Borcejn

Wędzona makrela

Recommended Posts

Zdziwiłem się, że nie ma jeszcze takiego tematu!

Drodzy użytkownicy! Czy lubicie wędzone makrele? Oczywiście nie paczkowane z Biedronki, tylko świeżutkie, prosto z wędzarni. Osobiście gdy widzę białe, lekko kwaskowate mięso od razu tracę głowę.

W_dzona_Makrela_full.gif

Zapraszam do (poważnej!) dyskusji.

Share this post


Link to post

Jasne, ze tak! Tu zachecam kazdego, kto tylko bedzie mial okazje do tego, by odwiedzic Stegne i wstapic do malej restauracji rybnej, ktora takze sprzedaje swieze ryby. Wedzone makrele maja najlepsze. ;)

Share this post


Link to post

Wędzona makrela ma w sobie coś. Osobiście wolę, gdy ma zakrytą głowę (z przyzwoitości), albo gdy zupełnie bezgłowym jest jeźdźcem, ale lubię i ufam zdecydowanie bardziej, niż paście z makreli. W domu rodzinnym mamy swoich dostawców wędzonych rybek i muszę przyznać, że makrela nigdy nie zawiodła.

Share this post


Link to post

Aż ślinka cieknie :D Makrela wędzona jest świetna. Zresztą inne ryby wędzone też są dobre. Obojętnie czy z chlebem, czy z makaronem.

Share this post


Link to post

Lubię za smak, nie lubię za ości:) Nie jestem super w obieraniu, zawsze potem gdzieś ości mi się zaszyją w paście/na kanapce i od razu odechciewa mi się jeść. Chyba mam jakiś lęk przed utknięciem ości w moim gardle.

Jednak makrela to ryba obok łososia, śledzi i karpia [od tego roku], którą w ogóle tknę.

Makrela u nas królowała jakoś pasta: makrela, margaryna, trochę masła, koncentrat pomidorowy i pieprz. Smak dzieciństwa:) Obecnie raczej odcinamy po kawałku i wcinamy z chlebem bo tak szybciej.

Share this post


Link to post
Przypomniało mi się, jak w ubiegłym roku utkwiła mi w gardle właśnie ostka z makreli ;p

Wiedziałam, że moje obawy się potwierdzą. Nie u mnie ale to już coś. :D

U mnie prócz makreli można dostać właśnie jeszcze inną rybę wędzoną ale to już nie to samo. Jeśli już, to musi być makrela. Czasem się zastanawiam czy inną niż wędzoną też można kupić (nie odwiedzam rybnego więc nie wiem).

Share this post


Link to post

Wędzona makrela to pyszność. Uwielbiam wygrzebywać wnętrzności paluchem. Tylko jak za długo leży w lodówce to czuję się jakby port wodny przeprowadzi się do mojego domu wraz ze wszystkimi zdechłymi rybami. Poza tym irytuje mnie fakt, że zawsze po zjedzeniu makreli strasznie chce mi się pić, co z reguły kończy się późniejszym bólem brzucha, bo podobno nie wolno ):

Share this post


Link to post

Fuj, nienawidzę wędzonej makreli. Tłusta, niesmaczna i nie wiem jak się tym można zajadać. Jem jedynie w pascie rybnej przyrządzanej przez jedyny sklep rybny w moim mieście. Samej nie tknę, choćby mi wciskali.

Coś okropnego.

Share this post


Link to post

Uwielbiam wędzone ryby, makrelę, tuńczyka łososia. Robię sushi z wędzonym tuńczykiem pycha. Makrelę nakładam na grzanki i masz racje musi być świeża i dobrej jakości, ja kupuje przez neta prosto od hodowcy ogólnie ryby.

