Jump to content

Internet kiedyś i dziś


Kerosine

Recommended Posts

yiliyane
O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Jak wspominacie [naturalnie jednocześnie oceniając] czasy gdy dopiero zaczynaliście być użytkownikami globalnej sieci - patrząc tym razem nie tyle pod kątem indywidualnych sentymentów i pierwszych odwiedzonych stron, co bardziej, ja wiem... społecznym?

Mam wrażenie, że kiedyś było większe nastawienie na bycie częścią grupy (społeczności internetowej). Kiedyś w modzie były fora i portale społecznościowe, na których użytkownicy komunikowali się jak równy z równym. Obecnie popularne jest brylowanie w internecie. Jest influencer i jest grono fanów, a nie grupka znajomych internetowych. Ponadto kiedyś zwykli ludzie nie zarabiali na sobie w internecie. Przez internet można było zarobić, oferując towary czy usługi, natomiast nie poprzez "pokazywanie się światu". Teraz na "pokazywaniu się światu" niektórzy zarabiają duże pieniądze i stają się równie sławni co aktorzy, piosenkarze czy modele.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Panujących wtedy trendów i mód? Portali, na których wypadało bywać i serwisów, z których usług korzystać?

Zawsze byłam na bakier z modą, również tą internetową. Kiedy była modna nasza-klasa, nie miałam tam konta. Kiedy pojawił się facebook, długo zwlekałam zanim założyłam tam profil - a i tak się tam nie udzielam. Potem przyszła moda na instagram, snapchata, tiktoka - nadal omijam te portale szerokim łukiem. Jedyne co lubiłam w dawnej modzie internetowej, to modę na fora. Ta forma aktywności internetowej zawsze mi leżała.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Bezpieczeństwa i ochrony prywatności/swobody korzystania z zasobów netu?

Z tym to zawsze były problemy, szczególnie na dużych portalach. Tam, gdzie użytkownik nie ma bezpośredniego kontaktu z administracją, tam trudno o egzekwowanie regulaminu, netykiety czy nawet prawa. Spróbujcie na facebooku zgłosić post znajomego, który wstawił wasze zdjęcie bez waszej zgody. Nie jakieś obraźliwe zdjęcie, tylko zwykłe. Ale skoro nie ma waszej zgody, nie może tego robić. Powodzenia w wyegzekwowaniu od fb usunięcia tego zdjęcia. Dlatego wolę kameralne portale i fora internetowe. Te niestety coraz bardziej odchodzą do lamusa na rzecz cyfrowych gigantów.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Poziomu użytkowników? Często można spotkać się z opinią, iż ich młodzieżowa część sprzed kilku/kilkunastu lat była bardziej "ambitna" i wartościowa intelektualnie, podczas gdy w obecnej przeważa niestety mentalna gimbusiarnia lub w najlepszym razie po prostu nijakość - ile w tym prawdy, a ile odwiecznego narzekania starszego pokolenia na młodsze?

Wydaje mi się, że im lepszy i powszechniejszy jest dostęp do internetu i różnych platform internetowych, tym więcej "gimbusiarni" będzie wychodzić na wierzch. Kiedy nie było internetu, o głupocie człowieka wiedziało tylko jego najbliższe otoczenie - mając internet, o jego głupocie dowiaduje się cały świat. Myślę, że największy bałagan był w internecie tak do 2010 roku, potem było kilka lat wytchnienia, i teraz zaczyna się na nowo - tyle, że już w innych miejscach. Kiedyś ludzie dawali upust swojej głupocie na forach, teraz robią to na tiktoku.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Co dobrego było w tym "dawnym" Internecie, a co złego?

I co jest w obecnym.

W dawnym internecie dobra była duża aktywność na forach i mnogość aktywnych forów. Zła - większy nieporządek na tychże forach. Obecnie cieszy mnie na forach porządek, ale smuci brak aktywności. A tak poza forami, to obecnie widzę trend przerzucania się na portale wielkich korporacji, zamiast korzystania z lokalnych stron, co czyni z tychże korporacji czwartą władzę - co jest, moim zdaniem, negatywnym zjawiskiem. Widzę też trend do skupiania się w internecie na sobie (każdy prowadzi swój profil i stara się pozyskać fanów, zamiast wspólnie z innymi uczestniczyć w dyskusji jak równy z równym), co również mi się nie podoba.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Także, co będzie w przyszłości? Podoba Wam się kierunek w jakim zmierza Sieć? Jak przede wszystkim w ogóle byście go określili, co stanowi dla Was główny trend? Jak wyobrażacie sobie Internet za kilka/kilkanaście lat?

