Jump to content

Problem z wyborem zawodu


domniemana

Recommended Posts

Posted

W zeszłym roku ukończyłam liceum na kierunku humanistycznym, maturę zdałam za pierwszym podejściem, z języka polskiego miałam prawie maksymalny wynik na poziomie rozszerzonym. Mimo to wiedziałam, że nie pójdę na studia humanistyczne. Nie kręcą mnie zawiłości historii, prawa ani analiza literatury czy pisanie artykułów. Marzyłam o weterynarii. Uwielbiam konie, kiedy ktoś mnie pyta o moje największe marzenie - potrafić i móc jeździć konno. Jestem wolontariuszką w schronisku. Kiedy zachciało mi się szczurów, walczyłam pół roku o zgodę na dwa, bo wiedziałam że są stadne, a teraz, kiedy mam chłopaków od ponad roku, wciąż dbam o ich czystość, zajmuję się nimi i biegam do weterynarza bez słowa skargi. A co zrobiłam? Stwierdziłam, że nie zdam matury z biologii, więc do niej nie podeszłam. Nie podeszłam do niej, więc nie miałam szans na studia weterynaryjne. No to może technik weterynarii? Cóż, mogłabym, ale to tylko w zaocznym zakresie. A jakbym poszła powiedzmy, na pielęgniarstwo... praca murowana, dostanie się na studia murowane, biologia jest? Jest. Dostałam się. 

Co jest charakterystyczne dla pielęgniarstwa? Liczba godzin trzy razy większa niż na innych kierunkach, oprócz anatomii, gdzie trzeba znać położenie wszystkich malutkich guzków w kości ramiennej, dochodzi na przykład 60 godzin prawa na semestr. Gdzie nie mówimy o prawie dotyczącym pielęgniarstwa, tylko o pojęciu państwa... A jak skończę te studia, to nawet nie będę mogła postawić diagnozy, więc po co mi te wszystkie guzki... Tak, doszłam do tego wniosku po tym, jak siedziałam nie wiadomo ile nocy nad książkami, z wizją zmieniania zasikanego(żeby tylko) prześcieradła i totalną pustką w głowie. Wyobraziłam sobie siebie na oddziale. Wiecie, jakie są wymogi dotyczące pielęgniarek? Zero długich paznokci, włosy zawsze związane, w pospolitych kolorach, ostrożnie z wszelką biżuterią, wiecznie mundurek. A ja? Ja kocham glany, czarny, ubrania z czaszkami, postaciami z horrorów, moro, kraciaki, piercing, tatuaże, włosy w szalonych kolorach.  Nawet na ulicy nie mogę się pojawić niezauważona, przez rzadko spotykaną fryzurę, intensywny kolor włosów i "upiorne" ciuchy. 

Moja rodzina nie wie, że poważnie się zastanawiam nad porzuceniem studiów. Od rana do nocy na uczelni, potem siedzenie nad książkami chociaż wiem, że nie dam rady spamiętać tego wszystkiego, a nawet gdyby, to potem i tak mnie zbluzgają na praktykach, bo wygolone pół głowy itd. Dzisiaj na kasie widziałam dziewczynę - fioletowe włosy, wygolone pół głowy, kolczyki wszędzie gdzie się da. I wiecie co pomyślałam? Wolę pracować na kasie i być sobą, niż dużo zarabiać i nie móc pokazać siebie. 

Pytanie brzmi... co mam robić? Lubię pomagać, zwierzętom i ludziom, chociaż nie ukrywam - zwierzęta częściej okazują wdzięczność. Marzę o pracy z końmi, albo jako weterynarz specjalista od małych zwierząt. Ale ktoś, kogo rodzice są dumni z córki, że studiuje taki kierunek, po liceum humanistycznym, kto umie tylko powiedzieć, gdzie jest tył a gdzie przód zwierzaka(okej, o szczurach nieco więcej), co może zrobić?

Na mojej uczelni otwierają nowy kierunek - fizjoterapię. Zainteresowało mnie to, ale moja pierwsza myśl: a co ze zwierzątkami? 

Myślałam, że weterynaria jest dla mnie nieosiągalna. Że będzie mi zbyt ciężko. Ale już teraz jest mi ciężko, więc pogodziłam się z tym, że lekko nie będzie, nie liczę na to. Dopiero pod koniec liceum zdecydowałam się spróbować na pielęgniarstwie, a o zwierzątkach psioczę od kilku lat najmniej. I żałuję, że nie podeszłam do tej matury z biologii, choćby kilka razy. Że nie odważyłam się opuścić gniazdka. 

