Jump to content

yncydent (III)


Kerosine

Ogólna ocena użytkownika  

8 members have voted

  1. 1.

    • 10
      2
    • 9
      3
    • 8
      1
    • 7
      0
    • 6
      1
    • 5
      1
    • 4
      0
    • 3
      0
    • 2
      0
    • 1
      0
    • Nie umiem okreÅ?liÄ?
      0


Recommended Posts

Posted

Jak zwykle, 7 dni na zadanie max. 10 pytań tym razem yncydent =)

Link to comment
Hard Candy
Posted

Dlaczego tak zmienił się twój wizerunek na forum i sposób pisania postów (wybierane tematy, prezentowanie treści)?

Dlaczego odeszłaś z forum jedynie na 2 dni?

Link to comment
Posted
Dlaczego tak zmienił się twój wizerunek na forum i sposób pisania postów (wybierane tematy, prezentowanie treści)?

A zmienił? Ja tego nie jestem w stanie zauważyć, więc ciężko mi się odnieść do tak ogólnikowego pytania. Zdaję sobie sprawę, że moje wiadomości są ostatnio bardzo patetyczne i miałkie, ale żadnego modus operandi nigdy nie było. Jeżeli zmieniam się w życiu prywatnym, to pewnie w jakimś stopniu przekłada się to również na forum. Chyba tak to działa.

Dlaczego odeszłaś z forum jedynie na 2 dni?

Zostałam tutaj dla jednego z użytkowników. Następnym razem po prostu zniknę jak kamfora, obiecuję.

Link to comment
Hard Candy
Posted
Zostałam tutaj dla jednego z użytkowników.

Jesteś osobą, która łatwo ulega wpływom?

Jesteś obecnie zakochana?

Link to comment
Posted

Skąd tyle patosu i egzaltacji w twoich postach?

Najlepsza przeczytana książka?

Co skłania Cię do pisania tutaj oprócz przyzwyczajenia?

Link to comment
Posted

Dla kogo tu zostałaś?

Link to comment
Posted
Jesteś osobą, która łatwo ulega wpływom?

No właśnie nie. Zawsze za swoją największą zaletę uważałam umiejętność mówienia "nie" i odmawiania wszystkiego wszystkim. To pewnie jakieś niecne działania podprogowe. ;-))

Jesteś obecnie zakochana?

Jestem (niestety) i bardzo boli mnie to w mózg (jeszcze bardziej niestety).

Skąd tyle patosu i egzaltacji w twoich postach?

Obawiam się, że to wszystko spokojnie można zrzucić na karb mojego zakochania i bardziej niż zwykle wyostrzonej wrażliwości. Nigdy nie byłam osobą, która łajdaczyłaby się szczerością przed bliskimi, czy znajomymi (no może dwóm bystrzakom czasem coś się uda ze mnie wyciągnąć, ale muszą wiedzieć od której strony się za to zabrać. No i nie każdy ma na tyle cierpliwośći). Forum to miejsce w którym spokojnie mogę się uzewnętrzniać, bo mam prawie pewność, że nikt się do tego mojego bełkotu nie odniesie.

Czasem myślę, że może powinnam kupić wieczne pióro i pisać pamiętniczek, albo idąc z duchem czasu - założyć blogaska i tam robić się na śmieszną. No ale znowu Bertolt Brecht pisał, że wszystkie wielkie idee zawodzą przez ludzi, dlatego ani pamiętniczka, ani blogaska świat się pewnie nie doczeka.

Najlepsza przeczytana książka?

Za takie pytania powinni stawiać przed sądem, serio. Nie znam nikogo, kto tylko JEDNĄ książkę czy piosenkę uznawałby za najlepszą. Pozwól NYC, że odpowiem Ci kilkoma tytułami. :-) Niektóre z tych książek są najlepsze nie dlatego, że faktycznie są tak dobre, tylko dlatego, że w mniejszy lub większy sposób miały na mnie wpływ, albo zwyczajnie mi się podobały.

