Jump to content

Jaki język wybrać?


Kurapika

Recommended Posts

Posted

Mam problem z wybraniem języka obcego.

Idę teraz do 2 klasy liceum o profilu biol-chem i chciałbym zapisać się do szkoły językowej od września.

Na dzień dzisiejszy umiem angielski na poziomie B1 a niemiecki na poziomie B1/B2.

Zacząłem naukę języka japońskiego,ponieważ podoba mi się ten język,znam już trochę podstawy i myślałem czy nie iść na niego od września ale pojawił się pewien problem.

Spodobał mi się język francuski ale nie tak bardzo jak japoński.Problem jest w tym,iż francuski jest językiem międzynarodowym UE,ONZ,NATO itp.

Mówią w nim we Francji,trochę w Szwajcarii(13 procent),Lichtenstein,Belgia,trochę Holandia,Kanada,państwa Afryki i trochę Azja(Birma,Indonezja) a japoński jest językiem izolowanym i mówi się w nim w Japonii,na Tajwanie,trochę Singapur,ponoć trochę Australia,Palau,wyspy Marshalla.

Japoński jest łatwiejszy od francuskiego zdecydowanie,ponieważ gramatyka bardzo prosta(2 czasy tylko!),wymowa bardzo podobna do słowiańskiej wymowy,jedynie tylko znaki Kanji są trochę trudne a reszta nawet łatwa,zaś francuski to wymowa bardzo trudna,czasów pewnie z 20 lub nawet więcej do tego tryby i nie wiadomo co jeszcze.

Nie wiem,który język wybrać,japoński mi się bardziej podoba ale na rynku pracy lepszy będzie francuski.

Poza tym jak opanuje w 2 klasie japoński na poziomie A1 to można dogadać się o podstawowe rzeczy z Japończykiem,zaś z francuskim jest tak że w ogóle nie dogadam się,ponieważ inaczej w Polsce mówią a inaczej we Francji.Moja znajoma umie francuski na B1/B2 a ma problem z mówieniem z rodowitymi Francuzami więc sam nie wiem co robić...

Link to comment
Posted

Ja na Twoim miejscu wybrałbym Japoński lub któryś z języków Azjatyckich, ponieważ będzie na nie i na tłumaczy coraz większy popyt, ale to też zależy co chcesz robić i z jakiego powodu chcesz nauczyć się języka.

Link to comment
Posted
Ja na Twoim miejscu wybrałbym Japoński lub któryś z języków Azjatyckich, ponieważ będzie na nie i na tłumaczy coraz większy popyt, ale to też zależy co chcesz robić i z jakiego powodu chcesz nauczyć się języka.

Też tak mi się wydaje.

Uczę się,ponieważ bardzo podoba mi się ten język i planuję wycieczkę do Japonii za parę lat.

Praca raczej w kierunkach medycznych i w Europie,bo w Japonii to niemożliwe skoro panuje tam bardzo ostre prawo imigracyjne i drogie życie tam jest.

Po prostu chciałbym umieć japoński dość dobrze,przyda mi się na wycieczce lub do rozmów z Japończykami.

Link to comment
Mr.November
Posted
Ja na Twoim miejscu wybrałbym Japoński lub któryś z języków Azjatyckich, ponieważ będzie na nie i na tłumaczy coraz większy popyt

Zawsze mnie ciekawi skąd u ludzi taka wnikliwa analiza i dlaczego jeszcze wszyscy nie rzucają się do tych języków. Na pewno japoński i koreański, nie zaszkodzi mandaryński/chiński, także rosyjski ma być bardzo potrzebny już niedługo. Jestem ciekaw w jakim stopniu takie wizje są napędzane przez produkcje SF anime.

Chętnie nauczyłbym się japońskiego, bo wydaje się interesujący, ma inną strukturę i jest toniczny. To by było coś.

Link to comment
Posted

A ja powiem szczerze, że obojętnie który wybierzesz język, to będzie dobrze. Dlaczego? Bo odrobina samodyscypliny i prawdziwej chęci (zamiast słomianego zapału) i w tym momencie jednego języka uczysz się w szkole, a drugiego uczysz się na własną rękę. Proste? Proste.

Link to comment
Posted
A ja powiem szczerze, że obojętnie który wybierzesz język, to będzie dobrze. Dlaczego? Bo odrobina samodyscypliny i prawdziwej chęci (zamiast słomianego zapału) i w tym momencie jednego języka uczysz się w szkole, a drugiego uczysz się na własną rękę. Proste? Proste.

