Jump to content

Mądrość emocjonalna


Mandy_126

Recommended Posts

Posted
Znacie ludzi, którzy są mądrzy i rozsądni emocjonalnie, z dużą empatią, wiedzący, jak się zachować i co zrobić, rozumiejącego każdego w trudnej sytuacji i nigdy nie krytykującego, tylko wspierającego i budującego? Często są osoby dobre, które przeszły sporo w życiu i są wrażliwe i wartościowe. Mi na codzień przydałby się taki ktoś, żeby pomógł mi w trudnych sytuacjach i kto by mnie wspierał w tym, co robię dobrze i moich poglądach. Na pewno nie jednemu by taki ktoś pomógł. Nawet takiemu komuś, kto by twierdził, że nie potrzebuje takiej osoby i jej pomocy.
Link to comment
Posted
1 godzinę temu, Mandy_126 napisał:

Znacie ludzi, którzy są mądrzy i rozsądni emocjonalnie, z dużą empatią, wiedzący, jak się zachować i co zrobić, rozumiejącego każdego w trudnej sytuacji i nigdy nie krytykującego, tylko wspierającego i budującego?

Prawdziwy przyjaciel to ten, który potrafi w odpowiednim momencie kogoś skrytykować wyjaśniając dlaczego się z czymś nie zgadza. Nikt nie jest idealny i warto mieć takich osób, które potrafią pokazać palcem, że robimy coś źle i dlaczego, a nie tylko oklaskujące jak to wszystko wspaniale się robi bądź powtarzające jak papugi zdanie "masz rację". To nie są osoby podchodzące do kogoś przyjacielsko, tylko mające kogoś gdzieś, a znające kogoś, bo w tym momencie mają na to ochotę. Znam takich ludzi, ale według mojej definicji, którą dopiero przedstawiłam.

1 godzinę temu, Mandy_126 napisał:

Często są osoby dobre, które przeszły sporo w życiu i są wrażliwe i wartościowe.

Prawda.

1 godzinę temu, Mandy_126 napisał:

Mi na codzień przydałby się taki ktoś, żeby pomógł mi w trudnych sytuacjach i kto by mnie wspierał w tym, co robię dobrze i moich poglądach. Na pewno nie jednemu by taki ktoś pomógł. Nawet takiemu komuś, kto by twierdził, że nie potrzebuje takiej osoby i jej pomocy.

Na co dzień? A ile masz lat, żeby ktoś miał Cię asystować?

Na pewno pomagają, ale też z siebie trzeba coś dać, a nie tylko wszystko brać.

Ktoś, kto za bardzo myśli o innych, a nie też o siebie, w momencie gdy same będą potrzebowały pomocy, każdy się odwróci, bo ludzie wychodzą z takiego założenia, że jak ktoś potrafi tyle napomagać innym, to sam sobie może spokojnie pomóc.

Kto jest naprawdę inteligentny, a zarazem dobry i w porządku, wszystkim nie pomaga, tylko tym, których wybrał za przyjaciół, że widzi, że po obu stronach jest przyjaźń, czyli nie ma dużego towarzystwa na które może polegać, a resztę traktuje tak, jak jego inni. Zresztą lepiej małe towarzystwo, a wartościowe.

Link to comment
Posted
1 minutę temu, Melodia93 napisał:

Prawdziwy przyjaciel to ten, który potrafi w odpowiednim momencie kogoś skrytykować wyjaśniając dlaczego się z czymś nie zgadza.

 

neee. Można być prawdziwym przyjacielem i nie odciągać swoich friendsów od wciągania kokainy z deski klozetowej w jakimś marnym pubie.

Po prostu inny typ człowieka są tacy którzy uważają, że wiedzą wszystko najlepiej i jak ktoś chce zrobić coś co wydaje im się głupie to o tym paplają jak debile. Drugi rodzaj prawdziwych przyjaciół to tacy, którzy się nie wpieprzają w czyjeś wybory i razem znoszą wszystkie tego konsekwencje.

Link to comment
Posted

@Mendoxes cóż, każdy ma swoją definicję na "przyjaźń" i "przyjaciel".

Link to comment
Posted
Teraz, Melodia93 napisał:

@Mendoxes cóż, każdy ma swoją definicję na "przyjaźń" i "przyjaciel".


Definicja jest jedna i znajduje się w słowniku

Link to comment
Posted
Teraz, Mendoxes napisał:


Definicja jest jedna i znajduje się w słowniku

Aha, no to się nią kieruj, może jeszcze w innym słowniku znajdziesz co innego.

Link to comment
Posted

Znam wielu mądrych ludzi, którzy niesamowicie mądrze traktują emocje swoje i emocje innych ludzi. Czy są mądrzy emocjonalnie? Nie według kryteriów, które podałaś.

3 godziny temu, Mandy_126 napisał:

z dużą empatią, wiedzący, jak się zachować i co zrobić

Tak.

3 godziny temu, Mandy_126 napisał:

rozumiejącego każdego w trudnej sytuacji i nigdy nie krytykującego, tylko wspierającego i budującego?

