Jump to content

Spóźnione przywitanie.


Guest

Recommended Posts

Posted

Wracam sobie pamięcią do momentu, kiedy z niewiadomych przyczyn zarejestrowałam się na tym forum. Doszłam do wniosku, że weszłam w Waszą społeczność, bez żadnego przywitania.

Otóż...

na forum będę funkcjonować jako Isia. Mam obecnie 24 lata, z wykształcenia Pedagog, obecnie słuchacz na kierunku prawa dowodowego. Z reguły jestem ciekawską małpą, która drąży temat do znudzenia. Moją największą wadą jest gadatliwość i obrona swojego zdania, nawet wtedy, gdy nie mam racji. Kocham stary dobry rock, jazdę konną, kryminalistykę i twórczość Alistair'a MacLean'a. Mam szerokie spektrum zainteresowań, cenię ludzi, którzy znają swoją wartość i mają coś do powiedzenia.

Gdyby czasem wydawało się Wam, że jestem zbyt zapatrzona w siebie to...wcale Wam się nie będzie wydawać. Ale można mnie lubić... Uznaję ludzi mądrzejszych od siebie.

To taki mały zarys mojej osoby. Proszę o pytania, jeśli takowe się nasunęły.

A co..też chcę mieć swój własny wątek. :D

Pozdrawiam,
ciocia Isia.

Link to comment
Shady-Lane90
Posted

Ciociu Isiu Kozo! Ja tam Cię lubię. 

Skoro wymieniłaś największą wadę, to jaka jest Twoja największa zaleta? 

Link to comment
Posted
51 minut temu, Shady-Lane90 napisał:

Skoro wymieniłaś największą wadę, to jaka jest Twoja największa zaleta? 

Kozo Shady, zadałaś dosyć ciężkie pytanie, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Być może jest to szczerość i konsekwencja? Wolę gorzką prawdę, niż słodkie kłamstwo. Zawsze ponoszę odpowiedzialność za swoje czyny. Chyba nigdy nie zdarzyło mi się obwiniać kogoś za swoje niepowodzenia.

Link to comment
Posted
2 minuty temu, karr napisał:

Isiuniu, nie potrzebujesz tylu apostrofów.  

No, w sumie...

karr, słuchy mnie doszły, żeś taki straszny. Dowiodłam, że żaden z Ciebie cham.

Link to comment
Shady-Lane90
Posted
3 godziny temu, isia2408 napisał:

Kozo Shady, zadałaś dosyć ciężkie pytanie, na które trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Być może jest to szczerość i konsekwencja? Wolę gorzką prawdę, niż słodkie kłamstwo. Zawsze ponoszę odpowiedzialność za swoje czyny. Chyba nigdy nie zdarzyło mi się obwiniać kogoś za swoje niepowodzenia.

Szczerość i obiektywizm. To cenię w Tobie najbardziej :) 

Link to comment
Posted
1 minutę temu, Shady-Lane90 napisał:

Szczerość i obiektywizm. To cenię w Tobie najbardziej :) 

Dziękuję Shady.
Choć, z moich obserwacji wynika, że społeczeństwo nie lubi szczerości. Przyzwyczajone do ciągłego mydlenia oczu, pasą się tym co dla nich wygodniejsze.Tak jakby ludzie bali się prawdy.

2 minuty temu, karr napisał:

Aż boję się pytać co to były za "słuchy". 

Dziwię się, że uchodzisz w oczach innych za osobę pozbawioną empatii, gburowatą, nacechowaną samymi nieciekawymi epitetami. Wiesz, wyobrażam sobie, jaki ubaw musisz mieć z tego wszystkiego.

4 minuty temu, karr napisał:

Pracujesz w swoim zawodzie? 

Pracowałam jakiś czas. Stwierdziłam, że to nie zawód dla mnie, a swoją karierę zawodową, wiąże z zupełnie czymś innym, niż z opieką nad dzieciakami. Choć na chwilę będę musiała do tego wrócić, niestety.

Link to comment
Posted
27 minut temu, isia2408 napisał:

Choć, z moich obserwacji wynika, że społeczeństwo nie lubi szczerości

Może społeczeństwo wie, że nie zawsze jest potrzebna. Mówisz o bezwzględnej szczerości?

