PL_AGGER

Ile dla was znaczą przeprosiny?

Recommended Posts

Czy przeprosiny to dużo. Czasem poprzeczam się z dziewczyną, często o głupoty, czy przeprosiny i przyznanie się do błędu dla was coś znaczy. Wiem ze to tylko słowa, dlatego staram się żeby z tym szła również poprawa własnego zachowania.

Druga sprawa, czy warto jest robić ten pierwszy krok w stronę porozumienia? Jak dotychczas większość razy to ja pierwszy się odzywałem, często ze strachu przed tym, że ja stracę, bo adoratorów ma wielu.

Share this post


Link to post

To zależy od tego w jakiej sprawie, oraz w jaki sposób przeprosiny są wyrażone. Czasami warto przetrzymać kobietę do tego momentu, aż zrozumie swój błąd (jeżeli wina leży po jej stronie) i to ona zrobi pierwszy krok w stronę porozumienia.

Share this post


Link to post

To ile znaczą przeprosiny zależy od osób zaangażowanych, także raczej nie ma co gdybać. Jeżeli przyzwyczaisz ją do tego, że będziesz zawsze pierwszy wyciągał rękę, nawet jeśli wina jest wspólna, to z czasem może się to na Tobie zemścić. Za którymś razem poczekaj i przekonaj się, czy zależy jej na tym wszystkim tak jak Tobie.

Share this post


Link to post

Przeprosiny mają duże znaczenie, ale jeśli są szczere, a nie gdy przepraszasz, żeby już mieć to z głowy. Jak ktoś się przyznaje do błędu, to według mnie świadczy o pewnym szacunku do drugiej osoby i o świadomości, że popełniło się błąd i chce, a przynajmniej powinno się chcieć poprawić. A co do wyciągania ręki, to moim zdaniem jeśli ktoś kto popełnił błąd nie robi pierwszego kroku, to tym bardziej nie powinien tego oczekiwać od drugiej osoby.

Share this post


Link to post

Dziś przeprosiny tak naprawdę gówno znaczą...liczy się pokazanie drugiej osobie, że się złe zrobiło i że się tego żałuje. Przepraszać z byle powodu też nie ma sensu no może jak jesteś pantoflem to wtedy i przyjemnie jest tak ciągle przepraszasz, ale dla mnie to słaby fetysz.

Share this post


Link to post

Przeprosić zawsze warto, tylko, żeby nie było to za często, bo to już chyba nie ma takiego znaczenia, jak za często. Musisz także zauważyć, kiedy jest to ewidentnie twoja wina, i wtedy dopiero przepraszać. A to że ma dużo adoratorów nie ma nic do rzeczy... nie czujesz się pewnie?

Share this post


Link to post

Przeprosiny dla mnie znaczą bardzo dużo. Są ważne. Skoro chcemy by nas traktowano z szacunkiem to czasem warto przyznać się do błędu i przeprosić.

Share this post


Link to post
Tyle ile sposób ich wypowiedzenia i szczerość w nie włożona.

Święta prawda! Co komu po przeprosinach, które nie są szczere...

Share this post


Link to post

Nie mają żadnego znaczenia. Znaczenie ma zachowanie związane z/po konkretnej sytuacji i to, czy zrozumiało się, iż postąpiło się źle.

Niektórzy wręcz uważają, że jak powiedzą przepraszam, to po sprawie. Przepraszam czasu nie cofnie i nie zmieni tego, co miało już swoje miejsce.

Share this post


Link to post

Samo słowo przepraszam nic nie znaczy, zwłaszcza nadużywane.

Przeprosiny nie mogę być ograniczone tylko do przekazu słownego, istotne jest zrozumienie błędu i chęć jego naprawienia. A chęć załagodzenia sytuacji przez pierwszy krok jest oznaką słabości, kiedy dzieje się to zawsze.

Share this post


Link to post

Przeprosiny nic nie znaczą, jeżeli nie idzie za tym chcę zmiany czegokolwiek. Nawet w warunkach dobrej spowiedzi jest żal za grzechy, oraz chęć poprawy.

Share this post


Link to post

"Przeprosiny nic nie znaczą, jeżeli nie idzie za tym chcę zmiany czegokolwiek."

Najlepiej przeprosić i wyłożyć kasę na stół z pocałowaniem ręki. Wtedy może ktoś te przeprosiny przyjmie jak i kasę za wyrządzoną szkodę. A jak uniesie się honorem to już trudno się mówi.

Ale przeprosiny coś znaczą, przyznanie się do błędu również. Trzeba przepraszać za błędy a nie udawać że nic się nie stało.

Share this post


Link to post

Ja spotkałam się kiedyś, gdzieś z opinią, że często przepraszającemu nie jest przykro za to co zrobił, ale za to, że został przyłapany i z tego powodu coś w tym jest. Dlatego też uważam, że to zależy od tego jak dobrze znamy daną osobę oraz czy jest ona naprawdę skruszona, czy też nie. Zależy mi na przeprosinach osób, które są dla mnie ważne, niekoniecznie muszą być okazane przez słowa.

Druga sprawa, czy warto jest robić ten pierwszy krok w stronę porozumienia? Jak dotychczas większość razy to ja pierwszy się odzywałem, często ze strachu przed tym, że ja stracę, bo adoratorów ma wielu.

