Kerosine

Smaki Waszego dzieciństwa

Recommended Posts

Jakie potrawy/produkty są dla Was jednoznacznym kulinarnym wspomnieniem dzieciństwa? Czy wciąż zdarza Wam się je jadać czy z różnych względów [np. sklepowej niedostępności] już na zawsze pozostaną związane jedynie z tym okresem Waszego życia? Zdarzyło Wam się kiedyś ponownie skosztować po dłuuugiej przerwie jakiegoś przysmaku z dzieciństwa i z rozczarowaniem stwierdzić, że dziś smakuje już zupełnie inaczej [nawet jeśli teoretycznie nie powinien]?

Share this post


Link to post

IMG_0357.JPG

nie widziałam tego ale znowu chetnie bym.. 8) , chcialam znalesc jeszcze apacze w czekoladzie ale nie ma zdj w googlach :)

Share this post


Link to post

Uaaa, dużo kojarzy mi się z dzieciństwem. Między innymi te produkty:

1. 4turbo.jpg

2. MilkWay%2BMagic%2BStars.jpg

3. oranzada_biala_330ml.jpg

Z jedzenia to kanapki "szkolne", "sos z mięsem" w wykonaniu taty - niedzielny obiad. : P Tyle przychodzi mi teraz do głowy.

Chciałabym jeszcze raz zjeść gwiazdki. :3

Share this post


Link to post

Dumle_orig_newdesign.png

krem-czekoladowo-orzechowy-czeko-tubka-wedel-8-x-8g-Full.jpg

danone-danonki-vanilia-4x50g-1090.jpg

vibbob.jpg

I wiele innych, ale te 4 przysmaki najbardziej...

Dziś już niczego z tego nie jadam. Dumli nie ma, Czekotubek nie ma, Danonki nie smakują mi już wcale, Vibovit - jakoś tak, po prostu przestałam.

Share this post


Link to post

Danonki, multistanstol ( czy jakoś tak ), marsjanki, vibovit, guma turbo ;p

Share this post


Link to post

karr, podpieprzyłeś mi multi SAANOOOSTOOOL! :mrgreen: często nucę ten moment z reklamy syropu. Był żółciutki, słodki i pyszny!

10609.jpeg

uwielbiałam!

I jeszcze chleb z masłem i cukrem! Albo chleb zasmażany na patelni i sypany solą :3 Smak dzieciństwa - uwielbiałam.

A na wsi barszcz z ogórków i śmietanopodobnej wody, a do tego ziemniaki ze skworkami. jami jami.

Share this post


Link to post

To ja trochę "przyspamię" :mrgreen:

Tak na słodko, wspomnienia ze sklepiku szkolnego w początkach podstawówki:

0fb6cfbec1a9d5c5e70bff766.jpg

14693.jpg

i-lizak-pudrowy-125-szuk.jpg

img_144d6541-ec34-4c9e-9bcc-e0a1e2a9eb0c_orig.jpg

872_01_9677.jpg

4ebe2fe677f6b.JPG

Fritt.JPG

oranzadka-napoj-w-proszku-o-smaku-truskawkowym-4237.jpg

I danonki, nawet lody się z nich robiło:

305_Danonki-4x_std_trusk_9210.jpg

Żółte maliny, każdego lata, u babci, prosto z krzaka, niestety dziś już nie ma ;<

0d7edf43fbc8b4bdfc5fff510c2a8901.png

Tak samo poziomki, i agrest, nie pamiętam kiedy jadłam ostatnio takie cuda:

jak_uprawiac_truskawki33.jpg

agrest-rodnik.jpg

Plus sos mamy, którego już nie robi, zapomniane ciasta, chleb z cukrem, nutella i wieeeeeele innych ;>

Share this post


Link to post

Wiele smaków już wymieniliście, więc powtórzę się.

Oranżada, od "białego" po czerwony kolor. Zawsze chodziło się do sklepu na roku w sąsiedniej wsi z mamą bratem i kuzynostwem. Piliśmy ten napój siedząc i rozmawiając na ławce w sklepie lub na zewnątrz. Dość często tam chodziliśmy, a potem sklep zamknięto

Frugo, który teraz powrócił.

Dumle

oranżadki w proszku, które częściej zjadano niż pito po rozpuszczeniu

Danonki

Chipsy Maczugi, sentyment wielki mam do dziś <3

Chipsy Lays i inne, które wciąż są obecne. kupowaliśmy je najczęściej po to, aby zbierać pokemony inne tego typu rzeczy :mrgreen:

Gumy w kulkach

Rzodkiewki i truskawki przy okazji zbierania

Chleb z masłem i solą lub solą i pieprzem. Zawsze jak prosiłam o zrobienie mi chleba to przeważnie z tym, albo z ogórkiem i solą. Często tez prosiłam, aby krojono mi chleb w kostki <3.

