Jump to content

Wyrażanie opinii nie na temat


Amfetamina

Recommended Posts

Posted

To tylko moja prywatna opinia, ale strasznie denerwuje mnie to że nie można wydać opinii na czyiś post, albo dodać od siebie kilka groszy nie do końca na temat. Przecież to jest forum młodzieżowe, więc powinno się rozmawiać i prowadzić dyskusję, a nie trzymać się tematu bo inaczej ostrzeżenie.. A jeśli zacytujesz kogoś post i napiszesz coś nie na temat to od razu władza czepia się..

Czasem te forum wygląda jak poligon, gdzie za potknięcie się od razu jesteś upominany bo nie napisałeś zgodnie z tematem.

Oczywiście bez robienia żadnego spamu, ale bez przesady że nie można nic powiedzieć po za tematem ;>

Jakieś surowe wojsko czy co?

Spotyka się dwóch znajomych na podwórku, zaczyna się rozmowa:

Cześć!

-Cześć, co u Ciebie?

Wszystko w porządku, ostatnio dużo myślę o tym sprawdzianie z matematyki. Uczysz się coś do niego?

- Weź przestań, nie chcę teraz rozmawiać o szkolę, lepiej powiedz co sądzisz o tym co się wydarzyło w sobotę.

Co Ty ku**a, trzymaj się tematu inaczej pożegnamy się, spotkaliśmy się po to aby rozmawiać o szkole, a nie o sobotnim klimacie.

Nie sądzę, że ktokolwiek tak rozmawia ze znajomymi, a tak to wygląda na tym forum ;>

Link to comment
Posted

Uderz w stół, a nożyce się odezwą ;)

Po to jest podgląd pierwszego postu na każdej stronie tematu, żeby ten post sobie przeczytać i wiedzieć, o czym mowa. Tu po prostu tak jest, że nie odnosimy się, przykładowo, do cytatu zamieszczonego przez kogoś w M-forum wywołujące uśmiech, to nie jest miejsce na dyskusję. Rozmawialiśmy o tym na PW i powiedziałeś, o ile się nie mylę, że zrozumiałeś swój błąd i postarasz się trzymać tematu. Nikt Ci nie broni czasem odejść od tematu głównego wątku, ale miło byłoby, gdyby to był tylko dodatek od siebie, nie zaś cały post. Skoro widzisz, że w temacie Jak się uczycie, czyli ściąga z kucia ludzie opisują, JAK się uczą, a nie ILE RAZY W CIĄGU ROKU, to po co się wcinasz z postem traktującym tylko o tym drugim? Mogłeś zawrzeć odpowiedź na obydwa pytania w poście i nic by się nie stało.

Link to comment
Posted

Właśnie, odbiegłem trochę od tematu, ale napisałem jak się uczę. Według mnie to przesada

Link to comment
Posted

To tu nie wchodź, jeśli aż tak Ci to przeszkadza.

Mi się właśnie podoba dyscyplina, bo z doświadczenia wiem, że kiedy jej nie ma, każdy wątek to jeden wielki offtop.

Link to comment
Posted
ciągu 4 lat nauki w technikum zajrzałem do zeszytów/książek około 20 razy?

Pierwsze dwa lata trochę się uczyłem. Trzecia i czwarta klasa kompletna wyjebka, w czwartej klasie raz się tylko uczyłem, aby zaliczyć matmę. Szkoła skończona na średniej 3.0.

Matury - kompletna wyjebka, nawet nie zajrzałem.

Nie widzę tutaj za bardzo Twoich sposobów na naukę, podczas kiedy z postów innych taka treść się wylewa. Ja takie coś traktuję jak odbiegnięcie od tematu.

Wyluzuj, ostrzeżenia nie dostałeś ;)

Link to comment
Posted
Mi się właśnie podoba dyscyplina, bo z doświadczenia wiem, że kiedy jej nie ma, każdy wątek to jeden wielki offtop.
Znam wiele for które nie prowadzą ścisłej dyscypliny i jakoś dobrze funkcjonują. Trzeba po prostu wyczuć odpowiedni moment kiedy wkroczyć ze sprzątaniem i ostrzeżeniami.

