Mr.November

War, war never changes (seria "Fallout")

17 postów w tym temacie

Nazwa tematu ogólna, bo może przydarzy się komuś dyskutować tu na temat części piątej, szóstej...

Ogólnie rzecz biorąc nie gram w gry już od paru lat, ale w tym roku wyszło "Pillars of Eternity", niedługo wyjdzie nowy "Torment" i... no właśnie, "Fallout 4". W trójkę i "New Vegas" nie grałem, niemniej czwórka zapowiada się świetnie, a dwójkę dotąd uważam jedną z najlepszych gier, w jakie dane mi było kiedykolwiek grać. Wszyscy pewnie widzieli już zwiastun, ale Bethesda podzieliła się nowymi materiałami. Oto one.

Kreator postaci i

.

Grę zaczynamy przed wojną. Niektórzy w głosie robota dosłuchali się Johna Cleese'a, ale oglądam to w pracy i trudno mi orzec.

Do edycji kolekcjonerskiej ma być dołożony PipBoy, do którego można będzie włożyć swój smartfon ze specjalną aplikacją i symulować działanie PipBoya ze świata gry... Oh boy.

CHgojIsWsAAgtNs.jpg-large-1000x563.jpeg

Na smartfony i tablety udostępniono grę

.

To nie koniec. Dodatkowe info:

– ogromnie rozbudowany system rzemiosła. Taki Minecraft w Falloucie. Można stworzyć własne schronienie, własną osadę w zasadzie. To opcjonalny element gry, ale podejrzewam, że mnóstwo osób będzie w tym siedzieć non stop.

– będzie można rozkładać na części składowe wszystko, co znajdziemy w grze i użyć tych elementów do modyfikacji, ulepszania i tworzenia nowych przedmiotów.

- data premiery to... 15.11.2015!

(Info stąd).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Fallout 4 to w ogóle wielkie bum, te przedstawienie było świetnie wyreżyserowane. Każdy kolejny news to było mocne uderzenie. Plus data premiery(szybko). Czekam? Kiedyś z pewnością zagram, ale mam masę inny tytułów, które były pierwsze w kolejce. Gierka tylko na iOS, czekam na androida, choć nie sądzę, aby przyciągnęła mnie na długo.

Fallout był jedną z pierwszych gier po które sięgnąłem i pewnie przez to zapamiętałem ją nijak. Byłem zdecydowanie za smarkaty na tę grę. Teraz znacznie lepiej ją oceniam, ale jednak ten "niesmak" pozostał.

Trójka i New Vegas nie były aż tak ogromnymi klapami, jak wielu sądzi. W moim odczuciu to były przyzwoite gry, jednak słabe kontynuacje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Kupiłem sobie dwa dni temu "Fallout 3" i właśnie dziś chciałem, naprawdę chciałem dać tej grze drugą szansę (wgrałem ją ze 3 lata temu i pograłem przez 40 minut), ale okazało się, że nie jest kompatybilna z Windows 7. Nadpisywanie plików konfiguracyjnych w Notepadzie nie pomaga, ustawianie trybu zgodności, patche, reinstalacja sterowników i walka z rejestrem takoż. Pobieranie cracka w momencie kiedy kupiłem oryginalną grę było ostatnim, jakże ironicznym krokiem, podczas którego czułem rosnące zażenowanie i już teraz wiem, że zrobiłem aż za dużo. Jedyne znaczące novum, które udało mi się osiągnąć, to pobranie na niezabezpieczony komputer serii złośliwych "reklamiarzy" (ale to moja wina, sprzęt był świeżo odebrany po naprawie z serwisu i własnoręcznie spreparowanym formacie). Kiedy znowu któryś kumpel zapyta dlaczego nie gram w dobre gry choćby dla fabuły, to od razu poszukam jakiegoś alkoholu zamiast wdawać się w bezproduktywne dyskusje.

Nie. Aż tak mi nie zależy. Poczekam na czwartą część, może wtedy (

). Teraz wystarczy.

Idę poczytać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
okazało się, że nie jest kompatybilna z Windows 7.

W takim razie to takie trochę smutne, że piraci potrafią wydać grę lepiej niż sami twórcy.

Jeśli chodzi o Fallout to pierwszym tytułem w jaki zagrałem był New Vegas i świat gry absolutnie mnie oczarował. Później pograłem w trójkę, ale wrażenia były już dużo słabsze. Przymierzam się też do wcześniejszych części, ale trochę obawiam się starcia z dosyć archaiczną mechaniką gry.

