Jump to content

Jak kulturalnie wyprosić gości?


plus.osiemnaście

Recommended Posts

plus.osiemnaście

Zdarza się, że wpadnie rodzina, znajomi, przyjaciele. Wszystko fajnie, mija godzina za godziną, tematy się nie kończą, wypite już cztery herbatki, dwie kawy, zjedzone już pół lodówki(właściwie nie ma już czym częstować), a gość nie rozumie aluzji o dniu pełnym wrażeń po którym chcielibyście się móc wreszcie położyć spać. Otwierasz okno, mówiąc, że robisz to zawsze przed pójściem spać, częstujesz kolejną herbatą, zerkasz w stronę drzwi i nic. Niektórzy podobno zachęcają do wspólnego mycia garów, 50% gości ostatecznie wtedy ucieka, jednak znajdzie się to drugie 50%, które mimo wszystko będzie chętne posiedzieć jeszcze z godzinkę(bądź trzy) i popatrzeć jak walczymy zdrapując resztki obiadu z talerza, bądź nawet sam chętnie nam pomoże, co jest najgorszą z możliwych opcji, bo przecież nie o to nam chodziło (;

Wtedy najlepszą z możliwych reakcji jest ta.. (uwaga! +18)

..ale przecież nie wypada (;

Jedna z bardziej krępujących sytuacji. Jak w sposób "niezauważony" zasugerować, że czas odwiedzin dobiega końca, tak aby gość nie czuł się wypychany za drzwi, czy urażony i zechciał jeszcze kiedyś do nas wrócić?(chociaż lepiej, żeby niektórzy już nie wracali).

Link to post

Mój ulubiony tekst, który zawsze działa: "nie wyganiam Cię, ale ja już idę spać, bo jutro od rana mam kilka spraw do załatwienia, także jak chcesz, to siedź, wiesz gdzie co jest, więc jak będziesz czegoś potrzebować, to sobie zorganizujesz". I sobie idą. ; )

Link to post
Księżycowa

Głupia sprawa, bo szczerze mówiąc nie wiem jak sama bym kogoś wyprosiła, tak aby taka osoba się na mnie nie obraziła. Pewnie mówiłabym cały czas, że jestem taka zmęczona, że chce mi się spać i liczyłabym na to, że ktoś zrozumiałby to co chcę przekazać, bo tak wprost to chyba nie umiałabym kogoś wyprosić.

Link to post

Uważam, że powinno się wyprosić kogoś kulturalnie, ale w taki sposób, aby gość zrozumiał, że czas już iść. Myślę, że powiedzenie tego wprost, ale w grzeczny sposób, jest dobre np. "Przepraszam, że to mówię, ale muszę wyjść gdzieś/iść już spać i niestety nie bardzo pasuje mi was gościć." lub coś w tym stylu. Ktoś, kto zrozumie taką prośbę i ma wyczucie taktu, nie obrazi się i wyjdzie. Jednak nie każdy taki jest, a to już ich problem, że są obrażalscy. Nie należy się tym przejmować. Zazwyczaj gości przyjmują rodzice i to oni gospodarzą i raczej nie było problemów z tym, że gość musiał wyjść, bo nam nie pasowało goszczenie go.

Link to post

Jak się bawić to się bawić ... Raczej nie planuję nic jeśli wcześniej przyjmuję gości i nie wymyślam sobie wizyty do dentysty czy czegoś tam. Jestem takim człowiekiem,że powie wprost: jest fajnie, ale musisz już iść. Może to chamskie, ale taka jestem i każdy mnie zna. Jednak jeżeli siedzimy, pijemy i dobrze się bawimy to zabawa może trwać całą noc i wtedy nikogo nie wyganiam. Wystarczy powiedzieć: musicie mi wybaczyć,ale musimy kończyć bo rano i wymyślasz co tam chcesz. Wyganianie jest brzydkie, ale znam to, często wyganiam moją współlokatorkę, która wraca po chwili !!!

