• Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

Kerosine

Zespół Aspergera

Recommended Posts

Człowiek - istota społeczna. Tak zwykło się mówić i w przypadku większości ludzi rzeczywiście można mówić o posiadaniu wrodzonych mentalnych predyspozycji do życia w społeczeństwie. Tych predyspozycji brakuje jednak osobom z zespołem Aspergera. Cechuje je [m. in. w związku z deficytami na polu empatii] brak "społecznej intuicji" oraz podświadomej umiejętności odczytywania kodu społecznego, skutkiem czego mają problemy z nawiązywaniem i utrzymywaniem poprawnych relacji z innymi, zachowaniem stosownym do sytuacji, prowadzeniem konwersacji itp. Wyróżnia je także sztywny, mało elastyczny sposób myślenia [przejawiający się m. in. w niezwykłym upodobaniu do rytuałów i niechęci do zmian], obecność wąskich i/lub nietypowych zainteresowań którym poświęcają się z niespotykanym zaangażowaniem, zaburzenia integracji sensorycznej [nad- lub podwrażliwość na bodźce zmysłowe: dźwięk, światło, dotyk, smak czy ból, niezdarność ruchowa] czy wreszcie pewne nieprawidłowości w zakresie mowy/języka.

Zespół Aspergera stanowi najłagodniejsze spośród zaburzeń spektrum autystycznego - często określany jest mianem najlżejszej postaci autyzmu. Więcej informacji na jego temat można znaleźć np. tu

Macie osoby z ZA w swoim otoczeniu? Jak wyglądają Wasze relacje z nimi i co o nich sądzicie? Jak dużą wiedzę posiadacie na temat tego zaburzenia [być może w ogóle czytacie o nim pierwszy raz lub stawiacie na równi z zaburzeniami "dys"]?

**********************************************************************************************************************************

 

Share this post


Link to post

Zespół Aspergera to jedno z zaburzeń najbardziej mnie fascynujących. Zagłębiałam się i zagłębiam się w tematy związane z tym. Nie mam na co dzień styczności z aspergerowcami, ale ponoć jeden z moich znajomych ma to stwierdzone. Nie spotykam tej osoby często, więc jedyne co mogłam zauważyć w związku z tym jest dystans tej osoby wobec innych, taka jakby obojętność, co jest wymieniane w objawach. W sumie to chciałabym bliżej poznać osobę z tym zaburzeniem, chciałabym zobaczyć jak taka osoba żyje, zachowuje się. Ciekawi mnie to jak wyglądają związki miłosne takich ludzi.

Share this post


Link to post
Macie osoby z ZA w swoim otoczeniu?

Pewnie tak.

Dziwadła, jakich wiele.

Użyłeś słowa o dość negatywnym wydźwięku. Czy masz tez negatywny stosunek wobec osób z ZA, czy uważasz je za ekscentryków?

Aaa zapomniałam, znam gościa, z tym, widuje go codziennie. Jest niezwykły, bo jest bardzo dobrze przystosowany do życia w społeczeństwie.

Share this post


Link to post
Czy masz tez negatywny stosunek wobec osób z ZA, czy uważasz je za ekscentryków?

Tak i tak. Obcowanie z takimi osobami, choćby i przez internet, musi być frustrujące :)

jest bardzo dobrze przystosowany do życia w społeczeństwie.

Huh, czy aby na pewno? Z tego co zrozumiałem są to właśnie osoby słabo do tego przystosowane. Coś się posypał ten przykład :)

Share this post


Link to post
vetus napisał:
NYC napisał:
jest bardzo dobrze przystosowany do życia w społeczeństwie.

Huh, czy aby na pewno? Z tego co zrozumiałem są to właśnie osoby słabo do tego przystosowane. Coś się posypał ten przykład :)

 

Są to osoby słabo do tego przystosowane z natury, możliwe natomiast, że dzięki treningowi społecznemu nauczą się mimo to całkiem dobrze radzić sobie w społeczeństwie [dlatego bardzo ważne jest wykrycie ZA w jak najwcześniejszym dzieciństwie, aby móc taki trening umożliwić]. Chociaż prawdą jest, że raczej nigdy nie wtopią się pośród innych ludzi bez żadnych różnic.

