Jump to content

Liszka (III)


Kerosine

Ogólna ocena użytkownika  

5 members have voted

  1. 1. Ogólna ocena użytkownika

    • 10
      2
    • 9
      0
    • 8
      1
    • 7
      0
    • 6
      0
    • 5
      0
    • 4
      1
    • 3
      0
    • 2
      1
    • 1
      0
    • Nie umiem określić
      0


Recommended Posts

Posted

Jak zwykle, 7 dni na zadanie max. 10 pytań tym razem Lisz (;

Link to comment
Posted

Śpiewasz nadal? 
Co z Perłą? :)

Link to comment
Posted
56 minut temu, Pizzaro napisał:

Śpiewasz nadal? 
Co z Perłą? :)

Śpiewam, ale w wannie, przed laptopem, idąc ulicą i ze znajomymi. Nie uczę się już, nie szkolę, nic z tych rzeczy ; )

Perła właśnie leży koło mojej lewej stopy i leniwie mlaszcze :D

Link to comment
Posted

Piwo tradycyjne czy jakieś smakowe? Jakie dokładnie?
Co najbardziej w sobie lubisz i cenisz?

Link to comment
Posted
11 minut temu, Pizzaro napisał:

Piwo tradycyjne czy jakieś smakowe? Jakie dokładnie?
Co najbardziej w sobie lubisz i cenisz?

Piwo... nienawidzę sikaczy. Lubię jakieś smaczne ciemne, ale i tak złoto dostaje ode mnie Porter truskawkowy i jest moim ulubionym trunkiem. Za piwem ogólnie nie przepadam, wolę mocniejsze alkohole. Jak już piję piwo, to ma łechtać moje kubki smakowe i właśnie ten truskawkowy to robi od pierwszego do ostatniego łyka.

 

Najbardziej w sobie cenię upór i pogodę ducha. Szybko zbieram się po upadkach i zawsze wydaje mi się, że wiem czego chcę i dążę do tego z uporem.... nawet, jeśli źle mi się wydaje ;)

Link to comment
Posted

Ulubiony alkohol? 

Czym się teraz zajmujesz w życiu: praca, dalsza edukacja itp.?  

 

Link to comment
Posted
32 minut temu, NYC napisał:

Ulubiony alkohol? 

Czym się teraz zajmujesz w życiu: praca, dalsza edukacja itp.?  

 

Spirytus:blush: ale taki przepalany cukrem i wanilią. Likier kokosowy, Malibu, i lubię wermuty ; )

 

Pracuję, edukuję się. Byle do przodu!

Link to comment
Posted

Jakie masz plany/cele na najbliższy rok?

Link to comment
Posted
2 minuty temu, Neosha napisał:

Jakie masz plany/cele na najbliższy rok?

W marcu jadę do m-forumowiczki (która od bardzo dawna się nie udziela) do Jukej na kilka dni. Chcę porobić kilka kursów i szkoleń. Moim najbliższym planem jest skończenie salonu, żeby nie spędzać dni w sypialni i kuchni. Odkładamy pieniądze już na wakacje, bo chcemy je spędzić aktywnie i potrzebujemy funduszy. Chciałabym zmienić pracę, żeby mieć umowę o pracę, bo w obecnej tylko jej brak mi przeszkadza. I moim planem jest wygrać w totka (tu brak mi emotki mrgreen!!!!) :8

Link to comment
Posted

Co studiujesz? (Wybacz, nie pamiętam a wcześniej wspomniałaś, że się edukujesz :) )

Link to comment
Posted
Godzinę temu, Neosha napisał:

Co studiujesz? (Wybacz, nie pamiętam a wcześniej wspomniałaś, że się edukujesz :) )

Pedagogikę ;) z pasją!

Link to comment
Posted

Co Cie najbardziej irytuje w ludziach? 

Jak chciałabyś urządzić salon? 

Link to comment
Posted

Jaki jest największy plus w byciu Liszką?

