domilorda

Moda na "ch***e" i inne wulgarne słownictwo w polityce

Recommended Posts

Ostatnimi czasy pojawiła się swojego rodzaju moda na wyraz " ch**j" w polityce.

Przykładem tego są słowa takich "polityków" jak:

M.Belka - "Na ch** wie komu potrzebne te lotnisko"

R. Sikorski - " Na ch** nam ta Ameryka "; "Bullshit, skonfliktujemy się z Niemcami, Rosją… Bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy, kompletni frajerzy. Problem w Polsce jest, że mamy płytką dumę i niską ocenę. Taka murzyńskość…"

W. Karpiński - "Ch** tam z Polską Wschodnią"

i wiele innych przykładów ...Świeżych przykładów ! Co nie miara :D

Szczyty elokwencji xD Ironicznie mówiąc - moja opinia

Chcieli zaistnieć w mediach ? Pokazać co nie umieją .... Czy jak to zrozumieć ...

Co o tych wypowiedziach wy uważacie ? Taki Karpiński nie wątpliwie się spalił tym już dawno :D

Share this post


Link to post

To jasne brak kultury w państwie! Nie uważają na to co mówią, a potem narzekają na młodzież, że klnie. A my właśnie od nich się uczymy... A potem jak jakieś wybory czy coś to takich wyrazów używają, że trzeba sprawdzać w słownikach. Rozumiem, że każdy czasem musi powiedzieć coś brzydkiego ale nie tak by inni to usłyszeli.

Share this post


Link to post
Rozumiem, że każdy czasem musi powiedzieć coś brzydkiego ale nie tak by inni to usłyszeli.

tyle że oni rzucali penisami gdy myśleli że nikt nie słyszy. ekspresja przybiera różne formy i kształty

Share this post


Link to post
Rozumiem, że każdy czasem musi powiedzieć coś brzydkiego ale nie tak by inni to usłyszeli.

tyle że oni rzucali penisami gdy myśleli że nikt nie słyszy. ekspresja przybiera różne formy i kształty

Dokładnie... Zresztą mnie to nie oburza. Czemu? Większość z nas czasami urozmaica swoje wypowiedzi przekleństwami i to nie jest nic złego, bo często one nadają silniejszego tonu. Tym bardziej nie rozumiem poruszenia, kiedy to pada w rozmowach prywatnych. Co w tym złego?

Kultura rozmowy jest istotna i nie zaprzeczam temu, ale tych ludzi czasami też ponoszą emocje... ;x

Tak, oczywiście, że nie chciałbym, aby mój prezydent w spotkaniu z kimś słał przekleństwa... Ale jeśli robiłby to na grillu rozmawiając o polityce ze znajomymi? Dla mnie wszystko w porządku.

Share this post


Link to post

Dokładnie tak jak pisze LaFleur, wszyscy w wolnej chwili rzucamy mięsem więc dlaczego gdy przeklnie ktoś obcy, nagle jesteśmy oburzeni?

Share this post


Link to post
Dokładnie tak jak pisze LaFleur, wszyscy w wolnej chwili rzucamy mięsem więc dlaczego gdy przeklnie ktoś obcy, nagle jesteśmy oburzeni?

Bo my nie jesteśmy politykami. Tak samo jak księdzu nie wypada rzucać, nawet w wolnym czasie, przekleństwami, to tak samo jest też z politykami. Ich funkcja w państwie sprawia, że po prostu nie wypada.

Share this post


Link to post

Każdy rzuca "chujami", tylko że tak, jak napisał Vartt - my nie rządzimy tym państwem i nikt nie patrzy nam na ręce. Politycy to inna półka i wielu myślało, że oni są tacy kulturalni i w ogóle. Żadnej mody nie ma, tak było od zawsze. Po prostu Ci mieli pecha, bo ktoś ich nagrał.

Share this post


Link to post

Politycy to też ludzie, w prywatnych rozmowach mogliby i szprechać po niemiecku, nie nasza to sprawa.

Mimo tego ciężko zaprzeczyć, że poziom debaty publicznej i tak jest drastycznie niski.

Share this post


Link to post

Ja bym raczej uwagę zwrócił nie na ich słownictwo, a raczej na to co oni robią z naszym krajem..

