Jump to content

narkotyki


natka223

Recommended Posts

Posted

jestem uzależniona od marichułany co zrobić by nie brnąć w cięższe narkotyki, szczerze mówiąc nie mam pociągów do dawania sb w żyłe ale wszyscy mówią że tak się to kończy

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
co zrobić by nie brnąć w cięższe narkotyki, szczerze mówiąc nie mam pociągów do dawania sb w żyłe ale wszyscy mówią że tak się to kończy

Bo po części tak może być, ale nie przesadzajmy. Znam mnóstwo ludzi, którzy popalają i ewentualnie skończyło się na tym, że raz, czy dwa pocisnęli coś nosem for fun jednorazowo, ale o żadnej heroinie nigdy nie było mowy. Kwestia Twojego podejścia. Najlepiej to w ogóle nic nie brać, jeśli wiesz, że nie jesteś wystarczająco asertywną osobą, by odmówić sobie w późniejszym czasie cięższych narkotyków.

Link to comment
Posted

To są w błędzie. Marihuana a heroina to jest kompletnie inna sprawa. Ja palę od kilku lat, kiedyś może brałem mocniejsze narkotyki, ale jakoś nie ciągnie mnie do czegoś innego po za zielskiem

Ile palisz dziennie jeśli mówisz że jesteś uzależniona?

Poza tym marihuana uznawana jest jak alkohol, papierosy

Alkohol = kłótnie, zdrady, awantury, rozpady, pobicia

Marihuana = zabawa, dobre towarzystwo, jednoczenie się

Link to comment
Posted

dziennie to nie ale tak na oko 2-3 w tygodniu no może więcej

Link to comment
Posted

I Ty mówisz o uzależnieniu? :mrgreen:

Mi się zdarzało palić gram dziennie

Uwierz mi że nie jesteś uzależniona :wink:

Link to comment
Posted

[quote name="Amfetamina"

Alkohol = kłótnie' date=' zdrady, awantury, rozpady, pobicia

Marihuana = zabawa, dobre towarzystwo, jednoczenie się

Oj ja tutaj się nie zgodzę. Znałem ludzi co większość z nich była tak uzależniona od trawy , że nawet nie była tego świadoma. Możliwe , że Ty też nie jesteś chociaż nie chcę ocenić.

Sam dobre kilka lat teamu zacząłem popalać i skończyło się niemal tragicznie. Dzięki Bogu wyprowadziłem się z osiedla na którym mieszkałem i zerwałem ze wszystkim. Ciągnęło mnie ale jakoś dałem rade. Myślę , że jeszcze trochę i trafiłbym na odwyk albo rodzice by mnie tam wysłali. Pewnie uznasz , że sieje herezje bo większość osób twierdzi , że marihuana jest dobra...ale co ja tam wiem. Pozdrawiam

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
Marihuana = zabawa, dobre towarzystwo, jednoczenie się

+ utrata większości szarych komórek, brak skupienia, zaniki pamięci i ogromne wahania nastrojów, co różnie przejawia się w zachowaniu przy dużej częstotliwości palenia, brak chęci do działania, wieczne znużenie, brak energii.

Link to comment
Posted

a ile miałaś lat ??

Link to comment
Posted

Skoro wiesz, że masz słabą silną wolę, lepiej zapobiegać niż leczyć. Postaraj się zmienić towarzystwo, by nie mieć tak łatwego dostępu do zielska. Znajdź sobie jakiś substytut, którym spróbujesz uciszyć chęć zapalenia - kiedy czujesz, że Cię nosi, idź pobiegać, cokolwiek. Nie słuchaj gadania, że 3 razy w tygodniu to jeszcze nie uzależnienie, bo skoro czujesz, że coś z tym nie tak to znaczy, że możesz wciągnąć się jeszcze bardziej, a wtedy będzie Ci trudniej.

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
jestem uzależniona od marichułany
Uwierz mi że nie jesteś uzależniona :wink:

Myślę, że skoro ona sama jest przekonana o tym, że jednak jest uzależniona od trawy to jak możesz to jakkolwiek podważać? Fajnie, że palisz gram dziennie, to to już w ogóle jest dla mnie totalny absurd jak można tyle jarać, ale to swoją drogą. Natomiast skoro ona regularnie pali 2-3 razy w tygodniu i zaczęło jej to już teraz przeszkadzac, a nie potrafi nic z tym zrobić to myślę, że też mowa tutaj o uzależnieniu.

