Jump to content

Czy byłabyś w stanie odgryźć penisa?


Antylogika

Recommended Posts

Antylogika

Zastanawiałam się ostatnio nad tym jak zachowałabym się gdyby ktoś zechciał mnie zgwałcić. Przyszło mi do głowy takie pytanie. No i właśnie o to chcę zapytać. Czy byłabyś w stanie odgryźć penisa facetowi, który chciałby cię zgwałcić w usta? Ja mam problem z decyzją. To chyba zależy od tego czy to byłoby bardzo nieprzyjemne i brutalne. Przy okazji; Co zrobiłybyście gdybyście znalazły się w sytuacji ogólnie gwałtu. Jakbyście próbowały to przerwać, a może nie chciałybyście tego przerwać? Pytanie głównie do kobiet, ale mężczyzna też może być ofiarą gwałtu. Dlatego czekam też na wasze odpowiedzi ;)

Link to post
Mr.November

Kiedy już wszyscy sądzili, że nie można dotrzeć niżej, Antylogika wyciągnęła łopatę i zaczęła kopać.

Link to post
Czy byłabyś w stanie odgryźć penisa facetowi, który chciałby cię zgwałcić w usta?

Trzeba być naprawdę niepełnosprytnym by chcieć zgwałcić kogokolwiek oralnie.

To chyba zależy od tego czy to byłoby bardzo nieprzyjemne i brutalne.

Po prostu LOL. Traktujesz gwałt niczym przygodę z pornosa. Chciałbym napisać coś więcej, ale zwyczajnie nie jestem w stanie.

Link to post
Antylogika
Chciałbym napisać coś więcej, ale zwyczajnie nie jestem w stanie.

Na pewno jesteś w stanie. Napisz coś więcej ;)

Link to post
Nineku
To chyba zależy od tego czy to byłoby bardzo nieprzyjemne i brutalne.

Gwałt nie ma być przyjemnością dla ofiary, wtedy to nie jest gwałt. :crazy: .

Ale tak, odgryzłabym takiego penisa, dwa razy przeżuła, starając się nie zadławić włosami łonowymi i wypluła, bo byle mięsa nie tknę.

Link to post

Mnie to zawsze stresowało i nie chodzi tutaj tylko o gwałt oralny, a nóż trafisz na wariatkę która ci uwali kutacha bo ma taki kaprys. Choć z perspektywy widza wygląda to przezabawnie, chociażby w filmie "Eden".

Dlatego zanim dojdzie do gwałtu oralnego należy zapewnić sobie bezpieczeństwo, po pierwszych zabawach wystarczy powyrywać zęby ofierze, takie banalne a tak ułatwia życie.

Link to post
Mr.November
Mnie to zawsze stresowało i nie chodzi tutaj tylko o gwałt oralny, a nóż trafisz na wariatkę która ci uwali kutacha bo ma taki kaprys. Choć z perspektywy widza wygląda to przezabawnie, chociażby w filmie "Eden".

Dlatego zanim dojdzie do gwałtu oralnego należy zapewnić sobie bezpieczeństwo, po pierwszych zabawach wystarczy powyrywać zęby ofierze, takie banalne a tak ułatwia życie.

Jeśli kobieta by mi zrobiła taką krzywdę to bym ją resztkami sił pociął na twarzy.

Co się jeszcze musi wydarzyć w tym temacie, żeby któreś z moderatorów wreszcie uznało, iż nie można tu liczyć na dyskusję, a tylko na sadystyczne wywody nt. krzywdzenia kobiet, ew. niewiele mądrzejsze próby opisu tego, jak okaleczyłoby się gwałciciela? Żenada, guys.