No ale to było wałkowane tutaj już nie raz.

Link to comment
Posted

Taa, moderatorzy bardzo często przesądzają ;D

Jak już mówiłam, byłam na tym forum kiedyś pod innym nickiem i, z tego co pamiętam (choć mój pobyt był rozpaczliwie krótki), wyglądało to odrobinę inaczej. To znaczy, też był ostrzejszy rygor niż na innych forach, ale jednak za pojedyncze słowo, zdanie, czy post nie na temat, nie dostawało się od razu warna.

Z tym że… taki jeden post zawsze może wywołać burzliwą dyskusję. Możliwe, że przy takich zasadach, wchodząc w stary temat o patriotyźmie nie będziesz mógł się wypowiedzieć, bo na ostatnich dwudziestu stronach użytkownicy rozmawiali o tym, do jakiego kraju najlepiej wyjechać do pracy (czy też o diecie niskowęglowodanowej, różnie to bywa).

Generalnie trudno wytyczyć granicę - tak, żeby było luźno, ale żeby nie było śmietnika.

Ach, i porównywanie forum do rzeczywistej rozmowy jest bardzo, bardzo na wyrost. Kiedy rozmawiać z człowiekiem, nie nadajesz dyskusji tematu, więc nie musisz się go trzymać.

Link to comment
Posted

Osobiście uważam, że parytety to temat na zupełnie inną dyskusję, choć opowiadam się za aborcją w rodzinach biednych i średnio-zamożnych.

I proszę, nie odbiegajcie od tematu bo zaraz was wszystkich zaraportuje i będą osty.

Link to comment
Posted

Jakoś forum funkcjonuje w obecnej formie od ładnych kilku lat, z offtopami wcale nie jest tak źle jak przedstawiasz i póki nie wyskakuje się z czymś kompletnie z pupy to moderatorzy są łaskawi. Przyszedłeś 3 dni temu i już narzekasz, pobądź tu trochę naucz się zasad to Twoja opinia będzie bardziej wartościowa niż "Nie dają mi pisać od rzeczy a to forum to tu się pisze!"

OMFG, co za ludzie.

Link to comment
Posted

alooohaa, ale to prawda, że na forum istnieje niepisana zasada, że ma być ono czyste i nieskazitelne.

Takie zasady pisze czas, nie administratorzy, czy moderatorzy. I nie ma co narzekać, można ewentualnie skomentować i przestać tu zaglądać, jeśli komuś wybitnie coś przeszkadza.

Link to comment
Posted

2 lata temu jak znalazłam to forum też dostałam ost na wstępie (za odpisanie na spam) :lol: Zdenerwowałam się ale... po pewnym czasie zrozumiałam, że to jest zaletą tego forum. Piszemy na temat i nie robi się z tego jedna wielka paplanina :) do pierniczenia o głupotach jest czat :wink:

Link to comment
Posted

Tak samo na czacie.

Na czacie kurwują na potęgę, a jeśli napiszesz "pedał" na forum to od razu, zważaj na słowa bo ostrzeżenie

Alooha, staram się poznać te zasady, uwierz mi ;>

Link to comment
Posted

Musisz "wsiąknąć" w to towarzystwo na forum a to niestety nie jest łatwe. Wiem po sobie bo do tej pory nie mogę się za klimatyzować :lol: Ale nauczyłam się przestrzegać reguł (chyba) :jupi:

Link to comment
Posted
Alooha, staram się poznać te zasady, uwierz mi ;>

Przeczytaj regulamin i wypowiadaj się na temat albo chociaż do wypowiedzi nie na temat załącz też wypowiedz dotyczącą tematu, osobiste uwagi przenieś na PW. Proste.