Nie wiem. Nigdy? Tu otwiera się we mnie mały buntownik. Dobrze, załóżmy, że w krytyce też można się wspierać i budować. Zgadzam się tutaj z Melodią, że krytyka się przydaje. Można się nawet nie krytykować, jak twierdzi Mendoxes, z którym zgadzam się tylko połowicznie. Bo wiecie, najlepszy byłby złoty środek. Mieć własne zdanie, nawet się nim dzielić, ale zanadto się nie wpieprzać, a na pewno nie być jęczybułą. Równowaga ; )Dobrze. Ale ja nie o tym. Buntownik we mnie się trochę uspokaja, nadal jednak czuję, że to nie to.

Piszesz o ludziach "mądrych emocjonalnie", podczas gdy sama jesteś bardzo zagubiona. Dlaczego wymagasz od innych czegoś, czego sama nie masz? Bo ludzie są od tego, żeby sobie pomagać? Tak, są. Żeby pomagać sobie. Samym sobie. Mam wrażenie, że ten temat jest wyrazem Twojego wewnętrznego żalu i poczucia niesprawiedliwości wobec świata. Wnioskując po Twoich już kilku wypowiedziach można stwierdzić, że masz jakiś problem z ludźmi; jakbyś czuła, że to przez nich jesteś nieszczęśliwa, ale wierzyła (wymagała od życia), że w końcu poznasz tych "lepszych", "mądrych emocjonalnie" i wszystko się zmieni.

Powiem Ci coś bolesnego. Ludzie wokół nie istnieją po to, żeby ułatwiać Ci życie, a Twoje szczęście zależy wyłącznie od Ciebie. Oczywiście, inni mogą Ci w tym pomóc, ale dzieje się to samoistnie, nie wtedy, gdy tupiesz nóżką - hałas zawsze odstrasza spokój. Najbliżej "mądrych" ludzi jesteś wówczas, kiedy sama jesteś dość mądra, by się na nich otworzyć. Gotowa coś dać, czymś dzielić się ze światem. Kiedy mądrości i dobra (którego teraz poszukujesz, więc go nie masz) jest w Tobie tak wiele, że aż się przelewa; najczęściej wtedy spotykasz ludzi "mądrych emocjonalnie".

Wiesz dlaczego? Ha, to dopiero paradoks. Bo już ich nie potrzebujesz. Bo nikt od nikogo niczego nie chce. Teraz wyciągasz ręce rozpaczliwie i chwytasz przechodzących za nogi, i ciągniesz. Nikt nie chce być przedmiotem, którego się chwycisz i będziesz cisnąć. Jest w Tobie za dużo desperacji. Wiesz, że główną zasadą ratowania tonącego jest nie dać się utopić? Uspokój się i rozejrzyj, czy ktoś nie rzucił Ci koła ratunkowego. Ale nie wymagaj. Bądź wdzięczna, poczytaj też trochę o sobie samej. I przestań tak bardzo skupiać się na innych, bo nie nimi żyjesz.
 

.

 

Link to comment
Posted
2 godziny temu, Melodia93 napisał:

Prawdziwy przyjaciel to ten, który potrafi w odpowiednim momencie kogoś skrytykować wyjaśniając dlaczego się z czymś nie zgadza. Nikt nie jest idealny i warto mieć takich osób, które potrafią pokazać palcem, że robimy coś źle i dlaczego, a nie tylko oklaskujące jak to wszystko wspaniale się robi bądź powtarzające jak papugi zdanie "masz rację". To nie są osoby podchodzące do kogoś przyjacielsko, tylko mające kogoś gdzieś, a znające kogoś, bo w tym momencie mają na to ochotę. Znam takich ludzi, ale według mojej definicji, którą dopiero przedstawiłam.

Prawda.

Na co dzień? A ile masz lat, żeby ktoś miał Cię asystować?

Na pewno pomagają, ale też z siebie trzeba coś dać, a nie tylko wszystko brać.

Ktoś, kto za bardzo myśli o innych, a nie też o siebie, w momencie gdy same będą potrzebowały pomocy, każdy się odwróci, bo ludzie wychodzą z takiego założenia, że jak ktoś potrafi tyle napomagać innym, to sam sobie może spokojnie pomóc.

Kto jest naprawdę inteligentny, a zarazem dobry i w porządku, wszystkim nie pomaga, tylko tym, których wybrał za przyjaciół, że widzi, że po obu stronach jest przyjaźń, czyli nie ma dużego towarzystwa na które może polegać, a resztę traktuje tak, jak jego inni. Zresztą lepiej małe towarzystwo, a wartościowe.

Ta osoba umiała by zwrócić uwagę, że coś nie tak robimy we właściwy sposób, nie złośliwie, tylko z taktem. Na codzień każdy kogoś takiego potrzebuje, jeżeli czuje się zagubiony bądź bez bliskiej osoby u boku, a jest emocjonalny i dobry. Nie zgadzam się z tym, ze nikt takiej osobie nie pomoże, wręcz przeciwnie, jeśli pomoże odpowiednim ludziom, którzy to umieją docenić, to i oni mu tym bardziej będą nawet chcieć pomóc. Co do pomagania wszystkim to czasem jest tak, że dopiero, jak ktoś zobaczy, że ktoś dobry im pomógł, to pomyślą, że są w porządku i otwarci na pomoc i to docenią, chyba, że to są osoby niedoceniające czyjejś dobroci.

Godzinę temu, Lamia napisał:

Znam wielu mądrych ludzi, którzy niesamowicie mądrze traktują emocje swoje i emocje innych ludzi. Czy są mądrzy emocjonalnie? Nie według kryteriów, które podałaś.

Tak.

