Lunatyk

Sponsoring

Recommended Posts

Zaproponuj cos, chetnie skorzystam w razie potrzeby badz doradze kolezankom :)

A co ja jestem? Pośrednik pracy? Jasnowidz? Nawet nie wiem, o jaką okolicę chodzi i co tam można znaleźć. Na pewno są możliwości, bo wszędzie są - wystarczy mieć trochę rozumu w głowie. Ale jak ktoś całe życie nie chodził do szkoły, robić mu się nie chce, to zawsze będzie płakał, że w tym kraju nie ma pracy dla niego i żadnych możliwości. Poza tym, jak już zaczęły dawać dupy, to nie przestaną - bo to prosty i łatwy sposób na zarobienie kasy - wystarczy wyzbyć się całej godności, a one już to zrobiły.

Ewentualnie mieszkasz w regionie w ktorym jest 33% bezrobocia i nie ma cie kto utrzymac. I nie dziala to tak jak w Polsce ze idziesz do pierwszego lepszego marketu na kase i przyjmuja cie od razu.

To gdzie ty mieszkasz? W Afryce? W Mongolii? Jaki zawsze możesz zacząć doić.

Dla mnie zerem jest ktos kto ocenia innych ludzi na podstawie schematow, szufladek i metek. Tez nie popieram spania z byle kim ale potrafie sie powstrzymac od komentowania dopoki nie poznam konkretnego przypadku. Latwo jest szczerzyc na kogos zeby ale pozniej tego zalowac.

Spoko, rozumiem, że seryjnego mordercy też od razu nie oceniasz? Przecież mógł mieć zły dzień albo nie mieć innych możliwości, bo mieszkał w miejscu, gdzie bezrobocie wynosi 33% i musiał przyjmować płatne zlecenia. Zło=zło i koniec.

Jest jeszcze kwestia priorytetow. Sa ludzie, ktorym wystarczy praca na kasie i spokojne, rodzinne zycie. Inni chca czegos wiecej, i aby realizowac swoje cele potrzebuja na to srodkow ktorych na kasie nie zarobia.

Aha, czyli żeby zarobić dupą na lepszy błyszczyk - rzeczywiście fajne priorytety.

Chciałabyś, aby twoja mama tyłkiem garnuszek ci napełniała? Albo w ten sposób zapewniała lepsze kosmetyki? Bo patrz, te twoja koleżanki mogą być w przyszłości mamami - szok, co nie?

Ale wiesz co jest piękne? Uroda przemija - a wtedy zostaną tylko z rozjechanymi dupami. :jupi:

Share this post


Link to post
Na pewno o wiele bardziej godna jest praca na kasie.

Tak, praca na kasie za 1 500 miesięcznie to szczyt godności. Wybacz, ale ja już bym wolał się powiesić, niż podjąć się takiej pracy. Nie mówię oczywiście, że sprzedawanie walorów własnego ciała jest czymś właściwym i godnym pochwały, ale moim zdaniem jest mniej hańbiące, chociaż nadal takim pozostaje, niż praca na kasie ;)

Share this post


Link to post

Помещик, sponsoring jest lepszy od pracy na kasie ? Według mnie to bzdura i tyle. Lepiej pracować godnie niż się sprzedawać i żyć z uczuciem, że jest się właściwie nikim.

Share this post


Link to post

Każdy ma jakiś sposób na życie,ale ja osobiście wolała bym zdechnąć z głodu niż dawać **** za kase. Tak nie powinno być, ale w niektórych przypadkach to winna naszego kraju i tych durnych zapasionych świń na górze. Po co zrobić nowe miejsca pracy jak można postawić kolejną galerie bądź stacje benzynową.

Share this post


Link to post
Tak, praca na kasie za 1 500 miesięcznie to szczyt godności. Wybacz, ale ja już bym wolał się powiesić, niż podjąć się takiej pracy. Nie mówię oczywiście, że sprzedawanie walorów własnego ciała jest czymś właściwym i godnym pochwały, ale moim zdaniem jest mniej hańbiące, chociaż nadal takim pozostaje, niż praca na kasie ;)

Ponawiam moje pytanie. Wolałbyś współdzielić swoją żonę z X facetami, niż żeby pracowała na kasie?

Dla mnie zerem jest ktos kto ocenia innych ludzi na podstawie schematow, szufladek i metek.

Aaaa, bo zapomniałem - jakoś twoja opinia po mnie spływa. Bo jeszcze większą pogardę żywię do osób, które promują taki tryb życia i usprawiedliwiają takie zachowanie, niż do tych puszczających się.

Share this post


Link to post
Помещик, sponsoring jest lepszy od pracy na kasie ? Według mnie to bzdura i tyle. Lepiej pracować godnie niż się sprzedawać i żyć z uczuciem, że jest się właściwie nikim.

Owszem, o wiele lepiej jest pracować godnie, niż się sprzedawać. Ale praca na kasie nie jest pracą godną.

Tak, praca na kasie za 1 500 miesięcznie to szczyt godności. Wybacz, ale ja już bym wolał się powiesić, niż podjąć się takiej pracy. Nie mówię oczywiście, że sprzedawanie walorów własnego ciała jest czymś właściwym i godnym pochwały, ale moim zdaniem jest mniej hańbiące, chociaż nadal takim pozostaje, niż praca na kasie ;)

Ponawiam moje pytanie. Wolałbyś współdzielić swoją żonę z X facetami, niż żeby pracowała na kasie?

Wolałbym, aby nie robiła ani jednego, ani drugiego ;)

Share this post


Link to post
Ale praca na kasie nie jest pracą godną.

Niby dlaczego nie? Dzieje się komuś krzywda, jak siedzi na kasie? Typowe pieprzenie człowieczka, który wykazuje się postawą roszczeniową i chciałby od razu na rękę milion...

Share this post


Link to post
Ale praca na kasie nie jest pracą godną.

Niby dlaczego nie? Dzieje się komuś krzywda, jak siedzi na kasie? Typowe pieprzenie człowieczka, który wykazuje się postawą roszczeniową i chciałby od razu na rękę milion...

Chociażby dlatego, że tamtejsze zarobki są poniżające i upadlające. Ja nie mówię tutaj już o życiu na średnim poziomie, tylko o możliwości przeżycia. Byłbym również wdzięczny, gdybyś nieco powściągnęła swoje emocje. To jest forum, a nie kolejny odcinek "Gwiazdy jodłują na lodzie w trakcie smażenia naleśników".

