Jump to content

Jak długo trwa szczęście?


Agne

Recommended Posts

Posted

Zastanawiam się dlaczego szczęście jest takie nietrwałe. Jego ulotność mnie dobija. Niby mamy dopięte wszystko na ostatni guzik. Gdy nagle pojawia się ktoś, kto nam te nasze idealne życie całkowicie rujnuje. Robi coś wbrew nam. Gwałci, uprowadza, nęka, czy też napada. A przecież my nic nie zrobiliśmy takiego, żeby ktoś nas tak źle traktował. Wystarczy, że wyjdziemy z domu, a już czają się niebezpieczeństwa. I jak tu czuć się bezpiecznie? Niektórzy ludzie nie rozumieją tak prostych słów, jak ''nie''. Możemy powtarzać kilkakrotnie, a oni i tak zrobią swoje. 

Link to comment
Posted

Postrzegając szczęście jak rzecz, którą możesz dostać od innych i którą inni mogą Ci zabrać, musisz się pogodzić z tym, że zawsze będzie to stan nietrwały, chwiejny i niepełny. Ale nawet nie wiem, czy to wówczas jest "szczęście". 

Perspektywy można zmieniać, ale musiałabyś przeformułować myślenie o szczęściu i przestać postrzegać je jedynie w kategoriach zewnętrza. 

Link to comment
  • 3 months later...
Posted

Gdybyśmy przez cały czas byli szczęśliwi, to nie byłby to stan szczęścia tylko stan normalności. Taka już nasza natura, że cały czas chcemy więcej, szybciej, lepiej. Jesteśmy nieszczęśliwi kiedy powracamy w myślach do momentów, w których byliśmy szczęśliwsi. Chcielibyśmy żeby trwały dłużej, ale gdyby tak faktycznie się stało, nigdy byśmy się niczego nie nauczyli. Uzależniamy swoje szczęście od posiadania lub nieposiadania różnych rzeczy, czy innych osób. Jesteśmy szczęśliwi kiedy świeci słońce i smutni kiedy pada deszcz (lub odwrotnie). Zamiast cieszyć się tym co mamy w danym momencie, martwimy się o przyszłość lub wracamy do przeszłości. Żeby zobaczyć tęcze, musimy przeczekać deszcz. Niby banalne, ale to prawda.

Link to comment
Posted

Szczęście oparte wyłącznie na tym co materialne, zewnętrzne, nigdy nie trwa długo. Znajomi, którzy dziś są, jutro pójdą swoją drogą. Miłość czasem się wypala. Ktoś bliski odchodzi.

Szczęście budowane wewnątrz siebie może trwać wiecznie. To ciężka praca, ale warta zachodu.

Link to comment
Posted
Teraz, Kerosine napisał:

To wszystko bardzo ładnie brzmi i pewnie nawet jest prawdziwe, ale... na czym właściwie szczęście zbudowane wewnątrz siebie się opiera?

Może na tym, że jest Ci ze sobą dobrze i nie potrzebujesz do tego bodźców zewnętrznych?

Link to comment
Posted

Trwać może tyle, co jedno kocham cię i tyle, co jedno nocne niebo. Tyle, ile patrzenie na ocean i tyle co myśl, że ma się kogoś, kto jest tak fajny, że chciałoby się być nim.

Albo tyle, ile jeden skok ku betonowi. 

Wszystko zależy.

Zwykłostki, prawda? Takie to proste i takie powszednie, a mało kto pomyśli, że mogłoby być szczęściem. 

Link to comment
Posted

W wieku XX żył sobie taki zabawny coach (jak nazwalibyśmy go dzisiaj), wówczas nazywany mistrzem i przewodnikiem duchowym, oszołomem lub sekciarzem. Warto mieć dystans do jego nauk, jednak w swoim życiu powiedział całkiem sporo mądrych rzeczy. Także tych o szczęściu. 

Najpierw, co ja. Zastanawiałam się, czy zewnętrzne to jeszcze szczęście.

O 28.08.2016 at 19:46, Kerosine napisał:

Jest, tylko innego rodzaju. Może bardziej powierzchowne, odwołujące się do bywa że głęboko skrywanych namiętności, tęsknot i lęków, ale jest.

Zastanawiając się nad tym, trochę odwoływałam się do "definicji". Jednej z definicji, jakie podał Osho, rozróżniając radość, szczęście, przyjemność i błogość - "szczęście" zewnętrzne byłoby jedynie przyjemnością według tego. Myślę, że rozróżnienie całkiem dobrze rezonuje. 