Sentymentalnie się zrobiło :D

Jak coś mi się przypomni to dorzucę.

Share this post


Link to post

Musiałabym powtórzyć prawie wszystko co tu wymieniliście, więc tylko dołożę:

bj01ODAxMTY1OCZhbXA7cz12aHMmYW1wO2Y9LUNvZmZlZV9Qcm9tb3Rpb25fT3JhbnphZGFfcG9tYXJhbmN6b3dhXzE1X2dfRnVsbC5qcGc7c15rdWNobmlhO3FeMC44O21edHJ1ZTtjXnRydWU=

1341601494.6595.jpg

z9625696Q.jpg

10galcukr1.jpg

1234567_38_400x400.jpg

Uwielbiam takie tematy : )

Share this post


Link to post

Całe worki tych czekoladek przysyłał nam swego czasu wujek z USA.

hersheys-kisses-chocolates-1907-from-030e282ac.jpg

snaki+spo%C5%82em2.jpg

U babci w kuchni, mnóstwo tych oranżad. Zawsze, gdy do niej przyjeżdżałam, pierwsze co, to brałam swoją butelkę.

nagroda_dla_buskowianki003.jpg

29313.jpeg

633933793372485081.jpg

ZVAKE16_374649S0.jpg

Share this post


Link to post

Oprócz tego, co już wyżej wrzuciliście dodam od siebie jeszcze:

malteser.jpg

big.82062.21BA972A-3CCF-4988-88EA-F03C3594D7C0.jpg

trollimaeusespassschaum.jpg

bubble.JPG ----ta zielona kwachowa była mega <3

97100330.jpg

25344

I były jeszcze takie batoniki - coś jak te od kinder - tyle, że z Różową Panterą i miały w środku coś takiego, dawało uczucie "strzelania" na podniebieniu.

I nie mogę znaleźć lodów śmietankowych - takich z krówką na opakowaniu.

Share this post


Link to post

Najtańsze (i najlepsze) lody świata, były za parenaście groszy jeśli się nie mylę.

012591822.jpg

Czemu ich już nie ma?!

ad2adc.jpg

Przysmak wszystkich.

images?q=tbn:ANd9GcQwatrKRqjGSrOnRMtFQlRUrLOelL_EaC5SV4zxM_DHZulxK817

Lizaki z gwizdkiem, były superowe! Kupowało się głównie dla tego gwizdka :mrgreen:

00029654.jpg

Mniam mniam <3 Najlepsze czekoladowe i karmelowe, chociaż w sumie każde dobre! :D

259164.jpg

Share this post


Link to post

Kto pamięta tego dziadka ten wie, że to były najlepsze paluszki rybne. [*]

captain_birdseye2.jpg

images?q=tbn:ANd9GcTs6qAeHVf0oZN4ansAK-PvfIYUnvZtpn9TKeXgE1W-dFjeIHv21A

kominek-chicago032-576x768.jpg

Mój ulubiony lód ever, wciąż można je dostać w sklepach:

Kaktus-40973-big.jpg

Share this post


Link to post

Dużo rzeczy mi poprzypominaliście. Nie będę powtarzać.

Pamiętam też takiego batona, nie wiem czy jeszcze można go kupić.

big.1168971.21B87CFE-9115-4C19-B3EC-0913BE6FE36F.jpg

Ten ciągle funkcjonuje w sprzedaży, też mi się z dzieciństwem kojarzy.

296_01_7792.jpg

Share this post


Link to post

O właśnie. Co ja bym dała za słoik Snickersa.

Babciny pleśniak. Wiele bym dała teraz za niego.

Chleb z masłem i cukrem.

Makaron obtoczony cynamonem.

Racuchy z jabłkami.

Wata cukrowa sprzedawana na miejskim basenie za złotówkę.

Kogel mogel.

Lody Family Frost

Tzw. murzynki, czyli ciepłe lody.

Czerwona lub pomarańczowa oranżada sprzedawana w sklepiku szkolnym.

Gumy 'kulki'.

Gumy Turbo. Szczególnie ta długa.

Oranżadki w proszku! Absolutny hit!

Chipsy duszki.

Wielkie żelki sprzedawane w pojedynczych sztukach w kształcie dinozaurów. Zawsze 'naklejałam' je na rękę, a później lizałam.

Gwiazdki magic star Milky Way

Huba Buba

Dumle

Lody o smaku gumy do życia, kolorki, kaktusy. Także te wodne, wyciskane lody o smaku coca coli.

