Jump to content

Wybrala rodzicow


daniellechu

Recommended Posts

Posted

Czesc was i prosze o pomoc.

Bylem z dziewczyna w zwiazku na odleglosc przez 3 miesiace. Mamy po 23 lata. Poznalismy sie w internecie i tak od rozmow doszlo do naszego spotkania. Bylo nam dobrze i weszlismy w zwiazek. Jak jezdzilem do niej to nocowalem w hotelu i spedzilismy kilka wspolnych nocy razem(seksu nie bylo). Niedawno powiedziala rodzica ze poznala mnie, ze sie widujemy, ze chcemy byc razem, o tym ze w hotelu ze mna nocowala tez. Rodzice ja wyzywali od dziwki a mnie o dziwkarza noi przestali sie do niej odzywac. Po kilku probach pogodzenia sie z rodzicami dali jej wybor, albo oni albo ja i wybrala rodzicow. Do mnie napisala abym sie nie odzywal do niej i ze to koniec. Powiedzialem ze szanuje jej wybor, ze odchodze i tyle w sumie. Ostatnio sie odezwalem do niej ale nie chciala wgl pisac i w sumie zamienilismy 2 slowa. Co o tym sadzicie, jest jakas szansa? Ma niedlugo urodziny wyslac jej zyczenia?

Link to comment
Posted
Czesc was i prosze o pomoc.

Cześć Tobie!

Bylem z dziewczyna w zwiazku na odleglosc przez 3 miesiace.

He, he. Zaczyna się ciekawie. Jak szybko się skończy?

albo ja i wybrala rodzicow.

...też bym wybrał rodziców. Co jak co, ale wolę mieć z rodziną dobre relacje. Choć to zależy jak się zachowuje rodzina. W tym przypadku akurat kiepsko, skoro nie chcieli nawet Cię poznać. Ale związek na odległość to raczej kiepska sprawa, bo zawsze można sobie znaleźć kogoś bliżej. Tylko trzeba mieć na to odwagę.

Do mnie napisala abym sie nie odzywal do niej i ze to koniec. Powiedzialem ze szanuje jej wybor, ze odchodze i tyle w sumie.

O, słusznie.

Ostatnio sie odezwalem do niej ale nie chciala wgl pisac i w sumie zamienilismy 2 slowa. Co o tym sadzicie, jest jakas szansa? Ma niedlugo urodziny wyslac jej zyczenia?

No trudno. Owszem, życzenia możesz złożyć, ale na nic więcej niż 'dzięki' bym nie liczył.

Związki na odległość to bardzo słaba sprawa, właśnie przez takie komplikacje. Widziałem ich dużo, z wieloma się borykałem(nie osobiście, ale zajmuje się relacjami więc pomagałem innym), ale rzadko kiedy dzieje się z tego coś dobrego. Często nie przetrwają próby czasu.

Nie, nie ma żadnej szansy, przynajmniej moim zdaniem. Musiałbyś pokazać siebie z jak najlepszej strony i poznać z jej rodzicami tak, aby uznali Cię za spoko gościa, z tym, że oni mają obraz Ciebie jako dziwkarza, więc ciężko będzie zanegować pierwsze(złe) wrażenie.

Ja po prostu dałbym sobie z nią spokój, a znalazł dziewczynę bliżej, i nie ma wymówki, że się nie da. Nawet jeśli mieszkasz w Nowej Wsi, gdzie są 3 domy na krzyż. Szukanie dziewczyny przez Internet to głupota.

Link to comment
Posted

W sumie elljot wyczerpał i nie ma za bardzo, co dodać. Złóż jej te życzenia, ale lepiej będzie jeżeli poszukasz kogoś bliżej. Wyjdź ze znajomymi na dyskotekę, do baru. Poznasz kogoś, zobaczysz! Szczerze to nie rozumiem jej rodziców trochę, bo nic złego nie zrobiliście. Wyszło, jak wyszło i nie ma co dalej nad tym rozpaczać.

Link to comment
Posted

Odpuść i nie narzucaj się :).

Link to comment
Posted

no no jak w wieku 23 lat aż tak ważne jest zdanie rodziców to lepiej nie pakuj się w ten związek bo nigdy nie będziesz miał w nim ważniejszego zdania niż rodzice

Link to comment
Posted

Tylko nie rozumiem jednego i prosze o wyjasnienie.

