kalinamich

Czy byliście na wyborach samorządowych?

Recommended Posts

Czy glosowaliście w wyborach samorządowych?

Ja byłam i uważam to za konieczność, nawet jak nie mamy teoretycznie na kogo głosować...

Share this post


Link to post

W ostatniej chwili, ale byłam. Miałam nie iść bo byłam akurat na wyjeździe, ale jednak zdążyłam i poparłam kogo chciałam.

Share this post


Link to post
Nie, bo byłem poza miejscem zameldowania i nie załatwiłem tego papierka z gminy wcześniej. Żałuje.

Tak samo było w moim przypadku. Ale jest jeszcze druga tura, na którą mam zamiar się wybrać.

Share this post


Link to post

Nie, nie byłem. Po prostu nie znalazłem kandydata na którego mógłbym z czystym sumieniem oddać swój głos.

Share this post


Link to post

Też byłem. Jako przedstawiciel straconego pokolenia mimo wszystko wierzę że kiedyś przyjdą zmiany na lepsze.

Share this post


Link to post

Chciałbym rozszerzyć temat wyborów o drugie pytanie. Wszyscy wiedzą jak wyglądało liczenie głosów i w jakiej atmosferze się ono odbywało. Uważacie więc, że wszystko jest w porządku czy jednak wybory powinno uznać się za nieważne?

Share this post


Link to post

Tak powinny być ważne - mogły byc nieprawidłowości, ale jeśli były by sfałszowane, dlaczego przedstawiciele partii które były jako obserwatorzy nei zgłaszali od razu takich spraw na Policje - chyba że nic nie stwierdzili i teraz tylko sobie gdybamy, aby o nas mówiono

Share this post


Link to post

Nie rozumiem krzyków o fałszerstwie... Toć akcja na taką skalę byłaby co najmniej niemożliwa. ; o

PKW. Krytyka, krytyką, jednak i ona jest za mocna. Ich winy można dopatrzeć się w związku z systemem itd. Jednak nie w przypadku liczeniu głosów, bo oni najzwyczajniej podali tylko wyniki.

Share this post


Link to post
2 godziny temu, Celt napisał:

Odkąd mam prawa wyborcze, to chodzę na każde kolejne wybory. Samorządowe również.

Nie muszę nic więcej dodawać. Biorę przykład z przedmówcy ;) 

Share this post


Link to post

Byłam na wyborach, nie podoba mi się wybór narodu.
Mam prawo teraz przez cztery lata krytykować sytuację polityczną w Polsce?

  • + 1

Share this post


Link to post
2 minuty temu, Nineku napisał:

Mam prawo teraz przez cztery lata krytykować sytuację polityczną w Polsce?

Tak. 

To jest jeden z powodów, dla których chodzę na wybory. Legalnie mogę narzekać. Ci co nie zabrali głosu - powinni przestać szczekać ♥

  • + 2

Share this post


Link to post

A ja jestem bardzo dobrym złym przykładem - o ile wybory samorządowe były tymi przedostatnimi, owszem, zaszczyciłam lokal wyborczy swoją obecnością, w ostatniej chwili jednak zrobiłam w tył zwrot od urny i pomaszerowałam z powrotem do domu, swój udział w plebiscycie ograniczając na dobrą sprawę jedynie do odeskortowania nań swojej rodzicielki [w tym roku oddałam głos z racji faktu, że wspomniana osoba znacznie skuteczniej mnie zmotywowała :D ].

Nie interesuję się polityką [wyznając zarazem pogląd, iż jest to dziedzina na tyle złożona, że trzeba posiadać naprawdę rozległą wiedzę, by rzeczywiście być w stanie jak najbardziej rozsądnie dokonać wyboru], wszelkie tego typu inicjatywy - poza być może Budżetem Obywatelskim - programowo ignoruję. Mój umysł wiruje wokół innej osi niż ta społeczna, nie czuję się zresztą do końca częścią społeczeństwa ani nawet w ogóle gatunku ludzkiego, więc... Demokracja to zresztą zabawny ustrój - wpływ na władzę ma osoba, dla której poważny problem stanowi przywołanie z pamięci 95% istotnych dat i postaci historycznych, a w kwestii personaliów lidera jednej z czołowych partii opozycyjnych [?] upewniła się na dobrą sprawę dopiero przy okazji ostatnich wyborów [przywódcy mniejszych ugrupowań to dla mnie w dużej mierze nadal zagadka].

