Jump to content

Liceum czy technikum?


somebody-real

Recommended Posts

somebody-real
Posted

Cześć. Mam problem z wybraniem szkoły średniej. Waham się między liceum(biol-chem) a technikum (masażysta). Generalnie dalsze plany wiąże z farmacją, chciałabym pracować w aptece. W mojej głowie mam pare pomysłów, ale który bardziej opłacalny to nie wiem. Jeżeli wybiorę liceum biol-chem, to czekają mnie studia farmaceutyczne... A drugim pomysłem jest pójście do technikum, a po technikum zrobienie szkoły policealnej technika farmacji.. I potem mieć taką rozbieżność, czy może po liceum zamiast na studia to policealna? Z góry dziękuję za każdą odpowiedź! 

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted

Wykształcenie wyższe z pewnością ułatwi Ci znalezienie pracy w tym zawodzie. Szkoła policealna da Ci egzamin zawodowy, owszem, ale pracodawca może sobie zażyczyć ukończonych studiów.

W ciągu kilku lat sytuacja ta może się zmienić. Może ale nie musi. Póki co, możesz pogmerać w necie za ogłoszeniami o pracę i zobaczyć jakie kryteria musi spełniać osoba, która chce pracować w aptece.

Link to comment
  • 2 months later...
egzaminator1
Posted

Wybierz zawód. Lepiej mieć zawód i fach w ręku niż papierek z wykształceniem. Sam sobie odpowiedz na pytanie czy wolał byś zatrudnić absolwenta z papierkiem bez umiejętności czy absolwenta z fachem w ręku?

Link to comment
  • 4 weeks later...
Posted

Zgadzam się. Technikum pozwala na zdobycie zawodu oraz jak się wybierasz na studia dużo materiału z technikum bedziesz miał na pierwszym roku jeśli obierzesz ten sam kierunek

Link to comment
Posted

Moim zdaniem zdecydowanie powinnaś wybrać liceum, a potem pójść na studia. To da Ci większe możliwości. Skoro chcesz pracować w aptece, to bezsensownością byłoby iść do technikum o profilu masażysta. Pomyśl sobie, że w technikum będziesz miała znacznie więcej przedmiotów niż w liceum. A na koniec będziesz musiała się jeszcze przygotować do matury oraz egzaminu zawodowego. Liceum w Twoim przypadku jest lepszą opcją.

Link to comment
  • 2 months later...
Posted

Po technikum też można iść na studia, a z własnego doświadczenia powiem, że szkoła średnia raczej nie ma dużego znaczenia, jeśli ktoś sam z siebie się nie         interesuje danym kierunkiem to żadna szkoła tu nie pomoże raczej.

Link to comment
  • 5 months later...
Posted

Kiedyś wszyscy wybierali liceum. Teraz są bezrobotnymi z wykształceniem. Lepiej wybrać technikum i mieć zawód, a na studia zawsze można iść :-)

Link to comment
  • 4 months later...
Posted

Skoro wahasz się pomiędzy liceum o profilu biol-chem a technikum "masażysta", wtedy nawet nie zastanawiaj się, tylko wybierz liceum biol-chem.

Moi znajomi kończyli technikum właśnie o tym profilu i nie mogę znaleźć pracy, poza tym nie trzeba marnować 4 lat, aby być dobrym masażystą, ponieważ jest wiele kursów.

Co do liceum, może i jestem subiektywny, bo sam kończyłem liceum o takim profilu( matematykę miałem w połowie rozszerzoną w dodatku), ale to jest najbardziej przyszłościowy i prestiżowy oraz najcięższy profil w liceum.Nie wspominając o medycynie czy stomatologii, jest masa różnych kierunków po tym profilu, które dają duże perspektywy rozwoju.Oczywiście można w technikum zdawać biologię oraz chemię na maturze, tylko jeśli dane technikum nie oferuje rozszerzenia z danego przedmiotu, wtedy jest bardzo trudno, ponieważ matura z tych przedmiotów należy do najcięższych, szczególnie biologia i jej klucz.Nie chcę tu oczywiście pokazywać antyreklamy technikum, ale jeśli interesują Cię przedmioty eksperymentalne oraz myślisz o studia medycznych bądź przyrodniczych, nie wahaj się!Wybierz liceum.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
1 godzinę temu, Anarchist napisał:

jest wiele kursów.

