orange_juice94

Wygląd zewnętrzny - w jakim stopniu ważny?

Recommended Posts

Wygląd akurat jest najmniej istotny, bo jak ktoś wcześniej napisał można go zmienić. I to nawet nie odrobinę, a w całkiem dużym stopniu, kwestia pracy nad sobą (ewentualnie chirurgii plastycznej :lol:). Jednak nie mogłabym być z kimś kto o siebie nie dba lub jego higiena osobista jest na bardzo niskim poziomie. Z resztą co tu dużo mówić o byciu z kimś, sama znajomość z taką osobą jest po prostu nieprzyjemna.

Share this post


Link to post

Uważam, że wygląd jest bardzo ważny, ale człowiek jest tak dziwnie skonstruowany, że jak pociąga go charakter, to i widzi więcej niż mu się wydaje.

Przynajmniej takie coś zauważałam zawsze u siebie. Był np. kiedyś chłopak, który w ogóle mi się ie podobał, kompletnie nie mój typ. Ale im więcej czasu ze sobą spędzaliśmy, tym stawał się przystojniejszy, aż nagle uświadomiłam sobie, że jest niesamowicie sexy ;) i tak było przez długi czas, aż zaczęło się psuć i znowu był bardzo przeciętny. Mój obecny był odwrotnością mojego wymarzonego, a dzisiaj uważam, że jest absolutnie najprzystojniejszym, jakiego w życiu widziałam.

Wydaje mi się, że każdy tak ma, że kiedy zaczyna go pociągać osobowość, to przy okazji druga osoba zaczyna podobać się także pod względem fizycznym. Nie wiem, pewnie to sprawa hormonów...

A jeśli inni tak nie mają, to znaczy, że mam tak przez piłkę ;) zawsze najprzystojniejsi zawodnicy grali w mojej ukochanej Drużynie, a jak gdy zmienili klub, to od razu robili się brzydcy :D

Share this post


Link to post

Hmmm wygląd, problem wielu ludzi :] Osobiście uważam, że dobry wygląd poprawia samopoczucie i sprawia że człowiek jest pewniejszy i bardziej zdecydowany. Jeśli zaś chodzi o związki... to nie oszukujmy się, wygląd jest ważny (ale nie najważniejszy) bo co to za związek, w którym partner/ka nie porząda drugiego partnera/ki fizycznie? Nie da się zbudować zdrowego normalnego związku tylko samą relacją międzyludzką tak jak nie da się tego dokonać samym porządaniem bez zaangażowania emocjonalnego. Wszystko musi się uzupełniać, choc prawdą jest że to co uznajemy za ładne to już kwestia subiektywna i to jest piękne w tym wszystkim ;]

Share this post


Link to post

Wygląd jest najważniejszy. Z doświadczenia wiem, że właśnie tak jest. Nie jest ważne to, jak fajna jestem, ważne, że jestem brzydka i wyglądam jak gówno. To wystarczy, żeby nie chcieć ze mną być. Wyjątkowość, wrażliwość, wspólne pasje, zrozumienie - to wszystko można sobie wetknąć w rzyć.

Ciągle żyję w przekonaniu, że ludzie najpierw się ze sobą pieprzą, a dopiero później liczą na to, że miłość przyjdzie z czasem. Najgorsze jest to, że nikt mnie nigdy z tego myślenia nie odczaruje, bo niby dlaczego miałby, przecież każdy patrzy powierzchownie.

W nawiązywaniu zwykłych koleżeńskich relacji wygląd też ma znaczenie i też coś mogłabym o tym napisać, ale chyba mi się nawet nie chce.

Share this post


Link to post

Kiedy rozmawiamy z kimś przez internet i po jakimś czasie dopiero widzimy zdjęcie tej osoby - podejście od razu się zmienia. I choćby miało się zmienić baaaaaardzo nieznacznie - i tak się zmieni. Nikt na to nic nie poradzi. Więc uważam, że wygląd jest istotny, jednak nie tak bardzo w moim przypadku. Różni ludzie mogą mieć różne podejście bo dla wielu wygląd ma znaczenie tak bardzo pierwszorzędne, że jest to jednym z powodów, dlaczego nie mają kompletnie znajomych. Dla innych - no cóż, ja zauważam różnice w postrzeganiu drugiej osoby przeze mnie, ale i tak najważniejsze jest dla mnie jaki ktoś jest. Bo czemu nie zakumplować się z kimś kto ma nos jak klamka od zakrystii jeżeli jest szansa na fajną znajomość? Jestem wyjątkiem w tej kwestii?

