Jump to content

Mściwość rodzica :(


dj_proy

Recommended Posts

Posted

Witam, jestem Dawid mam 16 lat. Ostatnio dużo się wydarzyło w mojej rodzinie. Mianowicie chodzi mi o rodziców. Od jakiegoś czasu czepiali się mnie iż nie opiekowałem się moim królikiem domowym, kiedyś jak był u mnie w pokoju dbałem o niego codziennie się bawiłem ale od kąt wzięli go na dwór po prostu nie mam jak się nim opiekować mam dużo swoich spraw, problemów emocjonalnych itp. pewnie się domyślacie co przeżywa każdy nastolatek, i moi rodzice właśnie mieli do mnie żal o to że nie opiekuję się nim. Ja po prostu nie mam głowy myśleć o nim ciągle i wychodzić na dwór specjalnie po to żeby go nakarmić, mówiłem im tyle razy że gdyby był u mnie w pokoju to bym się nim opiekował a oni że nie będzie w pokoju bo śmierdzi ... no to jest niedorzeczne jak jest na dworze to się czepiają a jak chce sięnim opiekować to też mają problem. :crazy: Ostatnio się z nimi pokłóciłem o to, mama mnie czepła czymś po głowie, z mojej perspektywy wyglądało to tak jak by mnie uderzyła dlatego wyszedłem z równowagi i ją popchnąłem.. potem tata na mnie naskoczył słownie że nie mam prawa tak się zachowywać.. co? nie mam prawa się bronić?? potem zaczęli na mnie krzyczeć, wiecie że najgorsze rozwiązanie to siedzieć cicho dlatego argumentowałem i według nich to było pyskowanie.. jest wolność słowa na tym świecie, nikt mi nie zabroni się odzywać.. i w tym wszystkim było wiele innych zdarzeń. Następnego dnia zauważyłem że sprzedałem w internecie mój sprzęt i powiedziałem o tym mamie.. ona powiedziała że pieniądze są jej i nie mam do nich prawa. Ona się na mnie mści za to że ją popchnąłem jak ona pierwsza mnie dotknęła.. I teraz ja powiem.. JAKIM PRAWEM ONI SIĘ NA MNIE MSZCZĄ SKORO TO ONI WSZYSTKO ZACZĘLI?? takie jest moje zdanie.. a waszym zdaniem kto to wszystko zaczął ? czy ja się zacząłem ich czepiać o byłe królika czy ona mnie? Ja im tyle razy mówiłem że to oni zaczynają kłótnie. Powiedzcie, to ja zaczynam kłótnie ? moim zdaniem to jest niedorzeczne. :cry:

Link to comment
Posted
czy ja się zacząłem ich czepiać o byłe królika

byle królika? jak można domowego królika wyrzucić na dwór, chyba sama nazwa wskazuje, że jest domowy? :crazy: Bardziej przejmujesz się jakimś sprzętem niż żywym stworzeniem.

Link to comment
Posted
czepła

http://0-media-cdn.foolz.us/ffuuka/boar ... 903592.png

Nie widzę szczerze mówiąc powiązania problemu z tym nieszczęsnym, śmierdzącym królikiem. Nie dziwię się, że wytrąciłeś rodziców z równowagi tym popchnięciem mamy. Naprawdę zdzieliła Cię aż tak, że zrobiło Ci się ciemno przed oczami i jesteś pewien, że to był jawny zamach z premedytacją na Twoje zdrowie? Czy po prostu przechodziła i mówiąc coś w żarcie "czepła" Cię lekko gazetą po uszach? Według mnie trochę przesadzasz z tą obroną, nie wiem wprawdzie jaką masz sytuację rodzinną, ale raczej nie jest to patologia, skoro o tym nie wspomniałeś. Rodzice mają prawo wymagać od Ciebie szacunku, a Ty powinieneś to zrozumieć, zamiast przyjmować pozę rozkapryszonego dzieciaka. Argumentowanie wszystkiego, jak to ładnie nazwałeś, na pewno zostało odebrane przez rodziców jako pyskowanie i nic dziwnego. Dojrzały człowiek, który chce przedyskutować daną sprawę pozwala dojść do głosu rozmówcy, a potem spokojnie wysuwa swoje racje. Uważam, że powinieneś na spokojnie iść do nich porozmawiać, wyjaśnić tę sytuację i zapytać, dlaczego dostałeś od mamy, powiedzieć, że Cię poniosło i przeprosić, a następnie rozwiązać kwestię pieniędzy ze sprzedanego sprzętu. I nie mieszać w to biednego królika.