Link to comment
Posted

Jakby nie było jest bardzo miło. 8)

Link to comment
Posted

Amfetamina, na czacie panują zupełnie inne zasady - to jest tylko dodatek do forum, miejsce, w którym można pogadać na luzie, bez ograniczeń (no chyba, że jakiś delikwent non stop wkleja linki reklamowe, albo kogoś bez przerwy obraża, wtedy reagujemy). Natomiast na forum staramy się trzymać jakiś poziom (a jaki, to już pozostawiamy do oceny użytkownikom). Jeśli dostosowanie się do tych kilku prostych i zrozumiałych zasad zawartych w regulaminie to dla Ciebie zbyt wiele, przenieś się na inne forum, znane z braku jakichkolwiek ograniczeń i wszechobecnego bałaganu. Nikt tu nikogo na siłę nie trzyma =)

Link to comment
Guest Anonymous
Posted

Przenieś się na sweetbrokacik, chociaż czekaj...tak też chyba mają zasady.

Link to comment
Posted

Dobra, panowie i panie "porządni", czepiacie się jej, a to wygląda jakbyście nie przeczytali co ona napisała do końca. Nie chodzi o regulamin, więc przestańcie stękać "tutaj są takie zasady" tylko o podejście moderacji, a to już jest sprawa nie podlegająca dyskusji bo każdy mod ma swój rozum i jeden dopuści lekki offtop inny od razu pojedzie ostem i nie ma sensu tego roztrząsać, a wierzę, że właśnie to jest punktem głównym tego programu. Nie widzę, żeby ktoś się skarżył na punkty regulaminu tak stricte, raczej na ludzi je egzekwujących, a co do tego to tak jak mówiłem - nie ma sensu się odnosić bo raczej każdy moderator stara się utrzymać porządek i każdy robi to inaczej i po swojemu, a nie patrząc na "poradnik dla moderatorów, część druga: kiedy jest offtop".

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
czepiacie się jej, a to wygląda jakbyście nie przeczytali co ona napisała do końca.

Tak dla jasności.. Amfetamina to facet. Z tego co kojarzę to nawet osiemnastoletni.

Link to comment
Posted
Tak dla jasności.. Amfetamina to facet. Z tego co kojarzę to nawet osiemnastoletni.

Nie przypominam sobie abym podawał swój wiek ;) Tak czy siak, nie trafiłaś z tym wiekiem

Link to comment
Posted

Amfetamina i to JEST offtop, który w moim mniemaniu należy ukarać ostem. Bo dygresja równie dobrze mogłaby pójść na PW, a nie zaśmiecać temat.

Właściwie to strasznie ironiczne.

Link to comment
Posted

Jakie by nie były te zasady, i tak nie wiem jakie są, ale jak widac narazie przestrzegam. 8)

Trzeba się dostosowac i tyle. Dobrze, że jest jakiś porządek bo była by tu druga samosia.pl

Link to comment
Posted

Ten post mojego autorstwa będzie raczej ostatnim w tym temacie, gdyż nic innego nie mam Wam do powiedzenia, chyba że jeszcze się pojawią Wasze pytania, to oczywiście - odpowiem.

Ja zdania nie zmienię, offtop jest offtopem. Gdyby pozwolić ludziom pisać, gdzie chcą, bo przecież 'tematyka się nie zmieniła, tylko piszemy niekoniecznie na ściśle określony temat', to forum wyglądałoby tak: nie byłoby podziałów na działy i tematy. Po prostu założylibyśmy, przykładowo, temat o literaturze, gdzie jedna osoba napisałaby, że teraz czyta to i to, druga pochwaliłaby się swoimi ostatnimi książkowymi zdobyczami, trzecia by narzekała na jakąś książkę i tak dalej, i tak dalej. Po prostu - jeden temat z konkretnej dziedziny, gdzie każdy mógłby pisać, co chce, byle nie wychodzić poza tę dziedzinę. A u nas na forum jest podział i należałoby się go trzymać, przeczytać pierwszy post w temacie (podgląd na każdej stronie!) i pisać po prostu to, co jest na temat, ewentualnie dodawać coś od siebie, ale tylko dodawać - nie, żeby to było podstawą posta.

