Jump to content

Wspólnie spędzone noce - problem z rodzicami dziewczyny


EnterKokos

Recommended Posts

Posted

Witam,

mam na imie Adrian jestem studentem 3'go roku na Politechnice, mam 24 lata, moja dziewczyna ma 18 lat i chodzi do Technikum.

Jesteśmy ze sobą już ponad 8 miesięcy, znamy się od ponad 1,5 roku.

Przygotowujemy się powolutku już nooo do...współżycia, że tak to określę.

Ale w sumie nie o tym jest temat. Przechodzę do sedna sprawy. Jako, że mieszkam w akademiku często moja dziewczyna po swoich zajęciach do mnie przyjeżdża i spędzamy ze sobą czas mniej więcej 2-3 razy tygodniowo. Często spotykamy się na mieście, byłem u niej w domu tylko 3x. Do sedna - jej rodzice nie chcą, żeby przyjechała i została na noc u mnie w 3ci dzień juwenalii bo akurat u nas wypadają 6,7,8 gdzie 8'go to jest właśnie piątek. Studiuję w mieście, a ona mieszka jakieś 15 km od miasta. Jej rodzice są fajni, wiele razy dziewczyna mówiła mi, że się o mnie pytają, że mnie lubią to fajnie. Nawet pozwolili jej zostać u mnie na noc na sylwestra. Oczywiście podczas tej rozmowy na temat sylwestra byłem obecny ja i moja dziewczyna. I po prostu dziewczyna zaczęła temat czy nie mogłaby zostać u mnie na noc na sylwestra. Więc jej ojciec stwierdził że lepiej gdybym ja do nich na wieś przyjechał no ok. Ale tam nie byłoby co robić. I póżniej znowu moja dziewczyna porozmawiała z rodzicami i ją puścili. Także nie było żagnego problemu. Tym razem jeśli chodzi o juwenalia sprawa wygląda następująco. Zapytaliśmy się jej ojca czy nie mogłaby zostać u mnie w piątek na noc po lekcjach i w sobote by wróciła do domu. Więc jej ojciec stwierdził, żeby porozmawiała z mamą. 3 dni później podczas jej rozmowy z mamą - jej matka stwierdziła, że nie ma mowy bo kiedyś tam jakąś dziewczyne w rzece utopili na juwenaliach czy jakoś tak. W ogole taki bezsensowny argument, że szok. Chciałbym, żeby ona częściej u mnie spała. A nie wiem jak rozmawiać i w jaki sposób z jej rodzicami. 2 lata temu miałem współlokatora, u którego spała dziewczyna która miała 17 lat. Tylko, że z tą różnicą, że ona mieszkała w mieście nie daleko akademików. I była ostatnia (2 jej siostry już wyszły za mąż). Ale przecież rodzice mojej dziewczyny wiedzą gdzie mieszkam, co prawda nie byli u mnie na akademiku ale wiedzą w którym i gdzie. Często jej matka dzwoni do mojej dziewczyny jak odprowadzam moją dziewczynę na autobus "czy już jesteście na przystanku, czy już jedziesz" Dobra można być nadopiekuńczym, ale to już przesada, że dziewczyna która ma 18 lat jest dość mocno kontrolowana.

Jak rozmawiać z jej rodzicami, żeby pozwalali jej zostawać troszkę częściej u mnie na noc. Nie chodzi tu już nawet o jakieś współżycie ale mi się wydaje, że jest najwyższy czas żeby ona zostawała u mnie na noc. Może nie codziennie, ale na przykład raz na miesiąc czy coś.

Zadawajcie mi pytania bo napisałem to troszkę nie po koleji i może się za bardzo zamotałem :)

Postaram się odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania i prosze was moi drodzy także o podpowiedzi jak mam rozmawiać z jej rodzicami. Bo już nie mam siły i pomysłów.

Pozdrawiam Adrian :)

Link to comment
Posted

Ja bym się doszukiwała problemu w Juwenaliach właśnie bardziej niż w kwestii spania u Ciebie. Sam mówisz, że sylwester spoko, nie było większego problemu. Moi rodzice też nie byli zachwyceni, kiedy będą w liceum chciało mi się juwenaliów jakichkolwiek.

Szukajcie sensownych argumentów, żeby ich przekonać, innego wyjścia nie widzę.

Link to comment
Posted
Ja bym się doszukiwała problemu w Juwenaliach właśnie bardziej niż w kwestii spania u Ciebie. Sam mówisz, że sylwester spoko, nie było większego problemu. Moi rodzice też nie byli zachwyceni, kiedy będą w liceum chciało mi się juwenaliów jakichkolwiek.

