Jump to content

Internet kiedyś i dziś


Kerosine

Recommended Posts

... a także w przyszłości.

Świat się zmienia, wszystko w nim płynie i nic nie jest stałe. Zmieniają się również internety. Jak wspominacie [naturalnie jednocześnie oceniając] czasy gdy dopiero zaczynaliście być użytkownikami globalnej sieci - patrząc tym razem nie tyle pod kątem indywidualnych sentymentów i pierwszych odwiedzonych stron, co bardziej, ja wiem... społecznym? Panujących wtedy trendów i mód? Portali, na których wypadało bywać i serwisów, z których usług korzystać? Bezpieczeństwa i ochrony prywatności/swobody korzystania z zasobów netu? Poziomu użytkowników? Często można spotkać się z opinią, iż ich młodzieżowa część sprzed kilku/kilkunastu lat była bardziej "ambitna" i wartościowa intelektualnie, podczas gdy w obecnej przeważa niestety mentalna gimbusiarnia lub w najlepszym razie po prostu nijakość - ile w tym prawdy, a ile odwiecznego narzekania starszego pokolenia na młodsze? Co dobrego było w tym "dawnym" Internecie, a co złego?

I co jest w obecnym.

Także, co będzie w przyszłości? Podoba Wam się kierunek w jakim zmierza Sieć? Jak przede wszystkim w ogóle byście go określili, co stanowi dla Was główny trend? Jak wyobrażacie sobie Internet za kilka/kilkanaście lat?

Czy mając taką możliwość, chcielibyście cofnąć się przynajmniej na jakiś czas do świata dawnych internetów [w miarę możliwości postarajcie się pominąć kwestię obecnej wyższości technologicznej i niezaprzeczalnie większego dostępu do informacji - jak już wspomniałam, wątek koncentruje się głównie na aspekcie społeczno-kulturowym]?

Temat oczywiście byłby niekompletny bez odniesień do lokalnego podwórka, zatem - jak to było kiedyś na forach? Tak pod względem szeroko pojętego poziomu użytkowników jak i, nazwijmy to, gotowości do wzajemnej integracji? Czy rzeczywiście, jak to swego czasu tutaj wyczytałam, ludzie bardziej wierzyli wtedy w tzw. on-line communities? Jak jest z forami obecnie i jaka, w kontekście obecnej globalnej sytuacji w Sieci i panujących trendów, będzie przyszłość tego medium?

Jak było, jest i co będzie z m-forum?

Edited by Kerosine (see edit history)
Link to comment
master_jedi

W starym Internecie brakuje mi ludzi, z którymi dało się naprawdę pogadać i zawrzeć przyjaźni długotrwałe. Internet był powolny, transfer 100kB/s jazda na maksa, bo przeważnie stało na 20-60 kB/s. Na pliki 1 GB nie opłacało się patrzeć. Czekanie, aż 1 strona się włączy po 5 minutach... albo i nie. Mało danych i informacji.

Można to traktować jako coś złego, albo i nie.

Obecnie transfer maksymalny miałem 20 MB/s, pliki mające kilka GB to kwestia minut, brak ograniczeń od dostawcy obecnie. Dużo informacji, dużo możliwości.

Powszechny dostęp do Internetu przyczynił się do większej ilości użytkowników, w tym ogromnej rzeszy idiotów. Szybsze łącza, niesamowity plus, z drugiej stroony, wywołuje to u ludzi postawę roszczeniową, mają wszystko na tacy, wzmożona agresja, jeśli coś się włącza dłużej niż 5 sekund (przecież takie świetne łącze), obecnie trudności z znalezieniem ludzi, z którymi dobrze porozmawiać jak kiedyś, choć to może przez to, że stary ze mnie piernik. Dużo informacji, w tym informacji nieprawdziwych, fałszywych. Każdy może napisać COKOLWIEK, co inna osoba odbierze jako pewnik, w końcu "tak jest w Internecie". Internet obecnie nie służy do komunikacji z ludźmi, ale do gardzenia nimi lub robienia sobie jaj. Wejdźcie sobie na jakiekolwiek strony, na których są komenatarze do zdjęcia/artykułu/informacji/czegoś tam. Niemal zawsze traficie na jakiegoś jajcarza, na kogoś, kto wytknie literUwkę i kogoś, kto powie otwarcie obrazi czyjś iloraz inteligencji, bo nie myśli tak samo. Internet miał być miejscem wymiany ludziej myśli, obecnie jest źródłem pornografi wszelkiej, "trolli", narcyzów, informacji prawdziwych i wadliwych oraz przede wszystkim niebezpieczeństw. Niebezpieczeństwo zawsze instniało w sieci, ale teraz jest wzmożone, wystarczy wejść na czat dowolny chat dla osób w wieku 10-16 lat, gwarantuję, znajdziecie pedofila. Nigdy nie wiecie, kogo spotkacie po drugiej stronie monitora.