Po pierwszym miesiacu zwiazku powiedziala mi ze nie wie czy to jest "to" wiec dalem jej czas na zastanowienie i po kilku dniach odpowiedziala cos w stylu ze pragnie ze mna byc. Po tym testowalem jej zachownie i bylo widac ze jej zalezy, ze sie stara. Szczerze to dawala z siebie duzo.

Nastepna rzecz to ponad 3 tyg przed rozstaniem cos jej zaczelo bic i zachowywala sie inaczej, byla zimniejsza i duzo rzeczy krytykowala. Mielismy ciezka rozmowe i wyciagnalem co jej po glowie chodzilo. Bala sie zwiazku na odleglosc i chciala go skonczyc, wiec podziekowalem jej. Nie odzywala sie tydzien, po czym wrocila na kolanach i mnie prosila o powrot, ze sie pogubila i bla bla ...

Wstrzymalem ja z powrotem, sam nie wiedzialem tez co o tym sadzic. Tyle mi slow naobiecywala w tym czasie ze teraz mam wrazenie ze mowila tylko je abym wrocil. Robia tak kobiety, bo tylko naobiecywala?

Jeszcze jak mielismy ostatnia noc razem, przed rozstaniem bylo calkowicie inaczej niz kiedys. Tak jakby to byla jedna wielka love. Ja akurat po tym poczulem do niej cos silniejszego. Jak to jest ze dla kobiety cos jest bardzo wazne i nie da sobie cos z rak wydrzec jak po krotkim czasie poslucha np rodzicow i odpusci ? Tak ona mnie porobila ze nie wiem co juz sadzic o innych ludziach.

Edit:

Tak wgl nie wydaje wam sie ze jesli ona by chciala to by sie zaparla i wbila rodzica do glowy ze chce ze mna byc? Moim zdaniem oni ja zmanipulowali, zgodzicie sie?

Link to comment
Posted

Według mnie to ona sama jest niezdecydowana. Może chciałaby z Tobą czegoś więcej, lecz jest uzależniona od rodziców i wie, że jeżeli im się sprzeciwi to ją kopną w cztery litery... a powrotu nie będzie. Niestety, ale sytuacji raczej nie uratujesz. Niekiedy warto zaryzykować, ale ona tego nie zrobiła. Załóżmy, że ona wybrałaby Ciebię - miałbyś możliwość, żeby z nią zamieszkać, pomóc jej?

Link to comment
Posted

Ciezko odpowiedziec mi jest w tej chwili.

Jesli teraz bysmy mieli zamieszkac razem to ktoras ze stron musiala by zrezygnowac ze wszystkiego i zaczac "nowe zycie", wiec to raczej odpada. Takie realne zamieszkanie jak rozmawialismy gdyby dobrze wyszlo to za 2 lata.

Mowimy tu o jej wyprowadzce ale czy nie mozna by zalagodzic nastawienie rodzicow do tej sytuacji? Przeciez rodzice tez ludzie i powinni to zrozumiec bo to jest chyba normalna sytuacja. Co bym teraz zrobil to i tak bedzie zle. Nic nie robic i odpuscic, czy mozne znacie cos co bym mogl zrobic?

Link to comment
Posted
Jesli teraz bysmy mieli zamieszkac razem to ktoras ze stron musiala by zrezygnowac ze wszystkiego i zaczac "nowe zycie", wiec to raczej odpada. Takie realne zamieszkanie jak rozmawialismy gdyby dobrze wyszlo to za 2 lata.

Predzej czy pozniej i tak, ktores bedzie musialo zrezygnowac ze wszystkiego i zaczac "nowe zycie", uwierz przechodzilam przez to. Za dwa lata oboje dostaniecie swietne propozycje pracy w swoim miescie i bedzie jeszcze wiecej obowiazkow, ktore beda was trzymaly tam gdzie jestescie. A kto zrezygnuje z dobrej pracy, zeby wyjechac na nieznane, gdzie nie wiadomo czy w ogole bedzie praca? Juz pomijam to ze ktores bedzie musialo zostawic swoje cale zycie, ktore zbudowalo, rodzine, znajomych oraz przyjaciol.

Mowimy tu o jej wyprowadzce ale czy nie mozna by zalagodzic nastawienie rodzicow do tej sytuacji?

