Jump to content

Mr.November


Kerosine

Ogólna ocena użytkownika  

11 members have voted

  1. 1.

    • 10
      4
    • 9
      1
    • 8
      0
    • 7
      2
    • 6
      2
    • 5
      1
    • 4
      0
    • 3
      0
    • 2
      0
    • 1
      1
    • Nie umiem okreÅ?liÄ?
      0


Recommended Posts

Posted

Rozpoczynamy trzecią edycję naszej zabawy! Na pierwszy ogień idzie aktualny [i wielokrotny] zdobywca tytułu Użytkownika Miesiąca. Jak zwykle, macie 7 dni na zadanie mu max. 10 pytań od osoby =)

Link to comment
Mr.November
Posted

Boy, this is gonna be fun.

Link to comment
Posted

O ile dobrze kojarzę, jesteś absolwentem filologii polskiej - co Cię skłoniło do podjęcia studiów na tym kierunku?

Link to comment
Mr.November
Posted

Głupota.

Zaczynając studia nie miałem jeszcze pojęcia co będę chciał robić. To śmieszne, ale podejmujemy wiele bardzo ważnych decyzji jako niedoświadczeni gówniarze i ja nie byłem tu wyjątkiem. Zachciało mi się czegoś łatwego. Od zawsze bardzo dużo czytałem, sądziłem więc, że przejdę przez studia bez problemu, dobrze się bawiąc, a potem na pewno - także bez problemu - znajdę pracę. Miałem rację tylko w tym pierwszym.

W skrócie można podsumować to tak: czytałem książki i uważałem że jeśli studia mają mi dać pracę, to raczej taką z książkami powiązaną. Gdyby nie upór i sporo wysiłku, to nigdy bym się w pobliżu żadnego wydawnictwa pewnie nawet nie pojawił. Po filologii polskiej robi się zazwyczaj wszystko tylko nie to, czego się uczyło (a jestem, ściśle mówiąc, literaturoznawcą).

Początkowo miałem jeszcze nadzieje (podsycane stypendium naukowym po pierwszym roku) na doktorat. Dostałem nawet propozycję na roku ostatnim, ale tak zwana stara gwardia uczelniana trzyma się etatów kurczowo i czasem trzeba pójść do łóżka (albo zrobić coś równie odstręczającego) z kimś bardzo starym/brzydkim, żeby cokolwiek się zadziało, same punkty, konferencje, publikacje itd. nie zawsze wystarczą. (Przynajmniej u nas na UAM tak to wygląda, choć przyznaję, że znam sytuację tylko z relacji moich koleżanek, doktorantek).

Reasumując: tak, głupota. ;-)

Link to comment
Posted

A gdybyś mógł cofnąć czas i wybierać ponownie - mając jednak wiedzę o realiach, którą posiadasz obecnie - to co byś wybrał? W ogóle poszedłbyś na studia?

Link to comment
Posted

Co/kto sprawia, że jesteś niezadowolony?

Link to comment
Mr.November
Posted

Dario,

poszedłbym. Z moich skromnych doświadczeń wynika, że studia rozwijają, dają szansę by poznać mnóstwo ciekawych ludzi, idei i mieć okazję do spróbowania się w ogromnej liczbie rzeczy. Studia nauczyły mnie pokory (z którą nie lubię się obnosić, bo w chamskim świecie to się często nie kalkuluje), tolerancji i zaszczepiły we mnie pragnienie wiedzy. Nie należałem do bananowej młodzieży (chociażby dlatego, że musiałem się na tych studiach utrzymać) i czerpałem z nich pełnymi garściami, choć dopiero od II stopnia, tłumaczyłem książki, bawiłem się w dziennikarstwo muzyczne i kulturalne, odbyłem wszystkie możliwe staże w POKL, współprowadziłem koło naukowe, obsługiwałem poznański Malta Festival jako dziennikarz. I takie tam.

A już tak bardziej pośredni przykład: dzięki studiom nie czułem paraliżującej tremy, kiedy musiałem w zeszłym miesiącu pobawić się w telewizji po raz kolejny w eksperta. Pod każdym względem się opłacały i jak wiele osób muszę przyznać, że niepotrzebnie zmarnowałem na nich tyle czasu na bzdury. I nie mam tu na myśli znajomych czy imprez, bo to też sporo daje, ale jakieś takie zupełnie bezmyślne festiwale gówniarstwa.