 

Piotrz_93, a co ze schematami/rytuałami w codziennym życiu, nietypowymi/wąskimi zainteresowaniami, sferą fizyczną?

 

Na zespół Aspergera składa się wiele czynników.

Share this post


Link to post

Tak w sumie jak to czytam to też jeśli chodzi o dzieciństwo, to cały ja. Byłem u jakiś "mądrych ludzi" kilka razy ale nic takiego nie stwierdzili :(. Pozostała mi trudność wypowiedzi. Nie wiem czy to można uznać za rytuał, ale codziennie na śniadanie jem 6 kanapek z szynką. Lubie regularny tryb życia- zaplanować sobie że o tej godzinie to robię, w raz w tygodniu pójdę gdzieś itp.

Share this post


Link to post

Co można powiedzieć, szkoda takich ludzi. Genetyki niestety nie zmienisz(choć są też jakieś inne przypuszczenia jeśli chodzi o przyczynę). Jest trudno i choremu, który nie potrafi się dostosować do ogółu i rodzicom, którzy patrząc na to wszystko, cierpią. Nikt nie marzy o chorym dziecku, ale tego się nie wybiera. Osoby z ZA nie znam, ale dzieci z normalnym autyzmem widuję. Słyszałam, że i autyzm i ZA da się zmniejszyć do minimum, a czasem też całkiem wyleczyć, ale trzeba niewyobrażalnej i ciągłej pracy rodziców z dzieckiem i jego skomplikowanym umysłem. Poprzez leki i medycynę jest to niemożliwe. Nie podoba mi się, jak młodzież reaguje na takich ludzi, bo starsi ludzie jeszcze jakoś się zachowują, choć niektórzy oglądają się, jakby byli w zoo. Ostatnio usłyszałam wchodząc do klatki "patrzcie jaki pojeb stoi, co mu, hehehe?" kierowane przez jakąś małoletnią cizię w celu zaimponowania kolegom do dziecka z autyzmem, które było z matką. Brak słów mi na takich (pod)ludzi.

Share this post


Link to post

Dodałam do pierwszego posta trochę materiałów [opis zespołu Aspergera u osoby dorosłej, test czynnika autystycznego i Aspie-Quiz (orientacyjne, nie diagnostyczne) oraz link do bloga prowadzonego przez dorosłą osobę z ZA i napisanej przez nią książeczki typu "Zespół Aspergera w pytaniach i odpowiedziach"].

NYC napisał:
Ciekawi mnie to jak wyglądają związki miłosne takich ludzi.

Nieszczególnie wprawdzie interesuję się tym zagadnieniem, ale jeśli chcesz mogę wysłać Ci na PW rozdział jednej z książek Tony'ego Attwooda poświęcony właśnie tematowi związków u osób z zespołem Aspergera. Ponadto znalazłam w Sieci dwa blogi, które IMO mogą Cię zainteresować:

 

 

Share this post


Link to post

Miałam styczność wieloma osobami, w tym chłopaka w klasie. Był dobrze przystosowany w społeczeństwie, miał zawsze swoje zdanie, muszę przyznać, że dużo rzeczy ciekawych można było się od niego dowiedzieć. Zazwyczaj takie osoby mają zamiłowanie do przedmiotów ścisłych, a tu niespodzianka :) Był 100 % humanistą, tyleee wiedział o historii jak mało kto oraz świetną miał pamięć co do języka polskiego, a mieliśmy bardzo wymagającą nauczycielkę, co bardzo często nas - klasę ratował przed nią oraz innymi nauczycielami. Ale też miewał złe dni, bardzo się denerwował, jeśli był pod wpływem silnego stresu spał rano na lekcjach i zawsze mówił 2 razy przepraszam ale to tak wylewnie ^^ Musiał przyjnamniej 3 razy powiedzieć cześć i podawać mu rękę :) Bywały śmieszne sytuacje z nim związane :)

Share this post


Link to post

A ja zaczepię temat z innej strony... Internet sprawił, że mamy wylew różnych takich osobliwości. Często przyczyną jest wyimaginowanie tego, bo tak przeczytałem i to jest "fajne". Cóż... Albo te testy internetowe na osobowość, jakieś zaburzenie lub cokolwiek nadającego nam szczególne cechy... Hmm.