Nie wiem. Nigdy? Tu otwiera się we mnie mały buntownik. Dobrze, załóżmy, że w krytyce też można się wspierać i budować. Zgadzam się tutaj z Melodią, że krytyka się przydaje. Można się nawet nie krytykować, jak twierdzi Mendoxes, z którym zgadzam się tylko połowicznie. Bo wiecie, najlepszy byłby złoty środek. Mieć własne zdanie, nawet się nim dzielić, ale zanadto się nie wpieprzać, a na pewno nie być jęczybułą. Równowaga ; )Dobrze. Ale ja nie o tym. Buntownik we mnie się trochę uspokaja, nadal jednak czuję, że to nie to.

Piszesz o ludziach "mądrych emocjonalnie", podczas gdy sama jesteś bardzo zagubiona. Dlaczego wymagasz od innych czegoś, czego sama nie masz? Bo ludzie są od tego, żeby sobie pomagać? Tak, są. Żeby pomagać sobie. Samym sobie. Mam wrażenie, że ten temat jest wyrazem Twojego wewnętrznego żalu i poczucia niesprawiedliwości wobec świata. Wnioskując po Twoich już kilku wypowiedziach można stwierdzić, że masz jakiś problem z ludźmi; jakbyś czuła, że to przez nich jesteś nieszczęśliwa, ale wierzyła (wymagała od życia), że w końcu poznasz tych "lepszych", "mądrych emocjonalnie" i wszystko się zmieni.

Powiem Ci coś bolesnego. Ludzie wokół nie istnieją po to, żeby ułatwiać Ci życie, a Twoje szczęście zależy wyłącznie od Ciebie. Oczywiście, inni mogą Ci w tym pomóc, ale dzieje się to samoistnie, nie wtedy, gdy tupiesz nóżką - hałas zawsze odstrasza spokój. Najbliżej "mądrych" ludzi jesteś wówczas, kiedy sama jesteś dość mądra, by się na nich otworzyć. Gotowa coś dać, czymś dzielić się ze światem. Kiedy mądrości i dobra (którego teraz poszukujesz, więc go nie masz) jest w Tobie tak wiele, że aż się przelewa; najczęściej wtedy spotykasz ludzi "mądrych emocjonalnie".

Wiesz dlaczego? Ha, to dopiero paradoks. Bo już ich nie potrzebujesz. Bo nikt od nikogo niczego nie chce. Teraz wyciągasz ręce rozpaczliwie i chwytasz przechodzących za nogi, i ciągniesz. Nikt nie chce być przedmiotem, którego się chwycisz i będziesz cisnąć. Jest w Tobie za dużo desperacji. Wiesz, że główną zasadą ratowania tonącego jest nie dać się utopić? Uspokój się i rozejrzyj, czy ktoś nie rzucił Ci koła ratunkowego. Ale nie wymagaj. Bądź wdzięczna, poczytaj też trochę o sobie samej. I przestań tak bardzo skupiać się na innych, bo nie nimi żyjesz.
 

Ja mam w sobie mądrość emocjonalną i nie wymagam, tylko szukam takiej osoby, która jest na tyle dobrą i rozsądną osobą, ze będzie umiała podejść do większości ludzi i ich zachowań spokojnie i rozsądnie, empatycznie. Ludzie nie są po to, żeby być egoistami, tylko żeby jak ktoś ma z czymś problem, to mu pomóc, a nie go olać, jakby nie mieli serca. I nie żyję innymi, tylko wiesz, trudno jest mieć fobię społeczną i o niej nie myśleć, jak ona jest na codzień i utrudnia życie, a ja bym chciała spotkać ludzi, z którymi się dogadam i którzy mają same dobre, ludzkie cechy.

Link to comment
Posted

No bezczelny! Ja umiem zaoferować dużo ciepła i wsparcia na jakiej Ty w ogóle podstawie twierdzisz, ze nic nie daję?! A nad innymi trzeba się pochylać a nie olewać kogoś, bo mu może być ciężko. I trzeba uwagą gospodarować tak, żeby starczyło jej i dla siebie, i dla kogoś. Mi się nalezy uwaga, bo dużo przeszłam i potrzebuję dobroci od życia.

Link to comment
Posted

Przepraszam, ale muszę. Mandy, napisz jeszcze raz "codzień", a zmienimy temat dyskusji :D Już Melodia Cię poprawiła.

Tak sobie myślę, co by Ci tu napisać jeszcze, żeby cokolwiek dotarło. Nie chcę Cię w żaden sposób obrazić, ale nie jestem bezkresnie tolerancyjna dla takich uparciuchów. Jesteś niesamowicie egoistyczną idealistką. Nie ma ludzi, którzy "mają same dobre cechy", a na pewno nie jest dobrą cechą przedkładanie czyjegoś życia nad swoje. A gdyby byli, nie czekaliby w kolejce pod Twoimi drzwiami, by zaoferować Ci niekończącą się pomóc. I nie jest tak, jak mówisz. Gospodaruje się uwagą nie tak, żeby starczyło i dla siebie, i dla kogoś (bo jeśli jest więcej "potrzebujących" jak Ty, to jak wybierasz tego kogoś swoją drogą? robisz losowanie? czy decydujesz o tym niczym bóg - kto dziś zasłużył na Twoją uwagę i poświęcenie?), ale tak, żebyś Ty była ze sobą w zgodzie. Jeśli nie jesteś w zgodzie ze sobą, bardzo trudno będzie Ci zgodzić się z kimkolwiek. Ech.  Widzisz siebie w  samym centrum wszechświata, i naprawdę bardzo mocno usadziłaś  tam swój rozmarzony i potrzebujący tyłek na niezwykle wysokim tronie cierniowym. A z góry nic zupełnie nie widać, nic nie dociera. Pomyśleć, że to nas posądzasz o propagowanie egoizmu. 
 