Link to comment

Aż tak strasznie stary to internet nie jest. Nie mówimy tu o latach pięćdziesiątych i teraz tylko o przestrzeni kilkunastu lat. Zupełnie niedługo jak na rozwój nowego medium. YouTube powstał w 2005, Facebook w podobnym czasie. Z drugiej strony od tego czasu nie widzę jakiegoś przełomowego postępu. Internet w swojej pierwotnej formie oferował teksty do czytania, w formie Web 2.0 stał się interaktywny. Można byłoby oczekiwać czegoś więcej.

Link to comment

Szczerze mówiąc to nie pamiętam zbyt wiele ze swoich początków z Internetem, kilka nieznaczących historyjek. Albo nie zwracałem na to większej uwagi, albo minęło już zbyt wiele lat bym pamiętał taką codzienność.

Sfera estetyczna poszybowała do przodu o lata świetne, kiedyś strony miały po prostu być. Szkoda tylko, że warstwa merytoryczna raczej się cofa w tym rozwoju. Ludzie docenili Internet, poczuli się anonimowi i bezkarni. Wystarczy spojrzeć na największe portale by zobaczyć masę komentarzy pełnych jadu, nienawiści i braku poszanowania. Nie sposób tam trafić na merytoryczną dyskusję po prostu jesteś gimboateistą( w ogóle wszelkie wyrazy połączone z "gimb" są obecne), katofaszystą, ciapatym, lewakiem, lewusem, prawusem, prawakiem, kurwinistą, kucem, brudasem, pedałem i tak w nieskończoność, to są tylko pierwsze rzeczy które mi przyszły do głowy i które widziałem z milion razy. Całość polega na tym by na rzuconą obelgę wybrać tą o znaczeniu przeciwnym i dodać kilka słów, by można to nazwać "komentarzem" lub "opinią". Gdyby nie fakt, że Internet jest miejscem szerokim i można pójść gdziekolwiek się chce(oraz omijać pewne miejsca) to już bym dawno zrezygnował z tego wynalazku.

Ale najbardziej mnie przeraża traktowanie całości jakiego takiego żartu z przyzwoleniem, "hej koleś, nie wiesz, że tutaj można obrażać wszystko i wszystkich, nowy w Internetach?"

Link to comment

Kiedyś Internet był mniej zaśmiecony i chyba bezpieczniejszy. Mam wrażenie, że szukało się innych rozrywek niż bezsensowne zdjęcia, wchodziło się na bash.org którego poziom teraz jest żenujący, kiedyś znajdował się na nim naprawdę inteligentny humor, nawet demotywatory na początku swojego istnienia były znacznie mądrzejsze.

Ludzie dużo czatowali i na czacie można było pogadać, nie przedzierając się przez nagie fotki i anonsy osób oferujących sponsoring (to było, owszem, ale mam wrażenie że w znacznie węższym wymiarze). Mam wrażenie też, że wtedy czatujący jakoś bardziej dążyli do kontaktu, aby po prostu pogadać, nie obrazić. Może to dlatego, że grono internautów było węższe i nie było sensu przebierać w rozmówcach ;)

No i jedna z rzeczy która zmieniła się w ciągu mniej więcej 10 lat to prywatności. Kiedyś wymienienie się zdjęciami z internetowym znajomym to był dłuuugi proces, zanim się komuś pokazaliśmy potrzebowaliśmy czuć chociaż odrobinę zaufania a teraz? wrzucamy zdjęcia do sieci kilka razy dziennie i coraz bardziej intymne. Mam wrażenie, że zaczęło się to ok 2008 roku gdy powstał bardzo popularny portal wówczas nasza-klasa.pl. Zaczęło się wrzucanie zdjęć klasowych, z dzieciństwa, profilowych... pamiętam, że na początku w moim gimnazjum zaczęła się mała burza na temat wrzucania zdjęć do internetu (były osoby, które sobie tego nie życzyły). Dzisiaj nasza twarz w internecie jest rzeczą na tyle oczywistą, że już chyba nikt nie ma nic przeciwko.

W jaką stronę zmierza Internet? Pewnie bardziej niebezpieczną. A jednocześnie czy ktokolwiek wyobraża sobie jeszcze świat bez internetu? Jak bez internetu sprawdzić rozkład jazdy pkp, godziny otwarcia galerii handlowej czy wynająć mieszkanie albo znaleźć pracę? Kosmos : )

Link to comment
  • 2 months later...

Najbardziej w starym Internecie ceniłem sobie intymność i prostotę. Ludzie przenosili wartości z życia do Internetu, co powodowało, że tworzyliśmy kręgi, czuliśmy się dobrymi znajomymi, mimo odległości. Rozmowy były luźne, naturalne. Jednocześnie uważało się co komu się mówi, nie było parcia na jak najlepszy komentarz czy inne tego typu bzdury.

