Jump to content

Zawody związane z pracą przy zwłokach.


NYC

Recommended Posts

Posted

Ciekawi mnie ostatnio temat profesji związanych z pracą przy zwłokach. Są to zawody, które wywołują lęk u większości ludzi. Mało jest osób, które zgadzają się na taką pracę. Jednak znajdują się ludzie, który z własnej woli godzą się na pracę w prosektoriach, zakłądach pogrzebowych. Jak myślicie, dlaczego pracownicy takich placówek, chcą tam pracować? Co nimi kieruje: głównie pieniądz, czy mają też inne powody? Znacie ludzi pracujących w tego typu branżach? Może wśród Was jest ktoś, kto myśli na poważnie o takiej pracy? Jakie macie zdanie o tych profesjach?

Link to comment
Posted

Po krótkich internetowych poszukiwaniach udało mi się odnaleźć wywiad z Szymonem Sokołowskim, który jest zaledwie 22 (a teraz może już 23)-letnim balsamistą i makijażystą zwłok. I nie podsuwam wam tego wywiadu pod nos, bo tak, tylko dlatego, żebyście zobaczyli z jakim namaszczeniem i szacunkiem można potraktować obcą, zmarła osobę, i że taka praca nie jest na przymus, bo trzeba mieć na chleb czy nowego poloneza. Mniej więcej od lutego zmagam się z dorastaniem w obliczu umierania, a nie samej śmierci, dlatego tego typu artykuły dodają mi nadziei, że ciało ukochanej osoby zostanie potraktowane tak, jak chciałabym, żeby było potraktowane. Nie tak mechanicznie i że bo trzeba, bo skoro przywieźli, to trza się zająć.

Oglądałam kiedyś program o osobach pracujących na farmach śmierci - oni poświęcają się dla nauki tak samo, jak osoby, które takim farmom oddają swoje ciała. Albo ci, którzy sprzątają mieszkania, miejsca, w których samotni ludzie, albo ci zwyczajnie zmęczeni życiem tak po prostu sobie umarli, bo los tak chciał, albo oni sami chcieli, albo nie daj bóg, ktoś trzeci, albo jeszcze inna kombinacja.

Nie wiem dlaczego ludzie wykonują takie zawody. Może, bo te polonezy i chleb, a może dlatego, że się nie boją i mają w sobie odwagę i spłaszczoną wrażliwość na nieuchronne. Chciałabym tylko, żeby ta osoba która zajmuje się całym umarłym światem - młodymi starymi, dziećmi, moimi ukochanymi, czy tymi zupełnie niekochanymi - żeby zawsze pamiętała, że i nieoddychającemu już ciału należy cię szacunek i opieka.

Tu o, wywiad z panem Szymonem. Warto przeczytać. http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,138262,16888217,Szymon_Sokolowski__Osoba_zmarla_juz_nie_moze_sie_obronic_.html 

Link to comment
Posted

Tylko osoby, które w pełni są w stanie oswoić się ze śmiercią drugiego człowieka potrafią wykonywać zawody tego typu. Do tego są to osoby, które potrafią odłożyć wrażliwość na bok i kierować się jak najlepszym wypełnieniem ciążących na nich obowiązków.

Znam jedną osobę, która pracuje w zakładzie pogrzebowym. Kiedyś, przy dłuższej wymianie poglądów, zdradziła mi, że idąc do pracy wszelkiego rodzaju wyższe uczucia stara się zostawić w domu. Nie ma w niej bowiem miejsca na wzruszenia, współczucie, czy poczucie niesprawiedliwości. Osoba ta powiedziała mi, że szacunek i odnoszenie się do zwłok z godnością to najważniejsze cechy obok spokoju, jaki trzeba zachować. Dodała też, że niestety czasem nie udaje jej się nie wzruszać, kiedy przygotowuje do pogrzebu małe dziecko, a później musi umieścić trumnę z jego zwłokami w ziemi, widząc przy tym ogromny ból i cierpienie jego rodziców. Takie pochówki doprowadzają do tego, że człowiek ma ochotę rzucić tę pracę, bo psychicznie nie jest w stanie tego znieść. Jednak po dłuższych przemyśleniach, mimo wszystko każdy decyduje się, by nie przerywać swojej misji.

