Jump to content

Czy warto jest odnawiać stare znajomości?


ana666

Recommended Posts

Posted

Pytanie dotyczy przede wszystkim relacji damsko męskich. Czy jest sens odezwać się po 2, 3 latach (lub więcej)? Co sprawia że ludzie decydują się na odnowę znajomości? samotność, przelotne odczucia/emocje? Warto zaryzykować? Czy może poskutkować to czymś pozytywnym, jak myślicie? A może znalazł się ktoś kiedyś podobnej sytuacji?

Link to comment
Posted
Czy jest sens odezwać się po 2, 3 latach (lub więcej)?

Sens zawsze jest, jeżeli z taką osobą miało się fajny kontakt i z powodu jakiś tam "trudności życiowych" kontakt się urwał to chyba nie ma negatywnych przesłanek aby ponownie pogadać.

Co sprawia, że ludzie decydują się na odnowę znajomości? samotność, przelotne odczucia/emocje?

Różnie to bywa mogą sobie przypomnieć, że ktoś taki istniał, a że źle nie było w znajomości to po prostu się takie osoby kontaktują. Trudno jest jednoznacznie ocenić i powiedzieć/napisać czy jest to przez to, co piszesz wyżej można tylko przypuszczać, ale to jest już indywidualna sprawa raczej nie idzie tego zbytnio uogólniać pod jeden wybrany powód.

Warto zaryzykować? Czy może poskutkować to czymś pozytywnym, jak myślicie?

No raczej pozytywnym, bo nie wiem czego sugerujesz od razu, że negatywnym poprzez napisanie "pozytywnym" tak jakbyś miała na myśli, że coś złego ma to nieść ze sobą :), jeżeli stosunki między takimi osobami były dobre i nie urwały się przez jakąś kłótnię, a nawet jeżeli to nie ma chyba po takim czasie przesłanek aby żyć dalej w niezgodzie, więc myślę, że można "ryzykować"

A może znalazł się ktoś kiedyś podobnej sytuacji?

Zdarzyło się :)

Link to comment
PalecGrzebalec
Posted

Według mnie warto jest odnawiać stare znajomości, bo zawsze może wyjść z nich coś pozytywnego. Co prawda nie da się stwierdzić, dlaczego ludzie tak robią (powodów jest wiele; samotność, przypadek, sentyment.. i można tak bez końca), ale jestem zdania, że jeśli ludzi coś do siebie ciągnie, to odrzucanie tego jest po prostu głupotą.

Link to comment
różowy pajacyk
Posted

Odnawianie starych znajomości to bardzo ciekawa sprawa. Ludzie kiedyś się ze soba przyjaźnili, więc musiałoby coś co ich łączyło. Po długim czasie ciszy między ludźmi i odnowieniu kontaktów jest zawsze co obgadywać i wspominać. Z perspektywy czasu wydaje się to bardzo miłe. Ja nie widzę w tym nic złego. Jeśli jedna ze stron jest jak najbardziej ku temu przychylna to czemu nie. Wiadomo jednak, że nie każdy ma ochotę wracać do przeszłości. Dawni znajomi niekiedy przypominają nam o okresie naszego życia, który nie jest dobrze przez nas wspominany, dlatego różnie to bywa. Myślę, że każdy z nas ma kogoś kto do dzisiaj jest w naszym sercu, jednak nasze drogi się rozeszły, po prostu i dobrze byłoby takie kontakty odnowić. Jednak są też osoby o których wolelibyśmy zapomnieć, a jakiekolwiek odnawianie kontaktów jest po prostu absurdem.

Link to comment
Posted
Co sprawia że ludzie decydują się na odnowę znajomości?

Wsopmnienia, zdjęcia. Przypominają się te dobre momenty, a złe tracą na znaczeniu.

Czy może poskutkować to czymś pozytywnym, jak myślicie? A może znalazł się ktoś kiedyś podobnej sytuacji?

Próbowałam dwa czy trzy razy z różnymi osobami z przeszłości odnowić kontakt i nigdy nic dobrego z tego nie wyszło więc więcej nie zamierzam. Dobre wspomnienia związane z daną osobą zastąpiło wspomnienie katastrofy po próbie odnowienia znajomości.