43 minut temu, Nineku napisał:

Byłam na wyborach, nie podoba mi się wybór narodu.

Spokojnie, Ninku, najważniejsze, żeby się hajsy zgadzały. O obecnym kierownictwie kraju [jak o każdym zresztą] istotnie można powiedzieć wiele, ale akurat pod tym względem - jak się zdaje - nie daje większych powodów do narzekań.

40 minut temu, Shady-Lane90 napisał:

To jest jeden z powodów, dla których chodzę na wybory. Legalnie mogę narzekać. Ci co nie zabrali głosu - powinni przestać szczekać ♥

"Sąsiedzie, ty ch*ju, to twoja wina, że ci durnie są u władzy" :D 

Edited by Kerosine

Share this post


Link to post
3 minuty temu, Kerosine napisał:

"Sąsiedzie, ty ch*ju, to twoja wina, że ci durnie są u władzy"

Aż tak to nie. Raczej - jakich mamy po*ebanych wyborców, dających się nabierać na to, że partia im coś "daje" z "własnych" pieniędzy, których przecież nie ma. Ogólnie - od kilkunastu lat rządzi nami w dużej mierze ta sama kasta. Dlatego też - jak głoszę wszem i wobec - dwukadencyjność i wypie*dalać z polityki ♥ 

  • + 1

Share this post


Link to post
30 minut temu, Shady-Lane90 napisał:

Dlatego też - jak głoszę wszem i wobec - dwukadencyjność i wypie*dalać z polityki ♥ 

Podpisuję się rękami pod tymi słowami. 

W Japonii przynajmniej politycy sami dymisji się poddają w przypadku afer, u nas afery to paliwo istnienia tego warcholstwa. 

  • + 1

Share this post


Link to post
1 godzinę temu, Shady-Lane90 napisał:

Aż tak to nie. Raczej - jakich mamy po*ebanych wyborców, dających się nabierać na to, że partia im coś "daje" z "własnych" pieniędzy, których przecież nie ma.

To norma - przewaga w społeczeństwie osób o poziomie inteligencji raczej niższym niż wyższym oraz nastawionych przede wszystkim na zaspokojenie własnych, podstawowych i często niskich potrzeb [zamiast szlachetną walkę o ideały] jest jego cechą przyrodzoną. Ogólny poziom edukacji i świadomości oczywiście zwiększa się, jednak czyż nie ma to miejsca również w przypadku kasty rządzącej, która po prostu uczy się sprytniej i efektywniej manipulować ludźmi? ;) Przekaz skierowany bezpośrednio do podświadomości zawsze również będzie skuteczny, niezależnie od stopnia wyedukowania danej osoby.

Share this post


Link to post
1 minutę temu, Kerosine napisał:

Ogólny poziom edukacji i świadomości oczywiście zwiększa się, jednak czyż nie ma to miejsca również w przypadku kasty rządzącej, która po prostu uczy się sprytniej i efektywniej manipulować ludźmi?

Oczywiście, że zawsze uderza się w "słaby punkt". Zwłaszcza kiedy widzi się możliwość osiągnięcia przewidywanych korzyści poprzez zadeklarowanie ofiarowania stosownych "gratyfikacji" dla tego "słabego punktu", w przypadku wygranej. To takie błędne koło. Daj łapkę - dostaniesz smaczka, ja się ucieszę, bo mnie słuchasz, a Ty sobie zjesz coś smacznego. Na mojego psa działa idealnie za każdym razem. 

Share this post


Link to post

Do tej pory (mówię o latach po upadku komunizmu) z polską polityką było tak, że było w sumie wszystko jedno kto rządził. Raz było trochę lepiej, raz trochę gorzej, ale generalnie utrzymywali poziom. Każdej partii i (prawie) każdemu politykowi zdarzały się żenujące wpadki, afery i zgarnianie pieniędzy do własnej kieszeni, ale jakoś to wszystko się trzymało. Wcześniejsze wybory olewałam, nie interesowałam się polityką. Aż pewnego znamiennego roku (wszyscy wiemy którego ;)) coś się zmieniło. I od tamtej pory chodzę na wybory, i mimo że z pozoru moje głosy nic nie dały, to jednak dorzucam jakąś cegiełkę od siebie. I to się liczy.

