Hused1986

Najlepszy rockowy wokalista wg Was?

16 postów w tym temacie

Jakim waszym zdaniem jest najlepszy wokalista rockowy ?

Podawajcie swoje typy od razu z krótkim info lub kawałkiem dla uzasadnienia :)

Mój typ:

Brent Smith z zespołu Shinedown - http://pl.wikipedia.org/wiki/Brent_Smith - Brent Smith posiada nieczęsto spotykaną u wokalistów rockowych trzystopniową skalę głosu - od basu (E2) do tenoru (D5).

Shinedown - Call me -

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Chris Cornell, najlepszy tego przykład znajduje się w

utworze. I choć nie słucham Soundgarden, Audioslave ani jego solowych dokonań już od dawna (chyba, że okazjonalnie), to nadal trudno go nie doceniać. Wpisałbym tu Veddera, Morrisona, czy kogokolwiek innego, ale nikt nie miał aż takiej skali głosu i nie eksperymentował z nim aż tak spektakularnie, przynajmniej w moim odczuciu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Layne Staley. Man In The Box i wszystko jasne. To co się tu dzieje w refrenie, to dla mnie mistrzostwo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Layne Staley i Eddie Vedder to zdecydowanie najciekawsze wokale według mnie, jednak jest masa zasługujących na uwagę: Thom Yorke, Caleb Followill, Jónsi(o ile do rockowych można go zaliczyć, ale myślę, że tak) i Ben Howard(którego pewnie tutaj umieszczam ze względu na sympatię)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Jamie McDermott? Można go nazwać rockowym? Jeśli tak to ma jeden z ciekawszych wokali.

The Irrepressibles był świetny, ale moim zdaniem idealnie wyszły utwory, gdzie współpracował z Röyksopp.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Trudno określić najlepszy wokal rockowy bo każdy ma inną barwę głosu ale dla mnie najbardziej ciekawą ma Patrick Stump z Fallout Boy oraz Tim McIlrath z Rise Against.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Zespoły rockowe są naprawdę tak różnorodne, że trudno wybrać jedną osobę... Z klasyków wymieniłabym:

  • Eddie Vedder - Pearl Jam
  • Klaus Meine - Scorpions
  • Steven Tyler - Aerosmith
  • Jim Morrison - The Doors
  • Alice Cooper

A jeśli chodzi o te "nowsze" zespoły(grające po 2000):

  • Jacoby Shadixx - Papa Roach
  • Ben Kowalewicz - Billy Talent
  • Matt Shadows - Avenged Sevenfold
  • Mark Sandman - Morphine

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Mike Patton z Faith no More to jak dla mnie najlepszy wokalista. To co wyczynia ze swoim głosem wzbudza moją nieskrywaną i szczerą zazdrość, ale bez zawiści :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

  • Posty

    • Widelcze
      Pierwsza styczność z alkoholem :)
      W sumie już w podstawówce. Od czasu do czasu mama pozwalała mi spróbować jej słodkiego piwa albo wypić Karmi. Poważniejsze spotkanie z alkoholem było w podobnym wieku, w domu mojej koleżanki, kiedy jej mama zaoferowała nam nalewkę i wyszła na cały dzień. Mam wrażenie, że chciała nas/swoją córkę przetestować? W dalszym ciągu, już wtedy uważałam to za... dość nieodpowiedzialne. Natomiast pierwszy raz upiłam się jakoś w wieku 15/16 lat, na jednym wyjeździe i w sumie od tamtego czasu nie piłam do ukończenia 18 lat.  
    • Widelcze
      Jak się czujesz?
      Bardzo, bardzo źle.
    • Widelcze
      Co zrobiłbyś za milion dolarów?
      Zrobiłabym to za darmo. Wziąłbyś udawany ślub z osobą, której nie szanujesz? Nie musicie ze sobą żyć, ale nie możecie wziąć rozwodu.
    • AdorableMe
      Co zrobiłbyś za milion dolarów?
      Za takie pieniadze? Oczywiscie! Opuscilbys na zawsze swoj kraj?
    • Kalafior_Grozy
      Co Ci sprawiło dzisiaj radość?
      Daleki popołudniowy wypad w okoliczne lasy malowniczo położone obok mojej huty. Naście kilometrów w nogach i wypite piwa, które w znakomitej większości wypociłem. Tego właśnie było mi trzeba. Dzięki Bogu, że pogoda pozwoliła. Znalazłem także powieszony w środku lasu zapach samochodowy o wyglądzie emotki. Wisząc tak na gałęzi wyglądał jak emotkowy samobójca. Rozbawiło mnie to, a w sumie nie powinno.