Niemniej poszedłbym na coś bardziej ścisłego albo ekonomicznego. Jest teraz potężna kasa w projektach unijnych, gdzie miałem przez rok okazję popracować jako kierownik projektu POIG 8.1, a teraz dorabiam jako konsultant - defrauduje się tam potężne pieniądze, a można byłoby ukręcić kilka naprawdę fajnych rzeczy. A gdybym nie musiał pracować przez cały czas trwania studiów (i przed nimi), to może przygotowałbym się do matury lepiej i poszedłbym na dwa kierunki - wtedy filologię machnąłbym dodatkowo, 4 fun.

Neosho,

przede wszystkim (zwłaszcza ostatnimi czasy) nietolerancja. Doprowadza mnie to do szału poziom ludzkiej wiedzy na ten temat i podejścia do tego. Stopień w jakim operuje się stereotypami i ubliża kobietom, czy homoseksualistom (i ludziom z szeroko pojętego środowiska LGBT) jest zatrważający. To, że kiedy przyznaję się do bycia feministą

Wreszcie tolerancja chociażby na forum. Bardzo szybko poczułem, że przylgnęła tu do mnie łatka pretensjonalnego, wymądrzającego się dupka (co z pewnych przyczyn daje mi sporo radości, bo nie poczułem złośliwości ze strony żadnego użytkownika, którego uważam za inteligentnego), podczas gdy staram się nie pchać nigdzie z poglądami na siłę. To, że mam trochę inne lub dziwne zainteresowania jest częściowo wynikiem tego, jak się wychowałem i nie zamierzam się z tego nikomu tłumaczyć. I nie będę udawał, że się tego wstydzę, skoro zamiast pooglądać serial często wolę poczytać (to zresztą część mojej pracy) albo przysnąć w teatrze. No ale...

Ludzie często tolerują odmienność, jeśli mogą zachować wobec niej protekcjonalny dystans. Jeżeli odmienność chce być traktowana tak samo - wtedy zaczynają się problemy. I to mnie mierzi.

Link to comment
Strangelove
Posted

najgorsza książka jaką czytałeś, po której zwątpiłeś, że gatunek ludzki umie pisać. najlepsza książka, która przywróciła ci wiarę w homo literaticusa? to samo jeśli chodzi o filmy- ulubiony i syf-na-taśmie-filmowej?

Link to comment
Posted

1. Gdybyś miał być cukierkiem to jakim i dlaczego właśnie tym?

Link to comment
Posted

Lubisz mnie? :D

Link to comment
Posted

Dlaczego masz taki nick, a nie inny?

Link to comment
Posted

Odniosłem mylne wrażenie (po postach), iż jesteś homonormatywny?

Duda czy Komorowski?

Dlaczego w Polsce nie ma lewicy?

Link to comment
Posted

Co sądzisz o wynikach wyborów prezydenckich, na kogo głosowałeś?

Link to comment
Posted

Pukniesz wreszcie yncydentalną? ;D

Link to comment
Mr.November
Posted

Strangelove,

słabych książek czytałem setki. Do Rebisu przychodzą one codziennie i dobrze, by do każdej ktoś zajrzał. Dla mnie to łatwa kasa, więc co mi szkodzi, prawda? Błąd. Kiedy czyta się podróbki podróbek, kopie kalek i okaleczone wersje przeróżnych badziewi, to aż czasem przychodzi refleksja, że przecież ci ludzie mogliby robić ze swoim życiem coś innego, bo gdyby spędzili cały ten czas na masturbacji, byłoby to mniej żenujące niż to, co udało im się stworzyć (że sparafrazuję Sorkina). Jest taki aktor, który gra (albo grał? Nie jestem na bieżąco) w polskim serialu "Na dobre i na złe", Krzysztof Pieczyński, który przysłał do nas powieść o krakowskim bawidamku, który w rozmowach z Jezusem wytykał mu jego ułomności i dawał wskazówki, po czym próbował naśladować ofiary synestezji poprzez "picie kawy odbytniczo" i inne różne tego typu zabiegi (obawiam się, że nie zapomnę tej frazy do końca życia). Facet dalej pisze, a ja co jakiś czas mam ochotę wystosować do niego list rozpoczynający się od "Panie Pieczyński, na wszystko co święte...". ;-)