Nauka 4 języków jednocześnie nie wypali.

Trzeba wziąć pod uwagę,że jestem na profilu biologiczno-chemicznym i też mam dużo nauki ze zwykłych przedmiotów i w dodatku szlifuje angielski i niemiecki.

Więc mogę wybrać tylko jeden język dodatkowy.

Link to comment
Posted
Zawsze mnie ciekawi skąd u ludzi taka wnikliwa analiza i dlaczego jeszcze wszyscy nie rzucają się do tych języków. Na pewno japoński i koreański, nie zaszkodzi mandaryński/chiński, także rosyjski ma być bardzo potrzebny już niedługo. Jestem ciekaw w jakim stopniu takie wizje są napędzane przez produkcje SF anime.

Z obserwacji otaczającego nas świata? Znam mężczyznę, kiedyś bliskiego znajomego moich rodziców, który długo uczył się japońskiego i później pracował w Japońskiej firmie, mieszkając tam. Mówił, że japońskie/Azjatyckie firmy coraz częściej decydują się na wyjście z Japonii/Azji i jednak coś w tym jest. Poza tym politycy również są coraz bardziej przychylni europie (ale tutaj nie wiem na ile, bo polityką, aż tak się nie interesuje). Ludzie nie rzucają się do tych języków z tego samego powodu z jakiego wiele/większość osób w Polsce nie mówi po angielsku, pomimo, że mają ten język podany jak na tacy. A nauka, któregoś z mniej popularnych języków jest nieco trudniejsza, wymaga jak wspomniała Daria., samodyscypliny oraz wysiłku. Wątpię, żeby jakiekolwiek anime miało na to jakikolwiek wpływ, "animacja jak każda inna", to tak jakbyś się zastanawiał w jakim stopniu wizja starszych o tym, że większość młodzieży ćpa i jest niewychowana, jest napędzana przez Gumisie.

Link to comment
Posted
Nauka 4 języków jednocześnie nie wypali.

Trzeba wziąć pod uwagę,że jestem na profilu biologiczno-chemicznym i też mam dużo nauki ze zwykłych przedmiotów i w dodatku szlifuje angielski i niemiecki.

Więc mogę wybrać tylko jeden język dodatkowy.

Tylko że nie musisz robić wszystkiego teraz, zaraz, od razu. Skupisz się na tym, co robisz obecnie, co będziesz musiał robić w LO i na obecnych językach, a kiedy je opanujesz do zadowalającego Cię stopnia weźmiesz się za coś innego. Wiem co mówię, bo sama tak robiłam. Jak się chce, to można. Dlatego mówię, wg mnie mało ważne jest, co wybierzesz.

Link to comment
Posted
Nauka 4 języków jednocześnie nie wypali.

Trzeba wziąć pod uwagę,że jestem na profilu biologiczno-chemicznym i też mam dużo nauki ze zwykłych przedmiotów i w dodatku szlifuje angielski i niemiecki.

Więc mogę wybrać tylko jeden język dodatkowy.

Tylko że nie musisz robić wszystkiego teraz, zaraz, od razu. Skupisz się na tym, co robisz obecnie, co będziesz musiał robić w LO i na obecnych językach, a kiedy je opanujesz do zadowalającego Cię stopnia weźmiesz się za coś innego. Wiem co mówię, bo sama tak robiłam. Jak się chce, to można. Dlatego mówię, wg mnie mało ważne jest, co wybierzesz.

Zgadzam się całkowicie.

I tak zamierzam umieć te 4 języki na bardzo dobrych poziomach,tylko jaki Ty mi polecasz język(przynajmniej w okresie liceum) by się zacząć uczyć?Japoński czy francuski?

Link to comment
Posted

Obiektywna nie jestem - nie znoszę japońskiego, więc polecałabym francuski. Ale skoro Ty lubisz i ten, i ten język, to sprawa jest bardziej skomplikowana i sam musisz zdecydować, na znajomości którego już teraz zależy Ci bardziej.