2 godziny temu, Shady-Lane90 napisał:

Ogólnie - od kilkunastu lat rządzi nami w dużej mierze ta sama kasta. Dlatego też - jak głoszę wszem i wobec - dwukadencyjność i wypie*dalać z polityki ♥ 

Tak, tak, tak! To by było piękne. Niestety nigdy takich przepisów nie uchwalą, bo to byłby dla polityków strzał w stopę. Jeszcze musieliby potem normalnie pracować, co za zgroza, to się przecież nie godzi!

  • + 2

Share this post


Link to post
1 minutę temu, yiliyane napisał:

od tamtej pory chodzę na wybory, i mimo że z pozoru moje głosy nic nie dały, to jednak dorzucam jakąś cegiełkę od siebie. I to się liczy.

Brawo! Życzyłabym sobie, aby każdy miał takie myślenie!

1 minutę temu, yiliyane napisał:

Niestety nigdy takich przepisów nie uchwalą, bo to byłby dla polityków strzał w stopę. Jeszcze musieliby potem normalnie pracować, co za zgroza, to się przecież nie godzi!

Dokładnie tak. Ten jakże prosty, idealny plan nie ma racji bytu w polskiej polityce. Który bowiem złodziej przestałby kraść, mając ku temu idealną okazję? :) 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • mw2
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Kerosine
      najbardziej rozśmieszyło mnie...
      Kosmiczna kiełbasa, czyli kiełbasa Gaia, czyli wydawałoby się bardzo poważna, sztywna i bezosobowa terminologia / nazewnictwo naukowe [w tym przypadku astronomiczne] w jednym ze swych najbardziej humorystycznych wydań ^^ Dla dociekliwych: rzeczona kiełbasa to pozostałość pewnej galaktyki karłowatej, która połączyła się z Drogą Mleczną około 6-10 mld lat temu, a jej orbita posiada charakterystyczny kształt przypominający ów wyrób masarniczy.
    • WszyscyZginiemy
      Body Positivity
      Wydaje się, że ruch Body Positivity już prawie zupełnie został przejęty przez aktywistki Fat Positivity, głoszące politykę Health At Every Size, która fakt zachęca do ruchu i ogólnych zachowań prozdrowotnych ale przy okazji próbuję ludziom wcisnąć, że można być zdrowym będąc jednocześnie otyłym.  Co jest bardzo smutne i martwiące, bo mamy niby Body Positivity ale młodzi ludzie są bombardowani postami i artykułami normalizującymi otyłość, często tak czy siak z sfotoszopowanymi modelkami aby
    • WszyscyZginiemy
      Maski - nie w kontekscie karnawałowym
      Kiedyś, a właściwie do niedawna przywdziewałam często jedną maskę: silnej, pewnej siebie osoby, która nie boi się stawić na swoim i wygłaszać swoich opinii.  Teraz staram się "być sobą". Chociaż nie znaczy to, że jestem taka sama dla każdego, w każdym miejscu i w każdej sytuacji. Po prostu zależnie od osoby, miejsca czy sytuacji mogę być sobą w mniejszej lub większej ilości procent, przez co różnym osobom pokazuje się od innej strony. Nie uważam, żeby to było również zakładaniem pewnej mask
    • Kalafior_Grozy
    • WszyscyZginiemy
      Czy dziś wrażliwość się opłaca?
      Fakt faktem zależnie od sytuacji bycie wrażliwym, okazanie współczucia, empatii albo ludzkiej słabości może być bardziej lub mniej opłacalne, lub zupełnie nieopłacalne. Zgadzam się, że łatwiej jest w życiu tym mniej wrażliwym, bo tym samym narażamy się na mniej cierpienia ale nie chciałabym być mniej wrażliwa albo też być zimną s*ką i nie uważam żeby było tu czego żałować, że się nią nie jest. Może i człowiek dostanie po dupie częściej i boleśniej po dupie niż ten zimny ch*j czy s*ka ale