pytanie do Was, jacy rzeźbiarze przypadli Wam kiedyś do gustu? Czy macie rzeźby, które zmusiły Was aby dłużej na nich zawiesić oko, albo nawet do jakiejś refleksji? Co sądzicie o rzeźbiarstwie ogólnie? Jakie uczucia wywołuje w Was obcowanie z tym typem sztuki? Podstawową, bardziej zaawansowaną, ciekawostkami o rzeźbiarstwie też nie pogardzę!

be321e3943efce0ce32f1554b3025a3f.jpg6c1b93118da4167e3e9c602e4edb38b2.jpg

trochę o Demetzie.

cb1fe9d5181aa4268b49f0b3c998b572.jpg

próbka twórczości Fobera, osobiście podoba mi się bardzo również jego "kuszenie pewnego świętego", mimo albo właśnie dzięki wyjątkowej prostocie (?).

Link to comment

Przyznam bez bicia, że nie siedzę w temacie rzeźby zbyt głęboko i zdecydowanie należy ona do tych sztuk wizualnych, z którymi mam mniejszy kontakt - "na żywo" ograniczający się w zasadzie do podziwiania pomników i [płasko]rzeźb, którymi hojnie ozdobione są kamienice mojego miasta. Jedno jest jednak pewne - zdecydowanie jestem fanką klasycyzmu ^______^ Kompletnie nie przemawiają do mnie abstrakcyjne i mam wrażenie, że na siłę udziwnione dzieła współczesnych twórców, ich brak tradycyjnie rozumianej harmonii, asymetria, kanciastość i symbolika tak głęboka, że bez uprzedniego wyjaśnienia autora, co miał na myśli jej zrozumienie jest niemożliwe [do diabła, o co może chodzić chociażby w zaprezentowanej na ostatnim zdjęciu "próbce twórczości Fobera"?]. Patrzenie na te potworki sprawia mi niemal fizyczny ból, jest zbliżone do wrażenia, jakie wywołuje zgrzyt widelca o talerz albo przeciąganie paznokciami po tablicy - podobne odczucia wzbudza jednak u mnie cała sztuka współczesna.

Sama rzeźba jako taka jest jak najbardziej "ok", ze względu na jej trójwymiarowość powiedziałabym nawet, że potrafi być ciekawsza niż cieszące się od niej większą popularnością, ograniczone do dwóch wymiarów kierunki sztuki - malarstwo czy grafika. To jednak także w pewnym stopniu jej wada, o ile zamieszczane w albumach czy Internecie reprodukcje potrafią dać całkiem dobre wyobrażenie danego obrazu czy rysunku, o tyle w przypadku rzeźby zdecydowanie więcej gubi się po drodze. Muszę również przyznać, że dzieła należące do tego gatunku sztuki mają w sobie coś mimowolnie niepokojącego.

O 11.05.2017 at 13:37, WszyscyZginiemy napisał:

Czy macie rzeźby, które zmusiły Was aby dłużej na nich zawiesić oko, albo nawet do jakiejś refleksji?

Owszem, przychodzi mi w tym momencie kilka do głowy, niestety żadna absolutnie nie nadaje się do wstawienia na forum młodzieżowe :P 

Link to comment
WszyscyZginiemy
O 13.05.2017 at 13:33, Kerosine napisał:
O 11.05.2017 at 13:37, WszyscyZginiemy napisał:

Czy macie rzeźby, które zmusiły Was aby dłużej na nich zawiesić oko, albo nawet do jakiejś refleksji?

Owszem, przychodzi mi w tym momencie kilka do głowy, niestety żadna absolutnie nie nadaje się do wstawienia na forum młodzieżowe :P

...czy młodzieżowe tutaj to słowo klucz?

O 13.05.2017 at 13:33, Kerosine napisał:

Kompletnie nie przemawiają do mnie abstrakcyjne i mam wrażenie, że na siłę udziwnione dzieła współczesnych twórców, ich brak tradycyjnie rozumianej harmonii, asymetria, kanciastość i symbolika tak głęboka, że bez uprzedniego wyjaśnienia autora, co miał na myśli jej zrozumienie jest niemożliwe [do diabła, o co może chodzić chociażby w zaprezentowanej na ostatnim zdjęciu "próbce twórczości Fobera"?]. Patrzenie na te potworki sprawia mi niemal fizyczny ból, jest zbliżone do wrażenia, jakie wywołuje zgrzyt widelca o talerz albo przeciąganie paznokciami po tablicy - podobne odczucia wzbudza jednak u mnie cała sztuka współczesna.