Link to comment
Posted

Co Cię skłoniło, żeby pójść na pedagogikę? Od zawsze tego chciałaś?

Link to comment
Posted
19 godzin temu, NYC napisał:

Co Cie najbardziej irytuje w ludziach? 

Jak chciałabyś urządzić salon? 

Irytuje mnie głupota. I nie zabawna głupkowatość, ale taka głupota w najczystszej postaci. Okropność, na samą myśl się denerwuję!

Marzy mi się ładny, średniej wielkości szary narożnik, mały stoliczek w kolorze kości słoniowej. Spory, czarny obraz na ścianie z odciśniętymi białą farbą naszymi dłońmi. Skromna meblościanka, wazony z kwiatami, latarenki i świece. Ciepły koc zarzucony na bujanym fotelu. Mały stół i 4 krzesła. W drugiej części salonu (a jest naprawdę duży!) rowery powieszone na ścianie. Wszystko do zrobienia, tylko na narożnik nas teraz nie stać ; p Stół odbieramy w poniedziałek i szukam idealnych krzeseł. To będą piękne święta... ; )

19 godzin temu, Strangelove napisał:

Jaki jest największy plus w byciu Liszką?

Come on :D wszystko! Każdy powinien tak o sobie myśleć :D

2 godziny temu, Neosha napisał:

Co Cię skłoniło, żeby pójść na pedagogikę? Od zawsze tego chciałaś?

Nie :D Chciałam pójść na medycynę od takiego maluszka. Potem poszłam do gimnazjum i zaczęła mi się fizyka. A potem rozszerzona w LO... nie przebrnęłabym przez ten przedmiot na maturze. Oficjalnie jestem fizycznym głąbem. Praca z dzieckiem jest niezwykle owocna, pasjonująca i wdzięczna, jeśli się wie, co robi. Też się trzeba rozwijać, kształcić, nie można spocząć na laurach i powiedzieć "a teraz już jestem świetnym nauczycielem, nic więcej nie mogę się dowiedzieć!". Pedagogika łączy wiele dziedzin naukowych, potrafi naprawdę pochłonąć, pomaga zrozumieć. Szanuję i podziwiam mądrych nauczycieli. Sama mam bezpośredni i praktyczny kontakt z zawodem od 6 lat i wiem, jak bardzo ważne jest doświadczenie i jak cholernie trudny jest to zawód. Wychowanie i nauczanie obcych dzieci w tak szybko ewoluującym świecie jest bardzo trudne i wymagające... No chyba, że nie dba się o to, że dobre nauczanie daje niesamowite podwaliny na dalsze życie. Ja skupiam się na pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym i to bardzo ważny etap rozwoju. Kurde, naprawdę to lubię i nie żałuję, że ta fizyka zmieniła moje zdanie odnośnie wybory zawodu ; ) 

Link to comment
Posted

Jak wspominasz początki naszej znajomości?

Pamiętam, jak dostałaś bana na forum, Bish był wtedy w szpitalu, ruszyła akcja odbanować Liszkę :D

Za co sama byś sobie przyznała osta, a za co uważasz osty z przeszłości za niesłuszne? :D

 

Link to comment
Posted
24 minut temu, Nineku napisał:

Jak wspominasz początki naszej znajomości?

Właśnie nie pamiętam samych początków, to przyszło tak jakoś naturalnie, że nic szczególnego nie zapadło mi pamięć. Lancetnik mi utkwił w serduszku głęboko <3

 

25 minut temu, Nineku napisał:

Pamiętam, jak dostałaś bana na forum, Bish był wtedy w szpitalu, ruszyła akcja odbanować Liszkę

PAMIĘTAM!!!!!!!!!!!!!!! <3 to było takie słodkie! Wdzięczność forever!

25 minut temu, Nineku napisał:

Za co sama byś sobie przyznała osta, a za co uważasz osty z przeszłości za niesłuszne?

