• 0
Guest Bezsilna

Co mam zrobic?

Pytanie

Hej wszystkim, mam 18 lat, jestem z moim chłopakiem juz prawie 2 lata, bardzo się kochamy (moze powiecie co to za milosc w tym wieku, ale na prawde, chcemy byc juz do konca zycia razem, planujemy wspólna przyszlosc). Ogl to wszystko by było idealnie gdyby nie jego matka.. Powiem szczerze i bez owijania w bawelne. Ona nienawidzi mnie i mojej rodziny. Na początku wszystko zapowiadało się spoko, byla dla mnie mila, czesto jezdzilam do domu mojego chlopaka, nocowalam tam, zaprzyjaźnilam się z jego siostrą, wszyscy z domu pytali kiedy znowu przyjadę, spedzilismy nawet razem krotkie wakacje. Wydaje mi się, że w momencie gdy  mój chlopak zyskal pelnoletniosc (jesteśmy w tym samym wieku) wszystko sie pozmienialo. Nagle za każdym razem, kiedy moj chlopak mial do mnie przyjezchac to ona miała z tym problem. Ja tez poczulam sie tam mniej mile widziana.. W końcu prawie calkowicie przestalam tam jezdzic. Ostatecznie nawet kontakt z jego siostra sie urwal, bo nawet jesli do niej pisalam to czasem nawet nie raczyla odp. W ostatnim czasie sytuacja pogorszyla sie jeszcze bardziej.. Mój chlopak za kazdym wyjazdem do mnie mial chalas w domu (dziwnym trafem jego matka krzyczala na niego tylko wtedy kiedy byli sami w domu), w moja strone i w stronę mojej rodziny szly coraz gorsze obelgi. Wiem o tym, bo mój chlopak, bardzo niechetnie, mówi mi o wszystkim co sie ostatnio dzieje. Jego matka wpada w jakas psychoze.. Kiedy tylko on spozni się trochę do domu to zaraz ma telefon od niej, bo a nóż pojechal sobie do mnie. Od miesiąca jego matka zaczela go straszyc, że zadzwoni do moich rodziców i wszystko im wygarnie, że zmienili jej syna, że on juz ma w dupie swoją rodzine, że liczymy sie teraz tylko my itd.. Przyklad sprzed kilku dni: babcia mojego chlopaka zostala zabrana do szpitala z podejrzeniem zawału (co w sumie nie dziwi mnie, bo za kazdym razem ona sie denerwuje kiedy jest klotnia, broni wnuka, oczywiscie wina za to że babcia zachorowała spadla na niego), no wiec w zwiazku z tym chcielismy pojechac ją odwiedzic, zapytac co u niej (dawno sie z nia nie widzialam, a bardzo ją lubie, wiec byl pretekst zeby sie z nia spotkac gdzie indziej niz w domu), mieliśmy  jechac moim samochodem, kiedy jego matka sie o tym dowiedziala, kategorycznie mu zabronila... A kilka godzin pozniej znowu byla jadka, że jego babcia jest chora a on ma na to wyjebane.. No chore, gdzie w tym jakakolwiek logika???

Dzisiaj moja mama miala telefon od mamy mojego chlopaka.. Pelen wyzutów i oskarżen. Ostatecznie moja mama stwierdzila, że ich rozmowa nie ma sensu i sie rozłączyła. Pozniej przyszlo kilka smsow na ktore tez nie odpisala.

Mój chlopak probowaj juz wiele razy sie z nia dogadac, ale konczylo sie za kazdym razem jej jazgotem.. Wiem dobrze, że mój  chłopak nie ma zbyt mocnych nerwow, czesto zdarza mu sie nawet plakac z bezsilności, ostatnio z nerwow nawet schudł 3 kg (chociaz i tak juz malo wazyl). Wiele razy slyszalam juz od niego, że któregos dnia nie wytrzyma, spakuje swoje rzeczy i przeprowadzi się do mnie. Niestety obawiam się, że nie będzie go na to stac.. 

Omawialismy caly ten problem juz tyle razy, sami, on rozmawial z moimi rodzicami (moi rodzice są na prawde w porządku i są dobrymi ludzmi, a rodzicami sa najlepszymi, jakich moglam sobie tylko wymarzyć, wspieraja nas), ale na prawdę nie ma juz na to wszystko rozwiazania. Mój chlopak coraz częściej tez rozmawia o ty ze swoim tata (jego rodzice są po rozwodzie, a matka zakazuje mu widywac sie z tatą, chociaż nic nigdy nie zrobil, nie pił, nie bił, nie wszczynał awantur itp).

