Kerosine

Dark electro/EBM/aggrotech/electro-industrial

3 posty w tym temacie

Czyli temat o mhrocznej stronie elektroniki i stylu reprezentowanym przez takie zespoły/projekty jak m. in. Suicide Commando, Hocico, Agonoize, Psyclon Nine, Tactical Sect, Flesh Field, Nachtmahr, :Wumpscut:, Funker Vogt, Dulce Liquido, Velvet Acid Christ czy Siva Six. Ciężka, dynamiczna i agresywna w brzmieniu, choć nierzadko nadająca się zarazem na parkiet, często w towarzystwie charakterystycznego wokalu, muzyka ta powiązana jest z subkulturą cybergotycką i, w szerszym ujęciu, sceną Dark Independent.

Lubicie [choćby tylko pewien wycinek twórczości]? Kojarzycie? Ciekawi mnie odpowiedź zwłaszcza na to drugie pytanie, gdyż szczerze powiedziawszy mam wrażenie, że te rejony elektroniki są kompletnie nieznane przeciętnemu zjadaczowi chleba, który z tego muzycznego rodzaju kojarzy zwykle jedynie techno/trance/d'n'b/dubstep itp. ^^

Oczywiście mile widziane wszelkie propozycje mało znanych, a wartych uwagi wykonawców :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
szczerze powiedziawszy mam wrażenie, że te rejony elektroniki są kompletnie nieznane przeciętnemu zjadaczowi chleba, który z tego muzycznego rodzaju kojarzy zwykle jedynie techno/trance/d'n'b/dubstep itp. ^^

Elektronika kojarzy się z tym właśnie, a "mroczna muzyka" - głównie z metalem, czasem rockiem, to prawda. Sama znam bardzo mało osób, które poruszają się w tych klimatach, dla większości ta muzyka jest po prostu nudna (ew. męcząca, zależy, o czym mówimy).

Z elektronicznej strony słucham Hocico, Endraum (wymieniam, ponieważ niektórzy zaliczają ich do gotyku; jakkolwiek z subkulturą nie mają nic wspólnego, tak trudno gdzieś indziej zakwalifikować ich twórczość), Nox Arcana (wiadomo, dark ambient), Hexperos (obok syntezatorów używają też klasycznych instrumentów), Elend, Deine Lakaien (choć, póki co, trudno mi polecać, za słabo znam), Other Day... I kilka innych.

Może Ulver? Znam ten zespół od strony blackmetalowej i zamierzam zgłębić ich wszystkie twarze.

Nie wiem też, jaki gatunek tworzy kompozytor Vladimir Hirsch, aczkolwiek odważni mogą spróbować odszukać go na YT. ;)

Odpowiadając na wcześniejsze pytanie - tak, lubię, chociaż słucham różnych rodzajów muzyki i w tej dziedzinie nie jestem specjalistą. :>

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Ah, powtórzę to co napisałem wcześniej: czuję się jak w Domu <3

Od jakiegoś czasu kręci mnie tego typu muzyka. Choć nie jestem powiązany z subkulturą cybergoth, taka właśnie "mhroczna muzyka" daje mi ogrom siły i inspiracji, by przetrwać każdy dzień (pomimo swoich specyficznych motywów).

Niestetu, niewielu moich znajomych podziela moje gusta.  

Mym ukochanym zespołem wciąż jest i pozostaje Psyclon Nine. Od nich rozpoczęła się moja przygoda z muzyką Aggrotech/Dark Electro.

Inne zespoły z tego gatunku, których słucham, to: Hocico, Tactical Sect, Dawn Of Ashes, God Module, C-Lekktor, H.EXE, Life Cried, Falling Skies, Alien Vampires, Freakangel, Combichrist.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Kto jest online? (Zobacz całą listę)

    Brak zarejestrowanych użytkowników online

  • Ostatnie aktualizacje statusu

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90

      Nienawidzę przesadzonej świątecznej atmosfery, która obrzydza mi przez ponad miesiąc same święta. 
      · 4 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      We Francji socjalizm odnosi właśnie kolejny sukces. Szkoda tylko, że kosztem normalnych ludzi.
      · 0 odpowiedzi
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Dzisiejsze losowanie 1/8 Pucharu Polski całkowicie oddało poziom polskiej piłki nożnej
      · 0 odpowiedzi
    • Martusiaaaaaa92