Pewnie dużo zależy od ludzi, ale ja nie polecam^^

Link to comment
invictus006
Posted

Moim zdaniem nie warto. Ludzie się zmieniają, czesto bywa tak ze stary znajomy ktorego spotykasz na ulicy, a potem umawiacie sie gdzies na wspolny wypad zachowuje sie zupelnie inaczej niz za dawnych lat. Przede wszystkim przezyl w swoim zyciu rozne chwile, ktore go zmienily. Kiedys np. chodzil z toba na imprezy, zawsze podrywal dziewczyny, po 5 latach sie okazuje ze z jedna wpadl na imprezie, teraz jest rozwodnikiem i placi alimenty i sie zastanawia czy sie nie powiesic :P i wtedy ci kopara opada, bo to juz nie ten sam wesoly Jozek, Jozek ma teraz 3 tysiace dlugu i mysli samobojcze

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
Kiedys np. chodzil z toba na imprezy, zawsze podrywal dziewczyny, po 5 latach sie okazuje ze z jedna wpadl na imprezie, teraz jest rozwodnikiem i placi alimenty i sie zastanawia czy sie nie powiesic :P i wtedy ci kopara opada, bo to juz nie ten sam wesoly Jozek, Jozek ma teraz 3 tysiace dlugu i mysli samobojcze

To też prawda ; ) Sama kiedyś trzymałam się z pewną Basią. Dziewczyna wiecznie imprezowała, alkohol, imprezy, całonocne wypady ze znajomymi, całe swoje życie praktycznie spędzała poza domem i to ona z reguły napędzała nowe pomysły. Poza tym miała może nie tyle, że problem z nadwagą, ale była przy tuszy. Słynęła z ogromnego tyłka. Nasze drogi po gimnazjum się rozeszły. Z dwa lata później spotkałam ją przypadkiem w autobusie. Kompletnie nie poznałam dziewczyny. Gdyby nie jej szeroki uśmiech, który do dzisiaj pozostał taki sam - wśród kupy tych kości, które ma teraz w życiu nie powiedziałabym, że to ta sama osoba. Jak dla mnie dziewczyna jest fenomenem. Jest jedyną osobą, którą znam i która z takiej wagi jaką miała na początku spadła do postury anorektyczki, mówię dosłownie. Wzięła się za siebie, zaczęła się odchudzać - tyle, że jak dla mnie to lekko przesadziła, bo wygląda teraz jakby nic nie jadła. Mało tego, kiedy zaczęłyśmy wspominać stare czasy rzuciłam, że trzeba się na wódkę umówić na co ona spoważniała "nie, ja nie piję." Strasznie mnie to zaskoczyło. Kiedyś gdyby mi powiedziała, kilka lat wcześniej, że nastąpiłaby taka sytuacja, gdyby odmówiła alkoholu zaczęłabym się śmiać w niebogłosy. ; ) A dzisiaj? Kompletnie inny człowiek. Aż zatęskniłam za tamtą dawną zwariowaną Baśką. Ale nie żeby imponował mi jej alkoholizm, nie w tym rzecz.

Link to comment
Posted

Wspomnienia, nostalgia. Żal.

Osobiście nie wiem, czy zdecydowałabym się na odnowienie znajomości po tak długim czasie. Czasem odczuwam nieodpartą chęć, by spotkać się z wybranymi osobami. Jednak przede wszystkim to ja się zmieniłam. Nie chciałabym stanąć przed sytuacją, w której ktoś szukałby we mnie dziewczyny, którą kiedyś byłam. Są rozdziały, które mimo wszystko wolałabym pozostawić zamknięte.

Z drugiej strony nie jest tak, że odczuwam niechęć do osób z mojej przeszłości. Jeżeli ktoś ma ochotę się ze mną spotkać, nie odmawiam. Jak dotąd większość okolicznych spotkań związanych z sytuacjami, które wymagały mojej obecności była miła. Nie tworzyła jednak podstaw do odnowienia więzi.

Link to comment
Posted
Czy jest sens odezwać się po 2, 3 latach (lub więcej)?

