Jump to content

W jakim stopniu wszechogarniający erotyzm i przemoc dzisiejszego świata wpływają na kształtowanie się młodych ludzi?


Maluv

Recommended Posts

Często mówi się, że gry, filmy, a nawet książki zawierające przemoc, seks, przedstawiające kontrowersyjne sceny są nieodpowiednie dla danych grup wiekowych. A jednak, poprzez doświadczenie własne podparte też wieloletnią obserwacją doświadczeń innych, nie potrafię wskazać tych wszystkich negatywnych efektów, wymienianych przez zwolenników tej kategoryzacji i mającej stanowić jej uzasadnienie. Będąc jeszcze bardzo młodym człowiekiem, grywałem w gry z których brutalność wylewała się na podłogę w moim pokoju, płynąc wraz z towarzyszącym jej często alkoholem szeroką rzeką aż do salonu. Mimo to, dziś jestem człowiekiem unikającym zarówno przemocy jak i alkoholu, doceniam piękno w każdej postaci. W czasach kiedy zapoznawałem się z niewskazanymi treściami moje zachowanie nie wybiegało poza granice wczesnego nastoletniego szaleństwa i podobnie, choć inaczej, sytuacja wyglądała u moich rówieśników. 

Nie jestem oczywiście zwolennikiem dawania pięciolatkom gier, w których możesz masakrować ludzi kijem do golfa, czytania do snu "Pięćdziesięciu Twarzy Greya" zamiast Kubusia Puchatka, jednak zastanawiam się, czy rzeczywiście podział kultury na tą dla dzieci, młodzieży, dla całej rodziny oraz dla dorosłych ma jakikolwiek sens. Tym bardziej, że podział ten istnieje tylko teoretycznie. 

Link to comment

Wszystko ma (mniejszy lub większy) wpływ na człowieka, tylko że jedni z pewnych rzeczy wyrastają, chcą poszerzać horyzonty, potrząsają sobą, podczas gdy drudzy siedzą w swoim bagienku do końca; dużo zależy od samej jednostki. Wychowanie albo ułatwi obrać "słuszny kierunek" w życiu, albo go utrudni, czasem na tyle, że ktoś nie będzie w stanie o własnych siłach pozbyć się pewnych utartych ścieżek.

Nie wierzę w to, że regularne obserwowanie rzezi - również na ekranie - nie ma znaczącego wpływu na (zwłaszcza) młody umysł. Nie da się też ocenić twojej wrażliwości na podobne obrazy czy też podatności na alkoholizm, biorąc pod uwagę wyłącznie twoje własne, niczym niepotwierdzone wnioski. Może u ciebie na tyle została ta granica przesunięta, że nie dostrzegasz, czy w istocie trzeźwo patrzysz na rzeczywistość?

Człowiek instynktownie brnie ku złu, ale jest w stanie nad sobą panować pod warunkiem, że otacza się w możliwie jak największym stopniu pozytywnymi rzeczami. Takie to dla mnie proste, choć w praktyce cholernie trudne, bo sprowadza się do ciągłej walki ze sobą. A komu chce się postępować wbrew własnym pragnieniom?

Link to comment
  • 1 month later...
O 13.04.2016 at 13:31, Cyrin napisał:

 

Człowiek instynktownie brnie ku złu, ale jest w stanie nad sobą panować pod warunkiem, że otacza się w możliwie jak największym stopniu pozytywnymi rzeczami. Takie to dla mnie proste, choć w praktyce cholernie trudne, bo sprowadza się do ciągłej walki ze sobą. A komu chce się postępować wbrew własnym pragnieniom?

Ten ludzki popęd w stronę zła jest równie przerażający, co inr=trygujący nie sądzicie? Weźmy taką postać Franka Underwoowa - fenomen kulturowy! Pycha, chciwość, dwulicowość, brak skrupułów - nie lubimy takich luzi w życiu, ale w serialu. w jakiś sposób mu kubicujemy. Zło kusi, czesto bywa drogą na skróty , młodemu człowiekowi łatwo przez to imponuje i łatwo mu się pogubić. Jak masz solidne podstawy w domu to grnaie w gta w wieku 10 lat nie zorbi pewnie z ciebie przestępcy, ale jeśli relacje z rodzicami są słabe, brakuje młodemu wzorców , to może się to mocno odbić na jego psychice, osobowości. 

Link to comment
O 6.06.2016 at 21:04, Migotliwa napisał:

Weźmy taką postać Franka Underwoowa - fenomen kulturowy! Pycha, chciwość, dwulicowość, brak skrupułów - nie lubimy takich luzi w życiu, ale w serialu. w jakiś sposób mu kubicujemy.

Dlatego że takie postaci są przedstawiane w sposób romantyczny, nakreślane wielowarstwowo, a jej czyny nigdy wprost potępiane, często też posługując się eufemizmami twórcy zacierają granice dobra i zła. Byle odpowiedzi na złe czyny nigdy nie były jednoznaczne. W rzeczywistości jest przecież podobnie, wszystko ma swój kontekst, ale wtedy skupiamy się zwykle na negatywnych stronach, które często przekreślają dla nas dalszą wnikliwość.

