Jump to content

Andrzejkowy czar


Karolcia82

Recommended Posts

Kochani wkrótce andrzejkowy wieczór, jak go spędzicie w tym roku? szaleństwa na parkiecie czy raczej home party i lanie wosku, wrózenie z kuli czy z dłoni, macie jakieś wspomnienia?

Link to comment

Zastanawiam się właśnie. Znalazłam fajną imprezę w stylu filmowym, ale 140 zł na osobę, nie wie czy to nie jest lekka przesada. Możliwym jest też, że po prostu pójdę do pracy i będę zarabiać monetki, zamiast je tracić :mrgreen:

Link to comment

Ostatni raz "świętowałam" andrzejki na dyskotece szkolnej w 2 klasie gimnazjum, czyli ładne kilka lat temu. Nie bawią mnie wróżby itp, nie przywiązuje do tego dnia w ogóle uwagi.

Link to comment

Ja nie wiem, która to noc Andrzejkowa dokładnie. Kiedyś chciałam upychać imiona przyszłych partnerów pod poduszkę, ale zapominałam. Za gówniary oszukiwałam i wpisywałam na 30 karteczek 25 z imieniem chłopaka, ktory mi się podoba :mrgreen:

Impreza z okazji tego dnia mnie nie kręci jakoś. Zestarzałam się. Pewnie będziemy leżeć odłogiem na kanapie całą noc i oglądać filmy i pić kakao i nosić ciepłe skiety. Albo leżeć. Albo w sumie leżeć. Coś z tych 3 :mrgreen:

Link to comment

Byłam raz w gimnazjum. były to andrzejki organizowane przez szkołę i muszę przyznać, że bawilam się świetnie. podobnie jak Liszka nie wiem kiedy to wypada, ale i tak nie zamierzam wróżyć ani jakoś specjalnie obchodzić tego dnia.

Link to comment
Ostatni raz "świętowałam" andrzejki na dyskotece szkolnej w 2 klasie gimnazjum, czyli ładne kilka lat temu.

Mam tak samo. Nigdy nie świętowałam, nie wybierałam się na jakąś imprezę. To dla mnie zwykły dzień i nic poza tym. Szkolne czasy już dawno minęły, bo wtedy były zawsze jakieś zabawy z tej okazji, np ustawianie butów, losowanie: różaniec czy obrączka i wiele innych. Kiedyś to było coś fajnego, teraz zupełnie odeszło w zapomnienie.

Link to comment

Ostatni raz wróżyłam sobie na jakiejś imprezie szkolnej w podstawówce. Pamiętam że z wosku wyszło mi coś co wyglądało jak słoń xD

W późniejszym czasie w Andrzejki co roku organizowałam z koleżankami taki "babski wieczór". Raczej nie było wróżb, chyba że za bardzo popiłyśmy :P

A w tym roku jeszcze nie wiem co będę robiła.

Link to comment

czytając wasze wypowiedzi, żałuje że czas tak cholernie szybko ucieka...bo kiedyś to było fajnie, lało się wosk balowało na dyskotekach szkolnych itd., a teraz? dom, tv.... odetchnęłąm z ulgą,że zadna z was nie będzie ślęczeć całą noc naa fb ...ufff ;)

Link to comment
tusiaczkowa18

W Andrzejki idę do fryzjera. ; o Czuję, że wróży to katastrofę. No ale mniejsza. A tak to raczej tego nie obchodzę. :) Powróżę sobie ewentualnie z chłopakiem, tak dla zabawy i śmiechu. (oczywiście nie będzie to profesjonalne wróżenie, tylko użyjemy wyobraźni). :)

Link to comment

heh zaraz tam katastrofę, kobieta zawsze kiedy zafunduje sobie new look wygląda olśniewająco, ale nie zaszkodzi, jesli będę Tobie życzyć powodzenia na fotelu fryzjerskim :) no i przyjemnego wieczora z chłopakiem :)

Link to comment

W tym roku organizuję andrzejki dla społeczności lokalnej. Szczególnie dla dzieci, które są zafascynowane tą polską tradycją. Także szykuje się praca do nocy w domu kultury i tłumaczenie wróżb. Na pewno jednak będzie lanie wosku. Najczęściej spędzałam ten dzień ze znajomymi.

Link to comment
W tym roku organizuję andrzejki dla społeczności lokalnej. Szczególnie dla dzieci, które są zafascynowane tą polską tradycją. Także szykuje się praca do nocy w domu kultury i tłumaczenie wróżb. Na pewno jednak będzie lanie wosku. Najczęściej spędzałam ten dzień ze znajomymi.

szlachetnie :) fajny pomysł

przyjemnej zabawy zatem życzę :)

Link to comment
  • 2 years later...
plus.osiemnaście

Heja, ale zakurzony temat. Nikt nie świętuje Andrzejek?

 

Przychodzę z pytaniem o pomysły "telefonicznych andrzejek". Chciałabym sprawić pewnej osobie ciupeńką radość, ale z racji takiej, że nie możemy spędzić tego dnia razem wymyślić coś telefonicznego andrzejkowego. Ma ktoś jakiś pomysł albo zna jakąś zabawę, grę, wróżbę, która sprawdzi się w tych nietypowych okolicznościach?

Link to comment
  • Kerosine pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...