Link to comment
  • 1 month later...
leavemeblind
Posted

Nie czytałam wypowiedzi wyżej, ale ja wybrałabym japoński. : ) Angielski i niemiecki na rynku to i tak już dużo, więc nie trzeba dorzucać do tego 3ego popularnego języka. Widać, że wolisz japoński, skoro nawet łatwiejszy to tym lepiej. Azjatyckie języki są coraz bardziej popularne, chiński podobno bardzo się opłaca, więc dlaczego nie japoński? Ja bym wzięła to co serce mi podpowiada, a Tobie podpowiada chyba japoński. ; )

Link to comment
Posted

Nie da się trzymać wszystkich srok za jeden ogon, dlatego też najpierw należy poznać bardzo dobrze jeden język,( angielski)następnie drugi,(niemiecki)a potem można sobie dobrać jeszcze inne języki,takie jakie będą nam przydatne w życiu,bo wiadomo,że dzisiaj znajoność jednego czy dwóch języków,nic nie daje,albo prawie nic.Im więcej się zna obcych języków,tym jest większa szansa na zdobycie dobrej pracy. Angielskim i niemieckim można się porozumieć wszędzie,japoński podobno kiedyś będzie w cenie,francuzki też się może przydać,tak samo jak inne języki.

Link to comment
Posted
Nie czytałam wypowiedzi wyżej, ale ja wybrałabym japoński. : ) Angielski i niemiecki na rynku to i tak już dużo, więc nie trzeba dorzucać do tego 3ego popularnego języka. Widać, że wolisz japoński, skoro nawet łatwiejszy to tym lepiej. Azjatyckie języki są coraz bardziej popularne, chiński podobno bardzo się opłaca, więc dlaczego nie japoński? Ja bym wzięła to co serce mi podpowiada, a Tobie podpowiada chyba japoński. ; )

Przeczytałaś mnie jak książkę i masz całkowitą rację. ;)

Jak dla mnie to francuski jest dobrym wyborem. sama przed maturą chodzilam do szkoły językowej a potem zdawałam z frnacuskiego własnie rozszerzenie.

Autorka ma racje - nauka 4 języków jednocześnie jest niewypalem - nie skupi się na żadnym i potem się żadnego nie nauczy.

Autor jak już.

Dokładnie,dlatego trzeba po kolei.

Nie da się trzymać wszystkich srok za jeden ogon, dlatego też najpierw należy poznać bardzo dobrze jeden język,( angielski)następnie drugi,(niemiecki)a potem można sobie dobrać jeszcze inne języki,takie jakie będą nam przydatne w życiu,bo wiadomo,że dzisiaj znajoność jednego czy dwóch języków,nic nie daje,albo prawie nic.Im więcej się zna obcych języków,tym jest większa szansa na zdobycie dobrej pracy. Angielskim i niemieckim można się porozumieć wszędzie,japoński podobno kiedyś będzie w cenie,francuzki też się może przydać,tak samo jak inne języki.

Tyle że ja angielski znam na poziomie B1 a niemiecki B1/B2 a to już wysokie poziomy są.

Dlatego nie mam czasu zbytnio czekać i zacznę naukę japońskiego bądź francuskiego przynajmniej do poziomu A1 w okresie liceum.

Link to comment
  • 5 months later...
Posted

Osobiście uczę się japońskiego i z doświadczenia mogę powiedzieć, że język nie łatwy ale przyjemny w nauce, jednak wcale nie ma na niego jakiegoś specjalnego zapotrzebowania. Z myślą o rynku pracy lepiej uczyć się języków naszych sąsiadów.

Link to comment
Posted

Angielski w tej chwili to podstawa, praktycznie w każdym ogłoszeniu wymagany jest przynajmniej angielski na poziomie komunikatywnym. Dobrym pomysłem jest nauka niemieckiego lub francuskiego. 

Link to comment
  • 2 months later...
Posted

niemiecki ostatnio bardzo popularny się zrobił.

Link to comment
Posted

Francuski jest prosty bo wiele wyrazów jest takich jak po angielsku - tylko inna końcówka, albo inaczej mówione a pisane tak samo. Wystarczy się przestawić. Gdy będziesz znał angielski to zobaczysz ze będą Ci się myliły wyrazy z francuskimi :)

Link to comment
  • 2 weeks later...
Posted

Też słyszałam że francuski jest łatwy do nauki, ale ja wybrałabym zdecydowanie angielski, wszędzie się dogadasz w tym języku nawet z francuzem :)

Też można szybko załapać słówka, grunt, żeby dobrą szkołę wybrać.