Link to comment
Posted
czy ja się zacząłem ich czepiać o byłe królika

byle królika? jak można domowego królika wyrzucić na dwór, chyba sama nazwa wskazuje, że jest domowy? :crazy: Bardziej przejmujesz się jakimś sprzętem niż żywym stworzeniem.

ŹLE ZROZUMIA

Link to comment
Posted
Naprawdę zdzieliła Cię aż tak, że zrobiło Ci się ciemno przed oczami i jesteś pewien, że to był jawny zamach z premedytacją na Twoje zdrowie?

Chodzi o sam fakt. Pierwsza zaczęła i miał pełne prawo jej oddać nawet dużo mocniej niż to zrobił, to jest logiczne.

Co nie zmienia faktu, że to autor tematu wszystko zaczął. Wielki problem, żeby wyjść na dwór i zająć się królikiem. W tym momencie nie wierzę, że gdyby jego klatka była w pokoju, to by się zajmował.

Link to comment
Posted
Naprawdę zdzieliła Cię aż tak, że zrobiło Ci się ciemno przed oczami i jesteś pewien, że to był jawny zamach z premedytacją na Twoje zdrowie?

Chodzi o sam fakt. Pierwsza zaczęła i miał pełne prawo jej oddać nawet dużo mocniej niż to zrobił, to jest logiczne.

Czy po prostu przechodziła i mówiąc coś w żarcie "czepła" Cię lekko gazetą po uszach?

I kiedy mama tak robi, to w odwecie rzucasz nią w ścianę? Ja co najwyżej również na żarty dźgam ją palcem w żebra.

Link to comment
Posted
I kiedy mama tak robi, to w odwecie rzucasz nią w ścianę?

A wiesz, jak to wyglądało dokładnie u autora? Poza tym, każdy inaczej interpretuje. Co innego dostać czymś po głowie w żartach, a co innego w czasie kłótni - to na pewno na żarty nie było. Nie musiało boleć, ale sam fakt, że się dopuściła czegoś takiego - ja bym oddała, po prostu.

dj_proy, naprawdę masz taki wielki problem wychodzić do tego królika?

Link to comment
różowy pajacyk
Posted

dj_proy, myślę, że jeśli nie chcesz dłużej toczyć z nimi wojny to idź przeproś swoją mamę za to, że ją popchnąłeś. Poza tym weź się w garść i zajmij się tym królikiem. Rozumiem, że masz 16 lat i masz mnóstwo innych problemów niż Twój brudny, wygłodniały królik, ale jak poświęcisz dla niego 10 minut w ciągu dnia to chyba nic się nie stanie.

Nie ma sensu żreć się z rodzicami o jakiegoś królika. Z nimi i tak nigdy nie wygrasz.

Link to comment
Posted

Podniosłeś rękę na własną matkę, za to, że Cię 'czepła'. Mnie matka nie raz strzeliła jakąś ścierką po łbie, nikt tym krzywdy nie robi. Mogłeś się zirytować, ale Ty zachowałeś się jak jakaś patologia i tyle.

A co do królika - skoro śmierdział, to znaczy, że słabo dbałeś. Gdybyś zajmował się odpowiednio, to sądzę, że odór nie byłby aż tak gigantyczny żeby nie dał się z nim wytrzymać.

Dla mnie jesteś rozbestwionym dzieciakiem, który popchnął własną matkę (coś niewyobrażalnego w kontekście zwykłej rodzinne sprzeczki o królika). A najbardziej rozczuliło mnie tłumaczenie, że nie możesz wyjść na dwór do królika bo masz dużo problemów egzystencjonalnych :crazy:

-- Dodano Sob Cze 22, 2013 18:28: --

Chodzi o sam fakt. Pierwsza zaczęła i miał pełne prawo jej oddać nawet dużo mocniej niż to zrobił, to jest logiczne.