Pamiętam, że ten właśnie decydujący dała mi September i on był niesłuszny, ale za co on był? Nie wiem! Za resztę nie pamiętam, ale zawsze miały one sens i były przyznane słusznie. Po to mamy ostrzeżenia, żeby je przyznawać :D 

Link to comment
Posted

Co Cię niepokoi najbardziej w dzisiejszym sposobie wychowywania dzieci, w ich obecnych zachowaniach, zauważasz, że dzieci coraz mniej angażują się w relacje międzyludzkie, porzucając je dla rozwijającej się technologii? 

Skąd wypracowałaś sobie pozytywne myślenie o sobie?

Którego moda (liczymy też tych dawnych) na forum darzysz największym szacunkiem i dlaczego? 

Link to comment
Posted

Jakim rodzajem samolotu będziesz w następnym życiu?

1.

biplane-531978718.jpg

2.

_wsb_459x353_X-32+$28Medium$29.JPG

3.

Concorde_landing_Farnborough_Fitzgerald.

4.

1412180326.jpg

5.

Landing_The_Plane.jpg

Link to comment
Posted
9 godzin temu, NYC napisał:

Co Cię niepokoi najbardziej w dzisiejszym sposobie wychowywania dzieci, w ich obecnych zachowaniach, zauważasz, że dzieci coraz mniej angażują się w relacje międzyludzkie, porzucając je dla rozwijającej się technologii? 

To rodzice niejednokrotnie wyręczają się technologią, żeby mieć spokój. Na szczęście są jeszcze mądrzy rodzice i to właśnie warto wspierać. Technologia nie jest zła, rozwija, jest świetnym materiałem dydaktycznym, edukacyjnym. Kwestia umiejętnego korzystania z niej. Skupię się na mniejszych dzieciach, tak do 3 klasy podstawówki. Te dzieci są nastawione na relacje międzyludzkie! To jest dla nich po prostu naturalne, wystarczy tego nie zatracić i wychowuje się fajny człowiek ; ) Niepokoją mnie roszczeniowi, wszechwiedzący rodzice. Dzieci nie niepokoją, można ulepić z nich dobrych ludzi :)

9 godzin temu, NYC napisał:

Skąd wypracowałaś sobie pozytywne myślenie o sobie?

To kwestia wychowania w najmłodszych latach, a nie mojej własnej pracy. Wychowała mnie mama z babcią, bylam ukochaną pierwszą córką i najmłodszą wnuczką. Ciągle miałam powtarzane, że mi się uda, że jestem dobra, nikt nie skupiał się na negatywnych stronach. Kochałam Polyannę i nie musiałam bawić się w szukanie pozytywnych stron życia, ja je po prostu widziałam. Dlaczego, skoro we wszystkim jest coś dobrego, nie mogłabym myśleć pozytywnie o sobie? To bardzo ułatwia wiele spraw. Wiara w samego siebie jest podstawą sukcesu i łatwiej się zbiera po porażkach. Wszystko jest kwestią podejścia (:

9 godzin temu, NYC napisał:

Którego moda (liczymy też tych dawnych) na forum darzysz największym szacunkiem i dlaczego? 

Nineku. Za niezmienną postawę i dobroć. Po prostu.

8 godzin temu, karr napisał:

Jak wyobrażasz sobie Koniec Świata?

Nie wyobrażam sobie! To będzie okropne, na pewno rozpęta się wielka światowa wojna i wszystko wyleci w powietrze. Panicznie się tego boję.

7 godzin temu, Strangelove napisał:

Jakim rodzajem samolotu będziesz w następnym życiu?

4!!!! jest przesłodki! jak będę samolotem, to nie wsiadajcie w niego, bo pewnie będę tak samo gapowatym i roztargnionym samolotem, jak człowiekiem, więc katastrofa murowana :D :D

Link to comment
Posted

1. Z jakim najtrudniejszym dzieckiem miałaś do czynienia w swej karierze pedagoga? Pracujesz z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych? Jaka była najbardziej stresująca sytuacja związana z pracą z maluchami?