Akurat w przypadku bardzo symbolicznych dzieł ich nieoczywistość jest tym co mnie w nich pociąga. Fakt, że mogę sobie pogdybać, wyprowadzać jakieś własne teorie w dowolnym kierunku, a potem konfrontować z tym co autor miał na myśli. W podanym dziele, oprócz tego że ujęło mnie ono samo w sobie, zaskoczyło mnie to jak błędna była moja interpretacja. Mimo, że to Fober i mogłam się spodziewać takiego obrotu spraw, uniknąć zapędzenia się w niewłaściwym kierunku od razu zakładając kontekst religijny. Zamiast widzieć zgodnie z tytułem "Piety", Matki Boskiej cierpiącej nad ciałem martwego Chrystusa, coś mi bardziej sugerowało, że to beznamiętnie przyglądająca się kobieta konającemu mężczyźnie - a nuż to ona była nawet sprawczynią jego odejścia na tamtą stronę? Trucicielką, która zabiła kochanka albo małżonka z zimną krwią. No cóż... tak jednak nie jest.

Mi również do niedawna było zupełnie nie po drodze ze sztuką współczesną w ogóle, jednak powoli przekonuję się do coraz to innych jej przejawów.

Jeśli abstrakcja nie, to może (hiper)realizm?

indie_wystawa_650_04.jpeg

2-hyper-realistic-sculptures-by-sam-jink

w wykonaniu Sama Jinksa.

Link to comment
12 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

...czy młodzieżowe tutaj to słowo klucz?

Masz rację, nie do końca, ostatecznie zapis, o jaki mi chodzi można znaleźć również na forach skierowanych do ogółu użytkowników [co nie zmienia faktu, że jego celem jest właśnie ochrona nieletnich]. W każdym razie, jak mówi punkt piąty paragrafu trzeciego regulaminu, na forum zabrania się umieszczania materiałów o treści pornograficznej =)

12 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

Akurat w przypadku bardzo symbolicznych dzieł ich nieoczywistość jest tym co mnie w nich pociąga.

Mnie nie, ze względu na swój bardzo dosłowny [ale też powierzchowny] sposób postrzegania rzeczywistości nie jestem w stanie przebić się przez ich warstwę symboliczną i widzę w nich jedynie to, co da się dostrzec patrząc na zewnętrzną powłokę. Poza tym odczuwam wręcz organiczną potrzebę, aby świat wokół był dla mnie w pełni jasny i zrozumiały, pozbawiony wprowadzających mniejszy lub większy chaos niedopowiedzeń [ale o tym już pewnie doskonale wiesz]. 

12 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

W podanym dziele, oprócz tego że ujęło mnie ono samo w sobie, zaskoczyło mnie to jak błędna była moja interpretacja. Mimo, że to Fober i mogłam się spodziewać takiego obrotu spraw, uniknąć zapędzenia się w niewłaściwym kierunku od razu zakładając kontekst religijny. Zamiast widzieć zgodnie z tytułem "Piety", Matki Boskiej cierpiącej nad ciałem martwego Chrystusa, coś mi bardziej sugerowało, że to beznamiętnie przyglądająca się kobieta konającemu mężczyźnie - a nuż to ona była nawet sprawczynią jego odejścia na tamtą stronę? Trucicielką, która zabiła kochanka albo małżonka z zimną krwią. No cóż... tak jednak nie jest.

Również postawiłabym prędzej na Twoją interpretację, prawdę mówiąc właśnie takie niejasne skojarzenie kołatało się w mojej głowie gdy przyglądałam się temu dziełu próbując rozkminić, o co też może w nim chodzić. Niemniej postać Chrystusa również przyszła mi na myśl [głównie dzięki charakterystycznej przepasce biodrowej, w której "dla przyzwoitości" jest przedstawiany wisząc na krzyżu] - jednak Jezus z obciętą głową? Nie, to nie może być On... Swoją drogą, czy ukazanie Matki Boskiej nago i z odsłoniętymi piersiami ma jakiś głębszy sens czy stanowi jedynie prowokację? I o co chodzi z tym białym pasem ciągnącym się przez 3/4 jej sylwetki?

Muszę jednak przyznać, że teraz gdy wiem już, jakim tropem podążać, początkowo niezrozumiałe i przez to w sporej mierze... nudne dzieło autentycznie zaczyna wydawać mi się intrygujące [choć pewnie w dużym stopniu także dlatego, że zwyczajnie lubię religijne motywy].

13 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

Jeśli abstrakcja nie, to może (hiper)realizm?

Uwielbiam ten styl, ale tylko w wersji dwuwymiarowej [wykonane ołówkiem rysunki wyglądające niczym zdjęcia, yaaay!] - jako rzeźba niezbyt mnie przekonuje ;) 

Link to comment
WszyscyZginiemy
Godzinę temu, Kerosine napisał:
17 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

Jeśli abstrakcja nie, to może (hiper)realizm?