Myślę, że obecne trendy, o których wspomniałam wyżej, tylko przybiorą na sile. Internet będzie skupiskiem wielu pseudocelebrytów i influencerów, walczących o każdy ochłap między sobą i chcących się przypodobać szerokiemu gronu, byle stać się sławnym i zarobić. Ponadto coraz więcej portali będzie całkowicie płatnych lub będzie oferowało jedynie ograniczone treści za darmo - w tym także portale społecznościowe, nie tylko informacyjne. Internet stanie się dużo bardziej zamknięty, jednocześnie będzie trącił tandetną komercją, dezinformacją i teoriami spiskowymi, większym pogwałceniem prywatności użytkowników przez korporacje oraz głupotą ludzką pod najróżniejszymi postaciami - bo influencerzy zrobią wszystko, by zaistnieć.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Czy mając taką możliwość, chcielibyście cofnąć się przynajmniej na jakiś czas do świata dawnych internetów [w miarę możliwości postarajcie się pominąć kwestię obecnej wyższości technologicznej i niezaprzeczalnie większego dostępu do informacji - jak już wspomniałam, wątek koncentruje się głównie na aspekcie społeczno-kulturowym]?

Tak :D Żegnajcie tiktokerzy, jutuberzy i inni idioci, fora witajcie z powrotem :D 

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Temat oczywiście byłby niekompletny bez odniesień do lokalnego podwórka, zatem - jak to było kiedyś na forach? Tak pod względem szeroko pojętego poziomu użytkowników jak i, nazwijmy to, gotowości do wzajemnej integracji? Czy rzeczywiście, jak to swego czasu tutaj wyczytałam, ludzie bardziej wierzyli wtedy w tzw. on-line communities?

Fora kiedyś były o wiele bardziej aktywne, natomiast użytkownicy sami w sobie reprezentowali niższy poziom. Dużo więcej było kłótni i ataków ad personam. Obecnie ci ludzie przenieśli się gdzie indziej, więc na forach panuje większy porządek i kultura niż wcześniej. Niestety aktywność forów gwałtownie spadła.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Jak jest z forami obecnie i jaka, w kontekście obecnej globalnej sytuacji w Sieci i panujących trendów, będzie przyszłość tego medium?

Myślę, że fora ani też mniejsze społecznościówki się nie utrzymają. Użytkownicy masowo przechodzą zasilić szeregi portali-gigantów. Niestety. Bardzo bym chciała, żeby było inaczej.

O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Jak było, jest i co będzie z m-forum?

Jak było, nie powinnam się wypowiadać, bo jestem tu stanowczo zbyt świeża, natomiast jak jest i jak będzie - nie widzę tego w różowych barwach. I tak m-forum nieźle się trzyma jak na 2021 rok. Patrząc po wyszukiwaniu w Google "forum młodzieżowe", zaryzykuję stwierdzenie, że jesteśmy jedynym aktywnym forum dla młodzieży. Niestety mam wrażenie, że nasze forum bardzo w tym roku ucichło. Brak nowych użytkowników to jedno, ale nieaktywność starych to drugie. Nawet przy braku nowych rejestracji byłoby zupełnie inaczej, żeby choćby te kilkanaście osób, które tak ładnie udzielały się tu na jesieni 2020r., zaczęło znów pisać.

Link to post
Kerosine
Godzinę temu, yiliyane napisał:
O 29.03.2014 at 12:33, Kerosine napisał:

Czy mając taką możliwość, chcielibyście cofnąć się przynajmniej na jakiś czas do świata dawnych internetów [w miarę możliwości postarajcie się pominąć kwestię obecnej wyższości technologicznej i niezaprzeczalnie większego dostępu do informacji - jak już wspomniałam, wątek koncentruje się głównie na aspekcie społeczno-kulturowym]?