Odpowiadałaby mi praca w schronisku dla zwierząt, w lecznicach dla zwierząt... u mnie w mieście jest tylko technik weterynarii, a studia weterynaryjne są najbliżej w Olsztynie, ale nie miałabym finansów na utrzymanie się tam. Mój narzeczony myśli o Trójmieście ale nie wiem nawet, jakie tam miałabym możliwości rozwoju w tym kierunku. 

Link to comment
michaelowax3
Posted

Ojojo. Jedno co mi się nasuwa to totalny mętlik w Twej głowie. Zwyczajnie nie masz na sto procent obranej ścieżki w życiu. Może pobieżnie wiesz co chcesz robić ale nie jesteś w stanie dać z siebie wszystkiego by to dokończyć.

Jedno co powiem to to, że nie dasz rady to tylko gadanie - kwestia odpowiedniej determinacji a człowiek może wszystko. Wszystko zależy od Nas. Wszystko jest w naszych rękach. Mówiąc sobie samej, że nie dasz rady tylko pogarszasz swoją siłę która gdyby nie te gadanie pozwoliła na to abyś faktycznie dawała sobie radę. Inną sprawą jest to, że zwyczajnie w siebie nie wierzysz, że uda Ci się w tym kierunku. 

Skoro nie czujesz się tam dobrze to po prostu rzuć to w cholerę, tak? Chyba, że chcesz robić coś co kompletnie nie daję Ci poczucia spełnienia i za parę lat obudzić się w ręką nocniku. Nikt za Ciebie Twojego życia nie przeżyje, nikt za Ciebie decyzji nie podejmie. To Ty musisz o to zadbać.

Ja po liceum nie poszłam na studia właśnie dlatego bo co chwilę coś innego mnie interesuję bądź znajduję na czymś co nie czuję, że mnie zainteresuję to czekam aż któregoś dnia poczuję, że mam doprecyzowane to co chcę robić w życiu. 

A maturę z biologii kto powiedział, że nie możesz spróbować zdać? - możesz. Do 5 lat od zdania matury możesz zdawać dodatkowe przedmioty.No chyba, że już po szansie to pozostaję Ci tylko pluć sobie w brodę, że głupio gadałaś, że nie dasz rady. Co za głupie gadanie, że się nie da rady.. Jak można tak się demotywować. Pozbawiłaś samą siebie spełnienia swoich marzeń. :) 

A skoro marzysz o pracy z końmi to zawalcz o to by takową pracę mieć. Co stoi na przeszkodzie? :) Sądzę, że Ty sama sobie szkodzisz. 

Co Cię obchodzi co powiedzą rodzice? To Twoje życie, pamiętaj.

Link to comment
Posted

 

1 minutę temu, michaelowax3 napisał:

kwestia odpowiedniej determinacji a człowiek może wszystko

Właśnie. Z tym, że ona tej determinacji za bardzo nie ma, bo do niczego nie jest przekonana tak konkretnie, na bank.

 

Problem zaczął się w liceum. Prawdopodobnie wybrałaś humanistyczne, bo było najprościej :], a w ogóle do szkoły na początku podczas wybierania profilu podeszłaś prawdopodobnie dość olewczo (popraw, jeśli sie mylę). Jedynym rozwiązaniem jest naprawdę dokładne zastanowienie się co ty w życiu chcesz robić i czego ty w ogóle od tego życia chcesz. I co ci sprawi największą radość. I to nie jest kwestia minuty, dwóch, pięciu czy tygodnia, ale naprawdę długiego zastanowienia i przeanalizowania wszystkich za, przeciw i tym podobnych. 

1 godzinę temu, domniemana napisał:

Moja rodzina nie wie, że poważnie się zastanawiam nad porzuceniem studiów.

To akurat w kwestii twojego życia ma małe znaczenie.

 

Link to comment
Posted
12 godzin temu, michaelowax3 napisał:

 

Cytuj

 

Wybrałam kierunek humanistyczny, bo mam zdolności literackie, od dziesięciu lat z kawałkiem piszę, byłam w gazetach, książkach, wygrywałam w konkursach. Myślałam, że rozwój w tym kierunku to dobre wyjście, ale nie. Nic, czego się nauczyłam(a wiedzy dużo przyswoiłam) nie poprawiło mojego stylu, głównie ze względu na program nauczania, ale również podejście nauczycielki. W końcu wyciągnęłam wniosek, że indywidualnie będę nad sobą pracować i odpowiada mi to. Z tego względu nie wybieram się na żadne studia humanistyczne - mogłabym na nie pójść tylko w tym samym celu, co do liceum, ale ono nauczyło mnie, że pisanie pod presją w ogóle mnie nie pociąga. 