Link to comment
Posted
2 godziny temu, Kerosine napisał:

Z jakim najtrudniejszym dzieckiem miałaś do czynienia w swej karierze pedagoga?

Pod względem wychowawczym zawsze z tymi najtrudniejszymi (z pozoru) się docierałam... Pracując, jako lektor angielskiego, miałam w grupie zerówki dziewczynkę, która była mocno do tyłu, jeśli chodzi o rozwój. Ogólnie cała grupa była strasznie słaba i po miesiącu powiedziałam rodzicom i szefostwu, że nie ma szans na przerobienie podręcznika w całości (taki był nacisk odgórnie, bo rodzice w czerwcu potrafili składać skargi, że płacili grube pieniądze za lekcje, a podręcznik zrealizowany w połowie). Na każdy temat potrzebowałam więcej godzin dydaktycznych, żeby dzieci faktycznie się czegoś nauczyły. Praca z O była porażką, czytałam, konsultowałam się z mądrzejszymi, ale poległam. Jak miałam dziecka nauczyć kolorów, skoro nie znało ich po polsku? Jak miała podczas zabawy w hide and seek liczyć nawet do pięciu, skoro jej ciąg liczb w ogóle nie był uporządkowany? 2 godziny w tygodniu to zdecydowanie za mało, nawet przy równoległej pracy jej wychowawczyni, bo z tą miałam kontakt. Po roku nauki wiedziała, jak nazwać kota, psa i słońce po angielsku. 3 słowa w rok. Ciągle się zastanawiam, co mogłam zrobić inaczej.

 

2 godziny temu, Kerosine napisał:

Pracujesz z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych?

Miałam kontakt z autystykami, ale tylko na etapie diagnozy wstępnej, cudowne dzieci. Planuję zrobić podyplomówkę z oligofrenopedagogiki, ale wolę traktować ją (plus inne kursy i szkolenia), jako przepustkę do pracy w szkole/przedszkolu przy fundacji dla dzieci autystycznych, niż jako ochotę do pracy z innymi schorzeniami i upośledzeniami. Nie czuję tego.

2 godziny temu, Kerosine napisał:

Jaka była najbardziej stresująca sytuacja związana z pracą z maluchami?

Miałam 3 i wspominam je tak samo bardzo stresująco:

1. Pracując, jako wychowawca kolonijny pod Zakopanem, zabrałam dzieciaki na spacer na hale. Słońce skłaniało się ku zachodowi, siedziałam na górze i wdychałam świeże powietrze. Dzieci biegały dookoła, a ja zastanawiałam się, czy wieczorem uda mi się zasnąć przed 3 w nocy. Poszłam z częścią dziewczynek i te zaczęły się turlać po trawie w dół. Każdy z nas tak robił chociaż raz! Jedna niestety niefortunnie opadła na kamień. Wrzask, pisk... Pech chciał, że w dzienniku kolonijnym była zapisana u kolegi, a ten był naprawdę daleko z nastarszymi chłopcami. Milion telefonów. Obstawialiśmy, że mała tylko stłukła bark i obędzie sę bez większych ceregieli. Okazało się, że złamała obojczyk... z przemieszczeniem! To była moja pierwsza kolonia i panicznie się bałam.

2. Na wolontariacie w przedszkolu publicznym w najmłodszej grupie maluszków zapanowała epidemia gryp żołądkowej! Miałyśmy we dwie ponad 20 dzieci, a ponad 10 na zmiane wymiotowało albo biegło z biegunką. To było straszne, nie miałyśmy w co wsadzić rąk. Nie było już ubrań na zmiane, a nie każdy rodzic był w stanie szybko się zwolnić z pracy i odebrać dziecko. Siedziałam na podłodze w łazience i tylko obmywałam te dzieci i puszczałam je w majtkach na salę. Tamten dzień nie miał końca...