Link to comment
  • 3 months later...
Posted

Uczyłam się francuskiego kilka lat ale już nic nie pamiętam, czy łatwy ciężko powiedzieć, też obstawiam że jednak angielski to podstawa, wszędzie się można dogadać, dobra znajomość dużo daje, można wszędzie wyjechać bo angielski wszędzie jest powszechny, a jaka frajda z oglądaniem amerykańskich filmów w oryginale i bez napisów :) ja bardzo tak lubię oglądać i dzięki kursowi coś rozuiem :D

Link to comment
Posted

Ja na Twoim miejscu wybrałabym język, który "czuję". Co z tego, że przeprowadzisz badania i przedstawisz procentowo zapotrzebowanie na dany język, a potem okrarze się w praniu, że kompletnie Ci nie wchodzi i nauka go przejdzie w "o jezu, znowu muszę odbębnić kolosa..."? Poszłam za hasłem "niemiecki to język przyszłości" i męczyłam się dwa lata na lektoracie (przykładałam się, żeby nie było), a teraz nie wiem nawet, jak się przedstawić. 

Zakochałeś się w japońskim? Studiuj japoński. Ty strzelasz w języki, z którymi masz ewidentnie szansę na dobrą pracę, więc nie masz się czym spinać. 

Ten angielski to bym olała tak naprawdę jak chodzi o wybór programu szkolnictwa, bo otacza nas z każdej strony i to jest kwestia własnego "chce mi się", by coś z niego wyciągnąć. W życiu nie uczyłam się szkolnego angielskiego od A do Z - moim zdaniem te zajęcia to jakaś pomyłka i powtarzanie przez 12 lat od nowa i od nowa czasu simple present i pisanie do przyjaciela listu z wakacji. 

 

Link to comment
Posted
O 28.6.2015 at 11:10, Kurapika napisał:

Mam problem z wybraniem języka obcego.

Idę teraz do 2 klasy liceum o profilu biol-chem i chciałbym zapisać się do szkoły językowej od września.

Na dzień dzisiejszy umiem angielski na poziomie B1 a niemiecki na poziomie B1/B2.

Zacząłem naukę języka japońskiego,ponieważ podoba mi się ten język,znam już trochę podstawy i myślałem czy nie iść na niego od września ale pojawił się pewien problem.

Spodobał mi się język francuski ale nie tak bardzo jak japoński.Problem jest w tym,iż francuski jest językiem międzynarodowym UE,ONZ,NATO itp.

Mówią w nim we Francji,trochę w Szwajcarii(13 procent),Lichtenstein,Belgia,trochę Holandia,Kanada,państwa Afryki i trochę Azja(Birma,Indonezja) a japoński jest językiem izolowanym i mówi się w nim w Japonii,na Tajwanie,trochę Singapur,ponoć trochę Australia,Palau,wyspy Marshalla.

Japoński jest łatwiejszy od francuskiego zdecydowanie,ponieważ gramatyka bardzo prosta(2 czasy tylko!),wymowa bardzo podobna do słowiańskiej wymowy,jedynie tylko znaki Kanji są trochę trudne a reszta nawet łatwa,zaś francuski to wymowa bardzo trudna,czasów pewnie z 20 lub nawet więcej do tego tryby i nie wiadomo co jeszcze.

Nie wiem,który język wybrać,japoński mi się bardziej podoba ale na rynku pracy lepszy będzie francuski.

Poza tym jak opanuje w 2 klasie japoński na poziomie A1 to można dogadać się o podstawowe rzeczy z Japończykiem,zaś z francuskim jest tak że w ogóle nie dogadam się,ponieważ inaczej w Polsce mówią a inaczej we Francji.Moja znajoma umie francuski na B1/B2 a ma problem z mówieniem z rodowitymi Francuzami więc sam nie wiem co robić...