Jeżeli uważasz, że popełniłeś błąd warto, jednak jeżeli wina leży po drugiej stronie konfliktu lub po obu stronach należy przejść do wspólnego konsensusu. Bezsensownym jest przepraszanie, tylko z takiego powodu, jakiego Ty to robisz.

Share this post


Link to post

Zależy od sytuacji. Przeprosiny bardzo doceniam ale jeśli on powiedział coś krzywdzącego to zakładam, że tak myśli, i jeśli sprawił mi tym przykrość to tak łatwo o tym nie zapomnę. Mimo to na całe szczęście jesteśmy dość zgodną parą i potrafimy się dogadać (odpukać - puk, puk!), nawet jeśli się posprzeczamy to od razu któreś wyciąga rękę, nie tracimy czasu na obrażanie się i każdy problem rozwiązujemy w mig.

Share this post


Link to post

Kiedyś nie umiałam przepraszać, teraz się nauczyłam i warto to robić. :) nie można ciągle się gniewać i być nadąsanym. Chociaż wiadomo zależy wszystko od sytuacji.

Share this post


Link to post

Szczere przeprosiny jak najbardziej znaczą dla mnie dużo. Jestem jednak osobą, która wybacza, ale nie zapomina. 

Share this post


Link to post
O 18.04.2015 at 02:17, PL_AGGER napisał:

Wiem ze to tylko słowa, dlatego staram się żeby z tym szła również poprawa własnego zachowania.

Przyznanie się do błędu dużo znaczy, zanim coś zmienimy, musimy mieć świadomość przecież tego, co chcemy czy powinniśmy zmienić. 

Przeprosiny to tak zwany pierwszy krok w kierunku porozumienia. W dodatku nie ma człowieka nieomylnego, każdy ma prawo do popełniania błędów. W tych dwóch kontekstach dla mnie przeprosiny mają jakieś znaczenie. Natomiast jeśli ktoś przeprasza za ten sam błąd po raz setny, a w zachowaniu nic się nie zmienia, wówczas przepraszam to dla mnie tylko puste, nic nieznaczące słowo.

O 18.04.2015 at 02:17, PL_AGGER napisał:

Druga sprawa, czy warto jest robić ten pierwszy krok w stronę porozumienia? Jak dotychczas większość razy to ja pierwszy się odzywałem, często ze strachu przed tym, że ja stracę, bo adoratorów ma wielu.

Przepraszać zawsze powinna osoba winna. Jeśli przepraszasz, bo chcesz z nią być, a to ona powinna przeprosić, nie ma sensu ciągnąć takiego związku. Nie można mieć nikogo na własność i na zawsze, ale ze względu na wolną wolę wśród innych osób, decydujemy się na wybór konkretnej nie z przypadku, a dlatego, że chcemy z nią być. Nie da się kogoś zamknąć w klatce, by inni nie mieli do tej osoby dostępu, zatem jeśli chodzi o konkurencję, ona zawsze będzie. 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Sibethesto
      Co wam dziś zryło beret?
      Ogarnęłam co robił w życiu Kukiz przed polityką. Przez chwilę miałam przez to laga mózgu, nie powiem że nie. Całe życie tylko jakoś mętnie przewijało mi się gdzieś w tle Kukiz'15, a tu proszę...
    • Sibethesto
      Czy intuicja kiedykolwiek was zawiodła?
      Zdarza mi się jej słuchać, ale głównie w mało istotnych kwestiach. Rzadko ją, hmm, czuję, bo mam dosyć specyficzny sposób układania myśli. Sporo wewnętrznych podszeptów dosłownie przyjmuje postać uosobionych głosów. Także gdy mam ochotę na odrobinę niekonwencjonalnego przewodnictwa w życiu, to po prostu stawiam tarota.
    • Sibethesto
      Czy dziś wrażliwość się opłaca?
      Nie, wrażliwość się nie opłaca, ale tak samo nie opłaca się hodować kwiatów, podziwiać widoków lub bywać na wystawach. To zabawna cecha, niby często się jej nienawidzi, ale w gruncie rzeczy ma w sobie jakiś szlachetny, fascynujący rys. Albo po prostu tak sobie wmawiam, jako osoba całkiem wrażliwa - żeby się pocieszyć. Kto wie.
    • Kerosine
      Dania/produkty, jakich zawsze chcieliście spróbować
      Przeglądając dzisiaj najnowszą gazetkę promocyjną Lidla dostrzegłam na jednym ze zdjęć nieznany mi wcześniej rodzaj lodów, a mianowicie Magnum Ruby - i tak oto dowiedziałam się o istnieniu zupełnie nowego [obok klasycznej gorzkiej, mlecznej i białej] rodzaju czekolady o ponoć zaskakującym, delikatnym, lekko kremowym i charakteryzującym się owocowymi nutami smaku. Nie muszę chyba dodawać, że od razu wskoczyła ona [choćby pod postacią wspomnianych lodów] na moją listę must taste ^^
    • yiliyane
      Co ostatnio oglądałeś?
      Marsz pingwinów - 8/10. Obejrzałam ten film głównie dlatego, bo strasznie mi się podoba jak pingwiny "jeżdżą" na brzuchach XD Fajny, fabularyzowany film dokumentalny, współczuję tylko kamerzyście, że musiał spędzić zimę na Antarktydzie. Brr.