Link to comment
  • 4 years later...
O 13.04.2016 at 13:31, Cyrin napisał:

Człowiek instynktownie brnie ku złu

Nie ma zła. Jest nieumiejętność wyboru tego co odpowiednie. Tak samo jak nie ma złych ani dobrych ludzi choć tak się potocznie mówi - zdarzenia, doświadczenia, status życia wpływa na człowieka i to kieruję jego działaniami. Niestety to co nam walą w twarz mass media itp., na pewno dobrze nie wpływa na młodych ludzi ale jak najbardziej brnie to za daleko by mogło jakoś przystopować. Nie chcę też wrzucać wszystkich do jednego worka rzecz jasna. No ale trzeba zauważyć również to, że kluczową rolę w tym aspekcie odgrywają również rodzice - to co ludzie znajdą sami w internecie to jedno a to jak młodym zajmą się rodzice albo co będą podrzucać to drugie. 

Link to comment
WszyscyZginiemy
O 13.04.2016 at 12:56, Maluv napisał:

zastanawiam się, czy rzeczywiście podział kultury na tą dla dzieci, młodzieży, dla całej rodziny oraz dla dorosłych ma jakikolwiek sens. Tym bardziej, że podział ten istnieje tylko teoretycznie. 

Podział ten jest zastosowany ze względu na treści, które mogą być nie tylko nieodpowiednie na zasadzie, że małe dzieci nie powinny oglądać przemocy ale dlatego, że małym dzieciom brakuje dojrzałości na poprawne zinterpretowanie niektórych treści.

Widziałam efekty 3-latka oglądającego Avengersów i Incredible Hulka z rodzicami i ten chłopiec miał nikłe pojęcie, że wpadanie w złość, zachowanie i niszczenie rzeczy wokół jest nieodpowiednie, bo przecież Hulk tak robił i to było ok, był bohaterem, nie?

Nie trzeba się ograniczeń się trzymać sztywno, rodzice wiedzą czy ich dziecko łatwo ulega wpływom takich treści czy nie i mimo że np. ma lat 9 my pozwolimy mu na grę bądź obejrzenie filmu PG-13. Trzeba być ostrożnym ale nie ma co dziecko oddzielać od wszystkich treści, które mogłyby być ponad jego wiek. Lepiej żebyśmy wiedzieli do czego ma dostęp, niż żeby próbowało pokątnie w ukryciu, co jest bardzo proste w obecnych czasach, bo wtedy możemy zawsze skuteczniej "zainterweniować" jakby coś.

Link to comment
  • 4 months later...
yiliyane

Myślę, że problem jest dużo głębszy i nie ogranicza się jedynie do treści serwowanych przez kulturę niską (tzw. masową czy też popularną). Nawet jeżeli idealnie przefiltrujemy treści książek, filmów, muzyki i gier, które trafiają do naszego dziecka, nawet jeżeli dziecko nie będzie korzystało z internetu lub będzie to robiło jedynie pod ścisłym nadzorem rodzica, to to i tak nie odetnie go w pełni od niewłaściwych bodźców. Tak naprawdę wystarczy wyjść z domu. Bardzo łatwo można napotkać banery reklamowe z podtekstami seksualnymi, można też zaobserwować ludzi zachowujących się czy wyrażających się w niemoralny sposób - a dziecko to wszystko chłonie. I nawet jeżeli wytłumaczymy dziecku, że takie zachowania są złe, to w podświadomości dziecka i tak zostaje pewien obraz świata, który będzie wpływał na jego dalsze kształtowanie się. A kiedy dziecko idzie do szkoły, rodzic praktycznie traci kontrolę nad tym, na jakie treści jest narażona jego pociecha. Nie ma wpływu na to co pokażą jego dziecku koledzy. Nie oznacza to, że trzeba od małego pozwalać dziecku na oglądanie niewłaściwych treści ani że nie należy naprostowywać tego, co zostało skrzywione; chodzi mi tu o to, że by być narażonym na niemoralne treści nie trzeba wcale zagłębiać się w niemoralną popkulturę, bo upadek pewnych standardów jest w zasadzie wszędzie wokół nas. I że zmiany w popkulturze jakie zaszły na przestrzeni ostatniego stulecia są częściowo przyczyną, a częściowo po prostu odbiciem zmian jakie zaszły w społeczeństwie, a remedium na to zepsucie nie jest tak proste jak "będę kontrolować to jakie filmy moje dziecko ogląda w domu".

 

O 13.04.2016 at 12:56, Maluv napisał:

(...) zastanawiam się, czy rzeczywiście podział kultury na tą dla dzieci, młodzieży, dla całej rodziny oraz dla dorosłych ma jakikolwiek sens.

Zdecydowanie ma. Granica wiekowa jest orientacyjna, 11-latek nie umrze od tego jak zobaczy film przeznaczony dla dzieci od 12 lat, ale ważne jest to, żeby jakaś ta orientacja była. Film od 12 lat nadaje się dla 11-latka, ale film od 18 lat już nie. 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • Kerosine
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      2
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      2
    3. 3
      yiliyane
      yiliyane
      1
    4. 4
      mw2
      mw2
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    mw2
    mw2
    1 post
    Celt
    Celt
    1 post
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...