Uwielbiam ten styl, ale tylko w wersji dwuwymiarowej [wykonane ołówkiem rysunki wyglądające niczym zdjęcia, yaaay!] - jako rzeźba niezbyt mnie przekonuje ;) 

...i często rysowane ze zdjęcia, yaaay! Jestem raczej zwolenniczką rysowania z natury, a jednocześnie dając temu co widzimy możliwość przefiltrowania się przez nasze chore głowy. Takie zdjęcio-podobne twory w 2D są nudne/oczywiste. Z kolei w formie rzeźby - w 3D, mimo swej oczywistości bo wiem, co widzę, są na swój sposób imponujące. Osiągnąć efekt tak bliski rzeczywistości, czasem rzeczywistszy niż owa rzeczywistość - to jest coś!

Godzinę temu, Kerosine napisał:
17 godzin temu, WszyscyZginiemy napisał:

...czy młodzieżowe tutaj to słowo klucz?

Masz rację, nie do końca, ostatecznie zapis, o jaki mi chodzi można znaleźć również na forach skierowanych do ogółu użytkowników [co nie zmienia faktu, że jego celem jest właśnie ochrona nieletnich]. W każdym razie, jak mówi punkt piąty paragrafu trzeciego regulaminu, na forum zabrania się umieszczania materiałów o treści pornograficznej =)

Hm. Czyli urocze rzeźby zdobiące świątynie Lakshmana, czy inne takie z Khajuraho, odpadają? Mimo że tematyka waha się od klasycznej kamasutry, po mój romans z osłem, to są to całkiem niezłe rzeźby. No cóż...

zresztą czy sztuka rzeczywiście może być rozpatrywana jako treść pornograficzna? Mam znowu problemy z definicją, czy definiowaniem.

Link to comment
4 godziny temu, WszyscyZginiemy napisał:

...i często rysowane ze zdjęcia, yaaay!

Fakt, to w pewnym stopniu umniejsza wartość tego typu prac. Jednak wydaje mi się, że słyszałam również o takich artystach tworzących hiperrealistyczne rysunki, którzy obdarzeni są pamięcią fotograficzną i wcale nie potrzebują uciekać się do pomocy zdjęć.

4 godziny temu, WszyscyZginiemy napisał:

Takie zdjęcio-podobne twory w 2D są nudne/oczywiste.

Są absolutnie doskonałe [przynajmniej pod względem technicznym], a nic nie przemawia do mnie tak jak perfekcja =) Choć w tym konkretnym przypadku to kwestia głównie sensoryczna, patrzenie na nie zwyczajnie "robi dobrze" mojemu mózgowi - niezależnie od tego, jak banalne treściowo czy pod względem przesłania nie byłyby takie rysunki.

4 godziny temu, WszyscyZginiemy napisał:

Hm. Czyli urocze rzeźby zdobiące świątynie Lakshmana, czy inne takie z Khajuraho, odpadają?

Niestety. Jednak nie tylko w Indiach należy szukać przykładów tego typu twórczości, osobiście jako pierwsza po przeczytaniu Twojego pytania przyszła mi na myśl pewna renesansowa [?], jak najbardziej europejska rzeźba nieznanego mi niestety autora przedstawiająca odzianą jedynie w kwiatowe ozdoby Wenus robiącą pionowy szpagat... :rolleyes: 

4 godziny temu, WszyscyZginiemy napisał:

zresztą czy sztuka rzeczywiście może być rozpatrywana jako treść pornograficzna? Mam znowu problemy z definicją, czy definiowaniem.

Dlaczego nie mogłaby być? Jedynie dlatego, że jest sztuką, a więc w domyśle - czymś mniej lub bardziej wzniosłym? Przecież również potrafi odwzorowywać [czasem nawet bardzo wiernie] intymne części ciała czy przedstawiać ludzi podczas stosunku, można też jej używać do samozaspokajania się. Jeśli to nie wystarczy, by niektóre dzieła zaliczyć do pornografii to nie wiem.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Godzinę temu, Kerosine napisał:

Jednak wydaje mi się, że słyszałam również o takich artystach tworzących hiperrealistyczne rysunki, którzy obdarzeni są pamięcią fotograficzną i wcale nie potrzebują uciekać się do pomocy zdjęć.

...są tacy. Tacy którzy dostrzegają więcej. Jak jeszcze uczęszczałam na jakieś zajęcia plastyczne, do grupy należała właśnie taka dziewczyna. Może nie tyle z pamięcią fotograficzną(bo tego poświadczyć nie mogę) ale na pewno jej prace można było nazwać fotorealistycznymi. Przyglądanie się kolejnym etapom ich tworzenia, a później oglądanie efektu końcowego było niesamowite! Szczególnie jeśli chodziło nie o te ołówkowe prace, a akrylami.

