Prinson

Seks oralny

2 posty w tym temacie

Dobry wieczór,

precyzując - mam pytanie odnośnie zabaw z jądrami i prostatą. Ogólnie nie mam nic przeciwko zabawom z jądrami, prostata średnio mnie przekonuje. Wiadomo, jądra jak to jądra - są bardzo wrażliwe i trzeba się z nimi obchodzić bardzo delikatnie. Problem jest w tym, że sam nie pozwalam na wiele partnerce, jedynie w grę wchodzi delikatne lizanie, powiedziałbym nawet smyranie językiem. Nieraz widziałem na przeróżnych filmach, jak to aktorki porno biorą do buzi i ssają dosłownie całe jądra. Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby coś takiego miało mi sprawiać przyjemność - na początku próbowaliśmy z partnerką delikatnego ssania, ale jak tylko czułem, że jądro zaczyna gdzieś wędrować, to odczuwałem dyskomfort, który nigdy nie pozwoliłby mi na czerpanie z tego przyjemności. Towarzyszył temu ogromny niepokój, czasem ból, podobny do tego podczas uderzenia w jądra (a tego bólu nie jestem w stanie określić, trochę jakby brzuch bolał, trochę zaczyna zbierać na dwójeczkę). Zabaw z jądrami nie uważam za coś niezbędnego, wystarczy samo delikatne lizanie, ale może być zupełnie bez pieszczot z jądrami. Jednak trochę mnie to zastanawia. Jest to zależne od mężczyzny? Jeden będzie to znosił bez problemów , a inny nie będzie mógł sobie pozwolić na wiele? Czy może to jest tak, że ze względu na wrażliwość jąder ból jest nieunikniony , ale przy odpowiednim skupieniu i relaksie mężczyzna się tym nie przejmuje? Dodam jeszcze, że masowanie jąder też może być tylko bardzo delikatne. Przy mocniejszym dotyku odczucia są podobne do tych przy ssaniu. Osobiście jest mi ciężko przeprowadzić badanie jąder, towarzyszy temu ból i nie jest to raczej nic przyjemnego, raczej mnie to obrzydza i zbiera na wymioty. Nigdy nie byłem w stanie wykonać tego badania od początku do końca, raczej była to prowizorka.

Jeżeli chodzi o prostatę, to powiem szczerze, że średnio to mnie przemawia taka przyjemność. Czytałem, że jest naprawdę ogromna - wierzę w to, i wiem, że zabawa z prostatą nie jest prosta i potrzebuje praktyki. Jednak jestem mężczyzną, którego odrzucają takie przyjemności. Nie wyobrażam sobie, żeby moja dziewczyna miała sprawiać mi przyjemność poprzez stymulacje odbytu i inne takie. Zdecydowanie odrzuca mnie myśl o tym, szczególnie wydaje mi się to upokarzające dla dziewczyny i nie umiałbym się zgodzić na coś takiego. Kolejną sprawą jest to, że nie wyobrażam sobie, żeby takie zabawy mogły sprawić mi taką przyjemność. Jesteśmy wesołą parą i z dystansem do siebie, dziewczyna nieraz w żartach podczas kąpieli dotykała z ciekawości mojego odbytu/prostaty, wiadomo, takie 'badanie terenu' raczej przyjemności sprawiać nie może. Jednak przy samych takich zabawach czuje się bardzo niepewnie i nie mogę sobie wyobrazić, jak coś takiego może sprawiać przyjemność. Wydaje mi się to ogromnie niemęskie, jak już wspomniałem - zwykle towarzyszy niepokój, strach itp. Oczywistą sprawą jest to, że bezgranicznie ufam mojej dzewczynie, z tym żadnego problemu nie ma. Tak się zastanawiam, może to wszystko właśnie dlatego, że boje się, nie dopuszczam do siebie myśli, że mi to mogłoby się podobać, a wydaje mi się to okropnie niemęskie? Przy samym lizaniu jąder czuje się dosyć dziwnie i jakoś dziwnie na mnie wpływa przyjemność, która nie jest związana z samą zabawą penisem, jest zupełnie inna.