O 28.08.2016 at 19:46, Kerosine napisał:

To wszystko bardzo ładnie brzmi i pewnie nawet jest prawdziwe, ale... na czym właściwie szczęście zbudowane wewnątrz siebie się opiera?

To teraz trochę teorii z Osho (Radość. Poczucie szczęścia, które masz w sobie)
 

Przyjemność jest zwierzęca, szczęście jest ludzkie, błogość jest boska. Przyjemność cię wiąże, jest niewolą, zakuwa cię w łańcuchy. Szczęście daje ci trochę dłuższą linę, trochę więcej wolności. Błogość jest wolnością absolutną[...] Przyjemność zależy od innych. Szczęście nie zależy od innych, ale jest czymś od ciebie oddzielnym. Błogość nie zależy od niczego, jest integralną częścią ciebie.

Naopowiadał o tym całą książkę (i to niejedną), więc trudno go streścić. To chyba kwintesencja. 

O 28.08.2016 at 19:46, Kerosine napisał:

na czym właściwie szczęście zbudowane wewnątrz siebie się opiera?

Przyjemność to rzecz fizjologiczna. Wystarczy, że się najesz. Szczęście - psychologiczna (niewiele wyższa od przyjemności, jak twierdzi, równie przyziemna, może bardziej kulturalna), też zewnętrzna. Ale to tylko słowa, przyjęte jednostki. Radość dotyczy ducha. Błogość oznacza, że dotarłeś rdzenia własnej Istoty, gdzie nie ma już ego, gdzie panuje tylko cisza, tam gdzie ciebie fizycznie nie ma.

To byłoby chyba coś w rodzaju odpowiedzi. Ale tylko jednej z wielu. Osho naucza o wyzbyciu się ego, Pozytywna Egoistka (na topie teraz) uczy na opak - "pokochaj swoje ego", a Grzesiak powtarza jeszcze inne bzdurki pod szyldem swojej nażelowanej buzi. Ludzie dochodzą do tego, jak budować stabilność wewnątrz siebie, na milion sposobów. Nie powiem Ci, który z nich byłby odpowiedni dla Ciebie. Ja po prostu próbuję tego, co u innych już się sprawdziło. I znajduję.  Kiedyś myślałam, że są ludzie weseli i ludzie smutni z urodzenia. A tu się okazało, że niektórych rzeczy trzeba się naumieć. 

No i tak, w skrócie to wszystko już zostało powiedziane :D  
 

O 28.08.2016 at 19:58, Mr.November napisał:

Może na tym, że jest Ci ze sobą dobrze i nie potrzebujesz do tego bodźców zewnętrznych?

 

Link to comment
Posted
9 minut temu, Kerosine napisał:

a my mówimy o miłości

To kolejny termin, który przywoływany w świetle tej filozofii, musiałby zostać przedstawiony na nowo. Według niej miłość do drugiego człowieka nie jest miłością (bardzo upraszczam). Pokrótce:

To, co obecnie nazywasz miłością, jest skierowane do kogoś, ograniczone do jego osoby. A miłość nie jest czymś, co można ograniczyć. Możesz ją trzymać w otwartych dłoniach. lecz nie w garści. Gdy zamkniesz dłonie, okaże się, że są one puste; gdy je otworzysz, cała egzystencja stanie do twojej dyspozycji.


Sprowadza się to do ograniczania, zamiast "szczęścia", ale o miłości (w jego pojęciu i w pojęciu kulturowym) to Osho też się nieźle nagadał. Zresztą, to akurat trudne zagadnienie, bardzo stające w opozycji do tradycyjnego rozumienia miłości i niezwykle trudno (przynajmniej mi) się z tym zgodzić do końca. Choć idea abstrakcyjnej wszechmiłości jest w zasadzie już ideą dosyć starą, tylko trochę wypaczoną i zapomnianą. Wszystko boskość. 

 

16 minut temu, Kerosine napisał:

Słowo "przyjemność" jakoś mi tu nie pasuje, zresztą sama piszesz kilka zdań dalej, że przyjemność jest czymś należącym do sfery zmysłów i fizjologii, a w tym przypadku mówimy o czymś więcej.

Właśnie nie do końca mówimy o "czymś więcej", jeżeli posługujemy się tą terminologią. Jak pisałam, Osho nie stawia szczęścia psychicznego o wiele wyżej nad przyjemność fizyczną. Przyjemność to rzecz fizjologiczna, szczęście - psychologiczna. Szczęście jest trochę lepsze, szlachetniejsze, ale nie różni się zanadto od przyjemności. Można powiedzieć, że przyjemność jest niższym rodzajem szczęścia, a szczęście wyższym rodzajem przyjemności. To "radość stawia wyżej", i o tym "szczęściu" = "radości" mogłybyśmy rozmawiać w tej perspektywie, ale ona też nie pochodzi od drugiej osoby.

