Jump to content

Siema.


86.Il.Principino

Recommended Posts

86.Il.Principino
Posted

Hej. Nazywam się Łukasz, lat 23. I szczerze mówiąc od końcówki czerwca zmuszam się do wszystkiego. Do wstawania z łóżka, jedzenia, jestem na 3 roku licencjatu i jakoś mnie to nie cieszy, najchętniej bym w ogóle na uczelnię nie jeździł...

Link to comment
Posted

Hej Łukasz! Jedno z moich ulubionych imion, tak swoją drogą :)

Jakaś konkretna przyczyna braku chęci do czegokolwiek?

Link to comment
86.Il.Principino
Posted

Kolejny raz zawiodłem się na ludziach. Ale nie myślałem, że tym razem spotka mnie to ze strony kogoś, komu ufałem bezgranicznie. Najgorsze jest to, że minęły już 3 miesiące, a ja nie potrafię z Nią zerwać kontaktu, ograniczyć kontaktu, zapomnieć. Ale może od początku. 

Poznałem na studiach fantastyczną dziewczynę, kontakt złapaliśmy od razu, zaprzyjaźniliśmy się. Akurat tylko zaprzyjaźniliśmy, bo ja w tym czasie spotykałem się z inną. Jak z tą inną zerwałem wszelkie kontakty, bo okazała się dwulicowa, to była przy mnie, wspierała mnie. Potem ona kogoś poznała, w sumie niestety! dzięki mnie. Ale typ się nad nią znęcał rok, bił, poniżał psychicznie, manipulował. Po roku go rzuciła, jej psychika to wtedy była tragedia, musiałem z nią przebywać czy rozmawiać niemal całą dobę. Stało się tak, że po kilku miesiącach siedzieliśmy sobie gdzieś razem sami, zaczęliśmy się nagle całować i przytulać. Ona ryczała kilka dni, zastanawiała się dlaczego. Ja tak samo - siedziałem, zastanawiałem się, dlaczego akurat stało się to z osobą, którą traktowałem jak siostrę. Byliśmy ze sobą ponad miesiąc. Przez ten miesiąc tuliła się do mnie, całowała mnie, mówiła tyle razy, że mnie kocha... I po tym ponad miesiącu zakończyła to, stwierdziła, że chce wrócić DO TAKIEJ SAMEJ przyjaźni, tak samo bliskiej. Zapewniała, że jestem dla niej ważny, że chce żebym był blisko, że mi ufa, że jej na mnie zależy. Jak jej powiedziałem, że nie wyobrażam sobie przyjaźni z kimś, z kim byłem zaczęła się rzucać, płakać (cóż, taka moja słabość, że jej płacz powoduje, że robię co ona chce). Mówiła, że nie chce ze mną ograniczać kontaktu, że jest okej, ale to robi... Nie chce gadać przez telefon tylko woli pisać, to pisanie to też jest jakieś dziwne zmuszanie się. Widuje się ze mną rzadko, nie potrafi na mnie patrzeć, unika mojego wzroku, dotyku. Jak jej tłumaczę, że tak nie można, że też mam uczucia, że lepiej będę jak odejdę to zaczyna płakać, oburzać się... Najgorsze jest to , że studiujemy razem... Tłumaczę jej, że mi na niej zależy, że potrzebuję czasu i jakiejś jej pomocy żeby przestała ten kontakt ograniczać, bo przecież mówiła, że tego nie chce i nie rozumiem jej... A najgorsze jest to, że pierwszy raz w życiu nie potrafię nawet po 3 miesiącach przestać czuć tego, co czuję...

A swojego imienia to akurat nie znoszę.

Link to comment
Posted

Z własnego doświadczenia wiem, że jak już coś między dwoma osobami było, to nie da się tego 'wyprostować' do kontaktu, który był przed zbliżeniem. Oczywiście jedna strona może uważać to za całkiem wykonalne (w zależności od poziomu uczuć), ale jeżeli druga nie czuje się w tej sytuacji dobrze to takiego czegoś się nie ciągnie i tyle, takie moje zdanie. Jeżeli czujesz, że lepiej byłoby, gdybyś całkowicie odszedł bo to wszystko Cię męczy to zrób to i w tym momencie nie patrz na jej płacze. Z czasem je przejdzie, czas zawsze leczy rany, w mniejszym lub większym stopniu.

Nie ma nic gorszego jak ktoś zaczyna mącić, zbliżać się, a później nagle wszystko przecina jak pępowinę. Znam to z dwóch punktów widzenia - ofiary i sprawcy. Ani w jednym ani w drugim przypadku nie jest to przyjemne. Oczyść atmosferę i daruj sobie te gierki bo to jest psychicznie męczące. Szybciej się pozbierasz jak zaczniesz oddychać innym powietrzem.

Link to comment
  • 2 weeks later...
Posted

ja zawsze miałam słabość do Łukaszów :D swoją drogą też mi się nigdy nic nie chce, do pracy najchętniej bym mogła nie chodzić. Ale niestety, życie to nie tylko wylegiwanie się w cieplutkim łóżeczku :( może wpadłeś po prostu w monotonnie? zrób coś nowego, zapisz się na jakiś kurs, może na siłkę, albo wolontariat ;) 

a co do dziewczyny - jesteś jeszcze młody... ja byłam z pierwszym facetem 7 lat i nie pykło... :/ a mimo to żyję dalej i czekam na kolejne szczęście już 3 lata w samotności :( 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
    • Kerosine
      Założyłeś już taki temat:
    • MightyWozz
      Witam mam 11 lat chodzę do 6 klasy od 1 chodzi do szkoły taka pewna dziewczyna, no tam anime lubi, jest wesoła, no ogólnie bomba. Dałem jej już różę ale teraz mam w planach ją objąć no ale wszystko tkwi w tym że ona cały czas łazi z dwoma koleżankami więc jakby to ująć nie mam jak jej "przytulić" zaprosić na jakieś pogadanko też raczej jest trudno bo albo ona wraca z tymi koleżankami do domu albo... No no poprostu się nie da.. Plis dajcie radę co zrobić w takiej sytuacji bo jeszcze ta klasa i następne dwie to niedługo a później jej raczej nie spotkam. 
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Celt
    Celt
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    2 posts
    supermati2009
    supermati2009
    1 post
    nadia13_modelowa
    nadia13_modelowa
    1 post
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up