Ten okropny problem niszczy nam radosc z życia.. 

Czuję się taka bezradna w tym wszystkim, staram sie cały czas wspierać go, byc dla niego oparciem, ale ja tez juz powoli siadam nerwowo.. Ostatnio co noc o tym mysle i płacze... 

Proszę was o radę, czy da się cokolwiek z tym zrobic? Jestem na prawde zdesperowana 

-2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

0 odpowiedzi na to pytanie

Nie udzielono jeszcze odpowiedzi na to pytanie

Twoja zawartość musi zostać zatwierdzona przez moderatora.

Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz na pytanie...

×   You have pasted content with formatting.   Remove formatting


  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Kto jest na czacie

    Obecnie brak użytkowników na czacie

  • Posty

    • Czy nie jest za szybko?
      Tak moje obawy. Ale z jednej strony (jak jestem z chłopakiem)  to nie myśle że coś jest za szybko.. Ale np następnego dnia zaczynam o tym myśleć i mam wrażenie że jednak za szybko. 
    • Sapioseksualizm
      ...a czy musi być skomplikowane? Kanon piękna się różni i ma duży rozszczep, czy przez wpływy mediów i kultury, czy gdy mówimy o naszym prywatnym kanoniku na który wpływ oprócz bodźców z zewnątrz mają jakieś nasze wewnętrzne przekonania. Nie powiem, że wiele razy ale raz czy dwa się zdarzyło, że za piękną buzią krył się jeszcze piękniejszy umysł, czasem ku miłemu zaskoczeniu, innym razem po prostu niespodziewanie. ...fakt za wiele tego, ale teraz - no może jeszcze nie zupełnie teraz, ale niedługo przebierać w orientacjach, czy preferencjach seksualnych będzie można jak w produktach na półce w supermarkecie. Dla każdego znajdzie się coś dobrego, na miarę. Dla tych co się gubią, znajoma która siedzi w temacie ostatnio mi pokazała nawet aplikacje z flagami różnych orientacji, nazwami, opisami ogólnie taki jeden wielki spis (łącznie z hmmm... nazwami romantycznych preferencji? znaczy heteroromantyczność,homoromantyczność czy coś takiego). LGBTQIAPK, do Q jest przyjemnie. Potem I - intersexual, które sprawiło mi problem i K- kink (co dla mnie nijak się ma do wszystkiego), a A - asexual po prostu, P - pansexual.
    • Czy nie jest za szybko?
      Sama to sugerujesz. To Twoje obawy, nie czyjeś. Słuchaj własnej intuicji. 
    • Wyraź siebie obrazkiem
      ...najgorzej gdy włosy przekraczają długość do ramion i mimo Twoich wszelkich prób ogarnięcia ich końcówki zwijają się w idiotyczne haczyki, a Ty wyglądasz jak pocieszna meduza (nawet z poważnym wyrazem twarzy). Na razie noszę kudły spięte, a pojutrze fryzjer.
    • Sapioseksualizm
      Hahaha, wybacz. To chyba po prostu przejaw osłupienia w zobojętnieniu, wyrażający: aha, i co jeszcze. Bezsilności na cuda, których nie pojmuję. "Hm" najlepiej wyraża tu "hm" właśnie. Ale właściwie mów dalej. Przyznaję, nie odszyfrowałam jeszcze.    Pewnie, przy takim stawianiu sprawy odpowiedź jest dosyć prosta. Efekt zaskoczenia plusuje, a ten, który nie potrzebuje inteligencji, aby dać się uwieść, a dostaje ją w gratisie, w końcu zauważa przydatność tego narzędzia... Ale to trochę scena jak z romansu czy serialu. Szukałam raczej prostych odpowiedzi, w których pytanie nie daje dodatkowych furtek i nie można uciec w inteligencję skrytą pod maską ślicznej buzi. To byłoby zbyt proste.  Siebie oszczędzam przed obnażeniem. Pociąg, po prostu pociąg, ach. 
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      85599
    • Najwięcej online
      7884

    Najnowszy użytkownik
    Gietkienia
    Rejestracja
  • Aktywni użytkownicy

  • Statystyki forum

    • Tematów
      58071
    • Postów
      1417260