Opus magnum (imo) Oriany Fallaci, czyli "Wściekłość i duma", "Siła rozumu" i "Wywiad z sobą samą: Apokalipsa". I tutaj muszę napisać, że takiego zwyczajnie ludzkiego i dziennikarskiego wkurwienia już chyba nie uświadczę, no chyba, że znowu coś gdzieś w coś pieprznie, ale lepiej, żeby nie.. No i to taki rodzaj literatury, który trzeba sobie dawkować, bo boli (szczególnie ostatnia część, którą pieszczotliwie nazywam bulgotem...).

Kocham pisarstwo Steinbecka. Jeszcze nie spotkałam pisarza, który w tak drobiazgowy sposób potrafiłby rozłożyć naturę ludzką na czynniki pierwsze. Kocham zakończenie "Gron gniewu" (o chryste, nawet nie wiesz jak bardzo mam ochotę zaspoilerować!). Uwielbiam "Podróże z Charleyem" (Czarne wydało ostatnio książkę pt. "Śladami Steinbecka" Geert Mak. Autor wyrusza śladami Steinbecka i jego psa dokładnie pięćdziesiąt lat później z dokładnością co do godziny. Fascynujące, prawda? :-))

Ponadto "Harun i morze opowieści" (co za wyobraźnia, co za postacie!), "Białe noce" (to jedno z tych pięknych dzieł, którego dla własnego dobra nie chcę więcej czytać), "Atlas zbuntowany" (Who is John Galt?), czy "Guguły" (na kartach tej książki występują miejsca znane mi z dzieciństwa). "Paragraf 22" za absurdyzm. "Gold jak złoto" za śmieszność i mój chyba ulubiony cytat. Książki Lema i bajka o Ali Babie i czterdziestu rozbójnikach, bo tata.

Przeczytałam całe mnóstwo świetnych książek i wypisanie wszystkich to szaleństwo.

Co skłania Cię do pisania tutaj oprócz przyzwyczajenia?

Rozwiane włosy mgirl.

Dla kogo tu zostałaś?

Mr.November

Link to comment
Mr.November
Posted

1. Jak przejawiają się zainteresowania Twojego syna związane z dinozaurami i jak mu w nich dopomagasz? (Pytam, bo sam miałem podobne ciągoty, ale moim rodzicom brakowało wyobraźni, więc sam musiałem nadrabiać. Ty pewnie dajesz czadu).

Link to comment
Posted

1. Jakie książki najbardziej na Ciebie wpłynęły i w jaki sposób?

Link to comment
Posted

Dlaczego uważasz, że "niestety" jesteś zakochana (nie chcesz być zakochana, czy przerasta Cię siła tych uczuć)?

Co jest powodem, że dla własnego dobra nie przeczytasz kolejny raz "Białych nocy"?

Link to comment
Posted

Gdzie czujesz się najlepiej?

Najniebezpieczniejsza sytuacja w jakiej się znalazłaś?

Masz taką piosenkę, z której słowami się utożsamiasz? Jeśli tak, jaka to piosenka?

Czy na tę chwilę jesteś usatysfakcjonowana swoim życiem?

Link to comment
Posted

Jest jakiś gatunek książek, którego w ogóle nie czytasz, bo nie lubisz?

Link to comment
Posted
1. Jak przejawiają się zainteresowania Twojego syna związane z dinozaurami i jak mu w nich dopomagasz? (Pytam, bo sam miałem podobne ciągoty, ale moim rodzicom brakowało wyobraźni, więc sam musiałem nadrabiać. Ty pewnie dajesz czadu)

Przejawiają się chyba w każdy możliwy sposób. Jedno zainteresowanie zazwyczaj generuje drugie, trzecie i czwarte i tak dalej. Interesuje go wszystko począwszy od ich wędrówek, po budowę ciała, odżywianie, ówczesny ekosystem, a skończywszy na ich zagładzie. Więc jeżeli akurat czyta o tym jak dinozaury wyginęły, to za chwilę chce również pogłębiać wiedzę o kosmosie, kometach, wielkich dziurach i wielkich wybuchach. Dinozaury to główny nurt jego zainteresowań (na tyle główny, że dochodzi do sytuacji w których ten mały człowiek zaczyna operować łacińskimi nazwami), ale równie mocno jak dinozaurami interesuje się wszystkim co istniało miliony lat temu, a czego dziś już nie ma (Kubuś pewnego razu zapytany dlaczego akurat upodobał sobie dinozaury a nie np. świnki morskie odparł, że tak bezpieczniej...). Ja przed wszystkim bardzo się cieszę, że moje dziecko jest takie interesowne i chętne gromadzi taką, a nie inną wiedzę.

