pan xy

Lubicie jeść w nocy?

Lubisz jeść w nocy?  

224 members have voted

  1. 1.

    • TAK, uwielbiam
      75
    • TAK, sporadycznie
      67
    • NIE, to niezdrowe
      37
    • NIE, bo w nocy Å?piÄ?
      51


Recommended Posts

no może nie nazwe tego ''lubie'' tylko ''tak,robie to'' :P w nocy najlepiej smakuje hehehe:D

i noca jestem jakos bardziej głodna, zwłaszcza gdy kilka godzin w łóżku czytam a potem mi sie odechce to od razu myśle " tak,teraz byśmy coś dobrego zjadły '' :) a że niezdrowe to wiem doskonale ale nigdy nie potrafiłam zdrowo żyć :ble:

Share this post


Link to post

Jem w nocy. Uwielbiam wręcz. To moje przekleństwo. Mogę od lekkiego obiadu nic nie tknąć i nie czuje głodu do wieczora. Ale w nocy muszę. Choćby kromkę z nutellą, dżemem czy pomidorem lub choćby jakiś jogurt. Muszę. I mimo że chcę nie potrafię nad tym zapanować ehh...

Share this post


Link to post

Po 21 nie jem. Po prostu mi sie nie chce. Chyba że jestem np. gdzieś na wycieczce, wtedy i tylko wtedy robie wyjątek i jem z przyjaciółmi.

Share this post


Link to post

kocham ;p ;p wszyscy się dziwią dlaczego jestem taka szczupła skoro w nocy wyżrem całą lodówkę ;p ;p .. to proste.. w nocy się najem, a później przez następny cały dzień nic nie jem bo jestem najedzona ;p;p .. od 22.00 mam najlepszy apetyt do jedzenia ; D.

Share this post


Link to post

Oj nie w nocy nie.Bo mnie nikt nie dobudzi,śpie jak to moja mama mówi : "jak mops" ;)

Zdarza mi sie jeść nad ranem gdy mam sie do pracy szykuje to zawsze mi przynosi jakieś tam ciachooo :P (kiedyś zapomniałam,ze je trzymam w ręce i ze zmęczenia jedzeniem usnęłam,miałam niedosć że całe ręce w czekoladzie to jeszcze twarz i posciel i było śmiesznie)

:)

Share this post


Link to post

Czy teraz jest noc? Bo właśnie wpierdzielam 2 cebularze i popijam kakałkiem :P.

Z reguły ostatni posiłek szamie po 23 :) .

Share this post


Link to post

nigdy nie budziłam się w nocy i nie szłam do lodówki a potem znowu zasypiałam :P ogólnie nie budzę się w nocy. uwielbiam spac :D

Share this post


Link to post
Tak, lubię. Czuję się wtedy jak wampir. ;p Syta i wokół pochrapywanie śpiącej rodziny.

:mrgreen: dobre z tym wampirem :mrgreen:

ja osobiście nie jem w nocy , bo zazwyczaj śpie ;)

Ale bardzo lubię w nocy cos pić , np. ciepłą herbatke, soczek lub mleko z miodem ... mmmm :P

Ogólnie to mam bardzo wrażliwy żołądek i np. jak juz zdarzaja się takie sytuacje , że cos jem w nocy (wesela , imprezy , noc u przyjaciółki) to podobnie jak amcia mam straszne wzdęcia potem ... :)

Share this post


Link to post

Hm często mi się zdarza, zazwyczaj chodzę późno spać i przed snem zawsze muszę coś przegryźć ;) Niezdrowe fakt, ale jak można zasnąć gdy burczy w brzuchu? -.-

Share this post


Link to post

Czasem mam takiego gloda ze sie nie moge powstrzymac :D Ale tak sie nauczylam w roku szkolnym ze sniadanie jadlam tak srednio o 16 wiec musialam coś zjeść w nocy ;)

Share this post


Link to post

uwielbiam jeść w nocy. jakoś wtedy przychodzi apetyt. zazwyczaj były to kanapki z dżemem, a teraz róźnie bywa.

temat wywołał u mnie spory apetyt :D idę zjeść czekoladę.

/ no i problem . schowałam czekoladę i nie wiem gdzie ;P ale nie poddam się, przekopię mój pokój nawet do rana....

Share this post


Link to post

Owszem, bardzo lubię jeść w nocy, w godzinach 1-3 musze coś wszamać. : p Najważniejsze że nie wychodzi mi to bokami. : )

Share this post


Link to post

Ja po 18 nic nie jem a przynajmniej sie staram ;d

ale jak już jestem tak okropnie wygłodniała

zasnąć nie mogę

i plątam sie najpierw po pokoju a później po domu to w końcu trafię do lodówki i cos przegryzę

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Pszcze
  • Recent Status Updates

  • Popular Now

  • Posts

    • Shady-Lane90
      Nocne filozofowanie
      Wróciłam przed chwilą do domu ze spotkania. Było udane. Chociaż mam wrażenie,  że mój towarzysz liczy na coś więcej,  niż mogę (lub chcę) mu ofiarować. 
    • Shady-Lane90
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Szymon podstawą związku jest nie tylko miłość.  Ale i wierność,  oddanie, poczucie bezpieczeństwa, poświęcenie,  szczerość,  uczciwość i wiele innych cech. Nie samą miłością żyje człowiek.  Chociaż wiem, że to brzmi pięknie i łatwiej w to wierzyć. 
    • Szymonnn
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Miłość jest chyba fundamentem związku, jak jest miłość, to reszta się ułoży. Chociaż z drugiej storny to nigdy nie byłem w poważnym związku, więc nie wiem jak to wygląda "zza kulis". Co do czekania, to powoli przyzwyczajam się z tym, że narazie mogę zapomnieć o jakimkolwiek kontakcie, ale co będzie, jeśli nawet po tych kilku miesiącach kontakt nie wróci i nic nie będzie w normie...tego się właśnie obawiam, że ta "rozłąka" może być niekończąca się, albo że jej podejście do mnie zmieni się przez t
    • Kerosine
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Sama miłość nie wystarczy, aby utrzymać związek... ponieważ jednak jasne jest, że nie odpuścisz [oraz ponieważ wbrew pozorom rozumiem aż za dobrze logikę kierującą Twym postępowaniem], oto moja pierwsza konstruktywna - z Twojego punktu widzenia - rada: poczekaj. Nastaw się na długie czekanie, być może nawet kilkumiesięczne. W jej umyśle cała sprawa zapewne wciąż jest dosyć świeża, nie rozdrapuj dopiero co przyschniętej rany. O tym, co potem będziesz myśleć... potem.
    • Szymonnn
      Niedoszły związek - jak sprawić, by ona mimo wszystko mnie zechciała?
      Może i nie są wystarczające, ale napewno bardzo wiele by pomogły. Gdyby udało nam się stworzyć związek, to wtedy byłby nawet jakikolwiek sens, aby się leczyć; miałbym wtedy do tego motywację, osobę dla której mógłbym to robić. Bo teraz, sam dla siebie, to według mnie żadne leczenie nie ma sensu, i tak ciężko mi będzie osiągnąć jakąkolwiek równowagę (albo przynajmniej tak mi się zdaje).  @Shady-Lane90 Tobie również dziękuję za przyłączenie się do dyskusji. Moim zdaniem nie. Ja kochałb