Nie można winić kogoś, że kupczy własnym ciałem, skoro w inny sposób nie jest godnie zarobić na swoje utrzymanie.

Share this post


Link to post
Nie można winić kogoś, że kupczy własnym ciałem, skoro w inny sposób nie jest godnie zarobić na swoje utrzymanie.

GODNIE?

Ty musisz mieć naprawdę spaprane rozumienie słowa "godność'...

Share this post


Link to post

Wybacz, ale jeżeli ktoś ma 30 lat i siedzi za ladą i nie jest to lada w jego własnym sklepie, to chyba coś mu w życiu poszło nie tak. A tym bardziej niegodna jest praca za marne pieniądze. Oczywiście, w Polsce jest kult przeciętności i nędzy, czyli jak ktoś miał za matkę alkoholiczkę, a za ojca złodzieja a sam został mechanikiem samochodowym to osiągnął sukces. A jak rodzice mają po doktoracie, a on sam zrobi doktorat, to po znajomości, albo załatwione za pieniądze.

Odnoszę dziwne wrażenie, że większość tutaj bardzo szybko i chętnie stygmatyzuje kobietę, że się prostytuuje, a nikt nie zadaje sobie pytania dlaczego tak się dzieje. Raczej ciężko od człowieka oczekiwać, żeby wegetował, skoro ma możliwość, chociażby hańbiącego, ale i legalnego zarabiania. Niestety, żołądka nie wypełnimy miłością bożą, na grzbiet też coś trzeba naciągnąć a i dobrze by było, żeby nam na łeb nie kapało. Nie wyobrażam sobie, by ktoś był w stanie się utrzymać roznosząc ulotki albo pracując na kasie. To jest dobre dla studentów i uczniów na wakacjach, którzy chcą dorobić. Ale dla dorosłego człowieka, który potrzebuje mieszkania, mieć w co się ubrać, coś zjeść, o zakupie jakiejś książki czy wyjściu na obiad raz na tydzień nie wspominając.

Czułbym się również zobowiązany, gdyby moi adwersarze łaskawie skupili się na temacie, zamiast na osobistych wycieczkach w moim kierunku.

Share this post


Link to post

Stygmatyzowanie kobiet, proszę Cię. To jest po prostu pójście na łatwiznę - dziewczyna jest ładna, to myśli, że nie musi się uczyć/pracować, bo od małego jest wychowywana w przekonaniu, że wszyscy się jej kłaniają, uważają za księżniczkę, przecież inni jej nawalą. I wyrastają takie właśnie kurwixy, bo inaczej tego nazwać nie można. Zgodzę się, że z noszenia ulotek rodziny nie wyżywisz, ale skoro masz rodzinę, to masz też męża, najczęściej takiego, przy którym jest się szczęśliwą, i on też zarabia. Można sobie poradzić na tysiące różnych sposobów, a właśnie takie pustaki wybierają kręcenie dupą. To jest Twoim zdaniem w porządku? Okej, rozumiem, ich życie, ich ciało, ich sprawa. Ale przecież to napawa odrazą z daleka, nawet mimowolnie...

Jeśli ktoś ma 30 lat i siedzi za ladą, to coś poszło nie tak? Chyba 3/4 Polski w takim razie poszło coś nie tak. Pewnych problemów nie przeskoczysz, a człowiek z jakimś poczuciem dumy woli siedzieć 8 godzin na tej kasie i zarobić te Twoje 1500 złotych, niż nabawić się reputacji na mieście.

Dziwisz się wycieczkom osobistym, skoro masz takie pokrętne poczucie rzeczywistości, rozumiem, że założyłeś już własną firmę, zarabiasz 5000/miesiąc i praca na kasie jest dla Ciebie hańbiąca. Może jako żigolak zarabiałbyś więcej, pomyśl nad zmianą branży!

Share this post


Link to post
Stygmatyzowanie kobiet, proszę Cię. To jest po prostu pójście na łatwiznę - dziewczyna jest ładna, to myśli, że nie musi się uczyć/pracować, bo od małego jest wychowywana w przekonaniu, że wszyscy się jej kłaniają, uważają za księżniczkę, przecież inni jej nawalą. I wyrastają takie właśnie kurwixy, bo inaczej tego nazwać nie można. Zgodzę się, że z noszenia ulotek rodziny nie wyżywisz, ale skoro masz rodzinę, to masz też męża, najczęściej takiego, przy którym jest się szczęśliwą, i on też zarabia. Można sobie poradzić na tysiące różnych sposobów, a właśnie takie pustaki wybierają kręcenie dupą. To jest Twoim zdaniem w porządku? Okej, rozumiem, ich życie, ich ciało, ich sprawa. Ale przecież to napawa odrazą z daleka, nawet mimowolnie...

Mówimy o czym innym. Ja mam na myśli sytuację, gdy ktoś się prostytuuje z przymusu, bo nie ma innej możliwości. Inna sprawa, że na brak możliwości składają się różne czynniki, nie nam to oceniać. Ty zaś piszesz o sytuacji gdy kobieta oddaje się, bo to lubi. To już faktycznie może wzbudzać niesmak.

Jeśli ktoś ma 30 lat i siedzi za ladą, to coś poszło nie tak? Chyba 3/4 Polski w takim razie poszło coś nie tak. Pewnych problemów nie przeskoczysz, a człowiek z jakimś poczuciem dumy woli siedzieć 8 godzin na tej kasie i zarobić te Twoje 1500 złotych, niż nabawić się reputacji na mieście.

Nikt nie powiedział, że Polska jest krajem sukcesu. Ale jaki to ma związek z tematem?

Dziwisz się wycieczkom osobistym, skoro masz takie pokrętne poczucie rzeczywistości, rozumiem, że założyłeś już własną firmę, zarabiasz 5000/miesiąc i praca na kasie jest dla Ciebie hańbiąca. Może jako żigolak zarabiałbyś więcej, pomyśl nad zmianą branży!

A tutaj potrzebny jest obszerniejszy przypis. To moja sprawa czym się zajmuję, jakie mam dochody i jakie bym chciał mieć. To jest forum, a nie Urząd Kontroli Skarbowej, a ja nie czuje ani obowiązku, ani nawet potrzeby spowiadać się z tego komukolwiek, a już osobom, których nawet nie znam, w szczególności. Nadal jednak nie rozumiem skąd w tobie tyle jadu i złości. Przeszkadza ci to, że ośmielam się myśleć inaczej?