Link to post
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Morsowania jako takiego nie uprawiałem, ale zdarzył mi się epizod, że brałem zimne prysznice. Wzięło się to z tego, że wyczytałem o prozdrowotnych właściwościach takich kąpieli. Pamiętam, że codziennie rano brałem zimny prysznic... Na początek trwało to parę chwil, a później - w miarę upływu czasu - wydłużałem stanie w zimnie. Po pewnym czasie wytrzymywałem dosyć długo (jak na moje wyobrażenie!). Podobało mi się to. Niestety, po kilkunastu dniach zaczęła dobierać się do mnie choroba. I tak po czasie pomyślałem, że chyba za często brałem te zimne (a w zasadzie to lodowate) prysznice. Myślę, że zimny prysznic raz na 2 dni albo chociaż raz w tygodniu byłby wystarczający. Mimo wszystko przyznam, że lubię po ciepłej kąpieli spłukać się na koniec zimniejszą wodą... Do samego morsowania mnie nie ciągnie, bo przeraża mnie wizja zdjęcia z siebie ubrań w zimowej porze. Pewnie wszystko by się zmieniło, gdybym trochę więcej poczytał o tym, bo nawet jakbym chciał morsować to nie wiem, jakbym miał się za to zabrać, a nie chciałbym sobie zrobić krzywdy.
    • Kerosine
      ... maila z umową o pracę >.<
    • Kerosine
      @mw2, wyznacz jeszcze następną parę i wybierz dla niej tematy 
    • Kerosine
      Dla mnie zawsze największą zaletą for była możliwość z jednej strony oderwania się od swego "realnego" ja [choćby poprzez posługiwanie się nickiem zamiast prawdziwego imienia i nazwiska czy avatarem w miejsce zdjęcia], a z drugiej poniekąd bycia z innymi, ale jednak obok nich. Następca - pożal się borze - tej formy dyskusji, czyli Facebook i jego grupy umożliwiają istotnie poczucie bliższej więzi z naszymi rozmówcami i ogólnie w większym stopniu sprzyjają nawiązywaniu / utrzymywaniu bliskich znajomości, ale dla mnie to właśnie wada, ponieważ wcale nie głębokich relacji szukam / szukałam w internetach... przynajmniej nie w takim rozumieniu, które cechuje 99,99% osób. Aby w pełni zaspokoić swe społeczne [i nie tylko] potrzeby z powodzeniem wystarcza mi samo udzielanie się na forum; dawno już zauważyłam, że przy próbie przeniesienia zawartych za jego pośrednictwem znajomości na bardziej prywatny grunt szybko tracę nimi zainteresowanie [ostatecznie m. in. na powrót zbliżają mnie one do "prawdziwego" świata...]. Zdaję sobie jednak sprawę, że ze swym szczególnym podejściem do tematu jestem niczym prawdziwy jednorożec. Fora takie jak nasze, uzupełniłabym. Tematyczne wciąż potrafią cieszyć się zaskakującą [a może wcale nie?] popularnością... niestety także i tam zaczynają się coraz bardziej wkradać FB / Messenger, Skype'y i inne koszmarki, zwłaszcza na poziomie zarządzania stroną [które przy braku zgody na korzystanie z wyżej wymienionych może okazać się wręcz niemożliwe (!)].
    • Celt
      "Clickbait" - przez pierwsze odcinki zapowiada się ciekawie, i widać wtedy, że aspiruje do miana czegoś ambitniejszego i poruszającego ważne społecznie tematy, jednak koniec końców serial rozczarowuje i marnuje swój potencjał. Zwłaszcza ostatnie trzy odcinki. Fabuła jest zawiła i przekombinowana. Wątki i postacie drugoplanowe pojawiają się i znikają, nie są rozwijane tak, jak by mogły. Np. w pewnym momencie kluczowymi postaciami wydają się być Ben Park i Roshan Amiri, jednak w pewnym momencie twórcy zdają się o nich zapominać, gdy twórcy chcą zrobić kolejny zwrot akcji - i te postacie albo znikają, albo stają się zupełnie epizodyczne i nieistotne, stają się jedynie tłem. Serial wciąga m.in. właśnie tymi zwrotami akcji. Jednak z czasem wychodzi na to, że nie mieli dopracowanego pomysłu na to, ile czasu poświęcić fabule, a ile postaciom - i wychodzą płaskie postacie o motywacjach nie wiadomo skąd, a przynajmniej niektóre z postaci. A najbardziej rozczarowuje końcówka, która jest naprawdę mocno naciągana i wydaje się być wymyślona w ostatniej chwili i nie kleić się z tym, co widzieliśmy wcześniej. Twórcy chcieli zaskoczyć widzów rozwiązaniem, które by wszystkich zaskoczyło, jednak to rozwiązanie jest fabularnie dziurawe i wręcz niewiarygodne. Nie kupuję zachowania i motywacji tego, kto okazał się być sprawcą. Twórcy chcieli złapać za ogon naprawdę wiele srok, jednak tylko w kilku przypadkach im się to udało - i to nie wystarczyło, żeby efekt końcowy był satysfakcjonujący. Ten serial mógłby być czymś więcej - mógłby być bardziej zaangażowaną opowieścią o tym, co z ludźmi robią media społecznościowe, poruszającą przy tym temat np. rasizmu czy obwiniania ofiar (w tym tzw. kultury gwałtu), czym momentami nawet wydaje się być. Jednak z czasem zrobił się z tego zbyt typowy i schematyczny kryminał i dreszczowiec w jednym. Im dalej w odcinki, tym więcej absurdów i tym bardziej naciągane to wszystko. Widać tu inspirację Davidem Fincherem, jednak bez jego talentu i polotu. Tak że w sumie, pierwsze 5 odcinków to jak dla mnie 8/10, jednak ostatni odcinek to 3/10. Szósty i siódmy to jakieś 6/10.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      6
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      2
    4. 4
      Highline
      Highline
      1
    5. 5
      mw2
      mw2
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    Jolkaa
    Jolkaa
    17 posts
    Anarchist
    Anarchist
    15 posts
    Monalissa
    Monalissa
    15 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    kacper2001
    kacper2001
    2 posts
    beata111
    beata111
    1 post
    glowacz
    glowacz
    1 post
    mw2
    mw2
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    Anarchist
    Anarchist
    36 posts
    yiliyane
    yiliyane
    25 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    828 posts
    yiliyane
    yiliyane
    704 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    639 posts
×
×
  • Create New...