      Martusiaaaaaa92

      Parę miesięcy temu stwierdziłam, że mimo pracy na pełen etat i dzieci, mam za dużo wolnego czasu. Jakieś 20 h tygodniowo spokojnie mogłabym poświęcić na dodatkową pracę. Pomyślałam, żeby wziąć się za tłumaczenia EN <>PL (mam certyfikaty CAE i TOLES). Na razie mogę tylko pomarzyć o tylu zleceniach, by mi 20 h tygodniowo zajęły, więc poświęciłam też czas na szlifowanie francuskiego. I zapisałam się parę dni temu na egzamin DALF (certyfikat z francuskiego). Myślę, że jak zdam DALF, to fajnie by było poszerzyć ofertę o tłumaczenia w parach FR <> PL i FR <> EN.
      · 1 odpowiedź
    • Borowy

      Borowy  »  Liszka

      Żyjesz!
      · 1 odpowiedź
  • Posty

    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Jednego dnia spełniasz swoje największe marzenie a następnego omal nie giniesz wpadając autem w poślizg. Życie kurwa jego mać.
    • Tosca
      O czym teraz myślisz?
      jadę bo wiem że warto. to ostatnio moje ulubione zdanie. nie mam do niego powodu.
    • Lilla Weneda
      O czym teraz myślisz?
      Cała nadzieja, jedyna nadzieja i ostatnia nadzieja w styczniowym eksperymencie (mimo szczerych pewnych chęci prawdopodobnie niestety nie uda mi się ogarnąć sprawy do końca roku). O ile w ogóle do niego dojdzie. O ile choć w części się powiedzie.
    • klaudia84
      Medycyna naturalna
      Zdrowa dieta i nieprzetworzone produkty to najlepsze co można dać organizmowi. Do tego sport, śmiech, a z suplmentów jedynie liposomalna witamina C, czyli np. Ascolip, który nie podrażnia śluzówki i wchłania się w 98%.
    • Lilla Weneda
      Czy tolerujesz wysmiewanie sie?!
      Czasami tak, czasami nie - zależy co lub kto jest obiektem tej haniebnej praktyki. Bywają sytuacje, na widok których niemal fizycznie niedobrze robi mi się z niesmaku i wtedy bynajmniej się nie patyczkuję: opie*dalam wprost i z dogłębną satysfakcją uświadamiam ignorantom rozmiar ich umysłowego ograniczenia (mimo wszystko wolę wierzyć właśnie w nie niż rozmyślne okrucieństwo). Innym razem z kolei marszczę co prawda w duchu nos, ale nie reaguję lub sama jestem stroną heheszkującą. Nie, nie jest to powód do dumy (podobnie jak ja nie jestem dobrym człowiekiem). Temat jest jednak rzecz jasna szerszy niż mogłoby się wydawać poprzestając na odruchowych skojarzeniach, dlatego pozwolę sobie spojrzeć na niego nieco z innej perspektywy - w końcu wyśmiewać można nie tylko to (kogo), z czego (kogo) śmiać się nie wypada, ale zjawiska czy zachowania (o personalnych wycieczkach nie wspominając) w miarę obiektywnie uznawane za negatywne i szkodliwe / głupie / nieodpowiedzialne / poniżej wszelkiego gustu itp. Zastanawiałam się swego czasu czy śmiech w tym kontekście można uznać za coś pozytywnego i doszłam do wniosku, że mimo wszystko chyba jednak nie. Każdy z nas nosi w sercu ziarenko mroku i takie postępowanie nie jest niczym innym jak pozwoleniem mu legalnie, pod pozorem walki z postępującym zidioceniem społeczeństwa (lub jakąkolwiek inną przykrywką), nierzadko w świetle pełnej chwały wychynąć na powierzchnię i zalśnić choć na moment. Tym bardziej, że prawda nigdy nie ma tylko jednego oblicza: tona tapety na twarzy (krzywo położona tapeta! odklejająca się tapeta!), noszenie pośladkowego odpowiednika stanikowych push-upów czy robienie sobie kilkudziesięciu selfie pod rząd mogą wydawać się zabawne czy nawet żałosne, ale dysmorfofobia, potrzaskana na kawałeczki samoocena czy rozpaczliwe pragnienie akceptacji nie są już ani trochę. A przynajmniej tak mi się wydaje. O tym, że słowa nie są jednak nic nie znaczącą i nic nie ważącą zbitką dźwięków nie wspominając. Wybacz ewentualną zbytnią śmiałość / obcesowość, ale czy reagujesz otwarcie na takie sytuacje? To jedyne znaczenie, jakie tak naprawdę mają słowa "nie toleruję", a sama o sobie piszesz często, że jesteś osóbką mocno nieśmiałą (w domyśle: mającą problem z wypowiadaniem własnego zdania i asertywnością).