Często ludzie, którzy mają tę "zaletę" bycia szczerym, bywają aż zaślepieni swoją szczerością. Walą prawdę między oczy, kiedy jest zupełnie niepotrzebna. Jak dzieci. Dzieci są cudowne, bo są szczere, ale są też przeklęte, bo są szczere. 

Link to comment
Posted
30 minut temu, Lamia napisał:

Może społeczeństwo wie, że nie zawsze jest potrzebna. Mówisz o bezwzględnej szczerości?

Sądzę, że to wynika z jakieś obawy przed stawieniem czoła prawdzie. Tkwienie w zakłamaniu daje perspektywę życia lepszego. Nie dziwi mnie to, bo wygodniej jest słuchać o sobie w superlatywach niż przyjmować krytykę. Ale naprawdę, w niektórych przypadkach, szczerość jest wskazana, nawet ta okrutna.
Gdyby mój ojciec zdradzał, wolałabym zostać przeklęta, niż patrzeć na naiwność mojej matki, bo i tak by w to nie uwierzyła.

30 minut temu, Lamia napisał:

Często ludzie, którzy mają tę "zaletę" bycia szczerym, bywają aż zaślepieni swoją szczerością. Walą prawdę między oczy, kiedy jest zupełnie niepotrzebna. Jak dzieci. Dzieci są cudowne, bo są szczere, ale są też przeklęte, bo są szczere. 

Bardzo piękne porównanie. Nawet skłoniło mnie do tego, by zastanowić się, czy naprawdę szczerość warto wrzucać do worka z zaletami.

Link to comment
Posted

Bardzo długo myślałam podobnie. Teraz się zdystansowałam, doświadczyłam innych rzeczy. Daleko mi do postrzegania świata już tak czarno-biało. Rozumiem Cię, i w sporej mierze przyznaję Ci tę rację, bo nadal często wybrałabym szczerość, jednak nie zawsze. 

Godzinę temu, isia2408 napisał:

Gdyby mój ojciec zdradzał, wolałabym zostać przeklęta, niż patrzeć na naiwność mojej matki, bo i tak by w to nie uwierzyła.

Skoro i tak by nie uwierzyła...? Gdyby mój ojciec zdradzał, porozmawiałabym z nim, nie z matką. Bo nie uwierzyłaby. Bo nie chciałabym jej ranić. Bo mogę nawet czegoś nie rozumieć. Bo mogę coś przekręcić. Bo w jego kwestii jest coś z tym zrobić. Bo w zasadzie nie powinnam się wtrącać, ale skoro już to robię, to raczej udając się do tej strony, która jest powodem. Matka nie jest niczemu winna, a decyzja o obarczaniu jej tym bądź nie powinna spaść na ojca. 

Ale inaczej. Gdyby zdradził mnie mężczyzna, którego wielbię, kocham, żyję i chcę żyć z nim dalej, i byłaby to jednorazowa wypadkowa różnych wydarzeń (której oczywiście żałowałby i również chciałby ze mną żyć długo i szczęśliwie, zupełnie szczerze), to nie chciałabym o tym wiedzieć. Prawdopodobnie gdyby zdecydował się na szczerość, byłabym w stanie mu wybaczyć, ale zatruwałoby mnie to od środka, ciążyło i męczyło. Próbowalibyśmy "robić" normalność, ale byłoby to zdecydowanie trudniejsze - byłyby to już dwa problemy (jeden mój, jeden jego) albo i trzy (bo to też "nasz" problem") zamiast jednego. Prawda w tym wypadku nie jest łaską, nie jest darem szczerości, lecz słabością. To raczej chęć ulżenia sobie. Nie mówię, że zawsze. Mówię, że niezwykle często. Prawda nie jest oddaniem szacunku drugiej osobie, ale niemożliwością wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny wraz z pełnym bagażem konsekwencji. 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      @Gloria Ale sam w sobie już jestem alertem, jeśli wszystko zbierzemy do kupy. Jeśli nie widziałem do tej pory np spojrzeń.  Tylko nie mam gdzie poznawać młodszych, gdyż na studia nie chodzę, dzienne i zaoczne. Zauważyłem, że dużo właśnie młodszych dziewczyn mało coś od siebie daje; prowadzi tak rozmowę bym ją prowadził i ciągle dawał. Facet introwertyk ma o wiele gorzej w tych sprawach.
    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    4 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up