Black Haze

Zakaz handlu w niedziele

Recommended Posts

Uważacie, że to dobry pomysł by wszelkie supermarkety, centra handlowe itp były nieczynne w niedziele?

Popieracie przeciwników którzy uważają, że rząd nie może im nakazać kiedy mają robić zakupy czy może zwolenników, którzy są za tym, żeby był jeden dzień w tygodniu kiedy wszyscy mają wolne a ekspedientki mogą spędzić ten czas z rodziną?

Czy zamknięcie galerii w niedziele naprawdę tak bardzo zdezorganizowało by życie Polaków czy po prostu to wymówka dla osób, dla których jedyną rozrywką w wolny dzień jest włóczenie się po sklepach?

Czekam na Wasze opinie : )

Share this post


Link to post

Ja jestem za tym aby były zamknięte. W sumie to w nosie mam jaki miałoby to wpływ na sytuację ekonomiczną tego chorego kraju :)

Mam wielu znajomych, którzy muszą iść do pracy w niedzielę i to naprawdę nie jest dla nikogo komfortowa sytuacja. Powinniśmy przyjąć model niemiecki, zakupy można zrobić w piątek czy sobotę.

Jestem jednak za tym by w niedzielę otwarte były punkty gastronomiczne. Ogólnie byłoby spoko gdyby ludzie więcej ze sobą wychodzili, przebywali, rozmawiali.

Share this post


Link to post

A ja wolę sklepy czynne w niedziele, ludzie bardzo często cieszą się z tego dodatkowego dnia pracy bo to przecież też są pieniądze, a nie każdy jest milionerem. Myślę że jak komuś czegoś nagle w domu zabraknie to powinien móc przejść się do najbliższego spożywczaka i to kupić. Dobrze jest jak jest, nie wiem po co to kombinowanie. Można rozwiązać to w inny sposób - zatrudniać w niedziele inne osoby niż przez resztę tygodnia.

Share this post


Link to post
A ja wolę sklepy czynne w niedziele, ludzie bardzo często cieszą się z tego dodatkowego dnia pracy bo to przecież też są pieniądze, a nie każdy jest milionerem.

Niestety nie zgodzę się z Tobą, sama pracowałam w takim systemie i uwierz mi, że pensje sprzedawców są takie same, niezależnie od tego czy pracują w niedziele czy nie. Niedziela jest traktowana jak każdy inny dzień tygodnia, w zamian za to jest wolny jakiś dzień w tygodniu więc naprawdę nie ma tu mowy o większej pensji.

Share this post


Link to post
Niestety nie zgodzę się z Tobą, sama pracowałam w takim systemie i uwierz mi, że pensje sprzedawców są takie same, niezależnie od tego czy pracują w niedziele czy nie. Niedziela jest traktowana jak każdy inny dzień tygodnia, w zamian za to jest wolny jakiś dzień w tygodniu więc naprawdę nie ma tu mowy o większej pensji.

To już chyba zależy od sklepu, bo znam przypadki gdzie do pensji jest rozliczanie za każdy dzień pracy. W każdym razie z tego co napisałaś wynika że tak czy siak ma wolny inny dzień, więc tym bardziej nie rozumiem problemu. ;)

Share this post


Link to post

Prywatnie - nie mam żadnego problemu z tym, żeby w jeden dzień w tygodniu się powstrzymać od zakupów.

Uważam, że niektóre potrzeby są sztucznie napędzane i sprowadzenie człowieka wyłącznie do roli pracownika, nie bacząc na inne jego potrzeby jest skurwysyństwem.

W praktyce, jako osoba prze tydzień roboczy dość mocno zajęta - faktycznie zakupy zostawiam zazwyczaj na weekend. Co nie wyklucza tego, że szkoda mi strasznie tych ludzi za kasą i czuję się niewygodnie będąc wtłoczoną w system "w ciągu tygodnia zarabiaj - w weekend wydawaj". Wierzę, że jest to na poziomie "ludzkim" jednak kwestia przyzwyczajenia, przeorganizowania. Banki, urzędy, biura- działają 5 dni w tygodniu i nikt się nie piekli.

Ale zupełnie inaczej jest na poziomie biznesu.

Już pojawiły się głosy i niestety w nie wierzę, że zmniejszenie dyżurów w ciągu tygodnia zmniejszy również ilość zatrudnionych osób i niekoniecznie pozytywnie wpłynie na system zmianowy.

Nie mówiąc już o co weekendowych "festynach" w centrach handlowych, gdzie właśnie najczęściej w niedzielę odbywa się festiwal konsumpcji i w obliczu ogromnej kasy wyciskanej w ten właśnie dzień zmęczenie pracownika jest po prostu ignorowane.

