Feral Thing

Czy umiesz spędzić chwilę sam ze sobą w ciszy?

80 postów w tym temacie

O 28.07.2014 at 21:16, Feral Thing napisał:

Czy umiałbyś spędzić chwilę. minutę, godzinę samemu w pomieszczeniu, bez telewizora, muzyki, zwierzęcia ani innych zagłuszaczy?

Tak.
 

 

O 28.07.2014 at 21:16, Feral Thing napisał:

Jeżeli tak - czy spędzasz w ten sposób czas? Co według ciebie sprawia, że umiesz to zrobić?

Zdarza się, mam sobie całkiem sporo do powiedzenia :D Ale najczęściej wydarza się to wówczas, gdy próbuję medytować. To przyjemny stan. Wtedy już nie gadam, w głowie też nie, wiecie, nie ma niczego, jest wszystko ^^ Takie tam. Czy umiem to robić? Trochę umiem. Jeśli robię to częściej, umiem dłużej i bardziej. Czasem warto. 

Mogę też po prostu poleżeć, posiedzieć, pocokolwiek. I nic. Nie robię tego, na pewno nie często. Sporo rzeczy chciałabym zrobić, wiele się wydarza, przytrafia, a nie tak siedzieć i zużywać tlen... :D  Gonię jak wszyscy. Myślę, że sztuką jest właśnie odstawić to istnienie wkoło i znaleźć jednak czas wewnątrz. Poświęcanie go na siebie na pewno nie jest marnotrawstwem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Umieć, umiem. Zdarza mi się. Zwykle przypadkiem, nie zauważam nawet kiedy a to po prostu się dzieję. Siedzę, stoję, czy cokolwiek zastygła w bezruchu, milcząca, patrzę się w jeden punkt - myślami jestem gdzieś daleko. Czasem mam tak w towarzystwie chociaż wtedy ciszy nie ma ale to ten sam stan gdy jestem gdzieś daleko, w głębi siebie samej, wtedy po prostu się wyłączam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Bardzo lubię spędzać czas sama ze sobą, jest to ważny punkt kiedy planuję swoje dni. Potrzebuję chwili wyciszenia i braku towarzystwa. Dużo rozmyślam, marze - jestem ogromną marzycielką, również dużo fantazjuję. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Umiem, chociaż na dłuższą metę siedzenie samemu w ciszy jest nudne. No chyba, że mam do dyspozycji książkę, wtedy to już nie ma dla mnie znaczenia :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).