Jump to content

Ile dla was znaczą przeprosiny?


PL_AGGER

Recommended Posts

Czy przeprosiny to dużo. Czasem poprzeczam się z dziewczyną, często o głupoty, czy przeprosiny i przyznanie się do błędu dla was coś znaczy. Wiem ze to tylko słowa, dlatego staram się żeby z tym szła również poprawa własnego zachowania.

Druga sprawa, czy warto jest robić ten pierwszy krok w stronę porozumienia? Jak dotychczas większość razy to ja pierwszy się odzywałem, często ze strachu przed tym, że ja stracę, bo adoratorów ma wielu.

Link to comment

To zależy od tego w jakiej sprawie, oraz w jaki sposób przeprosiny są wyrażone. Czasami warto przetrzymać kobietę do tego momentu, aż zrozumie swój błąd (jeżeli wina leży po jej stronie) i to ona zrobi pierwszy krok w stronę porozumienia.

Link to comment
Mr.November

To ile znaczą przeprosiny zależy od osób zaangażowanych, także raczej nie ma co gdybać. Jeżeli przyzwyczaisz ją do tego, że będziesz zawsze pierwszy wyciągał rękę, nawet jeśli wina jest wspólna, to z czasem może się to na Tobie zemścić. Za którymś razem poczekaj i przekonaj się, czy zależy jej na tym wszystkim tak jak Tobie.

Link to comment
Księżycowa

Przeprosiny mają duże znaczenie, ale jeśli są szczere, a nie gdy przepraszasz, żeby już mieć to z głowy. Jak ktoś się przyznaje do błędu, to według mnie świadczy o pewnym szacunku do drugiej osoby i o świadomości, że popełniło się błąd i chce, a przynajmniej powinno się chcieć poprawić. A co do wyciągania ręki, to moim zdaniem jeśli ktoś kto popełnił błąd nie robi pierwszego kroku, to tym bardziej nie powinien tego oczekiwać od drugiej osoby.

Link to comment
Pan_Samochodzik

Dziś przeprosiny tak naprawdę gówno znaczą...liczy się pokazanie drugiej osobie, że się złe zrobiło i że się tego żałuje. Przepraszać z byle powodu też nie ma sensu no może jak jesteś pantoflem to wtedy i przyjemnie jest tak ciągle przepraszasz, ale dla mnie to słaby fetysz.

Link to comment
  • 3 weeks later...
EGRZYMISLAWA92

Przeprosić zawsze warto, tylko, żeby nie było to za często, bo to już chyba nie ma takiego znaczenia, jak za często. Musisz także zauważyć, kiedy jest to ewidentnie twoja wina, i wtedy dopiero przepraszać. A to że ma dużo adoratorów nie ma nic do rzeczy... nie czujesz się pewnie?

Link to comment
IArtemon72

Przeprosiny dla mnie znaczą bardzo dużo. Są ważne. Skoro chcemy by nas traktowano z szacunkiem to czasem warto przyznać się do błędu i przeprosić.

Link to comment
Tyle ile sposób ich wypowiedzenia i szczerość w nie włożona.

Święta prawda! Co komu po przeprosinach, które nie są szczere...

Link to comment
  • 3 weeks later...
black-lips

Nie mają żadnego znaczenia. Znaczenie ma zachowanie związane z/po konkretnej sytuacji i to, czy zrozumiało się, iż postąpiło się źle.

Niektórzy wręcz uważają, że jak powiedzą przepraszam, to po sprawie. Przepraszam czasu nie cofnie i nie zmieni tego, co miało już swoje miejsce.

Link to comment

Samo słowo przepraszam nic nie znaczy, zwłaszcza nadużywane.

Przeprosiny nie mogę być ograniczone tylko do przekazu słownego, istotne jest zrozumienie błędu i chęć jego naprawienia. A chęć załagodzenia sytuacji przez pierwszy krok jest oznaką słabości, kiedy dzieje się to zawsze.

Link to comment
  • 3 weeks later...

Przeprosiny nic nie znaczą, jeżeli nie idzie za tym chcę zmiany czegokolwiek. Nawet w warunkach dobrej spowiedzi jest żal za grzechy, oraz chęć poprawy.

Link to comment

"Przeprosiny nic nie znaczą, jeżeli nie idzie za tym chcę zmiany czegokolwiek."

Najlepiej przeprosić i wyłożyć kasę na stół z pocałowaniem ręki. Wtedy może ktoś te przeprosiny przyjmie jak i kasę za wyrządzoną szkodę. A jak uniesie się honorem to już trudno się mówi.

Ale przeprosiny coś znaczą, przyznanie się do błędu również. Trzeba przepraszać za błędy a nie udawać że nic się nie stało.

Link to comment

Ja spotkałam się kiedyś, gdzieś z opinią, że często przepraszającemu nie jest przykro za to co zrobił, ale za to, że został przyłapany i z tego powodu coś w tym jest. Dlatego też uważam, że to zależy od tego jak dobrze znamy daną osobę oraz czy jest ona naprawdę skruszona, czy też nie. Zależy mi na przeprosinach osób, które są dla mnie ważne, niekoniecznie muszą być okazane przez słowa.

Druga sprawa, czy warto jest robić ten pierwszy krok w stronę porozumienia? Jak dotychczas większość razy to ja pierwszy się odzywałem, często ze strachu przed tym, że ja stracę, bo adoratorów ma wielu.

Jeżeli uważasz, że popełniłeś błąd warto, jednak jeżeli wina leży po drugiej stronie konfliktu lub po obu stronach należy przejść do wspólnego konsensusu. Bezsensownym jest przepraszanie, tylko z takiego powodu, jakiego Ty to robisz.