Link to comment
Posted

ja już się w tym wszystkim pogubiłam chce palić bo jest fajniej /ciekawiej ale mówicie że wcale nie musze sie wziąść za coś grubszego tak ??

Link to comment
Posted

Jeśli już palisz to w jakich ilościach?

Link to comment
TrueNorvegiaBM
Posted

zrób sobie przerwę 3-4 miechy i potem pal raz na tydzień-dwa tygodnie, ja tak zrobiłem i jest elegancko 8)

Link to comment
różowy pajacyk
Posted

natka223, słuchaj, to, czy Ty na którejś imprezie w końcu sięgniesz po coś mocniejszego, wciągniesz amfe, weźmiesz dropy, czy dasz sobie w kable zalezy tylko i wyłącznie od Ciebie. Zasady, że ktoś kto pali trawkę - zostanie rasowym ćpunem ze strzykawką w ręce - nie ma. Myślę, że sama wiesz jakie konsekwencje mogą być po braniu cięższych narkotyków, więc chyba masz swój mózg i jesteś w stanie uznać, co jest dla Ciebie dobre, a co nie. Wiadomo - najlepiej, żebyś nie paliła tak regularnie nawet tej trawy, ale skoro jesteś uzależniona to chociaż małymi kroczkami spróbuj się ograniczać, jeśli boisz się, że sięgniesz po coś innego.

Link to comment
Posted

Marihuana nie uzależnia aż tak bardzo jak heroina, więc przynajmniej dobrze, że nie poszłaś w tym kierunku. Ja wychodzę z założenia, że nie wszystko można rzucić tylko trzeba chcieć albo zostać do tego zmuszonym. Wątpię byś była bardzo uzależniona, bo takie osoby raczej nie szukają pomocy w tym jak kupić tylko w tym gdzie można więcej i taniej kupić, ale nie bagatelizuje twojego problemu. Najlepiej będzie jak zdecydujesz się porozmawiać z kimś bliskim albo ewentualnie udasz się do odpowiedniego lekarza, bo szkoda marnować własne zdrowie.

Link to comment
Posted

Radze jak najszybciej udać się na odwyk. Sama chyba nie dasz rady.

Link to comment
Posted
Radze jak najszybciej udać się na odwyk. Sama chyba nie dasz rady.
:mrgreen:

Gdy ktoś pije 4 piwa w tygodniu to też musi iść na odwyk?

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
Radze jak najszybciej udać się na odwyk. Sama chyba nie dasz rady.

Nie no nie przesadzajmy odwyk to nie jest jedyne wyjście w sytuacji tej dziewczyny. Aż tak nisko jeszcze nie upadła. Trawę popala spora część społeczeństwa i nie słyszałam jeszcze, aby któryś z nich, paląc kilka razy w tygodniu dżoja wybierał się na odwyk.

Link to comment
Posted
Radze jak najszybciej udać się na odwyk. Sama chyba nie dasz rady.

Ej, no nie przesadzaj. Parę skrętów w tygodniu to jeszcze nie narkomania która się kwalifikuje na odwyk. Spora część ludzi tak robi, i większość nawet nie myśli o odwyku. Tak patrząc, to połowa Polski nadaje się na odwyk- od papierosów, piw, mocniejszego alkoholu, maryśki i całej reszty.

Natka, jeśli nie chcesz brać mocniejszych narkotyków, to nie bierz. Ja nie widzę problemu. Pogląd, że ktoś palący maryśkę musi skończyć jako ćpun ze strzykawką w łapie bierze się stąd, że większość tych narkomanów tak zaczynała. Co nie znaczy, że większość ludzi palących marihuanę dwa razy na tydzień tak skończyła.

Jak chcesz palić, to pal. Jeśli chcesz przestać, to poszperaj w sieci czy wśród znajomych i znajdź kogoś kto ci pomoże. Ale bez paniki, dziewczyno.

Link to comment
Posted

Nie wiem jak z marichuaną, ale ja wciągałem tabakę w nadmiarnej ilości - po 10 razy dziennie i do dzisiaj odczuwam tego skutki, choć minęło dopiero pół roku. Nie mogę skoncentrować się tak jak kiedyś, czasami czuję się taki nieobecny i rozkojarzony. Skończ z tym jak najprędzej bo żaden nałóg nie jest dobry.