Tak :D Żegnajcie tiktokerzy, jutuberzy i inni idioci, fora witajcie z powrotem :D 

Nie wszyscy jutuberzy to idioci i [pseudo]celebryci :wink2: Podobnie jak w przypadku każdego chyba medium społecznościowego treści pojawiające się na naszej stronie głównej / w strumieniu [ang. feed] zależą w głównej mierze od tego, co sami postanowimy oglądać i kogo obserwować... YT jest wbrew pozorom pełen wartościowych i niszowych kanałów tematycznych, podobnie zresztą Instagram. Natomiast z ostatnimi słowami zgadzam się w całej rozciągłości - naprawdę brakuje mi tego jedynowładztwa for już nawet niekoniecznie młodzieżowych, ale ogólnie wielotematycznych. Z drugiej strony fora tematyczne wciąż trzymają się nieźle i wchodząc na takie Astropolis czy Nerwicę [gdzie sama się od jakiegoś czasu aktywnie udzielam] można być naprawdę zaskoczonym ilością pojawiających się dziennie postów.

Godzinę temu, yiliyane napisał:

Niestety mam wrażenie, że nasze forum bardzo w tym roku ucichło. Brak nowych użytkowników to jedno, ale nieaktywność starych to drugie. Nawet przy braku nowych rejestracji byłoby zupełnie inaczej, żeby choćby te kilkanaście osób, które tak ładnie udzielały się tu na jesieni 2020r., zaczęło znów pisać.

Obawiam się, że nie jest to do końca coś, na co ja czy Ty mamy wpływ nawet z naszą rangą - fora to społeczności, a próba głębszej integracji z tutejszą w moim przypadku niestety nie wypaliła [oczywiście głównie z mojej własnej winy, ale przede wszystkim nie powinnam była w ogóle jej podejmować ze swą osobliwą naturą, pakietem zaburzeń i specyficznymi oczekiwaniami wobec tego typu miejsc]. Ciebie również, o ile się nie mylę, interesuje przede wszystkim warstwa dyskusyjna, ale dla całej reszty priorytet mają relacje międzyludzkie, a te znacznie wygodniej pielęgnuje się chociażby na Facebooku [już wiele lat temu można było zaobserwować trend przenoszenia kontaktów nawiązanych za pośrednictwem forum właśnie na FB]. Nie wiem szczerze mówiąc czy cokolwiek da się na to zaradzić. Ludzie poza tym pracują, mają swoje rodziny pochłaniające im czas i energię, zainteresowania... może taka jest po prostu naturalna kolej rzeczy.

Link to post
yiliyane
9 minut temu, Kerosine napisał:

Nie wszyscy jutuberzy to idioci i [pseudo]celebryci :wink2: (...) YT jest wbrew pozorom pełen wartościowych i niszowych kanałów tematycznych, podobnie zresztą Instagram.

Może powinnam była doprecyzować. Nie chciałam powiedzieć, że każdy kanał na youtube jest bezwartościowy; powinnam była użyć słowa "influencer", a nie "youtuber". Youtuber jest rzeczywiście szerszym pojęciem i odnosi się do każdego, kto publikuje na Youtubie, natomiast influencer to człowiek, którego źródłem zarobku jest on sam - jego wygląd, zachowania i niefachowa wiedza.

14 minut temu, Kerosine napisał:

Ciebie również, o ile się nie mylę, interesuje przede wszystkim warstwa dyskusyjna, ale dla całej reszty priorytet mają relacje międzyludzkie, a te znacznie wygodniej pielęgnuje się chociażby na Facebooku [już wiele lat temu można było zaobserwować trend przenoszenia kontaktów nawiązanych za pośrednictwem forum właśnie na FB].

Racja, może jest w tym rzecz. Dla mnie forum to możliwość względnie anonimowego wypowiadania swojego zdania na różne tematy, które to zdanie w świecie realnym kompletnie nikogo nie obchodzi. Jest też to jakaś forma utrzymywania kontaktów międzyludzkich, bo jednak wchodzi się w dyskusje z innymi użytkownikami i w ten sposób się ich poznaje, jednocześnie, mimo całego swojego bycia forever alone, nie uważam, by warto było przenosić znajomości internetowe do świata realnego. Inni być może mają inaczej. Może wolą poprzez fora nie wyrażać swoje opinie i dyskutować, a właśnie zawierać nowe znajomości, które chcieliby przenieść do świata realnego. W takim przypadku obecne fora rzeczywiście nie spełniają już tej roli.