Share this post


Link to post
Przeszkadza ci to, że ośmielam się myśleć inaczej?

Zdziwisz się, ale szanuję Twoją opinię, naprawdę, i próbuję nawiązać żywiołową dyskusję, w końcu chyba od tego są fora :).

Ja mam na myśli sytuację, gdy ktoś się prostytuuje z przymusu, bo nie ma innej możliwości

W tym rzecz, że zawsze jest inna możliwość. Tylko najlepiej pójść na łatwiznę, niestety ludzie tak działają.

Nikt nie powiedział, że Polska jest krajem sukcesu. Ale jaki to ma związek z tematem?

Taki, że napisałeś:

Oczywiście, w Polsce jest kult przeciętności i nędzy

A ja uważam, że Polska w tych czasach może nie jest jakimś krajem trzeciego Świata, ale porównując do innych dalej bieda. Wiele ludzi oddałoby sporo żeby pracować choćby na tej głupiej kasie. To w żaden sposób nie uwłaszcza człowiekowi.

To moja sprawa czym się zajmuję, jakie mam dochody i jakie bym chciał mieć.

Nie zaprzeczam, ale chciałbym po prostu wiedzieć, dlaczego myślisz, że jakakolwiek forma pracy jest niegodna.

Share this post


Link to post
Przeszkadza ci to, że ośmielam się myśleć inaczej?

Zdziwisz się, ale szanuję Twoją opinię, naprawdę, i próbuję nawiązać żywiołową dyskusję, w końcu chyba od tego są fora :).

A ja właśnie staram się ją stonować. Naprawdę, nie ma potrzeby ulegania emocjom.

Ja mam na myśli sytuację, gdy ktoś się prostytuuje z przymusu, bo nie ma innej możliwości

W tym rzecz, że zawsze jest inna możliwość. Tylko najlepiej pójść na łatwiznę, niestety ludzie tak działają.

No jeżeli alternatywą jest kasa w Biedronce albo rozdawanie ulotek szkół policealnych, to ja się nie dziwię, że ludzie wolą się prostytuować. Też bym wolał.

Nikt nie powiedział, że Polska jest krajem sukcesu. Ale jaki to ma związek z tematem?

Taki, że napisałeś:

Oczywiście, w Polsce jest kult przeciętności i nędzy

A ja uważam, że Polska w tych czasach może nie jest jakimś krajem trzeciego Świata, ale porównując do innych dalej bieda. Wiele ludzi oddałoby sporo żeby pracować choćby na tej głupiej kasie. To w żaden sposób nie uwłaszcza człowiekowi.

Tu nie chodzi o to, czy jesteśmy krajem bogatym czy biednym, bo statystycznie jesteśmy jednym z najzamożniejszych państw na świecie i większość ludzi z chęcią chciałaby tu zamieszkać. Tutaj chodzi o obecny w myśleniu i mentalności kult nędzy. Tak jak pisałem, dla statystycznego Kowalskiego osoba zamożna nie jest przedmiotem naśladowania, a przedmiotem lepiej, bądź gorzej skrywanej nienawiści. Nawet w tym temacie niektórzy użytkownicy, nawet mnie nie znając, przyjęło wersję, że mnie się lepiej od nich powodzi, w związku z czym należy mi możliwie jak najbardziej dokuczyć. To nie jest zdrowy objaw.

To moja sprawa czym się zajmuję, jakie mam dochody i jakie bym chciał mieć.

Nie zaprzeczam, ale chciałbym po prostu wiedzieć, dlaczego myślisz, że jakakolwiek forma pracy jest niegodna.

Nie jakakolwiek. Praca może być czymś szlachetnym i godnym, nawet jeśli nie przynosi nadzwyczajnych dochodów. I nawet gdyby kasjerka w Biedronce zarabiała 10 razy tyle, co ma teraz, dalej byłaby to dla mnie marna praca. Tutaj chodzi o coś zupełnie innego. Zwróć uwagę, że istnieją zawody słabo płatne, jak np. nauczyciele czy pielęgniarki, które jednak nie są zwyczajnym i odtwórczym wykonywaniem tych samych czynności, ale wymagają twórczości i inteligencji, a także wykształcenia. Nawet praca bibliotekarki jest dużo bardziej godna, niż np. spawacza, chociaż powątpiewam, by ta druga zarobiła chociaż 1/3 z tego, co ma spawacz. Owszem, aspekt finansowy jest również istotny. Każdy chciałby zarabiać sporo, ale naprawdę, trudno uznawać pracę na kasie w markecie za coś godnego.

Share this post


Link to post
Wybacz, ale jeżeli ktoś ma 30 lat i siedzi za ladą i nie jest to lada w jego własnym sklepie, to chyba coś mu w życiu poszło nie tak.

A ty myślisz, że ktoś będzie 30. latkę pukał za pieniądze? Tym bardziej taką rozjechaną przez to, co robi? Ten temat raczej dotyczy 16. latek zbierających na nowy telefon.

Nie jakakolwiek. Praca może być czymś szlachetnym i godnym, nawet jeśli nie przynosi nadzwyczajnych dochodów. I nawet gdyby kasjerka w Biedronce zarabiała 10 razy tyle, co ma teraz, dalej byłaby to dla mnie marna praca. Tutaj chodzi o coś zupełnie innego. Zwróć uwagę, że istnieją zawody słabo płatne, jak np. nauczyciele czy pielęgniarki, które jednak nie są zwyczajnym i odtwórczym wykonywaniem tych samych czynności, ale wymagają twórczości i inteligencji, a także wykształcenia. Nawet praca bibliotekarki jest dużo bardziej godna, niż np. spawacza, chociaż powątpiewam, by ta druga zarobiła chociaż 1/3 z tego, co ma spawacz. Owszem, aspekt finansowy jest również istotny. Każdy chciałby zarabiać sporo, ale naprawdę, trudno uznawać pracę na kasie w markecie za coś godnego.

Rzeczywiście - w łóżku można wykazać się naprawdę dużą kreatywnością. Tuż to sztuka! Padłem, gdy to czytałem.

Share this post


Link to post
Wybacz, ale jeżeli ktoś ma 30 lat i siedzi za ladą i nie jest to lada w jego własnym sklepie, to chyba coś mu w życiu poszło nie tak.

A ty myślisz, że ktoś będzie 30. latkę pukał za pieniądze? Tym bardziej taką rozjechaną przez to, co robi? Ten temat raczej dotyczy 16. latek zbierających na nowy telefon.