A co do bycia z daną osobą - wygląd ma bardzo duże znaczenie. Nie miałem jeszcze tak bym zakochał się w kimś kto mi się kompletnie wizualnie nie podoba. Choć miałem parę razy tak, że urodę dziewczyna miała taką, że musiałem się przyzwyczaić, a przynajmniej tak mi się wydawało, po tym jak nastąpiło uczucie to z każdym dniem widziałem w tej dziewczynie coś więcej niż to jak bardzo asymetryczną ma twarz (ponoć to wyznacznik atrakcyjności), chyba mimowolnie nawet spostrzegłem piękno w tej osobie jak i w jej wyglądzie.

Mój wniosek jest taki, że wygląd musi współgrać z wnętrzem.

Share this post


Link to post

Wygląd jest istotny, ale nie najważniejszy. Pamiętam, jak kiedyś poznałam chłopaka, który zupełnie nie był w moim typie, ale zauroczył mnie swoim poczuciem humoru i energią. To było dziwne, ale nagle zaczął mi się podobać. Wizualnie również. Do tej pory nie potrafię tego zrozumieć. W każdym razie sama zwracam uwagę na wygląd drugiej osoby. Zawsze to lepiej, jeżeli pociąga nas ona także wizualnie, ale przecież to naprawdę powinna być drugorzędna kwestia. Sama urodą nie grzeszę, więc staram się nie mieć wymagań.

Share this post


Link to post

Wygląd zewnętrzny jest ważny, choć każdy niemal inaczej ocenia to zewnętrzne piękno. Jedni lubią blondynki inni rude. Ktoś ma awersję do osób z brodom. Ciężko wyczuć. Choć myślę, że jest tak skoro rozmowa się klei a wygląd nie razi - coś może z tego być, być może przyjaźń, a może coś więcej.

Share this post


Link to post

Jest bardzo ważny, co nie oznacza, że wszyscy tak samo postrzegamy atrakcyjność, prawda? Ktoś z kim będziemy po prostu musi pociągać nas, związek z osobą, która zupełnie nam fizycznie nie odpowiada byłby trudny. 

Share this post


Link to post

Można zakochać się w kimś lub polubić go za to jaki jest z charakteru ale to oczy dają pierwsze wrażenie ktoś wyrabia sobie o nas zdanie przez to jak nas widzi. Możesz mieć najlepszy charakter na świecie Ale jak nie dostaniesz szansy by go pokazać to słabo. Sam jakiś piękny nie jestem i tak to widzę, ale są element wyglądu nad którymi da się pracować 

Share this post


Link to post
O 20.07.2013 at 23:46, orange_juice94 napisał:

Czy warto spotykać się z kimś mimo tego, że nam się nie podoba wizualnie?

Uwielbiasz spędzać z nim czas, dogadujecie się świetnie, ale w wyglądzie widzisz coś co Ci nie gra.

Masz nadzieję, że gdy bliżej go poznasz spodoba Ci się także wizualnie? Czy od początku starasz się nie zwodzić i nie pogłębiasz tej znajomości?

Oj zmieniło mi się to wszystko bardzo.  Za szczeniaka miałam podejście że ktoś musi mi się podobać najpierw wizualnie.  Potem się to zmieniło i byłam nawet w związku gdzie chłopak wcale mi się  jakoś zbytnio nie podobał, ale ujął mnie charakterem,  koniec końców kiedy pojawiły się mimo wszystko jakieś różnice charakterów, co raz bardziej się oddalałam bo wygląd mnie nawet nie trzymał.  Teraz wydaje mi się że znów najpierw  ktoś mnie musi ująć wyglądem, a potem charakterem.. Chociaż już sama nie wiem, przynajmniej ostatnio to tak wyglądało. W każdym razie nawet jak "buzia ładna, ale głupi"  to  jak dla mnie nie warto. 