21 minut temu, Kerosine napisał:

Ludzie poza tym pracują, mają swoje rodziny pochłaniające im czas i energię, zainteresowania... może taka jest po prostu naturalna kolej rzeczy.

Ja myślę, że przede wszystkim nie ma chęci. Praca, rodzina, zainteresowania były też 10 i 15 lat temu. Po prostu preferowani są teraz inni pośrednicy do komunikacji w internecie.

Link to post
Kerosine
2 godziny temu, yiliyane napisał:

 (...) nie uważam, by warto było przenosić znajomości internetowe do świata realnego. Inni być może mają inaczej. Może wolą poprzez fora nie wyrażać swoje opinie i dyskutować, a właśnie zawierać nowe znajomości, które chcieliby przenieść do świata realnego.

Niekoniecznie do realnego świata - również czysto wirtualne znajomości zdominował Facebook, który jakby nie patrzeć pozwala się poczuć bardziej connected [w dużej mierze dzięki tak krytykowanej presji / zwyczajowi udostępniania na nim swoich prawdziwych danych: występowania pod własnym imieniem i nazwiskiem, posługiwania się swoim autentycznym zdjęciem zamiast avatara itp... aczkolwiek również pod względem chociażby szybkości reakcji Twarzoksiążka góruje nad forami].

2 godziny temu, yiliyane napisał:

Ja myślę, że przede wszystkim nie ma chęci. Praca, rodzina, zainteresowania były też 10 i 15 lat temu. Po prostu preferowani są teraz inni pośrednicy do komunikacji w internecie.

W kontekście forum młodzieżowego takie rzeczy mogą mieć jednak [większe] znaczenie. Poza tym ów brak chęci również skądś się bierze, a forumowy żywot - podobnie jak ludzki - także ma swoje fazy i w pewnym momencie następuje zwykle po prostu wypalenie :wink2:

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Morsowania jako takiego nie uprawiałem, ale zdarzył mi się epizod, że brałem zimne prysznice. Wzięło się to z tego, że wyczytałem o prozdrowotnych właściwościach takich kąpieli. Pamiętam, że codziennie rano brałem zimny prysznic... Na początek trwało to parę chwil, a później - w miarę upływu czasu - wydłużałem stanie w zimnie. Po pewnym czasie wytrzymywałem dosyć długo (jak na moje wyobrażenie!). Podobało mi się to. Niestety, po kilkunastu dniach zaczęła dobierać się do mnie choroba. I tak po czasie pomyślałem, że chyba za często brałem te zimne (a w zasadzie to lodowate) prysznice. Myślę, że zimny prysznic raz na 2 dni albo chociaż raz w tygodniu byłby wystarczający. Mimo wszystko przyznam, że lubię po ciepłej kąpieli spłukać się na koniec zimniejszą wodą... Do samego morsowania mnie nie ciągnie, bo przeraża mnie wizja zdjęcia z siebie ubrań w zimowej porze. Pewnie wszystko by się zmieniło, gdybym trochę więcej poczytał o tym, bo nawet jakbym chciał morsować to nie wiem, jakbym miał się za to zabrać, a nie chciałbym sobie zrobić krzywdy.
    • Kerosine
      ... maila z umową o pracę >.<
    • Kerosine
      @mw2, wyznacz jeszcze następną parę i wybierz dla niej tematy 
    • Kerosine
      Dla mnie zawsze największą zaletą for była możliwość z jednej strony oderwania się od swego "realnego" ja [choćby poprzez posługiwanie się nickiem zamiast prawdziwego imienia i nazwiska czy avatarem w miejsce zdjęcia], a z drugiej poniekąd bycia z innymi, ale jednak obok nich. Następca - pożal się borze - tej formy dyskusji, czyli Facebook i jego grupy umożliwiają istotnie poczucie bliższej więzi z naszymi rozmówcami i ogólnie w większym stopniu sprzyjają nawiązywaniu / utrzymywaniu bliskich znajomości, ale dla mnie to właśnie wada, ponieważ wcale nie głębokich relacji szukam / szukałam w internetach... przynajmniej nie w takim rozumieniu, które cechuje 99,99% osób. Aby w pełni zaspokoić swe społeczne [i nie tylko] potrzeby z powodzeniem wystarcza mi samo udzielanie się na forum; dawno już zauważyłam, że przy próbie przeniesienia zawartych za jego pośrednictwem znajomości na bardziej prywatny grunt szybko tracę nimi zainteresowanie [ostatecznie m. in. na powrót zbliżają mnie one do "prawdziwego" świata...]. Zdaję sobie jednak sprawę, że ze swym szczególnym podejściem do tematu jestem niczym prawdziwy jednorożec. Fora takie jak nasze, uzupełniłabym. Tematyczne wciąż potrafią cieszyć się zaskakującą [a może wcale nie?] popularnością... niestety także i tam zaczynają się coraz bardziej wkradać FB / Messenger, Skype'y i inne koszmarki, zwłaszcza na poziomie zarządzania stroną [które przy braku zgody na korzystanie z wyżej wymienionych może okazać się wręcz niemożliwe (!)].
    • Celt
      "Clickbait" - przez pierwsze odcinki zapowiada się ciekawie, i widać wtedy, że aspiruje do miana czegoś ambitniejszego i poruszającego ważne społecznie tematy, jednak koniec końców serial rozczarowuje i marnuje swój potencjał. Zwłaszcza ostatnie trzy odcinki. Fabuła jest zawiła i przekombinowana. Wątki i postacie drugoplanowe pojawiają się i znikają, nie są rozwijane tak, jak by mogły. Np. w pewnym momencie kluczowymi postaciami wydają się być Ben Park i Roshan Amiri, jednak w pewnym momencie twórcy zdają się o nich zapominać, gdy twórcy chcą zrobić kolejny zwrot akcji - i te postacie albo znikają, albo stają się zupełnie epizodyczne i nieistotne, stają się jedynie tłem. Serial wciąga m.in. właśnie tymi zwrotami akcji. Jednak z czasem wychodzi na to, że nie mieli dopracowanego pomysłu na to, ile czasu poświęcić fabule, a ile postaciom - i wychodzą płaskie postacie o motywacjach nie wiadomo skąd, a przynajmniej niektóre z postaci. A najbardziej rozczarowuje końcówka, która jest naprawdę mocno naciągana i wydaje się być wymyślona w ostatniej chwili i nie kleić się z tym, co widzieliśmy wcześniej. Twórcy chcieli zaskoczyć widzów rozwiązaniem, które by wszystkich zaskoczyło, jednak to rozwiązanie jest fabularnie dziurawe i wręcz niewiarygodne. Nie kupuję zachowania i motywacji tego, kto okazał się być sprawcą. Twórcy chcieli złapać za ogon naprawdę wiele srok, jednak tylko w kilku przypadkach im się to udało - i to nie wystarczyło, żeby efekt końcowy był satysfakcjonujący. Ten serial mógłby być czymś więcej - mógłby być bardziej zaangażowaną opowieścią o tym, co z ludźmi robią media społecznościowe, poruszającą przy tym temat np. rasizmu czy obwiniania ofiar (w tym tzw. kultury gwałtu), czym momentami nawet wydaje się być. Jednak z czasem zrobił się z tego zbyt typowy i schematyczny kryminał i dreszczowiec w jednym. Im dalej w odcinki, tym więcej absurdów i tym bardziej naciągane to wszystko. Widać tu inspirację Davidem Fincherem, jednak bez jego talentu i polotu. Tak że w sumie, pierwsze 5 odcinków to jak dla mnie 8/10, jednak ostatni odcinek to 3/10. Szósty i siódmy to jakieś 6/10.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Anarchist
      Anarchist
      6
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      3
    3. 3
      Kerosine
      Kerosine
      2
    4. 4
      Highline
      Highline
      1
    5. 5
      mw2
      mw2
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    20 posts
    Jolkaa
    Jolkaa
    17 posts
    Anarchist
    Anarchist
    15 posts
    Monalissa
    Monalissa
    15 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    kacper2001
    kacper2001
    2 posts
    beata111
    beata111
    1 post
    glowacz
    glowacz
    1 post
    mw2
    mw2
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    Anarchist
    Anarchist
    36 posts
    yiliyane
    yiliyane
    25 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    828 posts
    yiliyane
    yiliyane
    704 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    639 posts
×
×
  • Create New...