Jump to content

Gdzie trzymacie pieniądze podczas wakacji?


Wampirka

Recommended Posts

Jadę niedługo za granicę na wakacje i moje pytanie brzmi gdzie najbezpieczniej trzymać pieniądze, żeby uniknąć wakacyjnej katastrofy? Wiadomo, że w hotelach są sejfy, jednak czasem niemało sobie za nie życzą, a młoda jestem, wakacje raczej po studencku, więc na dodatkowe wydatki nie mam. Paniom, które ogarniają pokój pod naszą nieobecność też do końca nie ufam, również wiadomo, że kradzieże w hotelach nie są rzadkością. Jakie są wasze sposoby na uniknięcie kradzieży pieniędzy i wartościowych rzeczy ?

Link to comment

Może jakaś skrytka ukryta w niepozornej rzeczy np:

ksiazka-sejf-w79-1.jpg

Jeśli nie to, to albo noszenie kasy przy sobie, albo zostawienie w samochodzie.

Można też nie brać całej sumy i wypłacać potrzebne środki w lokalnych bankomatach.

Link to comment
Incomprehensible

Ja noszę przy sobie wszystkie pieniądze i (odpukać!) jeszcze nigdy nic się nie stało. Zresztą, to chyba taka polska podejrzliwość, bo wiele razy spotkałam się z opinią, że zagranicą nic nie zaginęło, dopiero w Polsce ktoś się połaszczył. (: Wiadomo, że trzeba uważać, ale sejfy? Come on. (:

Link to comment

Pieniądze na wakacjach trzyma mój facet który portfel ma zawsze przy sobie, ja nie wzięłabym na siebie takiej odpowiedzialności :D Poza tym nigdy nie miałabym przy sobie całej kwoty w gotówce. Wypłacamy zawsze przed wyjazdem minimum jakie jest nam potrzebne na przetrwanie i drobne wydatki, a w czasie pobytu gdy okazuje się, że jednak pieniędzy zabrakło wypłacamy z bankomatu. Różnie może być, znam przypadki w którym ktoś został okradziony a w portfelu miał prawie wszystkie pieniądze jakie posiadał. Zawsze warto mieć zaplecze w postaci środków na karcie.

Link to comment

Jesli juz ktos musi wziac gotowke bo costam, to dobra rada jest wlasnie rozlozenie jej na mniejsze czesci. Czesc wlozyc do portfela a reszte pochowac po ubraniach czy skrytkach w plecaku, w torebce, w kurtce. W ten sposob nawet jak ktos nam cos ukradnie to nie stracimy przynajmniej calej gotowki a tylko czesc.

Link to comment

Karty płatnicze także nie są dość dobrym rozwiązaniem. Nie we wszystkich miejscach można płacić w ten sposób. Poza tym, jeżeli ktoś nie ma konta walutowego, to przelicznik potrafi naprawdę dobić. Najlepiej po prostu jest nosić przy sobie tylko gotówkę, która jest nam niezbędna. Resztę schować dosłownie do skarpetek/walizki/książki etc.

Link to comment

Nigdy jeszcze nie zgubiłam kasy ani niczego wartościowego ( sama się dziwię!) ale to pewnie dlatego,że nie noszę ze sobą miliona baksów, zawsze mam tam kilka groszy w portfelu, a portfel chowam do kieszonki z zamkiem i mam torebkę przy sobie. Większość kasy trzymam na koncie i jest git.

Link to comment

Przeważnie jak gdzieś jadę, to nie trzymam całej kasy w jednym miejscu, tylko ją rozdzielam: część w portfelu, część w kieszeni, część w kosmetyczne, a trochę w książce czy czymś. Jeśli nie, to mam kasę przy sobie ol dej ol najt i jest okej.

Link to comment

Odwieczny problem urlopowicza

Wszystko zależy od typu aktywności i miejsca: jeśli Polska i nad wodą (a ja jakoś jednak zwykle jestem nad wodą) - po prostu głęboko w plecaku/ torebce, chronionej przez stertę ubrań. Większość kaski można zostawić w pokoju - o ile ma się oczywiście zaufanie do miejsca, gdzie się zatrzymałam.

