orange_juice94

Wygląd zewnętrzny - w jakim stopniu ważny?

Recommended Posts

Jasne że wygląd zewnętrzny jest bardzo ważny ale tez i wnętrze :) ja natomiast dużą uwagę przykuwam zapachowi - nie cierpię gdy ktoś cuchnie fajkami i jakimiś innymi ściśle nie określonymi brzydko pachnącymi rzeczami... jak jakieś farby czy oleje... sama mam ostatnio na oku jednego faceta ale nie wiem jak go poderwać i tutaj moje pytanie o feromony Love & Desire. to Działa? Czy facet może zachwycić się zapachem? czy tylko my kobiety mamy takie zdolności że czujemy tak doskonale ?

Nic nie szkodzi ;) Możesz przetestować. Jednak samymi feromonami nikogo nie poderwiesz. Ważne jest fajne zachowanie, rozmowa oraz miłe nastawienie. Usmiech. Feromony co najwyżej mogą Ci w tym dopomóc .

Nie są drogie. Tak więc jeśli masz akurat odrobinę kasy to spróbuj. Warto jest samemu ocenić.Ja jestem na tak.

Share this post


Link to post

Oczywiście, że wygląd jest ważny. Na dłuższą metę spotykanie się z kimś pomimo, nazwijmy to, fizycznej niekompatybilności (albo tylko jednostronnej) skończy się katastrofą. Próbowałem (miałem jakieś - wtedy rzekomo szlachetne - zapędy by przeskoczyć powierzchowne podejście do takich relacji) i odradzam. Po jakimś czasie dochodzi do tego, że w łóżku zaczynają się schody, druga osoba to wyczuwa i kończy się nieprzyjemnym rozstaniem, które w najlepszym wypadku prowadzi do przyjaźni i sporadycznych że-niby-żartobliwych wyrzutach, w najgorszym można naprawdę źle wpłynąć na czyjąś samoocenę.

Share this post


Link to post

Wygląd moze byc niewazny w dwoch przypadkach - ktos jest niewidomy albo kompletnie aseksualny. Sorry ale jednak jest to wazne. I rzutuje na wiele spraw.

Share this post


Link to post

Wracając do samego tematu feromonów to sama również zauważyłam pewne działanie .Uzywałam feromonów Sexual Attraction.

I muszę przyznać, że działanie było. Feromony bezzapachowe ( właśnie takie chciałam ponieważ mam już swoje ulubione perfumy). Za to nastawienie innych osób się poprawia. Od razu zaznaczę,że wygląd również jest ważny.

NIemniej ważniejsza jest odpowiednio poprowadzona rozmowa. Wiele jest pozornie nieładnych osob, które mają duże powodzenie.

Share this post


Link to post

A ja powiem wprost, wyznaję taką zasadę:

,,Przyciągnij wyglądem, zatrzymaj charakterem''

Nie wierzę ludziom co ogłaszają jak to dla nich nie liczy się wygląd tylko wnętrze... Bullshit. Na pewno ktoś szczerze takie podejście wyznaje i gratulacje, ale większośc kłamie...Jestem trochę płytki, trudno - ja osobiście nie uważam, że jest to coś złego. Suma sumarum moją żona to super laska i dla mnie ma charakter idealny.Więc życzę każdemu, żeby znalazł swoją drugą połówkę.

Nie będę się tu rozpisywać o wyglądzie zewnętrznym... Wystarczy o siebie dbać pod każdym względem.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post

Generalnie wygląd zewnętrzny też jest ważny, w sumie nie wiem czy ktoś chciałby być z obleśną osobą. Jest też tak, że na poczatku ktoś może nam się nie podobać z wyglądu, ale kiedy tą osobę bliżej poznamy, przestaniemy zwracać uwagę na jego wygląd i z czasem może nam się spodobać - dzieki charakterowi. Miałam tak parę razy, później się dziwiłam dlaczego kiedyś myślałam, że ta osoba jest brzydka, a teraz to oh i ah :D

Share this post


Link to post

Czy mogę prosić moderację o zastosowanie funkcji edukacyjnej forum i zmianę nazwy tematu na taki, który nie jest pleonazmem? Oczy bolą, a ludzie powtarzają to bezrefleksyjnie.