To zalezy od rodzicow, moi od razu polubili mojego faceta, ale oni nie mieli o nim wyrobionego zdania zanim go poznali. Ty jestes w sytuacji gdzie nie masz czystej kartki i szczerze mowiac moge zrozumiec podejscie jej rodzicow w ich oczach to bardzo nieladnie, ze zostala z Toba na noc, a Ty jako facet powinienes dopilnowac, zeby tego nie zrobila, zeby wlasnie pokazac sie jej rodzicom z dobrej strony, a moze nawet zyskac u nich jakiegos plusa. Moi rodzice pewnie zareagowaliby nieco lepiej, ale rowniez nie byliby zachwyceni.

Nie sadze, ze ta dziewczyna nie wiedziala jak jej rodzice zareaguja, pytanie tylko dlaczego w takim razie im o tym opowiedziala.

Nic nie robic i odpuscic, czy mozne znacie cos co bym mogl zrobic?

Musialbys pogadac z dziewczyna, powiedziec jej ze Ci zalezy i zapytac czy zna sposob, zeby zalagodzic/podejsc rodzicow, ale sadzac po reakcji rodzicow oraz jej samej czarno to widze.

Link to comment
Posted

Czyli to moja wina?? :|

Link to comment
Posted

daniellechu, w jakim celu martwisz się tym co będzie za 2 lata? Relacje międzyludzkie są nacechowane dynamizmem i to, że dzisiaj emanujecie do siebie serduszkami nie wyklucza tego, że za miesiąc dziewoi odbije i pójdzie w tango z innym. Brutalne, ale takie jest życie.

Inna sprawa, że gdyby motylki uderzyły jej do głowy, miałaby w szerokim poważaniu zdanie innych na ten temat, nawet jeśli są to rodzice.

Generalnie to zaczęliście trochę od dupy strony i jej rodzice nie są o tyle źli na tą całą sytuację z nocowaniem, a raczej o to, że zostali oszukani. Że ich "malutka" córeczka nadszarpnęła ich zaufanie. Największe baty oczywiście w tym wypadku pójdą na Ciebie.

Czy uda Ci się zyskać w ich oczach? Ciężko powiedzieć, z czasem nie takie rzeczy się wybacza. Ich ostra reakcja była odpowiedzią na szok jaki doznali. Jeśli się postarasz i pokażesz z tej odpowiedzialnej strony to kto wie.

Nie rób sobie jednak wielkich nadziei, bo widzę że jesteś z gatunku tych co już wymarzyli sobie wspólne życie, domek, psa. Jak się nie uda to trudno. Zaboli, z czasem przestanie, a Ty o ile potrafisz, wyniesiesz nowe doświadczenia, które zaprocentują w przyszłości.

Link to comment
Posted

To nie twoja wina, choć mogliście lepiej rozegrać poinformowanie rodziców o tym wszystkim. Czasu nie cofniesz i chyba nie ma szans na uratowanie sytuacji. Zamieszkać razem nie dacie rady, jak tak na to patrzę. Żadne z Was nie zrezygnuje z dotychczasowego życia, trudno...

Link to comment
Posted
Czyli to moja wina??

Tego nie powiedziałam, ale na pewno nie pomogłeś.

Musisz zrozumieć, że Ci ludzie są wychowani w zupełnie innych czasach i inaczej postrzegają świat. Poza tym żaden rodzic nie chce, żeby jego dziecko zostało zranione. Dla nich, jak i większości ludzi wspólna noc nie oznacza nic innego jak seks, a seks beż ślubu w dodatku z facetem, którego w ogóle nie zna, bo ile się znają skoro oni o niczym nie wiedzieli, ani go nie poznali? Postaw się na ich miejscu.

Link to comment
Posted

Dziekuje wam wszystkim za wszystkie opinie i slowa.

Mr.Wolf nie jestem typem faceta ktory sobie wymarzyl juz przyszlosc tylko to ona chciala rozmawiac na takie tematy. Ciekawi mnie czy faktycznie jakby miala te motylki w glowie to czy by sie przeciwstawila rodzica...

Moze i zaczelismy to od zlej strony ale po co mowic rodzica na samym poczatku ze sie kogos ma, jestesmy pelnoletni i wiemi co robilismy. Nie chcialem zle.

Byl to tez zwiazek na odleglosc to chyba nie dziwne ze chcialismy spedzac ze soba kazda chwile jak juz sie spotykalismy.

Wiecie co?

Chcialbym zeby bylo inaczej, chcialbym cos zrobic, naprawic ale co nie zrobie to czuje ze bedzie zle. Jej rodzice chyba jakby mnie zobaczyli to by mnie zabili i to mowie jakby bylo.