Dalej. Jeżeli teraz się okaże, że moje podejście (btw., podobne zauważyłam u Akszil) przeszkadza większej ilości osób - zrozumiem i w tym momencie zacznę zajmować się tylko spamami, dublami, multikontami, obrażaniem i OT'em ewidentnym, tj takim, który trwa od dłuższego czasu, ale z jakiegoś powodu nie został ukrócony przez żadnego zielonego. Nie ma problemu, jeżeli tak chcecie - powiedzcie. Nadal jednak będą mnie raziły takie posty, ale nie będę na nie reagować.

Amfetamino drogi, nie mieszaj forum z czatem. Na czacie można porozmawiać na luzie i interwencja moderatorska ma miejsce tylko w momencie, gdy jakiekolwiek granice są przekraczane znacznie. Owszem, na czacie klnie się dużo, sama klnę dużo - i się do tego przyznaję. Jednak czym innym jest napisanie 'kurwa mać', a czym innym 'pedał' lub 'kurwa' w odniesieniu do jakiejś osoby - na te drugie nigdy nie było przyzwolenia ani na forum, ani na czacie, no chyba, że wiemy, że dana osoba zdaje sobie sprawę, że to żarty i nie przeszkadza jej to. Jednak nie pamiętam, żeby ktokolwiek został nazwany PEDA

Link to comment
Posted

Żadne skrajności nie są pożądane. Pamiętajmy jednak, że nadmierny rygoryzm czasem niepotrzebnie spłaca dyskusję. Zwłaszcza, że niektóre wątki, które przewijają się w postach często są jedynie na pozór nie związane z tematem. ;)

Link to comment
Posted

To jeden temat, który powtarza się tu co jakiś czas.

Może brutalnie to zabrzmi ale panuje tu zasada "albo jesteś z nami albo przeciwko nam". Jeśli ktoś chce wprowadzać rewolucje to proszę bardzo ale niech liczy się z tym, że zostanie gdzieś uciszony. Zauważyłam, że zmiany na naszym forum zawsze wchodzą mozolnie i chyba nie wiele osób je lubi. Każdy wie co tworzy atmosferę tego forum i ten "sztywny rygor" się do tego zalicza.

Poprę Darcię w tym oście i to wcale nie dlatego, że tyczyło się to mojego postu ale nie widzę zbytnio w nim sensu. Powiem szczerze, że specjalnie pokusiłam się o takie zestawienie, wiedziałam, że wywoła to małe zamieszanie :D Było do przewidzenia, że zareagujesz:) Małą prowokacja:)

Temat ma taki a nie inny cel, że wstawia się tam wybrane cytaty i tyle. Posty nie na temat są po prostu bez sensu i zaśmiecają temat. Dodatkowo zabierają czas czytelnikowi bo myśli, że to coś fajnego a tam klops. Zresztą temat miał być brany na luzie a nie aby się obrażać, wyjaśniać itd. Każdy ma inne poczucie humoru, dostrzega ironie w innych sytuacjach. Wszystko lepiej załatwić na PW tak jak to się później stało.

Link to comment

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
  • Who's Online (See full list)

