Kerosine

"Nie lubię zwierząt..."

Recommended Posts

Większość (?) z nas lubi zwierzęta - nawet jeśli nie do tego stopnia, by osobiście chcieć trzymać psa lub kota w domu, to jednak generalnie żywi wobec nich sympatię i uznaje, że są inteligentnymi, czującymi istotami mogącymi z powodzeniem spełniać rolę towarzyszy [a nawet substytutu] ludzi. Jakiś czas temu jednak miałam okazję dyskutować z osobą, która co prawda swój ogólny stosunek do nich określa jako "obojętny", jednak tylko do momentu, w którym nie znajdzie się z którymś z nich w bezpośrednim kontakcie/nie zaczną jej one w jakiś sposób sprawiać problemów i być uciążliwe.

Dla osoby tej jedyny sens posiadania zwierzęcia/zwierząt stanowi wymierna korzyść w postaci mleka czy mięsa, natomiast sprawowanie przez nią swego czasu opieki nad psem określiła jako "stratę pieniędzy, miejsca, czasu" i absolutnie nie wyobraża sobie, by jakiekolwiek zwierzę rzeczywiście mogło pełnić rolę jej towarzysza [argumentując to tym, że nie da się z nim nawiązać podobnej komunikacji jak z człowiekiem]. Co więcej, zupełnie niezrozumiałe jest dla niej jak inni mogą w ten właśnie sposób podchodzić do zwierząt, określając posiadanie ich - a zwłaszcza związane z tym wydatki - mianem głupoty. "Nie jestem w stanie zrozumieć, jak ludzie mogą przejmować się takimi idiotyzmami, jeśli tylu ludzi chodzi głodnych i tyle ciekawych rzeczy można za te pieniądze zobaczyć w życiu. Po co to komu?" - kolejny cytat. Brak posiadania podstawowej wiedzy na temat zwierząt domowych [np. w postaci przekonania, że człowiek trzymając je w domu wyrządza im krzywdę, one same zaś są stworzone do życia na wolności] można jeszcze pominąć milczeniem, ale wyraźna aprobata dla głośnej akcji masowego zabijania bezpańskich psów na Ukrainie przed EURO 2012 połączona z życzeniem przeprowadzenia podobnych działań również w innych miejscach naprawdę mną wstrząsnęła.

Co sądzicie o takiej postawie? Osobiście byłam zszokowana - o ile rozumiem, że zwierzęta mogą kogoś brzydzić od strony, powiedzmy, fizjologicznej i związaniem z utrzymaniem czystości [fruwająca sierść, ślina, odchody, błoto przynoszone na łapach itp.], o tyle tak chłodne i obojętne, czysto utylitarne ogólne ich postrzeganie jednoznacznie świadczy według mnie o pewnych brakach w empatii [choć ta konkretna osoba twierdziła, że empatię jak najbardziej posiada, tyle że skierowaną wyłącznie w stronę przedstawicieli gatunku Homo sapiens]. Jakie jest Wasze zdanie? Czy ludzie nie lubiący zwierząt rzeczywiście są w jakiś sposób wybrakowani? A może ich przedmiotowe postrzeganie i traktowanie wcale nie wyklucza bycia zarazem wrażliwymi, empatycznymi i ogólnie wartościowymi jednostkami - w myśl rozumowania, że tylko podejście do ludzi może o tym przesądzać? W jaki sposób Wy podchodzilibyście do kogoś takiego, czy wyraźnie negatywny stosunek do zwierząt miałby wpływ na Wasze postrzeganie danej osoby i relacje z nią? A może sami zaliczacie się do "przeciwników zwierząt"?

Share this post


Link to post

Awersja do posiadania zwierzęcia, w pełni świadoma i przemyślana, nie jest niczym negatywnym.

Są ludzie, którzy nie nadają się tak na hodowców, jak jeszcze inni na rodziców, kierowców, etc.

Oczywiście, nie powinno się w żaden sposób krzywdzić "braci mniejszej" , a znając swój stosunek do zwierząt, lepiej zdecydowanie jest nie posiadać takowych.

Postawa dobra, może ich empatia przejawia się nieco inaczej niż u rozhisteryzowanych obrońców praw zwierząt.

 

Share this post


Link to post

Nie od dziś twierdzę, że ludzi mi mniej szkoda niż zwierząt. Zatem osobiście dla zwierząt mam nieco więcej serca aniżeli dla ludzi.