Szukajcie sensownych argumentów, żeby ich przekonać, innego wyjścia nie widzę.

Możliwe, ale ja mam zamiar im pokazać kilka filmów na temat juwenaliów. Chce je przedstawić w pozytywny sposób. Juwenalia to czas grillowania, koncertów. A nie tylko jakiś orgii,seksu, alkoholu, narkotyków itp. To nie Woodstock :D NIe no szacunek dla Woodstocka choć nigdy na nim nie byłem.

To będą moje 4 juwenalia i nic mi nigdy się nie stało. A na prawde jestem odpowiedzielny i bym ją pilnował, a ona mnie :) Więc nie byłoby problemu. Tylko mi chodzi ogólnie o noce u mnie. Juwenalia to taki przykład. Możliwe, że jej matka mogłaby wymyślać tysiące argumentów na nie. A ja chce jej udowodnić, że nie ma się czego bać. Ogólnie, żeby moja dziewczyna mogła u mnie spać.

I nie wiem jakich sensownych argumentów używać.

Link to comment
Posted
Przygotowujemy się powolutku już nooo do...współżycia, że tak to określę.

Przygotowujecie się? Powolutku? Stary, to nie wyprawa dookoła świata :) 18 lat to już "dorosła" kobieta, która potrzebuje dobrego wyłomotania. Bierz się szybko do roboty!

A co do tematu juwenaliów, odnoszę wrażenie, że nie chodzi o Ciebie, a właśnie o bezpieczeństwo. Pogadaj z nimi na spokojnie, zrób wrażenie odpowiedzialnego faceta, przy którym ich córa będzie bezpieczna. Rozsądne argumenty, dojrzały wizerunek a będzie dobrze. Filmiki sobie odpuść :)

Link to comment
Posted
Rozsądne argumenty, dojrzały wizerunek a będzie dobrze.

Otóż to. Na wasz plus przemawia to, że już raz dziewczyna spała u Ciebie i nie było problemów. Może teraz trochę bardziej rodzice się martwią o swoją córkę, bo będzie to ogromna impreza, słyszeli różne rzeczy o tym i teraz się niepokoją, że może się coś podobnego wam przytrafić.

Musicie okazywać, że jesteście dojrzałymi ludźmi, którym mogą zaufać. Użyj argumentów takich, kiedy pokazałeś im, że mogą liczyć na Ciebie i ich nie zawiodłeś.

Link to comment
Posted

Jest jedynaczką? Takie odniosłam wrażenie. Wydaje mi się, że Twoja dziewczyna również powinna porozmawiać z rodzicami. Nie chodzi tylko o ten jeden wypad, ale o postrzeganie jej jako dorosłej osoby. Powinna dać rodzicom do zrozumienia, że nie jest już małą dziewczynką, która robi głupotki, wymaga stałej opieki i wycierania noska. Masz 24 lata, ona 18, a jeszcze nie współżyliście. Wiadomo, że chcą dla niej jak najlepiej, ale nie mogą wiecznie trzymać jej pod kloszem.

Jeżeli chodzi o Ciebie, to najważniejsze jest zapewnienie ich, że zaopiekujesz się ich córką równie dobrze jak oni sami. Nie wepchniesz jej browara w dłoń, nie spijesz, nie wykorzystasz, nie zrobisz dzieciaka i nie porzucisz. Chyba właśnie tego się obawiają.

Link to comment
Posted

Ja tak jak poprzednicy twierdzę, że problem tkwi w juwenaliach, nie w spaniu u Ciebie. Boją się, duża impreza, niech zapewni ich o stałym kontakcie telefonicznym może? Gorzej, że moim zdaniem, to Ty piszesz o niej tak, jakby lat miała 15 albo 16, a nie 18. Nie wiem jak inni, ale ja w tym wieku już się takimi problemami nie trudziłam, wiadomo, informacja, gdzie idę, kiedy wrócę, najwyżej jakieś zapewnienie że wszystko będzie ok i jak coś to sms i tyle. Na nic ich zgody nie potrzebowałam, jeśli tylko nie mieli mocnego argumentu, że np jestem im gdzieś do czegoś potrzebna w tym czasie.

Link to comment
Posted
Dobra można być nadopiekuńczym, ale to już przesada, że dziewczyna która ma 18 lat jest dość mocno kontrolowana.