    • dannonka
    • yiliyane
    • Xantos
    • Gloria
  • Popular Now

  • Najnowsze posty

    • yiliyane
      Przyznam, @Xantos, że nie podoba mi się to wszystko. Ona ma jakieś problemy, które powinny być rozpracowane z psychologiem. Można mieć luźniejsze podejście do seksu i mieć wielu partnerów, ale odreagowywanie emocji seksem z przypadkowymi ludźmi i de facto traktowanie ich jako zabawki, nie świadczy o dobrym stanie zdrowia psychicznego. Do tego dochodzi podatność na uzależnienia, problemy z odpowiedzialnością, nieprzepracowana trauma związana ze stratą dziecka. Ona powinna pójść do specjalisty i to nie dla Ciebie i waszego związku, ale dla samej siebie, dla swojego dobrego samopoczucia i swojej przyszłości. Obawiam się jednak, że w chwili obecnej ona nawet sobie nie zdaje sprawy, że ma problem, a wytknięcie jej tego wprost skończy się zaprzeczeniem problemowi i obrażeniem na cały świat. Rozumiem, że ona może Cię wciąż kręcić, że możesz w głębi serca wciąż ją kochać, ale patrząc na to wszystko... ona nie jest dobrym materiałem na żonę ani, tym bardziej, na matkę. Nie w tej chwili w każdym razie. Gdyby zaczęła pracę nad sobą, za kilka lat mogłaby się stać zupełnie inną kobietą. Z przeszłością, z popełnionymi błędami na koncie, ale już na prostej drodze ku lepszemu. Próbując stworzyć z nią związek, kiedy ona jest w tym stanie, mam wrażenie, że tylko stracisz czas i siły. Możesz wciąż ją wspierać, a kiedy napomknie o swoich nocnych przygodach, zwrócić delikatnie uwagę, że jej sposób odreagowywania jest destrukcyjny i zasugerować, że powinna udać się po pomoc... Ale jeśli ona sama nie zechce sobie pomóc, to sam jej nie pomożesz. Nie naprostujesz tego wszystkiego, bo nie jesteś specjalistą. A i sam specjalista nic nie pomoże, jeśli ze strony pacjenta nie będzie chęci. Ja bym na Twoim miejscu nie wracała do niej. Nie musisz całkowicie zrywać kontaktów, ale związek z nią - w tym stanie - nie ma przyszłości.
    • yiliyane
      Zakładam, że chodzi o stały związek (np. małżeństwo), a nie o romans. W przypadku romansu majątek nie gra aż takiej roli, bo liczy się fizyczność, tu i teraz, a nie wspólne życie, ślub i dzieci. Wydaje mi się, że obiektywnie najlepiej jest jeśli: oboje mają podobny poziom inteligencji i typ zainteresowań oboje mają podobny poziom wykształcenia poziom zarobków mężczyzny wyższy od zarobków kobiety o 50-100% (przykład: ona 4000 zł, on 6000-8000 zł) Sytuacja nie jest najgorsza w jednym z tych trzech przypadków: mężczyzna jest nieco lepiej wykształcony od kobiety (np. on ma wykształcenie wyższe, a ona średnie, ale robi różne kursy, rozwija się) mężczyzna zarabia podobnie jak kobieta, czyli do 50% więcej niż ona (przykład: ona 4000 zł, on 4000-6000 zł) mężczyzna zarabia więcej od kobiety, ale maksymalnie o 150% (przykład: ona 4000 zł, on 10 000 zł) Źle jest, jeśli: występuje duża różnica w inteligencji i typie zainteresowań (trudno mi sobie wyobrazić światową osobę o licznych pasjach w związku z kimś, kto tylko leży przed TV) występuje duża różnica w wykształceniu, a osoba o niższym wykształceniu nie planuje się rozwijać, chociażby w postaci kursów doszkalających (ten problem szczególnie wadzi, jeśli to kobieta jest lepiej wykształcona) występuje duża różnica w zarobkach - mężczyzna zarabia dużo więcej od kobiety (o ponad 150% więcej niż ona) lub kobieta zarabia więcej od mężczyzny (o więcej niż 30-40%) Podsumowując, duża różnica majątku może być problemem, jeśli ktoś chce stworzyć rodzinę. Jeżeli on jest bardzo bogaty, a ona biedna lub średniozamożna, istnieje ryzyko przemocy