Co do samego ZA to muszę powiedzieć, że jak na razie to miałem styczność z jedną osobą faktycznie mającą to zaburzenie... Pierwsze spotkanie wyszło źle, ale już jest dobrze.

Nie znam ludzi z mojego otoczenia u których byłbym pewien ZA, ale z pewnością mój kolega mógł go mieć. Idealny przykład aspołecznego, konformisty, który praktycznie wszystko ma gdzieś.

Share this post


Link to post

(nie ma to jak odpowiadać na post po blisko roku od jego napisania)

 

LaFleur napisał:
A ja zaczepię temat z innej strony... Internet sprawił, że mamy wylew różnych takich osobliwości. Często przyczyną jest wyimaginowanie tego, bo tak przeczytałem i to jest "fajne". Cóż... Albo te testy internetowe na osobowość, jakieś zaburzenie lub cokolwiek nadającego nam szczególne cechy... Hmm.

 

Częściowo oczywiście masz rację i rozumiem, co chcesz przekazać. Z drugiej strony jednak dzięki Internetowi i ogromowi wiedzy, do jakiej oferuje dostęp wielu aspich w ogóle miało i ma szansę dowiedzieć się o rzeczywistej przyczynie swojej odrębności [nie wszystkie osoby posiadające ZA są "wyłapywane" w dzieciństwie przez specjalistów i otrzymują diagnozę].

 

Poza tym wiele [kto wie nawet czy nie większość] spośród osób dokonujących samodiagnozy to wcale nie jednostki chcące być "fajne" i czymś się wyróżniać, tylko ludzie poszukujący przyczyny swoich życiowych problemów. Sporo wśród nich fobików społecznych*.

LaFleur napisał:
Nie znam ludzi z mojego otoczenia u których byłbym pewien ZA, ale z pewnością mój kolega mógł go mieć. Idealny przykład aspołecznego, konformisty, który praktycznie wszystko ma gdzieś.

 

Oczywiście mogło tak być i nie mnie o tym wyrokować, chcę jednak zaznaczyć, że to wcale nie jest jedyny - ani nawet oficjalny - portret osoby z ZA [w zasadzie zresztą trudno o taki: jak to ujął Naoki Higashida, "autyzm jest jak wzór tęczówki"]. Poza tym chyba chodziło Ci o nonkonformistę.

 

Jeszcze à propos testów - wartościowym uzupełnieniem typowych kwestionariuszy jest test rozpoznawania emocji na podstawie wyrazu oczu.

 

 

* W tym miejscu warto zaznaczyć, że jakkolwiek fobia społeczna i zespół Aspergera to dwa odrębne zaburzenia, jak najbardziej można mieć jedno i drugie.

Share this post


Link to post
(nie ma to jak odpowiadać na post po blisko roku od jego napisania)

A ja zaczepię temat z innej strony... Internet sprawił, że mamy wylew różnych takich osobliwości. Często przyczyną jest wyimaginowanie tego, bo tak przeczytałem i to jest "fajne". Cóż... Albo te testy internetowe na osobowość, jakieś zaburzenie lub cokolwiek nadającego nam szczególne cechy... Hmm.
Częściowo oczywiście masz rację i rozumiem, co chcesz przekazać. Z drugiej strony jednak dzięki Internetowi i ogromowi wiedzy, do jakiej oferuje dostęp wielu aspich w ogóle miało i ma szansę dowiedzieć się o rzeczywistej przyczynie swojej odrębności [nie wszystkie osoby posiadające ZA są "wyłapywane" w dzieciństwie przez specjalistów i otrzymują diagnozę].

Poza tym wiele [kto wie nawet czy nie większość] spośród osób dokonujących samodiagnozy to wcale nie jednostki chcące być "fajne" i czymś się wyróżniać, tylko ludzie poszukujący przyczyny swoich życiowych problemów. Sporo wśród nich fobików społecznych*.