Jest też tak, że na poczatku ktoś może nam się nie podobać z wyglądu, ale kiedy tą osobę bliżej poznamy, przestaniemy zwracać uwagę na jego wygląd i z czasem może nam się spodobać - dzieki charakterowi. Miałam tak parę razy, później się dziwiłam dlaczego kiedyś myślałam, że ta osoba jest brzydka, a teraz to oh i ah

No to przestajesz zwracać uwagę na wygląd, czy och i ach? Zaprzestanie zwracania uwagi na cudzą fizyczność to niezbyt dobry pomysł w związku.

Share this post


Link to post
No to przestajesz zwracać uwagę na wygląd, czy och i ach? Zaprzestanie zwracania uwagi na cudzą fizyczność to niezbyt dobry pomysł w związku.

Źle zrozumiałeś moje słowa. Im się bliżej kogoś poznaje tym całkiem inaczej się na tego kogoś patrzy. Nie wiem jak to dobrze wyjaśnić abyś zrozumiał (i inni): kiedy kogoś widzisz po raz pierwszy, może nie być dla Ciebie najpiękniejszy, ale kiedy bardziej go poznajesz i coraz bardziej podoba Ci się z charakteru to i na wygląd zaczynasz inaczej patrzeć, mniej Ciebie obchodzi.

Share this post


Link to post

To jest moim zdaniem kwestia, którą może i trudno Ci sprecyzować, ale należy ją potraktować mniej powierzchownie. Czy uczucie sprawia, że ktoś zaczyna Ci się podobać mimo poprzednio istotnych mankamentów, czy (jak to cały czas uparcie nazywasz) przestajesz zwracać uwagę na wygląd (a nie mankamenty).

Godzenie się na bycie z kimś mimo wizualnego niedopasowania będzie prędzej czy później źródłem nieszczęść. Z chwilą gdy przejdzie początkowy ogólny zachwyt osobą i dojdzie się do "etapu właściwego", to może być naprawdę trudno.

Share this post


Link to post

Nadal się nie rozumiemy i uparcie czegoś nie nazywam. Piszę tak jak mogę to opisać, słowami jakie mi pasują.

Jeśli związek się rozpada z powodu tego, że ktoś ma krzywą twarz, bądź wielką bliznę na pół twarzy no to bez przesady. Jeśli nasza ukochana osoba ucierpi w wypadu i będzie miała np pół twarzy przypalonej to rzucimy ją bo jest brzydka? I to jest ta miłość?

Share this post


Link to post

Dla mnie bardzo istotny jest wygląd, choć przyznam się, że nigdy ze względu na wygląd nie odmówiłam randki. Zawsze myślałam, że każdy ma szansę, a czasami nieatrakcyjna osoba może mieć ciekawy charakter. Zawsze dawałam szansę. Bo jednak miałam świadomość, że wygląd przemija. Aczkolwiek składało się tak, że często ludzie z ciekawym wyglądem mieli ciekawy charakter, bo byli bardziej pewni siebie itp. Ci z przeciętnym lub nieciekawym wyglądem często mieli kompleksy i ciężko było spędzać czas z nimi. Choć na starcie każdy miał takie same szanse u mnie. Nikt jednak z tych mniej atrakcyjnych nie miał na tyle szałowego charakteru, by ściąć mnie z nóg. A jak wiadomo, nasz własny wygląd kreuje nasz charakter. Jak uważamy się za atrakcyjnych czujemy się lepiej i pewniej. Myślę, że na tej samej zasadzie działało to u tych chłopaków.

Share this post


Link to post

Wiele rzeczy w wyglądzie można wypracować. moi partnerzy początkowo nie podobali mi się wizualnie. Pierwszy ujął mnie romantyzmem, drugi długimi rozmowami i bliskością. Pierwszy wydawał się nie być całkowicie w moim typie (zwykle wybierałam wyższych blondynów, a on miał ciemne włosy i był nieznacznie ode mnie wyższy). Drugi podobał mi się z twarzy jednak szybko okazało się że ma strasznie zaniedbane ciało i zamiast ładnej męskiej klaty zobaczyłam coś jakby obwisłe piersi. Jednak bylismy razem bo ciągnęło nas do siebie. W ciągu kilku lat związku nieźle się wyrzeźbił. Ma wspaniałą klatę, brzuch nie jest idealny bo jak mówi za dobrze gotuje :P ale podoba mi się coraz bardziej, pewnie też dlatego że okazuje mi jak bardzo mnie kocha i czuje się przy nim wspaniale

Share this post


Link to post

Wygląd jest dla mnie ważny do tego stopnia, że nie mogłabym być z kimś kto mnie zwyczajnie (nieco brutalnie mówiąc) obrzydza. Jednak nie mam też odnośnie niego jakiś wygórowanych wymagań. Jeśli ktoś przekracza już tą akceptowalną granicę ''przeciętności'', to nie rozpaczam, że nie wygląda jak model z okładki, tylko jak najbardziej mogę się w kimś takim zadurzyć.

