Jump to content

W jakim wieku waszym zdaniem najlepiej jest dorosnąć?


Motylkowa1357

Recommended Posts

Motylkowa1357
Posted

W jakim wieku waszym zdaniem najlepiej jest dorosnąć?

Czy nie jest tak, że każdy gdzieś w głębi siebie ma coś z dziecka?

Czy nie jest tak, że nie powinno się za szybko rezygnować z dzieciństwa? Powinno się cieszyć z małych rzeczy, z głupot, z wariactwa do upadłego. Czasem niektóre osoby po 30 mają w sobie coś z dziecka, nawet jeśli mają rodzinę i dzieci, ale nie siedzą sztywno na tyłku tylko idą na plac zabaw i sami nawet potrafią huśtać się na huśtawce. Moim zdaniem lepiej nie dorastać zbyt szybko, bo potem życie i problemy mogą nas przerosnąć. Niektórzy muszą dorosnąć już w wieku 5 lat i to jest smutne.

A tak swoją drogą przytoczę wam pewną odpowiedź, pewnej osoby, z pewnej strony, gdyż pewna 17 letnia dziewczyna zadała pytanie, że chłopak uznał iż powinna dorosnąć.

"Słuchaj... ja mam ponad 20 lat, a niektóre moje zachowania są niedojrzałe (przynajmniej zdaniem niektórych). Tylko ja nie chce rezygnować z bycia dzieckiem, bo to daje mi w pewnym sensie radość. Z resztą... jakie dziecko będąc dzieckiem nie jest szczęśliwe? No pomijając niektóre szczególne sytuacje... Generalnie dzieci potrafią się cieszyć niemal ze wszystkiego. Nie dorastaj za szybko bo nieraz to bez sensu - dorosłość to powaga tam, gdzie ty (jako dziecko) możesz dostrzec powód do (u)śmiechu "

A jakie jest wasze zdanie na ten temat i na temat owej odpowiedzi?

Link to comment
Posted

Jak człowiek czuje, że trzeba, to dorasta. Sprawa indywidualna, każdy potrzebuje więcej bądź mniej czasu na to, by dojrzeć psychicznie. I jest wiele czynników za to odpowiadających, o których można długo rozmawiać

tapatalk

Link to comment
Mr.November
Posted

A co to znaczy "dorosnąć"? Zatracić wszelką dziecięcość, sposób myślenia, wyobraźnię, abstrakcyjne myślenie i kreatywność? Jeśli tak, to się zwyczajnie nie opyla.

Link to comment
  • 3 weeks later...
Posted

Dorośli chcemy być przez cały okres infantylnego dzieciństwa i szkoły, jednak później przychodzi chęć cofnięcia się do tych lat.

Myślę, że nie ma konkretnie określonego wieku, zresztą byłaby to kwestia zupełnie personalna.

Osobiście nigdy nie wyzbędę z siebie dzieciaka, poza tym wciąż w ogromnym stopniu nim jestem, mam tego świadomość i nie zamierzam tego zmienić. Nie chcę na siłę tracić dystansu do pewnych spraw. Za paręnaście lat widzę siebie przy boku swojego dziecka grającego w co-op, mmo lub w jakikolwiek sposób czynnie uczestniczący w jego dzieciństwie, prawdopodobnie będzie to wyglądać idiotycznie. Nie wyobrażam się jako poważnego dorosłego człowieka- zwariowałbym.

Link to comment
Posted
W jakim wieku waszym zdaniem najlepiej jest dorosnąć?

Czy nie jest tak, że każdy gdzieś w głębi siebie ma coś z dziecka?

Czy nie jest tak, że nie powinno się za szybko rezygnować z dzieciństwa?

Daleko mi do dorosłości. Małe rzeczy wciąż sprawiają ogromną radość, choć może odrobinę rozważniej wychodzi się z domu i wchodzi w każdą kałużę.

Na pewno nie chciałabym aby moje dziecko rzuciło w kąt zabawki, gdy w środku będzie jeszcze potrzebować ich, a banda innych dzieciaków wymuszać na nim będzie owe "jestem dorosły, wszystko mogę, wszystko mi się należy".

Nie będę bardziej poważna za rok, niż jestem teraz, ale mam nadzieję, że uda mi się więcej jeszcze odkryć w sobie z dziecka, by uczynić ten okres Piotrusiowi najlepszym w jego życiu :D.

Czasem dalej boję Buki, nawet jeśli ma ona nieco inny wymiar, niż ta, która prześladowała mnie, gdy byłam pyrtkiem.

Tęsknię za huśtawkami, ale raczej przez to, że nie mieszczę się już w nie, a nie, że nie mogłabym się huśtać :crazy: .

Link to comment
Mr.November
Posted

Za jakiś czas mam pojechać do parku z dinozaurami jako obstawa dla pewnego młodego jegomościa, ale jaram się tym jak most

Link to comment
  • 6 months later...
Posted

Człowiek całe życie się uczy i w pewnym sensie nigdy do końca nie dorasta. Ba! Nawet gdy człowiek robi się starszy, to nawet dziecinnieje.