ekonomicznej, strachu przed zostawieniem przemocowego partnera z obawy na pogorszenie swojej i swoich dzieci sytuacji majątkowej i/lub zostania porzuconą po kilku latach, kiedy mężczyzna wymieni żonę na młodszy model. Jeżeli ona jest bogatsza od niego, cała rodzina będzie de facto na jej głowie - nie tylko to ona będzie głównie zapewniać byt rodzinie, ale będzie też - jak to kobieta - opiekunką ogniska domowego. Nawet jeśli mężczyzna dużo pomaga w domu, to i tak większość prac domowych czy opieki nad dziećmi pozostaje kobiecie. Tak nas natura stworzyła i nic na to nie poradzimy. W takiej sytuacji, kobieta będzie zmęczona i rozdrażniona, małżeństwo zacznie się kłócić i pewnie w końcu się rozpadnie - nawet jeśli oboje, obiektywnie, nie są złymi ludźmi. Różnice majątkowe można jednak poniekąd nieco oszukać. Jeżeli ty jesteś tą sporo biedniejszą stroną, działaj, by polepszyć swoją sytuację majątkową. Rozwijaj się, dokończ edukację, doszkalaj się, bądź ambitny/-a. Jeżeli ty jesteś tą dużo bogatszą stroną, przypatrz się jakie ma podejście do życia twoja druga połówka. Czy jest ambitna, czy jest pracowita. Jeśli tak, warto dać szansę, warto czasem wspomóc w drodze do kariery. Jeśli nie, jeśli odpowiada jej swoja marna sytuacja finansowa i intelektualna, wtedy lepiej sobie odpuścić. Na zakończenie drobna uwaga. Wszystko co tu napisałam odnosi się do osób dorosłych a) po zakończeniu edukacji, b) w podobnym wieku. Wiadomo, że jeśli ktoś jeszcze się uczy, to nawet jeśli pracuje, nie będzie zarabiać tyle, co x lat po zakończeniu edukacji i pracy w zawodzie. Jeżeli występuje różnica wieku między partnerami, trzeba wziąć pod uwagę, że młodszy partner ma mniej doświadczenia zawodowego i z tej racji nie będzie zarabiał tyle co ty. W takiej sytuacji porównaj swoje zarobki, kiedy byłeś/-łaś w wieku swojego partnera, przyjrzyj się jego/jej ambicjom i na tej podstawie dopiero oceniaj. I wreszcie, finalna uwaga. Jeżeli ktoś pochodzi z biednej rodziny, nie oznacza to, że nie może się wybić. Wiadomo, bogatym i ze znajomościami jest łatwiej, ale są ludzie, którzy osiągnęli sukces, zaczynając od zera. Jeżeli ktoś jest świeżo po maturze, czy nawet na studiach, a pochodzi z biednej rodziny, nie będzie mógł poszczycić się wielkim majątkiem. Co się liczy, to jego pracowitość i ambicje. Dlatego trzeba patrzeć szerzej niż jedynie na aktualny stan konta.
    • Xantos
      Hej yiliyane, dzięki za twój punkt widzenia, zawsze to zboku więcej i lepij widać wiem coś o tym. Co do pytania o jej moralność, czy to był jednorazowy wyskok? To dosyć skomplikowane, ogólnie jestem jej drugim partnerem. Ona w pierwszym związku była 5 lat, po rozstaniu minęły 2 lata zanim się ze mną związała. Ale od początku bo to nie można tak jednoznacznie odpowiedzieć na te pytanie. Poznałem ją w pracy jak jeszcze była ze swoim poprzednim pierwszym partnerem. Miałem z nią kontakty tylko czysto zawodowe ponieważ jej pierwszy partner był bardzo zazdrosny o nią i zabraniał się jej spotykać z kolegami prywatnie po za pracą, Fakt podobała mi się ale nie zwracałem na nią zbytnio uwagi, bo przecież zajęta kobieta po co się wiedzieć. Ona z tego co mi opowiadała później (bo tak rozmawialiśmy jak już byliśmy ze sobą jak wyglądał jej poprzedni związek dlaczego nie przetrwał itd.) miała kryzys w związku i dali sobie pół roku przerwy, Podczas tej przerwy przespała sie z kolegą poznamy w Internecie ( ciągle ten internet ). Krótki przelotny romans i wróciła do swojego poprzedniego partnera. Z poprzednim partnerem była jeszcze rok potem się rozstali bo on ja zaradził. Po