Cały urok Internetu prysł dla mnie w śmiesznym momencie, gdy ktoś mi uświadomił, że moja ulubiona emotka ( ; ] ) jest niemiła i nie powinienem jej używać. Nigdy tak tego nie odbierałem.

W Internecie przyszłości najbardziej przerażają mnie wizje e-cmentarzy na portalach społecznościowych, znałem co najmniej 3 osoby, które już nie żyją, a ich profile nadal są w sieci, trochę to dziwne.

Link to comment

Zdecydowanie wolę Internet w dzisiejszej postaci. Przede wszystkim dlatego, że stał się integralną częścią naszej codzienności. Obecnie rzadziej służy mi do rozrywki. Dla mnie to przede wszystkim możliwość komunikacji. Dzięki portalom społecznościowym mogę być na bieżąco z życiem moich najbliższym. Nawet jeśli znajduję się na innym kontynencie. Z pewnością ciężko byłoby mi się obyć bez Whatsappa. Nieustannie z niego korzystam. Szczerze mówiąc nawet nie pamiętam, kiedy ostatni raz wysłałam normalnego sms'a. Internet jest także dla mnie źródłem pracy. Jeszcze kilka lat temu nie przyszło mi do głowy, że można utrzymywać się prowadząc bloga lub portal samopomocowy. W przeszłości te możliwości w ciąż były jednak ograniczone. Obecnie mamy nieprzerwany dostęp do Internetu. W większości miejscach możemy połączyć się z WiFi. Jeżeli nie- zawsze pozostaje nam sieć komórkowa. Zaczynając swoją przygodę z Internetem, mogłam jedynie o tym pomarzyć. Pamiętam, że pojawił się w moim domu stosunkowo wcześnie. Po to, by mój tata bez przeszkód wysyłał materiały radiowe lub prasowe. Działał wolno i mozolnie. Ja w ogóle nie odczuwałam chęci korzystania z komputera. Zmieniło się to pod koniec podstawówki lub w gimnazjum, gdy większość moich znajomych zaczęła używam gadu-gadu. Wcześniej głównie służył mi do szukania informacji. Rozrywką było także siedzenie na czatach. Szczególnie na jednym czacie obrazkowym. Następnie przyszedł okres blogów z opowiadaniami i granie na kurniku w makao. Mam przeciwne wrażenie, że dawniej Internet zdecydowanie był mniej treściwy. Blogosfera, portale, czy dostępność informacji- to zdecydowanie uległo diametralnej zmianie. Niemniej często zapominamy, że to także my tworzymy sieć. Kierując się swoimi wyborami i preferencjami. Osoby, dla których Internet to jedynie forma młodzieżowe, demotywatory lub Facebook, nie będą w stanie dostrzec jego potencjału. I odwrotnie. Poza tym dzisiejszy Internet zdecydowanie nie jest już wirtualnym światem, w którym po prostu możemy pozostać anonimowi. To wszystko sprawia, że należy wiedzieć, jak z niego skorzystać. Zachowując niezbędny rozsądek. Zwłaszcza w kwestii dodawanej przez nas treści.

Link to comment

Teraz taki zły internet, tyle idiotów...

Jednak dzisiejszy internet jest nie do porównania z tym, który był. Zresztą trzeba zauważyć to jak młody jest ogólnodostępny internet i jak szybko się on rozwija.

Link to comment

Mam wrażenie, że wraz z upływem czasu ludzie głupieją, a to wszystko przekłada się na treść aktualnych wiadomości, artykułów, blogów, postów na facebooku, czy innych portalach społecznościowych. Co chwila widzi się fotkę z rozebraną laską, w postaci reklamy, baneru, czy po prostu - zwykłego zdjęcia. Oprócz wszechobecnej erotyki i wulgarności, wszechobecne chamstwo, gdzie szczerość mylona jest z totalnym buractwem. Denerwuje mnie, że każdy każdemu dosrywa, byle tylko to zrobić. Próżność zewsząd wylewa się tak, że aż brakuje miejsca. Internet jest tylko elementem obecnych czasów, więc tak właściwie to ich powinniśmy się czepiać, a konkretniej - ludzi.

Kiedyś, powiedzmy te 8-10 lat temu, działo się trochę lepiej, to i internet był normalniejszy.

A o tym, co będzie kiedyś, nawet nie chce mi się myśleć. Już teraz wiele rzeczy mnie irytuje, a nie zapowiada się, aby miało się to zmienić. Ba, coraz gorzej jest.