3. W mini przedszkolu w siłowni miałam dwóch braci. Młodszy usilnie zrzucał koc i rozwalał namiot starszemu - strasznie go to bawiło. W końcu stanął na kocu, a starszy w sekundę wytrząsnął małemu spod nóg materiał. Młody uderzył z całej siły tyłem głowy w podłogę. W życiu nie byłam w stanie tego przewidzieć, bo starszy zdawał się nie pamiętać o kocu. Stałam zamarła i bałam się wykonać jakikolwiek ruch, starszy chłopiec to samo. Na szczęście mały zaczął się śmiać.

Link to comment
Posted

Myślisz, że zdolności, wiedza i lata nauki pedagoga wpływają na wychowanie własnych dzieci?

Ile razy zdarzyło Ci się użyć słowa mniej lub bardziej kolokwialnego przy podopiecznych?

Link to comment
Posted

Najbardziej wstrząsająca książka i wstrząsajacy film, dlaczego te?

Link to comment
Posted
12 godzin temu, Nineku napisał:

Myślisz, że zdolności, wiedza i lata nauki pedagoga wpływają na wychowanie własnych dzieci?

Wiem, że jakiekolwiek wychowanie innego dziecka weryfikuje wiedzę z książek. Teorię można upchać w kieszenie, a trzeba zakasać rękawy i działać. Najwięcej daje doświadczenie i to pomaga w wychowaniu własnych dzieci. Sama wiedza bez doświadczenia nie pomoże. Nie wiem, póki nie mam własnych dzieci nie umiem na to odpowiedzieć ;p 

12 godzin temu, Nineku napisał:

Ile razy zdarzyło Ci się użyć słowa mniej lub bardziej kolokwialnego przy podopiecznych?

Wiele ; ) Najwięcej podczas wyjazdów na kolonie, gdzie pod opieką miałyśmy również nastolatków. 

9 godzin temu, NYC napisał:

Najbardziej wstrząsająca książka i wstrząsajacy film, dlaczego te?

Nic mną nie wstrząsnęło. Rozbawiło, wzruszyło, doprowadziło do oceanu łez, zdenerwowało - tak... ale nie wstrząsnęło.