Szczęście (przyjemność), które uzależniamy od innych, prowadzi tylko do porażki. Żona kłóci się z mężem i wykrzykuje mu w twarz "to przez ciebie jestem nieszczęśliwa", jak gdyby to on żył jej życiem, a nie ona. Jak gdyby nie miała wolnej woli. Łatwe przerzucenie odpowiedzialności. Wiecznie odgrywana rola ofiary "dlaczego ludzie ciągle psują mi życie". 

Z kolei te piękne słowa "jestem szczęśliwa tylko dzięki tobie", które uskrzydlają pary na początku związku, są niebezpiecznie ukrytą groźbą - jak odejdziesz, będę nieszczęśliwa, jesteś odpowiedzialny za to co, oswoiłeś. Nieprawda. Każdy ponosi odpowiedzialność za siebie, każdy może być szczęśliwy. I to sam. I to najpierw sam powinien osiągnąć, a dopiero potem się wiązać. Dwie nieszczęśliwe wybrakowane jednostki, które chwytają się kurczowo za poły swoich płaszczy, by sobie nawzajem wyrwać trochę szczęścia, nie mogą go sobie dać. To jak sięganie do próżni. Znajdą coś, trochę, wyrwą sobie i zrobią kolejne dziury. Dawać można tylko wówczas, gdy masz nadmiar. 

To jest moim zdaniem niezwykle ważne, to, z czym się teraz chyba nie zgadzasz, a co niezwykle ułatwia życie - świadomość, że nasze szczęście nie zależy od innych. 

Nie wiem, czy choć po części udaje mi się do Ciebie dostroić, bo to bardzo rozległy temat, i chciałabym teraz przepisać pół książki, bo gorąco wierzę, że to w dużej mierze prawda. Bardzo prosta, tylko trochę inna od tej, której nas nauczono. 

 

25 minut temu, Kerosine napisał:

Swoją drogą Osho pisze, że szczęście nie zależy od innych, nie precyzuje jednak skąd w takim razie się bierze [z wnętrza człowieka wypływa przecież błogość, nie ono].

Tu mówiłybyśmy o radości (wiem, tylko terminologia). Radość nie zależy od okoliczności; jest całkowicie twoja. To stan spokoju, ciszy, stan medytacyjny, a nie wynik podniecenia czynnikami zewnętrznymi. Radość dotyczy ducha. Osho zresztą bardzo polecał medytację na wszystko i medytację każdego rodzaju, od rzucania się po ścianach po zatapianie się w fotelu. Może to po części jest odpowiedzią. 

Czy błogość jest dostępna tylko wąskiemu gronu wybrańców? Tego nie wiem. Ale myślę, że jak dochodzi się do radości, to wierzy się w błogość. 

Dalej nie musicie czytać, bo będzie bajka. Też z Osho. 
 

Cytuj

Pewnego wieczoru, Rabia – słynna suficka mistyczka – szukała czegoś na ulicy, przed swoją chatą. Słońce zachodziło; powoli zapadał mrok. Zebrało się kilka osób.

Zaczęli ja pytać:

– Co robisz? Co zgubiłaś? Czego szukasz?

– Zgubiłam moją igłę – odpowiedziała.

– Przecież słońce już zachodzi – powiedzieli – i będzie bardzo trudno znaleźć igłę. Pomożemy ci. Gdzie ona dokładnie upadła? Droga jest szeroka, a igła taka mała. Jeśli pokażesz, gdzie ją zgubiłaś, będzie nam łatwiej ją znaleźć.

Lepiej nie zadawajcie mi tego pytania – odrzekła Rabia. – Igła nie upadła na drogę. Zgubiłam ją w domu.

– Zawsze myśleliśmy, że jesteś trochę szalona! Jeżeli igła upadła wewnątrz domu, to dlaczego szukasz na ulicy?

Rabia rzekła:

– Z prostego powodu. W domu jest już ciemno, a na zewnątrz wciąż jest jeszcze trochę światła.