Twierdzisz, że 18 lat to nie wiadomo jak bardzo dojrzały wiek? Wejście w pełnoletniość to w większości przypadków tylko dowód, możliwość legalnego kupna browarka, fajek w sklepie i nic poza tym. To, że uznawana jest prawnie jako osoba dorosła, niekoniecznie musi świadczyć o tym, że od razu wolno jej wszystko i trzeba jej na wszystko pozwalać. Z punktu widzenia rodziców to jeszcze ich malutka córeczka, która może sobie w niektórych sytuacjach nie poradzić. Zdecydowanie mają rację. Brzydko powiem, ale to jeszcze gówniany wiek i nic szczególnego nie wprowadza do życia osiemnastolatki. Poza tym mogą się bać konsekwencji, związanych z wspólnie spędzoną nocą, mogą się bać o jej zdrowie i o to, że coś jej się stanie. Rodzice są przewrażliwieni na tym punkcie. Nic nadzwyczajnego, że są nadopiekuńczy, wręcz przeciwnie - powinna się cieszyć, że ma taką matkę i takiego ojca.

Link to comment
Posted
Nic nadzwyczajnego, że są nadopiekuńczy, wręcz przeciwnie - powinna się cieszyć, że ma taką matkę i takiego ojca

Cieszyć powinniśmy się troskliwymi rodzicami, a nie chorą nadopiekuńczością. Zjawisko stałej kontroli, braku zaufania, próby trzymania córki pod kloszem z obawy przed tym, że stanie się jakaś krzywda nie prowadzi do niczego dobrego. W efekcie stajemy się słabymi, niepotrafiącymi radzić sobie w życiu ciapami, które bez mamusi nie wyjadą poza miasto, a co dopiero mówić o samodzielnym funkcjonowaniu w wielkim świecie. Są wyjątki, jasne. Jednak sama, rzucona w młodym wieku na głęboką wodę, jestem dziś wdzięczna moim rodzicom. Nauczyłam się sztuki przetrwania.

Może i chcą ją uchronić od popełnienia ich własnych błędów, ale to się nie uda. Nie schowają jej przed życiem.

Link to comment
plus.osiemnaście
Posted
Dobra można być nadopiekuńczym, ale to już przesada, że dziewczyna która ma 18 lat jest dość mocno kontrolowana.

Może sobie zasłużyła :devil:

Link to comment
Posted
Może i chcą ją uchronić od popełnienia ich własnych błędów, ale to się nie uda. Nie schowają jej przed życiem.

Może chcą ją po prostu przetrzymać do takiego momentu w życiu, w którym zauważą, że dziewczyna jest dojrzała psychicznie, emocjonalnie, że potrafi zachować się tak, jak przystało osobie dorosłej, oczywiście pod względem prawnym. Nie możemy też gdybać, bo przecież nikt z nas teoretycznie nie wie, jakim myśleniem kierują się jej rodzice, ale...

Dorosłość to bardzo szeroko rozumiane określenie i zazwyczaj dorosłymi nazywa się ludzi, którzy są samodzielni, dojrzali pod każdym względem, poznali życie i to niekoniecznie jego kolorowe strony.

Link to comment
Posted

Hicmag ma rację całkowitą w tym, co napisał powyżej.

W kwestii rodziców leży zapewnienie bezpieczeństwa własnemu dziecku. Poza pokazaniem im, że jesteś osobą dojrzałą i odpowiedzialną, nic innego nie zdziałasz.

Proponowałabym na pewno spotkania (liczba mnoga) z nimi, pofatygowanie się by ich zaprosić do akademika, a już na pewno by poznali znajomych, z którymi będzie się obracać.

W moim wypadku skutkowało to, że starzy mieli często numery telefonów do moich znajomych, czy ich rodziców, wiedzieli z kim jestem, nawet jeśli miała być to przykrywka.

Niestety dla Ciebie, ale do czasu juwenaliów, musisz napracować się by zbudować relacje pomiędzy Tobą, a rodzicami dziewczyny, bo choć masz 24 lata, ta 18stka jest wciąż dzieckiem, ich dzieckiem.

Link to comment
Posted

Ehhh problem macie, ja tez taki mam. Po prostu mówię, ze idę spać do swojej dobrej koleżanki i tyle, Ona jest o tym powiadomiona i jak coś ma odbierać telefon i mówić, ze tak tak, Pani córka sobie grzecznie śpi u mnie. W tej chwili nawet jej nie mówię kiedy u niej rzekomo będę spać tylko ona wie, że jakby moja mama do niej dzwoniła to ma tak mówić i tyle. Ma też numer mojej mamy zapisany. Oczywiście u mnie to zdarza się góra ran na pół roku. Raz nawet powiedziałam rodzicom, że wyprowadzam się na tydzień do koleżanki ( co prawda mamie powiedziałam prawdę, tacie tylko skłamałam, bo on jest straszny jeśli chodzi o takie rzeczy, ogólnie jest okropny, dlatego i ja i moja mama często go okłamujemy, nie chcę w to wnikać, bo nie o to chodzi w tym temacie). Czyli jeśli to ma się zdarzać na na 2 miesiące to możecie przecież trochę skłamać, bo po co mają się denerwować. Gorzej jeśli chcecie częściej się widywać, bo jeśli tak, to jej podejrzewam, ze zostanie wyprowadzka, albo postawienie rodziców przed faktem dokonanym. wtedy na pewno będa się z nią kłocić, ale może za którymś razem zrozumieją, ze nie ma co z tym walczyć.