Dużo bardziej zależy mi na charakterze, facet musi mieć ''to coś'', sprawiać bym czuła się przy nim dobrze, była pewna siebie, rozbawiać i imponować inteligencją. Akurat pod względem charakteru po prostu o wiele trudniej mi dogodzić, jestem wybredna. Na szczęście udało mi się znaleźć swojego kwiatka, który spełnił wszystkie wygórowane wymagania :mrgreen:

Podsumowując - mogę być z kimś z licznymi niedociągnięciami ''zewnętrznymi'', ale odpowiadającym mi charakterem. Nie potrafiłabym się jednak zauroczyć nawet swoim własnym ideałem piękna, jeśli nie oferowałby mi nic poza urodą :v

Share this post


Link to post

Bardzo ważny, aczkolwiek nie tak ważny jak pierwsze wrażenie.

Mowienie o tym, że wyglad to sprawa drugorzedna jest poniekąd nieprawdą, bo często na podstawie wyglądu zewnętrznego oceniamy to czy chcemy się z kimś spotkac albo zagadać - pięknej dziewczynie nie spodoba sie wizualnie pryszczaty, gruby koleś z tłustymi włosami (product placement olej kujawski), a być może nawet nie zwróci na niego uwagi

Share this post


Link to post

Wygląd zewnętrzny jest ważny, ale nie najważniejszy...Jak poznajemy kogoś, to wiadomo, że oceniamy kogoś na podstawie wyglądu, z miejsca możemy stwierdzić czy ktoś nam się podoba czy nie. Jednak później jest to drugie wrażenie gdzie z pozoru ładna osoba może wiele stracić w naszych oczach i odwrotnie, ktoś swoj wygląd może nadrabiać fajnym charakterem.

Share this post


Link to post

Zgadzam się z przedmówcą. Wygląd jest ważny ale nie najważniejszy. Pierwsze wrażenie o człowieku to właśnie jego wygląd dlatego trzeba dbać o siebie ale przesadne dbanie też działa na nasza nie korzyść. Trzeba mieć umiar.

Share this post


Link to post
Jeśli nasza ukochana osoba ucierpi w wypadu i będzie miała np pół twarzy przypalonej to rzucimy ją bo jest brzydka? I to jest ta miłość?

Nie, w takim przypadku rzucimy ją, bo będzie miała na pieńku z Batmanem. (Nie potrafię Ci poważnie odpowiedzieć, skoro Twoim zdaniem najlepszą metodą na rozwiązanie dylematu jest oczywiście podkręcenie czegoś do granic przyzwoitości).

Share this post


Link to post

Ma ogromne znaczenie. Sam wiem to po sobie - 80% dziewczyn

mnie zlewa bo nie jestem piękny i uroczy. Taka jest prawda. Gdzieś na necie

się ciągle czyta, że nie, wygląd nie jest taki ważny. Niestety ja sądzę, że w 80%

jest najważniejszy.

Dla mnie nie jest aż taki ważny. Gdybym miał z kimś byc to też na to

się zwraca uwagę - bo byc z kimś na siłę to nie ma sensu. A z drugiej strony też

nie mam jakis wymagań modelek bo jak napisałem wyżej sam modelem nie jestem.

Share this post


Link to post

Pół na pół.

Nie ma się co rozdrabniać w tym temacie. Jeżeli ktoś jest dla mnie brzydki, to kontakt ograniczam do minimum i co za tym idzie, możliwość poznania się lepiej staje się mniejsza, ale nie niemożliwa.

Jeżeli jednak dochodzi do poznania, to postrzegam kogoś inaczej, ale to nie zmienia tego, że ktoś mi się ewidentnie nie podoba.

Share this post


Link to post

Ma swoje oczywiste znaczenie, bo ciężko randkować z kimś, kto jest odpychający, ale z drugiej strony przecież wygląd można naprawdę sobie poprawić odrobiną wysiłku, więc każdy ma tutaj pewne pole do popisu.