35 minut temu, Mandy_126 napisał:

Mi się nalezy uwaga, bo dużo przeszłam i potrzebuję dobroci od życia.

Mandy, jak to skomentować? Zaczynam wierzyć, że jesteś trollem. 

Link to comment
Posted
2 minuty temu, Lamia napisał:

Przepraszam, ale muszę. Mandy, napisz jeszcze raz "codzień", a zmienimy temat dyskusji :D Już Melodia Cię poprawiła.

Tak sobie myślę, co by Ci tu napisać jeszcze, żeby cokolwiek dotarło. Nie chcę Cię w żaden sposób obrazić, ale nie jestem bezkresnie tolerancyjna dla takich uparciuchów. Jesteś niesamowicie egoistyczną idealistką. Nie ma ludzi, którzy "mają same dobre cechy", a na pewno nie jest dobrą cechą przedkładanie czyjegoś życia nad swoje. A gdyby byli, nie czekaliby w kolejce pod Twoimi drzwiami, by zaoferować Ci niekończącą się pomóc. I nie jest tak, jak mówisz. Gospodaruje się uwagą nie tak, żeby starczyło i dla siebie, i dla kogoś (bo jeśli jest więcej "potrzebujących" jak Ty, to jak wybierasz tego kogoś swoją drogą? robisz losowanie? czy decydujesz o tym niczym bóg - kto dziś zasłużył na Twoją uwagę i poświęcenie?), ale tak, żebyś Ty była ze sobą w zgodzie. Jeśli nie jesteś w zgodzie ze sobą, bardzo trudno będzie Ci zgodzić się z kimkolwiek. Ech.  Widzisz siebie w  samym centrum wszechświata, i naprawdę bardzo mocno usadziłaś  tam swój rozmarzony i potrzebujący tyłek na niezwykle wysokim tronie cierniowym. A z góry nic zupełnie nie widać, nic nie dociera. Pomyśleć, że to nas posądzasz o propagowanie egoizmu. 
 

Mandy, jak to skomentować? Zaczynam wierzyć, że jesteś trollem. 

Nie jestem trollem, troll inaczej się zachowuje. Jak niby jestem egoistką, skoro jestem za pomaganiem komuś?? Wiem, ze nikt nie ma samych dobrych cech, ale mi chodzi o takie, jak np. uczuciowość, delikatność, wrażliwość, pomocność, tolerancja, empatia, ciepło itd. Wiem, ze nikt nie będzie ciągle mi pomagać, ale chyba każdy oczekuje tego dobrego od kogoś, nie? W końcu mam problem i to duży co do ludzi. Chyba to nie jest dziwne, ze chcę dla siebie dobrze i nie jestem egoistką, bo pomogłam wielu osobom i nie robię losowania, tylko akurat było ich tyle, ze spokojnie mogłam wszystkim im pomóc.

Link to comment
Posted
39 minut temu, Mandy_126 napisał:

A nad innymi trzeba się pochylać a nie olewać kogoś, bo mu może być ciężko. I trzeba uwagą gospodarować tak, żeby starczyło jej i dla siebie, i dla kogoś. Mi się należy uwaga, bo dużo przeszłam i potrzebuję dobroci od życia.

"Myślisz że jesteś pępkiem świata? Jesteś tylko wypadkiem, który i tak niedługo zniknie". Jak każdy z Nas zresztą.
Życie nie będzie Cię głaskać. Ludzie nie będą pochylać się nad Tobą, bo jesteś skrzywdzona przez los. To nie bajka, naprawdę. Już napisałam Ci- Ty jako jednostka, z tych dobrych i empatycznych, świata nie zbawisz i przede wszystkim, nie zmienisz go. Dzisiaj trzeba twardo stąpać po Ziemi, żeby nie zginąć jak Andzia w pokrzywach.

Link to comment
Posted
1 minutę temu, Mandy_126 napisał:

ale chyba każdy oczekuje tego dobrego od kogoś, nie?

Nie. Są ludzie, którzy NICZEGO nie oczekują. Życzę Ci tego

 

1 minutę temu, Mandy_126 napisał:

Chyba to nie jest dziwne, ze chcę dla siebie dobrze i nie jestem egoistką,

Przeczytaj to jeszcze raz.


Dorośniesz. Może nie do tego, żeby nie oczekiwać, ale jest szansa, że coś zrozumiesz. Życzę Ci tego. 

Link to comment
Posted

@Mandy_126 zacznij pisać szczerze, bo widzę, że coś kręcisz. Oto dowody:

6 godzin temu, Mandy_126 napisał:

Mi na codzień przydałby się taki ktoś, żeby pomógł mi w trudnych sytuacjach i kto by mnie wspierał w tym, co robię dobrze i moich poglądach.

 

1 godzinę temu, Mandy_126 napisał:

I nie żyję innymi, tylko wiesz, trudno jest mieć fobię społeczną i o niej nie myśleć, jak ona jest na codzień i utrudnia życie, a ja bym chciała spotkać ludzi, z którymi się dogadam i którzy mają same dobre, ludzkie cechy.