Internet jest źródłem wiedzy, ale i głupoty. Trzeba umieć z niego korzystać i zachować przy tym zdrowy rozsądek. Wystarczy spojrzeć na to jak na rozleniwił w tym aspekcie, jak łatwo szukamy diagnoz i wymówek w nim. Szukanie tutaj odpowiedzi nie jest złe, jednak stawianie ostatecznego rozpoznania bez jakiejkolwiek profesjonalnej diagnozy to duży błąd.

Jestem świadom jak wielu ludziom pomógł, jednak w większej skali zaszkodził.

Nie znam ludzi z mojego otoczenia u których byłbym pewien ZA, ale z pewnością mój kolega mógł go mieć. Idealny przykład aspołecznego, konformisty, który praktycznie wszystko ma gdzieś.
Oczywiście mogło tak być i nie mnie o tym wyrokować, chcę jednak zaznaczyć, że to wcale nie jest jedyny - ani nawet oficjalny - portret osoby z ZA [w zasadzie zresztą trudno o taki: jak to ujął Naoki Higashida, "autyzm jest jak wzór tęczówki"]. Poza tym chyba chodziło Ci o nonkonformistę.

Jeszcze à propos testów - wartościowym uzupełnieniem typowych kwestionariuszy jest test rozpoznawania emocji na podstawie wyrazu oczu.

Tak i właśnie dlatego postawiłem jedynie przypuszczenie, gdyż posiadał po prostu pewien zbiór cech. I oczywiście chodziło mi o nonkonformistę. ; >

Share this post


Link to post
LaFleur napisał:
Internet jest źródłem wiedzy, ale i głupoty. Trzeba umieć z niego korzystać i zachować przy tym zdrowy rozsądek. Wystarczy spojrzeć na to jak na rozleniwił w tym aspekcie, jak łatwo szukamy diagnoz i wymówek w nim. Szukanie tutaj odpowiedzi nie jest złe, jednak stawianie ostatecznego rozpoznania bez jakiejkolwiek profesjonalnej diagnozy to duży błąd.

 

Oczywiście masz rację. Warto jednak wiedzieć, że uzyskanie/wykluczenie diagnozy ZA w wieku dorosłym często nie jest możliwe [a na pewno zdecydowanie nie należy do łatwych zadań]. Same kryteria diagnostyczne również często spotykają się z krytyką środowiska jako nie do końca poprawnie opisujące samych autyków, co ma swoje źródło w fakcie, że zarówno autyzm ogólnie, jak i zespół Aspergera w szczególności są stosunkowo młodymi jednostkami i wiedza na ich temat nieustannie się rozwija [w najnowszej, amerykańskiej klasyfikacji DSM-V coś takiego jak zespół Aspergera w ogóle już zresztą nie istnieje - jest tam jedno wspólne pojęcie spektrum zaburzeń autystycznych]. Spotkałam się także z podejściem [swoją drogą, właśnie za Wielką Wodą], że samo-zdiagnozowani autycy są przez społeczność akceptowani i traktowani na równi z osobami posiadającymi oficjalną diagnozę, o ile tylko ich własna jest well researched - chociaż zdaję sobie sprawę z oczywistych kontrowersji, jakie musi budzić taka postawa.

 

Niemniej masz rację, osoby dokonujące nawet rzetelnej autodiagnozy nigdy nie powinny traktować jej ze stuprocentową pewnością - zawsze za to powinny zaznaczać, że mimo wszystko nie posiadają na autyzm papierów.

Share this post


Link to post

Mam znajomego z ZA, chodziliśmy razem na plastykę oraz angielski w szkole,  lubiłam siedzieć z nim na plastyce. Bardzo twórczy oraz inteligentny człowiek, ma ciekawe poglądy. Widać, że jest dość ekscentryczny, ale i wiele osób bez ZA można nazwać tym mianem. 

Pod względem medycznym, jest to interesujące schorzenie. 

Share this post


Link to post

Ech, grafika wstawiona przez Kerosine, ta rzekomo z polotem, dla mnie jest lekką przesadą. Dzisiaj wszyscy mają jakieś problemy natury psychicznej, ja rozumiem postęp, ale czy to nie jest przeginka? Wiele z tych cech z grafiki zgadza się i u mnie, w życiu nie powiedziałabym, że mam ZA. Po prostu ludzie są mniej lub bardziej dziwni, to nie zawsze musi oznaczać chorobę.