Gumy mino

Frugo

ee6fc4aaa62778479a64d4d8c91b63a4.jpg

1353691746_obmwgx_600.jpg

4ebe2fe677f6b.JPG

28bbb388e33d8f0fdebf4d925bfb3729,62,37.jpg

08b6907dfb886dbda0e006bc6196deb7,62,37.jpg

f8e1af66523b3ff2be4b5357d7f13ae5.jpg?1330725305

coffee-promotion-oranzada-pomaranczowa-15-g-full-815.jpg

Share this post


Link to post

Wspaniały temat. Miło było choć przez chwilę wrócić do czasu, kiedy bez skrępowania pochłaniało się Snickersa ze słoika. Obowiązkowo dużą łyżką, która ledwo mieściła się w ustach. To były czasy...

Oprócz wspomnianego Snickersa, którego chyba nie można już dostać nigdzie, bardzo smacznie wspominam rogaliki Star Foods. Mięciutkie, nie capiły chemią jak 7daysy, w środku pyszne orzechowe nadzienie. Szkoda, że dawno już zostały wycofane z produkcji.

Milka Magic Stars - uwielbiałam je. Czekotubek mogłam zjeść ze trzydzieści, ale nie kojarzę ich bezpośrednio z dzieciństwem, bo 'wyszły' znacznie później. Czekoladowe lody Bambino - bez nich nie było spaceru. W podstawówce nagminnie kupowałam Andruty, które obecnie można jeszcze dostać w sklepie, ale nie smakują już tak jak kiedyś. ;)heill przypomniała mi o gumach Mino - smakowały wybornie. A chipsy CHIO o smaku hot doga były przepyszne! Nałogowo piłam Frugo - chyba dzięki reklamie Baryłą. ;)

Wspaniałe czasy, teraz już chyba nic nie smakuje tak jak kiedyś, np. Nutella. Kiedyś czuć było orzechy, teraz bardzo się zepsuła. Sama już nie wiem czy zmieniło się coś w składzie, czy po prostu jako dzieci bardziej doceniamy słodkości.

Share this post


Link to post

Ze słodkości najlepiej pamiętam batoniki WW, Dumle, gwiazdki i batoniki od Milki Way, czekoladki Mleczna Kraina oraz przepyszne czekolady, które prosto z Niemiec przywoziła nam córka sąsiadki.

Poza tym:

bawarka i kawa zbożowa z dużą ilością mleka, czyli moje dwa ulubione śniadaniowe napoje.

kogel mogel

kluchy na parze z owocami

kompot z dyni

lane kluski na mleku

czerwone porzeczki lub truskawki gniecione/miksowane z cukrem

mini makarony w kształcie jakichś postaci z bajek, które najczęściej jadłam z mlekiem

grysik z owocami z kaszy manny, lub kukurydzianej

czekodżemi jagodowy

racuchy z jabłkami lub bananami

Share this post


Link to post

Ależ odkopane... Cóż...

Nie, nie... Słodycze to rzeczy, które równie dobrze mogę teraz kupić.

Moje dzieciństwo to podpiwek mojej babci, jej dżemy, konfitury... Po prostu praktycznie wszystko co gotowała...

Share this post


Link to post

Oprócz większości przysmaków wymienionych wcześniej przypomniały mi się jeszcze te związane bezpośrednio z domem.

Zacierka na mleku w wykonaniu mamy i babci. Lody owocowe robione z zamrożonego w specjalnych foremkach kompotu. Rodzynki. Chałka z dżemem. Kakao i kawa zbożowa. Kisiel. Omlety na słodko. Rozdziabane truskawki z jogurtem i cukrem. Placki ziemniaczane i racuszki. Rogaliki drożdżowe z musem, murzynek ze znienawidzonymi skórkami pomarańczy. Kluski na mleku, chleb na mleku. Tosty francuskie.

Niektóre z wymienionych przygotowuje czasem babcia, resztę produktów jem raz na jakiś czas, ale to nie to samo co wykonanie mamy - jej dodatki, nasza kuchnia, wszystko co się wiązało z życiem rodzinnym, jego specyfiką. Z racji tego, że nie mam okazji przebywać u rodziców, a że nikt nie odwzoruje tego klimatu, to nie są to już te same smaki. Zwłaszcza, że przecież w tym wszystkim chodziło o fakt, że byłam mała, a te produkty wiązały się nieodłącznie z ciepłem domu, rodziny i tej całej otoczki.

Ach, i jeszcze slush. Pity za granicą, bo jakoś w Polsce mi się nie zdarzało spotkać.

Slush2.jpg

Share this post


Link to post

Racuchy z powidłami

Guma Turbo

Chipsy Biesiadne

Lody świderki

Zupa wiśniowa

Bransoletki z cukierków

Draże kokosowe

Lizaki, mnóstwo lizaków

Share this post


Link to post

Jak zobaczyłam temat to pomyślałam, że wspomnę tylko o rabarbarze i winie mojej babci, którym nabzdryngoliłam się w wieku bodaj sześciu czy siedmiu lat, ale to co tutaj pokazaliście to o kurczę! Cytrynowy vibovit na sucho, albo bobo frut i do tego drożdżówka z makiem - moje śniadanie, które jadłam przez parę ładnych lat podstawówki. Niedziele zawsze należały do lentilek (lentilków?).