Share this post


Link to post

Wygląd nie jest ważny. Ale ten moment, kiedy wygląd schodzi na dalszy plan przychodzi dopiero później. Początki znajomości, relacji, pierwsze wrażenie, jakie wywrzemy - na nowych znajomych, potencjalnym kandydacie/kandydatce na partnera/partnerkę, nowym pracodawcy - tutaj wygląd zawsze gra pierwsze skrzypce. Po dziesięciu sekundach znajomości druga osoba może nie wiedzieć, że, tak jak ona, lubisz koty i jesteś niesamowicie oczytana, ale będzie wiedzieć, że masz akurat jakiegoś okropnego syfa na twarzy a uścisk twojej sflaczałej dłoni przyprawi ją o mdłości.

Często słyszę, że wygląd się nie liczy, ale to ostatnia rzecz w jaką uwierzę. Gdyby wygląd się nie liczył nie byłoby aż takiej presji na to, żeby wyglądać w określony sposób. Nie byłoby tylu nieszczęśliwych ludzi, którzy wciąż gonią za ideałami. Gdyby wygląd się nie liczył, ludzie bardziej dbaliby o swoje wnętrza, skoro to one są takie ważne. Tymczasem w pierwszej kolejności biegniemy po nowe buty, zostawiamy setki złotych w salonach fryzjerskich, kosmetycznych, drogeriach, spędzamy godziny w łazience.

Jakiś czas temu pewna osoba poznana przez internet szczerze powiedziała mi, że najbardziej chciałaby poznać kogoś, kto przyciągnie ją wyglądem a zatrzyma charakterem. Potem dokładnie to samo zdanie usłyszałam jeszcze od paru innych osób i uważam, że właśnie tak jest. Choćbyśmy się nie wiem jak trzymali tego swojego "wygląd się nie liczy", w większości działamy według tej "zasady" - najpierw wygląd potem charakter. Bardzo rzadko jest na odwrót, ale nie mówię, że to się nie zdarza.

 

 

Share this post


Link to post

Nie do końca się zgodzę z tą ogólną opinią. Wiadomo, fajnie jak ktoś od razu zachęca opakowaniem, ale znacznie większą rolę w moim wypadku odgrywa czyjaś charyzma, temperament, zwyczajnie to, jak osobowość odbija się w zachowaniu człowieka. Tego się nie da łatwo ująć, ktoś może być obiektywnie nieatrakcyjny, ale nosi w sobie na tyle ciekawe wnętrze, że ono po prostu wylewa się na jego gesty, mimikę, słownictwo...

Share this post


Link to post
1 godzinę temu, Cyrin napisał:

ktoś może być obiektywnie nieatrakcyjny, ale nosi w sobie na tyle ciekawe wnętrze, że ono po prostu wylewa się na jego gesty, mimikę, słownictwo...

tylko, czy gesty, mimika, słownictwo, to nie właśnie ten aspekt zewnętrzy? One też nie powiedzą nam wszystkiego o osobie. Charyzmy można się wyuczyć, istnieje wiele sposobów na wywarcie wrażenia osoby pewnej siebie, niekoniecznie będąc pewnym siebie. Gestami i mimiką można się bawić tak samo jak wyglądem, jeśli ktoś pozna odpowiednie sztuczki, ciężko jest jednak zmienić prawdziwy charakter człowieka i jego upodobania.

Ile razy ja ostatnio słyszałam, jaka to jestem pewna siebie i dumna. Podczas gdy w środku siedzi zamknięta w sobie introwertyczka, która częściej woli pomilczeć i podumać niż błyszczeć. Ale kiedy trzeba błyszczy na całego, bo tego się nauczyła.

Share this post


Link to post

 

47 minut temu, Ann_ napisał:

tylko, czy gesty, mimika, słownictwo, to nie właśnie ten aspekt zewnętrzy? One też nie powiedzą nam wszystkiego o osobie.