Link to comment
  • 1 year later...

Zależy od sytuacji. Przeprosiny bardzo doceniam ale jeśli on powiedział coś krzywdzącego to zakładam, że tak myśli, i jeśli sprawił mi tym przykrość to tak łatwo o tym nie zapomnę. Mimo to na całe szczęście jesteśmy dość zgodną parą i potrafimy się dogadać (odpukać - puk, puk!), nawet jeśli się posprzeczamy to od razu któreś wyciąga rękę, nie tracimy czasu na obrażanie się i każdy problem rozwiązujemy w mig.

Link to comment
  • 3 months later...
Basieńka2323

Kiedyś nie umiałam przepraszać, teraz się nauczyłam i warto to robić. :) nie można ciągle się gniewać i być nadąsanym. Chociaż wiadomo zależy wszystko od sytuacji.

Link to comment
Shady-Lane90

Szczere przeprosiny jak najbardziej znaczą dla mnie dużo. Jestem jednak osobą, która wybacza, ale nie zapomina. 

Link to comment
  • 3 years later...
O 18.04.2015 at 02:17, PL_AGGER napisał:

Wiem ze to tylko słowa, dlatego staram się żeby z tym szła również poprawa własnego zachowania.

Przyznanie się do błędu dużo znaczy, zanim coś zmienimy, musimy mieć świadomość przecież tego, co chcemy czy powinniśmy zmienić. 

Przeprosiny to tak zwany pierwszy krok w kierunku porozumienia. W dodatku nie ma człowieka nieomylnego, każdy ma prawo do popełniania błędów. W tych dwóch kontekstach dla mnie przeprosiny mają jakieś znaczenie. Natomiast jeśli ktoś przeprasza za ten sam błąd po raz setny, a w zachowaniu nic się nie zmienia, wówczas przepraszam to dla mnie tylko puste, nic nieznaczące słowo.

O 18.04.2015 at 02:17, PL_AGGER napisał:

Druga sprawa, czy warto jest robić ten pierwszy krok w stronę porozumienia? Jak dotychczas większość razy to ja pierwszy się odzywałem, często ze strachu przed tym, że ja stracę, bo adoratorów ma wielu.

Przepraszać zawsze powinna osoba winna. Jeśli przepraszasz, bo chcesz z nią być, a to ona powinna przeprosić, nie ma sensu ciągnąć takiego związku. Nie można mieć nikogo na własność i na zawsze, ale ze względu na wolną wolę wśród innych osób, decydujemy się na wybór konkretnej nie z przypadku, a dlatego, że chcemy z nią być. Nie da się kogoś zamknąć w klatce, by inni nie mieli do tej osoby dostępu, zatem jeśli chodzi o konkurencję, ona zawsze będzie. 

Link to comment
  • 1 year later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Gotowe Zapraszam teraz do zabawy @dannonka i odbijam piłeczkę do Ciebie @yiliyane:  
    • Kerosine
      U mnie również wygląda[ło] to podobnie: po prostu mówiłam bliskim, co chciałabym dostać lub - gdy nie miałam pomysłu - prosiłam zwyczajnie o pieniądze  Dzięki temu od dawna już nie otrzymałam nietrafionego podarku, w czasach jednak, gdy jeszcze się to zdarzało [szczególnie mama lubiła celować w prezentach, które tak naprawdę sama chciałaby / mogłaby dostać] zazwyczaj wracały one do obdarowującego lub trafiały do swego rodzaju "strefy niczyjej" / na przysłowiową zakurzoną półkę.
    • Kerosine
      ... zawiodłam swoją rodzinę.
    • Gloria
      Chodzi o to, że mam porównanie do interakcji za granicą (np. Niemcy, Dania) i tam powszechne jest witanie się (nawet jak się ktoś nie zna), dlatego napisałem, że być może wynika to z kultury... Można by też zadać pytanie, czy wchodząc do windy witacie się z osobami, które już są w windzie, ale to już pomysł na nowy temat...
    • Gloria
      Dzięki za odpowiedź! Nie pomyślałem o tym, że można na to popatrzeć z takiej perspektywy. Rzeczywiście, być może to jest kwestia odnośnie reakcji na sytuacje stresowe i radzenie sobie z gniewem. W przykładzie powyżej wyszedłem z założenie, że ja zostałem zaatakowany. Ja, w takim sensie, że moja własność mogłaby zostać naruszone (chodzi o integralność przedmiotu ze mną). Zniszczenie przedmiotu lub próba zniszczenia uważałbym za atak na mnie. To znaczy w tamtym momencie wydawało mi się, że rozwiązanie siłowe rozwiąże problem, tzn. w pewien sposób kierowca zostanie ukarany (co po szybkim przemyśleniu stwierdziłem, że nie miałoby sensu - zważając na możliwe konsekwencje). Czy możecie polecić jakieś książki z tego zakresu? Chodzi mi np. o reagowanie na stresowe sytuacje. Co do sytuacji na drogach to myślę, że radzę sobie w porządku, a takie przykłady jak powyżej należą do rzadkości.
  • Recent Status Updates

  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      2
    2. 2
      LilCharlotte
      LilCharlotte
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Gloria
    Gloria
    7 posts
    Kerosine
    Kerosine
    5 posts
    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    LilCharlotte
    LilCharlotte
    2 posts
    Magdalena234
    Magdalena234
    1 post
    miknet
    miknet
    1 post
    BlablablaWika
    BlablablaWika
    1 post
    Kasiastan
    Kasiastan
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    25 posts
    Uszanka
    Uszanka
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    490 posts
    yiliyane
    yiliyane
    417 posts
    Gloria
    Gloria
    90 posts
×
×
  • Create New...