Gorzej jest za granicą,bo tam tak naprawdę nigdy nie mam pewności, czy nikt nie wejdzie podczas mojej nieobecności. Bardzo dużo zależy od standardów pensjonatu, w którym się hipotetycznie zatrzymamy, a że zakładam, że jako z reguły biedni studenci nie mamy za dużo kasiory na takie sprawy - raczej nie ma szans na super chronione skrytki w pokojach, albo stuprocentowo uczciwą obsługę. W krajach arabskich to kosmos ;D. Na szczęście w wielu miejscach funkcjonują sejfy, do których za jakąś tam opłatą (w niektórych miejscach jest drożej, w niektórych to bardzo małe pieniądze, wiadomo, a że jedziesz bardziej po studencku, to tam, gdzie się zatrzymasz powinno być jednak taniej; pamiętam, że my w zeszłym roku płaciliśmy coś w okolicach polskich 20zł/tydzień) można bezpiecznie przechowywać forsę, czy dokumenty. Tutaj problem może być z kluczykiem, bo przecież od zawsze wiadomo,że klucz- rzecz ulotna :D, ale myślę, że to i tak stuprocentowo lepsza opcja niż ciągły nadbagaż i wielki, zielony strach przed każdym otwarciem plecaka.

Link to comment
  • 2 weeks later...
  • 1 month later...

Saszetka, która można włożyć pod bluzę czy bluzkę, albo chwycić igłę nitkę i dorobić sobie dodatkową kieszeń na lewej stronie ubrania tak jak to zwykle maja kurtki.

Są jeszcze biodrówki na pasek, które nosi się w pasie.

Link to comment
  • 2 months later...
  • 1 month later...
  • 2 years later...

Na każdej wyprawie mam pieniądze zawsze przy sobie. Zwykle portfel mam w małej nerce na brzuchu tak, żeby kieszonkowcy mieli utrudniony dostęp, a w hotelach nerka idzie pod poduszkę w razie wieczornej niespodzianki. Pod namiotem też zawsze kasa przy serduchu, a na noc pod głowę. Jeszcze pieniędzy mi nie ukradli. 

Link to comment

Wszędzie. Wychodzę z założenia, że nawet jak mnie okradną, to nie stracę wiele. Na koniec sama się zaskakuję, już po powrocie do domu, kiedy znajduję ukryte 50 euro w dziwnym miejscu. Co za oszczędność. 

Link to comment
  • 11 months later...
plus.osiemnaście

Jakąś część pieniędzy noszę obecnie ze sobą, a resztę trzymam zamknięte w walizce na kłódkę. Nigdy nie wiadomo co tym hindusom przyjdzie do głowy.

Link to comment

Ja w sumie zazwyczaj nosiłam przy sobie pieniądze. Często robię tak, że np gotówkę mam w porfelu, a kartę chowam w obudowie od telefonu i jak na razie całe szczęście wszystko było w porządku :)