Pewnie,że można się odezwać. Czy jest sens? Nie mam pojęcia, co prawda mam takie sytuacje,że praktycznie nie mam kontaktu z 3 osobami od kilku miesięcy i już czuję się obco w ich towarzystwie, gdy ich spotykam na ulicy na przykład, także nie ma już tego co kiedyś było. A nienawidzę udawać rozmowy pytając ,co tam', to jest takie sztuczne i no nie potrafię rozmawiać z kimś kogo dawno nie widziałam a jeszcze bardziej jak ktoś wbił mi drzazgę, a po jakimś czasie o tym zapomina. No coś musiało być powodem,że już tej znajomości nie ma, aa to nie takie łatwe odbudować znajomość na nowo. Nie mówię już o przyjaźni, bo przyjaźni odbudować się nie da - znam z autopsji - a jeśli kończy się przyjaźń, to jej tak naprawdę nie było.

Co sprawia że ludzie decydują się na odnowę znajomości? samotność, przelotne odczucia/emocje? Warto zaryzykować?

Czasami może to być głupie spotkanie na ulicy i ludzie ot tak odnawiają kontakty, co jest zajebiste, bo takie spontaniczne, naturalne! Bywa też tak,że tęsknią albo po prostu węszą interes w drugiej osobie, co jest przykre i coraz częściej spotykane. Czy warto zaryzykować? Powiem jak odnowię stare kontakty, ale czy to kiedyś nastąpi? Na pewno ja nie będę wyciągać ręki i się ścierać, bo tak naprawdę nie tęsknię do nich.

Link to comment
Posted

Nigdy nie odnawiałam starych znajomości. Z doświadczenia wiem, że z upływem czasu ludzie się zmieniają, wspólne tematy rozmywają się na przestrzeni lat i trudno jest się na nowo uczyć kogoś, kogo już znaliśmy. Czasem spotykam kogoś na mieście/w klubie, bliską koleżankę, czy kolegę, z którym "coś" się nie ułożyło... Cieszymy się z okazji przypadkowego spotkania, rozmawiamy i kończymy "musimy się koniecznie spotkać". Po czym, ja się nie skontaktuję, a jeśli ta druga osoba to zrobi - odmawiam. Nie lubię się rozczarowywać, unikam tego i wolę mieć w głowie obraz osoby, którą bardzo lubiłam niż jej "nową twarz".

Link to comment
Posted

O matko! ostatnio byłam w takiej nieciekawej sytuacji. Po 6 latach spotkałam się z moim były! (rozstaliśmy się w dość "drastyczny" sposób rok płaczu itd) Jak ja się głupio czułam no masakra, wróciły wszystkie te uczucia żalu, smutku. Powiedziałam sobie nigdy więcej.

Link to comment
Posted

Ja próbowałam kilka razy - odzywałam się do osób, z którymi kontakt się osłabił, a kiedyś bardzo dobrze się znaliśmy. Niestety bez odzewu z drugiej strony, więc myślę, że nie warto.

Link to comment
Posted

Przyznam, że nie lubię, kiedy po długim okresie milczenia ktoś nagle odzywa się do mnie tylko dlatego, że ma jakiś interes i czegoś potrzebuje. W pozostałych przypadkach pewnie, że można próbować odnowić stare znajomości, jednak trzeba być przygotowanym na to, że sposób widzenia świata zmienił się zarówno u tej osoby, jak i u ciebie, niekoniecznie macie nadal te same poglądy i może być zwyczajnie ciężko nawiązać fajną, "swojską" rozmowę. Osobiście jednak mam do tego dość ambiwalentny stosunek. Co innego, kiedy z niczyjej winy parę lat temu straciłam z tą osobą kontakt i po długim czasie starań nareszcie go odzyskuję - wtedy jest super. Ale jeśli osoba zrywa kontakt, bo ma takie widzimisię i po latach nagle przyjdzie jej do głowy, że przydałyby się moje znajomości albo chce coś ze mnie wyciągnąć, to jest dość desperackie i zalatuje żałością.

Link to comment
Posted

Z tym to jest różnie. Czasami człowiek bardzo się zmieni i do tego duża odległość czasowa za bardzo oddala osoby, żeby ponownie odżył kontakt. Trzeba próbować, ale nie nastawiać się, że będzie dobrze od razu. Odnowiłam kontakt z koleżanką, chęć była z mojej strony i zarówno od niej. Kontakt rozpadł się przez jej byłego chłopaka, choć próbowałam jej pomóc, nie dało się, sama musiała do tego dojść. No cóż, na razie ta odnowa jest na początkowym etapie i zobaczymy co wyjdzie.