Osobiście jestem pełna podziwu dla osób, które zajmują się człowiekiem, po jego śmierci. Szanuję ich pracę i cenię sobie to, że potrafią zachować zimną krew przy jej wykonywaniu.

Link to comment
Kalafior_Grozy
Posted

Kolega ze szkolnych lat mojej mamy pracuje w prosektorium na terenie województwa podkarpackiego. Wcześniej pracował w tej samej profesji w moim mieście i kiedyś mamie opowiadał o zamiarze przeprowadzki oraz o "urokach" swojej profesji. W pracy na początku zawsze musiał mieć pod ręką alkohol. Opowiadał że czasem jak sobie nie łyknął gorzały, nie był w stanie pracować. Musiały minąć dwa lata zanim wyzbył się tego. Przez ten czas nie mógł do pracy jeździć samochodem a kawałek miał. Z czasem oswoił się z faktem że obcuje ze śmiercią.

22 godzin temu, NYC napisał:

Co nimi kieruje: głównie pieniądz, czy mają też inne powody?

Wydaje mi się, że pieniądze są tu czymś drugorzędnym. Mogę się mylić, ale wydaje mi sie że takich ludzi cechuje powołanie, tak jak powołanie cechuje np. lekarza.

1 godzinę temu, Shady-Lane90 napisał:

Osobiście jestem pełna podziwu dla osób, które zajmują się człowiekiem, po jego śmierci. Szanuję ich pracę i cenię sobie to, że potrafią zachować zimną krew przy jej wykonywaniu.

Dokładnie. Człowiekowi po śmierci też należy się szacunek. To nas różni od innych żyjących na świecie istot, że okazywanie szacunku zmarłemu jest czymś co każdy powinien mieć wpojone. Ta praca dla jednych może być łatwa, dla innych trudna. Ale jak ktoś kiedyś powiedział: "ktoś musi to robić".

Link to comment
Posted

A ja bym jakiegoś drugiego dna się nie doszukiwał, bo kto w gimnazjum lub liceum mówi... A ja to bym chciał pracować ze zwłokami w przyszłości! 
Chyba, że ma na myśli zawód lekarza lub chociażby policjanta(?), bo w innym przypadku takich wyznań możemy się spodziewać od kogoś kto najprędzej ma skłonności nekrofila. Prawdopodobnie los trafił, że ktoś pracuje tu a nie gdzie indziej. 

Taka praca jedynie wymaga od nas pewnych predyspozycji. Nie wyobrażam sobie w takiej pracy dawnej koleżanki z roku jeszcze z Białegostoku, która na jednych z zajęć na anatomii była zdolna do robienia sobie selfie przy preparatach(jakież to bezosobowe) na anatomii, które przecież pochodzą z donacji. I tutaj chodzi przede wszystkim o szacunek dla tych zwłok, pomijając jakikolwiek pogląd i religię... Czy taka postawa nie powinna leżeć w naszej naturze? Czy to nie powinien być element człowieczeństwa, zwłaszcza mając na uwadze kruchość naszego życia i świadomość nieuchronnej śmierci, która spotka każdego z nas?

Prawdopodobnie w pracy będę spotykał przede wszystkim ludzi żywych, choć śmierć będzie jej elementem i nie raz będę miał okazję mieć kontakt ze zwłokami(Co na samym początku pokazały mi praktyki), więc myślę, że będę w stanie pracować w takich warunkach, bo ciało ludzkie powinno być traktowane z taką samą godnością po śmierci, jak i za życia. 

Link to comment
Posted

Czaszami chodzi tu o pieniądz, ale komu na tym nie zależy? Pielęgniarkami, nauczycielami, urzędnikami, budowniczymi, inżynierami też zostajemy dla pieniądza, żeby mieć "na chleb", móc utrzymać rodzinę. Znam ludzi (jedną rodzinę, choć z pewnością jest takich dużo), w której ten zawód - praca w zakładzie pogrzebowym - jest już od lat, całe pokolenia tak zarabiały na życie, kolejne osoby tylko przedłużają tą "tradycję".