Odezwe sie do niej w urodziny skladajac tylko zyczenia, chociaz powiedzial bym jeszzce kilka slow ze mi zalezy na niej, ale czuje ze zwykle krotkie zyczenia moga byc za duzo i zakoncze ostatecznie ten etap w moim zyciu.

Moj roczny zwiazek zakonczyl sie na poczatku tego roku, teraz nastepny ... ehh jak tu patrzec normalnie na kobiety i ufac ludzia jak kazdy jest wilkiem :(

Link to comment
Posted
Ciekawi mnie czy faktycznie jakby miala te motylki w glowie to czy by sie przeciwstawila rodzica...

Zależy od tego, ile jej rodzice mają nad nią kontroli i jak bardzo jest od nich uzależniona. Nie rozmawialiście o tym?

Moze i zaczelismy to od zlej strony ale po co mowic rodzica na samym poczatku ze sie kogos ma, jestesmy pelnoletni i wiemi co robilismy.

Żeby wiedzieli co się dzieje, żeby nie poczuli się urażeni, żeby byli spokojni co córkę, żeby nie wyrobili sobie takiego zdania i żeby w razie czego wiedzieli co się dzieje, zwłaszcza gdy spotyka się faceta z internetu po raz pierwszy.

Byl to tez zwiazek na odleglosc to chyba nie dziwne ze chcialismy spedzac ze soba kazda chwile jak juz sie spotykalismy.

Byłam w związku na odległość dwa lata i na początku nie było opcji, żebym została u chłopaka na noc, nawet jeżeli chciałam, moja mama dzwoniła, że jedzie i mam zejść na dół. Obojgu nam to nie odpowiadało, ale żadne się nie buntowało, bo wiedzieliśmy jakie rodzice mają do tego podejście i jak taką sytuację odbiorą. Nie sztuka zachować się jak gówniarzeria, bez próby zrozumienia, czy zastanowienia się nad konsekwencjami naszego zachowania.

Wiecie co?

Chcialbym zeby bylo inaczej, chcialbym cos zrobic, naprawic ale co nie zrobie to czuje ze bedzie zle. Jej rodzice chyba jakby mnie zobaczyli to by mnie zabili i to mowie jakby bylo.

Odezwe sie do niej w urodziny skladajac tylko zyczenia, chociaz powiedzial bym jeszzce kilka slow ze mi zalezy na niej, ale czuje ze zwykle krotkie zyczenia moga byc za duzo i zakoncze ostatecznie ten etap w moim zyciu.

Coś zrobić zawsze byście mogli, żeby było inaczej, ale tutaj potrzebna jest chęć i praca dwojga, a ona raczej nie jest do tego chętna.

Link to comment
Posted
Mr.Wolf nie jestem typem faceta ktory sobie wymarzyl juz przyszlosc tylko to ona chciala rozmawiac na takie tematy.

Być może nie jesteś, wiem natomiast żeś delikatny jak porcelana. Nie martw się... jeszcze kilka razy zostaniesz przeczołgany przez kobiety i się wyrobisz.

Ciekawi mnie czy faktycznie jakby miala te motylki w glowie to czy by sie przeciwstawila rodzica...

Zakochani ludzie różne rzeczy są w stanie zrobić. Zresztą spójrz prawdzie w oczy:

- byliście w związku na odległość co samo w sobie jest problematyczne, ale do przejścia (na krótką metę)

- dostawałeś sceny rozstań i powrotów

- z Twojego opisu zrozumiałem, że jakoś specjalnie nie walczyła

Według mnie nie brała tego wszystkiego na poważnie lub sama nie wiedziała czego chce.

Moze i zaczelismy to od zlej strony ale po co mowic rodzica na samym poczatku ze sie kogos ma, jestesmy pelnoletni i wiemi co robilismy.

Postąpiła zgodnie ze swoimi zasadami, a że być może nieświadomie zaszkodziła temu hmm związkowi, to już inna sprawa.

Nie chcialem zle.

Nie chciałeś, ale wyszło jak wyszło, zdarza się. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

Moj roczny zwiazek zakonczyl sie na poczatku tego roku, teraz nastepny ... ehh jak tu patrzec normalnie na kobiety i ufac ludzia jak kazdy jest wilkiem

Przejdzie Ci, nie zamykaj się na kobiety, ale też przenigdy nie ufaj w stu procentach. Nie uzależniaj swojego życia od kobiet. One maja być jego częścią, a nie wartością nadrzędną.