zerwaniu popadła w depresje zaczęła się brzydko się wyrażając szmacić, spała z kim popadnie, miała wielu kochanków. W tym czasie nasz kontakt przerodził sie ze znajomości w przyjaźń i to nie taką że robiłem jakieś podchody do niej czy coś tylko po prostu złapaliśmy wspólny język, zaczęliśmy wspólnie wychodzić itd. Ja ją traktowałem jak przyjaciółkę ponieważ w tym czasie podobała mi się inna dziewczyna wiec nie wyobrażałem sobie nic więcej niż tylko znajomość kumpelska. Wiedziałem że sypia z kim popadnie by zapomnieć o bólu rozstania, mówiłem jej że to jest słabe ale tylko tyle mogłem jako jej przyjaciel. Lecz z czasem mój w pływ na nią zacząć działać przestała sypiać z innymi zaczęło zdroworozsądkowo podchodzić do zżycia. Czy to aby na pewno mój wpływ? Może, ona tak twierdzi że znajomość ze mną wyciągnęła ja z depresji. Ja to mówiła zawsze jej się podobałem, już jak z nią byłem zapytałem ją dlaczego gdy robiła to co robiła z innymi nigdy nie próbowała mnie zaciągnąć do łóżka. Ona na to odpowiedziała że za bardzo mnie ceniła by potraktować mnie jak zabawkę by zapomnieć o byłym. W pewnym momencie tak dobrze się dogadywaliśmy że ją po prostu pocałowałem i od tamtego momentu w brzuchu moim  wybuchły motyle. Nawet się sam z tego śmiałem że latałem za innymi a To jedyną miałem tuż tuż i tego nie widziałem. Sam związek był bardzo dobry, tak szybko ze soba zamieszkaliśmy, dogadywaliśmy się jak mało która inna para znajomych. Co prawda była różnica wieku 9 lat ja 33 a ona 24 przez co nie byłem taki chętny na zabawy po klubach ale nie miałem problemu z tym żeby chodziła ze znajomymi. Wiem że była podrywana na tych imprezach ale była mi wierna i od razu odtrącała każde zaloty. Pod tym względem byliśmy sobie przez cały związek wierni, ja nie otaczałem się koleżankami a ona kolegami, choć nikt nikogo nie zmuszał do tego, to był nasz wybór że tak chcemy postępować. ufałem jej a ona ufała mi. Kiedy przyszły problemy? Problemy przyszły jak ona poroniła, oboje się cieszyliśmy na dziecko ale niestety poszło do nieba. Po tym wszystkim ona zmieniła zdanie, nie chciała już mieć dzieci a ja byłem innego zdania, że warto próbować że to się zdarza ale trzeba podnieść głowę do góry i zapomnieć o smutkach. Niestety jej zachowanie się zmieniło, tutaj mam pretensje do samego siebie że może nie okazałem jej wystarczającego wsparcia po tej traumie, dlaczego? Po poronieniu ja doszedłem do siebie po miesiącu i zacząłem normalnie funkcjonować a ona nie i nie widziałem tego. Przez to zdarzyło jej się zauroczyć w koledze z pracy. Przechodziliśmy przez pierwszy kryzys. Przyznała mi się do tego że się zauroczyła w koledze w pracy ale nie chce mnie tracić dlatego postanowiła urwać tamtą znajomość. Nie zdradziła mnie pod każdym względem, nie całował się z nim czy nie uprawiała sexu. Po prostu znalazła oparcie w kimś innym, Tu zawiodłem. Ale postanowiliśmy sobie dać szanse.... Lecz potem było coraz gorzej. Sam fakt że zauroczyła się w innym oddalił mnie od niej, nie mogłem tego przeboleć. Po czasie jak już w miarę o tym zapomniałem ona zaczęła grać w gry online. Tam znalazła sobie paczkę znajomych i to tam poznała tych dwóch pierwszych o których pisałem w pierwszym poście. Spędzała dużo czasu online zapominając o bożym świecie, o naszym psieku o mnie. Miałem już tego wszystkiego dość, pewnego dnia, po postu zapytałem czy nie wyjdzie ze mną i z piesekim na spacer bo super pogoda ale ona odmówiła bo miała jakiś event online.... W tamtym momencie nie wytrzymałem i napisałem do koleżanki ( o której pisałem że poznałem po rozstaniu a prawda była