Zdziwiłbyś się ;)

Nie jakakolwiek. Praca może być czymś szlachetnym i godnym, nawet jeśli nie przynosi nadzwyczajnych dochodów. I nawet gdyby kasjerka w Biedronce zarabiała 10 razy tyle, co ma teraz, dalej byłaby to dla mnie marna praca. Tutaj chodzi o coś zupełnie innego. Zwróć uwagę, że istnieją zawody słabo płatne, jak np. nauczyciele czy pielęgniarki, które jednak nie są zwyczajnym i odtwórczym wykonywaniem tych samych czynności, ale wymagają twórczości i inteligencji, a także wykształcenia. Nawet praca bibliotekarki jest dużo bardziej godna, niż np. spawacza, chociaż powątpiewam, by ta druga zarobiła chociaż 1/3 z tego, co ma spawacz. Owszem, aspekt finansowy jest również istotny. Każdy chciałby zarabiać sporo, ale naprawdę, trudno uznawać pracę na kasie w markecie za coś godnego.

Rzeczywiście - w łóżku można wykazać się naprawdę dużą kreatywnością. Tuż to sztuka! Padłem, gdy to czytałem.

Szkoda, że nie czytałeś dokładnie.

Share this post


Link to post

Spokojnie panie i panowie. Mamy tu najzwyklejszy na świecie konflikt wartości. Помещик ma inne poglądy na temat godności i zarobków, a my mamy inny. Patrząc po pewnym kątem to zarabianie 1500 zł nie jest wcale uwłaczające, choć na pewno nie zadowala. Ja osobiście uważam, że lepiej pracować na kasie za (sic!) 1500 zł i się nie poniżać niż dawać dupy za ciuchy etc. W sumie nikt nie powiedział, że lepiej się na tym wyjdzie.

Share this post


Link to post
Na pewno są możliwości, bo wszędzie są

jak narazie to walisz frazesami a zero w tym konkretow. Nie wszedzie sa mozliwosci.

wystarczy wyzbyć się całej godności, a one już to zrobiły.

nieraz te laski mają więcej godnosci i sa o wiele bardziej zaradne niz cnotki niewydymki, które niby maja wielki honor a prace mają równie podla i daja sie oszukiwac pracodawcy na kazdym kroku.

To gdzie ty mieszkasz? W Afryce? W Mongolii? Jaki zawsze możesz zacząć doić.

Niestety nie ma tu czego doic... :)

Spoko, rozumiem, że seryjnego mordercy też od razu nie oceniasz? Przecież mógł mieć zły dzień albo nie mieć innych możliwości, bo mieszkał w miejscu, gdzie bezrobocie wynosi 33% i musiał przyjmować płatne zlecenia. Zło=zło i koniec.

Seryjny zabojca to niesamowicie glupie porownanie bo tutaj w gre wchodza osoby trzecie (ofiara). Prostytutki rozporzadzaja swoim wlasnym cialem. Chca spac z byle kim to ich zakichany interes :) nikomu tym krzywdy nie robia. A sytuacje sa naprawde rozne. Na kazdy uczynek sklada sie niesamowicie wiele czynnikow. To nie matematyka.

Aha, czyli żeby zarobić dupą na lepszy błyszczyk - rzeczywiście fajne priorytety.

Strasznie plyciutko myslisz. Blyszczyk to motywacja tylko malego procenta dziewczyn ktore wchodza w sponsoring. Wiekszosc ma zupelnie inne priorytety. Te, ktore ja znam zbieraja na podroze, chca wyjechac do innego kraju by nauczyc sie jezyka i zdac pozniej egzaminy na uczelni, na oplaty manipulacyjne na Uniwersytetach, na czesne, glownie na edukacje wlasnie. Niestety to wszystko duzo kosztuje, utrzymanie sie w wiekszym miescie gdzie sa jakies mozliwosci, zdobywanie doswiadczenia, obycia w swiecie. Na kasie zarobisz na proste, skromne zycie. Jesli komus cos takiego odpowiada to oczywiscie super, ale nie kazdy jest zadowolony z takiego prostego zycia i chce czegos wiecej. Chce zwiedzic swiat, zdobyc nowe doswiadczenia, nauczyc sie czegos realnie, w praktyce, w terenie.

Chciałabyś, aby twoja mama tyłkiem garnuszek ci napełniała?

I po co te osobiste aluzje?

Albo w ten sposób zapewniała lepsze kosmetyki?

Kosmetyki mam w tyle, szczerze mowiac.

Bo patrz, te twoja koleżanki mogą być w przyszłości mamami - szok, co nie?

Jakos nie widze w tym nic nieodpowiedniego. Beda to beda, i moze beda bardziej kochaly swoje dzieci i lepoej je wychowywaly niz niejedna kobieta ´z honorem´.

Ale wiesz co jest piękne? Uroda przemija - a wtedy zostaną tylko z rozjechanymi dupami.

I moga miec lepsze zycie, lepsze rodziny, wiecej zyciowego doswiadczenia i byc lepiej wyksztalcone niz ty, ktory tak chuchasz i dmuchasz na swoj 'honor'

Aaaa, bo zapomniałem - jakoś twoja opinia po mnie spływa.

tak samo jak twoja po mnie:))

pozdrawiam.

i chyba nie wiesz co to jest, skoro mówisz o niej w przypadku dbania o dobry wygląd (żeby inni nie gadali, że mi się źle wiedzie), ale pomijasz tak istotną kwestię, jak fakt, że dumna osoba nie sprzeda swojego ciała.

Napisalam tylko o tym jak to funkcjonuje, nie mowie ze to popieram tylko ze tak bywa. Nic wiecej.

Lepiej pracować godnie niż się sprzedawać i żyć z uczuciem, że jest się właściwie nikim.

Nie no, pracujac na kasie za to jest sie 'kims':)))

Wybacz, ale jeżeli ktoś ma 30 lat i siedzi za ladą i nie jest to lada w jego własnym sklepie, to chyba coś mu w życiu poszło nie tak. A tym bardziej niegodna jest praca za marne pieniądze. Oczywiście, w Polsce jest kult przeciętności i nędzy, czyli jak ktoś miał za matkę alkoholiczkę, a za ojca złodzieja a sam został mechanikiem samochodowym to osiągnął sukces. A jak rodzice mają po doktoracie, a on sam zrobi doktorat, to po znajomości, albo załatwione za pieniądze.