 

41 minut temu, Mandy_126 napisał:

Chyba to nie jest dziwne, ze chcę dla siebie dobrze i nie jestem egoistką, bo pomogłam wielu osobom i nie robię losowania, tylko akurat było ich tyle, ze spokojnie mogłam wszystkim im pomóc.

Tłumaczyć chyba nie muszę.

Pozdrawiam.

Link to comment
Posted
2 godziny temu, Mandy_126 napisał:

Mi się nalezy uwaga,

Dobre sobie. Kto powiedział, że Ci się to należy? ;) Nikt! Wiesz co mi się należy? - MILION. Ale nie mam ich. Widzisz jaka to głupota.

Jesteś właśnie egoistką skoro masz takie podejście, uważasz że wszystko Ci się należy i że powinni obok Ciebie skakać na paluszkach bo jesteś tak bardzo pokrzywdzona przez los. Ojej. Każdy w życiu swoje przeszedł, większość ma jakieś przykre doświadczenia z życia, depresje czy cokolwiek innego a nie mają takiego podejścia jak Ty. Musisz zapamiętać to, że nikt nigdy nie będzie Cię głaskał po główce i przytakiwał po to abyś Ty czuła się lepiej - poza tym współczuję znalezenia takiego 'przyjaciela' który nie mógłby przy Tobie wyrazić naprawdę tego co myśli bo Ty jesteś skrzywdzona. Nie wiem jakie masz problemy i nic mi do tego ale obudź się. Życie to nie bajka tak jak napisała przed momentem koleżanka. Mam wrażenie, że jesteś zamknięta w jakimś stopniu w swoim świecie a wszyscy ludzie są be bo nikt nie wyciągnął do Ciebie ręki a co zrobiłaś by to się stało? Poza tym przyjaźń działa w dwie strony - ta druga strona też potrzebuję rzekomej przyjaciółce wygadać się a wizja tego, że tylko jedna strona ma się żalić dobra nie jest a przynajmniej nie dla dwóch stron. 

Z jednej strony piszesz, że nie jesteś egoistką a wyskakujesz że coś Ci się należy..to mnie rozbroiło :D 

7 godzin temu, Mandy_126 napisał:

Często są osoby dobre, które przeszły sporo w życiu i są wrażliwe i wartościowe.

Owszem są takie osoby i z racji tego, że wiedzą jak okrutny potrafi być los, jak ludzie zawodzą na pewno nie będą stawiały się w roli Twojego pocieszacza przytakując na coś co nie ma prawa bytu. 

Swoją drogą wbijasz na to forum, tylko są jakieś konflikty przez to co sobą reprezentujesz, robisz z siebie wielką ofiarę że my wszyscy na Ciebie napadamy.. Zastanów się nad sobą, pozdrawiam. :) 

Link to comment
Posted
3 godziny temu, Mandy_126 napisał:

tylko wiesz, trudno jest mieć fobię społeczną

Sama postawiłaś sobie taką diagnozę? A może sobie ją po prostu wmawiasz?

Link to comment
Posted

Znam wielu ludzi skrzywdzonych przez los, którzy wręcz nienawidzą litości i robienia z siebie ofiary. Bierz z nich przykład. 

Uwierz, że inni mają gorzej, a nie narzekają tak, jak Ty. 

Link to comment
Posted
6 godzin temu, Mendoxes napisał:

 

neee. Można być prawdziwym przyjacielem i nie odciągać swoich friendsów od wciągania kokainy z deski klozetowej w jakimś marnym pubie.

Po prostu inny typ człowieka są tacy którzy uważają, że wiedzą wszystko najlepiej i jak ktoś chce zrobić coś co wydaje im się głupie to o tym paplają jak debile. Drugi rodzaj prawdziwych przyjaciół to tacy, którzy się nie wpieprzają w czyjeś wybory i razem znoszą wszystkie tego konsekwencje.

No dobra, ale jeśli to, że jakiś Twój ziomek wciąga kokainę, kłóci się ostro z Twoimi wartościami życiowymi, to masz olać sprawę? Nawet jeśli poza tym szczegółem jest wszystko okej między wami i własnie dlatego chciałbyś mimo wszystko, żeby ten człowiek trochę dłużej cieszył się przyjemnym spędzaniem czasu z Tobą.

Ja wiem, że mówi się - najlepszy kumpel, to nie ten, co podnosi Cię leżącego, tylko taki, co upada razem z Tobą i w ogóle inne tego typu internetowe sentencje o opór życiowych, szczerych relacjach... W każdym razie wydaje mi się, że rola przyjaciela w takich w sumie skrajnych przypadkach gra główną rolę. Zważając na to, że jak ktoś wjebuje się w takie niefajne klimaty, to mocno się zmienia i um, trochę przykro, chyba? 
Bez skrajności na zasadzie, że będzie się komuś matkować, ale no wydaje mi się, że jednak przyjaciel mimo wszystko powinien w takich momentach się wpieprzyć w miarę pokojowo ofc w wybory danej osoby. 