Jeśli tylko czwórka mi pójdzie (nie wygląda by był z tym jakiś problem, ale kto wie) to zapowiada się ze 100 godzin zabawy :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

sprawdź koniecznie starocia, właśnie w kolejności wydania: 1-> 2-> Tactics. początkowo mogą się wydawać brzydkie i ograniczone, ale tylko pozornie, bo klimat, fabuła, właśnie gra turowa i humor w dwójce niszczą i równają z ziemią. 3 może i jest ok, ale to już nie to. NV nie odpalałem, chociaż leży na półce i czeka na sprawdzenie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczególnie podobał mi się sposób, w jaki grała moja siostra. Np. w Den (po polsku to chyba Nora) były takie dzieci, które okradały ludzi przy drzwiach, pamiętacie? No to Agata potraktowała te dzieci shotgunem. Albo kiedy w trakcie zadania można było przespać się z jakimś gościem, by dotrzeć do celu znacznie łatwiej, to się nie wahała - cel uświęca środki. Jacyś sympatyczni acz biedni ludzie proszą o pomoc? Kasa albo nara. I tak dalej. ;-)

A ja się durny uwijałem jak w ukropie, żeby wszystkim dogodzić. Najlepszy był ten klimat postapokalipsy, która niczym lupa powiększała ludzkie wady i przywary, tak jakby koniec świata odzierał z nadziei i nie trzeba było się już starać. Zresztą pewnie coś w tym jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Szczególnie podobał mi się sposób, w jaki grała moja siostra. Np. w Den (po polsku to chyba Nora) były takie dzieci, które okradały ludzi przy drzwiach, pamiętacie? No to Agata potraktowała te dzieci shotgunem. Albo kiedy w trakcie zadania można było przespać się z jakimś gościem, by dotrzeć do celu znacznie łatwiej, to się nie wahała - cel uświęca środki. Jacyś sympatyczni acz biedni ludzie proszą o pomoc? Kasa albo nara. I tak dalej. ;-)

Klimatycznie ;__;

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ale radziła sobie dziewczyna. ;3

Prawda jest taka, że granie "paladynem" w świecie Fallouta nie do końca się opłaca od strony finansowej. Plot-wise (tj. od strony fabularnej) może nieco bardziej. Ale co z tego miała radochy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Dooooobra siostra :D w dwójce też wolałem grać kobietą. Fajny był motyw z żoną Bishopa, dzięki czemu można było kilka rzeczy zdobyć, które były właściwie niedostępne (chyba, że wyrwiesz chwasta i jego przydupasów)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Dooooobra siostra

Powtarzam jej to od lat. ;3

w dwójce też wolałem grać kobietą.

A mnie nigdy nie pasowało granie kobietą. I nie mam nic protekcjonalnego na myśli, ale patrzenie na to, jak przedstawicielka płci pięknej zbiera cięgi... To jednak nie dla mnie. Choć dla odmiany w takiego np. Tomb Raidera grałem nie bez przyjemności.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

No dobra, muszę przyznać, że ten wątek dał mi inspirację. Jak dobrze pójdzie to jutro odpalę jedynkę :)

A mnie nigdy nie pasowało granie kobietą.

Też nigdy nie lubiłem grać kobietami, jakoś nie potrafię wtedy wczuć się w grę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

A ja bym Ci jednak radził odpuszczenie jedynki, która jest dużo mniej interesująca, mniej rozbudowana i na czas (!). Włącz dwójkę i rozkoszuj się zniszczonymi terenami i chorymi umysłami zasiedlającymi postapokaliptyczne tereny Stanów Zjednoczonych. ;3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ej, komu można było opowiedzieć w czasie rozmowy 'ty na mnie krzyczysz?!'? Mam wrażenie, ze komuś z Reno, ale ręki nie dam sobie uciąć. Fallout 2, for sure

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Począwszy od pierwszego października będzie można za 50 dolarów kupić wersję kolekcjonerską niemal wszystkich wydanych dotąd Falloutów zapakowanych do głowicy nuklearnej (brakować będzie tylko konsolowego "Brotherhood of Steel").

1610890_848461561904167_3105866765027503390_n.jpg?oh=f5b2ffb8ee70269850d2478a9fe0b31f&oe=5617AA7E

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz