Jump to content

Taki dobry dzień


Lamia

Recommended Posts

Posted

Ostatnio szukam ujścia i chwytam wielu opcji, przypomniałam sobie także o tej. Jestem Lamia i jestem dorosłą dziewczynką, która wreszcie zaczęła interesować się światem. I ludźmi, i chyba o to chodzi. Przyszłam tu, żeby coś zrozumieć (bo ludzi jest tu trochę, a skoro tego szukam...) i podzielić ciepłem, które kumuluję w sobie. Wiele się zmienia. Kiedyś już bywałam na forum, czego nie da się ukryć, choć nie sądzę, by wielu z Was mnie pamiętało. Wręcz przeciwnie. Trochę się waham, bo wciąż nie mogę się zdecydować jak powinny przedstawiać się osoby, które mają "zaawansowane" przy nicku, chociaż wiem, że są na to przykłady. Nigdy się nie przedstawiałam.

Tak więc, żeby było się o co zaczepić to: śpiewam, tańczę, recytuję, robię zdjęcia, czytam, snuję się po kątach, gapię w gwiazdy i maluję, choć nie umiem. Piszę. Najbardziej piszę. Niczego nie robię dość dobrze, bo niczego robić dość dobrze nie muszę. A skoro już się przedstawiłam, może w końcu się przywitam:


Cześć! To będzie dobry dzień ; ) 

Link to comment
Posted

Zapowiada się pozytywny powrót.

Witam na pokładzie. ;)

Link to comment
Posted

Kerosine, również Cię kojarzę. Jesteś zauważalna ; ) Zresztą. Przypuszczam, że kojarzę "Was" bardziej niż miałabym odwagę to przyznać :D 

Link to comment
Posted

Zwykle emocje, choć brzmi to tak głęboko, że aż płytko ; )  Kompletnie nie potrafię, zwyczajnie się wyżywam. Lubię twarze, lubię pejzaże i rozmycia, lubię kiedy sama nie wiem o co mi chodzi. I chyba wolę rysunek. Tak, zdecydowanie.

Link to comment
Posted

Hej, miłego pisania z nami :)

Link to comment
Posted

Cześć, masz może konto na DeviantArt-cie? Chętnie bym obejrzała Twoje malowidła :) .

2 godziny temu, Lamia napisał:

tańczę,

Co tańczysz? Od jak dawna? Skąd ta pasja?

2 godziny temu, Lamia napisał:

recytuję,

W teatrze? Opowiedz coś, jak tam jest, ile czasu Ci trzeba abyś opanowała swoją rolę, jak się uczysz tekstów (naprawdę wszystkiego się tam uczy na pamięć?). Jestem zielona w tej dziedzinie. Masz może ulubioną sztukę?

2 godziny temu, Lamia napisał:

czytam,

Dawaj gatunki ;) .

Link to comment
Posted
2 godziny temu, karr napisał:

A czym malujesz? 

Ostatnio tempery. Bo miałam. Nie przywiązuję do tego wagi. Bliżej temu co robię do formy psychoterapii niż sztuki, jak większości wymienionych rzeczy. Zbliżam się do sztuki dopiero, kiedy się tym interesuję. Nigdy nie potrafiłam zainteresować się malarstwem, choć próbowałam. Nie mam ulubionych artystów poza Beksińskim, który został mi z okresu buntu i jakieś popularne wstawki z internetu, bo tak. Nie znam technik, jestem poza tematem. Podobają mi się obrazy, bo mam oczy. Jeśli chcę zbliżyć się do sztuki, zaczynam od drugiej strony. Jakie Ty malarstwo lubisz? Bo lubisz na pewno. 


Jesteście niesamowicie poważni : ) Nie są to dla mnie rzeczy ważne, zwyczajny relaks, rzeczy, które się wokół mnie dzieją, ale mnie nie tworzą. Dlatego nie mam konta na DeviantArt, bo - jak mówiłam - nie umiem malować. Nie tworzę malowideł. Tańczę, kiedy gra muzyka, a recytuję, jeśli zakocham się w wierszu i nauczę go na pamięć, ale robię to rzadko, bo wolę wiersze wybrzmiewające tylko w mojej głowie i równie często traktuję je jak konstrukcje, wolę patrzeć i widzeć rytm niż go na głos tworzyć. Choć przy pisaniu powinno się chociaż swoje twory czytać. Lubię aktorskie recytacje, ale zdecydowanie nie to miałam na myśli. 
 

Godzinę temu, Melodia93 napisał:

Dawaj gatunki

Im więcej czytam, tym bardziej nie potrafię. Zawsze lubiłam "piękne" rzeczy, literaturę wysoką jak wieża Eiffla. Nie konkrety gatunkowe, ale kanony. Odkąd "zamieszkałam" w bibliotece, zrozumiałam, że to na nic. Jest tyle dobrych książek, wszędzie. Kiedy dużo chodzisz między półkami to w końcu przestajesz zwracać uwagę na gatunki. 

Link to comment
Posted

Impresjonizm kojarzy mi się z zajęciami tysiąc lat temu w szkole, kiedy na środku kartki przyklejało się pocztówkę i właśnie temperami dociapywało resztę obrazu. To było ładne. Wychodziły cuda :D Takie moje zorientowanie właśnie ; ) Lubię. Tenebryzm (sprawdziłam) lubiłabym na zdjęciach, gdyby funkcjonował w tej dziedzinie (w praktyce funkcjonuje przecież). Przygniata. 

O, z malarstwa jeszcze lubię kino :D Widziałeś "Młyn i krzyż"? Ożywiony obraz Breuegla, robi wrażenie. 

PS. Ojej, Turnera nie znałam. Nie wiem jak bardzo powinnam się wstydzić, ale to jest piękne. Dziękuję. 

Link to comment
Posted
42 minut temu, Lamia napisał:

Jest tyle dobrych książek, wszędzie. Kiedy dużo chodzisz między półkami to w końcu przestajesz zwracać uwagę na gatunki. 

Prawda :) .

Link to comment
Posted

Lamia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rany, dziewczyno, ile razy ja o Tobie myślałam <3 fajnie, że jesteś, co słychać?

Link to comment
Posted

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!  I wzajemnie :D Nawet raz szukałam czy masz jeszcze jakieś miejsce, gdzie się piszesz i wrzucasz, ale zaniechałam chyba. Masz?

U mnie jak widzisz, wszystko się zmienia, nic się nie zmienia. Jestem mniej złośliwa dla ludzi i pewnie byłabym wyrozumialsza dla świata, gdyby ktoś jeszcze wrzucał coś w "twórczości" i miałabym w ogóle okazję być wyrozumialsza. Sama piszę nieprzerwanie. Ale nie wiem, w którym kierunku.

A Ty tu chyba trochę zanikłaś? 

PS nadal się nie "wydałam" mimo proroctw :D 

Link to comment
Posted
37 minut temu, Lamia napisał:

Masz?

nie właśnie. jak się życie układa, to weny nie ma ;p

38 minut temu, Lamia napisał:

A Ty tu chyba trochę zanikłaś?

noo, dużo się działo ; )

 

39 minut temu, Lamia napisał:

PS nadal się nie "wydałam" mimo proroctw :D

no ale jak to? :D

Link to comment
Posted
53 minut temu, karr napisał:

chciałbym zobaczyć takie przedstawienie Ogrodu rozkoszy ziemskich Boscha.

Zdaje się, że Majewski na ten temat też zrobił film, ale nie wiem czy w tym klimacie. Nie widziałam, ale coś czuję, że nadrobię. 
 