Share this post


Link to post

@Daria., ale te grafiki nie mają na celu przekonania każdego "dziwnego" człowieka, że ma ZA, tylko przybliżenie autyzmu ludziom, którzy mają o nim niewielkie pojęcie/błędnie go sobie wyobrażają. Zostały stworzone w celu integracyjnym i właśnie na podobieństwa do tzw. normalnej części społeczeństwa został położony nacisk.

Plakaty nie przedstawiają "diagnostycznych" objawów autyzmu, nie służą do autodiagnozy. Wręcz przeciwnie - pokazują, jak wiele łączy osoby z autyzmem z ich otoczeniem. Są antidotum na myślenie o "wyleczeniu z autyzmu". Można realizować się w życiu, można być bardzo podobnym do sąsiada i mieć autyzm. Czasem taki, którego nie widać "gołym okiem". Ale to nie oznacza, że jest się z autyzmu wyleczonym.

- cytat ze strony, z której pochodzą

Share this post


Link to post

Moja kochana przyjaciółka jest częściowo autystyczna.

Dla większości otoczenia nie wyróżnia się, do czasu aż jakiś niuans nie wyprowadzi jej nagle z równowagi. Pamiętam że na początku myślałam często, że się wygłupia, celowo wyolbrzymia swoją reakcję, udaje. Często gdy o czymś opowiada z zapałem jak mała dziewczynka, zastygając w bezruchu i przełykając z trudnością ślinę, wybucham śmiechem, bo tak uwielbiam jej środki wyrazu, ale w końcu nauczyłam się, że najczęściej jest wtedy śmiertelnie poważna i coś ją mocno porusza w środku. Tak jak gdy idziemy przez miasto, a ona nagle się zatrzymuje jak sparaliżowana, bo przeszedł obok ktoś, kto wzbudził w niej strach, często nic nie mówi, więc tylko czekam aż jej minie, innym razem mocniej ściska moje ramię i mówi, że ma ochotę wystrzelać wszystkich ludzi wokół, na co ja tradycyjnie odpowoadam śmiechem i przyśpieszam kroku. Lubi dotykać różnych rzeczy, kiedy słucha kogoś robi to z ogromnym zainteresowaniem, rozdziawiając buzię; czasem panikuje, bo nie wie jak zrobić prostą czynność albo nie rozumie co się do niej mówi, bo przyswaja jedynie jasny, niezawiły przekaz, więc czytając potrafi ślęczeć długo nad jednym zdaniem tłumacząc na swój język każde słowo. A jest inteligentniejsza od każdej osoby, którą dotąd poznałam, nikt nie mówi w tak obrazowy i kojący sposób jak ona. No i jest wrażliwa na światło, lepiej nie dotykać jej włosów ani niespodziewanie jej ciała; boi się obcych ludzi, podróży, wchodzenia po schodach. Trzeba się z nią często obchodzić jak z dziewczynką. Najlepsza jest gdy je - najpiękniejszy widok na świecie. Jeśli chce się kogoś nakarmić i być docenionym, trzeba iść do Izabelli.

Po części wymieniłam pewnie jej cechy osobowości inne zaburzenia, które ma, ale sporo w tym ZA, tym bardziej, że została tak zdiagnozowana (w wieku dorosłym).

Sama mam sporo natręctw i kilka rytuałów, niektóre na tyle rzucające się w oczy, że osoby w moim otoczeniu nauczyły się albo nie zwracać mi uwagi na te czynności albo przewracać oczami. To chyba dziedziczna sprawa, bo mój ojciec jest jeszcze lepszy. Choć nie ma to nic wspólnego z autyzmem, wiadomo, to pozwala po części zrozumieć jak łatwo można zaburzyć rzeczywistość takich jednostek i jak dla nas błahe rzeczy są dla nich istotne.

Share this post


Link to post
O 18.11.2015, 22:33:26, Kerosine napisał:

Naprawdę ładnie i z polotem zrobione:

1454805_619882991386881_1383052543_n.jpg   1459955_620815401293640_955353061_n.jpg?    

1477626_620802004628313_1609969739_n.jpg   1471256_620802231294957_348961090_n.jpg?   