Link to comment
Księżycowa

Szczerze mówiąc to nie przeszkadza mi to jak funkcjonuje internet w dzisiejszych czasach. Wszyscy mówią, że kiedyś było inaczej, bezpieczniej, że nie było tyle śmieci, a wszystko czemuś konkretnemu służyło. Jednak według mnie mało w tym prawdy. Internet sam sobie się nie zmienił, poza tym, że jest szybszy i można więcej zrobić. To ludzie się zmienili, bo to przecież my tworzymy sieć. Śmieci w internecie były zawsze, po prostu kiedyś ludziom nie zależało na tym, aby je rozprzestrzeniać. Nie było takich możliwości jak teraz. Według mnie internet bardzo się rozwinął, co wpływa także na rozwój całego świata. A jeśli chcemy kogoś obwiniać, za to jak dzisiaj wygląda sieć, to obwiniajmy siebie.

Link to comment

Faktem jest, że dzisiejszemu Internetowi pod względem bezpieczeństwa czy publikowanych w nim treści można wiele zarzucić. Mnóstwo spamu, śmieci, reklam, na portalach społecznościowych nie brakuje wypowiedzi, czy "dyskusji" na naprawdę niskim poziomie, często rozpowszechniane są różne, gorszące materiały, łatwo natknąć się na ludzi, którzy żerują na naiwności czy nieświadomości innych. Trzeba po prostu potrafić poruszać się po tym wszystkim z głową i świadomie. Ja bardzo cenię sobie Internet taki jakim mam go obecnie, bez niego, może nie tyle nie potrafiłabym funkcjonować w ogóle, jednak nie było by to dla mnie łatwe. Możliwość nieustannego i szybkiego kontaktu z innymi, sprawdzenia od zaraz jakiejś informacji, choćby o rozkładach jazdy, ciekawe rozwiązania i cały wachlarz możliwości, do których mam dostęp z dowolnego miejsca bardzo ułatwia funkcjonowanie w dzisiejszym świecie.

Internet jaki ja pamiętam z okresu kiedy dopiero co pojawił się w moim domu, był przede wszystkim dużo wolniejszy, stwarzał dużo mniej możliwości, pod względem szaty graficznej również pozostawiał wiele do życzenia. Do korzystania z niego byliśmy ograniczeni tylko w określonych miejscach, bo nie było tylu urządzeń mobilnych z dostępem do sieci. Natomiast to co stanie się z Internetem za kilka czy kilkanaście lat to w dużej mierze kwestia podejścia ludzi, którzy z tej sieci korzystają, którzy niejako ją tworzą i rozbudowują. Jeśli głupota i bezmyślność będą się szerzyły, to wszystko to, co ma jeszcze jakąś wartość szybko utonie.

Link to comment
who's your dad?

Hmmm gdy sięgnę pamięcią jakieś 10 lat wstecz to trochę tęsknię za czasami, gdy używało się Gadu-Gadu jako komunikatora, nie było takich możliwości, ale też i człowiek nie był aż tak narażony na różne niebezpieczeństwa. Dzisiaj dzięki internetowi świat się skurczył i to znacznie, ale kosztem naszej prywatności, intymności i bądź co bądź bezpieczeństwa. Jak to się mówi "natura ma to do siebie, że wszystko w niej się równoważy", "coś za coś". Sam się godzę na taki obrót spraw, gdyż mam świadomość, że dzisiaj wszystko co umieszczam w necie nieanonimowo już tam pozostanie zgromadzone w jakiś bazach danych, serwerach, śmietnikach itp. dlatego uważam na to co wstawiam. Za największe udogodnienie jakie daje nam obecnie internet uważam praktycznie nieograniczony do niego dostęp czyli jego uniwersalność i powszechność. Miejsc, w których nie mielibyśmy do niego dostępu w żadnej formie już chyba prawie nie ma, a jak są to ludzie wybałuszają oczy i traktują je jak skanseny :]

Link to comment

Za długie, nie czytam postów wyżej.

Internet się zmienił, patrząc nawet na komentarze pod filmami na YT. Masa trolli, prowokatorów i po prostu idiotów. Nie wiem co niektórzy chcą tym osiągnąć. Śmieszne to może było pierwsze kilkaset razy, no ale... ileż można. To samo z powstającymi ciągle dziwnymi fanpage'ami na facebooku. Osobiście by mi było wstyd kliknąć "lubię to" przy syfie typu "Człowiek-beton" czy innym... Tym bardziej, że podpisuję się pod tym imieniem i nazwiskiem.

Wniosek? Internet ogłupia ludzi. Część jest skazana na przegrane życie. Część można odratować.