Odnoszę dziwne wrażenie, że większość tutaj bardzo szybko i chętnie stygmatyzuje kobietę, że się prostytuuje, a nikt nie zadaje sobie pytania dlaczego tak się dzieje. Raczej ciężko od człowieka oczekiwać, żeby wegetował, skoro ma możliwość, chociażby hańbiącego, ale i legalnego zarabiania. Niestety, żołądka nie wypełnimy miłością bożą, na grzbiet też coś trzeba naciągnąć a i dobrze by było, żeby nam na łeb nie kapało. Nie wyobrażam sobie, by ktoś był w stanie się utrzymać roznosząc ulotki albo pracując na kasie. To jest dobre dla studentów i uczniów na wakacjach, którzy chcą dorobić. Ale dla dorosłego człowieka, który potrzebuje mieszkania, mieć w co się ubrać, coś zjeść, o zakupie jakiejś książki czy wyjściu na obiad raz na tydzień nie wspominając.

Czułbym się również zobowiązany, gdyby moi adwersarze łaskawie skupili się na temacie, zamiast na osobistych wycieczkach w moim kierunku.

Pozdrawiam kolege, ktory widac ze ma jakies ambicje w zyciu :D

Stygmatyzowanie kobiet, proszę Cię. To jest po prostu pójście na łatwiznę - dziewczyna jest ładna, to myśli, że nie musi się uczyć/pracować,

Nie mow ze nie znasz ludzi po skonczonych dwoch kierunkach studiow ktorzy pracuja na kasie badz w innej pracy dorywczej :D

A ty myślisz, że ktoś będzie 30. latkę pukał za pieniądze? Tym bardziej taką rozjechaną przez to, co robi? Ten temat raczej dotyczy 16. latek zbierających na nowy telefon.

Temat dotyczy sponsoringu ogolnie, a jesli sadzisz, ze sponsoring to tylko 16 latki zbierajace na nowy telefon to widac ze o temacie nie masz pojecia.

Share this post


Link to post

O wiele bardziej godna jest robota ciężka i żmudna, choćby za psie pieniądze. Uwierz mi, zarabianie dupą jest o wiele bardziej poniżające niż chociażby praca w kanałach. Większość wykonywanych zawodów sprowadza się do działania na rzecz poprawienia bytu sobie, bliskim, ale również pełni pewną funkcję społeczną. Dawanie dupy to nic innego jak spełnianie potrzeb jakiegoś zasapanego i nadzianego starego dziada i dostawanie za to kasy.

Stygmatyzowanie? Ależ skąd! Od wieków mówi się, że ktoś kto się wali po kątach jak domy w Afganistanie i w dodatku za pieniądze jest prostytutką,żeby nie powiedzieć gorzej. Proszę sprawdzić w słowniku, a jak się nie podoba - Trybunał Praw Człowieka czeka z otwartymi rękami!

Share this post


Link to post
jak narazie to walisz frazesami a zero w tym konkretow. Nie wszedzie sa mozliwosci.

Wszędzie są - jednak trzeba znać się na czymś, na przykład na ortografii.

nieraz te laski mają więcej godnosci i sa o wiele bardziej zaradne niz cnotki niewydymki, które niby maja wielki honor a prace mają równie podla i daja sie oszukiwac pracodawcy na kazdym kroku.

Więc czym jest dla ciebie godność? Dla mnie to na przykład szacunek do własnego ciała.

Niestety nie ma tu czego doic... :)

Twoje koleżanki jednak świetnie sobie radzą z dojeniem penisów.

nikomu tym krzywdy nie robia. A sytuacje sa naprawde rozne. Na kazdy uczynek sklada sie niesamowicie wiele czynnikow. To nie matematyka.

Oczywiście, że całkowicie nikomu. Na pewno nie wciągają w to swoich koleżanek z gimnazjum chwaląc się nowym telefonem, itp.

Strasznie plyciutko myslisz. Blyszczyk to motywacja tylko malego procenta dziewczyn ktore wchodza w sponsoring. Wiekszosc ma zupelnie inne priorytety. Te, ktore ja znam zbieraja na podroze, chca wyjechac do innego kraju by nauczyc sie jezyka i zdac pozniej egzaminy na uczelni, na oplaty manipulacyjne na Uniwersytetach, na czesne, glownie na edukacje wlasnie. Niestety to wszystko duzo kosztuje, utrzymanie sie w wiekszym miescie gdzie sa jakies mozliwosci, zdobywanie doswiadczenia, obycia w swiecie. Na kasie zarobisz na proste, skromne zycie. Jesli komus cos takiego odpowiada to oczywiscie super, ale nie kazdy jest zadowolony z takiego prostego zycia i chce czegos wiecej. Chce zwiedzic swiat, zdobyc nowe doswiadczenia, nauczyc sie czegos realnie, w praktyce, w terenie.

Jeszcze mi powiedz, że 17. latki zbierają na doktorat - hahahaha. Tak i później w CV wpiszą sobie podróż do Hiszpanii. Poza tym, łatwo przyszło, łatwo poszło. Nic im z tych pieniędzy nie zostanie, bo są za głupie.

I po co te osobiste aluzje?

Bo chyba nie jesteś hipokrytką?

I moga miec lepsze zycie, lepsze rodziny, wiecej zyciowego doswiadczenia i byc lepiej wyksztalcone niz ty, ktory tak chuchasz i dmuchasz na swoj 'honor'

Ja akurat ciężko pracuję, aby w życiu osiągnąć jak najwięcej - niekoniecznie własną dupą.

Nie no, pracujac na kasie za to jest sie 'kims':)))

Na pewno nie jest się nikim.

Pozdrawiam kolege, ktory widac ze ma jakies ambicje w zyciu :D

Czyli większe ambicje mają tylko osoby, które gardzą pracą za 1500 zł?

Zdajecie sobie sprawę, że takimi wypowiedziami przyczyniacie się do wzrostu prostytucji wśród młodzieży?

Share this post


Link to post
Dawanie dupy to nic innego jak spełnianie potrzeb jakiegoś zasapanego i nadzianego starego dziada i dostawanie za to kasy.

Spójrz na to z innej, jaśniejszej strony! Taki dziad będzie mógł zdradzić swoją żonę z kimś wolnym, a nie z inną mężatką rozbijając nie tylko swoje małżeństwo. Więc z punktu widzenia społecznego prostytucja jest jak najbardziej pożądana.

jak narazie to walisz frazesami a zero w tym konkretow. Nie wszedzie sa mozliwosci.