Uważam, że każdy ma swój wiek do dorastania, niektórzy potrzebują więcej czasu, niektórzy mniej, niektórzy są zmuszeni do szybkiego dorastania z róznych powodów. Najgorsze jest to, gdy są pewne stereotypy i człowiek do nich się dostosowuje, bo "wszyscy robią, to i ja muszę, bo inaczej to obciach".

O 8/6/2015 at 21:29, Motylkowa1357 napisał:

"Słuchaj... ja mam ponad 20 lat, a niektóre moje zachowania są niedojrzałe (przynajmniej zdaniem niektórych). Tylko ja nie chce rezygnować z bycia dzieckiem, bo to daje mi w pewnym sensie radość. Z resztą... jakie dziecko będąc dzieckiem nie jest szczęśliwe? No pomijając niektóre szczególne sytuacje... Generalnie dzieci potrafią się cieszyć niemal ze wszystkiego. Nie dorastaj za szybko bo nieraz to bez sensu - dorosłość to powaga tam, gdzie ty (jako dziecko) możesz dostrzec powód do (u)śmiechu "

 

A jakie jest wasze zdanie na ten temat i na temat owej odpowiedzi?

Z jednej strony słuszna odpowiedź, ale z drugiej też trzeba pamiętać o tym, by zachować się odpowiednio na własny wiek czyli nie żyć czepiając się ciągle sukienki mamusi, czyli mieć swoją odpowiedzialność, starać się decydować za siebie, być pewnym siebie i swoich decyzji, brać w swoje ręce życie i iść do przodu. Nie jest to wcale łatwe, bo nikt nie jest super doświadczony, ale małymi kroczkami gdzieś się dojdzie, jeżeli popełni się błąd, trudno, będzie to lekcją życia, nowym doświadczeniem.

Link to comment
Posted

Myślę, że nigdy nie dorosnę w takim sensie, jak jest to rozumiane przez wielu ludzi. Mi tam jest dobrze z tymi wszystkimi tiszertami w czachy, nieposiadaniem dzieci, niepodporządkowywaniem całego życia tylko i wyłącznie jakimś obowiązkom (ale to też nie jest tak, że 24/7 się opierniczam), śmianiem się z durnych rzeczy... Może też z drugiej strony nie prezentuję postawy pt. "mam wy***ane na wszystko" i wiadomo, że życie nie jest jakimś amerykańskim filmem, w którym po jakimś czasie wszystko będzie miód malina, ale po co jeszcze je sobie obrzydzać stosując się do co niektórych bezsensownych reguł?

Link to comment
Posted

Ja z dziecka chyba niewiele w sobie mam. Jakoś nie mam ochoty na wygłupy, nieodpowiedzialność, i tak dalej.

Szybko dojrzałam, robiłam głupie rzeczy, bo człowiek całe życie się uczy... ale od dawna dziecinna nie jestem. Ciężko więc mi powiedzieć kiedy najlepiej dorosnąć, bo dorosłość jest mi znana od jakiegoś czasu. Jednak tęsknię czasem za beztroską jakie niesie ze sobą bycie dzieckiem.

Link to comment
Posted

Na każdego przychodzi odpowiednia pora. Nie ma reguły. To kwestia indywidualna, dyktowana doświadczeniami, przeżyciami, psychiką, rozwojem człowieka. Nie ma więc odpowiedzi na to pytanie. 

Link to comment
  • 4 years later...
Posted

Uważam, że pod pewnymi względami nie powinno to nigdy nastąpić. Umiejętność cieszenia się z małych rzeczy [ba, w ogóle dostrzegania, że trawa na wiosnę ma inny odcień zieleni, a plamy na tarczy Księżyca w pełni zmieniają ją poniekąd w pyzatą twarz], ciekawość świata, spontaniczność i nieprzejmowanie się tym czy nie daj buk danej czynności robić nie wypada, a nawet do pewnego stopnia prostota myślenia / naiwność / idealizm... wszystko to są rzeczy naprawdę piękne [choć zwłaszcza ostatnie mogą być kłopotliwe]. Myślę zresztą, że każda naprawdę dojrzała [a nie tylko pragnąca za taką uchodzić ;)) osoba ma w sobie i pielęgnuje swoje wewnętrzne dziecko - bez tego paradoksalnie nie sposób mówić o dojrzałości.

Zarazem uważam za szkodliwe odwlekanie momentu usamodzielnienia się i przysłowiowego odcięcia pępowiny nawet gdy pozornie nie ma ku temu konieczności w postaci np. wypychania wprost przez rodziców z gniazda - przeciąganie pobytu w nim może wydawać się wygodne i pod wieloma względami jest, jednak w dłuższej perspektywie wyrządza szkodę psychice. Choćby tylko mając na uwadze jej dobro nie warto przesadnie odkładać momentu odpączkowania od rodzinnego organizmu, aczkolwiek podawanie konkretnych cyferek wydaje mi się błędem [ostatecznie każda jednostka ma własne tempo rozwoju, a i dynamikę czynników zewnętrznych uwzględnić należy].