Do niektórych osób nigdy się nie przekonam i nie będę chciała odnowić kontaktu.

Link to comment
  • 3 years later...
Posted

Jeżeli nie zawiodłaś się na drugiej osobie to może warto się odezwać? Ze swoich doświadczeń wiem, że jeśli się z kimś przyjaźniłaś to odnowa relacji to dłuższej rozłące nie powinna stanowić problemu. :rolleyes:

Link to comment
  • 3 weeks later...
Posted
O 20.06.2013 at 08:34, ema napisał:

Ja próbowałam kilka razy - odzywałam się do osób, z którymi kontakt się osłabił, a kiedyś bardzo dobrze się znaliśmy. Niestety bez odzewu z drugiej strony, więc myślę, że nie warto.

Mam podobne doświadczenia. Uważam, że z jakiegoś powodu relacja się urwała i wracanie na siłę po kilku latach, gdy wiele osób się zmienia i dojrzewa, jest z góry narażone na porażkę.

Link to comment
Posted

Tak. Nie. Czasami. 

Mam w sobie część, cząsteczkę, coś z tytułowej bohaterki Pollyanny. Ta część mnie (jej) zawsze pierwsza rwie się do odpowiedzi. Opiera swoje sądy na wierzeniach, wedle których wystarczą dobre chęci, morze otwartości i tyle samo upartości, by nawiązać z drugim człowiekiem (czy naprawić) niesamowicie promienny i owocny kontakt.

Ale to bajka. W tym momencie dochodzi do głosu moja druga część osobowości. Doświadczenie podparte racjonalizmem, niewykluczające pozytywnych rozwiązań. Świat nie jest różowy, nie wszyscy ludzie są dobrzy, nie wszyscy dobrzy ludzie muszą świetnie dogadywać się w swoim baśniowym świecie radości. Ale, mimo wszystko, warto próbować. 

Tak, uważam, że warto odnawiać kontakt. Choćby miał to być ten jeden na milion. Odnawiać. Z dystansem, bez żalu, ze świadomością, że teraz to nic, ale może czymś się stać. Jednak dopiero wówczas, gdy nadamy temu sens. 

Piszecie "ludzie się zmieniają". No właśnie! 

Link to comment
Posted

Uważam, ze nie warto odnawiać starych znajomości. Jeśli się już rozpadły, to próba odbudowania ich będzie przypominała odbudowę lichego domku po wichurze z użyciem fragmentów tego domku jako materiału budowlanego. Niby się trzyma, ale coś nie pasuje i nie wygląda, jak dawniej. Tak samo jest z porzuconymi relacjami, nie będą już takie same. Wobec starych znajomych czujemy uczucia spowodowane wspomnieniami, a nie czasem obecnym i często doznajemy rozczarowania, że ktoś się zmienił. Całkiem niedawno spotkałam znajomego z dzieciństwa i cieszyło mnie to spotkanie po latach, jednak to był jednorazowy kontakt. Nie czuję potrzeby dalszego kontaktu z  nim, mimo że lubię go. Chyba wynika to z mojego lenistwa. Inne znajomości, też bardzo bliskie, porzuciłam z braku inicjatywy od tych osób i pomimo prób kontaktowania się z nimi, nie dostałam odpowiedzi. Nie żałuję zakończenia tych relacji. Znajomości są tymczasowe i kiedyś się po prostu kończą. Nie ma przyjaźni na śmierć i życie, a obietnice przyjaźni do końca życia można sobie o kant d**y rozbić. 

Link to comment
Posted
23 godzin temu, NYC napisał:

Nie ma przyjaźni na śmierć i życie

Cóż za śmiały wniosek. Absolutnie się nie zgadzam :) Są przyjaźnie które trwają do grobowej deski. Ba! Przyjaźń na całe życie jest możliwa. Zależy to tylko od tego czy jest to prawdziwa trwała przyjaźń. Relacja gdzie nie kierujemy się własnym interesem. Możemy nadstawić karku za bliską osobę. Tak szczerze - współczuję ludziom którzy tego nie doświadczyli. To piękne mieć w życiu prawdziwego przyjaciela który jest zawsze - można nie gadać ze sobą tydzień, czy miesiąc ale gdy się do siebie zadzwoni można gadać całą noc. Tak naprawdę puści jesteśmy bez bliskich Nam osób ale niektóre osoby poprzez tego co spotyka ich w życiu, albo poprzez utracone wzorce, bądź przez zwyczajny brak ochoty na tworzenie bliskich relacji z ludźmi -  stają się zimni i obojętni na ten temat bo zwyczajnie odpowiada im swego rodzaju samotność w tym temacie.