Ja zbawienie odnalazłem w sporcie - uzależniłem się od niego. Najlepszą metodą na pozbycie się jednego nałogu jest wpadnięcie w drugi, znajdź sobie zatem pozytywny nałóg jak bieganie, gra w piłkę nożną czy jazda na rowerze. Mógłbym Ci pisać żebyś nauczył się grać na instrumencie lub zaczął czytać książki, ale to nie to samo. Wysiłek fizyczny sprawia, że organizm wydziela endorfinę czyli hormon szczęścia, a to działa jak narkotyk, naturalny, nieszkodliwy narkotyk.

Link to comment
Posted
Nie wiem jak z marichuaną, ale ja wciągałem tabakę w nadmiarnej ilości - po 10 razy dziennie i do dzisiaj odczuwam tego skutki, choć minęło dopiero pół roku. Nie mogę skoncentrować się tak jak kiedyś, czasami czuję się taki nieobecny i rozkojarzony.

I to rzekomo wina tabaki ? Dobre sobie :D

Skończ z tym jak najprędzej bo żaden nałóg nie jest dobry. (...) znajdź sobie zatem pozytywny nałóg

Zaprzeczasz sam sobie...

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
wciągałem tabakę w nadmiarnej ilości - po 10 razy dziennie i do dzisiaj odczuwam tego skutki, choć minęło dopiero pół roku. Nie mogę skoncentrować się tak jak kiedyś, czasami czuję się taki nieobecny i rozkojarzony.

Po tabace? Pierwsze słyszę.

Zaprzeczasz sam sobie...

Oj no nie czepiajmy się ; ) Chłopakowi chodziło po prostu o to by zajął się czymś innym, nie miał na pewno na myśli nic złego.

Link to comment
Posted
Nie wiem jak z marichuaną, ale ja wciągałem tabakę w nadmiarnej ilości - po 10 razy dziennie i do dzisiaj odczuwam tego skutki, choć minęło dopiero pół roku. Nie mogę skoncentrować się tak jak kiedyś, czasami czuję się taki nieobecny i rozkojarzony. Skończ z tym jak najprędzej bo żaden nałóg nie jest dobry.

I tak właśnie powstają legendy o szkodliwości niektórych środków........

Link to comment
  • 2 weeks later...
miss marley
Posted
Uwierz mi że nie jesteś uzależniona :wink:

Nie jest uzalezniona, bo nie pali codziennie? Wiekszej glupoty jeszcze nie slyszalam. Nawet jesli palilaby 2 razy w roku to nadal jest to uzaleznienie.

natka223 , dobrze, ze zdalas sobie sprawe z tego, ze jestes uzalezniona, to juz jest sukces. Teraz tylko postaraj sie ograniczyc, na przyklad palic tylko w soboty, a potem coraz rzadziej.

Wcale nie jest powiedziane, ze palacz marihuany siegnie kiedys po cos mocniejszego. Sama pale i mialam wiele okazji sprobowania czegos wiecej i nigdy nie skorzystalam.

Wszystko zalezy od Ciebie :)

Link to comment
różowy pajacyk
Posted
Nawet jesli palilaby 2 razy w roku to nadal jest to uzaleznienie.
Wiekszej glupoty jeszcze nie slyszalam.

Ja też.

Link to comment
  • yiliyane locked this topic
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Who's Online (See full list)