A czy ja mówię, że te składowe sprawiają, że zaraz kogoś rozszyfruję na wylot? Chodzi mi wyłącznie o to, że łatwiej przekonać się do kogoś jeśli ma on konkretną osobowość, którą potrafi wyrazić. Nie chodzi o błyszczenie, charyzma to coś więcej, nawet jeśli wyuczona. Dlaczego miałoby to źle świadczyć o człowieku? Okej, może w jakiś sposób zbić z tropu, ale to nie znaczy, że ktoś ciekawy nie "milczy i duma", a bryluje na salonach i zabawia publikę. Zupełnie nie w tym rzecz.

Share this post


Link to post

Jedyne o co mi chodzi, to fakt, że wszystko sprowadza się do tej "zewnętrzności", którą możemy odbierać zmysłami. Każdy może mieć ciekawą osobowość, niezależnie od tego, czy jest milczkiem, czy salonowym wyjadaczem - to fakt, ale nie każdy dostanie szansę aby tę osobowość pokazać światu (czy drugiej, nowo poznanej osobie). W pierwszych chwilach znajomości w minimum 90% przypadków górę bierze ten aspekt zewnętrzny i to on ma duży wpływ na to, czy będziemy chcieli dać danej osobie szansę.

Share this post


Link to post

Umówmy się. Osoby śmierdzące, zaniedbane i brudne odepchną najbardziej tolerancyjną osobę w kwestiach wyglądu. Nie tylko mężczyźni są wzrokowcami. Miłe zaskoczenie kiedy ten śmierdziuszek ma coś ciekawego do powiedzenia, a jego wnętrze to przepiękny ogród japoński, jednak podejrzewam, że tylko co x(któraś) osoba podejmie się rozmowy z kimś takim. Zaniedbana osoba budzi odrazę. Koleś z kolczykiem w nosie też jakoś nie wzbudzi mojego zaufania, a nadmuchana lala z żutą arogancko gumą nie skłoni mnie do szukania pomocy w odnalezieniu właściwej drogi. Pomyli taka prawy kierunek z lewym i zamiast do bankomatu wyprowadzi mnie na cmentarz. A więc to chyba jasne, że nie umówię się z kimś kto nie wpadł mi w oko. O, proszę bardzo. Jestem wysoką kobietą. Nie spojrzę 'inaczej' na faceta, czy swojego kolegę, jeśli sięga mi do ramion. Może wygrać konkurs mistera roku. Za wzrost niestety, ale mówię papa.

Share this post


Link to post

Jako facet muszę przyznać, że wygląd jest niezwykle istotny. Jak zobaczę dziewczynę to w ciągu 5 sekund wiem czy pociąga mnie seksualnie, czy nie. 

Myślę, że im dłużej zna się daną osobę tym większe znaczenie zyskują wszystkie cechy osobowości. Mam parę mało urodziwych koleżanek i niektóre z nich to naprawdę wspaniałe i niezwykle ciekawe osoby. Mimo tego, nie moglibyśmy być partnerami. Działa to też w drugą stronę. Często okazuje się, że dziewczyna która tak szybko wpadła mi w oko, nie reprezentuje sobą nic więcej niż ładną buzię i zgrabny tyłek. Wtedy, po jakimś czasie, nasze drogi też będą musiały się rozejść.

Wydaję się mi, że u kobiet wygląda to dość podobnie, ale jednak już w tym pierwszym kontakcie potrafią lepiej wyczuć te cechy osobowości. To co nam zajmuje tygodnie, wiele kobiet zauważy po kilku minutach.

Share this post


Link to post

Wygląd zewnętrzny jest jak najbardziej ważny,ale najważniejsze jest to co kryje ta zewnętrzna powłoka.Bo ważne jest nie to co na głowie,ale to co w głowie. :) 

Share this post


Link to post

Wygląd zewnętrzny jest ważny, nie będę udawać że nie. W końcu to wygląd decyduje o tym, czy zagadamy do kogoś czy nie. I chodzi mi tu głównie o bycie zadbanym, bo bo jak ktoś łazi brudny i śmierdzi na kilometr to ja bym do takie osoby nie zagadała. Znam nawet takiego chłopaka, od którego sam widok mnie odpycha (wiecznie nie umyte włosy, śmierdzący oddech i rozpacz że on dziewczyn znależć nie może).