Kursy czyli rzecz, którą Wiktoria niedawno odkryła i nie wie czemu nie brała tej opcji wcześniej pod uwagę. Dziwię się w ogóle czemu młodzi zapominają o tej opcji, w momencie gdy pracodawcy chcą jednocześnie osobę młodą i z doświadczeniem, a to drugie ciężko zdobyć tak na pstryk. Kursy zwykle załatwiają sprawę, raz Ty się czegoś ciekawego uczysz, dwa masz co wpisać w CV.

Link to comment
Posted
9 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

Kursy czyli rzecz, którą Wiktoria niedawno odkryła i nie wie czemu nie brała tej opcji wcześniej pod uwagę. Dziwię się w ogóle czemu młodzi zapominają o tej opcji, w momencie gdy pracodawcy chcą jednocześnie osobę młodą i z doświadczeniem, a to drugie ciężko zdobyć tak na pstryk. Kursy zwykle załatwiają sprawę, raz Ty się czegoś ciekawego uczysz, dwa masz co wpisać w CV.

Po prostu jak się jest jeszcze młodym to idzie się za "modą".

Wiele osób mówi, że technikum jest najlepsze i nieważne jaki kierunek, bo po każdym jest praca.Niestety, nie jest to prawdą, nie każdy kierunek w technikach daje w 100% perspektywę pracy.Dobrze to ujęłaś "doświadczenie", bez niego ciężko jest o cokolwiek, nawet dla osób, które ukończyły studia a nie mają doświadczenia czy stażu.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
14 minut temu, Anarchist napisał:

jak się jest jeszcze młodym to idzie się za "modą".

Hm, a czy moda mówi coś o tym, że mamy się nie realizować i nie zadbać już teraz o naszą przyszłość? Wydawało mi się, że nawet w niektórych szkołach, na pewno ponadgimnazjalnych ale w gimnazjach też się zdarza, wbijają (albo usiłują wbić) nam to do głów. Mogło mi się tylko wydawać.

Link to comment
Posted
3 minuty temu, WszyscyZginiemy napisał:

Hm, a czy moda mówi coś o tym, że mamy się nie realizować i nie zadbać już teraz o naszą przyszłość?

To zależy chyba od człowieka, można wybrać dobry kierunek w technikum i zdobyć świetną pracę albo wybrać byle jaki, tylko dla "papierka" i tej pracy nie mieć.U mnie w gimnazjum mówili, że szkoła zawodowa jest najlepszym wyborem, jeśli ktoś chce szybko usamodzielnić się i zdobyć szybko pracę, ale czy każdy nadaje się do takiej szkoły?

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
35 minut temu, Anarchist napisał:

szkoła zawodowa jest najlepszym wyborem, jeśli ktoś chce szybko usamodzielnić się i zdobyć szybko pracę, ale czy każdy nadaje się do takiej szkoły?

Nie ma czegoś takiego jak "najlepszy wybór" w tej kwestii, tak jak sam mówiłeś wszystko zależy od człowieka i jego predyspozycji. Obie opcje mają swoje zalety i wady, jeśli ktoś mądrze je przeanalizuje i dostosuje wybór do innych istotnych czynników, dajmy na to oprócz swoich aktualnych zdolności oraz zainteresowań też do tego w jakim kierunku chce się rozwijać przyszłościowo on sam, a jak to się ma do przewidywanych na za kilka lat zapotrzebowań na rynku pracy. Przemyśleć sprawę pod kątem zarówno praktycznym jak i w pewnym sensie emocjonalnym, bo ostatecznie nie warto spędzać kawałka życia w czymś co Cię nie rajcuje, to jedno. Dwa, można chodzić do jakiejkolwiek szkoły a uczyć, rozwijać się samemu efektywnie - można, choć nie każdy to potrafi.