1463184_620802007961646_989963406_n.jpg?   1465119_618956214812892_945461193_n.jpg?

Więcej grafik na tej oto stronie.

Jestem introwertykiem
Lubię powtarzalność
Mam dziwne nawyki

wg internetu mam autyzm.

Dziękuję Dr Internet za kolejną, dogłębną diagnozę.

Share this post


Link to post

@Kilgore.

Ale czytałeś moją odpowiedź na post Darii., prawda? Pisałam już, jaki cel przyświecał stworzeniu tych grafik i że nie mają one służyć autodiagnozie.

Share this post


Link to post

Z tego co mi wiadomo zespołu Aspergera bardzo trudno zidentyfikować, ponieważ różni ludzie mają charaktery, swoje dziwactwa i traumy, a też niekoniecznie musi mieć wszystkie objawy z tej listy.

Share this post


Link to post

Różnie z tym bywa, bywają przypadki tak oczywiste, że diagnozę otrzymują niejako z marszu. Niemniej

1 godzinę temu, Melodia93 napisał:

różni ludzie mają charaktery, swoje dziwactwa i traumy, a też niekoniecznie musi mieć wszystkie objawy z tej listy

to prawda i wszystkie te czynniki mają swoje znaczenie przy stawianiu diagnozy. Warto przy tym wspomnieć, iż trudności w rozpoznaniu ZA mogą mieć miejsce szczególnie w przypadku kobiet ze względu na to, że zespół Aspergera może u nich przybierać postać niespecyficzną, która jest trudniejsza w rozpoznaniu od "klasycznej" i wciąż stosunkowo mało poznana.

http://www.autyzm.wroclaw.pl/images/art_img/autyzm%20i%20za%20%20rzadko%20rozpoznawane%20u%20kobiet.pdf

https://taniaannmarshall.wordpress.com/2013/03/26/moving-towards-a-female-profile-the-unique-characteristics-abilities-and-talents-of-asperwomen-adult-women-with-asperger-syndrome/

 

img244154ad237783e339.JPG

 

img287904ad237f1d2ab3.JPG

 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

  • Posts

    • smutnyziomek
      Dziewczyna która leci na kase :(
      Mam pewien problem. Mam 18 lat i jestem 6 mięsięcy ze swoją dziewczyną, wiem że to niewiele ale zawsze szukałem dziewczyny która żywiłaby do mnie ogromną miłość i którą mógłbym też kochać całym sercem i oddać się jak Romeo Julii. Od pewnego czasu mam podejrzenie że moja dziewczyna może lecieć na pieniądze "moje" a raczej moich rodziców. Poznaliśmy się w liceum do którego razem chodzimy, ona wcześniej chodziła z bardzo bogatymi chłopakami i z jednym celebrytą. Jak kiedyś dostałem pieniądze na swo
    • Martusiaaaaaa92
      Czy sponsorują was rodzice ?
      Miałam niecałe 23 lata kiedy się uniezależniłam od rodziców.
    • Shady-Lane90
      Co wam dziś zryło beret?
      Sytuacja z rozprawy, w której to skrzywdzony tatusiek wyskoczył z pięściami do pani kurator ;D 
    • yiliyane
      Czy sponsorują was rodzice ?
      Sama w większości funduję sobie książki i ubrania, natomiast resztę sponsorują mi rodzice. Jeszcze nie, ale już raz usłyszałam od mamy, że jak skończę studia i zacznę zarabiać, to będę musiała dokładać się do domowego budżetu. Wiecznie to może nie, ale czasem oberwę jak nie posprzątam po sobie, nie zrobię czegoś, o co mnie proszono albo jak pójdę za późno spać Z mamą mam bardzo dobre relacje, dogadujemy się bez większych problemów. Do taty jestem nieco bardziej na dystans i
    • yiliyane
      Czy kupujecie bliskim prezenty pod choinkę?
      Kupuję prezenty gwiazdkowe, żeby pod choinką nie było pusto. W innym, pokrewnym temacie pisałam niedawno dlaczego tak robię, chociaż nie pracuję i nie zarabiam. Taką mam fantastyczną rodzinę, która nawet w święta nie potrafi pohamować swojej pogardy i nienawiści :]