Sama często myślę o dinozaurach, szukam w internecie różnych ciekawostek, które być może go zaciekawią. Wyszukuję mu również książki, które prócz ładnych obrazków dostarczą mądrej treści. W zeszłym roku dwa razy udało mi się znaleźć warsztaty paleontologiczne dla dzieci z których niesamowicie się ucieszył i po których jeszcze bardziej się w to wszystko wkręcił.

Nie wiem, czy w tym roku nam się uda, ale razem z kuzynką która mieszka w Paryżu, mamy zamiar zabrać go do tamtejszego Muzeum Historii Naturalnej (to w ramach prezentu urodzinowego). Marzy mi się zobaczyć jak się tym wszystkim cieszy. :-)

Czasem zabieramy na spacery encyklopedię dinozaurów i udajemy się do skalnej kotliny dinozaurów, która znajduje się na terenie chorzowskiego ZOO.

No i tak na koniec dodam, że jego ulubionym żyjącym zwierzątkiem jest waran z Komodo (Ciągle mu powtarzam, że to smok, ale uparł się, że jednak dinozaur...)

1. Jakie książki najbardziej na Ciebie wpłynęły i w jaki sposób?

Znowu muszę przywołać nazwisko Oriany Fallaci, bo te trzy tytuły, które już wymieniłam przemaglowały mój sposób myślenia w taki sposób, że z konformistki zrobił się ze mnie rozumny, niemyślący schematami człowiek. Te książki działają baardzo otrzeźwiająco, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie na każdego (uwierz, że chciałabym wykrzesać z siebie nieco więcej, ale o takiej godzinie to arcytrudne ;-C).

Dlaczego uważasz, że "niestety" jesteś zakochana (nie chcesz być zakochana, czy przerasta Cię siła tych uczuć)?

To piękny stan, ale tylko wtedy, gdy odwzajemniony.

Co jest powodem, że dla własnego dobra nie przeczytasz kolejny raz "Białych nocy"?

Zdarza się tak, że niektóre książki rozwalają emocjonalnie na milion kawałeczków. "Białe noce" to jedna z takich książek.

Gdzie czujesz się najlepiej?

W wannie, albo w ogóle tam gdzie woda. Lubię swój dom, bo jest tutaj mój syn i moje książki. Uwielbiam mieszkanie mojego dziadka w którym w pewnym momencie swojego małoletniego życia bywałam dzień w dzień.

Najniebezpieczniejsza sytuacja w jakiej się znalazłaś?

Pewna sytuacja na drodze i moje przekonanie, że zginę zmiażdżona przez wielkiego tira.

Masz taką piosenkę, z której słowami się utożsamiasz? Jeśli tak, jaka to piosenka?

Albo nie ma takiej piosenki, albo jeszcze jej nie znalazłam. :-)

Czy na tę chwilę jesteś usatysfakcjonowana swoim życiem?

To bardzo trudne pytanie i obawiam się, że nie znajdę na nie odpowiedzi ani dziś ani jutro.

Jest jakiś gatunek książek, którego w ogóle nie czytasz, bo nie lubisz?

W ogóle nie sięgam po młodzieżówki i tanie romanse, które można kupić za piątaka w kiosku ruchu.

Link to comment
Posted

Czy macierzyństwo na początku przerażało Cię?

Link to comment
Posted

2. Z jakim bohaterem literackim się utożsamiasz lub który z różnych względów jest Ci najbliższy? Dlaczego akurat on/ona?

Link to comment
Posted
Czy macierzyństwo na początku przerażało Cię?