Z drugiej strony są też arcydzieła. Jest dużo wielkich nazwisk, które robią (albo i nie) wrażenie i z którymi należy się zgodzić. Jest Nabokov, Fowles czy Rushdie. Ale nie pamiętam, żebym miał kiedyś większą frajdę podczas lektury, niż w czasie czytania serii "Mroczna Wieża" Stephena Kinga. To o tyle ciekawy przypadek literacki, że w większości powieści i opowiadań pisarza znajdują się odniesienia do tego świata. Mamy tam teorię Wieloświatu, miłość, swoistą próbę opowiedzenia legendy arturiańskiej, przypowieść o przeznaczeniu, przyjaźni i wielu wielu sprawach. Do tego zakończenie, które rozpruwa jaźń w poprzek. Książki te są bardzo "meta". Do tego stopnia, że na ich kartach pojawia się sam autor. Seria miejscami jest naiwna, a miejscami naprawdę średnio napisana. Nie cenię zresztą jakoś szczególnie Kinga jako pisarza, moim zdaniem to rzemieślnik z niezłymi pomysłami. Ale symbol rodu Eld z "Mrocznej Wieży" nie bez powodu stanowi mój pierwszy tatuaż. Poza tym w moim ciasnym łbie wiąże się to wszystko ze szczególnym okresem w życiu i naprawdę dużo by gadać.

Zaś co do filmów: przede wszystkim uwielbiam starą trylogię "Star Wars", którą co roku oglądam we wszystkie większe święta. Powodów nie będę wymieniał, bo są bardzo oklepane. Nie znam się zresztą zbytnio na filmach i porywa mnie tylko czasem coś, bo chyba nie mam dość wprawy by ocenić, czy coś jest dobre. Bardzo lubię "Willow", "Excalibur", "Neverending story", produkcje autorstwa grupy Monty Python, a z nowszych "Beginners" czy niektóre filmy Finchera. Lubię filmy często w sposób naiwny i szczególnie się z tym nie kryję. Nie przeszkadza mi, kiedy film jest naiwny, ale niesie ze sobą przyzwoicie opowiedziany (a na narracji trochę się znam) ładunek emocjonalny czy opowiada ciekawą historię.

Link to comment
Hard Candy
Posted

Kogo na forum lubisz, kogo cenisz, a kto nie przypadł ci do gustu?

Link to comment
Posted

Czy zamierzasz zostać po raz piąty użytkownikiem miesiąca? :)

Link to comment
Mr.November
Posted

Hard Candy,

przede wszystkim wyjątkowo lubię yncydent za jej inteligencję, wyobraźnię i wrażliwość. Poza tym naprawdę lubię Darię (z którą zdarza mi się czasem przekomarzać) i Kerosine (którą znam - jeśli tak można napisać - już od paru lat i która jest uroczą socjopatką).

Cenię karra i Krita. Pierwszego za osobnicze podejście do spraw wszelakich, drugiego za humor i podobne do mojego podejście do tematu tolerancji. Lubię czasem poczytać posty Strangelove'a i Nineku, którzy w "swoich" dziedzinach mają sporo rozsądnych rzeczy do powiedzenia. Yaku też ostatnio parę razy ciekawie błysnął.

Swoim raz gówniarzęcym a raz cwaniackim podejściem męczy mnie odrobinę vetus. (Znakomity przykład takiego zachowania znajdziesz w tym temacie). Widzę, że to niegłupi chłop, ale po prostu szkoda mi czasu na ludzi, których dojrzałość dotyczy głównie mniej lub bardziej wysublimowanych technik poznawania, rozkochiwania i zaliczania kobiet, a kończy się w momencie, kiedy należy wyhamować i wykazać się inteligencją emocjonalną w jakiejś innej dziedzinie.