Jestem prawie zdecydowana, żeby rzucić studia. Tak naprawdę, kiedy wybierałam, co będę robić po maturze, naciskano na mnie, żebym poszła właśnie na pielęgniarstwo. Moja matka jest pielęgniarką... kocham ją, ale teraz żałuję, że jej posłuchałam, że nie podjęłam dojrzałej, samodzielnej decyzji. Mam świadomość, że gdybym się zawzięła, to zaliczę wszystkie kolokwia i wszystkie sesje. Ale co dalej? Pójść na oddział i co? Pracę bym miała, to plus, ale nie tylko pieniądze się przecież liczą. Jestem dosyć ekscentryczna, a musiałabym być wzorowym obywatelem. Lubię pomagać ludziom, ale na zasadzie, że pomogę komuś, kto nie ma siły wnieść zakupów po schodach czy zemdleje na ulicy, a nie na zasadzie podpinania cewnika. Taka jest prawda. Boję się rzucenia studiów, ale wiem, że to już ten czas, kiedy sama o sobie decyduję i te decyzje nie są łatwe. Dorosłe życie po prostu. Wiem, że to głupie, ale boję się, co pomyślą o mnie inni. Z podkreśleniem że wiem, że to głupie. Jestem taka, że i tak zrobię, co będę chciała.

Zamierzam pojechać do schroniska, jestem tam wolontariuszką. Poznać nieco dogłębniej niż do tej pory, jak sprawa wygląda. A także to stadniny, ale to już będą koszty, dzisiaj podzwonię, zobaczę, czy mnie stać. Powiem tyle - wczoraj w mojej głowie pojawiła się myśl: rzucę studia, zostanę choćby tym technikiem weterynarii, albo jeszcze lepiej - będę pracować z końmi. Będzie cholernie ciężko.

I wiecie, co wam powiem? Na tę wizję uśmiechałam się kolejne pół godziny. Kocham zwierzęta, kocham psy, koty, konie, szczury. Od pierwszego spaceru z pieskiem o imieniu na B marzę o tym, że kiedyś zabiorę go do domu. Chciałam iść do technikum weterynaryjnego, ale nie poszłam. Z ekonomicznych względów. Ale teraz jestem dorosła, mogę iść do pracy. A po szkole policealnej miałabym takie same uprawnienia jak po tym technikum. 

Od kilku lat psioczę również o tym, że chcę zrobić kurs hipoterapeuty. Więc wychodzi na to, że poszłam zupełnie nie w tą stronę już dobrych kilka lat temu. 

Mogłam trochę namieszać, bo dawno nie pisałam na tym forum, :) dziękuję za odpowiedzi.

Link to comment
michaelowax3
Posted

Możesz wszystko, nie ograniczaj się ! ;) powodzenia.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Celt
      Jak dla mnie, najbardziej wkurzające cechy kobiet to: nieszczerość, brak empatii, obrażanie się o byle co i milczenie lub owijanie w bawełnę zamiast mówienia wprost o co chodzi - połączone ze skazywaniem drugiej osoby na domysły, co owa druga osoba zrobiła źle (według kobiety). Wkurzających cech ludzi ogólnie jest znacznie więcej. Jednak brak empatii razi, przynajmniej mnie, szczególnie u kobiet, zaś obrażanie się o byle co i silna niechęć do mówienia wprost, o co chodzi, to rzeczy, które spotykam wyłącznie u kobiet - i doprowadzają mnie wtedy do szewskiej pasji. To szczególny rodzaj nieszczerości, wyjątkowo rażący.
    • Celt
      Zależy, co właściwie ma oznaczać zwrot "wspólna depilacja". Depilacja których części ciała (nóg, pach, miejsc intymnych), i czy chodzi o wspólne pójście do kosmetyczki z zamiarem wspólnego wydepilowania się przez Was, czy o wzajemną depilację Ciebie i dziewczyny. I czy mowa o depilacji sensu stricto, czyli woskowaniu lub podobnym zabiegu, czy o usuwaniu owłosienia w inny sposób, np. poprzez golenie. Ogólnie to IMHO lepiej zostawić depilację kosmetyczce, chyba że samemu/samą ma się kompetencje w tej kwestii. A jeśli chodzi o wzajemne golenie miejsc intymnych, to na pewno zależy od wprawy obojga - choć w sumie, nie miałbym nic przeciwko temu. Jednak sam raczej bym tego nie zasugerował - po prostu, byłbym otwarty na taką propozycję, gdyby wyszła od drugiej strony.
    • Celt
      Elektryczną maszynką. Choć ogólnie, nie lubię się golić.
    • Doradca
      Chciałem się tylko przywitać, cześć wszystkim!  
    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    2. 2
      Gloria
      Gloria
      2
    3. 3
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    4. 4
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Celt
    Celt
    10 posts
    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    27 posts
    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up