Kulturalny gość wie kiedy spadać :O

Link to post
plus.osiemnaście
Należy wypraszać tak by gość poczuł podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży :wink:

Na przykład? :devil:

Link to post

To tylko nawiązanie do pewnego żartu(?) więc nie podam ci przykładu ;). Prawda jest taka, że nie ma skutecznych, jednoznacznych sygnałów które załapie każdy.

Link to post

Ja to robię może troszeczkę brutalnie ale mówię mniej więcej coś takiego "No fajnie że się spotkaliśmy ale trzeba powoli kończyć to nasze miłe spotkanie". Jeszcze nigdy nie spotkałem się z jakoś negatywną reakcją na ten tekst.

Link to post

Jak kogoś zapraszam, to dlaczego mam wypraszać? Lubię mieć towarzystwo, więc podtrzymuje je jak najdłużej i częstuje czym tylko mam.

Link to post

Zwykle w najprostszy sposób wypraszam, mówiąc;

"Dobra kochani, dziękuję wszystkim za wizytę, ale muszę już zbierać się także, jutro obowiązki na mnie nie zaczekają."

Link to post
Mój ulubiony tekst, który zawsze działa: "nie wyganiam Cię, ale ja już idę spać, bo jutro od rana mam kilka spraw do załatwienia, także jak chcesz, to siedź, wiesz gdzie co jest, więc jak będziesz czegoś potrzebować, to sobie zorganizujesz". I sobie idą. ; )

O dobre ;)ja ziewam :P

Link to post
Jak kogoś zapraszam, to dlaczego mam wypraszać? Lubię mieć towarzystwo, więc podtrzymuje je jak najdłużej i częstuje czym tylko mam.

Często bywa tak, że goście sami się wpraszają, bez zapowiedzi. ; )

Link to post
  • 1 year later...

Szczerzę mówię, że się zasiedzieli i umawiam się na inny termin. Po co kombinować?

Link to post
O 10 lutego 2014 02:44:03, yaku napisał:

Często bywa tak, że goście sami się wpraszają, bez zapowiedzi. ; )

Wtedy rzadko kiedy/komu otwieram. Mam prawo do prywatności we własnym domu, przecież nawet jeżeli w nim jestem to mogę być w środku intymnej sytuacji, a gość powinien to uszanować i wcześniej uprzedzić o swojej wizycie, nawet głupie 5 minut, od tego mamy telefony. Jeżeli zaś już muszę kogoś wyprośić używam zwrotu "Przepraszam. Nie chcę Cię wyganiać, ale muszę [ tu wstaw czynność. ], mam nadzieję, że się nie gniewasz." i umawiamy się na kolejne spotkanie lub "bycie w kontakcie". Chociaż tak między nami bardzo rzadko to się zdarza, ponieważ wyznaję zasadę "gość w domu, bóg w domu" czyli czym chata bogata i tak dalej. Drażnią mnie goście, którzy na wszystko odpowiadają "nie, dziękuję", "jadłem w domu", "nie rób sobie kłopotu". :angry:

Link to post

Wielokrotnie wspominałam, że moje mieszkanie studenckie to trochę takie miejsce, gdzie każdy wie, że może wpaść kiedy chce i nikt nie ma z tym spiny. Przyjaciele, którzy nas odwiedzają sami robią sobie herbatę, częstują się zawartością lodówki i po sobie zmywają. Dlatego w sumie nie mam problemu ze zwykłym powiedzeniem, że "super było spędzić razem czas i mam nadzieję, że wpadniesz znów niedługo - wybacz, ale mam jutro na 8/muszę zrobić sprawozdanie/obiecałam wyprowadzić psa sąsiadki, więc powinnam już iść spać/zabrać się za to/wyjść, do zobaczenia jutro". Nikt nigdy nie miał spiny. Raz miałam problem z wyproszeniem znajomego, który nie zrozumiał pięciu aluzji, że mam dużo rzeczy do roboty, więc po prostu zaczęłam je robić przy nim; poczuł się odrobinę olany i wpadł na genialny pomysł, że już pójdzie.