Wszędzie są - jednak trzeba znać się na czymś, na przykład na ortografii.

Albo na savoir-vivre ;)

nieraz te laski mają więcej godnosci i sa o wiele bardziej zaradne niz cnotki niewydymki, które niby maja wielki honor a prace mają równie podla i daja sie oszukiwac pracodawcy na kazdym kroku.

Więc czym jest dla ciebie godność? Dla mnie to na przykład szacunek do własnego ciała.

Rzeczywiście! Egzystowanie za 1 500 zł na miesiąc to okazywanie szacunku własnemu ciału. Śmieciowe jedzenie z Biedronki i tanie poliestrowe ubrania, które można za taką wypłatę kupić też świadczą o dbałości o ciało.

Niestety nie ma tu czego doic... :)

Twoje koleżanki jednak świetnie sobie radzą z dojeniem penisów.

Jesteś strasznie wulgarnym człowiekiem.

Strasznie plyciutko myslisz. Blyszczyk to motywacja tylko malego procenta dziewczyn ktore wchodza w sponsoring. Wiekszosc ma zupelnie inne priorytety. Te, ktore ja znam zbieraja na podroze, chca wyjechac do innego kraju by nauczyc sie jezyka i zdac pozniej egzaminy na uczelni, na oplaty manipulacyjne na Uniwersytetach, na czesne, glownie na edukacje wlasnie. Niestety to wszystko duzo kosztuje, utrzymanie sie w wiekszym miescie gdzie sa jakies mozliwosci, zdobywanie doswiadczenia, obycia w swiecie. Na kasie zarobisz na proste, skromne zycie. Jesli komus cos takiego odpowiada to oczywiscie super, ale nie kazdy jest zadowolony z takiego prostego zycia i chce czegos wiecej. Chce zwiedzic swiat, zdobyc nowe doswiadczenia, nauczyc sie czegos realnie, w praktyce, w terenie.

Jeszcze mi powiedz, że 17. latki zbierają na doktorat - hahahaha. Tak i później w CV wpiszą sobie podróż do Hiszpanii. Poza tym, łatwo przyszło, łatwo poszło. Nic im z tych pieniędzy nie zostanie, bo są za głupie.

Nie generalizuj. Niektóre z tych dziewcząt faktycznie zwichną sobie przy okazji życie, ale część z nich coś osiągnie. No, ale łatwiej jest skonstruować własną tezę, nie zapoznawszy się nawet z argumentami przeciwnika i ją wyszydzić. Brzydko można to określić manipulacją, ale ja lubię to ładnie nazywać erystyką.

I moga miec lepsze zycie, lepsze rodziny, wiecej zyciowego doswiadczenia i byc lepiej wyksztalcone niz ty, ktory tak chuchasz i dmuchasz na swoj 'honor'

Ja akurat ciężko pracuję, aby w życiu osiągnąć jak najwięcej - niekoniecznie własną dupą.

Wybrałeś taką drogę życia. Ktoś inny wybrał odmienną. W czym ci to przeszkadza? ;)

Nie no, pracujac na kasie za to jest sie 'kims':)))

Na pewno nie jest się nikim.

No proszę cię. Te wszystkie kasjerki, które mają na piersiach naszywki i plakietki o treści "Jestem Ania, chętnie pomogę". Myślisz, że ktoś na to zwraca uwagę? I tacy ludzie są kimś? Ja po wyjściu z marketu nawet nie pamiętam jak ta osoba wyglądała, a podejrzewam, że podobnie jest z większością klientów. W przypadku prostytutki jej klient przynajmniej jest w stanie coś o takiej kobiecie powiedzieć, np. że jest niezła. A o kasjerce?

Pozdrawiam kolege, ktory widac ze ma jakies ambicje w zyciu :D

Czyli większe ambicje mają tylko osoby, które gardzą pracą za 1500 zł?

Zdajecie sobie sprawę, że takimi wypowiedziami przyczyniacie się do wzrostu prostytucji wśród młodzieży?

Udowodnij to, albo daruj sobie te oskarżenia ;)

Share this post


Link to post
Rzeczywiście! Egzystowanie za 1 500 zł na miesiąc to okazywanie szacunku własnemu ciału. Śmieciowe jedzenie z Biedronki i tanie poliestrowe ubrania, które można za taką wypłatę kupić też świadczą o dbałości o ciało.

Tak, bardzo drogie jedzenie z mc donalda albo kfc jest dla niego o wiele bardziej zdrowe. Codzienna penetracja anusa też idealnie na nie wpływa. Można tanio się najeść i jednocześnie zdrowo.

Nie generalizuj. Niektóre z tych dziewcząt faktycznie zwichną sobie przy okazji życie, ale część z nich coś osiągnie. No, ale łatwiej jest skonstruować własną tezę, nie zapoznawszy się nawet z argumentami przeciwnika i ją wyszydzić. Brzydko można to określić manipulacją, ale ja lubię to ładnie nazywać erystyką.

To ja zagram twoją strategią. Udowodnij to albo daruj sobie takie przykłady. I cieszę się bardzo, że znasz takie słownictwo - nie musisz się nim chwalić.

Wybrałeś taką drogę życia. Ktoś inny wybrał odmienną. W czym ci to przeszkadza? ;)

Ich dupa, ich sprawa. Ale niech nie obnoszą się z tym i nie wciągają w to następnych małolat.

No proszę cię. Te wszystkie kasjerki, które mają na piersiach naszywki i plakietki o treści "Jestem Ania, chętnie pomogę".

Lepiej stać przy w markecie z karteczką z napisem: "Jestem Ania, chętnie Cię obsłużę". Jeśli wiesz, co mam na myśli.

Myślisz, że ktoś na to zwraca uwagę? I tacy ludzie są kimś?

A nie przyszło ci do głowy, że ta osoba w godny sposób zarabia tak tylko chwilowo? Może dorabia sobie do studiów w GODNY SPOSÓB. Może w przyszłości będzie lekarzem.

W przypadku prostytutki jej klient przynajmniej jest w stanie coś o takiej kobiecie powiedzieć, np. że jest niezła.

Aha, posiadania takiej opinii na mieście to naprawdę niezłe osiągnięcie życiowe.

A o kasjerce?

Że na przykład ma fajny uśmiech. A taka małolata może akurat coś trzymać w buzi i nawet tego nie będzie widać.