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Zielona.
  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Odpowiedziałam w pierwszym   Wyznaczam teraz @Vertigos i @Anarchist, a tematy to:  
    • yiliyane
      Już dawno nie byłam u lekarza państwowego. Nie chodzę za często do lekarzy, ale jak już idę, to raczej prywatnie. Prędzej człowiek umrze niż doczeka się wizyty na NFZ. Pół roku czekania na wizytę u lekarza rodzinnego, potem co najmniej półtora roku na wizytę u specjalisty. NFZ "opłaca się" tylko przy bardzo drogim leczeniu i takim, które może być odwleczone w czasie. Jeżeli jest pilna potrzeba wizyty u lekarza, zrobienia badań i postawienia diagnozy, to w naszym pięknym kraju takie są realia, że się człowiek tej wizyty państwowo nie doczeka. Powinien być państwowy, plus oczywiście możliwość otwarcia i prowadzenia prywatnych klinik i gabinetów. Całkowicie płatna służba zdrowia prowadziłaby do tego co jest w Stanach - że za byle wizytę z katarem dostajesz rachunek na tysiąc dolarów, w efekcie czego na leczenie stać tylko najbogatszych. Nie. Jak już wspomniałam, całkowicie wolny rynek w przypadku służby zdrowia spowodowałby, że większość ludzi de facto straciłaby możliwość leczenia się, bo nie byłoby ich na to stać. Teraz za wizytę u specjalisty płacisz, powiedzmy, 200 zł. To i tak dużo i wiele osób na to nie stać. Ale wyobraźmy sobie byle wizytę za 2 tysiące. Nie chcielibyśmy takiej sytuacji.
    • Kerosine
      @Gloria i @yiliyane, zapraszam  
    • yiliyane
      Nie. Nie mam takiej potrzeby. Stosuję filtry tylko na intensywne letnie słońce, a i też nie zawsze. Słońce rzadko mnie parzy. Ratują mnie włoskie geny Nie. Właściwie tylko na początku lata, kiedy skóra jest jeszcze zupełnie nieopalona po zimie, muszę uważać. W ten sposób trochę mnie przypiekło w czerwcu, kiedy byłam w termach (w Polsce) na świeżym powietrzu. Z kolei jak byłam teraz we wrześniu na Teneryfie, to w ogóle się nie smarowałam i nic mi nie było - bo skóra już się przyzwyczaiła do słońca. Opalanie się nie jest niczym złym, o ile robi się to z umiarem. Spiekanie się na raka, leżąc od rana do wieczora plackiem na plaży to zdecydowanie zły pomysł. Podobnie jak chodzenie na solarium. Ale lekka, naturalna opalenizna, która tworzy się latem, nie jest niezdrowa. Zupełnie nie wystawiając skóry na światło słoneczne blokuje się dopływ witamy D3. Kiedyś więcej się smarowałam kremami z filtrem i unikałam słońca i efektem było stężenie witaminy D3 na poziomie 7 ng/ml (gdzie norma to 31-50 ng/ml, a mój wynik uznawany jest za ciężki niedobór). Więc, jak we wszystkim, trzeba umieć znaleźć złoty środek. Może nie nazwałabym tego obawą, ale nie przepadam za efektami długiego siedzenia przed urządzeniami elektronicznymi. Najczęściej skutkuje to u mnie bólem głowy, silniejszym niż zazwyczaj.
    • yiliyane
      Nie mogłabym oddawać krwi, nawet gdybym bardzo chciała. Ze względu na problemy zdrowotne moja krew nie zostałaby przyjęta. Poza tym nie sądzę, żeby mój organizm zniósłby taki ubytek krwi. Przy krwiodawstwie pobiera się aż 450 ml krwi, co trwa 5-8 minut. Do morfologii pobiera się podobno do 5 ml krwi, a mnie już zdarzyło się raz zemdleć (spadek cukru najprawdopodobniej, spowodowany utratą krwi i byciem wiele godzin na czczo), wielokrotnie też robiło mi się słabo lub też mdliło mnie, ale poza tym obyło się bez większych konsekwencji. Tak więc w moim przypadku bycie dawcą krwi odpada.
  • Recent Status Updates

    • Anarchist

      Anarchist

      Och, te remonty w mieście, nie widać końca :C 
      · 2 replies
    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Więcej czasu potrzebne od zaraz! :/
      · 2 replies
    • NYC

      NYC  »  Martusiaaaaaa92

      Odpisałam;)
      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Z okazji dzisiejszego święta - ku przypomnieniu, że pokochanie drugiego człowieka [przynajmniej tym zdrowym rodzajem miłości] jest niemożliwe bez uprzedniego przynajmniej zaakceptowania i uszanowania samego siebie, a każdy z nas już na starcie jest kompletną całością, nie zaś czyjąkolwiek połówką 
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      Dziś tak bardziej...
      Zimowo. O.
      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      Kerosine
      Kerosine
      2
    2. 2
      Anarchist
      Anarchist
      1
    3. 3
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    9 posts
    yiliyane
    yiliyane
    6 posts
    Anarchist
    Anarchist
    2 posts
    Gloria
    Gloria
    1 post
    trombalski300
    trombalski300
    1 post
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    40 posts
    Anarchist
    Anarchist
    38 posts
    yiliyane
    yiliyane
    19 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    816 posts
    yiliyane
    yiliyane
    705 posts
    Shady-Lane90
    Shady-Lane90
    637 posts
×
×
  • Create New...