A kto takie prawo ustalił? Wszechpotężna Darcia?

Miał prawo się zdenerwować. Miał prawo stracić cierpliwość. Ale nic nie usprawiedliwia prymitywnego reagowania na przemoc, jeszcze większą przemocą. W taki sposób nie rozwiązuje się konfliktów, więc utwierdzanie autora, że postąpił słusznie to głupota.

Poza tym jestem bardzo ciekawy jakież to wielkie cierpienie można zadać gazetą, żeby aż wymagało obrony ze strony poszkodowanego... (dobrze, że od tego "czepnięcia" nie urwało mu głowy!)

Co do królika - jesteś jego właścicielem, więc ponosisz za niego odpowiedzialność, bez względu na to, czy masz zły humor, problemy ze stolcem czy pani z polskiego za dużo zadała. Jeśli nie chcesz się nim zajmować - znajdź mu nowy dom, w którym dobrze się nim zaopiekują. I, na Boga, nie trzymaj biedaka w terrarium...

Zgadzam się z Twoimi słowami w 200%

Link to comment
Posted

O kurde, darcza ustala nowe prawa, jakie przypadają na dzieci względem ich rodziców. Może niedługo zabijamy matki, bo nie dały nam na chrupki? Czego się spodziewać po spaczonym sposobie myślenia... :roll:

dj_proy, zbyt pochopnie, zbyt szybko, zbyt stanowczo. Lekko zawadziła Cię czymś niegroźnym po głowie, a ty od razu z rękami ruszasz? Myślisz, że to twoje usprawiedliwienie, i że pomoże Ci w sprawie królika? Mylisz się, musisz popracować nad waszymi relacjami. Przeproś, wyjaśnij, porozmawiaj. Przemocą daleko nie zajedziesz.

Link to comment
Posted

Niepotrzebnie tak na Darię naskakujecie.

Myślę, że reakcja ta była wynikiem złości wynikłej z kłótni oraz całokształtu zachowania wobec niego. Nie pochwalam tego, ale rozumiem.

JAKIM PRAWEM ONI SIĘ NA MNIE MSZCZĄ SKORO TO ONI WSZYSTKO ZACZĘLI??

Jestem prawie pewien, że źle to odbierasz. Po prostu tak Cię chcą wychować. Możliwe, że mają Cię za zwykłego szczyla. Sam tak mam. Powinieneś przeprosić i poważnie z nimi pogadać. Nie daj się zdenerwować, a próbuj bronić swojej racji odpowiednimi argumentami. Musisz pokazać im, że jesteś dojrzały.

Link to comment
Posted

Podejdź do rodziców i ich przeproś, przede wszystkim przeproś mamę za popchnięcie. Porozmawiaj z nimi na spokojnie. A co do królika, to porozmawiaj z rodzicami o tym żeby go przenieść do pokoju, zmieniaj mu ściółkę codziennie to nie będzie śmierdziało, i tak też powiedz rodzicom. A jeśli się nie zgodzą to zrozum to i wychodź na dwór do królika się im opiekować, na pewno znajdziesz czas na niego. xD

Link to comment
Posted
O kurde, darcza ustala nowe prawa, jakie przypadają na dzieci względem ich rodziców. Może niedługo zabijamy matki, bo nie dały nam na chrupki? Czego się spodziewać po spaczonym sposobie myślenia...

Dajżesz spokój. Nie pochwalam tego, co zrobił autor, absolutnie, jednak rozumiem. Taki odruch obronny - matka zaatakowała jego, to on się bronił. Może i wybrał złą metodę, ale ludzie, dajcie spokój, on się tylko bronił. Kłótnia to kłótnia - trzepnęła go ścierką, ale kto wie, czy w nerwach nie przywaliłaby mu potem mocniej?