    • There are no registered users currently online
  • Najnowsze posty

    • wardrum
    • yiliyane
      Otóż to. Na pojęcie samotności trzeba spoglądać szerzej. Brak chłopaka/dziewczyny to nie koniec świata. W każdym razie nie, póki jest się młodym. Gorzej jest, kiedy zbliża się 40-stka, chce się założyć rodzinę, a nikogo na horyzoncie nie ma. Szczególnie to dotyczy kobiet, bo mężczyzna może mieć dzieci właściwie w każdym wieku - kobieta niestety nie. Jeżeli chodzi o mnie, nie czuję się źle z tym, że jestem singielką - i to już od dekady. Mam jeszcze czas, gdybym chciała założyć rodzinę. Zresztą nic na siłę. Większy problem w moim życiu to mała i starzejąca się rodzina i brak znajomych. Brakiem chłopaka na razie się nie przejmuję.
    • yiliyane
      Normalny facet nie interesuje się dziećmi. Koniec, kropka. Mimo że związki z 16-latkami nie są karalne, nie oznacza to, że jest to dobre rozwiązanie. Jak dla mnie to jest duża czerwona flaga. Nie tylko gdybym sama była 16-latką czy bliskim takiej 16-latki, ale nawet gdybym miała być - jako dorosła - partnerką człowieka, który wcześniej spotykał się z dzieckiem lub przejawiał zainteresowanie dziećmi.
    • yiliyane
      Trochę tak, trochę nie. Jeżeli kobieta jest olśniewająco piękna, przeciętny mężczyzna może być nią onieśmielony i nie chcieć zagadać, bojąc się odrzucenia z powodu bycia w niższej lidze. Pięknością chętniej zainteresują się przystojni i/lub bogaci mężczyźni, ale ci stanowią tylko ułamek społeczeństwa - w dodatku część z nich, mimo swojego statusu, nie jest, jako partner, zbytnio wartościowa. Może się zdarzyć, że piękność żyjąca nie w wielkich metropoliach, nie mająca zbyt wielu kontaktów towarzyskich, szczególnie w wyższych sferach, nie zostanie zauważona przez mężczyzn o wyższej pozycji, którzy nie będą peszyli się na jej widok. Może się zdarzyć, że piękność, która ma kontakty w wyższych sferach, będzie przyciągała jedynie mężczyzn złego charakteru. Nie zgodzę się natomiast ze stwierdzeniem, że najpiękniejsza kobieta ma najmniejsze szanse na zdobycie wartościowego mężczyzny. Najtrudniej jest brzydkim kobietom, bo tych nie chcą ani bogaci i przystojni, ani nawet przeciętni.
    • yiliyane
      Powody, dla których kobiety zwykle wybierają starszych mężczyzn są te same od tysięcy lat. Starszy mężczyzna jest dojrzalszy i lepiej sytuowany niż rówieśnik/młodszy mężczyzna. W przeszłości nacisk był kładziony bardziej na majątek, obecnie, mam wrażenie, na dojrzałość. Ale to jest pewna generalizacja. Nie każda kobieta wybierze starszego mężczyznę. Od każdej reguły są przecież wyjątki. A od tej - w dzisiejszych czasach - mam wrażenie, że jest całkiem sporo wyjątków.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Serdecznie z tego miejsca pozdrawiam Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Buziaczki <kiss> <kiss>
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Witam Was ponownie po rocznej nieobecności.
      · 5 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Ku pamięci wszystkich naszych bliskich, którzy nie mogą - już nie - zasiąść z nami do wigilijnego stołu i dla wszystkich tych, którzy musieli w kończącym się właśnie roku z kimś pożegnać. Czasami nie to, co jest, a to czego nie ma jest bardziej niż to, co jest.
      · 0 replies
    • Pizzaro

      Pizzaro

      Czy jest tutaj życie?
      · 3 replies
    • _Balladyna_

      _Balladyna_

      idę pogadać z siostrą

      · 0 replies
  • Popular Contributors

    1. 1
      yiliyane
      yiliyane
      7
    2. 2
      Kerosine
      Kerosine
      3
    3. 3
      kasia_demańska
      kasia_demańska
      1
    4. 4
      Xantos
      Xantos
      1
  • Top użytkownicy (7 dni)

    yiliyane
    yiliyane
    30 posts
    Kerosine
    Kerosine
    17 posts
    wardrum
    wardrum
    14 posts
    Gloria
    Gloria
    10 posts
    Martusiaaaaaa92
    Martusiaaaaaa92
    5 posts
    Adam3344
    Adam3344
    4 posts
    Xantos
    Xantos
    4 posts
    kasia_demańska
    kasia_demańska
    3 posts
    nunca
    nunca
    2 posts
  • Top użytkownicy (miesiąc)

    Kerosine
    Kerosine
    48 posts
    yiliyane
    yiliyane
    45 posts
    wardrum
    wardrum
    39 posts
  • Top użytkownicy (rok)

    Kerosine
    Kerosine
    457 posts
    yiliyane
    yiliyane
    396 posts
    Gloria
    Gloria
    127 posts
×
×
  • Create New...
Please Sign In or Sign Up