Godzinę temu, Kerosine napisał:

Są absolutnie doskonałe [przynajmniej pod względem technicznym], a nic nie przemawia do mnie tak jak perfekcja.

...i tylko pod tym względem. Do mnie zwykle perfekcja nie mówi, a co najwyżej skłania do ziewania. Kto co lubi. ;)

Godzinę temu, Kerosine napisał:

jako pierwsza po przeczytaniu Twojego pytania przyszła mi na myśl pewna renesansowa [?], jak najbardziej europejska rzeźba nieznanego mi niestety autora przedstawiająca odzianą jedynie w kwiatowe ozdoby Wenus robiącą pionowy szpagat... :rolleyes: 

Wiesz, że zostawienie tego opisu rzeźby mojej plastycznej wyobraźni wespół ze spaczonym umysłem jest złym pomysłem? Nie? To już wiesz. Tak tylko mówię.

1 godzinę temu, Kerosine napisał:

Przecież również potrafi odwzorowywać [czasem nawet bardzo wiernie] intymne części ciała czy przedstawiać ludzi podczas stosunku, można też jej używać do samozaspokajania się. Jeśli to nie wystarczy, by niektóre dzieła zaliczyć do pornografii to nie wiem.

Zapomniałam, że ukazywanie intymnych części ciała to erotyka mogąca być podciągnięta pod pornografie. Mój błąd. Chociaż z drugiej strony to tylko ciało, samo w sobie nie ma nic erotycznego. Więcej tzw. erotyki może być w wyrazie, nie w znaczeniu słowa, ale jak mowy ciała, mimiki twarzy, w pozie, w geście. A tak to tylko - narządy.

Jeśli chodzi o definiowanie treści pornograficznych poprzez coś, czego można użyć do zaspakajania się... ja bym zabroniła wstawiać zdjęć zgrabnych aut, z wyeksponowaną rurą wydechową. Mechanofile pewnie gdzieś tu się też czają.

Link to comment
  • 5 weeks later...
WszyscyZginiemy

Znalezisko będące efektem mojej ciekawości dotyczącej tego, jak właściwie powstają niektóre hiperrealistyczne rzeźby?

 

 

Link to comment
  • 10 months later...

bVRdizF.jpg

Według jednych po prostu niesmaczna (zwłaszcza gdy spojrzy się na byczka od tyłu i zwłaszcza gdy nie zna się historii stanowiącej inspirację dla jego stworzenia), według innych przede wszystkim zabawna - instalacja chińskiego artysty Chena Wenlinga w ten mimo wszystko zagadkowy sposób przedstawiająca klęskę Bernarda Madoffa z Wall Street zdecydowanie budzi kontrowersje i porusza, a to ponoć jedno z naczelnych zadań twórczości. Dla mnie z pewnością stanowi jedno z najciekawszych i najbardziej zapadających w pamięć dzieł sztuki współczesnej.

Z lepiej wpasowujących się w tradycyjne kanony piękna przykładów - przeczesując bodajże wczoraj Pinterest w poszukiwaniu co bardziej znamienitych okazów kościanej biżuterii natrafiłam z jednej strony na niezwykłe rzeźby Andrieja Sagałowa, Białorusina tworzącego w drewnie i kości właśnie (także słoniowej)...

95c17e605bf588359177ff94ba29c8e7.jpg
 

071dbff6d0b708f6a50519013a2ce557.jpg

... a z drugiej na absolutnie zachwycające reliefy / rzeźby z poroża:

aea98d6942a9b852902978037db804a3.jpg


7628ce00555f89c4d3dbf5104663b7f3.jpg

Zwłaszcza ostatnie przykłady uświadamiają mi, że najbardziej chyba cenię sobie sztukę, którą mogłabym zabrać po prostu do domu.

Link to comment
  • 2 years later...
Kerosine

131927834_212579297142327_22257901503938

Napotkane na FB. Może i smutne [choć wyraz twarzy przedstawionej w rzeźbie dziewczyny o dziwo nie odzwierciedla właśnie tej emocji, przynajmniej według mnie, ale tchnie raczej wielkim spokojem...], niezaprzeczalnie jednak ładne, poruszające i oryginalne.

Link to comment
Shady-Lane90
3 minuty temu, Kerosine napisał:

niezaprzeczalnie jednak ładne, poruszające i oryginalne.

Piękne, jeśli miałabym ująć to jednym słowem. 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
    • yiliyane
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      mw2
      mw2
      1
    3. 3
      Anarchist
      Anarchist
      1
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...