Jump to content

CHAD- zaburzenia afektywne dwubiegunowe


peggy.blue

Recommended Posts

Posted

Tego chyba tu nie było. Zaburzenia psychiczne potocznie nazywane depresją maniakalną (polecam wpisać w wyszukiwarkę). Ktoś określił tę chorobę chorobą twórczych i wrażliwych. Mnóstwo ludzi na to choruje,także tych sławnych (chociażby nieżyjący już lider Nirvany-Kurt Cobain, pisarz Ernest Hemingway czy malarz Vincent Van Gogh). Chorujecie? Ktoś bliski choruje i pomagacie mu się z tym zmagać?

Link to comment
Posted

Obecnie na solach litu można żyć normalnie, jednak ja polecam elektrowstrząsy - efektywne i co najważniejsze nie trzeba ich "brać" codziennie żeby normalnie żyć no i nie mają skutków ubocznych poza amnezją wsteczną, która w praktyce sięga do kilku godzin przed zabiegiem.

Link to comment
Posted

Węglan litu biorę codziennie, żyję w miarę (?) normalnie, elektrowstrząsów nie praktykowałam,ale słyszałam. A u Was jak to wygląda?

Link to comment
Posted

peggy.blue, ja nie jestem chory, ale po prostu z literatury i doświadczeń klinicystów mówię ; ) Swoją drogą, coraz lepsze opinie zbiera terapia jako suplement całej kuracji, pozwala dłużej utrzymać efekty elektrowstrząsów, szybciej podnieść się na nogi po epizodach depresji i stanowi całkiem dobre uzupełnienie leków. Niektórzy twierdzą, że może je zastąpić, ale w to już nie wierzę, bo terapia raczej średnio poskutkuje przy napadach manii.

Link to comment
Posted

Kicek, zamieniasz się w domorosłego psychologa, czy psychiatrę? A może jedno i drugie?

peggy.blue, przykro mi. Wiem, jak ciężkie potrafi być to zaburzenie. Życie z CHAD nie należy do łatwych. Jednak dostępne formy terapii powinnaś omówić ze swoim lekarzem. Skuteczność metody w większości zależy od danego przypadku.A przede wszystkim od typu choroby. Psychoterapia z pewnością jest ważna ze względu na kwestię akceptacji swojego stanu. Na tyle, by pacjent nie odrzucał leków w czasie manii. Wydaje mi się, że jest to coraz bardziej popularne zaburzenie psychiczne. Swego czasu pracowałam z niewiele ponad 10 letnim dzieckiem, u którego już podejrzewano CHAD.

Jednak wciąż istnieje duży problem z diagnozowaniem CHAD-u II typu. Wymaga to w końcu określenia niezwykle subtelnej granicy. Mam nadzieję, że nie zrozumiałam Ciebie źle. Jeżeli tak, to przepraszam. Myślałaś może nad uczestnictwem w grupach wsparcia albo w ogóle nawiązaniem kontaktu z osobami, które zmagają się z tym zaburzeniem?

Link to comment
Posted
Kicek, zamieniasz się w domorosłego psychologa, czy psychiatrę? A może jedno i drugie?

O co ci chodzi? I na jakiej podstawie sugerujesz, że "domorosłego"? Twoja wypowiedź wygląda trochę jakbyś uważała, że masz monopol na wiedzę z zakresu psychologii i psychopatologii, na jakiej podstawie?

Link to comment
Posted
O co ci chodzi? I na jakiej podstawie sugerujesz, że "domorosłego"? Twoja wypowiedź wygląda trochę jakbyś uważała, że masz monopol na wiedzę z zakresu psychologii i psychopatologii, na jakiej podstawie?

Nie, nie mam, ponieważ nie specjalizuję się w tym zakresie. Jednak bądź świadom, że pewne wypowiedzi mogą pociągać za sobą konsekwencję, których nawet nie jesteś świadom. "Przeczytałem artykuły, interesuję się, słyszałem, chcę iść na psychologię/studiuję psychologię" nie daje Tobie podstaw do ocen, jaka forma terapii jest najbardziej skuteczna. To jest zadanie specjalisty, który prowadzi dany przypadek.

jednak ja polecam elektrowstrząsy - efektywne i co najważniejsze nie trzeba ich "brać" codziennie żeby normalnie żyć no i nie mają skutków ubocznych poza amnezją wsteczną, która w praktyce sięga do kilku godzin przed zabiegiem.

Takie wypowiedzi są po prostu etycznie niedopuszczalne. Jeżeli chcesz rzeczywiście zostać psychologiem, czy terapeutą, to musisz się tego nauczyć. Nie masz prawa do tego, by komukolwiek dawać nadzieję. Elektrowstrząsy nie mogą być stosowane przez każdego.