23 godzin temu, NYC napisał:

Chyba wynika to z mojego lenistwa.

To jest klucz. Może i zdrowe jest Twoje podejście bo można by rzec, że przynajmniej nikt Cię nie zawiedzie. Może w tym rzekomym lenistwie można by się dopatrywać plusów. Ale każdy ma inne zdanie - to nic złego. Inni żyją sami, inni nie, każdy ma prawo żyć jak chcę i otaczać się takimi ludźmi jak chcę. Swoją drogą Nysiu kiedyś miałam ochotę z Tobą pogadać było to dawno temu ale napisałaś na privie i w chwili gdy byłam w wielkim dołku wykazałaś się dość wielką empatią i zrozumieniem. Powiem Ci, że to jest dobra umiejętność potrafić wczuć się w sytuacje innych. Bo zwykle ludzie starają się Nam wmówić, że nasze problemy to nie są problemy. ;) 

A co do tematu sądzę, że nie warto jest odnawiać starych znajomości. To tak jakby grzebać w śmieciach. Sensu najmniejszego to nie ma bo grzebanie w śmieciach zwyczajnie ludziom kojarzy się z czymś złym. Nawet wręcz gorszącym. Jest to dobre więc porównanie.

Parę razy odnowiłam stare znajomości czego z czasem żałowałam bo nie było to nic dobrego przynajmniej dla mnie. Wysuwam śmiały wniosek, że ludzie są przy Nas w większości przypadków dla własnego interesu, bądź korzyści z tego czerpiących. Mało relacji jest gdzie dwoje ludzi albo i nawet więcej potrafimy kierować się dobrem bez oczekiwania go od innych. Bo gdy oczekujemy od innych czegoś nasze intencje nie są szczere. Przykład ja kupuję Tobie na urodziny pierścionek a Ty mi na moje gumę kulkę - dziękujesz komuś a w myślach żal że to za mało bo skoro ja się tak wysiliłam to ktoś inny też musi! 

Hah, bardzo dużo było znajomości które próbowałam odratować. Śmiać chcę mi się z tego na dzień dzisiejszy myśląc jak naiwna byłam. Myślę, że nie ma co tkwić w przeszłości ani we wszystkim co się z tym kojarzy bo umyka nam życie. A niektórzy ludzie to straszne pasożyty. Wysysają z Nas wszystko. Ogólnie postanowiłam sobie trzymać się z dala od takich ludzi, od toksycznych ludzi. Jak na razie dobrze mi to idzie. 

Link to comment
Posted

Z doświadczenia wiem, że warto. I warto też czasem schować dumę i odezwać się pierwszym. Często jest bowiem tak, że ta druga osoba czeka na jakiś odzew, bo sama boi się odnowić kontakt. 

Link to comment
  • 4 weeks later...
Nieprzenikniona
Posted

Hmmm... najpierw chciałam od razu napisać, że warto. Po chwili zastanowienia, nie jestem tego taka pewna.

Bo z jakiegoś powodu ta znajomość zakończyła się śmiercią naturalną. Na pewno to zależy od człowieka i od rodzaju i jakości znajomości. Ja odnowiłam kilka starych znajomości i nie żałuję. Wyszło mi to na dobre.

Link to comment
Posted

Również uważam, że wszystko zależy od człowieka z którym znajomość była zawarta. Sam charakter tej znajomości jest ważny. Nie warto odnawiać znajomości toksycznych. 

Kilka moich relacji z dobrymi osobami pogorszyła kłótnia i częściowy zanik znajomości. W takich przypadkach czas często leczy rany, a powrót do tego co było jest wręcz przyjemny.