 

Co do tematu

Wydaje mi się, że osoby z dużym zapleczem wzniesień i upadków życiowych są zdecydowanie zdolniejsze do empatii i udzielania komuś rad, które rzeczywiście byłyby w stanie sprowadzić kogoś na odpowiedni tor. Zarówno krytyka, jak i poklepywanie po pleckach w zależności od sytuacji są tak samo potrzebne. Czasami jednak, kiedy obchodzimy się z kimś jak z przysłowiowym jajkiem możemy mu zrobić ogromna krzywdę i później wychodzą takie kwiatki, 

4 godziny temu, Mandy_126 napisał:

 Mi się nalezy uwaga, bo dużo przeszłam i potrzebuję dobroci od życia.

które właśnie były uwięzione w przekonaniu, że ludzie są super i zawsze pomogą, co następnie weryfikuje życie.

Nie wspominając już o tym, że totalnie zalatuje hipokryzją od autorki - wspominanie o tym, że należy Ci się uwaga w zestawieniu ze stwierdzeniem, że nie jest się egoistką.. That make sense ;d 

Link to comment
Posted
14 godzin temu, Melodia93 napisał:

@Mandy_126 zacznij pisać szczerze, bo widzę, że coś kręcisz. Oto dowody:

 

 

Tłumaczyć chyba nie muszę.

Pozdrawiam.

Akurat, jak Ci ludzie potrzebowali takiej większej pomocy, to ją im dałam, czego tu nie rozumieć. Potrzebuję kogoś dobrego, kto by mnie wspierał i tu teżnie wiem, czego nie zrozumiałaś. Tak samo, jak z tym, ze jak ma się taki problem, który ma wpływ na codzienne życie i co tu jest dziwnego, ze się o tym właśnie dlatego często myśli.

13 godzin temu, michaelowax3 napisał:

Dobre sobie. Kto powiedział, że Ci się to należy? ;) Nikt! Wiesz co mi się należy? - MILION. Ale nie mam ich. Widzisz jaka to głupota.

Jesteś właśnie egoistką skoro masz takie podejście, uważasz że wszystko Ci się należy i że powinni obok Ciebie skakać na paluszkach bo jesteś tak bardzo pokrzywdzona przez los. Ojej. Każdy w życiu swoje przeszedł, większość ma jakieś przykre doświadczenia z życia, depresje czy cokolwiek innego a nie mają takiego podejścia jak Ty. Musisz zapamiętać to, że nikt nigdy nie będzie Cię głaskał po główce i przytakiwał po to abyś Ty czuła się lepiej - poza tym współczuję znalezenia takiego 'przyjaciela' który nie mógłby przy Tobie wyrazić naprawdę tego co myśli bo Ty jesteś skrzywdzona. Nie wiem jakie masz problemy i nic mi do tego ale obudź się. Życie to nie bajka tak jak napisała przed momentem koleżanka. Mam wrażenie, że jesteś zamknięta w jakimś stopniu w swoim świecie a wszyscy ludzie są be bo nikt nie wyciągnął do Ciebie ręki a co zrobiłaś by to się stało? Poza tym przyjaźń działa w dwie strony - ta druga strona też potrzebuję rzekomej przyjaciółce wygadać się a wizja tego, że tylko jedna strona ma się żalić dobra nie jest a przynajmniej nie dla dwóch stron. 

Z jednej strony piszesz, że nie jesteś egoistką a wyskakujesz że coś Ci się należy..to mnie rozbroiło :D 

Owszem są takie osoby i z racji tego, że wiedzą jak okrutny potrafi być los, jak ludzie zawodzą na pewno nie będą stawiały się w roli Twojego pocieszacza przytakując na coś co nie ma prawa bytu. 

Swoją drogą wbijasz na to forum, tylko są jakieś konflikty przez to co sobą reprezentujesz, robisz z siebie wielką ofiarę że my wszyscy na Ciebie napadamy.. Zastanów się nad sobą, pozdrawiam. :) 

Należy po tym, co przeszłam w porównaniu do tych, co mieli beztroskie życie i są gorszymi osobami. Po tych problemach, jakie miałam, należy mi się zdecydowanie wreszcie spokój i dobro. To nie głupota, tylko sprawiedliwość. Tobie się nie należy milion, bo niby czemu, a uwagi i troski potrzebuje każdy, kto jest wrażliwy i uczuciowy, ale nie każdy ma na tyle serca, żeby to rozumieć. Egoista myśli tylko o sobie, jak coś piszesz, sprawdź najpierw w słowniku, bo wtedy musiałabym nic dla nikogo nie robić, a pomogłam komuś nie raz. Ci, co mają depresję, mają złe przekonani, ze są żałośni, słabi, ze nie zasługują na nic i to źle, ja nie zamierzam tak myśleć, bo Tobie tak pasuje. Mój przyjaciel nie miałby takich potrzeb jak Ty, żeby się nie liczyć z cudzymi uczuciami i uwagi na mój temat były by taktowne. A żeby ktoś wyciągnął rękę to jeszcze musi być dobry, a nie jeszcze ja za to, ze to nie moja wina nie dość, ze bujam się z problemem, to jeszcze ja mam skakać wokół innych, jak oni powinni być dla mnie dobrzy, jak jestem wrażliwa, tak jak każdy dobry człowiek. I co do pomocy tej przyjaciółce napiszę Ci raz jeszcze, ze nie raz pomagałam innym i jej bym pomogła, bo było by za co. Nie jestem egoistką, bo każdemu pokrzywdzonemu przez życie należy się wreszcie spokój a nie użeranie się z problemami. Nie wiesz, co by te osoby myślały i uważały i zrobiły, a skoro byłyby na tyle właściwie wrażliwe, że by zauważyły, ze ktoś cierpi, to na pewno by pomogły i mogły by ode mnie tego samego oczekiwać, bo bym ich za tą pomoc bardzo lubiła i doceniała. I nie zabronisz mi na pewno mieć swojego zdania, jeszcze co, na innych forach mają wyższy poziom i jakoś tylko tu mnie tyle ludzi irytuje.