Nie piszę tego złośliwie. Nie chcę Tobie prawić morałów, ale naprawdę nie powinieneś tego robić. To tyle. Zrobisz, jak zechcesz. Każdy przez to przechodzi.

Link to comment
Posted
"Przeczytałem artykuły, interesuję się, słyszałem, chcę iść na psychologię" nie daje Tobie podstaw do ocen, jaka forma terapii jest najbardziej skuteczna.

Po pierwsze, to studiuję psychologię. Po drugie, mówię to na podstawie nie opinii "jakichś" ludzi, ale wiedzy wykładowców, danych z badań klinicznych i literatury naukowej. I tak, to uprawia mnie do napisania, że akurat taka forma przynosi najlepsze skutki, ponieważ - uwaga! - na to wskazują rzetelne dane i informacje.

Takie wypowiedzi są po prostu etycznie niedopuszczalne.

To jest akurat śmieszne, jeśli nie żałosne. Codziennie na tym forum pojawiają się dziesiątki rad w stylu "bierz narkotyki/nie bierz narkotyków/zrób to/zrób tamto/nie rób nic" i jak je czytam nie widzę twojego oburzenia, że to nieetyczne. Różnica między tym co oni piszą, a moim postem działa w tym wypadku... na ich niekorzyść, nie moją. Bo nikt na własną rękę nie podejmie takiej terapii bo wymaga konsultacji lekarskiej i z tego co wiem skierowania (no bo raczej nikt w domu nie ma aparatury, mogę się mylić), więc nie wiem jakim cudem moje informacje, sugerujące zainteresowanie się daną metodą mogą być szkodliwe, ale za to porady takie jak "nie mów matce, że ojciec cię gwałci" czy rzeczy w tym klimacie mogą REALNIE wpłynąć na czyjeś życie. Jeśli więc chcesz kontynuować krucjatę, to radzę robić to przeciwko ludziom, którzy wystosowują niczym nieuzasadnione porady wzięte z 13 letniej głowy, a nie przeciwko tym, którzy tylko piszą co wiedzą ze źródeł naukowych.

Nie masz prawa do tego, by komukolwiek dawać nadzieję.

Patrz wyżej.

No i sory... "dawać nadzieję"? Wyluzuj, bo naprawdę jesteś przewrażliwiona.

Link to comment
Posted

slow, no tak-to dość ciężki temat. Regularnie chodzę do psychiatry, myślałam o psychoterapii albo terapii grupowej. Miło byłoby poznać osoby,które przechodzą/przeszły to,co ja. Ale na myśleniu się skończyło.. Może brak mi odwagi albo po prostu jestem leniwa. Jak narazie piszę tutaj,żeby poznać Wasze historie i podzielić się doświadczeniami ;).

Link to comment
Posted

peggy.blue, powinnaś spróbować zgłosić się na psychoterapię, naprawdę możesz wiele zyskać. Może Twój psychiatra mógłby polecić Tobie terapeutę?

Jeżeli nie ma w pobliżu Twojego miasta żadnej grupy wsparcia, to zawsze możesz także skorzystać z 'wirtualnych grup samopomocowych np. http://www.zaburzeni.pl/

Powodzenia. Pamiętaj, że tylko my sami możemy pozwolić na to, by zaburzenie lub choroba pozbawiła nas naszej własnej tożsamości. Zaburzenia można zaakceptować, ale nie możemy pozwolić na to, by to one nas identyfikowały. Ty to Ty. Nie CHAD. Uwierz w to, że Ty także możesz realizować swoje marzenia, pomysły, pasje.

Link to comment
Posted

Dzięki,staram się być silna. Mieszkam w dużym mieście,także pewnie jest tu mnóstwo psychoterapeutów.. Potrzeba tylko chęci i odrobinki czasu,nic więcej.

Link to comment
  • Kerosine pinned this topic

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • Nathaneczek
  • Najnowsze posty

    • Nathaneczek
      Cześć wszystkim   Na wstępie kilka informacji. Mam 20 lat, znajoma 18 lat. Spotykaliśmy się często w szkole ale po jej ukończeniu, gdy proponuje spotkanie zawsze dostaje odpowiedź że ma jakieś plany, strasznie długo to trwa i jedynie piszemy czasem na fb i to w sumie tyle. Żadnych spotkać bo ma plany, nie ważne co zaproponuje. Podoba mi się ona i za bardzo nie wiem co robić, bo ciągłe pisanie na FB raczej mnie do niej nie zbliży. Odległość między nami to około 500 metrów więc blisko ale i tak mimo tego nie ma czasu. Jakieś porady? Cokolwiek?
    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    394 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up