Generalnie mam wrażenie, że w prawie pracy jest straszny burdel, zasady zatrudnienia niejednokrotnie są fikcyjne i przydałoby się tę sprawę uporządkować (albo przynajmniej do tego dążyć), choć nie wiem czy akurat tak mocnym posunięciem jak kompletne wycięcie dnia handlowego z tygodnia.

Share this post


Link to post
Niestety nie zgodzę się z Tobą, sama pracowałam w takim systemie i uwierz mi, że pensje sprzedawców są takie same, niezależnie od tego czy pracują w niedziele czy nie. Niedziela jest traktowana jak każdy inny dzień tygodnia, w zamian za to jest wolny jakiś dzień w tygodniu więc naprawdę nie ma tu mowy o większej pensji.

To już chyba zależy od sklepu, bo znam przypadki gdzie do pensji jest rozliczanie za każdy dzień pracy. W każdym razie z tego co napisałaś wynika że tak czy siak ma wolny inny dzień, więc tym bardziej nie rozumiem problemu. ;)

Problem w tym, że każdy kto ma rodzinę chciałby mieć ten jeden dzień wolny razem z mężem/żoną, dziećmi i gdzieś wyjechać np, albo chociaż posiedzieć w domu wspólnie zamiast mieć wolne np w czwartek kiedy wszyscy inni są w pracy czy w szkole.

Share this post


Link to post
Problem w tym, że każdy kto ma rodzinę chciałby mieć ten jeden dzień wolny razem z mężem/żoną, dziećmi i gdzieś wyjechać np, albo chociaż posiedzieć w domu wspólnie zamiast mieć wolne np w czwartek kiedy wszyscy inni są w pracy czy w szkole.

I teraz należy się zastanowić czy tylko w sklepach ludzie pracują w niedziele? Zaraz wywołałoby to oburzenie innych pracujących, zamykanie jednych zakładów pracy nie jest społecznie sprawiedliwe, np. pracownicy stacji benzynowych też by może chcieli wyjść z rodziną w niedziele. Też zamkniesz? Jak dla mnie zły argument.

Share this post


Link to post
Niestety nie zgodzę się z Tobą, sama pracowałam w takim systemie i uwierz mi, że pensje sprzedawców są takie same, niezależnie od tego czy pracują w niedziele czy nie.

Dokładnie. Co tu dużo gadać, w większości przypadków sprzedawcy pracują za minimalną krajową, więc wolna niedziela nic by tutaj nie zmieniła w kwestii pracy. No bo albo godzinówka by się minimalnie zwiększyła, albo ilość godzin uległa zmianie. To raczej nie działa tak, że 4 przepracowane niedziele = 4 dniówki więcej. Już nie wspomnę o tym, że stawki weekendowe powinny być większe, bo znaczna część pracodawców na to szcza.

Share this post


Link to post
Problem w tym, że każdy kto ma rodzinę chciałby mieć ten jeden dzień wolny razem z mężem/żoną, dziećmi i gdzieś wyjechać np, albo chociaż posiedzieć w domu wspólnie zamiast mieć wolne np w czwartek kiedy wszyscy inni są w pracy czy w szkole.

Dokładnie. Sama pracowałam przez jakiś czas w markecie, dla mnie praca siedem dni w tygodniu (bo taki był tam system, że w miesiącu miało się tylko dwie niedziele wolne) nie stanowiła problemu, bo wiadomo, jestem młoda i chciałam sobie dorobić, ale jak widziałam te zapracowane kobiety-matki, które nie miały czasu w niedzielę, żeby iść do kościoła z rodziną, to naprawdę serce mi się ściskało. Pewnie można by to jakoś lepiej zorganizować, żeby pracownicy mieli więcej czasu w tygodniu kosztem tej niedzieli, ale prawda jest taka, że właściciele takich marketów wyzyzkują ile się da swoich pracowników i mało ich obchodzi, że ktoś nie ma czasu na nic poza pracą w ich miejscu.

Share this post


Link to post

Ale jest coś takiego jak ramy czasowe jak ktoś pracuje w jedną niedzielę to ma wolny dzień w tygodniu, jak zamykać sklepy w niedzielę to również dworce, restauracje, kina, telewizje wyłączyć i stacje radiowe, zatrzymać pociągi, Policja niech też zrobi sobie wolne.

Dlaczego sprzedawcy(pracownicy) mają być uprzywilejowani?

Oczywiście to ironia.