Link to comment
Posted

Rodzice starają się ją chronić i nic w tym dziwnego. Jednak tu najważniejszy jest jej kontakt z nimi i to czy potrafi się postawić i powiedzieć że jest już dorosła.

Link to comment
Mr.November
Posted

Z dobrego serca radzę - tylko nie spieprz relacji z jej rodzicami jakimś głupim posunięciem.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • grzechu98
      Witam, to mój pierwszy post. Opiszę po krótce.  Jestem 24-letnim chłopakiem, który nawet... nie trzymał dziewczyny za rękę. Winą tego jest, iż nie widziałem nigdy zainteresowania od kobiet, moje próby kończyły się ghostingiem. Być może z powodu przeciętnej twarzy (odpad genetyczny). Wygrałem tylko w wzroście - 190 cm. Nigdy nie miałem koleżanek bliskich, zawsze trzymałem się facetów. W gimnazjum to nawet żadna nie chciała rozmawiać - otyłość, zaawansowany trądzik. Po tym poszedłem do technikum, gdzie sami faceci. Odciąłem od kobiet. W wieku 22 lat pierwszy raz miałem u prostytutki. Z racji tego, że jeśli do tej pory nie widziałem zainteresowania od nich, to nie zobaczę nigdy, a opcja zapasową po 30 nie zamierzam być. Co do charakteru mojego. Jestem introwertykiem, bardziej stroniący się od bycia w centrum uwagi. Dobieram osoby na znajomych pod względem charakteru. Nie piję, nie palę. Zauważyłem, że taki typ faceta w ogóle nie jest pożądany na partnera. Zanim się rozkręciłem, to każda mnie olała, lub nie była zainteresowana. Przestałem już robić pierwszy krok nawet, obojętność się zrobiła wobec kobiet rówieśniczek. Przyszłość moja wyglądać prawdopodobnie będzie tak: zostanę singlem z dużym przebiegiem na prostytutkach (który by jest duży), albo coś sobie zrobię. Co myślicie?    
    • Kerosine
      ... to, że uczeni [tak, właśnie oni] znajdą kiedyś dowód na istnienie Boga.
    • Olcia15273
      Zastanawiam się na ile lat brzmi mój głos dlatego proszę o pomoc. 7 sie, 19.50​.aac
    • yiliyane
      Przytulenie powinieneś zostawić na koniec. Jeżeli znacie się tylko z cześć-cześć, to byłoby trochę dziwne, gdybyś nagle ją przytulił, mogłaby się speszyć i straciłbyś wszystko co osiągnąłeś do tej pory. Skupiłabym się na zaproszeniu jej gdzieś. Próbuj ją upolować jak będzie sama, a jeżeli zawsze porusza się z koleżankami, podejdź do nich, przywitaj się ze wszystkimi i poproś Twoją wybrankę na stronę i wtedy zapytaj ją czy nie chciałaby gdzieś z Tobą wyskoczyć.
    • Kerosine
      ... ciekawe czy żyłam tym życiem już kiedyś. I czy będę żyć jeszcze. Dopóki wreszcie nie dokonam właściwych wyborów...
  • Recent Status Updates

    • Lina_Evi

      Lina_Evi

      Witam ponownie.
      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 4 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      3
    2. 2
      wolnaczeczenia
      wolnaczeczenia
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      2
    4. 4
      wabbit
      wabbit
      1
    5. 5
      Weronika
      Weronika
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    4 posts
    Kerosine
    Kerosine
    4 posts
    MightyWozz
    MightyWozz
    3 posts
    Celt
    Celt
    3 posts
    Kreciolek16
    Kreciolek16
    1 post
    Olcia15273
    Olcia15273
    1 post
    grzechu98
    grzechu98
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    24 posts
    Celt
    Celt
    17 posts
    yiliyane
    yiliyane
    16 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    479 posts
    yiliyane
    yiliyane
    438 posts
    wardrum
    wardrum
    163 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up