 

45 minut temu, Liszka napisał:

nie właśnie. jak się życie układa, to weny nie ma ;p

No weź! To okropne :D Mnie się właśnie układa i uparcie szukam sposobu na przelanie tego w słowa. Ale prawda, na razie dalej wylewam smutki, a na co dzień się uśmiecham i w ten sposób zachowuję równowagę ^^
 

 

45 minut temu, Liszka napisał:

noo, dużo się działo ; )

 

Masz już męża, dzieci i żyjesz długo i szczęśliwie? :happy:

 

45 minut temu, Liszka napisał:

no ale jak to? :D

No nie wiem właśnie :D 

Link to comment
Posted
29 minut temu, Lamia napisał:

Masz już męża, dzieci i żyjesz długo i szczęśliwie? 

nieee :D ja się nie hajtam :D mam 2 psy, wiewiórkę, i wynajmowane mieszkanie z facetem, pracę w zawodzie... marzenia się spełniają :D

Powiedz, że zostajesz na dłużej.

Ahhh, mam nadzieję, że nie piszesz do szuflady? ; )

Link to comment
Posted

:D Cudnie! Też wynajmuję mieszkanie z facetem, nawet z kilkoma. Nie wiem czy to się liczy ^^ Poka wiewióra!!! :D 

Nie mam pojęcia czy zostaję na dłużej, bardzo uwierzyłam w pojęcie "teraz". Teraz jestem. Uwierzyłam też w ludzi i chcę trochę stąd poczerpać. Szukam różnych źródeł ; ) Zostań ludziem do czerpania! :D 


Nie, chyba nie piszę do szuflady. To jedna z niewielu rzeczy, które traktuję ciutkę poważniej. Konkursuję się, bawię, poznaję ludzi 

 

Link to comment
Posted

Cześć!

Pamiętam Cię z wierszy, które tutaj wstawiałaś. 

Widzę, że również wielbisz wiersz  Wystana Hugha Audena. To także jeden z moich ulubionych wierszy. Czy Cię zachwycił ten wiersz? Mnie tematyką, która jest mi szczególnie bliska oraz tym, że jest taki prawdziwy. 

Link to comment
Posted

Cześć ; ) Jest przepiękny, szczególnie w oryginale, choć wrzuciłam jeden z wielu przekładów, bo jest niezły (w tłumaczeniu Dehnela też). W moim przypadku to nie kwestia samej tematyki, choć motyw odejścia był mi ostatnio bliski i ten wiersz mi dopełniał rzeczywistości. Poznałam go wcześniej i już wtedy mnie poruszał. On tak pięknie dotyka, tak zgrabnie trafia w najczulsze struny. Rytm, rym, a najbardziej - rozmontowane słońce. Zachwyca mnie geniusz i prostota tej metafory. Zdejmijcie z nieba księżyc i rozmontujcie słońce... Ile razy w życiu marzyłam, by ktoś rozmontował słońce, a nie potrafiłam tego tak wyrazić. 

Link to comment
Posted

To "rozmontowane słońce" robi wrażenie. Jak czytam ten fragment o słońcu to wyobrażam sobie gościa wchodzącego po drabinie i zdejmującego księżyc i rozmontowującego słońce niczym scenografię po przedstawieniu teatralnym.  

Jakie są jeszcze twoje ulubione wiersze? 

Jakie są twoje ulubione książki, albo takie, które Cię najbardziej poruszyły i dlaczego? 

Link to comment
Posted

A ja właśnie sobie nie wyobrażam tego pana na drabinie ani jakkolwiek inczej. Właśnie rozmontowanie słońca wydaje mi się czymś tak nierealnym, tak niewyobrażalnym jak niewyobrażalny i niewyrażalny jest smutek podmiotu mówiącego. Tak trafny skraj absurdu w wyrażaniu rozpaczy... Tak nieabsurdalny jednocześnie. 