Share this post


Link to post

A ja uważam, że należałoby zamknąć sklepy w niedziele. W pensjach pracowników nic to nie zmienia, a to, ze wg prawa pracy co któraś niedziela powinna być wolna to też absurd. Moja mama pracująca w sklepie (nie na kasie, tylko trochę wyżej) nie ma czegoś takiego jak 2 niedziele wolne w miesiącu (oczywiście nie wspominam tu nawet o weekendzie, bo o tym nie ma co marzyć). Jej "niedziela" wypada np. we wtorek - gdzie pracuje mój tata, a ja idę do szkoły - tak więc ja z mamą rzadko się widuje (ponieważ chodzi z reguły na 2. zmianę).

Jeżeli ludzie bardzo nie chcą zamykania sklepów w niedzielę, to niech chociaż rząd zagwarantuje te 2 niedziele wolne.

Moja rodzina nauczyła się robić zakupy raz w tygodniu - nie jest to niedziela, tylko czwartek. Raczej nie wychodzimy do sklepu w inne dni tygodnia i (o dziwo!) da się żyć.

Share this post


Link to post
Uważacie, że to dobry pomysł by wszelkie supermarkety, centra handlowe itp były nieczynne w niedziele?

Dla mnie to totalnie poronione i mam nadzieję, że nie dojdzie do skutku. Ja robię zakupy głównie w niedzielę, bo wtedy mam najwięcej czasu, żeby połazić po sklepach. Również, jeśli umawiam się z mamą, że pójdziem na zakupy to najczęściej jest to niedziela - wtedy obie mamy najwięcej czasu.

Nie uważam tego za brak szacunku dla ekspedientów. Sama nie raz pracowałam w niedzielę i to dzień, jak co dzień.

Nie obchodzi mnie budżet, dzień wolny dla ekspedientów. Nie mieszkam na wsi, gdzie jedyny spożywczak otwiera się na godzinę po mszy i to i tak wzbudza trwogę u ciotek.

Nie wierzę, nie święcę niedzieli, a i tak mamy dużo dodatkowych dni wolnych w roku.

Share this post


Link to post

Idiotyzm, to tylko jeszcze bardziej załamie naszą gospodarke. JAk ludzie chcą chodzić w niedziele na zakupy to nie powinno być atkiej siły która mogłaby im tego zakazać. Państwo nie może wychowywać jednostek.

Tyle

Share this post


Link to post

Dla mnie to jest chore.

Dlaczego tylko o te sklepy działające w niedziele jest taki hałas? Dlaczego pracownicy innych zawodów nie domagają się wolnych niedziel? Rodzinę ma większość ludzi, większość chce z nią spędzić dzień wolny od pracy czy szkoły. Tylko...co z tego?

Jestem zdania, że każdemu może się przydarzyć, że coś mu się w domu skończy i powinien mieć prawo to dokupić, nieważne w tym momencie, czy jest poniedziałek rano, czy niedziela po południu. Ma prawo, tyle. A niektórzy naprawdę czas mają tylko w niedziele.

Share this post


Link to post

W Niemczech udaje im się zyć bez zakupów w niedzielę - poza tym wystarczy zaplanować co chcemy w tym dniu robić, co ugotować itp. a do tego no błagam jak Ci zabraknie cukru/mąki/jajka to chyba można pójść do sąsiada i pożyczyć...

Share this post


Link to post

Nie ma co ukrywać, że tu nie chodzi o coś więcej niż o religię.

Przede wszystkim nasza gospodarka leży, wprowadzenie takiego zakazu jeszcze bardziej ją pogrąży, zmniejszą się wpływy z podatków bo np. po niedzielnym spacerze nie będzie można wejść sobie do sklepu i kupić czegoś do picia. W dodatku, kilka osób w każdym supermarkecie w kraju zostaje bez pracy, bo po co pracodawcy tyle pracowników, jeśli trzeba pracować kilkanaście godzin mniej w tygodniu.

Co do tego, że ludzie chcą spędzić czas z rodziną, przykro mi, ale dlaczego pracownicy w sklepach mają mieć lepiej od pracowników stacji benzynowych czy komunikacji miejskiej? Oni nie chcą spędzać czasu z rodziną?

W dodatku jest wiele zawodów gdzie trzeba pracować nawet w święta, ciężko sobie wyobrażać by strażacy czy lekarze nie pracowali z tego powodu. I nikt się nie skarży, czy nie narzeka bo każdy wie, że szpital musi być otwarty. Duże sklepy mają ustawowy zakaz handlu w te dni, pracownicy mają wolne.