13 godzin temu, isia2408 napisał:

Sama postawiłaś sobie taką diagnozę? A może sobie ją po prostu wmawiasz?

Ktoś, kto nie wychodzi z domu, bo boi się kontaktu z ludźmi na pewno ma coś poważniejszego, niż samą nieśmiałość i mam to na piśmie.

13 godzin temu, Shady-Lane90 napisał:

Znam wielu ludzi skrzywdzonych przez los, którzy wręcz nienawidzą litości i robienia z siebie ofiary. Bierz z nich przykład. 

Uwierz, że inni mają gorzej, a nie narzekają tak, jak Ty. 

Oni widocznie nie są na tyle wrażliwi i jej nie potrzebują, ale nie wszyscy sobie tak radzą. jeszcze chyba nie widziałaś robienia z siebie ofiary. I skąd ty w ogóle wiesz, z czym ja na codzień się jeszcze zmagam, ze mi mówisz, ze mają gorzej???

12 godzin temu, evances napisał:

Wydaje mi się, że osoby z dużym zapleczem wzniesień i upadków życiowych są zdecydowanie zdolniejsze do empatii i udzielania komuś rad, które rzeczywiście byłyby w stanie sprowadzić kogoś na odpowiedni tor. Zarówno krytyka, jak i poklepywanie po pleckach w zależności od sytuacji są tak samo potrzebne. Czasami jednak, kiedy obchodzimy się z kimś jak z przysłowiowym jajkiem możemy mu zrobić ogromna krzywdę i później wychodzą takie kwiatki, 

które właśnie były uwięzione w przekonaniu, że ludzie są super i zawsze pomogą, co następnie weryfikuje życie.

Nie wspominając już o tym, że totalnie zalatuje hipokryzją od autorki - wspominanie o tym, że należy Ci się uwaga w zestawieniu ze stwierdzeniem, że nie jest się egoistką.. That make sense ;d 

Ludzie po prostu powinni być choć trochę empatyczni i rozumiejący kogoś, a teraz w tych czasach to kompletnie brak współczucia i wartości. i należy się mi, jak i każdej pokrzywdzonej przez los osobie, wsparcie i dobro po tym, co się przeszło, zeby to wynagrodzić.

Link to comment
Posted
13 minut temu, Mandy_126 napisał:

Potrzebuję kogoś dobrego, kto by mnie wspierał.

Myślę, że każdy w życiu potrzebuje takiej osoby, ale jak ma ktokolwiek bezinteresownie się Tobą "zająć", kiedy Ty zwyczajnie narzucasz się, twierdzisz, że opieka psychiczna Ci się należy, bo gdzieś, kiedyś w Twoim życiu coś się popierdzieliło. Idź do psychiatry, będziesz miała fachową opiekę. Nikt normalny nie wytrzyma z Tobą, kiedy jesteś osobą tak bardzo zapatrzoną w siebie. Wszyscy są źli, tylko nie Ty! A może właśnie w Tobie drzemie problem? Rzucasz dziwnymi hasełkami, tłumacząc się, że kiedyś Ty pomogłaś ludziom, więc mają wobec Ciebie dług wdzięczności. Wypięli się? Zastanów się, dlaczego.

Powiem jedno- nie społeczeństwo ma dostosować się do Ciebie, ale Ty do społeczeństwa. Jednostki się miażdży, takie czasy.

Link to comment
Posted

Na pewno nie wszyscy są źli, bo widziałam nie raz osoby, które mają o wiele więcej dobrych cech, niż większość osób i takich osób szukam, poza tym wsparcie należy się każdej uczuciowej osobie, która ma większe problemy w życiu, żeby miała oparcie w kimś. Nikt się nie wypiął, wręcz przeciwnie, docenili moją dobroć i ciepło i mówili, ze rzadko kto ma w tych czasach ich tyle, co ja. ja na pewno nie zamierzam się zmieniać, bo większość jest do doopy, na pewno nie pożegnam się ze swoimi dobrymi cechami, bo komuś się tak podoba.

Link to comment
Posted
27 minut temu, Mandy_126 napisał:

codzień

:blink:

27 minut temu, Mandy_126 napisał:

Oni widocznie nie są na tyle wrażliwi i jej nie potrzebują, ale nie wszyscy sobie tak radzą. jeszcze chyba nie widziałaś robienia z siebie ofiary. I skąd ty w ogóle wiesz, z czym ja na codzień się jeszcze zmagam, ze mi mówisz, ze mają gorzej???

Może z autopsji? ;) Albo po prostu, zna troszkę więcej życia od Ciebie?
Użalasz się, prowokujesz, szukasz poklasku. Nigdzie nie powiedziałaś, co Cię trapi. Pytałam nawet w wiadomości prywatnej. Ale nie... Zgrywasz Matkę Teresę, próbując wpajać wszystkim dookoła, jak bardzo ludzie pozbawieni są dobrych cech.

