słodkakawa28

Czym jest dla Was szczęście?

34 postów w tym temacie

Szczęście to dla mnie każda chwila przy Ukochanym, kostka czekolady, nutella, uśmiech na twarzach dzieci, udany dzień, widoczne postępy w pracy, sernik, dobra kawa, góry, nowe buty, zakupy, zdrowie, ładna pogoda, przebłysk promieni słońca w pochmurny dzień, letni deszcz, śmiech chrześnicy, bieganie, jazda na rowerze, wieś, rodzina, miłość, pasja, dobra muzyka, śmiech, przyjaciele.........

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

"Być szczęśliwym, ale co to tak naprawdę znaczy, definicję tego słowa chciało poznać wielu graczy."

Szczęście z definicji nie może trwać wiecznie. Dlatego wg, jest to stan, w którym jesteśmy spełnieni. Wyjątkowo szczęśliwy byłem jak dobiegłem na metę półmaratonu. Mając wodę w ustach byłem najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem, bo mogłem sobie powiedzieć "zrobiłeś to". Nie potrzebowałem wtedy niczego więcej, nikogo koło mnie. Ja i mój sukces.

I powiem że pieniądze szczęścia nie dają. Podwyżki, premie dają oczywiście radość. Ale szczęście można zaznać na przykład jadąc swoim ulubionym samochodem, na który się zbierało, naprawiało i pucowało go.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczęście jest wtedy gdy zaczyna się nowy sezon twojego ulubionego serialu. Zwłaszcza gdy na to szczęście musisz długo czekać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczęście dla mnie wyraża się w pewnego rodzaju wewnętrznym spokoju. Szczerze mówiąc osobiście nie potrzebuję wiele. Wspólna kawa. Dzień spędzony na plaży. Spacer z psem. Gotowanie z przyjaciółmi. Wieczory spędzone na graniu w Monopol. Dzień, w którym nie muszę się o nic martwić. Chwile, które spędzamy na naszej legendarnej sofie czytając książki. Wszystkie te chwile, które mogę spędzić z moimi znajomymi. Czasem cieszą mnie chwile, których nigdy wcześniej nie dostrzegałam. Z pewnością szczęścia nie zapewniają mi rzeczy materialne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczęśliwy człowiek to zdrowy człowiek. Wszystkim powtarzam - jak jesteś zdrowy i nic Ci nie dolega to jak tu się nie cieszyć? Nic nie potrafi tak utrudnić życia jak problemy zdrowotne. Trzeba tylko umieć to docenić, wtedy każda najdrobniejsza pierdoła, każde kolejne działanie i każdy kolejny dzień jest tylko i wyłącznie błogosławieństwem. Pod warunkiem, że razem z brakiem problemów zdrowotnych nic innego nam nie zawadza, bo niestety, ale życie nie tylko w tej kwestii potrafi zasadzić porządnego kopa. Jednak zawsze wtedy jestem zdania, że po każdej burzy przychodzi słońce. Prędzej, czy później z wydawać, by się mogło bardzo skomplikowanej sytuacji nadchodzi jakieś rozwiązanie, trzeba tylko umieć je znaleźć i odpowiednio przetrawić. Czym wtedy jest taki problem przy walce z chorobą? pikusiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

To powalająca jakość dźwięku w moich nowych słuchawkach.

Umieram ze szczęścia.

Jednak zawsze wtedy jestem zdania, że po każdej burzy przychodzi słońce.

A po każdym słońcu przychodzi w końcu burza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Moja własna definicja szczęścia opiera się na braku jakichkolwiek zmartwień. Pierwszorzędnie miłość bardzo mocno mnie uskrzydla, wtedy jestem nie do złamania. Nieważne czy za oknem słońce, deszcz, śnieg czy grad. Nieważne czy jem truskawki w wannie z szampanem, czy konserwę w dziurawym namiocie.

Bliskie mi osoby nadają piękny rytm mojemu życiu. Moje pasje schodzą na trzeci plan, jednak są one równie ważne, bez nich nie byłabym tą Kamilą jaką jestem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Te pytanie jest tego typu, że możesz mówić godzinami o pojęciu lub jednym zdaniem, które będzie zawierać to co najważniejsze.

Każdy ma inną definicję tego pojęcia. Jeden szczęście upatruje w pieniądzach, drugi zaś w czymś bardziej duchowym... I nie ma co nad tym „mędrkowąć

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Podobno szczęście to stan umysłu do którego każdy dąży, udowodniono że można być szczęśliwym niezależnie od swojej sytuacji i nie mając zupełnie nic. Ciekawe

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczęście? Chwila, w której jestem zadowolony z wszystkiego i wiem, że nic nie muszę a wszystko pasuje do siebie jak puzzle.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Spokojem i ogólnym zrozumieniem niezależnym od czynników zewnętrznych. Rzadka sprawa, ale nie dająca się porównać z niczym innym.

Ona jest moim szczęściem.

Nie wydaje ci się to niepokojące?

Moja własna definicja szczęścia opiera się na braku jakichkolwiek zmartwień.

Jednym zdaniem pozbawić siebie szczęścia na resztę życia. Współczuję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Szczescie to jest to co niematerialne:-)

-- Dodano 16 Cze 2015, 15:23: --

Moja własna definicja szczęścia opiera się na braku jakichkolwiek zmartwień.

Znaczy ze nigdy nie bedziesz szczesliwa. Z zycia nie wyeliminujesz zmartwien, one sa w nie wpisane od zawsze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).