Link to comment
Strangelove

'kiedyś było mniej idiotów', a no było bo ludzi w nim było mniej w ogóle, odsetek pozostał ten sam x) kolejna sfera w której idealizujemy przeszłość a przecież 'dzieci neostrady' nie urodziły się dzisiaj. jeśli sądzicie że wszyscy w internecie to głąby i trolle to może czas zmienić strony które odwiedzacie. na inteligencję w internecie czy poza nim zawsze narzekaliśmy, narzekamy i będziemy narzekać bo przecież sami jesteśmy tacy genialni x)

Plusy są dla mnie takie że jest szybciej, ładniej, wygodniej, można oglądać filmy seriale w przeglądarce bez czekania aż się ściągną, słuchać muzyki bez pobierania dzięki streamingowi w spotify i podobnych, fb na którego wszyscy narzekają, dla mnie to po prostu dobry wygodny komunikator, adblock i brak jakichkolwiek reklam (och te pstrokate reklamy sprzed lat zajmujące 3/4 strony, jest za czym tęsknić).

Minusy też się znajdą, coraz mniejsza anonimowość z jednej strony, z drugiej mniej jest zżytych ze sobą społeczności. wydaje mi się że ludzie byli bardziej skłonni do pogłębiania znajomości dzięki czemu na stronach czy forach nie było tylko zbioru użytkowników ale wytwarzała się mała społeczność, dzisiaj mamy bardziej kfc przychodzisz zamawiasz jesz wychodzisz, niż bar ze zdrówka w którym każdy miał swój stały stolik i znał Norma. Może teraz sam idealizuję, albo źle interpretuję, może wynika to po prostu z tego że ja sam nie mam już potrzeby głębszej interakcji ot taka luźna myśl.

Link to comment
  • 4 months later...

Słyszałam dosyć często od starszych użytkowników, że kiedyś na Internecie było lepiej i sama muszę się przyznać, że pomimo że byłam w tych "lepszych czasach" bardzo krótko, kwestia parę lat, to było o wiele lepiej pod względem ludzi i tego co pisali. Jak pisali to z głową, bardziej przeżywali relacje z innymi użytkownikami, potworzyły się przyjaźnie, ktoś nawet coś więcej. Było po prostu przyjemnie czytać co mają do powiedzenia. Szkoda, że dłużej nie zasmakowałam tego czasu, ale cóż, wszystko się z czasem zmienia.

Z m-forum będzie tak, że w końcu nikt do niego nie wpadnie by coś napisać, bo coraz mniej ludzi jest, którzy mają chęć napisania czegokolwiek sensownego i czytania innych wypowiedzi od swojego.

Dzisiaj Internet jest uznawany za miejscem w którym:

- można się chować przed całym światem i poprzez kłamstw i krętactw, myślą, że zwiększą sobie samoocenę i będą się czuli ważni, gdy tak naprawdę coraz bardziej izolują się od realnego świata i im palma odbija bo coraz bardziej chowają się i zaczyna u nich być chorobliwe;

- szuka się wrażeń (tych jest coraz więcej, nieomal na każdym kroku i jak nie zechce się zrealizować ich proźb, to od razu wyzywają we wszystkich kolorach, ale przecież jeżeli ma swoje potrzeby, to niech pójdzie do miejsc w których może sobie je zaspokoić. Takich żałosnych pajaców trzeba gonić, bo jak się ich nie goni, to ich jest coraz więcej, a wystarczy użyć ich języka, żeby od razu się wyłączyli i uciekli);

- daje jakieś zajęcie, siedzą bo siedzą, pogadają o niczym i potem jak znów będą się nudzić, to za kilka miesięcy znów sobie o kimś przypomną i wymagają, żeby o nich pamiętać :crazy: albo szukają nowych osób żeby gadać o głupotach;

- wyżyć się poprzez agresję (żałośni ludzie, zapominają, że po drugiej stronie też ktoś siedzi i czyta i że nic nie ma do jego problemów);

- wyspowiadając się ze swojego życia opowiadając jacy to oni są nieszczęśliwy, a to są najgorsze typy bo chcą, żeby ktoś zwrócił na nich uwagę, żeby swoją ofiarę owinąć wokół palca, opowiadając jak się czują samotni, gdy druga osoba nie zadedykuje tyle czasu ile oni zechcą.

Czy ktoś zauważył wspólnego elementu tych punktów? :).

Reasumując Internet jest spełnianiem swoich wybryków/zachcianek czyli?

Egoizmem.

Link to comment

Melodio czy to aby na pewno cechy tylko i wyłącznie "dzisiejszego" internetu? we "wczorajszym" nie istniały tego typu rzeczy? seriously? x)

Czy ktoś zauważył wspólnego elementu tych punktów? :).

traktowanie internetu for fun

Link to comment

Nie powiem w tym temacie dużo, bo wiele osób tutaj powiedziało już to co mi leży na sercu. Osobiście wolę ten "stary internet", teraz już nie można poznać ludzi, żeby tylko z nimi porozmawiać anonimowo, od razu są propozycje spotkań, pytania o imię, nazwisko, miejsce zamieszkania itp.

Drugą rzeczą, która mnie drażni jest chamstwo większości, fałszywa/wymuszona arogancja, na którą w realnym życiu nigdy by sobie nie pozwolili, a w internecie strasznie się rozpowszechniła.