Link to comment
  • 5 months later...
Posted

Próbowałam kilka razy odnawiać z kimś kontakt, ale to już nie było to samo co wcześniej. No jak wiadomo ludzie się zmieniają. Czasem warto odnowić z kimś kontakt, bo kto wie, może teraz będzie lepiej. ;) 

Link to comment
  • 11 months later...
Posted

Odnowienie kontaktu może mieć sens w przypadku zwykłej relacji koleżeńskiej - nic nie szkodzi wyskoczyć na kawę z dawną koleżanką ze szkoły. Jednak przy bardziej zażyłych relacjach (przyjaźń, związek) trudno mi sobie wyobrazić odnawianie takiej relacji. Wszystko rozbija się o zaufanie, które kiedyś zostało zawiedzione. Ludzie się nie zmieniają, jeżeli nie muszą, i szczerze wątpię, żeby odnowienie takiej relacji miało jakikolwiek sens. Zawsze gdzieś z tyłu głowy będzie nam siedzieć strach przed zdradą, a podejrzliwość będzie nam towarzyszyć na każdym kroku. Lub, co gorsza, możemy zacząć żyć swoimi wyobrażeniami o tym, jak to pięknie kiedyś było i dać się wykorzystać po raz drugi. To nie jest dobry pomysł.

Link to comment
  • 3 months later...
Posted

Moim zdaniem warto odnowić znajomość gdy wychodzi to w sposób naturalny, w stylu, przypadkowe spotkanie na ulicy, od słowa do słowa, wypad na kawę, obiad i się kręci. Sądzę że nawet jeżeli miało się z daną osobą skomplikowane relacje to nie powinno się tego trzymać w sobie do końca życia, bo czemu tak naprawdę miałoby to służyć? Żeby całe życie sobie przypominać negatywne sytuacje i postrzegać danego człowieka przez pryzmat tych zdarzeń? Człowiek popełnia błędy i wydaje mi się że po kilku latach to nie wiem co musiałoby się stać tragicznego żeby bariera nie było do pokonania. Odnowienie znajomości jest zatem dobrą okazją żeby oczyścić atmosferę ale trzeba mieć wobec tego szczere chęci. Nie mniej jednak jeżeli odnowienie tej znajomości miałoby przebiegać drogą elektroniczną np. facebook, uważam że jest to zły pomysł. Osoba która inicjuje odnowę znajomości jest źle postrzegana, rodzą się pytania, po co, na co, a tak w ogóle to nie mogę się spotkać bo praca, bo studia bo mam chłopaka i tysiące irracjonalnych wymówek żeby się tylko nie spotkać. Niestety, trzeba sobie zdawać sprawę że inicjując to w ten sposób piszemy nie do bliskiej osoby a do osoby która ma już zupełnie inne życie i niekoniecznie ma ochotę żeby się spotkać i pogadać. Osobiście, jeżeli ktoś by mi takie coś zaproponował, to z całą pewnością bym się zgodził, ale już nigdy więcej sam z siebie nie dam takiej propozycji.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • Gloria
      Jeszcze szybko odpowiem, że tak - warto się zapytać, dlaczego Cię unika. Przynajmniej będziesz wiedziała, na czym stoisz
    • Gloria
      Nie wydaje mi się, żeby miała w 100% cały tydzień zaplanowany @yiliyane dała dobrą radę. Co do innego wyjścia z tej sytuacji, to możesz po prostu przestać się do niej odzywać i czekać, aż sama się do Ciebie odezwie. Jeżeli minie dużo czasu lub w ogóle się nie odezwie, to oznacza, że niezbyt jest zainteresowana spotkaniem...
    • wardrum
      Jak dla mnie petarda.Zakk wymiata.  
    • wardrum
      Niedawno zacząłem wglebiac się w twórczość zespołu z Hoghartem, jest ciekawie. Z Fishem ulubiona Fugazi.
    • wardrum
      Murmur świetna płyta. 
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      10
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      Xantos
      Xantos
      1
    4. 4
      Gloria
      Gloria
      1
    5. 5
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    40 posts
    wardrum
    wardrum
    25 posts
    Kerosine
    Kerosine
    15 posts
    Gloria
    Gloria
    12 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    8 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    Xantos
    Xantos
    3 posts
    supermati2009
    supermati2009
    2 posts
    Wulf
    Wulf
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    yiliyane
    yiliyane
    56 posts
    wardrum
    wardrum
    52 posts
    Kerosine
    Kerosine
    52 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    459 posts
    yiliyane
    yiliyane
    406 posts
    wardrum
    wardrum
    135 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up