Link to post
Mr.November

Bardzo cenię swój czas, dlatego z reguły nie zapraszam do siebie ludzi, których chciałbym lub musiałbym wypraszać. Weźmy taką moją siostrę - zawsze wie, że nie ma co przeginać, bo brat zarobiony. A jak zostaje dłużej (prawie nigdy się to nie zdarza), to znaczy, że czuje potrzebę i nie przyszłoby mi do głowy jej wypraszać.

Ewentualnie mówię do gościa "wiesz co, mam jeszcze sporo pracy", co prawie zawsze jest prawdą i zwykle jest odczytywane jako "praca jest ode mnie ważniejsza". Co też prawie zawsze jest prawdą.

Link to post

Tacy "goście",którzy nie znają umiaru, są bardzo uciążliwi,ale i na takich jest sposób,jeśli odwiedzają nas w tygodniu mówimy : kochani miło było, ale każdy rano idzie do pracy,a tutaj jak sami widzicie,jeszcze troszkę trzeba ogarnąć i zanim pójdziemy spać, będzie północ,nie wyganiamy Was,ale sami rozumiecie..... po takim stwierdzeniu z całą pewnością wyjdą do domu. Jeśli natomiast mamy dości w wolnym dniu od pracy, no cóż zdajemy sobie sprawę, że może być różnie,chyba,że przed zaproszeniem gości zaznaczamy, że niestety,ale nie będziemy długo siedzieli,bo np mamy wyjazd ,jesteśmy gdzieś zaproszeni,źle się ktoś z domowników czuje... itd. Zawsze znajdzie się jakaś mądra wymówka.A jeśli i to nie pomoże,trzeba tak się zachować  jak Bogusław Linda.Skoro goście nie rozumieją,że wizyta nie może trwać w nieskończoność......wówczas  wszelkie chwyty dozwolone.;)

Link to post

Zawsze można zrobić tak jak mój brat.

Zapytać w pewnym momencie,  kiedy już nie masz siły na gości, czy nie mają swojego domu. Bardzo dobrze działa. Polecam.

Link to post
17 godzin temu, alexia napisał:

Zawsze można zrobić tak jak mój brat.

Zapytać w pewnym momencie,  kiedy już nie masz siły na gości, czy nie mają swojego domu. Bardzo dobrze działa. Polecam.

No nie,tak nie wypada za bardzo, ;) skoro to są goście?  w moim domu,jeszcze gotowi się obrazić,sama też nie chciałabym być w taki sposób potraktowana.Ale wiesz jest jeszcze inny sposób,bardziej delikatniejszy ;) taki z humorkiem .... wtedy można powiedzieć do żony,męża - chodźmy spać, bo goście chcą iść do domu.... ;) 

Link to post
  • 4 years later...
Shady-Lane90

To zależy jacy to goście. Większość osób mnie odwiedzających pożegnałabym najchętniej tak:

ddb35cbc5e4d141bf6398f789f5ead3d.jpg

Jestem jednak na tyle kulturalnym człowiekiem, że chociaż w myślach widzę taki obraz, nie zrobiłabym tego nigdy. Zdarza się, że po prostu mówię, że nie mam zbyt wiele czasu, bo mam coś do zrobienia. Takie słowa trafiają do moich gości i sami wiedzą, że mają wyjść. Do jednego z kuzynów mówię jednak wprost, że już na niego pora i ma spadać. Nigdy jednak się na mnie nie obraża, bo wie, że to wszystko jest z przymrużeniem oka ;D 

Link to post

Zawsze można po prostu otworzyć szeroko okno i grzecznie wytłumaczyć, że przed snem po prostu zawsze wietrzymy dom.