Udowodnij to, albo daruj sobie te oskarżenia ;)

Usprawiedliwianie złego zachowania jest zachęcaniem do niego. Wystarczy zdobyć trochę wiedzy z pedagogiki, a sam zauważysz dowody.

Share this post


Link to post
Rzeczywiście! Egzystowanie za 1 500 zł na miesiąc to okazywanie szacunku własnemu ciału. Śmieciowe jedzenie z Biedronki i tanie poliestrowe ubrania, które można za taką wypłatę kupić też świadczą o dbałości o ciało.

Tak, bardzo drogie jedzenie z mc donalda albo kfc jest dla niego o wiele bardziej zdrowe. Codzienna penetracja anusa też idealnie na nie wpływa. Można tanio się najeść i jednocześnie zdrowo.

Nie bądź śmieszny. Żeby kupić bzdurne pieczywo trzeba dać prawie siedem złotych za bochenek. Mam na myśli prawdziwe pieczywo, a nie coś, co pod tą nazwą sprzedają w Tesco.

Nie generalizuj. Niektóre z tych dziewcząt faktycznie zwichną sobie przy okazji życie, ale część z nich coś osiągnie. No, ale łatwiej jest skonstruować własną tezę, nie zapoznawszy się nawet z argumentami przeciwnika i ją wyszydzić. Brzydko można to określić manipulacją, ale ja lubię to ładnie nazywać erystyką.

To ja zagram twoją strategią. Udowodnij to albo daruj sobie takie przykłady.

Dobrze, zatem oczekujesz, że ci taką osobę przedstawię? Bo zakładam, zapewne słusznie, że na słowo mi nie uwierzysz. Zatem jak bardzo chcesz, mogę zapytać moją znajomą, czy zechce wziąć udział w takiej, z braku lepszego słowa, nazwijmy to demonstracją.

I cieszę się bardzo, że znasz takie słownictwo - nie musisz się nim chwalić.

Jeżeli coś da się wyrazić jasno przy użyciu jednego słowa to nie widzę potrzeby by opisywać to naokoło tylko po to, by zapewnić spokój umysłowy otoczeniu.

Myślisz, że ktoś na to zwraca uwagę? I tacy ludzie są kimś?

A nie przyszło ci do głowy, że ta osoba w godny sposób zarabia tak tylko chwilowo? Może dorabia sobie do studiów w GODNY SPOSÓB. Może w przyszłości będzie lekarzem.

Ale to nie jest godny sposób.

W przypadku prostytutki jej klient przynajmniej jest w stanie coś o takiej kobiecie powiedzieć, np. że jest niezła.

Aha, posiadania takiej opinii na mieście to naprawdę niezłe osiągnięcie życiowe.

Ubolewam, że ponownie nie rozumiesz tego, co próbuję ci przekazać.

A o kasjerce?

Że na przykład ma fajny uśmiech. A taka małolata może akurat coś trzymać w buzi i nawet tego nie będzie widać.

Daruj sobie. Ja nawet nie zwracam uwagi na kasjerki.

Udowodnij to, albo daruj sobie te oskarżenia ;)

Usprawiedliwianie złego zachowania jest zachęcaniem do niego. Wystarczy zdobyć trochę wiedzy z pedagogiki, a sam zauważysz dowody.

Zatem czekam, aż mnie oświecisz.

Share this post


Link to post
Nie bądź śmieszny. Żeby kupić bzdurne pieczywo trzeba dać prawie siedem złotych za bochenek. Mam na myśli prawdziwe pieczywo, a nie coś, co pod tą nazwą sprzedają w Tesco.

No to ten chleb chyba na złotej tacce kupujesz. Ja kupuję bezpośrednie z piekarni i płacę 2 zł...

Dobrze, zatem oczekujesz, że ci taką osobę przedstawię? Bo zakładam, zapewne słusznie, że na słowo mi nie uwierzysz. Zatem jak bardzo chcesz, mogę zapytać moją znajomą, czy zechce wziąć udział w takiej, z braku lepszego słowa, nazwijmy to demonstracją.

Tego samego oczekiwałeś ode mnie post wcześniej, prawda?

Daruj sobie. Ja nawet nie zwracam uwagi na kasjerki.

Rozumiem - jesteś zbyt ważny.

Zatem czekam, aż mnie oświecisz.

Jeśli naopowiadasz jakiejś małolacie, że dawania dupy jest o wiele bardziej godne od pracy na kasie, to na pewno będzie to bardzo pedagogiczne i nie przyczyni się do zwrotu sponsoringu wśród młodzieży. A przecież każda może wejść i przeczytać twoje wywody.

Share this post


Link to post

Widzę, że ktoś ma tu wrodzone zawyżone mniemanie o sobie i pogardę dla innych.

Tak na marginesie - dobry chleb u dobrego piekarza to wydatek ledwo 5zł. ZAPOMNIA

Share this post


Link to post
Nie bądź śmieszny. Żeby kupić bzdurne pieczywo trzeba dać prawie siedem złotych za bochenek. Mam na myśli prawdziwe pieczywo, a nie coś, co pod tą nazwą sprzedają w Tesco.

No to ten chleb chyba na złotej tacce kupujesz. Ja kupuję bezpośrednie z piekarni i płacę 2 zł...

Ja mówię o prawdziwym chlebie, a nie o mieszaninie spulchniaczy, skrobi i czegoś, co w dzikich snach piekarza miałoby być mąką.

Dobrze, zatem oczekujesz, że ci taką osobę przedstawię? Bo zakładam, zapewne słusznie, że na słowo mi nie uwierzysz. Zatem jak bardzo chcesz, mogę zapytać moją znajomą, czy zechce wziąć udział w takiej, z braku lepszego słowa, nazwijmy to demonstracją.

Tego samego oczekiwałeś ode mnie post wcześniej, prawda?

Nie, to nie jest prawda.

Daruj sobie. Ja nawet nie zwracam uwagi na kasjerki.

Rozumiem - jesteś zbyt ważny.

Jestem na tyle szczery by nie kryć się z tym, że ludzie mnie nie interesują na tyle, by się im przyglądać. Gdy omijam ulotkarza albo dziewczynę z Greenpeace też się jej nie przyglądam. Tak samo kobiecie, która sprzedaje mi co rano gazetę, czy listonoszowi. Ich praca nie polega na zajmowaniu mnie swoją fizjonomią czy zabawianiu rozmową.

Zatem czekam, aż mnie oświecisz.