Wydaje mi się, że ludzie w internecie bardzo zmienili/zmieniają swoje zachowania na gorsze. Możliwe, że to tylko moja percepcja, ale mam wrażenie, że to jednak zmiana i ludzie w internecie pozwalają sobie na coraz więcej, aż boję się pomyśleć co będzie za jakiś czas.

Link to comment

Strangelove nigdy i nigdzie nie powiedziałam, że kiedyś tak nie było. Było, owszem, ale nie na taką skalę jak jest dziś.

Nemhain zgadzam się ze wszystkim co mówisz. Ludzie za dużo sobie pozwalają bo nikt nie kliknie "zgłoś" i nie wypełni formularza o długości kilku zdań i/lub pozwalają żeby ktoś im nawsadzał.

Link to comment
  • 2 months later...

Za dużo o swoich początkach w internecie powiedzieć nie mogę. Rodzice pozwalali mi korzystać tylko ze stron z gierkami dla dzieci, potem był kurnik, w wieku bodajże 12 lat GG, 16 - konto na nk... Na pewno kiedyś wszystko było prostsze, to znaczy - możliwości były mniejsze, a nie na zasadzie, że teraz na każdej stronie możesz coś skomentować, udostępnić, obejrzeć etc, etc, po prostu mniej się miało do roboty.

Teraz? Możliwości od cholery. Cacuszek od cholery, multum rzeczy, które jeszcze musimy sprawdzić, zobaczyć jak działają. Z jednej strony - fajnie, sama lubię mieć duży wybór, ale czasami czuję się tą wielością opcji przytłoczona.

A wraz z napływem nowych funkcjonalności zmienia się poziom internetu, jego postrzeganie, to, co wypływa na wierzch, przyćmiewając inne rzeczy. Osobiście ostatnio widzę sieć jako wylęgarnię hejtu, miejsce, gdzie można niemal dosłownie wyrzygać to, co się komuś nie podoba. A nie podoba się, jak czytam komentarze niektórych na pierwszej lepszej stronie - nawet na Pudelku - niemal wszystko. Władza jest do dupy, zarobki są do dupy, to, że sąsiad zarabia lepiej, jest wkurzające, zajęcia, które oferuje dana uczelnia, to też temat, na który warto plunąć hejtem. Naprawdę chciałabym częściej natrafiać na optymistyczne akcenty, żeby ktoś od czasu do czasu napisał: może nie jest idealnie, ale mi się podoba. Wierzę, że to po prostu taki okres, że to moja wina, że natrafiam na treści takie, a nie inne.

Fajne jest to, że dzięki połączeniu z internetem możemy ułatwić sobie życie, bo sprawdzić możemy wszystko, włącznie z tym, jak jeździ komunikacja miejska, ale czasami też uważam, że tego jest za dużo. Klasyczny przykład - ktoś się źle czuje, bardzo źle czuje, ale borze zielony broń, żeby iść do lekarza. Szybciej i łatwiej jest poczytać w internecie o tym, co człowiekowi może być. I ślepo wierzyć w to, że Wikipedia powie prawdę. Może powie, może nie - szkoda tylko, że czasami nieprawdziwe informacje na witrynach mogą nam wyrządzić realną krzywdę, ale to już każdy musi sam dojść do tego, jak komputera i sieci używać, żeby na tym nie ucierpieć.

Ale żeby nie było, że tylko narzekam - dzięki internetowi można się też pokazać z dobrej strony. Znaleźć swoją pasję, rozwinąć ją, tworzyć coś naprawdę wartościowego i ciekawego. I życzyłabym sobie, żeby właśnie w kierunku eksponowania takich treści to wszystko szło.

Link to comment

Społecznościowy aspekt internetu jest przerażający. Bądźmy szczerzy Polska to wciąż "zacofany" kraj lub po prostu bliżej nam do wschodu, niż zachodu(Choć bardziej pasuje tu określenie łącznika). Cieszy mnie to, bo patrząc na wszelkie "mody" na tumblerze, instagramie czy też twitterze zastanawiam sie, kiedy to dojdzie do nas?

Zaczęło się od przenoszenie życia codziennego do internetu i publikowanie wpisów lub zdjęć z odpowiednimi opisami. W sumie nic strasznego, jednak kiedy naruszamy naszą prywatność jest to ewidentny upadek moralności lub jej nagięcie. Fizyczność, seksualność i materializm to wartości najistotniejsze, które wypierają jakiekolwiek inne z szacunkiem do siebie.

Idąc dalej. Nawet nie mamy świadomości, że nasze działania w internecie są śledzone. Wystarczy przytoczyć politykę w tym zakresie facebook-a lub google.

To zdecydowanie nie idzie w dobrą stronę.