Wierszy wyzbieranych mam bez liku, wiele z nich znajduje się już w temacie z wierszami. Postaram się trochę tam powrzucać, bo jest tego. W typie Audena niewiele, dopiero od niedawna zaczęłam grzebać wśród zagranicznych autorów. Zawsze mi było szkoda tracić na tłumaczeniach, ale już czuję się dość pewnie w angielskim, by czytać chociaż ich. Lubię polską współczesną poezję, cały czas, niezmiennie. Przechodziłam jakiś czas temu okres uwielbienia starszej poezji Jacka Podsiadły. "Konfesata", ach. I Wszystko inne. Wrzucę przy okazji.  Do tego stopnia, że trafiłam z nim na warsztaty. Polecam :D Lubuję się też w poezji hiperwspółczesnej, cybernetycznej. Estetów słowa może to już trochę przerażać, bo to tacy współcześni html-owi lingwiści ; ) Czasem brzydcy, lubię brzydotę. Może być całkiem estetyczna. Dużo bym mogła o tym... 

nie ma Palestyny jest klawikorda – Tracer
brzemienna w stukot kosa gniazdo tępych kos
pod kosą samolotów – wysokim napięciem
bez wyjścia USB jak przegrywarka głów

kobiety mi podobne powierzają palce
mężczyźni im podobni powierzają serca
i rodzą się w nas dzieci – spacje spacje spacje
zimne jak Firefox oddane jak Opera

(K. Brewiński, Ctrl + – Clubbing) 


Książki... To się zmienia, wciąż i wciąż. Ja się rozwijam, przechodzę kolejne etapy i niegdysiejsze zachwyty przeradzają się jedynie w sentyment. Swego czasu pewnie podałabym "Cudzoziemkę", bo byłam smutną czarnowidzącą przyszłość nastolatką. Co mnie teraz porusza? Nadal jestem wrażliwa na słowa. Uwielbiam kawał dobrej prozy poetyckiej Herty Mueller. Polecam bardzo: "Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze?", którą odkryłam właśnie z racji tytułu, a kryje w sobie o wiele więcej. Za coś zresztą ją nagrodzili. W Polsce też mamy podobnych pisarzy. Filip Zawada mnie porusza, Bronka Nowicka... Z pozycji bliżej fabularnych? Hm. Ostatnio poruszała mnie Krystyna Janda i "Moja droga B,", ale to nadal nie fabuła. Ojej, nie potrafię o tym mówić konkretnie. Osho mnie porusza, choć w zupełnie inny sposób. Rozglądam się teraz wokół, po tytułach które mnie otaczają, żeby o coś zaczepić. Proza, proza... Ostatnio poruszyło mnie "Przeminęło z wiatrem", które uparłam się czytać po angielsku. Wiem, co za odkrycie ; ) Im dłużej żyję, tym mniej mam ulubionych książek. Nie potrafię wartościować, one są tak różne, tak grają na różnych nutach. Mogę się tylko mniej lub bardziej zachwycać, bo gdy coś ewidentnie mnie nie przekonuje, nie męczę do końca. 

Co za esej... Przepraszam :D 

Link to comment
Posted

Ten wiersz Brewińskiego spodobał mi się, taki bardzo współczesny. 

Masz niesamowity styl pisania, taki emocjonalny. Lubię nietypowe style pisania. 

Przeminęło z wiatrem jest jednym z wielu moich planów czytelniczych. 

Lubiłaś szkolne lektury, jak tak to jakie?

Link to comment
Posted
12 godzin temu, NYC napisał:

Masz niesamowity styl pisania, taki emocjonalny

Dziękuję. I to prawda, jestem beznadziejnie nieuleczalnie emocjonalna i to widać :D 

 

12 godzin temu, NYC napisał:

Lubiłaś szkolne lektury, jak tak to jakie

Lubiłam. Ojej, sporo tego było. W przypadku większości udało mi się dobrnąć do końca, bo to był jeszcze czas, kiedy nie wiedziałam, że można książkę odłożyć, jeśli mnie męczy. To bardzo trudne pytanie. O Cudzoziemce pisałam, ale ją czytałam jeszcze zanim była moją lekturą, nie wiem czy to się liczy. Lubiłam Sienkiewicza, bo tak, nie będę się rozdrabniać. I Prusa, przez nowelki (Kamizelka <3) po Lalkę. Nowele to w ogóle osobny temat. Uwielbiam nowele. Ale dalej. Żeromskiego (oczywiście Ludzie bezdomni,  Przedwiośnie, ale zdecydowanie najbardziej Dzieje grzechu, choć  to chyba nie była lektura)  I Gombrowicza, o, ale tego ostatniego to darzyłam największą nieskrępowaną miłością i podziwem. I tak, zaczęło się od Ferdydurke, potem reszta. Przez Dzienniki, Kosmos, Trans-Atlantyk (choć najmniej), Pornografię  po Kronosa, ale to już nuda, bo cóż ciekawego w nieliterackim dzienniku, który nie miał być wydany? Mam ogromny sentyment do Mistrza i Małgorzaty, ale to nic odkrywczego, powieść jest magiczna. Lubiłam dramaty Witkiewicza, Różewicza, Mrożka... Lubię też literaturę staropolską i najwięcej czasu przesiedziałam z nią w bibliotece. Albo literatura sowizdrzalska, huh. Współczuję wszystkim studentom, którzy do sesji i kolokwiów uczyli się z bryków z chomika. Bardzo dobrze wspominam ten klimat. Ale wybiegłam aż na studia, a w to się zagłębiać już może nie będę. Tam było jeszcze więcej lektur ^^

I mogę tak bez końca. Nie jestem za to fanką Kazań sejmowych Skargi, literatury antycznej (choć Antygona, czemu nie) i Mickiewicza (ale nie jestem ślepa i głucha, i Mickiewiczem potrafię się urzec, a Słowacki to już w ogóle inna bajka^^). Ale najbardziej w całej mojej historii czytelniczej poległam na Akademii Pana Kleksa. Uch. 

Myślę, że to wykaz bardzo wybiórczy, bardzo strumieniowy... Co myśli przyniosły ze wspomnieniem, bo tak naprawdę, to nie wiem. Na pewno o czymś zapomniałam. 

Link to comment
Posted

Widzę, że mamy zbliżony gust:). Też uwielbiam Prusa i zamierzam przeczytać wszystkie jego dzieła. Teraz czytam Placówkę, która również mi się podoba, ale lenistwo Ślimaka bywa irytujące. 

Za Ferdyurke Gombrowicza nie przepadałam, irytowała mnie ta książka. 

Czym Cię szczególnie urzekają nowele?

Nie myślałaś, aby napisać jakąś książkę, nawet króciutką? 

Link to comment
Posted

Czytałam Placówkę, bardzo mnie uderzyła wtedy. Nawet gdzieś tu na półce mam swój egzemplarz z pozaznaczanymi fragmentami (tak, niszczę książki!). Zapomniałam o niej zupełnie. 

Gombrowicz u mnie stąd, że zawsze stałam na dwóch biegunach. Lubiłam klasyków i dziwaków. Gombrowicz jest klasycznym dziwakiem, Prus raczej klasykiem. Dlatego pozwalam sobie jednocześnie lubić literaturę staropolską i poezję neolingwistyczną :D Przyjemnie nie musieć stawać po żadnej ze stron, być obserwatorem. To chyba jakiś rodzaj dojrzałości, kiedy z dystansem potrafimy patrzeć na przeciwności i uznawać obydwie strony za pełnoprawnie współistniejące ze sobą na jednej planecie. Choć inni powiedzą, że to cykor ; )

 

6 godzin temu, NYC napisał:

Czym Cię szczególnie urzekają nowele?

Wzruszają mnie. Dotykają mnie. I nie wiem jak to robią, skoro to zaledwie kilka stron, skoro nie mam jeszcze psychologicznej podstawy, żeby przywiązywać się do bohaterów jak przywiązują nas do siebie bohaterowie całych sag, zbiorów, postacie z ulubionych seriali. Nikt nie płacze za gościem, który umiera w pierwszym odcinku. Nowela niesie w sobie bardzo skondensowaną dawkę emocji, bardzo skrzętnie ukrytą między słowami. To naprawdę duża sztuka. 