taka że znalem ją dużo wcześniej i moja była znała ją ale po prostu nie utrzymywaliśmy kontaktu) co tam u nie słychać może odświeżymy znajomość bo nie widzieliśmy się już rok. Moja była jej nie lubiła wiedziała że się jej podobam i nie ufała jej. Spotkałem się z tą koleżanką w geście ja to tak nazywam krzyku rozpaczy bo nie wiedziałem co zrobić by moja była w końcu rzuciła w ta grę w cholere i żeby zachowywała się jak dawniej przed poronieniem. Chciałem ja sprowokować do działania... Ale się przeliczałem te spotkanie z tą koleżanka doprowadziło do naszego rozstania. Spotkanie przebiegało w normalnych warunkach Co tam u Ciebie kawa, herbata itd. Po powrocie do domu ona do mnie podeszła i prosto z mostu zapytała ( bo sie do niej nie odzywałem bo byłem obrażony ) czy nie możemy się rozstać w zgodzie, ja na to tylko krótkie spoko......... Tak jak by czekała na pretekst, żeby to nie ona była winna rozstania.   Podsumowując..... Tak zdarzało się jej sypiać z wieloma facetami ale chyba pierwszy raz z zajętym. W naszym związku czy poprzednim była wierna, nie przekraczała granic.    
    • Martusiaaaaaa92
      To nie Twoja sprawa, z kim się przespała. Z tego co piszesz, już wtedy nie była Twoją dziewczyną. Więc nie zdradziła Cię. Raczej bym Ci odradzała powrót do byłej, skoro tak źle działa na Ciebie to, z kim się przespała nie będąc z Tobą. Wątpię, byś umiał jej zaufać jeśli wrócicie do siebie.
    • yiliyane
      Generalna zasada powinna być taka - nie ma romansów uczniów z nauczycielami (w tym również studentów z wykładowcami), niezależnie od wieku ucznia. Jeżeli sobie wpadną w oko, niech poczekają aż uczeń skończy szkołę/student skończy studia. Koniec, kropka. Gdyby ktoś mi bliski był w takiej relacji, tak bym doradziła. Gdyby sytuacja dotyczyła ucznia, jak podano w przykładzie, wpierw poprosiłabym tego ucznia o zakończenie relacji, a jeśli nie byłoby efektów, czułabym się w obowiązku zgłosić to - wpierw może rodzicom tego dziecka, dopiero potem dyrekcji. W przypadku trenerów/nauczycieli pozaszkolnych powinno się rozróżniać wiek. Młodzież szkolna, w tym dorosła, powinna być szczególnie chroniona. W przypadku starszych dorosłych, powiedzmy koło 30-stki, już nie wypada bawić się w policjanta, aczkolwiek uważam, że taki romans jest niezręczny. W związku partnerzy powinni być na podobnych pozycjach. Jeżeli jeden z nich ma autorytet i władzę, jest starszy, pewnie zamożniejszy, to trudno o partnerstwo. Dlatego unikałabym związków z nauczycielami, trenerami czy szefami. Sami w ten sposób stawiamy się, jako podwładni, na gorszej pozycji.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      9
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      4
    3. 3
      Martusiaaaaaa92
      Martusiaaaaaa92
      3
    4. 4
      LaFleur
      LaFleur
      1
    5. 5
      Gloria
      Gloria
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    Kerosine
    Kerosine
    14 posts
    yiliyane
    yiliyane
    12 posts
    wardrum
    wardrum
    11 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    7 posts
    Gloria
    Gloria
    5 posts
    fotograf1981
    fotograf1981
    3 posts
    konserwatoriumchaosu
    konserwatoriumchaosu
    3 posts
    halibutka
    halibutka
    3 posts
    LaFleur
    LaFleur
    3 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    28 posts
    yiliyane
    yiliyane
    27 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    449 posts
    yiliyane
    yiliyane
    373 posts
    Gloria
    Gloria
    119 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up