Tak, głównie dlatego, że ze wszystkim zostałam sama. Nic mnie tak nie złamało jak poczucie osamotnienia i świadomość, że wszystko co mnie czeka, czeka mnie w pojedynkę. To były smutne początki, ale nie miałam za bardzo czasu ani głowy, żeby się nad tym zastanawiać. Do tego bardzo stresowały mnie wszystkie czynności nawet tak bzdurne jak kąpiel, czy zmiana pieluszki. Przecież zawsze niespodziewanie mogłam go utopić, wlać szampon do oczu, albo połamać rączki przy ubieraniu śpiochów. Bałam się, że zrobię mu krzywdę. No i te momenty kiedy dziecko płacze, a ty nie wiesz dlaczego. I wtedy masz takie przebłyski, ze jesteś do dupy, bo właśnie nie wiesz, bo stoisz nad łóżeczkiem i kombinujesz jak koń pod górę, i jedna rzecz która się nie zmienia, to płacz malizny.

Bycie rodzicem w ogóle jest trudne. Jeżeli ktoś myśli, że dziecko jest jak mały kociak, który ciągle śpi i wymaga tylko pokarmu, to jest zwyczajnie naiwny i nawet trochę głupi. Miewałam wiele nieprzespanych nocy nie dlatego, że maluszek dokazywał, tylko dlatego, że obcowanie z tak małym dzieckiem wywlekło na wierzch lęki, o których wcześniej nie miałam pojęcia. (teraz dopiero wiem, że były przesadzone). Tak wyglądały pierwsze dwa długie miesiące, a potem już tylko się cieszyłam. Chodzi o to, żeby oswoić potwora, którym jest stres, który nie pomaga ani mamie, ani dziecku, ani czterem metrom kwadratowym wokół nich.

Link to comment
Mr.November
Posted

2. Jaki jest Twój stosunek do ekranizacji i adaptacji filmowych i serialowych? Dysponujesz przykładami produkcji, które Cię nie zawiodły? Czekasz na coś? Masz w głowie "dream cast" do jakiejś książki?

Link to comment
Posted

Zrozumiem jak nie odpowiesz na żadne z pytań, bo są w sumie dosyć prywatne, także jeśli tylko chcesz możesz je zignorować.

Jesteś samotnie wychowującą matką?

Jeśli tak, to chciałabym znać Twoją opinię ogólnie na temat samotnego macierzyństwa. Czy skomplikowało Ci to jakoś życie czy raczej wzmocniło Cię psychicznie? Pytam z ciekawości, bo moja mama też sama wychowywała mnie i moje dwie siostry, zatem jestem ciekawa Twojego zdania na ten temat.

Link to comment
Posted

Jak zmieniły się Twoje uczucia do dziecka z okresu ciąży, a po porodzie?

Wierzysz w instynkt macierzyński?

Dla mnie tematyka na czasie i chętnie wysłucham każdej porady, informacji i opowiastki :)

Link to comment
Posted

A miałabyś jakieś rady dla dziewczyn, które chcą, ale boją się zostać jeszcze rodzicem?

Co/kto Cię inspiruje?

Link to comment
Posted

3.

a) Najlepsze wspomnienia związane z Kubą, chwile, do których wciąż mogłabyś wracać?

b) Momenty kiedy byłaś z niego najbardziej dumna?

c) Chwile, w których panicznie się o niego bałaś?

Przypominam się też ze swoim poprzednim pytaniem ;)

2. Z jakim bohaterem literackim się utożsamiasz lub który z różnych względów jest Ci najbliższy? Dlaczego akurat on/ona?
Link to comment
Strangelove
Posted

Dlaczego jedne zupy je się z ziemniakami a inne z makaronem?

Link to comment
Posted

Jeśli mogłabyś wskrzesić jednego autora, na kogo padłby Twój wybór?

Chodzisz na spotkania autorskie? Jeśli nie, dlaczego? Chciałabyś się na takie wybrać?

Link to comment
Posted

Gdybyś miała możliwość cofnięcia czasu, użyłabyś tej mocy, dlaczego (i do jakiego momentu byś się przeniosła)?

Link to comment
Posted
2. Jaki jest Twój stosunek do ekranizacji i adaptacji filmowych i serialowych? Dysponujesz przykładami produkcji, które Cię nie zawiodły? Czekasz na coś? Masz w głowie "dream cast" do jakiejś książki?