Może sobie nawet i kląć, ale niech się przyda do czegoś, jeden z drugim

Share this post


Link to post

Cóż, słownictwo jak słownictwo. Trudno się łudzić, że nasi politycy są nieskazitelni w słowie - w końcu to "normalni ludzie". Napisałem w cudzysłowie, bo tak do końca normalni to oni nie są i te słowa kieruję w stronę naszego ministra od zegarków oraz prawnuka naszego wybitnego pisarza. Ewidentnie widać, że ci ludzie traktują państwo jako swoją własność, a ta historia z prezesem NBP, którego próbowano przekonać, i się to udało, do skupywania przez NBP obligacji skarbowych to już całkowita przesada.

Share this post


Link to post

Każdy używa wulgaryzmów, ale burzymy się w sytuacji, gdy takie słowa wypowiadają politycy i zostaje to upublicznione, ponieważ reprezentując społeczeństwo/będąc autorytetem w jakiejś dziedzinie (nie tylko jako polityk), powinno nieść się jakieś dobre wartości. Gdyby ksiądz użył przekleństwa, też byśmy się burzyli. Te rozmowy, o których mowa, nie miały być upublicznione. Nikt nie miał słyszeć tych rozmów, miały być prywatne, przecież każdy człowiek prywatnie zachowuje się zupełnie inaczej. Nie, że bronię te osoby, ale logiczne jest, że one też używają słów powszechnie uznane za wulgarne. To jest ich sprawa, ale nie powinni używać tego typu słownictwa publicznie, albo powinni uważać co mówią gdziekolwiek.

Share this post


Link to post

Teraz jest moda na bycie pośmiewiskiem, trendy jest sprzedawanie swoich poglądów przez kompromitację. Jak mamy oddać państwo w ręce osób, które są pajacami na arenie międzynarodowej i ludziom, którzy dają się sprowokować przy pierwszej lepszej konfrontacji z mediami czy "przeciwnikami". Polityk powinien przyjmować postawę chłodnej osoby, silnej, niedającej się sprowokować, której będzie można zaufać bez obaw o to, że swoim zachowaniem może przynieść wstyd. Każdemu zdarzy się wpadka, poniosą go emocje, cokolwiek, ale najważniejsze jest to, żeby wyjść z tego z klasą. Nasi politycy zachowują się jak gimbusy, którzy podłapali, że jak się jest błaznem, to zwraca się na siebie uwagę. Rzecz w tym, żeby zachęcać swoimi poglądami zachowując przy tym obraz prawdziwego polityka. To smutne, że w Polsce takie coś odchodzi w niepamięć. Wszyscy robią z siebie durni.

Share this post


Link to post

Ale przecie

-- Dodano 08 Maj 2015, 18:40: --

Ale przecież to o czym ty piszesz to nie są oficjalne rozmowy, nie powiedziane to było medialnie i pod publiczkę, sama ta sytuacja wypłynęła i chyba nie chcieli, żeby KTÓRAKOLWIEK część tej rozmowy pojawiła się na forum publicznym.

Share this post


Link to post

Język to w rzeczywistości drobiazg.Polska jest jeszcze ciągle krajem gdzie w życiu politycznym i wśród dziennikarzy funkcjonuje sporo osób uwikłanych w brudne postkomunistyczne układy, co gorsze, z mentalnością niewolnika innego Państwa z poprzedniej epoki.

Polacy dają się oszukiwać, krwy i hujeje to przy tym kpina.

Share this post


Link to post

Zapomnialeś jeszcze dodać że to także możliwy spisek kosmitów lub/i niedzwiedzi polarnych polskojęzyczny trolu.Zapomnialeś też dodać kato prawicowo narodowe.I pewnie to ja stoje za podpaleniem tęczy ! :D Co za niedopatrzenie. Nie będzie premii w tym miesiącu.

Share this post


Link to post

W procesie ewolucji moda na "rzucanie penisami" w śród politykierów z pewnością skończy się szybciej niż moda na rysowanie penisów w zeszytach do matematyki. Także nie ma się czym martwić.

Share this post


Link to post

Przeklinać jest rzeczą ludzką. Obawiam się, że przypisywanie kultury osobistej zwłaszcza politykom czy dyplomatom, to już posługiwanie się stereotypami.

Czy można mówić o zjawisku mody, ciężko jest mi powiedzieć, po prostu jedni czują się bardziej swobodnie przed kamerami, inni jednak wolą być wizerunkiem elity, co oczywiście będzie miało odwrotny skutek, gdy przyłapie się ich na prawdziwej naturze.

Wszędobylskość mediów pozwala wyłapywać pewne niuanse w zachowaniu, podczas gdy natura ludzka nie zmieniła się wiele od czasu, gdy politykami byli nasi pradziadowie.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now