 

 

6 godzin temu, NYC napisał:

Nie myślałaś, aby napisać jakąś książkę, nawet króciutką? 

Jasne, że tak. Nigdy jednak nie udało mi się skończyć najmniejszego opowiadania, które zaczęłam pisać. Mam ich dziesiątki. A Ty? :D 

Link to comment
Posted

Dlaczego Placówka była dla Ciebie uderzająca?

Mnie póki co nie poruszyła, ale jestem zachwycona stylem Prusa, prostotą tej historii, taką zwyczajnością. Fajnie jest opisana codzienność. W sumie powieści o chłopach z XIX i początku XX wieku są bardzo ciekawe, np. Chłopi - trudne, wymagające arcydzieło. Reymont niesamowicie opisał życie na wsi, zwyczaje, przesądy. Według mnie najlepiej życie chłopów z tamtych lat opisują pisarze, którzy też wtedy żyli. 

Ja po dobrej noweli czuję niedosyt. Zawsze wtedy chcę, aby pisarz rozwinął nowelkę w większą powieść. Masz też tak? 

Ja próbowałam pisać, ale wychodziło mi to z marnym skutkiem. Nie czuję się w słowie pisanym. Wolę rysować, choć dawno tego nie robiłam. Pochwal sie tutaj nie tylko wierszami! Czytałam twoje wiersze. Masz bardzo prostą formę i najbardziej spodobał mi się "Po zakopaniu ciała".

 

Link to comment
Posted
8 minut temu, NYC napisał:

Dlaczego Placówka była dla Ciebie uderzająca?

Ta codzienność była uderzająca. Zośka była uderzejąca. Upór Ślimaka. Styl powieści. Oj, wiele rzeczy. Paradoksalnie uderzająca.  I bardzo bardzo miło wspominam zajęcia właśnie z Placówką w roli głównej. Pani profesor, z którą miałam pozytywizm, to cudowna i niesamowicie inteligentna kobieta. Naprowadzająca, wymagająca, rozjaśniająca. Możliwe, że zajęcia z nią były najbardziej wartościowymi ze wszystkich zajęć. Może z tych zajęć wyciągnęłam sentyment. 

 

16 minut temu, NYC napisał:

Ja po dobrej noweli czuję niedosyt. Zawsze wtedy chcę, aby pisarz rozwinął nowelkę w większą powieść. Masz też tak?

Trudno powiedzieć. Będę okrutna, ale bedę. W dobrej noweli zwykle ktoś umiera. Nie wiem co można jeszcze rozwijać, skoro już nie żyje. Nie wiem po cóż rozwijać wcześniej, skoro już umarł. Nie, chyba tak nie mam. Nie pragnę wskrzeszać zmarłych. Umarł, a ja płaczę. 

 

19 minut temu, NYC napisał:

Pochwal sie tutaj nie tylko wierszami! Czytałam twoje wiersze.

To są wiersze sprzed sześciu lat (ten z 2012 roku też). Jejku, ile to już czasu. Zmieniłam się tak bardzo, a sama nie wiem czy na lepsze. Zmieniłam fascynacje lekturowe i jestem inną osobą. Prosta forma poszła w kąt i płacze nad swoim losem. Może chciałabym do tego wrócić. 

A poza wierszami, musiałabym w końcu coś skończyć. Wciąż zaczynam pisać jakąś książkę, jak nastolatka. Jak o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że potrafię używać słów, jednak nie wiem, czy potrafię używać emocji. To jest ten pierwiastek, którego brakuje mi do końca. Zawieszam się w połowie pisania, bo opowieść traci sens, kiedy nic nie drży, a serce nie wyskakuje z piersi. Mnie nie wyskakuje, dlaczego komuś by miało? To trudne. 

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
    • Kerosine
      ... to, że uczeni [tak, właśnie oni] znajdą kiedyś dowód na istnienie Boga.
    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up