Przedmioty, program realizowany w liceum, czy technikum, to dla mnie tylko formalność w szkole na dobrą sprawę masz zalążek jakiegoś funkcjonowania w społeczeństwie, w grupie, uczysz się jak znosić/współpracować z ludźmi o najróżniejszych charakterach, ponosisz odpowiedzialność za swoje działania, lub brak takowych. Może tak jak w innym temacie zaznaczyłeś nie rozwija się kreatywności podczas zajęć, ale czy najróżniejsze sposoby ściągania, wagarów, omijania szkolnych reguł, czy wynajdywania sposobów jak przetrwać kolejną nudną lekcje nie rozwijają jej i sprytu w jakimś stopniu?

Tak więc wybór pomiędzy tymi dwoma widoczny będzie tylko na papierku, a odczuwalny ewentualnie w przypadku pisania matury, dostaniu się na studia, czy szukaniu zatrudnienia. Jednak to też kwestia między innymi człowieka jako jednostki i zbioru innych składowych, od stałych uwarunkowań środowiska w którym żyje po zwykły przypadek.

Link to comment
Posted
38 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

Nie ma czegoś takiego jak "najlepszy wybór" w tej kwestii, tak jak sam mówiłeś wszystko zależy od człowieka i jego predyspozycji. Obie opcje mają swoje zalety i wady, jeśli ktoś mądrze je przeanalizuje i dostosuje wybór do innych istotnych czynników, dajmy na to oprócz swoich aktualnych zdolności oraz zainteresowań też do tego w jakim kierunku chce się rozwijać przyszłościowo on sam, a jak to się ma do przewidywanych na za kilka lat zapotrzebowań na rynku pracy. Przemyśleć sprawę pod kątem zarówno praktycznym jak i w pewnym sensie emocjonalnym, bo ostatecznie nie warto spędzać kawałka życia w czymś co Cię nie rajcuje, to jedno. Dwa, można chodzić do jakiejkolwiek szkoły a uczyć, rozwijać się samemu efektywnie - można, choć nie każdy to potrafi.

Zgadza się, ja tylko napisałem to co nauczyciele w gimnazjum moim mówili.

39 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

Przedmioty, program realizowany w liceum, czy technikum, to dla mnie tylko formalność w szkole na dobrą sprawę masz zalążek jakiegoś funkcjonowania w społeczeństwie, w grupie, uczysz się jak znosić/współpracować z ludźmi o najróżniejszych charakterach, ponosisz odpowiedzialność za swoje działania, lub brak takowych. Może tak jak w innym temacie zaznaczyłeś nie rozwija się kreatywności podczas zajęć, ale czy najróżniejsze sposoby ściągania, wagarów, omijania szkolnych reguł, czy wynajdywania sposobów jak przetrwać kolejną nudną lekcje nie rozwijają jej i sprytu w jakimś stopniu?

W pewnym stopniu rozwija, ale nie można tego nazwać kreatywnością, lecz ucieczką przed szarą rzeczywitością szkolną.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
33 minut temu, Anarchist napisał:

nie można tego nazwać kreatywnością, lecz ucieczką przed szarą rzeczywitością szkolną.

Ucieczką? W takim wypadku stawiasz czoła takimi możliwościami jakie masz, uciekając nawet nie wysilałbyś się do takich chwytów.

Nie nazwałam tego kreatywnością tylko zaznaczyłam, że jest to coś co pomaga ją a zarazem spryt, czasem też inne umiejętności, rozwinąć. Myślisz, że kreatywność jest czymś co może po prostu być sobie, tak o? Czegoś nie można nazwać kreatywnością, za razem (prawie)wszystko może takie być - to zależy tylko od naszych starań. Po co mi kreatywność, sama w sobie jako cecha, skoro nie umiałabym jej wykorzystać na każdej platformie życia codziennego?

Link to comment
Posted
27 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

Ucieczką? W takim wypadku stawiasz czoła takimi możliwościami jakie masz, uciekając nawet nie wysilałbyś się do takich chwytów.

Nie nazwałam tego kreatywnością tylko zaznaczyłam, że jest to coś co pomaga ją a zarazem spryt, czasem też inne umiejętności, rozwinąć. Myślisz, że kreatywność jest czymś co może po prostu być sobie, tak o? Czegoś nie można nazwać kreatywnością, za razem (prawie)wszystko może takie być - to zależy tylko od naszych starań. Po co mi kreatywność, sama w sobie jako cecha, skoro nie umiałabym jej wykorzystać na każdej platformie życia codziennego?