Wszystkie zawody, w których mamy styczność ze śmiercią, zwłokami, operowaniem na ludzkim ciele wymagają wyrobienia sobie pewnego mechanizmu, przyzwyczajenia, które nie musi zaraz oznaczać obojętności na ludzkie życie czy śmierć.

Może zabrzmi to nieco brutalnie, ale ktoś te zawody, tak czy inaczej, musiałby wykonywać, dlatego dobrze, że są ludzie którzy robią to z własnej woli, potrafiąc włożyć w to siebie i robić to z odpowiednim podejściem i szacunkiem. Dlatego ja również doceniam osoby, które podejmują się pracy w zakładach pogrzebowych czy prosektoriach i mam nadzieję, że takich osób nigdy nie zabraknie.

Link to comment
Posted

A ja będę szczera - może jestem niesprawiedliwa, ale uważam, że ludźmi, którzy się trudnią taką pracą, kieruje tylko chęć zarobku. OK, jest wiele osób, które pracują w takim charakterze i naprawdę robią to dobrze, traktują osoby zmarłe z godnością, ale... skoro już taki zawód wybrały, to jest ich obowiązek. A jeśli ktoś mi powie, że czuje powołanie do takiego czegoś, no to przepraszam, ale ja uważam go za dziwaka. Przecież taka praca jest smutna, obrzydliwa, nieraz obciążająca psychikę (zwłaszcza kiedy trzeba zająć się zwłokami dziecka), do czego tu czuć powołanie? Z jakiej misji czerpać radość?

 

Link to comment
Posted
2 godziny temu, Daria. napisał:

A ja będę szczera - może jestem niesprawiedliwa, ale uważam, że ludźmi, którzy się trudnią taką pracą, kieruje tylko chęć zarobku. OK, jest wiele osób, które pracują w takim charakterze i naprawdę robią to dobrze, traktują osoby zmarłe z godnością, ale... skoro już taki zawód wybrały, to jest ich obowiązek. A jeśli ktoś mi powie, że czuje powołanie do takiego czegoś, no to przepraszam, ale ja uważam go za dziwaka. Przecież taka praca jest smutna, obrzydliwa, nieraz obciążająca psychikę (zwłaszcza kiedy trzeba zająć się zwłokami dziecka), do czego tu czuć powołanie? Z jakiej misji czerpać radość?

 

Też kiedyś się temu dziwiłam. Tak, do tej pracy też można mieć powołanie, takie do pomocy ludziom w żałobie i chęcią zajęcia się zwłokami z należnym im szacunkiem. Może i takie powołanie czują dziwacy, ale może są ludzie, którzy robią to, bo czują spełnienie, gdy przygotują zwłoki tak, że rodzina mówi: wygląda, jak za życia. Czytałam wywiad zamieszczony tutaj od Toski - gość z tego wywiadu przyznał, że wdzięczność rodzin nadaje sens jego pracy. 

Link to comment
Posted

I w takim "zawodzie" potrzebni są ludzie, ale ludzie odporni psychicznie,niezby wrażliwi,twardzi. Zapewne ważną rolę odgrywają też i pieniądze,ale z drugiej strony ktoś to musi robić. Znałam swego czasu kobietę - starszą, która pracowała w kostnicy,tzn przygotowywała nieboszczyków do sekcji, potem zaszywała ich ,myła,ubierała. Pewnego razu z koleżanką z ciekawości podeszłyśmy pod okna kostnicy,chciałyśmy zobaczyć co ta kobieta i jak to robi.Na stole sekcyjnym leżał nieboszczyk już po sekcji ,a ona w gumowych rękawicach w jednej ręce trzymała bułkę, a drugą dosłownie upychała wnętrzności. Z czego wynika jedno, kobiecie było wszystko jedno kto leżał,ona była  głodna,wykonywała swoją  pracę,a przy okazji posilała się.Widok nie do pozazdroszczenia.Uciekłyśmy stamtąd z wielkim krzykiem, a kobieta za nami wygrażając nam pięścią. Jak widać do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale niestety trzeba mieć stalowe nerwy i silną wolę,aby mimo wszystko wykonywać taką pracę.Brrrr.....

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
    • Kerosine
      ... to, że uczeni [tak, właśnie oni] znajdą kiedyś dowód na istnienie Boga.
    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up