Co do stwierdzenia, że ludzie chcą pójść na mszę, a praca to uniemożliwia, Polska nie jest państwem kościelnym, są obywatele dla których z racji innej wiary, inne dni tygodnia są ważne więc im też powinno się przyznać dni wolne. Jeśli ktoś odczuwa potrzebę uczestnictwa w mszy to są one od rana do wieczora, można bez problemu się dopasować.

Co do przykładu, że Niemcy tak mają i świat się nie zawalił, cóż Niemcy mają też legalną aborcję i również świat się nie zawalił. A niech tylko nasza lewica spróbuje coś pisnąć na ten temat to prawica dostanie spazmów.

Share this post


Link to post

Zgodzę się z tym, że zakupy można odłożyć na inny dzień. Przyznam jednak, że niedziela to jeden z nielicznych dni, w które mogę pojechać do Centrum Handlowego. Pójść na zakupy, wybrać się do kina. Nie jestem osobą wierzącą. Dlatego nie rozumiem dlaczego ma się to odbywać kosztem moich potrzeb, a przy tym doprowadzić do zmniejszenia zatrudnienia i innych konse pracy. Nie zapominajmy o tym, że nie żyjemy w państwie wyznaniowym. Dla wielu osób niedziela to normalny, pracujący dzień.

Share this post


Link to post

Jestem przeciw takiemu pomysłowi, przede wszystkim z powodów ekonomicznych, mamy kryzys, popyt wewnętrzny się dławi a taka ustawa jeszcze go bardziej zdusi. Chyba tylko ludzie nie wiedzący co się dzieje w gospodarce chcą takie pomysły forsować. Kolejnym nie korzystnym efektem jest odbicie się finansowe u pracowników jak i liczba potrzebnych etatów, wszystkie argumenty związków są o dupę rozbić jakoby bronią pracowników bo ktoś pracujący w handlu chyba ma świadomość pracy w niedzielę przy czym nie pracują w święta jak pracownicy stacji benzynowych, policji itp.

Share this post


Link to post

Moja mama pracuje w sklepie - tata w komunikacji miejskiej. Obydwoje mają niedziele pracujące, jednak tata ma zagwarantowane dwa WEEKENDY (nie tylko niedzielę) wolne, a mama .. może wtorek, może środę...

Wracając do spraw religii - święta takie jak Boże Ciało, Zielone Świątki itp. są wolne i nikt nie ma nic przeciwko temu (mimo, że dla wielu osób religia nie jest ważna). A jak patrzę jaki jest ruch przed jednym dniem, w którym jest zamknięty sklep, gdzie ludzie kupują jedzenia jakby na dwa tygodnie go zamknęli - i po tym dniu znowu są niebotyczne kolejki, to mam wrażenie, że to jeszcze bardziej napędzi gospodarkę.

Share this post


Link to post

Raczej jestem przeciwna. Zdarza się, że nawet w niedzielę czegoś zabraknie i trzeba coś dokupić. Niby można zrobić te zakupy w sobotę czy w jakiś inny dzień, ale jednak ja wolę mieć możliwość pójścia do sklepu także w niedzielę. Czasami na przykład przyjdzie ktoś niezapowiedzianie i opcja szybkiego skoczenia do sklepu po ciastka, lody czy piwo jest bez wątpienia przydatna. Zresztą dla wielu ludzi niedziela jest dniem jak każdy inny, dlaczego niby nie mogliby zrobić wtedy zakupów? A co z tymi co pracują w tygodniu i niedziela jest jedynym dniem gdzie mogą pójść np. do centrum handlowego? A kwestia pracy sprzedawców w niedzielę? Moja mama często pracuje nie tylko w niedzielę, ale także w różne święta, po 12 godzin i co? Ona nie ma innego wyjścia, nikt się nad nią nie lituje, jest wiele instytucji, których nie można zamknąć na niedzielę, a w końcu ktoś musi tam pracować.

Share this post


Link to post

Odkąd pracuje w podobnym trybie to otwarte sklepy w niedziele są dla mnie wybawieniem. Obecnie nie za bardzo interesuje mnie jaki mamy dzień tygodnia. Jeśli nie mam zjazdu to każdy weekend spędzam w pracy. Ostatni wolny weekend taki o, dla siebie, miałam w sierpniu bodajże. Z racji tego, że każdy dzień dla mnie jest pracujący ja go tak traktuje pod względem planowania wszystkiego. Chodzę do sklepu prawie codziennie i w niedzielę też. W święta też pracuje ale tu na pewno nikomu nie każe przebywać w sklepie.

Mam jednak zasadę, że nie ruszam wtedy na łowy ciuchowe/kosmetykowe etc. To sobie daruje. Tylko spożywcze i tylko jak naprawdę muszę.