Edit. Pamiętam jeszcze, że jak w domu nie było nic słodkiego, albo sklepy były pozamykane, to mama rozpuszczała w garnku cukier i robiła lizaki. :-) A na podwieczorek zwykle była galaretka.

Share this post


Link to post

Ciągle mam w pamięci smak octu. Kiedyś przyjechała rodzina, usiedli do stołu, popijali wódkę, bawili się, śmiali, było fajnie. Jakoś tak wyszło, że wszyscy wyszli, zostało coś w stylu kieliszka z bezbarwną cieczą, mały ja chciał spróbować co tak smakuje dorosłym i łyknął sobie ocet. Do dziś go nie lubię.

Rabarbar, rósł przy domu, szczaw i mirabelki.

Lubiłem jeść kwiaty akacji i jej nasiona. Zabawne.

Share this post


Link to post

Smakowicie się zrobiło jak pomyślałam o smakach dzieciństwa. Są to placki ziemniaczane ze śmietaną i cukrem, barszcz ukraiński, pierogi ruskie. Ze słodyczy ciasto kruche mojej mamy z jabłkami i budyniem. A z kupnych rzeczy czerwona oranżada ze szklanej butelki i guma do żucia Donald. I jeszcze niezapomniany smak czekolad przywożonych z Niemiec.

Share this post


Link to post

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now

  • Who's Online (See full list)

    • Shady-Lane90
    • yiliyane
    • Olga_00
    • Kerosine
    • alegoria
    • dannonka
    • Anarchist
  • Chatbox

    Load More
    You don't have permission to chat.
  • Recent Status Updates

    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 2 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Lato w mieście lesie, wakacje pod sosną.
      · 0 replies
    • Kalafior_Grozy

      Kalafior_Grozy  »  Shady-Lane90

      · 0 replies
    • Kerosine

      Kerosine

      Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
      Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
      W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
      W godzinie – nieskończoność czasu.
      ["how the universe ends is how it begins"]
      · 0 replies
  • Posts

    • Olga_00
      Czy wyglądam ma swój wiek?
      Wiem, że to dziwne. Ale gdy miałam 12 lat mamy mojej koleżanka powiedziała, że ze względu na wzrost wyglądam na 14-15 lat, a siostra wtedy gadała, że na 16 lat wyglądam. W wieku 12-13 lat nie kojarzę żeby ktoś dziecko mi mówił tylko proszę pani. Jak byłam gim brali mnie za lo, jak zaczynałam lo czy gim to myśleli że kończę lo lub gim, pod koniec lo brali mnie za studentkę. W wieku 11-16 lat brali mnie za 2-3 lata starsza rzadziej za rok starsza bądź 4 lata starsza. W wieku 14 lat jakiś gościu po
    • Shady-Lane90
      Wzywam Cię do odpowiedzi!
      Dziękuję Ci @Kerosine za wybór świetnych tematów! Udzieliłam odpowiedzi w obu Z mojej strony nominacja leci do @Kalafior_Grozy. Mój drogi braciszku, proszę o odpowiedź w którymś z poniższych tematów.    
    • Shady-Lane90
      Życie po sąsiedzku.
      W swoim prawie 30-letnim życiu mieszkałam w różnych miejscach. Przez pierwsze kilka lat w domu jednorodzinnym z babcią. Przez kolejne naście - w bloku. W wieku 17 lat zamieszkałam w domu jednorodzinnym, który powstał dzięki samozaparciu i heroicznej pracy mojego taty. W międzyczasie jednak wyprowadzałam się kilkukrotnie - a to na studia, a to do "miłości mojego życia". Na studiach również mieszkałam w domu jednorodzinnym. W Legnicy dzieliłam z lubym małą kawalerkę i przyznam szczerze - trafiał m
    • WszyscyZginiemy
      Zazdroszczę innym...
      Wiary, że coś jeszcze jest po śmierci.
    • Kerosine
      Ludzie emitujący negatywną energię
      Moim zdaniem to kwestia tego, że [wielkie] miasto - ze swym ciągłym pędem, hałasem, zanieczyszczeniem i oddzieleniem od natury - ogólnie stanowi niesprzyjające człowiekowi środowisko. Weekendowa czy letnia poprawa sytuacji jest oczywiście zauważalna, jednak prawdziwą różnicę widać i czuć dopiero po przeniesieniu się w rejony położone daleko od centrum, na rubieża miejskiego molocha lub wręcz do strefy suburban. Osobiście jak najbardziej mogę powiedzieć, że przeprowadzka x lat temu w bardziej ruc