Poza tym to nie jest takie proste: taki vetus w tematach "związkowych" często wykazuje się rozsądkiem i wzbudza sympatię. Jedynymi osobami, które naprawdę potrafią mnie poirytować, są te Martusie92 i inne no name'y z tematów dotyczących bicia dzieci i tępienia homoseksualistów.

Oprócz nich większość jest albo sympatyczna (jak Ty, Black Haze, LaFleur czy gressip), ale nie mam z nimi praktycznie żadnych "interakcji", albo niewarta zwracania uwagi, jak Piotruś Pan.

-- 13 Maj 2015, 12:21 --

Czy zamierzasz zostać po raz piąty użytkownikiem miesiąca?

Byłoby mi przyjemnie, ale raczej nie mam na to szans. ;-)

Głosują na mnie cały czas te same dwie-trzy osoby i zauważyłem, że kiedy przychodzi co do czego, to niektórzy wolą oddać swój głos na kogoś z ładnym avatarem, niż na kogoś, kto napisał prawie tysiąc postów w naprawdę krótkim czasie i do tego stara się (na swój, czasem niezgrabny, sposób) ożywić dyskusję. Zauważyłem też, że bardzo trudno zdobyć tu głos od faceta, jeśli się nie jest kobietą. No ale cóż, z mechanizmem doboru naturalnego nie wygram. ;-)

Strach pomyśleć co się stanie, kiedy Daria, Kerosine albo yncydent zagłosują na kogoś innego!

Poza tym nie jestem pewien jaki kolor się wtedy dostaje. Jeżeli niebieski, to chętnie powalczę. Jeśli zaś fioletowy, to chyba powiem pas. ;3

Link to comment
Posted

2. Tamiko Atsumi w jednym z listów do Tove Jansson pisze, że "(...)" spotkanie z pisarzem powinno mieć miejsce tylko w jego książkach". Jak wyglądają Twoje doświadczenia, które spotkanie wspominasz najmilej, czy kiedykolwiek byłeś rozczarowany?

3. Żałujesz naszej choinkowej wymiany?

4. Którym z Superbohaterów chciałbyś być i gdyby był to Superman, to czy naprawdę chciałbyś nosić majtki na spodniach?

Link to comment
Posted

1) Co Ci się na forum najbardziej podoba, a co Ci najbardziej przeszkadza?

2) Jaką jedną rzecz warto by Twoim zdaniem tutaj zmienić/wprowadzić?

3) Jak ogólnie oceniasz forum z perspektywy stosunkowo młodego jeszcze stażem użytkownika, patrzącego na nie świeżym okiem?

Link to comment
Posted

Na ilu forach się udzielałeś i które z nich wspominasz najlepiej, dlaczego?

Link to comment
Mr.November
Posted

yncydent,

2. Tamiko Atsumi w jednym z listów do Tove Jansson pisze, że "(...)" spotkanie z pisarzem powinno mieć miejsce tylko w jego książkach". Jak wyglądają Twoje doświadczenia, które spotkanie wspominasz najmilej, czy kiedykolwiek byłeś rozczarowany?

Moje doświadczenia w większości ograniczają się do przeprowadzanych wywiadów, m.in. z Jonathanem Carrollem, Carlą Montero czy Aleksandrem Topolskim (przy czym z tym pierwszym aż trzy razy, yo). Carroll jest bardzo wyważony, spokojny, poza tym to stary wyjadacz i wie co powiedzieć, żeby zbudować nastrój w kilka chwil. Trzeba z nim uważać, ale jest takim pisarzem ze starej dobrej szkoły, jakich już nie produkują. Carla Montero to młoda (i atrakcyjna!) eks-dziennikarka i kiedy rozmawialiśmy, to była jeszcze ciągle zaskoczona swoją popularnością. Było nam sympatycznie, acz niedługo. ;-] Z kolei Topolski to starszy pan, który niedawno zaczął spisywać swoje dzieje z czasów II wojny światowej i sprzedał sporo książek w Stanach i u nas - ogromne poczucie humoru, dystans i dużo anegdot. Sama przyjemność. Jednak nie zawsze tak jest.