Więc wagary są walką z systemem edukacji?Wydaje mi się, że prędzej reformy szkolnictwa czy happeningi.

Spryt i kombinatorstwo a kreatywność to 2 różne zagadnienia.Można być kreatywnym nie będąc sprytnym oraz odwrotnie.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
3 minuty temu, Anarchist napisał:

Więc wagary są walką z systemem edukacji?Wydaje mi się, że prędzej reformy szkolnictwa czy happeningi.

to była odpowiedź na:

Godzinę temu, Anarchist napisał:

szarą rzeczywitością szkolną

a takowa, raczej bardziej kojarzy mi się z realiami szkoły, zajęć, dnia codziennego o którym się dzisiaj rozpisuję, niż z:

5 minut temu, Anarchist napisał:

systemem edukacji

Właśnie czy to wagary, ściąganie, spisywanie czy inne kombinatorstwo nie każą iść z prądem szarej rzeczywistości szkolnej, a pozwalają zaoszczędzić czas na coś produktywniejszego niż na zmianę zasłuchiwanie się w głosie fizyczki, a przysypianie od tego dźwięku.

8 minut temu, Anarchist napisał:

Można być kreatywnym nie będąc sprytnym oraz odwrotnie.

Odwrotnie może i tak, jednak spryt bez kreatywności zwykle spala na panewce. Fakt, nie potrzeba kreatywności aby ściągać z telefonu, ale żeby się wytłumaczyć inaczej niż "sprawdzałem godzinę", inaczej a zarazem tak aby ogarnięta nauczycielka to łyknęła wymaga zdolności wiarygodnej improwizacji. Umiejętność improwizacji jest za to niczym innym jak przejawem kreatywności. Chyba, że w moim toku rozumowania są gdzieś luki?

Link to comment
Posted
Godzinę temu, WszyscyZginiemy napisał:

Właśnie czy to wagary, ściąganie, spisywanie czy inne kombinatorstwo nie każą iść z prądem szarej rzeczywistości szkolnej, a pozwalają zaoszczędzić czas na coś produktywniejszego niż na zmianę zasłuchiwanie się w głosie fizyczki, a przysypianie od tego dźwięku.

Wiadomo, że czas można zaoszczędzić, dzięki wagarowaniu, tylko czy wszystkie lekcje są bezwartościowe?Sam osobiście w ostatniej klasie wagarowałem dość często, jeśli uznałem, że dana lekcje nie jest warta uwagi.Ale wydaje mi się, że wagary, ściąganie może mieć inne jeszcze podłoże niż nudne lekcje, choćby nawet lenistwo ze strony ucznia bądź brak akceptacji w klasie danego osobnika.

Godzinę temu, WszyscyZginiemy napisał:

Odwrotnie może i tak, jednak spryt bez kreatywności zwykle spala na panewce. Fakt, nie potrzeba kreatywności aby ściągać z telefonu, ale żeby się wytłumaczyć inaczej niż "sprawdzałem godzinę", inaczej a zarazem tak aby ogarnięta nauczycielka to łyknęła wymaga zdolności wiarygodnej improwizacji. Umiejętność improwizacji jest za to niczym innym jak przejawem kreatywności. Chyba, że w moim toku rozumowania są gdzieś luki?

Chcesz powiedzieć, iż kreatywność wiążę się z kłamstwem?

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
2 godziny temu, Anarchist napisał:

Chcesz powiedzieć, iż kreatywność wiążę się z kłamstwem?

Kreatywność nie jest czymś co można powiązać z tylko jedną dziedziną, za to jeśli nie potrafi się go wykorzystać w wielu, czy przy każdej okazji jaką los nam podsunie pod los, staje się niejako bezwartościowe. Czy też my nie korzystamy z wartości jakie za sobą ona niesie w pełni.

Jak najbardziej kłamstwo jest czymś co się wiąże z kreatywnością, chyba nie zaprzeczysz? Kłamstwo to w końcu nieprawda. W momencie gdy prawdę mamy podaną na tacy, nieprawdę musimy wymyślić. Więcej, kłamstwo wymaga jeszcze wetknięcia pod nos komuś tacy z nieprawdą, a tej z prawdą ukrycia pod stołem. Bez sprawnej wyobraźni i grama kreatywności się nie obejdzie.