Link to comment
Cieszy mnie to, bo patrząc na wszelkie "mody" na tumblerze, instagramie czy też twitterze zastanawiam sie, kiedy to dojdzie do nas?

Jesteś zacofany, już dawno to do nas doszło.

Przez to, że mój tato pracował kiedyś w Telekomunikacji musiał mieć komputer w domu jak i w pracy, więc od kiedy internet był dostępny dla zwykłych ludzi to i mój ojciec miał go w domu. Życie z komputerem i internetem było dla mnie codziennością, ale nie było zbyt wiele rzeczy/stron aby korzystać z niego tak jak teraz. Co najważniejsze, internet nie był dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu, kiedy wracałam z podwórka o ile nie byłam zmęczona to na chwile na jakieś strony dla dzieci się wchodziło.

Narzekamy, że dzisiejsza młodzież widzi świat tylko w internecie i komputerach ale to dlatego, że biorą przykład z rodziców (i rówieśników ale to inny temat), widzą, że oni ciągle lub często przesiadują to więc i oni tego chcą. Z pewnej strony dobrze, że teraz jest dostęp do wszystkiego, a z drugiej.. przez to upada nam nowe pokolenie.

Link to comment

Także mam wrażenie, że w internecie coraz więcej trolli i idiotów... Myślę, że ma to dwa powody:

1) Więcej osób ma dostęp, niż kiedyś co za tym idzie są zauważalni bardziej.

2) Niestety kolejne pokolenia zamiast wychowywane pokoleniowo przez rodziny uczą się życia z internetu... Mam bardzo dobrego znajomego, który był moim wychowawcą w liceum. Ostatnio ze mną rozmawiał i żalił się że co rocznik to gorzej, i niedługo to na głowę wejdą ...

A tak trochę poza wywodem pamiętam jak nie było w mojej okolicy neostrady i łączyliśmy przez modem ... Ten dźwięk i nerwy domowników że blokuję linię telefoniczną:)

Link to comment
  • 4 weeks later...

Kiedys było troszke inaczej, było wiecej dobrych ludzi z którymi można było porozmawiać szczerze... teraz każdy tylko sie osmiesza i wysmiewa. Jest teraz zdecydowanie wiecej informacji jesli czegoś szukamy. pomocne jest pozycjonowanie stron.