Myślę, że każdy ma prawo pałać sympatią do zwierząt bądź nie. Nic nam do tego i osobiście niewiele by mnie obchodziło w relacji z kimś innym czy ktoś faktycznie miałby odmienne zdanie do mojego. O ile nie robimy innym krzywdy to nie ma niczego złego w odmiennych poglądach. Jednak niekiedy niechęć zamienia się w nienawiść i świadkami jesteśmy zdarzeń gdzie inni znęcają się nad słabszymi istotami czyli zwierzętami. Tego w moim rozumowaniu nic nie usprawiedliwia i nie miałabym litości dla kogoś takiego. Ha, znów sprowadza mi się to do teorii, że zwierzęta są więcej warte niż ludzie. Zwierzęta o ile walczą między sobą to tylko i wyłącznie o przetrwanie a przede wszystkim pokarm - więc w ich przypadku wszystko jest usprawiedliwione bo to jest biologia. Jednak jak usprawiedliwić kogoś kto znęca się nad zwierzątkiem czerpiąc z tego satysfakcję? 

Myślę, że mimo, że zwierzęta nie mówią i  na przykład dla wielu ludzi mogą wydawać się zwyczajnie próżne [na przykład koty] czy mniej inteligentne bo słabsze z miotu czy cokolwiek innego [w tym przypadku na przykład psy] to że da się z nimi stworzyć bliską więź. Same przykłady tego, że jakiś zwierzak potrafi szukać swojego właściciela, albo przypadek gdzie pies chodził do swojego pana gdzie został pochowany, czy inne takie przykłady świadczą o tym jak blisko można być ze swoim futrzanym kunplem. 

Swoją drogą fizjologiczna strona w przypadku zwierząt na równi ma się z fizjologią człowieka - przecież są ludzie miej zadbani, śmierdzący budzący wręcz odrazę. Są ludzie o których mówimy, że są obleśni czy cokolwiek innego. Więc jakie to ma de facto znaczenie? Myślę, że żadne.

Ciekawe czy ta osoba miała jakieś przykre doświadczenia związane ze zwierzętami skąd mogła się wziąć jej niechęć. Być aż tak przeciwko nastawionym to jest rzadko spotykane.

 

 

Share this post


Link to post
6 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Ciekawe czy ta osoba miała jakieś przykre doświadczenia związane ze zwierzętami

Właśnie z tego co mi wiadomo to nie, od zawsze nie wykazywała nimi najmniejszego zainteresowania i podchodziła do nich całkowicie utylitarystycznie. Chyba że jako przykre doświadczenie uznamy konieczność wyprowadzenia psa od razu po powrocie do domu ze szkoły zamiast wyjścia ze znajomymi czy "porobienia czegoś ciekawego" oraz obserwowanie "jak rodzice wykosztowują się na różne rzeczy" [mniej więcej w taki właśnie sposób wspominała swoje pierwsze - i na dobrą sprawę jedyne - zwierzę: kompletnie żadnych korzyści i same obowiązki/wydatki].

6 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Swoją drogą fizjologiczna strona w przypadku zwierząt na równi ma się z fizjologią człowieka - przecież są ludzie miej zadbani, śmierdzący budzący wręcz odrazę. Są ludzie o których mówimy, że są obleśni czy cokolwiek innego. Więc jakie to ma de facto znaczenie? Myślę, że żadne.

Ten argument jest IMO chybiony, bo czyż takich właśnie, niezadbanych i odrzucających swoim wyglądem/zapachem osób nie obchodzimy z daleka i brzydzimy się nimi? Poza tym tylko niektórzy ludzie - rzekłabym, iż wręcz jednostki - tacy właśnie są, natomiast strona fizjologiczna zwierząt ogólnie jest dość mocno zaznaczona [zaś kontakt z ich wydzielinami czy brudem, jaki przynoszą ze sobą np. na łapach znacznie większy i częstszy niż ten, z jakim ma się do czynienia w przypadku "normalnego", dbającego o higienę człowieka]. Choćby takie koty: minimum raz dziennie trzeba sprzątać ich odchody, a przecież zdarza im się również od czasu do czasu zakłaczyć czy podłapać infekcję dróg moczowych.

Share this post


Link to post
5 godzin temu, Kerosine napisał:

Właśnie z tego co mi wiadomo to nie, od zawsze nie wykazywała nimi najmniejszego zainteresowania i podchodziła do nich całkowicie utylitarystycznie

Z racji wielkiej sympatii do zwierząt ciężko jest mi zrozumieć w przypadku innych niechęć. W sumie też nie pamiętam bym się z tym spotkała kiedykolwiek. Kogokolwiek bym nie poznała jednak równa się z tym, że pałają sympatią do zwierząt więc takie coś to dla mnie inszość. Jednak to nie moja sprawa czy ktoś ma takie a nie inne stanowisko w tym temacie. Ciekawa byłam tylko czy miało to jakieś zakorzenienie dzięki czemu mogłabym to pojąć. Jak dla mnie gdyby ktoś po powrocie ze szkoły wysyłał na spacer z czworonożnym futrzakiem byłoby wielką radochą :P