 

Pozdrawiam

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeden lubi tak a drugi inaczej. Dawniej wydepilowany chłopak uchodził za pizdunie a dzisiaj jest jak jest, powiedziałbym że chyba większość kobiet woli wydepilowanych niż zarośniętych. Jak masz tylko taką partnerkę co akceptuje takie zabawy to why not? Skoro jej ufasz to czego się obawiasz? Przecież to chodzi o przyjemność. Ja ze swoja dziewczyną czasem też różne rzeczy robiłem, trochę perwersji i przemocy ale wiedzieliśmy że to każdemu sprawia przyjemność. Nie miałem okazji ale kilka już znajomych opowiadało że przy stymulacji prostaty jest mega orgazm wiec polecam wypruwać jak masz okazję. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Czy nie jest za szybko?
      Tak moje obawy. Ale z jednej strony (jak jestem z chłopakiem)  to nie myśle że coś jest za szybko.. Ale np następnego dnia zaczynam o tym myśleć i mam wrażenie że jednak za szybko. 
    • Sapioseksualizm
      ...a czy musi być skomplikowane? Kanon piękna się różni i ma duży rozszczep, czy przez wpływy mediów i kultury, czy gdy mówimy o naszym prywatnym kanoniku na który wpływ oprócz bodźców z zewnątrz mają jakieś nasze wewnętrzne przekonania. Nie powiem, że wiele razy ale raz czy dwa się zdarzyło, że za piękną buzią krył się jeszcze piękniejszy umysł, czasem ku miłemu zaskoczeniu, innym razem po prostu niespodziewanie. ...fakt za wiele tego, ale teraz - no może jeszcze nie zupełnie teraz, ale niedługo przebierać w orientacjach, czy preferencjach seksualnych będzie można jak w produktach na półce w supermarkecie. Dla każdego znajdzie się coś dobrego, na miarę. Dla tych co się gubią, znajoma która siedzi w temacie ostatnio mi pokazała nawet aplikacje z flagami różnych orientacji, nazwami, opisami ogólnie taki jeden wielki spis (łącznie z hmmm... nazwami romantycznych preferencji? znaczy heteroromantyczność,homoromantyczność czy coś takiego). LGBTQIAPK, do Q jest przyjemnie. Potem I - intersexual, które sprawiło mi problem i K- kink (co dla mnie nijak się ma do wszystkiego), a A - asexual po prostu, P - pansexual.
    • Czy nie jest za szybko?
      Sama to sugerujesz. To Twoje obawy, nie czyjeś. Słuchaj własnej intuicji. 
    • Wyraź siebie obrazkiem
      ...najgorzej gdy włosy przekraczają długość do ramion i mimo Twoich wszelkich prób ogarnięcia ich końcówki zwijają się w idiotyczne haczyki, a Ty wyglądasz jak pocieszna meduza (nawet z poważnym wyrazem twarzy). Na razie noszę kudły spięte, a pojutrze fryzjer.
    • Sapioseksualizm
      Hahaha, wybacz. To chyba po prostu przejaw osłupienia w zobojętnieniu, wyrażający: aha, i co jeszcze. Bezsilności na cuda, których nie pojmuję. "Hm" najlepiej wyraża tu "hm" właśnie. Ale właściwie mów dalej. Przyznaję, nie odszyfrowałam jeszcze.    Pewnie, przy takim stawianiu sprawy odpowiedź jest dosyć prosta. Efekt zaskoczenia plusuje, a ten, który nie potrzebuje inteligencji, aby dać się uwieść, a dostaje ją w gratisie, w końcu zauważa przydatność tego narzędzia... Ale to trochę scena jak z romansu czy serialu. Szukałam raczej prostych odpowiedzi, w których pytanie nie daje dodatkowych furtek i nie można uciec w inteligencję skrytą pod maską ślicznej buzi. To byłoby zbyt proste.  Siebie oszczędzam przed obnażeniem. Pociąg, po prostu pociąg, ach. 
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      85599
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    Gietkienia
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      58071
    • Postów
      1417260