Zołza

Przydatne kuchenne gadżety

69 postów w tym temacie

Ja nie moglabym żyć bez kuchennej wagi, używam jej każdego dnia (a żeby to raz! Minimum 3 razy dziennie), poza tym jak napisała Ann_, nie wyobrażam sobie życia bez blendera.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Listwa magnetyczna na noże!! To jest dopiero super sprawa! Polowałam właśnie ostatnio na nią w Ostrej Promocji Develeya, ale nie udało mi się... A teraz mam na oku patelnię, może teraz się uda ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Zołza napisał:
Ja mam wagę a ani razu jej nie używałam... lol...

Ja za to używam wagi praktycznie codziennie, ale staram się jeść zdrowo i trochę schudnąć, więc to podstawa. Poza tym od siebie dodam (o ile to gadżet) ekspres do kawy. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja ostatnio dostałam od męża w prezencie takie trzy końcówki do robienia makaronów i wałkowania ciasta. Ale to akurat do mojego robota bo mam tego EKM4200 i mozna takie końcówki dokupić. Powiem wam że własnorecznie robiony makaron w taki sposób to chwila moment i jest. Henialna sprawa. A używam tego tez do walkowania ciasta na inne pyszności ;P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przyznam, że ja również nie wiedziałem, że roboty kuchenne mogą mieć takie możliwości. A własnej roboty spaghetti warto wypróbować. Poszukałem na youtube i znalazłem stosowny filmik. Okazuje się, że jest min. końcówka do spaghetti.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Świetny jest ten robot. Jak tylko będę miała nową kuchnię to kupuję. Wyrabia ciasta, robi makaron, i jak wygląda, no cudo. Ile kosztuje? Nie niszczy się? Co to za powłoka, nie ściera się ten kolor?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Uwielbiam kuchenne gadżety, ale niestety często łapię się na tym, że je kupuję a potem rzadko z nich korzystam.

Moja aktualna wishlista:

559ce7024dae47efc1ae0c4f902c61b6.jpg

2  236b541f3b86e8526ff2c3a0f005956c.jpg

d71fac13cf137db448e625afe70d6477.jpg

654e0a7a7bed1a54f6efda573f490753.jpg

e0bde2c7b6a771f565a230adcdf7725d.jpg

78a96a2a63fdf08e19656cb7e8612221.jpg

 

Podobają mi się jeszcze te ślimaczki. Jak na nie patrzę, to żałuję, że nie piję herbaty w torebkach ; <

36bb1ac4136ca5f9febc8fd571bb0fee.jpg

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

super te ślimaki na herbatę, ja nie przypominam sobie teraz takich rzeczy, ale ciekawe, musze sie zastanowić, zawsze z takich sprzetów to mi się podoba nowa Amika z serią IN, sterowanie sensorowe jest rewelacyjne! Szybko i łatwo sie wszystkim można posługiwać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Większość tych gadżetów z góry jest bez sensu, albo bajer który tylko fajnie wygląda, albo taki co zastąpię podstawowymi umiejętnościami lub ostrym nożem więc jak dla mnie strata pieniędzy. 

Już bardziej by mi się przydała taka tarcza 3957799.jpgtylko z wycięciem na środku dla widelca, w razie jakby na patelni "strzelało". :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 minutę temu, karr napisał:

Tak samo denerwuje mnie to, że "podstawka na jajko" nie może nazywać się, no nie wiem, piedestałem.  

Nigdy jeszcze nie użyłam sformułowania "podstawka na jajko". W zasadzie uświadomiłeś mi, że w mojej świadomości funkcjonowało dotychczas tylko: "to na jajko". Teraz to się poczułam oświecona. I uboga językowo...


I lubię gadżety. Może nie kółka do krojenia jabłek, brzoskwiń i bananów (choć może to i przydatne, jeśli ktoś robi często owocowe imprezy i chciałby mieć równo podane półmiski), bo nie mam miejsca na gromadzenie takich pierdółek, ale taka chochla jak wyżej (u Wisienki90) byłaby całkiem przyjemna. I tak przecież tego używam, a lubię jak rzeczy ocieplają otoczenie. Dlatego herbaty zaparzam tym (ale mój jest ładniejszy ^^): 

300_300_productGfx_e6b3e106eafdc044ed870

I łatwiej toto wyczyścić niż metalowe sitko. 