Międzynarodowym językiem jest :angielski i niemiecki - jeśli umie się perfekt oba te języki to już dogadać można się z każdym. Najpierw opanuj oba te języki,potem pomyślisz o innych,które Ciebie interesują,a tak jeśli po trochu zaczniesz uczyć się każdego,w efekcie nie będziresz umiał żadnego.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
    • majorka
      Szczerze mówiąc nie zwalałabym tego kompletnie na wygląd. Widziałam wielu nieatrakcyjnych mężczyzn (jak i nieatrakcyjne kobiety), które były w związkach. Myślę, że to jest bardziej może kwestia tego, że możesz wyglądać przeciętnie + te introwertyczne cechy. Faktycznie, mężczyzna który słucha, uśmiecha się i raczej nigdy wprost nie zainsynuuje, że byłby zainteresowany (zgaduję, że nie jesteś też bezpośrednią osobą) jest dość łatwy do wrzucenia do friendzona. Ale niekoniecznie chodzi o sam wygląd. Druga kwestia - pomysł z prostytutką - nie powiedziałabym, że był taki głupi. Sama uprawiałam seks nieco później niż wszyscy i do pewnego stopnia z własnego doświadczenia wiem, jaka byłam zestresowana na myśl, co ta osoba o mnie pomyśli, kiedy dowie się, że mam tyle lat, ile mam i nie mam żadnego doświadczenia. Czy mnie nie zostawi po prostu, bo jestem jakimś dziwakiem czy coś w ten deseń. Więc to, że masz już jakieś doświadczenie, na pewno odejmie ci stresu przy wchodzeniu w przyszłą relację. A tym, co twoja przyszła dziewczyna może pomyśleć na ten temat, że pierwsze doświadczenia miałeś z prostytutką bym się nie martwiła, bo nie musisz jej właściwie nic mówić. Twoja sprawa prywatna. A gdyby ta dziewczyna pytała o twoje przeszłe związki, a nie chciałbyś powiedzieć, że nikogo nie miałeś, to na dobrą sprawę też nie musisz. Możesz wtedy powiedzieć, że nie chcesz o tym rozmawiać albo że w sumie nikogo na poważnie jeszcze nie miałeś.  Jak najbardziej zgadzam się z wcześniejszym komentarzem - raczej, patrząc na jakąś dziewczynę, powinieneś się skupić na zaprzyjaźnieniu się z nią, a niekoniecznie od razu podejść do niej jak do obiektu zainteresowania. Najlepiej postaraj zaprzyjaźniać się po prostu z dziewczynami, postaw sobie za cel poznanie i zaprzyjaźnienie się z, nie wiem, czteroma dziewczynami. Może trzema, pięcioma, jak dasz radę. Tylko zaprzyjaźnieniu się. To powinno trochę odjąć stresu i te rozmowy raczej będą luźniejsze i bardziej naturalne z twojej strony, a na pewno bardziej przekonujące dla nich. I po jakimś czasie, po może kilku miesiącach, podejrzewam, będziecie ze sobą na tyle blisko, że 1) istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będziesz się czuł z nią tak komfortowo, że sam może zaczniesz mimowolnie swobodnie okazywać jakieś zainteresowanie, 2) ona po prostu przejmie pałeczkę.  Sytuacje, w których się zapoznajesz i od razu gadacie a potem jesteście razem, mam wrażenie działają raczej u tych spontanicznych, ekstrawertycznych osób. Dla introwertyka chyba bardziej skuteczny sposób to - na początku przyjaźń, a potem (i też nie od razu, mówię, kilka miesięcy może zejść) dopiero zaczynasz wchodzić w jakiejś bardziej romantyczne rzeczy. Też co do introwertyzmu - może spróbuj właśnie znaleźć nie tyle przez warsztaty, ale jakieś, hm, nie wiem fora, albo właśnie przez tą stronę czy tam grupę, którą obserwujesz na Facebooku kogoś poznać? Ludzi można poznawać przez internet niekoniecznie tylko przez Tindera, ale właśnie jakieś wspólne grupy zainteresowań. I chyba one są bardziej skuteczne, bo na start masz coś wspólnego z tą osobą. Mam nadzieję, że chociaż coś pomogłam  
    • Shady-Lane90
      Przed chwilą odebrałam Dodę od weterynarza. Moje psie maleństwo przeszło dzisiaj zabieg i teraz powoli dochodzi do siebie. Łzy jednak cisną się do oczu, kiedy patrzę na to, jak cierpi. We wrześniu zaś, psią miłość mojego życia również czeka zabieg w anestezji. Labo - Bubka to moje oczko w głowie, a z racji jej wieku boję się co może się wydarzyć. Guz jednak musi zostać usunięty. Od jutra zaczynam dwutygodniowy urlop. Nie zmienia to jednak faktu, że będę pracować w domu. Ach ten pracoholizm ♥
    • yiliyane
      @Kreciolek16, cieszę się, że mogłam pomóc  
    • Gloria
      To znaczy najpierw wypadałoby, żebyś się sam sobie podobał, a wtedy oceny innych osób zejdą na drugi plan. Nie będą aż tak istotne.
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      2
    2. 2
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    3. 3
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    4. 4
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
    5. 5
      Kreciolek16
      Kreciolek16
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Celt
    Celt
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    Neosha
    Neosha
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    24 posts
    Kerosine
    Kerosine
    19 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    481 posts
    yiliyane
    yiliyane
    447 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up