2 godziny temu, Anarchist napisał:

Sam osobiście w ostatniej klasie wagarowałem dość często, jeśli uznałem, że dana lekcje nie jest warta uwagi.Ale wydaje mi się, że wagary, ściąganie może mieć inne jeszcze podłoże niż nudne lekcje, choćby nawet lenistwo ze strony ucznia bądź brak akceptacji w klasie danego osobnika.

Nie rozważam, nie tu, czy to moralnego zagadnienia oszukiwania czy jego skutków. Staram się to powiązać ze sprytem i kreatywnością, w najbardziej obrazowy sposób.

Link to comment
Posted
2 minuty temu, WszyscyZginiemy napisał:

Kłamstwo to w końcu nieprawda.

Kreatywność też może być nieprawdą? ;) Kłamstwo nie zawsze prowadzi do stosownych rozwiązań, wtedy kreatywność przestaje istnieć, jeśli nie ma rozwiązań.

5 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

Bez sprawnej wyobraźni i grama kreatywności się nie obejdzie.

Wyobraźnia a kreatywność to 2 różne zjawiska.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
2 minuty temu, Anarchist napisał:

Kłamstwo nie zawsze prowadzi do stosownych rozwiązań, wtedy kreatywność przestaje istnieć, jeśli nie ma rozwiązań.

Brak stosownych rozwiązań nie jest brakiem rozwiązań. Kto mówił, że mamy zamiar być stosowni, czy poprawni? ;) Kreatywność istnieje aby takie rozwiązania stworzyć w przypadku ich braku.

4 minuty temu, Anarchist napisał:
9 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

Bez sprawnej wyobraźni i grama kreatywności się nie obejdzie.

Wyobraźnia a kreatywność to 2 różne zjawiska.

...ale nie potrafią istnieć niezależnie, bo zawsze w większej czy mniejszej mierze się wzajemnie przenikają.

Link to comment
Posted
4 minuty temu, WszyscyZginiemy napisał:
5 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

Kreatywność istnieje aby takie rozwiązania stworzyć w przypadku ich braku.

Kreatywność istnieje aby takie rozwiązania stworzyć w przypadku ich braku.

Ale czy to jest zawsze możliwe?

5 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

...ale nie potrafią istnieć niezależnie, bo zawsze w większej czy mniejszej mierze się wzajemnie przenikają.

Sądzę, że mogą, gdy człowiek przeżyje traumę.W książce pt: "Inny Świat" Herlinga Grudzińskiego można zauważyć całkowity brak kreatywności u więźniów.

Link to comment
WszyscyZginiemy
Posted
7 minut temu, Anarchist napisał:

Ale czy to jest zawsze możliwe?

...zależy jak bardzo jesteś kreatywny. Przecież wyjście z rozwiązaniem nie jest szczególnie trudne, szczególnie gdy mówimy o przypadku, w którym owe nie musi być koniecznie właściwe. Jeśli zawsze jest jedna właściwa, albo jakakolwiek.

10 minut temu, Anarchist napisał:
15 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

...ale nie potrafią istnieć niezależnie, bo zawsze w większej czy mniejszej mierze się wzajemnie przenikają.

Sądzę, że mogą, gdy człowiek przeżyje traumę.W książce pt: "Inny Świat" Herlinga Grudzińskiego można zauważyć całkowity brak kreatywności u więźniów.

To skrajny przypadek, ale to też raczej nie do końca tak. Nie czytałam akurat tej książki, ale żeby stworzyć w swojej wyobraźni jakiś obraz nawet znany nam potrzeba trochę kreatywności. Żeby czy to znane elementy złożyć w całość, czy to zrekonstruować przeszłość i nadać jej poczucia teraźniejszości lub marzenia, do którego chcemy dążyć w przyszłości, a zarazem powrócić.