Link to comment
  • Kerosine locked this topic
  • Kerosine unlocked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
    • grzechu98
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      I to był błąd. Po pierwsze, skoro ich nie znałeś, nie mogłeś wiedzieć, czy były wolne. Po drugie, jeśli startowałeś do dziewczyn typu supermodelka, samemu będąc przeciętnym... to też nie mogło skończyć się dobrze. Nie zrozum mnie źle, to nie tak, że przeciętny mężczyzna nie może być z piękną kobietą. Tylko musi czymś to nadrobić. A trudno jest to nadrobić, jeśli kompletnie się wcześniej nie znaliście. Bo ona widzi tylko Twoją powierzchnię i wyłącznie na tej podstawie Cię ocenia. Aplikacje randkowe też bazują wyłącznie na wyglądzie. Niczym innym nie można się tam wykazać, więc przeciętni mają znacznie trudniej. I to dotyczy obu płci. Warto to zmienić. Nie po to, by podrywać wszystkie dziewczyny jak leci i a nuż się uda, a by nauczyć się czuć swobodnie w damskim towarzystwie. Gdy się nauczysz, będzie Ci dużo łatwiej poderwać jakąś dziewczynę. Może jakieś warsztaty, kursy, wykłady byłyby dobrym pomysłem? Jako rozwijanie swoich hobby i jako poznawanie nowych ludzi. Czy Twoi znajomi nie spotykają się czasem w szerszym gronie, tj. gronie mieszanym? Może warto byłoby na takie spotkanie pójść. Po to, żeby interakcje z płcią przeciwną były dla Ciebie równie proste jak interakcje z tą samą płcią. Żadna koleżanka z pracy Ci się nie podoba? Mielibyście wspólny punkt zaczepienia. Mógłbyś którąś zaprosić np. na lunch, jeśli macie lunchowe przerwy w pracy. To stereotyp. Chociaż też zależy w jakim środowisku się obracasz. Normalna, zdrowa psychicznie, dojrzała kobieta, szukająca stałego związku będzie chciała wspierającego partnera, który umie słuchać i chce pomagać. Trudno mi to oceniać z medycznego punktu widzenia, ale z punktu widzenia kobiety mężczyzna chodzący na prostytutki jest mało ciekawą partią. Jak rozwiązać ten problem, może by Ci seksuolog doradził. Ja niestety w kwestii medycznej nic Ci nie powiem.
    • grzechu98
      Startowałem do różnych dziewczyn, tych co mi podobały się. Realnie, oraz na aplikacjach typu Tinder. Nie, nie byłem znajomym żadnych z tych poznanych; od czasów gimnazjum nie mam koleżanek żadnych, o ile tamte można nazwać koleżankami, bardziej pseudo. Mam parę zaintesowań, lecz rozwijam je sam - biologia, historia, piłka nożna, trochę robię zdjęć amatorskich. Mam znajomych paru, wszyscy płci męskiej. Oni mnie akceptują, gdyż jestem osobą nie paląca, nie pijącą. Przez co w wieku 24 lat byłem pierwszy raz na domówce, wcześniej nikt mnie z tych powodów nie zapraszał. Rozmawiać umiem, wydaje mi się że na wszystko. Jak trafi się temat, to nie umiem się zamknąć. Kontakt z kobietami (dziwnie brzmi wyrażenie, wiem) mam w pracy, gdzie jedynym facetem jestem obecnie na dziale. Z niektórymi mam lepszy, niektórymi gorszy.  Jestem typem słuchacza, lubię słuchać drugiej osoby, wysłuchiwać. Lubię doradza, pomagać. Paru znajomych powiedziało, że to zła cecha u faceta, gdyż łatwo wejdę w friendzone tzw. Szufladka aseksualnegi przyjaciela, nie szufladka partner. Co do prostytutek, to szedłem tam na sam seks, nie szukałem szczęścia tam. Aseksualny nie jestem. Patrzeby mam, jak każdy człowiek. Nie mam "normalnie" seksu, to namiastkę mam jego. Każdy urolog powie Ci, że "wstrzymywanie" źle wpływa na organizm.  
    • Kerosine
      ... swojej własnej mocy. I prawdziwej natury.
    • yiliyane
      Do jakich dziewczyn do tej pory startowałeś? W jaki sposób to robiłeś? Czy byłeś obecny w życiu tych dziewczyn, choćby jako znajomy z cześć-cześć, zanim gdzieś je zaprosiłeś?  Myślę, że Twoim głównym problemem jest: a) nieumiejętność nawiązywania relacji, b) poddawanie się w przedbiegach, c) problemy z samooceną i pewnością siebie, d) wartościowanie siebie na podstawie posiadania - lub nie - dziewczyny, e) desperacja. Ale to już jest robota dla psychologa. Jeśli tego nie naprostujesz, trudno będzie Ci nawiązać i podtrzymać jakiekolwiek relacje, nie tylko damsko-męskie. Ciekawa jestem też jak jest u Ciebie z zainteresowaniami. Czy jesteś ciekawą osobą? Masz pasje, coś robisz w życiu? Jesteś w stanie rozmawiać na różne tematy i wiesz w jaki sposób prowadzić kulturalną rozmowę? I wreszcie wisienka na torcie: dlaczego szukasz "szczęścia" u prostytutek? Wiesz jaki to daje sygnał kobietom? Po pierwsze, że seks dla Ciebie nie idzie w parze z miłością, a po drugie, że kobieta służy do zaspokajania Twoich potrzeb (seksualnych, potrzeby bliskości itd.) - że w relacji z kobietami jesteś nastawiony na "ja", a nie na "my". Strzelasz sobie w stopę, chadzając do prostytutek.
    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    2 posts
    grzechu98
    grzechu98
    2 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    480 posts
    yiliyane
    yiliyane
    440 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up