Pracuję w takim a nie innym miejscu i czasem wiem o pisarzach trochę za dużo. Z wiarygodnego źródła dowiedziałem się w weekend, że wydanie "nowej" książki Harper Lee jest najpewniej wymuszone przez rodzinę wyłącznie (!) ze względu na korzyści finansowe. Pisarka podobno nie chciała publikować powieści i dlatego nie robiła tego przez lata, dopiero teraz - kiedy jest już starowinką i nie decyduje już o swoim majątku sama - ktoś wpadł na ten pomysł.

Co więcej - to była jej pierwsza powieść, którą wydawca kazał gruntownie przerobić, bo nie nadawała się do wydania. Wtedy właśnie Harper Lee wzięła się w garść, napisała "Zabić drozda" i nie bez przyczyny już nie wróciła do tematu książki numer jeden.

Tego wszystkiego można się było domyślić, ale dobrze wiedzieć, że tak właśnie wyglądają dyskusje na ten temat w środowisku amerykańskich pisarzy. To skok na kasę, dokonany kosztem podważenia decyzji pewnej staruszki.

Nie chcę już przeczytać tej książki.

Moje najprzyjemniejsze doświadczenie? Pod koniec kwietnia w Poznaniu odbył się Festiwal Fantastyki Pyrkon, podczas którego opiekowałem się gwiazdą konwentu, Kevinem Hearne'em. Wiedziałem, że jeśli nie ja, to przydzielą mu kogoś z marketingu i facet się nie pobawi, a czytając jego książki (i wywiady z nim) wiedziałem, że to rozrywkowy, wesoły człowiek. Jako że wcześniej napisałem mu kilka tekstów na okładki, to łatwiej było zacząć rozmowę. I potem jakoś to poszło... Przywiózł z USA listę poznańskich pubów (dostał ją od żony Charlesa Strossa, czaisz? Polecam jego "Accelerando", mind bending), które musi zaliczyć i pierwszego dnia w Setce opowiedział mi swoją nadchodzącą trylogię. Bardzo kręcą go podobne rejony fantastyki, powieść szkatułkowa, opowiadania bardów, nietypowe narracje i tradycje tworzenia mitów. Było o czym rozmawiać. Cały konwent był udany, choć od rana do 2-3 w nocy pracowałem (przez godzinę udało mi się tylko widzieć z siostrą, kiedy Kevin podpisywał książki i koszulki na stoisku wydawnictwa), ale tak w zasadzie to zrobiłbym to nawet za darmo. Doświadczenie niesamowite, wspaniały człowiek. Zostawił mi sztylet i kufel z grawerunkiem postaci z jego powieści, a w dzień wyjazdu z Polski napisał na blogu coś, co zatytułował "Love letter to Poland". Jeden z pierwszych akapitów zaczął od ""The first person I must thank is Adrian [...]. [He] was my translator and guide and language teacher. He’s brilliant and classy and seemed to be amused by the crazy American guy [...]". W dodatku wczoraj w skrzynce na listy znalazłem kartkę pocztową z Rzymu. Awww. ;3

3. Żałujesz naszej choinkowej wymiany?

Nie, Polu. ;-)

4. Którym z Superbohaterów chciałbyś być i gdyby był to Superman, to czy naprawdę chciałbyś nosić majtki na spodniach?

Kiedyś bardzo chciałem być Supermanem. Dobry, szlachetny, do tego niegłupi, no i potężny. (Przy okazji - nie kupuję tego motywu z nowym Supermanem postawionym naprzeciw Batmana. W komiksach to miało o tyle sens, że Superman nie chciał gacka zabić, a ten drugi mógł się wyżywać, posiadając dostęp do kryptonitu. A tutaj? Przecież skoro zabił Zoda, to

?). Ale latka lecą i teraz chodzę z siostrą na te wszystkie bajki ze stajni Marvela. Podoba mi się Thor z tym swoim systemem wartości, naiwnością i szekspirowskimi problemami rodzinnymi.

A mogę odpowiedzieć

? ;-)

Kerosine,

1) Co Ci się na forum najbardziej podoba, a co Ci najbardziej przeszkadza?