Chodziło mi o to, że ludzie tak samo jak zwierzęta mogą odpychać więc pod tym względem jest to na równi i wciąż to podtrzymuje. Swoją drogą muszę mieć naprawdę wyjątkowo zadbaną kotkę bo nie pamiętam by kiedykolwiek sama była na coś chora albo zaraziła czymkolwiek Nas. O ile faktycznie czasami przychodzi brudna w takim sensie, że na przykład polata po błocie gdy deszcz pada tak wyjątkowo chyba potrafi się wymyć, że wręcz śmiem twierdzić, że jest z niej czyścioszka jakich mało. Poza tym w przypadku wiele zwierząt jednak nie zwraca się aż tak bardzo na to uwagę - miałam do czynienia już z wieloma zwierzętami i jednak sympatia do nich brała górę i nie mówię, że miałabym gdzieś gdyby były brudne ale nie zważałam gdy miały nieco bardziej brudne łapki czy cokolwiek innego.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Filip
    • Slipknot87
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Filip

      Filip

      Słoneczny Filip niczym Słoneczny Patrol 8-) 
      · 4 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Rzadko o coś proszę.
      Ale dzisiaj - proszę Was o pomoc.
      https://zrzutka.pl/bf8wmk
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Fifi! Do lekcji! ;D 
      · 3 replies
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Po zamachu na London Bridge media i politycy mówią dobrze o tutejszych Polakach jak nigdy Co ciekawe, głównie lewicowi politycy i media, by pokazać, że imigranci z UE nie są tacy źli jak ich zwolennicy brexitu przedstawiają. Zwłaszcza, że drugi z bohaterów, rodowity Brytyjczyk, okazał się nie być bez skazy: jest mordercą niepełnosprawnej dziewczyny, który dopiero co wyszedł przedterminowo z więzienia.
      · 3 replies
    • Filip

      Filip

      Herbaty dawno nie piłem, tym bardziej na czas, ale podoba mi się kreatywność tych tytułów, z niecierpliwością czekam na następne.  
      · 16 replies
  • Posts

    • Gloria
      Wizyta u psychoterapeuty
      Też miałem na początku takie nastawienie ( i rzeczywiście przy wizycie u psychologa to się sprawdzało), ale zaryzykowałem i u psychoterapeuty było w porządku. I też co istotne było, że terapeuta sam mówił, że mu nie zależy na pieniądzach i też, że patrzy na mnie pod tym kątem (w rozumieniu: nie chcę Cię naciągać na kasę). W przypadku 2 z 4 wizyt na pewno przeciągnąłem czas, a w tym w 1 przypadku z 1 godziny zrobiły się ponad 2... (zapłaciłem za 1) i jeszcze pytał się mnie, czy mam jeszcze jakieś
    • Kerosine
      Piosenka, której obecnie najczęściej słuchasz?
      Chyba odrobinkę zbyt łatwo wpada w ucho, aby bardziej zaawansowani znawcy ciężkich brzmień mogli określić to jako gustowne, ale chu... i tak słucham w pętli ;D 
    • Kerosine
      Hity i Kity Spożywcze
      To jeszcze nic... ta sama Inna Bajka ma w swojej ofercie także ciecierzotto oraz [uwaga, nadchodzi skojarzenie z Bobo Frutem] soczotto ;D Ten producent zdecydowanie jest liderem w zakresie kulinarno-językowych innowacji. Ogólnie jednak tak, zgadzam się jak najbardziej z komentarzem. "Potrawka z kaszy / ciecierzycy / soczewicy" [przykładowo] byłaby zapewne o wiele lepszym i bardziej naturalnie brzmiącym wyborem, aczkolwiek z drugiej strony rozumiem, że w marketingu liczy się zwięzłość nazwy
    • Slipknot87
      Jak zrozumieć zachowanie dziewczyny
      Byc moze ma inne ale widzialem jak sie zachowuje przed zerwaniem kontaktu i sama mowila o nienawisci itp. no i znam ja troche. No zalezy i nie mam jej tego za zle, pisze tylko ze w ogole sie nie spodziewalem odzewu. W sumie kiedys mowila ze nie daje jej tam wsparcia i obecnosci (co bylo troche trudne na tamten moment) ale masz racje moze go nie potrzebowac. Mysle jednak ze czesto ludzie czuja jakas potrzebe naprawienia bledow po czasie nawet jesli do konca nie jest to potrzebne lub sluszne. Wyrz
    • Shady-Lane90
      Hity i Kity Spożywcze
      @Kerosine nazwa gryczotto jest strasznie odpychająca, nie neguję jednak faktu, że może być to smaczne. Mamy już jednak kaszotto, risotto i teraz gryczotto.... brak tylko jeszcze chujotto ;D