No i oczywiście nie można zapominać, że wszystko zaczęło się z lenistwa autora i tego, że mu się zwyczajnie nie chce królikiem zajmować.

Link to comment
Posted
Nie pochwalam tego, co zrobił autor
, ale wcześniej
miał pełne prawo jej oddać nawet dużo mocniej niż to zrobił

hmmm czyli lejmy matki w imię zasad. Nie chwalmy tego, ale miejmy pełne prawo oddać. To była zwykła sprzeczka, gdzie matka trzepnęła go ścierką, a on zachował się, jakby dostał młotkiem. To wymaga obrony? Jakoś sobie tego nie wyobrażam. Nie uderzyła go pięścią, nie miał powodu, żeby tak reagować. To nie jest sytuacja, gdzie rzuca się na niego pijany rodzic. Mniejsza, nie mój problem.

Link to comment
Posted
hmmm czyli lejmy matki w imię zasad. Nie chwalmy tego, ale miejmy pełne prawo oddać. To była zwykła sprzeczka, gdzie matka trzepnęła go ścierką, a on zachował się, jakby dostał młotkiem. To wymaga obrony? Jakoś sobie tego nie wyobrażam. Nie uderzyła go pięścią, nie miał powodu, żeby tak reagować. To nie jest sytuacja, gdzie rzuca się na niego pijany rodzic. Mniejsza, nie mój problem.

Kwestia człowieka, ja też nie lubię, jak się do mnie nawet w żartach startuje z jakimiś ścierkami czy z rękami i instynktownie się bronię. Co do wcześniejszego, co zauważyłeś - nie chodziło mi o to, co myślisz. Źle to sformułowałam, po prostu jestem zdania, że jeżeli człowiek jest tak przeczulony (a autor widać jest, bo chyba inaczej by tak nie postąpił), to w sumie dobrze, że się skończyło tylko na popchnięciu.

Link to comment
GoingInside
Posted

Naprawdę gościu jesteś już w takim wieku, że powinieneś się cieszyć, że od ojca solidnie nie oberwałeś za takie zachowanie względem matki ^^.

Link to comment
Posted
Od jakiegoś czasu czepiali się mnie iż nie opiekowałem się moim królikiem domowym, kiedyś jak był u mnie w pokoju dbałem o niego codziennie się bawiłem ale od kąt wzięli go na dwór po prostu nie mam jak się nim opiekować mam dużo swoich spraw, problemów emocjonalnych itp.

Dziecko, masz 16lat, co ty w takim wieku na głowie masz? Kobiete swojego życia? Robisz z siebie mośka jakiegoś. Nie pracujesz, nie opłacasz mieszkania, nie dbasz o to aby ktoś w domu miał co jeść etc. Ja w tym wieku miałem czas na wszystko, na nauke, na spotykanie z kumplami na boisku i nigdy na życie nie narzekałem. Nigdy nawet ręki na matke nie podniosłem, a często gdy robiłem coś źle, coś nieodpowiedniego i matka zwracała mi na to uwagę, to zawsze starałem się poprawiać.

Ostatnio się z nimi pokłóciłem o to, mama mnie czepła czymś po głowie, z mojej perspektywy wyglądało to tak jak by mnie uderzyła dlatego wyszedłem z równowagi i ją popchnąłem

Mój Boże ... co za patologia. Powiedz mi, że jesteś z tego dumny. Chcesz mieć więcej spraw na głowie? Wyprowadź się, znajdź mieszkanie, znajdź pracę, wtedy dopiero sobie z życiem nie będziesz dawał rady, jak ty w tym wieku sobie nie radzisz.

.. potem tata na mnie naskoczył słownie że nie mam prawa tak się zachowywać.. co? nie mam prawa się bronić??

I słusznie zrobił. W tym wieku masz się słuchać rodziców, to oni za Ciebie odpowiadają do momentu gdy osiągniesz 18 lat.

potem zaczęli na mnie krzyczeć, wiecie że najgorsze rozwiązanie to siedzieć cicho dlatego argumentowałem i według nich to było pyskowanie.. jest wolność słowa na tym świecie, nikt mi nie zabroni się odzywać.. i w tym wszystkim było wiele innych zdarzeń.