Nie wykluczam jednak osobowości, przy której wymagania dotyczące wyglądu mogą zostać istotnie zredukowane. Kryterium to jest zbyt płynne. Zresztą co takim nie jest w relacjach z innymi ludźmi? No właśnie ;)

O ile akceptowalna facjata jest warunkiem koniecznym, to na pewno nie wystarczającym szczęśliwego pożycia, toteż nie ma co dramatyzować w tym punkcie.

Share this post


Link to post

Tak na dobrą sprawę jeżeli tylko ktoś o siebie dba, nie ma się czego obawiać. Ludzie zazwyczaj bywają nieatrakcyjni, bo im się nie chciało nic ze sobą zrobić i czterysta hamburgerów później siadają załamani i płaczą nad swoim losem, bo nikt ich nie podrywa w komunikacji miejskiej i nie klika na portalu randkowym. Shocking news.

(Zawsze pewnie można spróbować nosić koszulki z kwejkowymi tekstami typu ironicznie zachęcającego, ale nie próbowałem, więc nie wypowiem się. Ostatni mój t-shirt z napisem to była otrzymana na urodziny koszulka z napisem "Trust me, I'm a Jedi". Przysporzyła mi nieduże grono fanów na Woodstocku i pod Grunwaldem, ale to się nie liczy, bo pijani ludzie jeśli tylko rozpoznają pochodzenie cytatu, to są tak dumni z siebie i swoich jeszcze istniejących procesów myślowych, że gotowi zrobić komuś laskę z radości).

Z drugiej strony wygląd to przecież kwestia drugo- albo i trzeciorzędna. Nie ma się czym przejmować na dłuższą metę. Na pewnym etapie rozwoju uczuć zmienia się optyka, nie patrzy się na daną osobę w ten sam sposób, co na wszystkich innych.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Filip

      Trzymam magiczne kciuki! Serduchem jestem z Tobą Fifi! Pamiętaj, że jak coś, to ściągamy odszkodowanie! ;D 
      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch*ja. Za moją kasę."
      · 4 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 9 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Chińska klątwa brzmi: "Obyś żył w ciekawych czasach.".
      I my faktycznie żyjemy w ciekawych czasach.
      · 3 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      let the bodies hit the floor, let the bodies hit the floor, let the bodies hit the floor...
      · 0 replies
  • Posts

    • Gloria
      Problem z bliskością.
      To raczej normalne, ale według mnie 2 spotkania na 3 miesiące to bardzo mało... Moim zdaniem warto abyście zwiększyli częstotliwość spotkań, aby pchnąć tę relację do przodu,  a przynajmniej spróbować dowiedzieć się, co może z tego wyniknąć. Samo pisanie... no cóż, zawszę będę pisał, że lepszy jest kontakt na żywo. Pisać to można jak już się kogoś bardzo dobrze zna. Natomiast na tym etapie znajomości zaleciłbym właśnie częstsze spotkania na żywo albo chociaż rozmowy przez telefon (od razu możecie
    • karo123
      Problem z bliskością.
      pisze z chłopakiem z tego samego miasta już 3 miesiące.Spotkaliśmy sie dwa razy chociaż to drugie spotkanie było naprawdę udane.Dopiero co sie poznajemy, nawet sie z nim nie przytulalam, ale naprawde go polubilam lecz nadal jego charakteru nie znam..no i chodzi o to ze piszemy CODZIENNIE.Od tych trzech miesięcy, a do żadnego zblizenia pomiędzy nami nie doszlo, bo ja sie wstydze bliskosci z chlopakiem bo nigdy nie mialam ani tego co może sobie pomyśleć..dziwnie że poświęca mi tyle uwagi ze codzie
    • Shady-Lane90
    • Shady-Lane90
      Wasz ostatni zakup.
      Laptop polecony przez @Kalafior_Grozy ♥ Dziękuję braciszku!
    • mw2
      Czy intuicja kiedykolwiek was zawiodła?
      Jako, że jestem racjonalistką jeśli chodzi o praktyczną część życia częściej zdarza mi się posługiwać logiką przy podejmowaniu decyzji lub częściowo emocjami przy sferze uczuciowej.  Intuicja w moim życiu przydaje się do oceny osób, których poznaję i mam na myśli tutaj nie odbiór kogoś czy pierwsze wrażenie, a intuicyjne przeczucie, czy komuś warto zaufać.