Dosyć tego głaskania po główce. Głowa do góry i krocz przez życie tak, aby ludzie widzieli że coś Ci wisi między nogami. Reszta wraz z ciężką pracą nad sobą przyjdzie sama.

Link to comment
Posted

odezwala sie dzis pytajac sie czy nie jest ze mna w ciazy i nic juz nie odpowiedziala...

Link to comment
Posted

daniellechu, czyli jest z Tobą w ciąży, pytała się Ciebie czy jest z Tobą w ciąży, czy powiedziała Ci, że nie jest z Tobą w ciąży, bo nie rozumiem?

P.S. To w końcu był ten seks czy go nie było, bo dostajemy sprzeczne informacje?

Link to comment
Posted

cytuje: "To niemożliwe żebym była w ciąży prawda?"

sam nie rozumiem czemu mi tak napisala i potem juz nic nie odpisala ...

nie bylo seksu i nie bylo najmniejszego powodu aby zaszla w ciaze.

zabawilismy sie w ostatnia noc dotykajac sie w miejsca intymne i tyle.

mam wrazenie ze spoznia sie jej okres z powodu tego stresu i szuka dziury w calym.

teraz to juz nie wiem czy odzywac sie w urodziny bo nawet nie chciala wyjasnic o co chodzi...

Link to comment
Posted

Wy naprawdę macie po 23 lata?

sam nie rozumiem czemu mi tak napisala i potem juz nic nie odpisala ...

Próbuje zwrócić na siebie uwagę?

mam wrazenie ze spoznia sie jej okres z powodu tego stresu i szuka dziury w calym.

A ja mam wrażenie, że trafiłeś na niedojrzałą histeryczkę.

teraz to juz nie wiem czy odzywac sie w urodziny bo nawet nie chciala wyjasnic o co chodzi...

Nie uważasz, że bardziej należałoby się zastanowić po co babrasz się w tym gównie po uszy, niż to czy wysłać jej te cholerne życzenia?

Daj sobie z nią spokój. Jak chcesz, wyślij jej te życzenia, nie chcesz pisać - nie pisz. I tak niczego to nie zmieni, a jeśli miałoby zmienić, to tym bardziej sobie odpuść.

Link to comment
Posted

daniellechu, ja na Twoim miejscu po tym, co napisała to jej powiedział tak. "Dziewczyno, wybrałaś rodziców i ja to szanuje, ale proszę Cię... nie wyskakuj z jakimiś ciążami skoro do niczego między nami nie doszło. Spałaś z kimś, że myślisz o ciąży? O co Ci właściwie teraz chodzi?".

Jeżeli chcesz to się odezwij do niej w dniu urodzin, żłóż te życzenia, ale licz się z tym, żę ona może będzie chciała pociągnąć rozmowę.

Link to comment
Posted

Dla mnie dziewczyna ewidentnie próbuje Tobą manipulować, skoro się nie odzywasz to znaczy, że może przesłałeś o niej myśleć, a tego nie chce, więc musi coś wymyślić, abyś przypadkiem nie zapomniał. Dla mnie wygląda to tak, jakby ten związek był sposobem na oderwanie się od nudy. Jedyną rada jaką mogę Ci dać to, abyś się od niej odciął i nie reagował na jej wiadomości, bo stawiam, że ta nie była ostatnia.

Link to comment
Posted

Dzieki za rady.

Nie odezwe sie do niej juz, poblokuje ja gdzie sie da i bede zyl swoim zyciem.

Zastanawiam sie caly czas czemu ona tak postepuje jak calkiem niedawno mi takie rzeczy opowiadala, ze ja taki wspanialy, ona chce, ona nie widzi sensu bezemnie itd ... w dodatku to nie byly tylko slowa a sie bardzo tez starala. Byla calkowicie inna osoba.

Patrzac teraz to jest strasznie dwulicowa kobieta a ja sie w tym wszystkim pogubilem :x

Bylem taki glupi bo kilka razy moglem to zakonczyc a przez jej prosby, jej dzialania nie mialem chyba sil odejsc wiedzac ze jest wspaniala dziewczyna.

Coz zrobilem co moglem zrobic i odejde z czystym sumieniem.