Rodzice próbują Cię nauczyć dobrych manier, próbują nauczyć Cię kultury, ale też próbują nakierować Cię na dobrą drogę w życiu. Twoja reakcja (popchnięcie matki) wpłynęła na ich zachowanie, a ty się dziwisz.

Następnego dnia zauważyłem że sprzedałem w internecie mój sprzęt i powiedziałem o tym mamie.. ona powiedziała że pieniądze są jej i nie mam do nich prawa.

"Mój sprzęt"? Zarobiłeś na niego?

Jeśli ten sprzęt został kupiony przez twoich rodziców, to pieniądze należą do nich - niektórzy rodzice przymykają na to oko, ale są też tacy, którzy nie lubią, gdy ich córka/syn sprzedają coś tylko po to by dostać pieniądze, obawiając się w ten sposób, że ich dziecko tego się nauczy. To tak jakby sprzedać dom (w którym mieszkają twoi rodzice oraz ty) wmawiając im, że skoro z niego korzystasz, to możesz z nim robić co chcesz

Link to comment
różowy pajacyk
Posted

Ja doskonale rozumiem wszech oburzenie z faktu, że chłopak popchnął własną matkę, bo oczywiście takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. Ale..

Dziecko, masz 16lat, co ty w takim wieku na głowie masz? Kobiete swojego życia? Robisz z siebie mośka jakiegoś. Nie pracujesz, nie opłacasz mieszkania, nie dbasz o to aby ktoś w domu miał co jeść etc. Ja w tym wieku miałem czas na wszystko, na nauke, na spotykanie z kumplami na boisku i nigdy na życie nie narzekałem. Nigdy nawet ręki na matke nie podniosłem, a często gdy robiłem coś źle, coś nieodpowiedniego i matka zwracała mi na to uwagę, to zawsze starałem się poprawiać.

...aby troszeczkę nie przesadzasz? Chłopak nie wspomniał o tym jak wyglądają jego problemy przez które nie miał czasu zajmować się królikiem. Możesz go oceniać tylko na podstawie tego, co nam napisał, a nie wiesz co tak naprawdę dzieje się w jego życiu. Do głębi wkurza mnie kiedy ludzie próbują ośmieszać osoby, które ich zdaniem nic nie przeżyły, bo mają 16, czy 17 lat. A skąd wiesz, co ten chłopak tak naprawdę przeżył? Z tego, co widzę to wydaję Ci się, że skoro Ty miałeś tak piękne dzieciństwo to wszyscy takie mieli i mają. Niektóre dzieciaki w tak młodym wieku potrafią przeżyć większe upokorzenia i troski niż jesteś w stanie sobie wyobrazić, ale widzę, że już na tyle pochłonęło Cię piękne życie owiane kwiatami, że nie widzisz co się dzieje na świecie. Ludzie, trochę empatii. Chcesz to go pouczaj, że powinien ruszyć tyłek i znaleźć czas dla tego nieszczęsnego królika i przeprosić matkę - owszem, z tym się jak najbardziej zgodzę. Ale nie oceniaj jego życia, problemów i doświadczeń na podstawie kilku zdań, a tym bardziej na podstawie opowieści o KRÓLIKU.

Link to comment
master_jedi
Posted

I przyszedłeś do nas po... no właśnie, po co? Abyśmy przyjechali i się wstawili za Tobą? Aby Ci podwyższyć młodzieńczy przerost ego i powiedzieć, że miałeś racje? Wiesz co to da? Nic. Było jak było i jest jak jest. Matka jest tylko jedna, ponad to jest kobietą. Broniąc się czy nie, postąpiłeś jak zwykła ciota, jeszcze będziesz miał o to do siebie żal. Pytanie zasadnicze. Kupiłeś w własnych pieniędzy ten sprzęt czy rodzice? Teraz już wiesz, komu się należą pieniądze z ich sprzedaży. Jesteś na ich utrzymaniu i na ich uprzejmość.