Link to comment
  • Kerosine pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • yiliyane
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Jestem za feminizmem w początkowej wersji, czyli tej dążącej do równouprawnienia. Kobiety powinny być tak samo traktowane w świetle prawa jak mężczyźni, powinny jak oni mieć dostęp do edukacji i swobodnego wyboru zawodu, a także do płacy adekwatnej do stanowiska i obowiązków, a nie uzależnionej od płci.
    • yiliyane
      Rzadko kiedy za gwałt są takie wysokie wyroki. Nawet jeżeli jest to gwałt na osobie nieletniej. Różnice między wysokością wyroków w przypadku gwałtu mężczyzny na kobiecie a kobiety na mężczyźnie mogą być spowodowane następującymi czynnikami: dorosłemu mężczyźnie łatwiej obronić się przed niechcianym kontaktem seksualnym niż kobiecie z racji siły i szybkości - przy założeniu, że mężczyzna nie jest niepełnosprawny, nie został odurzony ani nie szantażowano go/nie grożono mu w żaden sposób w trakcie obdukcji łatwiej jest znaleźć dowody na gwałt na organach płciowych żeńskich niż męskich (czy w ogóle na męskich organach płciowych widać dowód gwałtu? zakładając, że kobieta w celu zgwałcenia posłużyła się jedynie własnymi organami płciowymi, a nie jakimiś dodatkowymi urządzeniami) konsekwencje gwałtu w przypadku mężczyzn są mniejsze niż w przypadku kobiet - przyjmujemy, że konsekwencje psychiczne są takie same (nie wiem czy tak jest, nie znam badań, ale załóżmy w ten sposób), ryzyko zakażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową również, ale mężczyznom nie grozi ciąża przyjęto społecznie, że kobieta nie może zgwałcić mężczyzny* * - nie twierdzę, że to prawda czy że tak powinno być, taki jest jedynie pogląd większości społeczeństw Dla przytoczonego przez Ciebie przykładu warto zwrócić uwagę na pewną rzecz - prawnie to nie był gwałt, tylko tzw. inna czynność seksualna (za co są przewidziane mniejsze kary - w przeciwieństwie do kary za gwałt, czyli niechciany stosunek płciowy). Wpływ na wysokość wyroku mogła mieć też reakcja mężczyzny na zachowanie kobiety. Jeżeli "nie" nie poskutkowało, czy mężczyzna próbował się bronić? Czy gdyby próbował, czy byłby w stanie uniknąć niechcianego kontaktu seksualnego a może nie dałby rady? Wyobraźmy sobie dwie sytuacje. Kobieta chce relacji intymnej, mężczyzna nie. Przypadek 1: rozwścieczona kobieta uderza mężczyznę w głowę, w wyniku czego traci on przytomność. Kobieta gwałci nieprzytomnego mężczyznę. Przypadek 2: mężczyzna mówi "nie", ale gdy kobieta przystępuje do działania, nie broni się, nie opiera się w żaden sposób ani nie protestuje. Po zakończonym działaniu mężczyzna stwierdza, że jednak nie chciał tego stosunku i podaje kobietę do sądu. Kara w przypadku 1 powinna być dużo wyższa niż w przypadku 2. Być może to, o czym piszesz, to był przypadek 2, stąd niska kara. Nie twierdzę, że kobieta zachowała się prawidłowo - "nie" oznacza "nie", ale mężczyzna nie wykorzystał wszelkich środków, by uniknąć kontaktu seksualnego. A ponieważ sąd nie wie jak było naprawdę - czy mężczyzna chciał tego kontaktu, czy nie chciał, nie może zasądzić wyższej kary jedynie na podstawie słów oskarżyciela, musi się opierać na dowodach. Zbyt ogólny ten przykład. I brakuje konkretnych statystyk, które mogłyby poprzeć Twoje słowa. Osobiście nie wydaje mi się, żeby sądy w tym przypadku faworyzowały kobiety. Równouprawnienie to, jak napisał @Celt, równość wobec prawa. W prawie nie ma nigdzie zapisu, że dla kobiet kary za przestępstwa są niższe niż dla mężczyzn czy że w przypadku sporów cywilnych faworyzowane mają być kobiety. Co może być problemem, to to jakie statystycznie są wydawane wyroki, gdy oskarżona jest kobieta, a gdy mężczyzna. Wszystkie jednak te wyroki mieszczą się w wyznaczonych prawnie widełkach czasowych. Co można zrobić, to edukować społeczeństwo. Te zmiany już zachodzą, choć często zachodzą zbyt wolno, ale już teraz coraz częściej zdarza się, że opieka nad dzieckiem jest przyznawana ojcu czy że kobieta jest karana za gwałt.
    • Kerosine
      Życie to tylko most pomiędzy tym a tamtym światem. Głupcem jest ten, kto buduje na moście. – osobiście wolę porównanie do "dom[k]u z papieru [a wręcz z papierowych kart]", ale... Jesus, you're so goddamn right.
    • Zaczarowana03
      Miałam dać znać jak potoczy się dalej moja historia. Tak więc napisałam do tego chłopaka był bardzo miły w rozmowie, taki normalny , ja to tak odebrałam, natomiast moje przyjaciółki stwierdziły że jego żarty były trochę dziwne i nie spodobały im się. Myślalam że napisze ale nie napisał widocznie nie interesuje go co u mnie i nie był we mnie zauroczony tak jak ja w nim. No ale mimo wszystko jestem z siebie zadowolona ze przełamałam się i zrobiłam ten pierwszy krok. To musiało nastąpić bo wyleczyłam się z miłości do niego , już nawet o nim nie myślę , mam czysty umysł i czuję się świetnie. Bardzo długo to w sobie nosiłam a teraz jest mi o wiele lżej. Może kiedyś się spotkamy kto wie , ale mam nadzieję że już za niedługo ktoś pojawi się w moim życiu kto mnie pokocha a ja jego. Dziękuję za komentarze i pomoc nawet nie wiecie ile dzięki tej stronie zawdzięczam i dzięki osobom które odpisały na mój problem, Jesteście Cudowni!
    • Kerosine
      Akurat to pisałam bardziej w kontekście ogólnym, niekoniecznie stricte ubraniowym [dyskutowana opcja w tym drugim przypadku chyba zresztą nawet nie istnieje lub jest ekstremalnie rzadka]. W gruncie rzeczy cały swój poprzedni post napisałam właśnie w takim kontekście, dopiero w ostatniej chwili reflektując się i dodając wzmiankę o ciuchach plus size Ja ze swoimi specyficznymi wymaganiami / preferencjami odnośnie ubrań nie mogłabym chyba funkcjonować [na przynajmniej jako-tako zadowalającym poziomie] bez Internetu, tylko tam jestem w stanie dostać jedyne spodnie, jakie uznaję 
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Zaczarowana03
      Zaczarowana03
      3
    2. 2
      yiliyane
      yiliyane
      2
    3. 3
      Celt
      Celt
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    uczennica200
    uczennica200
    41 posts
    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    beata111
    beata111
    3 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    2 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    miodzia1207
    miodzia1207
    1 post
    Zaczarowana03
    Zaczarowana03
    1 post
    Tomek353
    Tomek353
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    76 posts
    Kerosine
    Kerosine
    69 posts
    uczennica200
    uczennica200
    41 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    753 posts
    yiliyane
    yiliyane
    679 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    502 posts
×
×
  • Create New...