Share this post


Link to post

No takie przypadki też się zdarzają, znam taką dziewczynę. Nie dba o siebie, nawet w najprostszych czynnościach. Je co popadnie i ile popadnie, na nic nie patrząc, swoją drogą w dość wieśniacki sposób. A do tego ma wymagania tak wygórowane że jedynie prawdziwy książę może ją zaspokoić, no istna hipokryzja. Mimo wszystko wygląd zewnętrzny jest ważny ;) Ci którzy twierdzą że nie zazwyczaj są hojnie obdarzeni urodą, no ciekawe co nie XD

Share this post


Link to post

Najbardziej pociąga mnie mózg. 

Jednak sprawa nie jest taka prosta. Żeby zacząć rozmowę z nieznaną mi dziewczyną spotkaną w barze, czy innym miejscu, najpierw musi mi się spodobać wizualnie.

Inaczej jest w jakimś zamkniętym gronie, gdy podczas jakiejś domówki poznajesz kilka nowych osób - wtedy często się okazuje, że podczas rozmów nagle zauważasz dziewczynę na którą na początku nawet nie zwróciłeś uwagi, a wtedy puff, myślisz tylko o tym, żeby przegadać z nią całą noc, a potem jeszcze kolejne, a te dziewczyny, które wizualnie na początku bardziej przykuły Twoją uwagę schodzą na dalszy plan. 

Share this post


Link to post
Wygląd na pewno jest ważny, ale moim zdaniem nie najważniejszy. Mimo, że większość osób twierdzi, że faceci zwracają uwagę tylko na wygląd i na tej podstawie oceniają dziewczyny, ja zawsze twierdzę, że tak nie jest. Zwłaszcza, jeżeli myśli się poważniej o dziewczynie, wiadomo, jak szuka się dziewczyny na jedną noc, to faktycznie, wygląd będzie istotny, jednak w dłuższej perspektywnie, inne rzeczy są ważniejsze, charakter, dopasowanie osobowości, wspólne zainteresowania, poczucie humoru, jak się rozmawia, jak się wspólnie spędza czas. Dla mnie to są rzeczy, które tak naprawdę decydują czy dziewczyna może być kandydatką na partnerkę dla mnie czy nie. I to nie jest takie tylko gadanie, jak szukałem partnerki na mydwoje, nie sprawdzałem pierwsze co jej zdjęcia, bardziej wspólne dopasowanie, to co ona pisała o sobie. Jak nie udostępniała zdjęcia na początku, nie miała na profilu, dla mnie nie był to problem. A było to nawet bardziej ciekawe, ponieważ wyobraźnia działała i sam mogłem ją sobie wyobrazić. Jednak nie podchodziłem do tego w ten sposób, że "a co to będzie, jak mi się nie spodoba?". To była rzecz drugorzędna, wygląd przecież może się w przyszłości zmienić, na lepsze czy na gorsze, jednak charakter, osobowość, już raczej nie. 
Edited by Nineku
usunięto formatowanie

Share this post


Link to post

Chyba gdzieś już się wypowiadałam, że jeśli o wygląd chodzi to wystarczy, że to-to jest względnie żywe, ma dwie(chociaż półtorej lub jedna też przejdzie) zgrabne nóżki, no i sympatyczną mordkę. A tak to atrakcyjny może mi się wydać zarówno młodszy chłopak, mój rówieśnik czy nawet dużo starszy facet, młoda dziewczyna, czy ostatnio nawet dojrzała kobieta. Tyczkowata, zwykła, puszysta/pucołowata. Wysoka, niska. Blondynka, brunetka, cokolwiek. Delikatna uroda czy wręcz przeciwnie. Duży, mały, średni biust. Nieważne. Podobają mi się przeciwieństwa, jakieś cechy pomiędzy, typowe lub wymieszane. Whatever. Ogólnie lubię ludzi, więc raczej fakt, że świetnie się z kimś dogaduje, ciekawi mnie ta osoba, tylko ułatwi mi znalezienie jej uroku.