Ogarnij się, nikt Ci tu nie pomoże, bo żadna rada nie zmieni Twojej sytuacji. Przyszedłeś się tu pożalić ludziom, aby żałowali, jakie to masz problemy z królikiem, do którego nawet nie masz siły pójść, aby dać mu jeść. Może Ciebie wypadałoby tak zamknąć w małym pomieszczeniu bez wyjścia, będąc zdanym na łaskę kogoś innego, abyś zrozumiał w czym rzecz. Czemu go nie ma u Ciebie w pokoju? Bo śmierdziało, ponieważ nie sprzątasz po nim regularnie, nie dbałeś o to.

Link to comment
Posted
od kąt

Odkąd?

mam dużo swoich spraw, problemów emocjonalnych itp.

Tak ciężko znaleźć w natłoku swych poważnych spraw jakieś 10-15 minut w porywach na zajęcie się królikiem? A co do problemów emocjonalnych - te z reguły powinno się leczyć.

mama mnie czepła czymś po głowie, z mojej perspektywy wyglądało to tak jak by mnie uderzyła dlatego wyszedłem z równowagi i ją popchnąłem.. potem tata na mnie naskoczył słownie że nie mam prawa tak się zachowywać.. co? nie mam prawa się bronić??

Czepła? Nie zraniła Cię chyba dotkliwie na tyle, żebyś broczył krwią czy też miał siniaki. I to pchnięcie... Trzeba było sobie po prostu odpuścić a nie od razu popychać matkę.

A to pytanie odnośnie obrony brzmi trochę, jakbyś miał tam walczyć o życie. Daj spokój, wyluzuj trochę, odpuść sobie niepotrzebną agresję względem rodziców i podrap od czasu do czasu królika za uchem żeby nie zapomniał jak wyglądasz.

Link to comment
Posted

Zrozumcie, że chłopak naprawdę ma dużo problemów. Jest nastolatkiem i może nam, dorosłym wydaje się to śmieszne, bo jakie nastolatek może mieć problemy? Ale przede wszystkim ma on problem ze sobą i sam się do tego przyznał. Jeśli komuś w tym wieku nie chce się wychodzić na dwór to coś chyba jest nie tak. Jeśli chłopak popycha kobietę i nie wstydzi się tego i nawet nie rozumie, że zachował się źle, znaczy to że ma poważny problem. Może nie jest rozpuszczonym smarkaczem, może jego problemy z czegoś wynikają. Osobiście nie wyobrażam sobie jak złą trzeba mieć sytuację życiową, żeby popchnąć kobietę i nie spalić się ze wstydu. Rozumiem, że można to zrobić odruchowo, ale żeby potem ludziom o tym mówić i się nie wstydzić. Znam różnych ludzi i różnych rodziców i nigdy nie widziałam, żeby chłopak uderzył kobietę a już tym bardziej matkę. Nawet, kiedy rzeczone matki biły po twarzy aż się krew z nosa puściła nie widziałam, żeby chłopak oddał. Nie wiem czy tylko w moim kręgu kulturowym jest tak, że uderzenie czy też popchnięcie kobiety to jedna z najbardziej godnych pogardy rzeczy jaką można zrobić. Więc jeśli chłopiec 16 letni tego nie rozumie to ma poważny problem. Albo rodzice nie uświadomili mu jak powinno wyglądać życie, albo on sam ma problemy z agresją i powinien iść do lekarza.

Co do opieki nad królikiem pytanie podstawowe, kto chciał mieć królika? Druga rzecz, jeśli królik jest mój i sama o niego dbam to mam prawo decydować o nim dopóki nie robię mu krzywdy. Czyli mam prawo postanowić, że będzie mieszkał ze mną. Tyle, że nie każdy rodzic jest takiego zdania, a Ty chcesz się dogadać z rodzicami a nie z użytkownikami forum, więc bez względu na to co postanowią Twoi rodzice powinieneś ich słuchać, dopóki nie robią krzywdy Tobie ani innym.