Wydaję mi się, że robisz z kreatywności nie wiadomo jak wielkie słowo, a w końcu jest to coś czego każdy ma namiastkę, i każdy z tym się spotyka, każdy może to odczuć. To tylko kreatywność, ale jeśli potrafisz ją umiejętnie wykorzystać może być aż.

Dobrze, na ciekawe tory zeszła nam dyskusja, jednak już niewiele ma to wspólnego z tematem wyboru szkół. Raczej nikt się nie pogniewa za takiego offtopa, ale jakby coś jeszcze Cię bolało w tym temacie zapraszam na PW. ;)

 

Link to comment
Posted
12 minut temu, WszyscyZginiemy napisał:

. Raczej nikt się nie pogniewa za takiego offtopa, ale jakby coś jeszcze Cię bolało w tym temacie zapraszam na PW. ;)

W sumie znudziła mi się rozmowa o tej kreatywności i chciałem ją zakończyć, lepiej będzie jak wznowimy dyskusję na inny temat a ten zamknięty, bo robi się powoli SPAM. ;)

Link to comment
  • 3 weeks later...
niedoceniona
Posted

zdecydowanie technikum - masz zawód i po praktykach doświadczenie praktyczne, a jak do tego dorzucić studia zawodowe to w danej branży możesz zaczynać z wyższego pułapu. 

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • Celt
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Celt
      Katrina @ The Waves - Love shine a light  
    • Martusiaaaaaa92
      https://www.thesun.co.uk/fabulous/19019204/scarlett-moffatt-happier-body-positivity/ Brytyjska prezenterka telewizyjna, która przez lata nosiła cichy w rozmiarze 8, a teraz 18. Czyli po europejsku są to rozmiary odpowiednio 34 i 42. I teraz czuje się szczęśliwsza żyjąc po swojemu i akceptując swoje ciało, a nie utrzymując rozmiar 8 kosztem nieludzkich wyrzeczeń (6 godzin ćwiczeń i 800 kalorii dziennie). I według mnie jest piękna
    • Celt
      Więc może dobrze by było mu uświadomić, jak się czujesz z tym, co mówi Ci matka? No chyba że on jest nieczuły wobec Ciebie i sprawia wrażenie, że Cię nie kocha. Nie podchodź do tej kwestii z poczuciem winy. Ty i tak nie będziesz winna stanowi relacji między Twoimi rodzicami. Nie obwiniaj siebie ani nie pozwalaj, żeby ktokolwiek Cię obwiniał za stosunki między rodzicami. To oni sami odpowiadają za swoje relacje. Nie Ty. Dlaczego masz się męczyć? Nie niszcz się. Twoje potrzeby też mają znaczenie.
    • Kreciolek16
      Hej Ostatnio miałam zastuj czytelniczych ale chyba wracam do porządnego czytania. Zaczełam czytać "rogi" Joe Hill i czytam jeszcze "forest Gump". Nie umiem się zdecydować jakie książki kupić. Lubię książki LGBT+, Stephena kinga. Może ktoś mi poleci jakiąś fajna księgarnie. W domu została mi tylko książka Alice Osman "lovelles".
    • Kreciolek16
      Miałam taką sytuację. Kupiłam książkę w empiku bo była tania i po opisie wydawało się spoko. Niestety po przeczytaniu 1,5 strony stwierdziłam, że chcę jak najszybciej sprzedać tą książkę. Piszę o "niemożliwa para" Emmy Mills. Niestety nie umiem się do tego przekonać. Przeczytałam do momentu: Abso-różo-lutnie. Po przeczytaniu tego już wiedziałam że to nie jest książka dla mnie. Wydawała się spoko po opisie. Romanse i przyjaźnie. "Rozbrajająca historia o przyjaźni i miłości. Prawdziwa, szczera i śmieszna do bólu." Tak napisał autor ale mi się nie spodobała. Może ktoś będzie chciał kupić na vinted za 21.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      Krit
      Krit
      1
    3. 3
      grzechu98
      grzechu98
      1
    4. 4
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    5. 5
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kreciolek16
    Kreciolek16
    7 posts
    Celt
    Celt
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    2 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    23 posts
    Kerosine
    Kerosine
    22 posts
    yiliyane
    yiliyane
    11 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    482 posts
    yiliyane
    yiliyane
    442 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up