4 minuty temu, Mandy_126 napisał:

na pewno nie pożegnam się ze swoimi dobrymi cechami, bo komuś się tak podoba.

Czy ktoś Ci to nakazuje? Większości tutaj zgromadzonych, chodzi o to, że próbujesz na siłę propagować swoje racje. Nie każdy musi się dostosować, niestety. Życie zweryfikuje Ci te marne poglądy.

Link to comment
Posted
3 minuty temu, isia2408 napisał:

Naprawdę?

Może z autopsji? ;) Albo po prostu, zna troszkę więcej życia od Ciebie?
Użalasz się, prowokujesz, szukasz poklasku. Nigdzie nie powiedziałaś, co Cię trapi. Pytałam nawet w wiadomości prywatnej. Ale nie... Zgrywasz Matkę Teresę, próbując wpajać wszystkim dookoła, jak bardzo ludzie pozbawieni są dobrych cech.

Czy ktoś Ci to nakazuje? Większości tutaj zgromadzonych, chodzi o to, że próbujesz na siłę propagować swoje racje. Nie każdy musi się dostosować, niestety.

Ale ja na codzie nie mam tylko takiego dużego problemu, mówiłam Ci w wiadomości, że mam uraz po tym, jak mi dokuczali, mam psychozę schizoidalną, wydaje mi się często, ze ktoś mnie podsłuchuje albo obserwuje przez okno i mnie podle i złośliwie obgaduje. to jest mega problem. Nie użalam, tylko mówię, co mnie boli i nie szukam poklasku, tylko próbuję powiedzieć, jak ja to widzę. i to jest prawda, ze teraz ludzie są mniej wrażliwi. na pewno w każdym razie nie tak, jak ja.

Link to comment
Posted
Teraz, Mandy_126 napisał:

Ale ja na codzie nie mam tylko takiego dużego problemu, mówiłam Ci w wiadomości, że mam uraz po tym, jak mi dokuczali, mam psychozę schizoidalną, wydaje mi się często, ze ktoś mnie podsłuchuje albo obserwuje przez okno i mnie podle i złośliwie obgaduje. to jest mega problem. Nie użalam, tylko mówię, co mnie boli i nie szukam poklasku, tylko próbuję powiedzieć, jak ja to widzę. i to jest prawda, ze teraz ludzie są mniej wrażliwi. na pewno w każdym razie nie tak, jak ja.

Mandy, zatem dlaczego nie założysz osobnego wątku? Napisz, gdzie tkwi problem, jak sobie z tym próbujesz radzić, wspomnij o swoich obawach. Nikt głowy Ci za to nie urwie, a może znajdzie się osoba, która będzie w stanie Ci pomóc, porozmawiać.

Link to comment
Posted
1 minutę temu, isia2408 napisał:

Mandy, zatem dlaczego nie założysz osobnego wątku? Napisz, gdzie tkwi problem, jak sobie z tym próbujesz radzić, wspomnij o swoich obawach. Nikt głowy Ci za to nie urwie, a może znajdzie się osoba, która będzie w stanie Ci pomóc, porozmawiać.

Nie każdy to rozumie, a sporo osób pisało, że nie są fachowcami i nie są w stanie mi właściwie pomóc.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • grzechu98
    • Gloria
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      @Gloria Ale sam w sobie już jestem alertem, jeśli wszystko zbierzemy do kupy. Jeśli nie widziałem do tej pory np spojrzeń.  Tylko nie mam gdzie poznawać młodszych, gdyż na studia nie chodzę, dzienne i zaoczne. Zauważyłem, że dużo właśnie młodszych dziewczyn mało coś od siebie daje; prowadzi tak rozmowę bym ją prowadził i ciągle dawał. Facet introwertyk ma o wiele gorzej w tych sprawach.
    • Gloria
      Moim zdaniem, mógłbyś troszeczkę popracować nad dowartościowaniem się. Na pewno posiadanie dziewczyny nie może być wyznacznikiem tego, jakim człowiekiem jesteś. Co do samego poznawania kobiet, to trzeba by po prostu udać się w miejsca, gdzie kobiety można spotkać (w zasadzie może być to jakiekolwiek miejsce). Piszesz o rówieśniczkach - być może warto zapoznać się z młodszymi dziewczynami? W końcu one także nie powinny mieć dużego doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Często zdarza się, że kobiety szukają starszych od siebie mężczyzn.
    • Gloria
      Słabo się znam, ale jak już mam coś wybierać to może przedział 14 - 17 lat?
    • grzechu98
      Nie wiem jaki sam jestem w skali 1-10. Nigdy nikogo nie pytałem o to, ale jeśli nigdy nie widziałem zaintesowania od drugiej strony, to znaczy że jestem odpadem genetycznym. Warsztów z moich ulubionych dziedzin brak w mojej okolicy. Przeglądam grupy na Facebooku z tym. Oswoilem się wokół kobiet dzięki tej pracy i poprzedniej, gdzie 90% kadry to kobiety w różnym wieku. Dwie tylko moje rówieśniczki. Nie biorę pod uwagę z pracy, bo romansowanie itp w pracy to się źle kończy.  Facet chodzący na prostytutki, pokazuje że nie jest pożądany przez kobiety. A kobiety z tego co widzę, wola tych, co kręci się wokół kobiety. Zresztą skreślamy jest facet, co ma 25 lat i "czystą kartkę" posiada.
    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      4
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    4 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    2 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up