Co do sprzedanego sprzętu nie dziwię się Twojej mamie że się zdenerwowała. Ona kupiła sprzęt na pewno nie z myślą o tym, żebyś Ty go sprzedawał. Nie pomyślałeś o tym, że skoro Ty już go nie chcesz, to może ona chciała by z niego korzystać? W końcu kupiła go za swoje pieniądze.

Link to comment
Posted
Chodzi o sam fakt. Pierwsza zaczęła i miał pełne prawo jej oddać nawet dużo mocniej niż to zrobił, to jest logiczne.

I w tym momencie chłopak ma potwierdzenie, że jego złe zachowanie jest dobre, bo pozwala mu na to Darcia, która ledwo co osiągnęła pełnoletność.

Ja rozumiem doskonale okres buntu, dojrzewanie, hormony. Myślałam dokładnie tak samo, jak Ty, a teraz przyglądam się mojemu bratu. Jednak pomyśl logicznie, bez unoszenia się "swoimi sprawami".

Masz zwierzę, które nie pójdzie samo do lodówki po jedzenie, nie naleje sobie świeżej wody. Ty już trochę odrosłeś od ziemi i choć wciąż masz mleko pod nosem, to jak jesteś głodny to zrobisz sobie coś do jedzenia, napijesz się, a jak masz brudno - posprzątasz sobie. Królik mimo największych chęci tego nie wykona. Jest ograniczony do ścian terrarium i w upalne dni potrzebuje częstego donoszenia wody i uzupełnianie pokarmu.

Ty możesz w pewnym sensie decydować osobie, z czasem będziesz mógł w każdej kwestii, a królik wciąż nie. I powiem Ci, że ja też chętnie trzymałabym swoją świnkę na dworze, gdybym miała taką możliwość. Sprzątam jej regularnie, więc nie śmierdzi, ale latem chciałabym jej zapewnić stały dostęp do świeżego powietrza.

Uderzyłeś matkę, bo lekko Cię dotknęła w głowę? (popchnąłeś, tak to "potężna" różnica...) Po pierwsze, to jest kobieta, co z Ciebie za facet, który podnosi rękę na kobietę? Uważasz się za dorosłego, a bijesz kobiety? Jak zdenerwuje Cię w przyszłości żona, też ją zdzielisz? Przecież musisz się bronić. Nie dość, że kobietę, to jeszcze matkę, która zarywała noce bo płakałeś. Ta kobieta zmieniała Ci pieluchy i myła obsrany po kręgosłup tyłek. To ona masowała Ci dziąsła i uczyła pierwszych słów. Pewnie ona była świadkiem Twoich pierwszych kroków i wiele poświęciła byś był tym, kim jesteś w tym momencie. A Ty tak po prostu ją popychasz i uważasz, to za coś dobrego, oczywistego, a Darcia Ci przyklaskuje.

Musisz zrozumieć, że taką postawą nic nie osiągniesz, wręcz przeciwnie. Królik zachoruje od brudu, albo zdechnie z braku wody. Rodzice przestaną Ci totalnie pozwalać na wiele rzeczy (tak, mają prawo, bo mieszkasz u nich, żyjesz z pieniędzy, które zarabiają, martwią się, dbają o Twoje zdrowie i bezpieczeństwo).

Nie lepiej pójść na kompromis? Sam zdecyduj, czy nie lepiej jest porozmawiać i faktycznie pokazać, że jesteś dojrzały. Wiem, że to ujma, to przyznanie się do słabości, ale warto. Uwierz na słowo starszej koleżance, która przeżyła, doświadczyła, a jej brat ma teraz identyczne rozumowanie.

Bunt nie jest zły ; ) Ale z główką.

Link to comment
Posted
A Ty tak po prostu ją popychasz i uważasz, to za coś dobrego, oczywistego, a Darcia Ci przyklaskuje.

Napisałam kilka postów wcześniej. Nie pochwalam tego, ale jestem w stanie to zrozumieć - chłopak jest przeczulony na swoim punkcie, inaczej wcale by tak nie zareagował, ja coś na ten temat wiem. Zresztą, matka też mogła sobie darować i nic by się jej nie stało, prawda? Pomijając to, że została lekko popchnięta, a nie dostała pięścią w zęby, nie przesadzajcie.