Zastanawiałam się nad tym pół dnia (podobnie zresztą jak nad arcyniewartymzlekceważenia pytaniem Kerosine :-)). Ostatecznie doszłam do wniosku, że chyba mnie to rybka. Nie jestem zwolennikiem tezy, jakoby książka zawsze była lepsza od jej filmowej wersji, bo czasem po prostu można się miło rozczarować (patrz "Lśnienie", patrz "Skazani na Shawshank" (w ogóle z tym Kingiem to kiepska sprawa, ale o kiepskie sprawy nie pytasz, także o Kingu nic, zero, null)).

Z drugiej strony czasem mierzi mnie, że reżyser zamiast skupić się na tym co pod nos podstawił mu dany autor, stara się rozrysowywać wokół powieści szereg niby potrzebnych odgałęzień, które ostatecznie wyglądają jak mapa moskiewskiego metra. Mam wrażenie, że tak się stało z Hobbitem. Krótka, skondensowana powieść została rozciągnięta jak guma z majtek. Wyszło słabo, ale kogo to obchodzi. Liczy się mamona, bo przecież nie każdy czyta książki i nie każdy wie jak to przedstawił Tolkien, który pewnej pięknej nocy powinien zrobić scenarzystom takie paranormal activity, że odechciałoby się im raz na zawsze.

Zależy jak leży. A o serialach nic nie powiem, bo ze mnie taka serialowa dziewczyna, jak z ziela angielskiego.

Bardzo podobała mi się ekranizacja "Koloru purpury". Książka jest napisana specyficznym językiem w specyficzny sposób, ale ogromnie podobało mi się to, jak aktorzy oddali nastroje, które tak bardzo da się wyczuć w książce. Podoba mi się kilka pierwszych ekranizacji Harrego Pottera i Tolkienowska trylogia, choć to nie trylogia. No i ekranizacje książek Dana Browna (nic nie poradzę, że mogłabym "Kod..." oglądać i oglądać). Nie wiem, kurczę, nie znam się przecież. Pewnie jest tego więcej, ale ja nie należę raczej do osób, które skrupulatnie analizują każda obejrzaną ekranizację. Najprościej byłoby napisać, że nie mam zdania. No i widzę, że niewiele potrzeba mi do szczęścia (przykład Browna).

Czekam na kolejne części Millenium, bo nie ukrywam, że Rooney Mara jako Lisbeth Salander jest świetna. Słyszałam jednak głosy, że ta szwedzka(?) wersja jest lepsza (wersja i Lisbeth i filmu).

No i byłabym skłonna obejrzeć tych "Amerykańskich bogów", ale nie wiem czy się coś się dzieje w tym kierunku, czy jednak nie.

O "dream cast" myślałam przy okazji czytania "Kompleksu Portnoya", bo zastanawiałam się kto mógłby zagrać nieczułego, ze spłyconymi uczuciami faceta, który strzela sobie spermą w oko. Doszłam do wniosku, że w rolę Alexa mógłby wcielić się tylko i wyłącznie Eugene Levy, który tez mógłby zagrać jego ojca. Myślałam też nad Ewanem McGregorem, albo Michaelem Stuhlbargiem, ale tylko wtedy, gdyby wyglądał jak w "Poważnym człowieku" (Świetny film swoją drogą). Jego matkę mogłaby zagrać Meryl Streep, a Małpkę wypacykowana Daryl Hannah, albo Cameron Diaz, która do reszty obsady pasuje jak bat do dupy, ale twarz ma odpowiednią.

Zrozumiem jak nie odpowiesz na żadne z pytań, bo są w sumie dosyć prywatne, także jeśli tylko chcesz możesz je zignorować.

Jesteś samotnie wychowującą matką?

Jeśli tak, to chciałabym znać Twoją opinię ogólnie na temat samotnego macierzyństwa. Czy skomplikowało Ci to jakoś życie czy raczej wzmocniło Cię psychicznie? Pytam z ciekawości, bo moja mama też sama wychowywała mnie i moje dwie siostry, zatem jestem ciekawa Twojego zdania na ten temat.