Link to comment
  • 2 years later...
yiliyane
Posted

Przez dorośnięcie można rozumieć wiele rzeczy. Uważam, że na każdą powinien przyjść czas w nieco innym momencie. Najwcześniej powinna przyjść odpowiedzialność za swoje czyny. Myślę, że w wieku maksymalnie 13-14 lat dziecko powinno być odpowiedzialne za swoje zachowanie. Nie w kontekście prawnym czy finansowym, ale w kontekście codziennego funkcjonowania wśród ludzi. W podobnym wieku, może nawet wcześniej, powinna przyjść też ogłada - umiejętność zachowania się odpowiednio do sytuacji. To nie oznacza, że nastolatek ma być sztywny, ale powinien już doskonale wiedzieć kiedy jest czas na wygłupy, a kiedy czas na powagę. W dalszej kolejności powinna przyjść pora na emocjonalne odłączenie od rodziców - młody człowiek kończąc szkołę powinien już być gotowy szukać swojej drogi w życiu. To nie musi być rzut na głęboką wodę - wyprowadzka w domu, pełna samodzielność finansowa. Nie. Raczej pierwsze kroki ku temu. Potem powinna przyjść pora na samodzielność - wpierw na finansową, a później na opuszczenie gniazda rodzinnego. To, optymalnie, powinno nastąpić w przeciągu kilku lat od ukończenia edukacji. Dla tych, którzy zakończyli edukację na liceum (w wieku 19 lat) - powiedziałabym, że dobry wiek na samodzielność to 21-23 lata. Dla tych, którzy wybrali się na studia, to może nastąpić równie wcześnie, a może i nastąpić w wieku 25-26 lat. W każdym razie uważam, że człowiek kilka lat po ukończeniu edukacji powinien być już jednostką w pełni sprawną i gotową do niezależnego życia.

To tyle w teorii. A moja praktyka, to zupełnie swoją drogą :D I jak odpowiedzialności i ogłady nauczyłam się bardzo wcześnie, tak odłączenie emocjonalne od rodziców nie nastąpiło. Ups :blush:

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Kerosine
  • Najnowsze posty

    • Celt
      Jak dla mnie, najbardziej wkurzające cechy kobiet to: nieszczerość, brak empatii, obrażanie się o byle co i milczenie lub owijanie w bawełnę zamiast mówienia wprost o co chodzi - połączone ze skazywaniem drugiej osoby na domysły, co owa druga osoba zrobiła źle (według kobiety). Wkurzających cech ludzi ogólnie jest znacznie więcej. Jednak brak empatii razi, przynajmniej mnie, szczególnie u kobiet, zaś obrażanie się o byle co i silna niechęć do mówienia wprost, o co chodzi, to rzeczy, które spotykam wyłącznie u kobiet - i doprowadzają mnie wtedy do szewskiej pasji. To szczególny rodzaj nieszczerości, wyjątkowo rażący.
    • Celt
      Zależy, co właściwie ma oznaczać zwrot "wspólna depilacja". Depilacja których części ciała (nóg, pach, miejsc intymnych), i czy chodzi o wspólne pójście do kosmetyczki z zamiarem wspólnego wydepilowania się przez Was, czy o wzajemną depilację Ciebie i dziewczyny. I czy mowa o depilacji sensu stricto, czyli woskowaniu lub podobnym zabiegu, czy o usuwaniu owłosienia w inny sposób, np. poprzez golenie. Ogólnie to IMHO lepiej zostawić depilację kosmetyczce, chyba że samemu/samą ma się kompetencje w tej kwestii. A jeśli chodzi o wzajemne golenie miejsc intymnych, to na pewno zależy od wprawy obojga - choć w sumie, nie miałbym nic przeciwko temu. Jednak sam raczej bym tego nie zasugerował - po prostu, byłbym otwarty na taką propozycję, gdyby wyszła od drugiej strony.
    • Celt
      Elektryczną maszynką. Choć ogólnie, nie lubię się golić.
    • Doradca
      Chciałem się tylko przywitać, cześć wszystkim!  
    • Tatiana876
      Osobiście chciałabym zostać skremowana tradycyjny pogrzeb to relikt przeszłości
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      2
    2. 2
      Gloria
      Gloria
      2
    3. 3
      xxxhunnybunnyxxx
      xxxhunnybunnyxxx
      1
    4. 4
      CoolKiidOfDeath
      CoolKiidOfDeath
      1
    5. 5
      Kalafior_Grozy
      Kalafior_Grozy
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Celt
    Celt
    10 posts
    yiliyane
    yiliyane
    9 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    8 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    Gloria
    Gloria
    3 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    2 posts
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
    GabrielkaNoska
    GabrielkaNoska
    1 post
    Kalafior_Grozy
    Kalafior_Grozy
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Celt
    Celt
    27 posts
    Kerosine
    Kerosine
    18 posts
    yiliyane
    yiliyane
    17 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    445 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up