Argumentu 'pobiłeś kobietę, matkę, która zarywała dla Ciebie noce, kiedy płakałeś, będąc małym', nie skomentuję, bo to jest żenada. To jest logiczne, że do niemowlęcia trzeba wstawać w nocy. Osoba, która decyduje się na dziecko powinna być tego świadoma i nie wymagać jakiejś chorej wdzięczności za coś, co było jej obowiązkiem. Co to za rodzic, który wypomina dzieciakowi, co dla niego robił/robi w dalszym ciągu? Dziecko się o to prosiło?

Link to comment
Posted
Pomijając to, że została lekko popchnięta, a nie dostała pięścią w zęby, nie przesadzajcie.

Nie wiem, czy jesteś tak wychowana, czy aż tak żałosna z tym swoim brakiem szacunku do całego świata. Próbujesz coś nadrobić tym nieprzemyślanym klepaniem godnym gimnazjalistki? Bo tylko takie można odnieść wrażenie.

To, że ktoś jest przewrażliwiony na swoim punkcie (tak, ja też jestem, a nie popycham i nie biję ludzi dookoła. bo to żałosne, nie załatwia się spraw w ten sposób), ma prawo do robienia krzywdy innym osobom? Nie, tego typu problemy się leczy i nie jest to nic złego, bo teraz wiele osób jest pod opieką specjalisty, bądź powinno być.

Chłopak NIE POWINIEN tego zrobić i jest to złe zachowanie. Kompletnie niezrozumiałe. Sam pisze, że mama go lekko "czepła", a można odnieść wrażenie, że zrobiła to w żartach. Tak, jak pewnie robiła wiele razy, tak jak on sam pewnie bawi się ze znajomymi, ale tym razem bodziec był w złym momencie. Więc matka ma chodzić na palcach i bać się gówniarza, którego wychowuje? Tak, to jej obowiązek, ale jakby się go ni chciała podjąć - oddałaby dziecko do adopcji. Wywnioskować można, że to normalna rodzina. Zatem to chłopak powinien zwrócić uwagę na SWOJE zachowanie, a nie nadymać problemy.

Link to comment
Posted
Nie wiem, czy jesteś tak wychowana, czy aż tak żałosna z tym swoim brakiem szacunku do całego świata. Próbujesz coś nadrobić tym nieprzemyślanym klepaniem godnym gimnazjalistki? Bo tylko takie można odnieść wrażenie.

Nie, ja po prostu nie dramatyzuję. Źle się stało, autor nie powinien napadać na matkę, ale przecież koniec końców skończyło się TYLKO na popchnięciu - i całe szczęście!

To, że ktoś jest przewrażliwiony na swoim punkcie (tak, ja też jestem, a nie popycham i nie biję ludzi dookoła. bo to żałosne, nie załatwia się spraw w ten sposób), ma prawo do robienia krzywdy innym osobom? Nie, tego typu problemy się leczy i nie jest to nic złego, bo teraz wiele osób jest pod opieką specjalisty, bądź powinno być.

Fajnie, Asiu, ja rozumiem. Tylko że różnie ludzie reagują. Ja też parę razy trzepnęłam kogoś, lekko, bo lekko i nawet nie w twarz, ale trzepnęłam, bywa. Może autor tematu też tak ma, po prostu. I nigdzie nie kwestionowałam tego, że takie problemy się leczy, bo to jest oczywiste, że coś z tym trzeba robić ;)

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
    • yiliyane
      Powody, dla których kobiety zwykle wybierają starszych mężczyzn są te same od tysięcy lat. Starszy mężczyzna jest dojrzalszy i lepiej sytuowany niż rówieśnik/młodszy mężczyzna. W przeszłości nacisk był kładziony bardziej na majątek, obecnie, mam wrażenie, na dojrzałość. Ale to jest pewna generalizacja. Nie każda kobieta wybierze starszego mężczyznę. Od każdej reguły są przecież wyjątki. A od tej - w dzisiejszych czasach - mam wrażenie, że jest całkiem sporo wyjątków.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    396 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up