Zresztą większość osób, które nie podobają mi się wizualnie mają uhm niezbyt ciekawy lub/i okropny charakter. Chociaż takich jest też multum wśród tych atrakcyjnych.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Filip

      Filip

      Słoneczny Filip niczym Słoneczny Patrol 8-) 
      · 4 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Rzadko o coś proszę.
      Ale dzisiaj - proszę Was o pomoc.
      https://zrzutka.pl/bf8wmk
      · 0 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Fifi! Do lekcji! ;D 
      · 3 replies
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Po zamachu na London Bridge media i politycy mówią dobrze o tutejszych Polakach jak nigdy Co ciekawe, głównie lewicowi politycy i media, by pokazać, że imigranci z UE nie są tacy źli jak ich zwolennicy brexitu przedstawiają. Zwłaszcza, że drugi z bohaterów, rodowity Brytyjczyk, okazał się nie być bez skazy: jest mordercą niepełnosprawnej dziewczyny, który dopiero co wyszedł przedterminowo z więzienia.
      · 3 replies
    • Filip

      Filip

      Herbaty dawno nie piłem, tym bardziej na czas, ale podoba mi się kreatywność tych tytułów, z niecierpliwością czekam na następne.  
      · 16 replies
  • Posts

    • Gloria
      Wizyta u psychoterapeuty
      Też miałem na początku takie nastawienie ( i rzeczywiście przy wizycie u psychologa to się sprawdzało), ale zaryzykowałem i u psychoterapeuty było w porządku. I też co istotne było, że terapeuta sam mówił, że mu nie zależy na pieniądzach i też, że patrzy na mnie pod tym kątem (w rozumieniu: nie chcę Cię naciągać na kasę). W przypadku 2 z 4 wizyt na pewno przeciągnąłem czas, a w tym w 1 przypadku z 1 godziny zrobiły się ponad 2... (zapłaciłem za 1) i jeszcze pytał się mnie, czy mam jeszcze jakieś
    • Kerosine
      Piosenka, której obecnie najczęściej słuchasz?
      Chyba odrobinkę zbyt łatwo wpada w ucho, aby bardziej zaawansowani znawcy ciężkich brzmień mogli określić to jako gustowne, ale chu... i tak słucham w pętli ;D 
    • Kerosine
      Hity i Kity Spożywcze
      To jeszcze nic... ta sama Inna Bajka ma w swojej ofercie także ciecierzotto oraz [uwaga, nadchodzi skojarzenie z Bobo Frutem] soczotto ;D Ten producent zdecydowanie jest liderem w zakresie kulinarno-językowych innowacji. Ogólnie jednak tak, zgadzam się jak najbardziej z komentarzem. "Potrawka z kaszy / ciecierzycy / soczewicy" [przykładowo] byłaby zapewne o wiele lepszym i bardziej naturalnie brzmiącym wyborem, aczkolwiek z drugiej strony rozumiem, że w marketingu liczy się zwięzłość nazwy
    • Slipknot87
      Jak zrozumieć zachowanie dziewczyny
      Byc moze ma inne ale widzialem jak sie zachowuje przed zerwaniem kontaktu i sama mowila o nienawisci itp. no i znam ja troche. No zalezy i nie mam jej tego za zle, pisze tylko ze w ogole sie nie spodziewalem odzewu. W sumie kiedys mowila ze nie daje jej tam wsparcia i obecnosci (co bylo troche trudne na tamten moment) ale masz racje moze go nie potrzebowac. Mysle jednak ze czesto ludzie czuja jakas potrzebe naprawienia bledow po czasie nawet jesli do konca nie jest to potrzebne lub sluszne. Wyrz
    • Shady-Lane90
      Hity i Kity Spożywcze
      @Kerosine nazwa gryczotto jest strasznie odpychająca, nie neguję jednak faktu, że może być to smaczne. Mamy już jednak kaszotto, risotto i teraz gryczotto.... brak tylko jeszcze chujotto ;D