Najbardziej podoba mi się tych kilka osób, które wymieniłem. Najmniej to, że większość użytkowników, którzy mają coś do powiedzenia, już to powiedzieli. Przez to czasem czuję jakbym pisał sam do siebie albo do ludzi, którzy i tak tu nie zabawią, a to taka trochę sztuka dla sztuki. Pamiętam, że na innych forach było chyba więcej gier aktywizujących ogół, jakieś wybory, Oscary, konkursy, rankingi, wymiany avatarów, konkursy sprawdzające wiedzę itd. Widziałem, że część tego już się tutaj odbyła i pewnie teraz by to tak nie zagrało.

Wszyscy gdzieś utracili młodzieńczą naiwność, a długie posty najłatwiej pisze się po pijaku (i po północy). Obstawiam, że ten czat to takie serce forum, ale tego raczej nie będzie mi dane sprawdzić. ;-]

2) Jaką jedną rzecz warto by Twoim zdaniem tutaj zmienić/wprowadzić?

Patrz wyżej? I ciemnoniebieską rangę dla mnie. ;3

3) Jak ogólnie oceniasz forum z perspektywy stosunkowo młodego jeszcze stażem użytkownika, patrzącego na nie świeżym okiem?

Ech, odpowiedziałem Ci na wszystkie pytania za jednym zamachem.

Na ilu forach się udzielałeś i które z nich wspominasz najlepiej, dlaczego?

Oprócz takich nt. literatury (które są martwe i pełne wyliczanek "jaką książkę kupiłeś", "jaką przeczytałeś")? Na trzech. Znajomi.biz, Forumnasze.pl i teraz M-forum.pl.

Najlepiej wspominam Znajomych.biz. Byłem wtedy głupim i małostkowym gówniarzem z zerową wiedzą nt. życia, co nie przeszkadzało mi w wykłócaniu się o wszystko. Byłem też przy okazji ślicznym osiemnastoletnim chłopcem z tytułem Mistera Forum (i propozycjami spotkań w całej Polsce), co z perspektywy czasu bardzo mnie bawi. ;-]

Staram się zadomowić tutaj, ale mi to nie wychodzi, a przy tym trochę się zniechęcam. W zeszłym miesiącu chciałem po prostu przestać tu wchodzić, ale potem mi się odwidziało, no i zobaczymy. Może jednak będzie dobrze.

Link to comment
Posted

Dlaczego uważasz, że próby zadomowienia tutaj nie udają Ci się i co Cię zniechęca na forum?

Link to comment
Mr.November
Posted
co Cię zniechęca na forum?

Pisałem już o tym w odpowiedziach do Kerosine i Neoshy. ;-)

Dlaczego uważasz, że próby zadomowienia tutaj nie udają Ci się

Zarejestrowałem się tu, bo pamiętam czasy (oho, zaczynam pisać jak staruszek), kiedy wejście na forum wiązało się z chęcią podyskutowania z ludźmi, których lubię, a obecnie mam na głowie etat, kończę proces wydawniczy własnej książki (nic wielkiego, poradnik) i mam jeszcze dwie fuchy plus piszę scenariusz do komiksu internetowego. Jak dodać do tego odrobinę czytania, siłownię i bieganie to okazuje się, że nie mam czasu prawie na nic. Właśnie dlatego przydaje mi się forum - zaspokajam nim, przynajmniej częściowo, aspekt społeczny. ;-) A tutaj każdy sobie rzepkę skrobie, mało kto wchodzi w interakcje z nowym użytkownikiem (którym się nadal czuję; to taki casus "starej gwardii"). I dlatego jeśli nie wydam się komuś przypadkiem kontrowersyjny (patrz: temat o tym czy ludzie, którzy nie czytają, są gorsi), to trudno jest kogoś sprowokować do dyskusji. A przecież wtedy niechcący wzbudzam jakieś antypatie, cholera wie po co i dlaczego.

C'est la vie. ;-)

Link to comment
Posted

Jak wspominasz Nasze Forum, kogo tam lubiłeś najbardziej, a kogo nie lubiłeś i dlaczego?

Link to comment
  • Kerosine unlocked this topic
  • Kerosine locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
    • Kerosine
      ... to, że uczeni [tak, właśnie oni] znajdą kiedyś dowód na istnienie Boga.
    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up