Ludzie zaśmiali się i zaczęli się rozchodzić. Rabia zawołała ich z powrotem i powiedziała:

– Posłuchajcie! Przecież sami wciąż tak robicie! Szukacie błogości w zewnętrznym świecie, nie zadawszy sobie podstawowego pytania: Gdzie ją zgubiliście? A ja powiadam wam, zgubiliście ją w środku. Szukacie na zewnątrz z prostego, logicznego powodu: na zewnątrz jest trochę światła. Wasze oczy patrzą na zewnątrz, wasze uszy słyszą jedynie to, co dzieje się na zewnątrz, wasze ręce dotykają tego, co jest na zewnątrz; oto powód, dla którego szukacie na zewnątrz. Ponieważ sama to dobrze zrozumiałam, teraz wam mówię: nie zgubiliście jej tam. Ja też szukałam na zewnątrz przez wiele poprzednich wcieleń. W dniu, kiedy spojrzałam do wewnątrz, ku mojemu zaskoczeniu zdałam sobie sprawę z tego, że błogość zawsze tam była.

 

Link to comment
Posted

Szczęście niestety czasami jest ulotne, ale nie należy generalizować, bo nie każdy przechodzień to od razu zboczeniec, pedofil czy morderca.Jedyną metodą,aby nie spotkało nikogo nic złego jest - nie wychodzić samemu wieczorami,przebywać w grupie,a gdy mamy wracać do domu np z pociągu - prosimy kogoś z domowników o przybycie na dworzec,nigdy nie wolno strugać bohatera,to się przeważnie nie opłaca,a raczej  właśnie wtedy kończy dramatem.

Link to comment
  • 2 months later...
Posted
O 14.05.2016 at 23:18, Agne napisał:

Zastanawiam się dlaczego szczęście jest takie nietrwałe. Jego ulotność mnie dobija. Niby mamy dopięte wszystko na ostatni guzik. Gdy nagle pojawia się ktoś, kto nam te nasze idealne życie całkowicie rujnuje.

Powiem tak , szczęście jest ulotne , ale właśnie na tym polega magia ludzkiego życie ...nie wiadomo co da nam nowe jutro , może uśmiech , a może łzy(czarną rozpacz)... nie daa się dopiąć wszystkiego na ostatni guzik.Zawsze znajdzie się  ktoś taki , jakaś przeciwność losu  co krzyżuje nasze plany  i "zabija" nasze szczęście. Dlatego trzeba walczyć o nie , żeby nam nie uciekło.

Oczywiści każdy inaczej z nas rozumie pojęcie "szczęście". Z punktu widzenia psychologi na szczęście składa się wiele czynników. Mi na przykład daje szczęście kontakt z innym człowiekiem;))

O 14.05.2016 at 23:18, Agne napisał:

Robi coś wbrew nam. Gwałci, uprowadza, nęka, czy też napada. A przecież my nic nie zrobiliśmy takiego, żeby ktoś nas tak źle traktował. Wystarczy, że wyjdziemy z domu, a już czają się niebezpieczeństwa.

Nawet jeśli się coś takiego zdarza jak gwałt  czy nękanie , to dobrze mieć przy sobie kogoś bliskiego ( zaufanego) , kto nam pomoże. Nie należy od razu zakładać że jak wyjdziemy z domu to od razu zostaniemy napadnięci , zgwałceni , potrąceni ...itp. bo z takimi myślami nie da się żyć i to jest faktycznie dobijające.

<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><

tumblr_nqnk79tJCp1uza2mxo2_500.gif.ae04a

"Szczęście jest jak motyl , czasami przyleci i zniknie w oddali , a czasem przysiądzie na chwile , dając nadzieje na lepsze jutro"

Link to comment
Posted

Myślę, że taki stan może trwać naprawdę bardzo długo, jednak szczęście jako samo szczęście (uniesienie, uszczęśliwienie) może trwać krótko, bo jest ono ulotne.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
    • Kerosine
      Założyłeś już taki temat:
    • MightyWozz
      Witam mam 11 lat chodzę do 6 klasy od 1 chodzi do szkoły taka pewna dziewczyna, no tam anime lubi, jest wesoła, no ogólnie bomba. Dałem jej już różę ale teraz mam w planach ją objąć no ale wszystko tkwi w tym że ona cały czas łazi z dwoma koleżankami więc jakby to ująć nie mam jak jej "przytulić" zaprosić na jakieś pogadanko też raczej jest trudno bo albo ona wraca z tymi koleżankami do domu albo... No no poprostu się nie da.. Plis dajcie radę co zrobić w takiej sytuacji bo jeszcze ta klasa i następne dwie to niedługo a później jej raczej nie spotkam. 
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Celt
    Celt
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    2 posts
    supermati2009
    supermati2009
    1 post
    nadia13_modelowa
    nadia13_modelowa
    1 post
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up