Zgadza się, sama wychowuję dziecko. A co myślę o samotnym macierzyństwie, czy tacierzyństwie? Przede wszystkim ogromnie podziwiam kobiety/mężczyzn, którzy świadomie decydują się na samotne rodzicielstwo. To wymaga nieskończonej odwagi, determinacji i jakiegoś niewidzialnego pancerza, którego mi osobiście brakuje, bo nie ukrywam, że psychicznie jestem lekko rozbita. To bardzo skomplikowane i musiałabym opowiedzieć Ci wszystko co do joty, no ale sama rozumiesz, że forum to nienajlepsze miejsce na takie wyznania.

Z pewnością wiele rzeczy mnie ominęło, chociażby to, że w przeciwieństwie do moich znajomych musiałam zostać na miejscu i kończyć studia tu gdzie mieszkam. Ale nie mam poczucia, że coś mnie ominęło, bo zwyczajnie nie wiem co by było, gdyby nie było Kubusia.

Moja mama także sama wychowywała dwójkę dzieci. Czasy i możliwości były zupełnie inne. I ona musiała się mierzyć z czymś, czego ja dla odmiany bym nie zniosła.

Jak zmieniły się Twoje uczucia do dziecka z okresu ciąży, a po porodzie?

Wzrastały wprost proporcjonalnie do upływających dni. Pomimo ogromnego zmęczenia i psychicznego zakatarzenia, dziecko okazało się być świata doskonałym kawałkiem. A każdy doskonały kawałek kocha się mocniej i mocniej, aż w końcu zaczynamy się tym krztusić. Taka to jest miłość.

Wierzysz w instynkt macierzyński?

Nie-e. Sama osobiście leciałam na tak zwanego czuja (może to właśnie to?).

A miałabyś jakieś rady dla dziewczyn, które chcą, ale boją się zostać jeszcze rodzicem?

Wiem tyle, że jestem ostatnią osoba, której należy zadawać takie pytania. Ja nie miałam czasu się nad tym zastanawiać, bo u mnie się to po prostu stało i żadnego planowania, analizowania wszystkich za i przeciw nie było. Uważam jednak, że jeżeli ktoś ma wątpliwości, to powinien zwyczajnie zaczekać. Wiem, że w przypadku kobiet to też trochę presja czasu (u mężczyzn zresztą też, przecież ptaszek nie młodnieje. ;3). Najlepiej być świadomym i nosić w sobie pokłady odpowiedzialności. I trzeba pamiętać, że nikt Cię nigdy do bycia rodzicem nie przygotuje. Przygotowujesz się w czasie rzeczywistym, kiedy pędrak już jest na świecie i musisz się z nim zmierzyć.

Co/kto Cię inspiruje?

Książki, ludzie z pasją, moje smuteczki. W ogóle dołeczki i smuteczki, nieszczęśliwe miłości, tragedie jeżeli o inspiracjach mowa, mają chyba największe wzięcie. Są w cenie, szczególnie wśród artystów, chociaż ja artystką nie jestem.

a) Najlepsze wspomnienia związane z Kubą, chwile, do których wciąż mogłabyś wracać?

Zdecydowanie te spokojne momenty w których mogłam położyć go na swoim brzuchu, pomiziać po włoskach i tak bez pośpiechu ukochać. Często wracam myślami do tych chwil, bo były częste i wiązały się ze swego rodzaju celebracją. Tęsknię za jego niemowlęcym zapachem, bo lubiłam wetknąć nos w jego skórę i chłonąć. Każde wspomnienie jest wyjątkowe. Wszystkie pierwsze razy i niespieszne rozmowy przy śniadaniu. Miliony prostych pytań i tyle samo skomplikowanych odpowiedzi. Odkąd zaczął mówić zrobiło się w domu trochę bardziej magicznie.

b) Momenty kiedy byłaś z niego najbardziej dumna?