Ogólnie - staram się robić zapasy, mieć wszystko ale zdarzyło mi się szukać otwartego sklepu w święto Trzech Króli - zapomniałam, że w ogóle takie święto jest. Dziękowałam, że jednak ktoś siedział w sklepie.

Share this post


Link to post

Nie mam nic przeciwko temu, żeby można było móc sprzedawać w niedzielę. Niestety, nie każdy z nas pracuje od poniedziałku do piątku, wiele osób musi dodatkowo w sobotę odwiedzać swoje stanowisko pracy i niedziela czasami jest jedynym dniem, kiedy człowiek zrobi zakupy. Zmieniły się czasy, rynek pracy również i nie ma co porównywać to, co było kiedyś. Trzeba przystosować się do obecnych panujących warunków i przyjąć do wiadomości, że handel w niedzielę i święta jest czymś normalnym.

Share this post


Link to post

Dzisiaj nie mam z tym problemu, żeby nie pójść awaryjnie w niedzielę do sklepu. Ale wiem jak to jest mieć małego brzdąca w domu i czasami wyskoczenie do sklepu po pampersy było koniecznością. Zważywszy na fakt, że ciężko mi było ocenić ile tego w dany dzień pójdzie. A nuż dziecię będzie chciało robić matce częste niespodzianki, no to czynny sklep w taki dzień jest wręcz wybawieniem. Wiem, że takie rzeczy można tez kupić w aptece, ale też nie zawsze są otwarte i to jest myślę spory problem.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    There are no registered users currently online

  • Recent Status Updates

    • Shady-Lane90

      Shady-Lane90  »  Kalafior_Grozy

      Jak się nazywa ten większy dzyndzel, co się go zakłada na mniejszy dzyndzel przy słuchawkach? Takie to samo, ale większe braciszku.  
      · 1 reply
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Nie ma to jak świętować 30. rocznicę odzyskania wolności, która jeszcze nie przyszła.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      · 0 replies
    • Borowy

      Borowy

      Witajcie, mam do Was ogromną prośbę... potrzebuje wypełnionych ankiet do badań naukowych... na koniec maja mam termin oddania. Temat Tabu - SEKSUALNOŚĆ, dlatego rodzice do których kierowałem tą ankietę nie chcą mi jej wypełniać, choć uważam, że nie ingeruję w ich życie intymne. 2 miesiące temu ankieta już istniała online, a dostałem tylko 4 odpowiedzi :c Zajmie od 5 do 10 minut. Prawie wszystkie zadania zamknięte.
      Musielibyście wcielić się w rodzica, który ma dziecko z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. Ankieta jest oczywiście anonimowa.

      https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSc35FjqvALX9OYdkmC8p4LFMjfvp9sEyGFAuHiG6MCFurqWBQ/viewform?fbclid=IwAR0BBy3Clovc9HZH-pMkOzC8sUF6UJ-LuOPcDC2HSLdZsHL_dVYN5zb9mzE
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy

      Czy posiadanie "judasza" w drzwiach to już antysemityzm?
      · 3 replies
  • Posts

    • Kerosine
      Książka, którą aktualnie czytasz
      Pozycja z rodzaju "fraszki-igraszki", ale skoro już zgłębiać jakąś dziedzinę to kompleksowo - nawet takie tytuły znajdują swoje miejsce na jednej z moich ulubionych [ostatnimi czasy zdecydowanie najulubieńszej] półek tematycznych.
    • Martusiaaaaaa92
      Witam
      Cześć, Sandra Oby Twoja przygoda z tym forum była długa i udana
    • Kalafior_Grozy
      O czym teraz myślisz?
      Miałem ze znajomym niezły ubaw ostatnio gdy jego Hyundaiem i20 powolutku jeździliśmy około godziny 21-22 po osiedlowych dróżkach
    • obrona1
      oficjalny program UE
      Zaznaczam, tutaj jest mowa nie o jakichś tekstach, których przywoływanie stoi w sprzeczności z prawem, ale o oficjalnie zatwierdzonych i obowiązujących deklaracjach Unii Europejskiej. W marcu 2017 została opublikowana Biała księga w sprawie przyszłości Europy, która następnie została zatwierdzona przez głowy państw UE (Polskę reprezentowała Beata Szydło) w Deklaracji Rzymskiej. Jedynym wskazanym w Białej księdze dokumentem programowym jest "Manifest z Ventotene" napisany w 1941 roku przez w
    • Shady-Lane90
      za czym tęsknisz?
      za szczęściem.