Jeśli naopowiadasz jakiejś małolacie, że dawania dupy jest o wiele bardziej godne od pracy na kasie, to na pewno będzie to bardzo pedagogiczne i nie przyczyni się do zwrotu sponsoringu wśród młodzieży. A przecież każda może wejść i przeczytać twoje wywody.

Godna z pewnością bardziej nie jest. Jest tak samo uwłaczająca. Jedyna różnica jest w zarobkach ;)

Widzę, że ktoś ma tu wrodzone zawyżone mniemanie o sobie i pogardę dla innych.

Czy to ma być merytoryczny argument? Bo jeśli nie, to pragnę przypomnieć, że temat brzmi "Sponsoring", a nie "Kącik domorosłych psychologów". I tego się trzymajmy.

Tak na marginesie - dobry chleb u dobrego piekarza to wydatek ledwo 5zł. ZAPOMNIA

Share this post


Link to post

Помещик, Grzywa, mwk1, trzymać się tematu, bo powoli schodzicie z założeń wątku. Pamiętajcie o tym !

Share this post


Link to post

Podałem Ci po prostu konkretne przykłady. Uwagę o ekshibicjonizmie uznaję za śmieszną. Idź, do działu "Wasze problemy" i napisz im wszystkim, jacy to oni są ekshibicjoniści i jak to nikt nie chce o tym słuchać. Podałem Ci przykład z życia wzięty, ale no tak - do wszystkiego można się uczepić.

Możesz mi w takim razie wytłumaczyć w jaki sposób sponsoring jest "pracą" kreatywną, twórczą i prestiżową?

Nie bawię się w psychologa, po prostu wyrażam swoją opinię na temat takich ludzi jak Ty. Nie zabronisz mi tego.

Ani razu nie powiedziałem Ci, że "tylko ploretariusze wiedzą coś o życiu". Po prostu, żeby godnie żyć, nie trzeba wozić dupy mercedesem. Jasne, wtedy jest przyjemniej, ale w życiu są większe wartości niż pieniądz. Jak nie wiesz jakie, to nie mam zamiaru Ci tłumaczyć.

Share this post


Link to post
Podałem Ci po prostu konkretne przykłady. Uwagę o ekshibicjonizmie uznaję za śmieszną. Idź, do działu "Wasze problemy" i napisz im wszystkim, jacy to oni są ekshibicjoniści i jak to nikt nie chce o tym słuchać. Podałem Ci przykład z życia wzięty, ale no tak - do wszystkiego można się uczepić.

Pomijając fakt, że te przykłady są nieweryfikowalne. Ale załóżmy życzliwą interpretację, że to co mówisz jest prawdą. Czego według ciebie miałyby one dowodzić?

Możesz mi w takim razie wytłumaczyć w jaki sposób sponsoring jest "pracą" kreatywną, twórczą i prestiżową?

A gdzie postawiłem taką tezę? Ja jedynie zwróciłem uwagę na fakt, że lepiej być prostytutką, niż kasjerką. Praca tak samo hańbiąca, a zarobki lepsze. Ja, dla przykładu, wolałbym sprzedawać własne ciało, niż brukiew w Biedronce.

Nie bawię się w psychologa, po prostu wyrażam swoją opinię na temat takich ludzi jak Ty. Nie zabronisz mi tego.

Nie zamierzam. Jedynie zwracam uwagę na fakt, że to niesmaczne.

Ani razu nie powiedziałem Ci, że "tylko ploretariusze wiedzą coś o życiu". Po prostu, żeby godnie żyć, nie trzeba wozić dupy mercedesem. Jasne, wtedy jest przyjemniej, ale w życiu są większe wartości niż pieniądz. Jak nie wiesz jakie, to nie mam zamiaru Ci tłumaczyć.

Owszem. Godność nie polega na wożeniu "dupy" Mercedesem. Ale polega na tym, by wozić ją chociażby Oplem, a nie Skodą czy wręcz autobusem.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Sibethesto
      Wasz ulubiony napój
      Kocham dobrze zrobioną czekoladę, słabe kawy z mlekiem, koktajle bananowe oraz herbaty - zielone, waniliową, cynamonową oraz mocną, czarną z miodem. Niestety nie umiem wybrać pojedyńczej rzeczy z tej listy.
    • Sibethesto
      Body Positivity
      Chociaż nie wnikam w body positivity zbyt aktywnie, to raczej je popieram. Co prawda nie jest to idea, którą czuję całą sobą - mam dosyć typowe poczucie estetyki i nie widzę piękna w każdym ciele. Nie przeszkadza mi to jednak spać spokojnie, bo w końcu trudno szybko zmienić sposób widzenia wpajany przez kulturę całe życie. Do tego mam niesamowitą umiejętność nierzucania zbędnych, krzywdzących komentarzy oraz szanowania innych ludzi. Może to właśnie powinno zostać mniej skrajnym odpowiednikiem Bo
    • mastna
      Wasz ulubiony napój
      Herbata zawsze na pierwszym miejscu, zwłaszcza na zimno. Ostatnio też woda kokosowa - pyszna jest kiedy się ją dobrze schłodzi i doda trochę cytryny 
    • WszyscyZginiemy
      Niechęć do niektórych ludzi po pierwszym spojrzeniu
      Jedynie czasem gdy słyszałam wcześniej o tej osobie jakieś historie stawiające ją w bardzo ale to baaaardzo niekorzystnym świetle od wiarygodnego źródła, wówczas gdy poznaje bohatera tych historii niechęć do tej osoby rośnie gdyż mogę lepiej sobie to wszystko, co dotychczas usłyszałam zwizualizować, przez co dotychczasowa niechęć lub zaczątek niechęci nabiera bardziej realnego wymiaru. To chyba jednak się nie liczy? Więc tak, żebym kogoś zobaczyła po raz pierwszy i ta osoba jeszcze nie zdąż
    • WszyscyZginiemy
      Rzeczy dodające nam pewności siebie
      O tak! Chociaż może niekoniecznie czarne. Wystarczy, że wskoczę w glany lub martensy i krok od razu staje się sprężystszy i pewniejszy, a ja czuję się bardziej stanowcza. Drugą taką rzeczą, która może niebezpośrednio dodaje mi pewności siebie, bo spojrzenie na nią w stresujących lub w inny sposób ciężkich dla mnie sytuacjach pozwala mi się trochę uspokoić albo podnosi mnie na duchu, przez co łatwiej pozwala wykrzesać tą pewność siebie, jest mój pierścionek zaręczynowy. Bo przypomina mi o ob