Byłam zawsze, ale teraz kiedy chodzi już do szkoły i jest bystrzakiem, inteligentnym, wstydliwym chłopcem, który jest w stanie poświęcić swoje dobre imię dla babci i wystąpić przez publicznością w stroju borsuka, to musisz wiedzieć, że duma wylewa mi się czasami nosem i uszami. Po prostu wiem ile to go kosztuje. Cieszą mnie każde mniejsze i większe sukcesy, którym mocno kibicuję. Jestem dumna z jego interesowności światem, dinozaurami i tym, że dzielnie uczy się gry na skrzypcach. Dumna jestem z jego uporu, wytrwałości, ambicji i wyników w szkole.

(Za chwilę dzień mamy. Znowu będę doznawać).

Nie wiem czy należy czuć dumę, kiedy nasze dziecko okłada wiaderkiem swojego podwórkowego kolegę krzycząc jednocześnie, że "moja mamusia jest najlepsza!", ale tak, znowu było to ukłucie, że trafiło mi się fajne dziecko, mały rycerz. Wiesz, ta świadomość, że masz obok siebie małego człowieka, który jest w stanie zacisnąć piąstki i przywalić w brzuch tylko dlatego, że cię kocha i jesteś dla niego wszystkim.

c) Chwile, w których panicznie się o niego bałaś?

Jako dwulatek trafił do szpitala z dusznościami. Rwałam włosy z głowy. Dosłownie. Każde zdrowotne anomalie wyprowadzają mnie z równowagi.

2. Z jakim bohaterem literackim się utożsamiasz lub który z różnych względów jest Ci najbliższy? Dlaczego akurat on/ona?

Myślałam nad tym przez cały dzień. Zawsze kiedy zadaję sobie to pytanie odpowiedź nasuwa mi się sama - narrator "Oceanu na końcu drogi". Mam wrażenie, że w dzieciństwie byłam taka sama. Uciekałam w książki, bacznie i z rezerwą podchodziłam do świata. Zresztą równie dobrze mogłabym napisać, że bliska jest mi Lettie Hempstock, bo przecież w zasadzie niczym szczególnym się nie różnią.

Dlaczego jedne zupy je się z ziemniakami a inne z makaronem?

Bo jeszcze inne je się z ryżem.

Jeśli mogłabyś wskrzesić jednego autora, na kogo padłby Twój wybór?

Chodzisz na spotkania autorskie? Jeśli nie, dlaczego? Chciałabyś się na takie wybrać?

Oriana Fallaci

Trafiłaś z pytaniem, bo wczoraj nie udało mi się dotrzeć na samo spotkanie z Ignacym Karpowiczem, ale dwie "Sońki" mi podpisał i chwilę z nim porozmawiałam.

Podobają mi się takie akcje, bo czytelnik ma możliwość wejścia z pisarzem w interakcję. Mam nadzieję na więcej.

Gdybyś miała możliwość cofnięcia czasu, użyłabyś tej mocy, dlaczego (i do jakiego momentu byś się przeniosła)?

Do dzieciństwa, gdzie naiwność była pożądana, a ufność zwykle nie kończyła się bólem dupy.

-- 22 Maj 2015, 10:03 --

Z pewnością wiele rzeczy mnie ominęło,(...). Ale nie mam poczucia, że coś mnie ominęło

Masło maślane. Przepraszam.

Link to comment
  • Kerosine unlocked this topic
  • Kerosine locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
    • Kerosine
      Założyłeś już taki temat:
    • MightyWozz
      Witam mam 11 lat chodzę do 6 klasy od 1 chodzi do szkoły taka pewna dziewczyna, no tam anime lubi, jest wesoła, no ogólnie bomba. Dałem jej już różę ale teraz mam w planach ją objąć no ale wszystko tkwi w tym że ona cały czas łazi z dwoma koleżankami więc jakby to ująć nie mam jak jej "przytulić" zaprosić na jakieś pogadanko też raczej jest trudno bo albo ona wraca z tymi koleżankami do domu albo... No no poprostu się nie da.. Plis dajcie radę co zrobić w takiej sytuacji bo jeszcze ta klasa i następne dwie to niedługo a później jej raczej nie spotkam. 
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Celt
    Celt
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Nieprzenikniona
    Nieprzenikniona
    2 posts
    supermati2009
    supermati2009
    1 post
    nadia13_modelowa
    nadia13_modelowa
    1 post
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    478 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up