Share this post


Link to post

pyszności jako pasta :) rybka, jajka, musztarda, czasem majonez, ogórek kiszony. Osobiście jem wolno, żeby nie trafić na ości, bo już parę razy byłam z ością w gardle u lekarza, ale i tak jem! :)

Share this post


Link to post

rybki, moje kochane jedzonko w każdej postaci. makrela dobra, ale jaka dobra jest flądra :) bez ości, miękuchna, pycha, palce lizać po prostu! :)

Share this post


Link to post

Mniam, mniam ja w ogóle jestem dziwna mięsa jako tako nie lubię, ale ryby... jak widzę makrelę, łososia czy jakiegoś tam pstrąga to muszę spróbować :D.

Share this post


Link to post

Ja lubię wędzone ryby, jedne mniej inne bardziej. Wędzoną makrelę bardzo lubię, ale trochę drażni mnie jej intensywny zapach. Zazwyczaj robię z niej pastę: makrela, biały ser, śmietana, sól, grubo mielony pieprz. Pyyyyycha ! :mrgreen:

Share this post


Link to post

Widzę, że mój temat wędzonych makrel cieszy się ogromną popularnością. Niestety, od pewnego czasu nie mogę jeść ich regularnie. Okazało się, że mój organizm nie wytwarza enzymu niezbędnego do trawienia zapachu ryby, wskutek czego "ucieka" ze mnie wraz z potem. Zaburzenie to nosi nazwę trimetyloaminurii i jest nieuleczalne. Mogę jeść tylko ryby na parze.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Borowy

      Borowy

      Ej, czemu nie jestem zielony?! 
      · 1 reply
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 replies
  • Posts

    • Kerosine
      "Mój dzień byłby stracony bez..."
      W ostatnim czasie - zdecydowanie sałatki warzywnej na bazie miksu sałat, ze słuszną liczbą pomidorków koktajlowych, drobniutko pokrojoną małą czerwoną cebulką lub szalotką, groszkiem konserwowym / taką samą czerwoną fasolą i innymi dobrami zależnymi już od wersji dania [wymienione przeze mnie składniki muszą znaleźć się w nim zawsze]. Bardzo dobrze, niedostatek zarówno ogółu warzyw, jak i konkretnie tych zielono-liściastych od zawsze stanowił jeden z najsłabszych punktów mojego sposobu odży
    • yiliyane
      Największe książkowe rozczarowanie
      Księga Zepsucia Marcina Podlewskiego. Zachęcona opisem i świetnymi recenzjami skusiłam się na książkę, która miała być mroczna, brutalna, z dużą dozą tytułowego zepsucia i z bohaterami, którym do świętości daleko. W rzeczywistości książka była bardzo chaotyczna - główny bohater trafił do nieznanego sobie świata i nie wiedział co się wokół niego dzieje - podobnie jak czytelnik, który musiał się z tym chaosem męczyć przez prawie czterysta stron; w dodatku miejscami pisana tak paskudnym współczesny
    • yiliyane
      Mało znane książki, które warto przeczytać
      Uczeń nekromanty E. Raj. Książka, która ma zaledwie 34 oceny na lubimyczytać.pl, a jest naprawdę świetna. Byłam zdziwiona jak dobra może być polska fantastyka - z rozbudowanym i ciekawym światem przedstawionym, a do tego z głównymi bohaterami, których nijak nie da się do protagonistów zaliczyć - a to w moich oczach duży plus, bo już rzygam dzielnymi rycerzami i pięknymi księżniczkami. Jeśli lubicie mroczne klimaty, to zdecydowanie polecam.
    • yiliyane
      Ulubiona lektura szkolna ?
      Fiodor Dostojewski - Zbrodnia i kara Adam Mickiewicz - Dziady cz. II, Dziady cz. IV Eliza Orzeszkowa - Gloria victis Henryk Sienkiewicz - Krzyżacy
    • yiliyane
      Seriale
      Najlepszym serialem, jaki oglądałam, jest Czarnobyl, mam jednak też ogromny sentyment do Przygód Merlina, mimo że zdecydowanie nie jest to światowy poziom, a efekty specjalne są koszmarnie niedorobione.