FairyRock

Nightwish i totalny dół....

Recommended Posts

ja też wątpię, by Floor została. jeśli chodzi o zestawienie Tarja/Anette, wybieram Anette, może dlatego że średnio podoba mi się wokal, jaki reprezentuje Tarja. moja przygoda z Nightwishem zaczęła się, kiedy pierwsza wokalistka już odeszła, a więc stosunkowo późno i ich wcześniejsze utwory niezbyt mi odpowiadają. z Anette potrafiłam poczuć tę "magię" :)

Share this post


Link to post
jeśli chodzi o zestawienie Tarja/Anette, wybieram Anette, może dlatego że średnio podoba mi się wokal, jaki reprezentuje Tarja

Rzadko spotykam się z takim zdaniem ;)

Sama nie jestem fanką Nightwish, nie przepadam za tym zespołem. Ale jest kilka kawałków, których tytułów nie jestem w stanie wymienić, ale które zapadły mi w pamięć i kojarzą mi się bardzo pozytywnie… wszystkie są za czasów Tarji. Podoba mi się jej głos, ona po prostu potrafi śpiewać.

Share this post


Link to post

Ave Nightwish! :D Dzisiaj już słucham raczej innych brzmień, ale do Nightwisha cały czas chętnie wracam, bo to właśnie od nich zaczynałam swoją przygodę z "inną" muzyką - mój pierwszy ukochany metalowy utwór to "Amaranth". :D Na pewno ich najlepszą wokalistką była Tarja, to jest niezaprzeczalne, bardzo pasowała do ich stylu grania i szkoda, że wyszło jak wyszło, ale potraktowała ich ciulowo. Anette, jako następczyni Tarji, miała bardzo wysoko postawioną poprzeczkę i ludzie często jej nie doceniali, ale babka była dobra, to na pewno. Z tego co kojarzę teraz na wokalu jest Floor, ale przyznaję się szczerze, że ogarnęłam chyba tylko jeden utwór w jej wykonaniu - i wydaje mi się, że daje kobieta radę. ;)

Share this post


Link to post

Ja znam tylko jedną piosenkę tego zespołu, którą to zresztą ostatnio nałogowo przesłuchuję i naprawdę - można dostać doła. Ale wychodzę z założenia, że to dobrze, jeżeli piosenka budzi w nas jakieś głębsze emocje.

Share this post


Link to post

Bardzo lubię utwory tego zespołu, mają świetne, poetyckie teksty(Tuomas - mistrz 4ever!).

Co do brzmienia...100% mojego gustu muzycznego, chłonę to każdą cząsteczką siebie. Mogę się utożsamić z wieloma z ich tekstów, więc dla mnie to prawdziwa perełka. Jeśli idzie o wokalistki to w zasadzie nie mam swojej ulubionej, tak samo jak nie mam ulubionego albumu(Zgodzę się, że Dark Passion Play to świetny album, The Poet and the...♥ ale tak naprawdę to każdy z ich albumów zawiera w sobie piosenki, które bardzo lubię), bo zazwyczaj w pierwszej kolejności zwracam uwagę na melodię i tekst, a później wokal. Potrafię słuchać zespołów w których wokal mi się nie podoba, gdy sam utwór kupił mnie tekstem i melodią

Jeden z pierwszych metalowych zespołów w mojej ''karierze'' słuchacza

Share this post


Link to post

Nightwishu* po spółgłoskach nie stosuje się apostrofu.

Nie sądzę, żeby zespół ten był "pożywką dla depresji". Jest pięknie rozbudowany, ma niesamowite utwory, a przede wszystkim jest inny. Czy inność oznacza smutek, depresję i dół? Nie sądzę.

Share this post


Link to post

Nie ma wielu zespołów, które śledzę na bieżąco, w których albumy się zagłębiam... ale Nightwish jest jednym z nich. Bardzo sobie cenię piękny wokal który zapewniają, a że w formach różnych wokalistek? Jak dla mnie tym lepiej, nie czuję się do żadnej konkretnej wybitnie przywiązana. (Jedyną, która oczarowała mnie do tego stopnia, że czułabym urazę do zespołu przez zmianę składu jest Simone Simons :D)

Ich najnowszy album, Human Nature, budzi we mnie mieszane uczucia. Trudno mi je nawet ładnie określić. Noise trochę mnie rozczarowało. Nie jest złe, po prostu mam wrażenie, że poruszona w nim tematyka jest pójściem na łatwiznę. Truizmy o tym, że zatracanie się w mediach społecznościowych jest kiepskie niedługo staną się własną kategorią hałasu. Wracając do albumu, reszta utworów jest w porządku. Wszystkie tworzą sensowną całość. Kawałki z wokalem brane jako odrębne dzieła trochę mnie dezorientują, bo brak im typowej harmonii, którą jak dotąd słyszałam w starszych dziełach. Są, hmm, wewnętrznie zmienne, niesymetryczne. Może są nadzieją na coś nowego. Mam wrażenie, że czekają nas zmiany.

I jak na razie chyba najbardziej przypadł mi do gustu Shoemaker. Końcówka jest tak piękna i majestatyczna, że czuję się, jakby odsłaniała mi duszę. 

 

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now