I nie wiem, czy praska do ziemniaków to jeszcze gadżet? Dla mnie troszkę tak, bo nigdy nie miałam, aż do teraz, ale chyba jednak nie. Choć ułatwia. Och, namieliłam się kiedyś ziemniaków... Auć. Tak, zmieniam zdanie. To gadżet. Nie mam też zmywarki, ale jej nikt nie wymienił... :D Chyba. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dla mnie jako osoby zdecydowanie przedkładającej ponad kawę herbatę i pijącej ten napój w dużych ilościach prawdziwie nieocenionym wynalazkiem jest dzbanek filtrujący - wydatnie poprawiający smak wody i sprawiający, że w czajniku nareszcie praktycznie przestaje osadzać się kamień. Niestety, czy nam się to podoba czy nie dopiero herbata zaparzona naprawdę czystą wodą smakuje rzeczywiście jak herbata. Osobiście używam jednego z modeli Brity (konkretnie Elemaris w rozmiarze XL) na wkłady Maxtra+. Drugim urządzeniem, które na pewno doceni każdy herbaciarz, jest czajnik umożliwiający nie tylko tradycyjne zagotowanie wody, ale również jedynie podgrzanie jej do ściśle określonej temperatury odpowiedniej do parzenia określonego rodzaju herbaty (mój model Raven wyskalowany jest następująco: 70-80-90-95-100 stopni Celsjusza). 

O 7.03.2016 at 18:13, Księżycowa napisał:

Mi jest potrzebny do szczęścia tylko blender.

A ja z kolei w zasadzie go nie używam... będąc jednak niemalże fanatyczką dań gotowych moje kulinarne życie byłoby z pewnością o wiele smutniejsze bez mikrofalówki. Wszystkim samotnie mieszkającym osobom o niezbyt wygórowanych potrzebach jedzeniowych / nie przywiązanych zanadto do swojego miejsca zamieszkania polecam także rozważenie inwestycji w piekarnik wolnostojący i takąż płytę indukcyjną (o jednym - góra dwóch polach grzewczych) zamiast tradycyjnej kuchenki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    • Borowy
  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Nineku
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      To uczucie kiedy odpalasz jutuba z nudów i oglądasz jakieś randomowe skróty meczów z III ligi. I tak oglądasz i oglądasz aż w końcu trafiasz na filmik na którym Japoniec wypierdziwuje żółtą chmurę z dupy i traktuje ją z karate pokazując jak uciec przed własnym pierdem.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

       
      · 0 odpowiedzi
    • Borowy

      Borowy

      Bycie dorosłym jest oczekiwaniem na wypłatę, by potem spłacić swoje miesięczne zobowiązania i sprawdzić ile kasy zostało ci na cieszenie się życiem.
      · 6 odpowiedzi
    • Nineku

      Nineku

      Far Cry 5, mają ładne indyki.
      · 7 odpowiedzi
  • Posty

    • Nineku
      Chcę...
      oczyścić duszę.
    • Anarchist
      Chcę...
      Chcę zdać w tym roku to prawko i poprawić maturę z rozszerzeń.
    • Anarchist
      Przyjaźnie utrzymywane w internecie.
      Moja najlepsza przyjaciółka jest właśnie osobą poznaną z internetu i zawsze mi pomoże oraz wesprze mnie w najtrudniejszych momentach mojego życia. Sądzę, że osobie z internetu łatwiej jest zaufać niż z "podwórka", ponieważ mamy pewność, że owa osoba nie zdradzi naszych sekretów ani wstydliwych spraw innym, bo po pierwsze nie zna naszych znajomych z okolic ani nie ma w tym żadnej korzyści.Często w internecie można swobodnie wypowiedzieć się na dany temat niżeli, gdy przychodzi do tego w rzeczywistym świecie, gdzie następuje skok adrenaliny i blokada przed 2 osoba.
    • Lilla Weneda
      Wasz ostatni zakup.
      Wczoraj zamówiłam sobie takie oto cacko i jestem bardzo ciekawa, czy rzeczywiście okaże się tak spektakularne w działaniu jak głosi fama. Dziś wieczorem natomiast zamawiam następujący książkowy zestaw znamienitego skądinąd autora:
    • Sibethesto
      Samobójstwo
      Mam myśli samobójcze. Nie jestem pewna dlaczego, bo nie zamierzam próbować się zabić. Świat bywa bardzo złym miejscem, ale są i cudowne chwile. Generalnie samobójcy nie kojarzą mi się zbyt dobrze. Rozumiem, że czasem po prostu nie można wytrzymać, ale gdy ważna osoba próbuje czegoś takiego, to... cóż, w takich chwilach trudno spojrzeć na to z dystansem. W zasadzie to, mimo współczucia, mam ochotę znienawidzić część samobójców. Za ich bliskich, którzy strasznie cierpią, obwiniają się. Znajomości z ludźmi na krawędzi potrafią wykończyć psychicznie.
  • Aktywni użytkownicy

    1. 1
      Bloody.
      Bloody.
      3
    2. 2
      Lilla Weneda
      Lilla Weneda
      2
    3. 3
      Shady-Lane90
      Shady-Lane90
      2
    4. 4
      korop
      korop
      1
    5. 5
      Anarchist
      Anarchist
      1