Myslicie ze ona bedzie miec zal na sumieniu co robila? Czy ludzie juz nie maja czegos takiego jak sumienie?

Link to comment
Posted
stanawiam sie caly czas czemu ona tak postepuje jak calkiem niedawno mi takie rzeczy opowiadala, ze ja taki wspanialy, ona chce, ona nie widzi sensu bezemnie itd ... w dodatku to nie byly tylko slowa a sie bardzo tez starala. Byla calkowicie inna osoba.

Była zauroczona i zafascynowana Twoją osobą, ale zapewne to jej przeszło, a może i jakieś Twoje zachowanie jej w tym pomogło, tego się pewnie nie dowiemy, bo to na pewno wie tylko ona.

Myslicie ze ona bedzie miec zal na sumieniu co robila?

Zależy od tego jaką osobą jest. Mimo wszystko wydaje mi się, że jednak będzie miała, zwłaszcza jak się w kimś zakocha i dowie się, że przypadkowe działania kogoś, kogo kochamy potrafią nas zranić, a co dopiero te mniej lub bardziej celowe.

Link to comment
Posted
Była zauroczona i zafascynowana Twoją osobą, ale zapewne to jej przeszło, a może i jakieś Twoje zachowanie jej w tym pomogło, tego się pewnie nie dowiemy, bo to na pewno wie tylko ona.

Tylko ona 4 dni przed rozstaniem mi to powiedziała...

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • Celt
      Katrina @ The Waves - Love shine a light  
    • Martusiaaaaaa92
      https://www.thesun.co.uk/fabulous/19019204/scarlett-moffatt-happier-body-positivity/ Brytyjska prezenterka telewizyjna, która przez lata nosiła cichy w rozmiarze 8, a teraz 18. Czyli po europejsku są to rozmiary odpowiednio 34 i 42. I teraz czuje się szczęśliwsza żyjąc po swojemu i akceptując swoje ciało, a nie utrzymując rozmiar 8 kosztem nieludzkich wyrzeczeń (6 godzin ćwiczeń i 800 kalorii dziennie). I według mnie jest piękna
    • Celt
      Więc może dobrze by było mu uświadomić, jak się czujesz z tym, co mówi Ci matka? No chyba że on jest nieczuły wobec Ciebie i sprawia wrażenie, że Cię nie kocha. Nie podchodź do tej kwestii z poczuciem winy. Ty i tak nie będziesz winna stanowi relacji między Twoimi rodzicami. Nie obwiniaj siebie ani nie pozwalaj, żeby ktokolwiek Cię obwiniał za stosunki między rodzicami. To oni sami odpowiadają za swoje relacje. Nie Ty. Dlaczego masz się męczyć? Nie niszcz się. Twoje potrzeby też mają znaczenie.
    • Kreciolek16
      Hej Ostatnio miałam zastuj czytelniczych ale chyba wracam do porządnego czytania. Zaczełam czytać "rogi" Joe Hill i czytam jeszcze "forest Gump". Nie umiem się zdecydować jakie książki kupić. Lubię książki LGBT+, Stephena kinga. Może ktoś mi poleci jakiąś fajna księgarnie. W domu została mi tylko książka Alice Osman "lovelles".
    • Kreciolek16
      Miałam taką sytuację. Kupiłam książkę w empiku bo była tania i po opisie wydawało się spoko. Niestety po przeczytaniu 1,5 strony stwierdziłam, że chcę jak najszybciej sprzedać tą książkę. Piszę o "niemożliwa para" Emmy Mills. Niestety nie umiem się do tego przekonać. Przeczytałam do momentu: Abso-różo-lutnie. Po przeczytaniu tego już wiedziałam że to nie jest książka dla mnie. Wydawała się spoko po opisie. Romanse i przyjaźnie. "Rozbrajająca historia o przyjaźni i miłości. Prawdziwa, szczera i śmieszna do bólu." Tak napisał autor ale mi się nie spodobała. Może ktoś będzie chciał kupić na vinted za 21.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      Krit
      Krit
      1
    3. 3
      grzechu98
      grzechu98
      1
    4. 4
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    5. 5
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kreciolek16
    Kreciolek16
    7 posts
    Celt
    Celt
    6 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    grzechu98
    grzechu98
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    4 posts
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    2 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    23 posts
    Kerosine
    Kerosine
    22 posts
    yiliyane
    yiliyane
    11 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    482 posts
    yiliyane
    yiliyane
    442 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up