Link to post
  • 5 months later...
Kerosine

Temat z mojego prywatnego punktu widzenia dość abstrakcyjny, jako że goście po pierwsze ogólnie rzadko przewijają się przez nasz dom, a po drugie jeśli już zdarzy im się go odwiedzić przychodzą do rodzinnej starszyzny, nie zaś do mnie. Myślę jednak, że tak jak z większością życiowych sytuacji [wszystkimi?], tak i tu najlepiej nie owijać zbytnio naszych potrzeb / uczuć / myśli w bawełnę i po prostu stwierdzić tyleż grzecznie co bezpośrednio, że mamy jeszcze jakieś obowiązki do wykonania, czujemy się zmęczeni / niedysponowani bądź musimy następnego dnia wstać wcześnie do pracy i nie wyjdzie nam najlepiej zasiedzenie się do późna - a w przypadku gdy goście nie są przez nas szczególnie mile widziani, czemu nie, postarać się w miarę możliwości dać im to do zrozumienia [ostatecznie ani podtrzymywanie toksycznych relacji, ani chowanie twarzy za maską sztucznej uprzejmości nie przyniosą nam na dłuższą metę pożytku].

Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • michaelowax3
    • dannonka
  • Najnowsze posty

    • Kerosine
      Nie mam i prawie na pewno nie będę mieć w dającej się przewidzieć przyszłości. Zdobycie przeze mnie prawa jazdy nigdy* nie wydawało mi się autentycznie możliwe [umiejętność prowadzenia samochodu zawsze postrzegałam jako arcytrudną i wymagającą zbyt dużej uwagi / koordynacji na moje możliwości... jak również stresującą]; nie sądziłam także, iż kiedykolwiek będzie mnie stać na zakup i utrzymanie auta. Obecnie wydaje mi się, że mimo wszystko nie tylko dałabym radę ogarnąć temat przynajmniej samej jazdy, ale wręcz bycie kierowcą sprawiałoby mi dużą przyjemność - niestety dla odmiany nieco bardziej trafnie oceniany stan własnej głowy sprawia, że w tym momencie byłoby to przedsięwzięcie z góry skazane na porażkę. * a właściwie głównie za tak zwanego młodu, czyli w okresie życia najlepszym na podejmowanie tego typu decyzji
    • Martusiaaaaaa92
      Od ponad 6 lat nie mam. Osoba pode mną ma teraz słoneczny widok za oknem.
    • Kerosine
      Niczym Clementine Pennyfeather w znakomitym finale drugiej serii Westworld [i jednej z najlepszych srebrnoekranowych scen jakie kiedykolwiek widziałam]... a przynajmniej właśnie takie porównanie jako pierwsze przychodzi mi do głowy, bo oczywiście faktyczny stan umysłu Clem podczas pamiętnej przejażdżki jest jedną wielką zagadką.
    • Kerosine
      Niestety [2]. OPM wciąż ma w domu telefon stacjonarny.
    • yiliyane
      Przyznaję, że się nigdy w to nie angażowałam, z tego co wiem nie angażowali się też nigdy moi rodzice. Myślę jednak, że warto byłoby to zmienić. Może kiedy zostaną ogłoszone nowe propozycje, to którąś wybiorę. Z tego co sprawdziłam u mnie w mieście głosowanie jest w tym roku od maja do lipca. Tylko najpierw muszę się upewnić czy mogę zagłosować, bo nie wiem czy przez mieszkańca należy rozumieć osobę mieszkającą w danym mieście czy w nim zameldowaną.
  • Recent Status Updates

    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Kerosine

      Po co Kubusiowi Puchatkowi koszulka skoro i tak latał bez gaci?
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Od 3 dni masz AWIZO do odbioru na poczcie!! :[ 
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    7 posts
    yiliyane
    yiliyane
    5 posts
    michaelowax3
    michaelowax3
    5 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    4 posts
    dannonka
    dannonka
    4 posts
    Marko
    Marko
    4 posts
    NYC
    NYC
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    39 posts
    yiliyane
    yiliyane
    37 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    13 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    1025 posts
    yiliyane
    yiliyane
    862 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    767 posts
×
×
  • Create New...